Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

brak zrozumienia ze strony rodziców innych dzieci

Moderator: Moderatorzy

IZA

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 53


Rejestracja:
18-06-2005 14:29

Lokalizacja: Łódź

Post 08-04-2006 20:05

brak zrozumienia ze strony rodziców innych dzieci

witajcie, piszę do Was bo ten tydzień był dla mnie straszny. 31.03, psychiatra Mateusza, zmienił mu leki z Imipraminy na Depakine Chrono. Nie widzę żadnej poprawy (fakt, że minął dopiero tydzień), dodatkowo daję Mu Omegę 3 z witaminami. No dobrze nie o tym chciałam pisać, ale musiałam Wam naświtlić sprawę leków. W czwartek byłam w szkole (Mateusz chodzi do szkoły integracyjnej), po wejściu do klasy, matka jednego z chłopców zaprosiła mnie na rozmowę w cztery oczy, okazało się, że Mateusz juz nie pierwszy raz dokuczył temu chłopcu ( w tamtym roku ta Pani straszyła Nas kuratorem). W rozmowie dowiedziałam się, że mój syn jest prześladowcą, a jej syn ofiarą. Byłam w szoku. Później czekała mnie rozmowa z panią, okazało się, że Mati nie chce pracować na lekcjach, źle odzywa się do Pań, ogólnie popełniliśmy błąd w Jego wychowaniu, co spowoduje, że za dwa, trzy lata wejdzie nam na głowę. W piątek Mateusz został zaproszony na urodziny do M'Donaldsa, przyszła tan większa część klasy wraz z rodzicami. Wśród tych osób była mama jednej z dziewczynek- też chorych na ADHD. To od niej dowiedziałam sie, że po obgadaniu sprawy wychowawczyni, temat zszedł na Mateusza. To było straszne co usłyszała, nie wiem co mam zrobić. Każdy z rodziców miał jakieś ale... . Dziwne, że na zebraniach nic się nie odzywają, czy nawet nie podejdą do nas bezpośrednio. Nie wiem jak mam postąpić, juz sobie pomyślałam, że skopiuję z portalu informację o tej chorobie i wraz z nr tel. kontaktowego przekażę w kopertach do każdego rodzica w klasie, albo poproszę o zorganizowanie specjalnego zebrania, żeby porozmawiać z nimi na temat Mateusza (tylko, że ja będę sama a ich 16 i pani). Czasami już mi brak sił, nie sądziłam, że rodzice mogą tak się zachowywać. Przecież mam Mateusza na codzień w domu, dogaduje się z siostrami, jesli juz jest jakiś problem to zazwyczaj o grę w komputer. Nie widzę u Niego takich zachowań o jakich usłyszałam: agresja, zaczepianie, złośliwość, kopanie itp..Owszem jest nieprzyjemny, czasami można przypuszczać, że nie szanuje dorosłych, bo te Jego odzywki są nieładne ( ale widać jak mu z tym źle- jest bardzo uparty i trudno mu się przyznać do tego, że brzydko się zachowuje w stosunku do dorosłych). Podpowiedzcie mi co mam zrobić, z tymi rodzicami muszę jeszcze wytrzymać trzy długie lata.-Pozdrawiam

Iza mama Mateusza(10l.) z ADHD i Oli(9l.) i Ewelinki(12l)

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 08-04-2006 20:26

Zzwsze możesz poprosić, żeby szkoła zorganizowała spotkanie na temat ADHD ze specjalistą, albo sama zaproponowac coś takiego szkole. Z mojej praktyki wynika, ze rodzice tzw. "zdrowych" wprost uwielbiają dyskutować o danym dziecku za plecami, a na takim zebraniu, gdzie można wszystko powiedzieć i o wszystko zapytać - siedzą cicho, wyjątkiem jest sytuacja, gdy dziecko jest rzeczywiście agresywne do rówieśników. Nie możesz opierać swojej wiedzy tylko na sytuacjach domowych, niestety, grupa szkolna to zupełnie co innego niż dwie siostry, warto o tym pamiętać. I nad ewnetualnymi agresywnymi zachowaniami popracowac wspólnie z nauczycielkami, żeby wykorzenić w zarodku.
Ale nie przejmowałabym się na zapas. Zbieraj natomiast wszelkie zaświadczenia lekarskie, że chodzisz do kontroli, że chodzisz na terapię z dzieckiem (jeśli masz taką) i oczywiście co tydzień u nauczycielki, nich wpisuje w osobnym zeszycie (tak, żeby synek nie wiedzał) wszelkie uwagi negatywne na jego temat. Żebyś miała kontrole nad sytuacją i żebyś wiedziała o wszystkim. Uwagi typu - "nie pracuje na lekcji", "nie uważa na lekcji" świadczą o tym, ze nauczyciel prowadzący i wspomagający niespecjalnie sobie dają radę. Warto popytać jak go motywują do pracy.
Ale najważniejsze - uzbrój sie w cierpliwośc i w grubą skórę nosorożca, będzie Ci potrzebna na długie lata. Pozdrawiam.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

IZA

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 53


Rejestracja:
18-06-2005 14:29

Lokalizacja: Łódź

Post 09-04-2006 11:43

Agatka bardzo Ci dziękuję za odpowiedź. Wczoraj miałam okazję widzieć się z Sylwią (mamą dziewczynki z ADHD z klasy Mateusza), co sie okazało Mateusz w większości sytuacji jest namawiany przez życzliwych kolegów do różnych wybryków. Ja nie twierdzę, że w domu jest aniołem, ale rzeczywiście bywały takie sytuacje, że nie udało sie załagodzić sytuacji w domu rozmową. Puszczały mi nerwy, dziewczyny sie denerwowały, że ich brat tak się zachowuje. Mam mozliwość obserwacji Mateusza na dworzu. Nie ma żadnych konfliktów, bawią sie w różnego rodzaju zabawy, grają w piłkę itd. Koledzy z podwórka dzwonią po niego żeby wyszedł na dwór. Czyli nie jest taki jak Go przedstawiają w szkole. A propo tego kolegi o którym pisałam wczoraj, Jego mama powiedziała, że to grzeczne i opanowane dziecko, okazało sie, że na tych imieninach w piątek dał taki popis, że wszyscy rodzice zaniemówili. Biegali sobie na około zjeżdżalni i zderzył się z chłopcem który jest inwalidą. Chłopiec ten przeprosił go i powiedział, że to przypadkowo, gdyby nie interwencja mamy nie wiem jak to by się skończyło. Z relacji koleżanki (Sylwi)chłopiec ten wpadł w szał,zaczął dusić tamtego bezbronnego chłopca, zaczął krzyczeć. Niesamowita sytuacja, tylko jak ja kiedy ciągle pracuję rano, mam sprawdzić jak to wygląda w szkole. Sytuacja która się wydarzyła pokazuje nam jak to się ma do sytuacji w szkole. Wbrew pozorom, Mateusz był bardzo grzeczny, szalał z kolegami na zjeżdżalni. Już sama nie wiem co o tym myśleć.
A propo zeszytu Pani już taki założyła, właśnie pokazała mi w czwartek na zebraniu.Trzymajcie za mnie kciuki, bo czasami czuję się jakbym była w Matrixie
Iza, mama Eweliny (15 lat-adhd?)Matiego (13 lat-ADHD), Alexy (12 lat) :) Mąż ADHD

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 10-04-2006 17:34

Izo naprawdę uzbrój się w skórę nosorożca i pozwól sobie na wybuch emocji przy rodzicach. Wiem, że to trudne, ale inaczej nie można. Spróbuj może coś da spotkanie ze specjalistą. Sama często brałam udział w takich spotkaniach niestety albo przyszło 4 rodziców, albo nikt. Nie zmienisz całego świata, ani nie nauczysz tolerancji rodziców, którzy tego nie chcą. Możesz jedynie starać się tłumaczyć, rozmawiać z tymi, którzy chcą tego słuchać. Trzymaj się i nie daj sobie wmówić, że masz złe dziecko.

tuptus

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
18-09-2006 15:23

Lokalizacja: Warszawa

Post 19-09-2006 10:02

mama "innego" dziecka ;-)

jestem mamą "normalnego" pierwszoklasisty w klasie integracyjnej.
decyzja wspólna, przemyślana czy słuszna zobaczymy. mamy nadzieję, że tak;-) choć początki trudne...nie dostaliśmy informacji o tym ile dzieci i z jakimi problemami są w klasie. po moim spotkaniu z dyr. mamy mieć "prelekcje" w październiku.. Pytania pojawiają się już teraz.
Jedna z dziewczynek ma ADHD+zachowania aspołeczne. i tu moja gorąca prośba do mam dzieci z ADHD. jak przygotować mojego syna na niekonwencjonalne zachowanie? jak mu tłumaczyć takie zachowania? gdzie szukać informacji o ADHD? czego mój malec nie powinien robić żeby "nieświadomie" nie wyprowadzić z równowagi małej?
jak wytłumaczyć plucie przez małą? co mu zaproponować jak powinien się zachowywać? i co Wam jeszcze przyjdzie do głowy.

Będę Wam wdzięczna za każdą informacje.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 19-09-2006 14:26

Tak się składa, że jestem ,mamą z dziecka z ADHD i bez ADHD. U nas w domu dzieciaki od zawsze wiedziały, że Wojtek jest inny. W miarę upływu lat było im po prostu tłumaczone, że za niektóre zachowania on nie może. Podobnie było w szkole, nauczycielki po prostu wiedziały co jest z Wojtkiem i to one miały czuwać nad tym by nie dochodziło do większych incydentów . Wiesz co myślę, że jeśli dziecku powiesz, że koleżanka jest chora i jej choroba właśnie tym się objawia, że ona czasami się zachowuje w taki a nie inny sposób ono świetnie to zrozumie. Przecież sama nie raz pewnie chorowała lub ją coś bolało. Jednocześnie jeżeli dziewczynka będzie zachowywać się agresywnie lub w nie odpowiedni sposób ma mówić za każdym razem pani. To że ona jest chora musi uczyć się przestrzegać pewnych norm i to też musisz wytłumaczyć dziecku. Aby ono nie traktowało tej dziewczynki, że jej wszystko wolno bo jest chora. Wiem, że to trudne ale chylę czoła przed twoim zaangażowaniem i podejściem do sprawy. WIELKIE PRAWA!!!!!!!!! [smilie=mylove.gif] [smilie=mylove.gif] :jestes_wielki: :jestes_wielki:

tuptus

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
18-09-2006 15:23

Lokalizacja: Warszawa

Post 19-09-2006 15:31

nie ma za co bić braw ani chylić czoła. nie wiem czy wytrwamy:(może trzeba raczej trzymać kciuki.
miałam telefon od męża, który odebrał małego ze szkoły.
Dziewczynka powiedziała małemu że jest "pierdol...debilem i downem" :(((
Pani reakcja to postawienie małej do kąta i prośba żeby mały na nią nie zwracał uwagi. Czyli mamy zatargu dzień drugi :( nie wiem czy reaguje tak tylko na mojego małego? czekam na telefon od jego Pani (nagrałam się na sekretarce).
Jeszcze dzisiaj dowiedziałam się że mała ma zaburzenia opozycyjno buntownicze:(
i co robić w takiej sytuacji:(
totalnie nieprzygotowana
ela

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.