Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Szkoła dzień za dniem

Moderator: Moderatorzy

Jacek

Awatar użytkownika

Ojciec Dyrektor

Posty: 660


Rejestracja:
25-11-2005 12:20

Lokalizacja: Górny Śląsk/Rydułtowy

Post 14-01-2007 22:15

Wiesz nie wiem co miał napisać nauczyciel, bo obawiam się iż była to tzw. "akcja uwaga", polegająca na masowym wpisywaniu uwag dzieciom zaraz po wejściu do klasy na początku lekcji,( taki scenariusz już parę razy się odbył stąd moje podejrzenia).
Tak a propos to wyszedł spod ławki....dlaczego tak myślę... gdyż jest z nami w domu :!:
W życiu nie ma przypadków!
Życie jest jak zły dowcip . Kiedy zaczynasz go rozumieć , smakować wtedy ci go odbierają.
To prawda że młodość marnujesz za młodu , a gdy nauczysz się wreszcie żyć , wtedy jest już po wszystkim.....

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 14-01-2007 22:34

No fajnie, ze wyszedł. Bo weekend pod ławką byłby raczej nieciekawy. :wink:
Moze niektórzy lubią robić taką akcje, kurcze, no różne są zboczenia. Ale tak dla idei chce się ludziom pisać?
Tez czasem piszę rózne, dziwne uwagi swoim uczniom, zeby rodzice po prostu wiedzieli, ze ich dziecko dziwnie sie zachowywało. Bo jeśli siedzi pod ławką przez pół lekcji, bo chce zwrócić uwagę kolegów, lub sie założył z kimś, ze tak zrobi, no to słusznie mu wpisano. Jeśl na ten moment nauczyciel wszedł, a dziecko tam czegos szukało to dziwna taka uwaga "na dzień dobry". Zapytaj nauczyciela, jak to było.

Jacek

Awatar użytkownika

Ojciec Dyrektor

Posty: 660


Rejestracja:
25-11-2005 12:20

Lokalizacja: Górny Śląsk/Rydułtowy

Post 15-01-2007 21:55

Przecież mój Szymon by nie wytrzymał pod ławką cały weekend :wink:
Dziś dowiedziałem się od rodziców że była to jednak tzw. akcja uwaga na dzień dobry... , więc uwagę dostał nie tylko Szymon.
W życiu nie ma przypadków!
Życie jest jak zły dowcip . Kiedy zaczynasz go rozumieć , smakować wtedy ci go odbierają.
To prawda że młodość marnujesz za młodu , a gdy nauczysz się wreszcie żyć , wtedy jest już po wszystkim.....

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 16-01-2007 18:19

Potzrebuje super recepty, pomysłu na tabliczke mnożenia. Nijak nie moge go nauczyć.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 16-01-2007 19:09

nieszki pisze:Potzrebuje super recepty, pomysłu na tabliczke mnożenia. Nijak nie moge go nauczyć.

http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... 4029#34029

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 16-01-2007 20:00

dzieki, nie znalazlam dlatego, ze do dysleksji nie zagladam. Wstyd sie przyznac.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 26-02-2007 10:55

No to mamy nowy semestr. Moje dziecię do szkoły poszło niechętnie, twierdząc, że to męczarnia i po co on ma chodzic i juz zaczynało się mamo, źle się czuje, boli mnie brzuch i głowa. Wspólnie ustalilismy mobilizacje i przetrwanie pierwszego dnia, ja zamian mam trzymać kciuki, że jemu sie uda. Mam nadzieję, że będzie efekt pozytywny. A po szkole spotykam się z pania, żeby omówić zmodyfikowany system punktowy.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 10-09-2007 13:50

Po wakacjach

Wakacje się skończyły, niestety do mojego synka jeszcze nie dotarła ta okrutna prawda.

Przed chwilą dzwoniła do mnie Pani wychowawczyni.
Alan nie pracuje na lekcjach, ma braki w notatkach, przeszkadza w prowadzeniu zajęć, krótko mówiąc "rozwala lekcję".

Mamy założyć zeszyt do wpisywania plusów i minusów.

:(
Nie jest to zbyt miłe.
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 10-09-2007 23:40

No tak, nie jest to miłe. Ale masz fajną wychowawczynię, szybko zareagowała. Taki telefon to dużo lepiej niż sąd kapturowy po miesiącu :D .

Ja po raz pierwszy zaczęłam Marcinowi rok szkolny od concerty (czasami kończyłam z lekami ale jeszcze nie rozpoczynałam) i już widzę, że był to bardzo dobry ruch :) .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 11-09-2007 07:38

Wczoraj Alan uzupełniał zeszyty, niestety udało mu sie przepisać tylko j. polski( galopująca dysgrafia). Zajęło mu to 2,5 h.

Uff, mam dosyć.

Nie lubię szkoły :roll:

[smilie=love sick.gif]
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 11-09-2007 08:03

Wyznam w tajemnicy, że ja też nie lubię...

Wczoraj po raz pierwszy zaczęłam żałować, że tak walczyliśmy o tę szkołę muzyczną. Nauczyciele od instrumentów co prawda bardzo miło Kornika powitali; pani od fortepianu powiedziała mu, że bardzo się cieszy z jego zdanej poprawki... ale już wychowawczyni poinformowała mnie, że zdana poprawka Kornika jest wynikiem "uprzejmości Rady Pedagogicznej" (ciekawe, swoją drogą, dlaczego rada była tak uprzejma?)

Resztę przykrych wydarzeń tego roku szkolnego znam już tylko z Korniczych relacji. Gdy na godzinie wychowawczej wybierali nowy samorząd, Kornik przeszedł jakiś tam pierwszy etap jako kandydat na skarbnika. Gdy potem było głosowanie, znów się podniosło kilka rąk, ale pani kazała je opuścić, mówiąc: "Jeszcze chwileczkę. Zastanówcie się dobrze, komu powierzacie wasze pieniądze...", i tak dalej, i tak dalej... m.in. o tym, że Kornik sam nie płaci składek w terminie.

Po tej gadce już na niego nie zagłosował nikt.

Wczoraj podobno inna nauczycielka wyjechała do niego z tekstem: "Dawno nie byłeś u dyrektora?! (o ile wiem, w ciągu tego roku szkolnego tylko raz) Nie musisz być w tej szkole!"

Cholera, jeżeli mają zamiar teraz mu wtykać na każdym kroku, że go w tej elytarnej szkółce trzymają wyłącznie z łaski, to ja pieprzę. [smilie=real mad.gif]
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 11-09-2007 09:39

A Kornikowi to wszystko bardzo przeszkadza??
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 11-09-2007 09:53

No... mówi za każdym razem, że jest mu przykro...

Odkąd szkoła ma jego orzeczenie o potrzebie kształcenia specjalnego, bardzo różnie reagują też poszczególni rodzice. Jedni jeszcze mocniej wyrażają sympatię (że taki niezwykle inteligentny, pomysłowy, niebanalny, tak powiadają), inni izolują swoje dzieci (żeby się nie zaraziły, czy co?). Jeden kolega Kornika z klasy, syn nauczycielki z tej samej szkoły, kłamie matce, że idzie gdzie indziej, kiedy składa wizytę Kornikowi...
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 11-09-2007 10:36

Wkurzające, i jak dziecko ma mieć normalną samoocenę?
[smilie=real mad.gif]

Dobrze,że Kornik tak dużo Ci mówi. :)
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 11-09-2007 10:39

Tak. Też myślę, że tylko to nas ratuje. Już nie trzymam się myśli, że szkoda tych jego uszu genialnych itp. Niech idzie za rok do normalnego gimnazjum. Nie do tej hodowli kanarków.
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 11-09-2007 12:22

No nie zazdroszczę Wam wychowawczyni Jamniczku :( .

Jamniczek pisze:Już nie trzymam się myśli, że szkoda tych jego uszu genialnych itp. Niech idzie za rok do normalnego gimnazjum. Nie do tej hodowli kanarków. [smilie=real mad.gif]
A w gimnazjum muzycznym jest ta sama kadra?
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 11-09-2007 12:30

Mniej więcej.
Zresztą on niesie łatkę na grzbiecie od pierwszej klasy. Cała szkoła świetnie go zna. "Ach, Kornik!"

Podobno temat niepłacenia przez Kornika (tzn. nie przez Kornika, tylko przecież przeze mnie) składek w terminie był wałkowany w ubiegłym roku szkolnym na każdej lekcji wychowawczej. Fakt, nawalam, często płacę w ostatniej chwili, ale płacę. Wychowawczyni zapewniała wówczas esemesami, że "pamięta w modlitwie", kiedy Kornik leżał w szpitalu ze ślepą kichą... Zapytałam ją w końcu o te składki. Wyparła się wszystkiego. "Ależ... pani Maju! Pani naprawdę myśli, że mogłabym...?!"
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 11-09-2007 12:43

To Kornik ma genialny słuch??

To na rękach powinni Go nosić, a nie złe łatki przyklejać.
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 11-09-2007 12:49

Nie wiem, czy genialny...
Nie wiem też, czy absolutny... Nikt nie diagnozował. Wiem tylko, że co usłyszy, to zaśpiewa. Ale jego ocena z chóru to dostateczna, bo jedynki z zachowania na próbach i piątki ze śpiewania taką właśnie dają średnią. Poza tym Kornik, jak każdy normalny dzieciak w tym wieku, nie lubi śpiewać publicznie. A z grą na instrumentach jest gorzej, bo to już jest wysiłek...

A jego klasa dorobiła się już paru małych "gwiazd" sceny i estrady...
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 11-09-2007 12:52

Jamniczek pisze:Mniej więcej.
Szkoda :( . On naprawdę ma prześliczny głos.

Jamniczek pisze: Fakt, nawalam, często płacę w ostatniej chwili, ale płacę. Wychowawczyni zapewniała wówczas esemesami, że "pamięta w modlitwie", kiedy Kornik leżał w szpitalu ze ślepą kichą... Zapytałam ją w końcu o te składki. Wyparła się wszystkiego. "Ależ... pani Maju! Pani naprawdę myśli, że mogłabym...?!"
Załamująca kobieta. My mieliśmy składki podzielone na dwa rodzaje - "klasowe" i "komitet", które były zbierane oddzielnie. Ja bywałam na zebraniach rzadko (z powodu szkoły dla rodziców, która odbywała się również w czwartki) i od wychowawczyni dowiadywałam się, co było. Ale o składkach jakoś nie, a pani skarbnik nie naciskała.

W końcu pod koniec roku przyszłam zapłacić "komitet", załatwiłam i myślałam że jestem na czysto. Pół zebrania końcowego z resztą rodziców główkowaliśmy co zrobić z dziećmi, których rodzice nie zapłacili klasowego (ja gorąco i głośno byłam za tym, żeby również dostały książki, bo "co dziecko winne"), wreszcie w trakcie zebrania coś nagle zajarzyłam z tymi 2 rodzajami składek i zainteresowałam się ściślej tematem. Okazało się, że wśród trójki osób, o których dyskutujemy widnieję ja... :oops: :lol: . Wychowawczyni nie chciała sprawić nikomu przykrości i dlatego nie mówiła, którzy to rodzice...

Oczywiście dzieci nawet nie mają pojęcia, jakie były składki i kto je płacił lub nie.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 12-09-2007 07:30

Podobno wczoraj pani wicedyrektor wykrzyczała Kornikowi na korytarzu, że olewa dodatkowe zajęcia z tego przedmiotu, z którego miał poprawkę (nie z wychowawczynią, ale z inną panią, więc rzeczywiście warto, żeby pochodził i już udało mi się go do tego przekonać).

Zapytała, czy uważa się za omnibusa? Czy nie rozumie, że szkoła zastosowała wobec niego taryfę ulgową?!

I tak dalej... :thumbdown:

Nie wiem, czy szkoła oczekuje, że Kornik będzie całował dyrekcję po rękach za to, że po prostu realizuje orzeczenie o kształceniu specjalnym...?

:boxing:
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 12-09-2007 07:56

U nas w szkole w ubiegłym roku nikt nie zapłacił na komitet i z rozmów z rodzicami wynika, ze w tym też nikt płacić nie planuje.

Dwa lata temu w wakacje wszyscy rodzice przyszli do szkoły malować klasę dzieciaków. Każdy z rodziców wpłacił niemałe pieniądze, zeby klasa wyglądała naprawdę porządnie.

Mówiono nam wtedy,że dla klasy zostaną zwrócone wpłacone pieniądze z komitetu. Rodzice już planowali, ze wymienią za nie część krzesełek. Niestety klasa żadnego zwrotu z komitetu nie dostała.

W następnym roku nikt już nic nie wpłacił.

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-09-2007 10:36

Tak optymistycznie trochę

W tym roku szkolnym szkoła zaskoczyła mnie pozytywnie. :)
W zeszłym roku mieliśmy bardzo wiele przykrych sytuacji, prawie zostałam zmuszona do przeniesienia syna na nauczanie indywidualne, nie zgodziłam się. Szkoła stała na stanowisku, że powinnam szukać innej placówki dla dziecka, ale poniewaz jest to nasz rejon niewiele mogli zdziałac.W czerwcu usłyszałam, że nareszcie będzie trochę spokoju i nauczyciele sobie odpoczną.....
W tym roku okazało się, że szkoła zatrudniła (m.in. dla mojego syna) pedagoga wspomagającego. Byłam w szoku. Jak będzie zobaczymy, narazie poprosiłam o czas na przygotowanie syna do nowej sytuacji. A jednak można.....

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 12-09-2007 10:49

Czyli, że wszystko zależy od kasy na etaty... :doh:
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-09-2007 10:56

Trudno powiedzieć, zlikwidowano etat psychologa i logopedy :(.

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 12-09-2007 11:14

A dopóki byli, zaznaczali się pozytywnie?
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-09-2007 11:21

Co do logopedy to nie wiem (moe korzystalismy), ale jezeli chodzi o p. psycholog, to bardzo nas wspierała. Zawsze mogłam do niej zatelefonowac i poszukac rozwiązania konkretnego problemu. Wykonywała swoją prace bardzo dyskretnie, a jednocześnie skutecznie. Rozmawiała z nauczycielami, tłumaczyła problemy..... Dziwne to wszystko.
Moge tylko przypuszczac, ze skoro p. dyr. dostała zalecenia na piśmie (dotyczace kształcenia specjalnego) to może stanęla przed trudnym wyborem? Ale czy to idzie z tej samej puli?

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 12-09-2007 11:45

Nie wiem, bo też moje dziecko jest w sytuacji nietypowej. Jego szkoła nie zatrudnia ani psychologa, ani logopedy, ani nawet pedagoga. Tyle wiem, że pieniądze na jego dodatkowe zajęcia idą z Centrum Edukacji Artystycznej. Tzn. w ubiegłym semestrze szły. Bo w tym, w ogóle nie wiem, czy szkoła będzie łaskawa. Pani wychowawczyni w każdym razie oświadczyła mi, że dalszych dodatkowych zajęć z moim dzieckiem NA PEWNO PROWADZIĆ NIE BĘDZIE.

A swoją drogą, skasowanie psychologa, który się świetnie sprawdzał w sowjej roli, to świństwo jest i już. :help:
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 12-09-2007 14:08

Re: Tak optymistycznie trochę

bgbeata pisze:W tym roku okazało się, że szkoła zatrudniła (m.in. dla mojego syna) pedagoga wspomagającego. Byłam w szoku. Jak będzie zobaczymy, narazie poprosiłam o czas na przygotowanie syna do nowej sytuacji. A jednak można.....
Proszę, napisz Beatko, czy to jest zwykła "rejonówka"? I czy mówili, czym ten pedagog wspomagający będzie się zajmował?
Pytam, bo u mnie dyrektor odmówił klasy integracyjnej z tego powodu, że jest za dużo dzieci w klasie (orzeczeń jest dość) a bez takiej klasy o kimkolwiek wspomagającym nie mam co marzyć :( . W klasie Marcina pedagog wspomagający jest naprawdę bardzo potrzebny (dla 3 dzieci) a paradoksalnie się nie należy z tego powodu, że wszystkich dzieci jest za dużo :( . Te przepisy są dobijające ale Twój dyrektor chyba znalazł jakąś furtkę?

Jamniczek pisze:Zapytała, czy uważa się za omnibusa? Czy nie rozumie, że szkoła zastosowała wobec niego taryfę ulgową?!
No to już jest poniżej krytyki. Dla mnie to jest celowe wpędzanie dziecka w poczucie niższej wartości :evil: .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 12-09-2007 14:34

Ups...
Ostatnio zmieniony 12-09-2007 14:35 przez Jamniczek, łącznie zmieniany 1 raz
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 12-09-2007 14:34

Raczej bezmyślność... One niezwyczajne, te artysty som. :evil:
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 12-09-2007 14:50

Kornik tyż artysta, więc powinny być przyzwyczajone do oryginalnych dzieci.

Pozdrowienia dla Kornika :band:
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 12-09-2007 14:52

Luna, ale to chodzi o dorosłego a nie o dzieci.

Jamniczek pisze:Raczej bezmyślność... One niezwyczajne, te artysty som. :evil:
To wicedyrektorka też artystka? Nie powinna mieć raczej wykształcenia pedagogicznego?
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Mateusz

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 47


Rejestracja:
01-12-2005 17:15

Lokalizacja: .::Bolesławiec::.

Post 12-09-2007 17:02

Ja mam już dośc szkoły :?
matura ... ehhhhhhhhh.... :roll: :wink:
LoS aMi

www.dmp-polimer.pl <--- coming soon...

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 12-09-2007 18:09

Łukasz przyniósł dziś notatkę od pani w dzienniczku o treści ;
„Łukasz jest na razie bardzo grzeczny , stara się i pracuje na miarę jego możliwości”
Czy tylko mnie słowo „na razie” tak uderzyło?
Aleks

Marta Mocek-Owsińska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 294


Rejestracja:
12-06-2006 08:00

Lokalizacja: Łeba

Post 12-09-2007 18:41

szkoła dzień za dniem

no, ja na razie mam spokój- w czerwcu zaniosłam wskazania do pracy z dzieckiem, bo zmieniałam mu szkołe ze względu na zmianę miejsca zamieszkania; w pierwszym dniu roku szkolnego nauczycielka , która miała mieć moje maleństwo pod skrzydłami poczytała lektury i jest pełna optymizmu; na szczęście uczy go nauczycielka na której mi zależało
memo

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 13-09-2007 06:42

"Na razie" - obrzydliwe.
Też by mnie uderzyło.

Z wicedyrektorką jest tak, że na pewno ma przede wszystkim wyższe studia muzyczne. Uczy tego samego przedmiotu, co wychowawczyni Kornika. Skądinąd, sama będąc daaaaaawno temu uczennicą tej szkoły i nie mając dysleksji, miałam z tym przedmiotem wielkie problemy i z trudem zdałam egzamin teoretyczny kończący podstawową szkołę muzyczną.

Kornik jest po pierwszych zajęciach dodatkowych z inną panią. Nie indywidualnych, ale z kilkunastoma dzieciakami z klas szóstych i piątych. Mówi, że było całkiem fajnie. Pani, która prowadzi zajęcia, też jest wymagająca, ale ma podejście. To właśnie jej się chciało wystawić parę lat temu (głównie z udziałem maturzystów) "Hair" i "Jesus Christ Superstar". :band: :sing:
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 13-09-2007 07:48

Aleks, uwaga jest napisana w sposób mało zachęcający, mówiąc delikatnie.

Ja, niestety, znowu muszę ponarzekać.
Mój młody w lipcu miał sporządzoną opinię ppp. Prosiłam o badanie, bo młody zaczął IV klasę, a poprzednie badania były z I klasy.

Po odebraniu opinii poszłam prosto do szkoły, bo młody ma zaleconą terapię pedagogiczną w szkole. Złożyłam w sekretariacie opinię i miałam nadzieję, że na czas trafi do zainteresowanych osób, czyli szkolnej pedagog i wychowawczyni.

W piątek zwalniając syna na komisję lekarską zapytałam wychowawczynię o opinię. Była lekko zdziwiona. Pedagog zareagowała podobnie.

Okazało się, że moja opinia leżała sobie w jakiejś teczce w sekretariacie i pani była zdziwiona, że pedagog nie ma już miejsca na terapii.

Pedagog wspomniała coś, że może uda się załatwić dla mojego dziecka terapię w poradni, a mi ręcę, po raz kolejny, opadają...

Ale coś mnie też ucieszyło. Po rocznym oczekiwaniu moje dziecko zostało zakwalifikowane na terapię biofeedback, która prowadzi szkolna logopeda.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 13-09-2007 10:54

Ja już się nauczyłam że każdemu trzeba dawać do rączki dokumenty.
I najlepiej żeby przeczytała przy mnie i kiwnęła główka że rozumie, wtedy mam pewność że dotarło.
Aleks

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 13-09-2007 11:02

Ja staram się brać poprawkę, że Kornik jest w swojej szkole pierwszym i jak dotąd jedynym dzieckiem z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego. Niemniej zastanawiam się czasem, czy to nie nadmiar dobrej woli z mojej strony.

W ubiegłym roku dyrekcja zapewniła mnie, że kserokopię orzeczenia dostał każdy z nauczycieli uczących Kornika. Tymczasem, gdy wczesną wiosną poszłam z kserokopią orzeczenia do anglistki (gnąc się w przepraszalnych lansadach, że się ośmielam w ogóle, ale czy mogłaby zwrócić uwagę na pewne wytyczne itd. ...), ona powiedziała: "Bardzo dobrze, że pani wreszcie przyszła, bo ja tego orzeczenia wcześniej nie widziałam."
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 13-09-2007 11:21

Robię tak jak Aleks, tyle że nie muszą przy mnie czytać ;) .

Nauczycielkom, dla których jest ona bardzo ważna zanoszę osobne ksera na własność, żeby jej nie musiała wyszukiwać w segregatorze w pokoju nauczycielskim.

Aby dostać jakiekolwiek godziny dodatkowe razem z zaniesieniem opinii trzeba zanieść też na końcu każdego roku szkolnego (na rok następny) swoje podanie do szkoły o te godziny. A jeszcze lepiej wcześniej, zanim dyrektorzy wyślą projekty na następny rok (maj).

W ciągu roku jeśli dojdzie opinia, to też powinni się postarać jakieś przyznać ale wtedy przyznają mniej i jest strasznie dużo przy tym "łaski" i "dobrej woli".
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 13-09-2007 11:29

W porządku, niech mi ta ich łaska kością w gardle stoi, jakoś to przeżyję, ale mojemu dziecku mogliby dać spokój. Łaskawcy, kurde.
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 13-09-2007 18:14

No to Pani dyrektor ze szkoły Piotrka jest cudowna, bo zajęcia rewalidacyjne załatwia na cały okres orzeczenia i nie jest potrzebne coroczne składanie podań.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

themarinka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
28-12-2008 14:14

Lokalizacja: Kraina Wielu Jezior

Post 13-11-2009 14:56

Dosia pisze:
Co do problemów z pisaniem na lekcji, to też sobie poradziłam. Dzięki wspomnianemu zeszytowi wiem o tym najczęściej jeszcze tego samego dnia, więc ustaliłam z Marcinem, że w takiej sytuacji zadzwonię do kolegi, spiszę treść lekcji ale Marcin będzie musiał to 3 x przepisać - 2 na brudno (ładnie!) i raz na czysto. Jakoś od tego czasu tylko raz musiałam zastosować tę konsekwencję ;) .


Fantastyczne a takie proste! Właśnie od dłuższego czasu zastanawiałam się co zrobić, żeby wyeliminować od czasu do czasu zdarzający się brak chęci Tomka do wykonywania notatek w czasie lekcji. Gdy pytam czemu nie pisał na lekcji odpowiada, że :
1) nie miał ochoty
2) to było zbyt męczące
3) nie miał siły
4) nie chciało mu się

Tomek zawsze w domu musiał uzupełnić braki. Pójść po zeszyt/y do solidnej koleżanki, i przepisać. Czasem za brak notatki wpadała mu negatywna ocena lub uwaga, więc tłumaczyłam mu, że przecież to się kompletnie nie opłaca. I tak musi uzupełnić braki a uwagi ani tej złej oceny już nie zlikwiduje. Ale niestety, niewiele to pomagało i od czasu do czasu właściwie w każdym tygodniu i najczęściej z j. polskiego brakuje mu notatek.

Twój pomysł Dosiu z trzykrotnym w sumie przepisaniem notatki wydaje mi się genialny i wydaje się, że może okazać się skuteczny w przypadku Tomka. Przeczytałam też kilka postów dalej przytoczone słowa Twojego Marcina, który sam powiedział, że myśl o tym, że miałby notatkę w domu pisać trzy razy mobilizuje go do działania w klasie i wyzwala "silną wolę" :)
Zastanawiam się czy nie zacząć od jednokrotnego przepisania na brudno i jednego na czysto. A ewentualnie zapowiedzieć, że jeżeli się to znów powtórzy będzie przepisywać na brudno (ładnie oczywiście!) dwa razy.
Oj, lubię te momenty gdy dorosłemu uda się nieco przechytrzyć dziecko :)
Mam nadzieję, że młody szybko zorientuje się jak bardzo nieopłacalne jest dla niego "niemęczenie się" z tymi notatkami w czasie lekcji :)

Zastanawiam się co zrobić z takim fantem. Tomek nie ma żadnych problemów z ortografią. Z dyktand zawsze dostawał 6 lub 5. Kilka razy zdarzyło mu się w jego szkolnej historii specjalnie źle napisać dyktando. Nie była to chwilowa niedyspozycja. Ostatnio też to zrobił. Dostał jedynkę. Oczywiście będzie musiał poprawić. Gdy zapytałam dlaczego uśmiechnął się szelmowsko jakby to był świetny kawał a przecież stara się o dobrą średnią bo za to ustaliliśmy konkretną nagrodę. Sam czasem pyta czy się do nagrody przybliża, czy oddala. Zastanawia mnie ten upór i przekora i przerwa w motywacji. Przyzwyczaiłam się do jedynek, które wpadały za brak pracy domowej, o której nie było informacji w zeszycie. Ale zła ocena na własne życzenie ?

Bardzo podoba mi się rozbudowany temat opisujący jak u Ciebie i innych funkcjonuje zeszyt kontaktów. Mamy takie zalecenie z PPP ale póki co funkcjonuje to w odniesieniu do Tomka jako "zeszyt uwag" nawet tak jest zatytułowany, więc jak sama nazwa sugeruje są tam tylko wpisy negatywne pisane najczęściej pod wpływem emocji. Rozmawiałam już na ten temat z p. dyrektor nie w duchu krytyki nauczycieli ale z sugestią, że takie informacje są jednostronne i nieobiektywne. Myślę, że nauczycielom pomógłby gotowy wzorzec poparty dowodami na skuteczność funkcjonowania zeszytu kontaktów z prawdziwego zdarzenia. Mam taki pomysł, wydrukuję posty dotyczące tego tematu a opisujące jak zeszyt kontaktów funkcjonuje u Was a także kilka postów , które opisują jakie efekty można osiągnąć w motywowaniu dziecka pochwałami. Może taka praktyczna lektura pomoże nauczycielom zrozumieć w czym rzecz i jak ważne są wzmocnienia pozytywne.
syn Tomek, lat 11 zwany w domu z sympatią Paszczakiem:)Pani M.S nie miała wątpliwości po obozie w Złotym Potoku -> ZA

adamino

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 675


Rejestracja:
05-10-2007 22:20

Post 14-11-2009 22:15

Halina pisze:No to Pani dyrektor ze szkoły Piotrka jest cudowna, bo zajęcia rewalidacyjne załatwia na cały okres orzeczenia i nie jest potrzebne coroczne składanie podań.

U nas jest tak samo. Sama nie muszę się starać o dodatkowe zajęcia, już z początkiem roku szkolnego Adam miał je w planie lekcji. :D
Mama 9-letniego Adama z ADHD.
Poprzednia

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.