Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Szkoła, nauczyciel, pedagog to nic nie daj!!!

Moderator: Moderatorzy

asia_26

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
28-02-2006 19:36

Lokalizacja: dolnośląskie/ Ścinawa

Post 28-03-2006 17:22

Szkoła, nauczyciel, pedagog to nic nie daj!!!

Wiele czyta się, że dzieci z ADHD potrzebują wsparcia rodziców, szkoły jak i nauczycieli, oto fragment artykułu:

"Optymalnym miejscem nauczania dziecka nadpobudliwego jest mało liczna, 10-15 osobowa klasa o charakterze integracyjnym, najlepiej z dwójką nauczycieli. Jednak nawet w zwykłej szkole nauczyciel ma wiele możliwości, aby pomóc sobie, swojemu nadpobudliwemu uczniowi i innym dzieciom w klasie. Przede wszystkim musi zaakceptować, że dziecko nadpobudliwe jest dzieckiem odmiennym i wymaga odmiennego traktowania.
Najlepszymi sojusznikami nauczyciela mogą być rodzice. Będzie tak tylko wtedy, kiedy zamiast oskarżać ich o to, że nie potrafią wychować dziecka, uzna się, że zarówno oni, jak i szkoła mają podobny problem i razem mogą spróbować go rozwiązać. Rodzice dzieci nadpobudliwych, podobnie jak nauczyciel, na co dzień borykają się z wieloma kłopotami wychowawczymi. Dzieci te bywają bowiem niezmiernie denerwujące, co nawet spokojne z natury osoby może doprowadzić do złości. Sypią się więc na dzieci kary i krzyki. Te z kolei niczego nie poprawiają , dodatkowo zaburzają równowagę psychiczną dziecka i często są źródłem poczucia winy, zachowań nerwicowych lub agresywnych. Dlatego też, rozumiejąc trudną sytuację rodziców, ważne jest, aby nauczyciel właściwie z nim współdziałał. "
Cały artykuł znajduje sie na: http://www.awans.net/strony/psychologia ... sser2.html

U mojego syna w szkole jest zupełnie inaczej. Szkoła nie chce widziec i wiedziec że są dzieci z ADHD. Utrudniają rodzicom a szczególnie dzieciom z ADHD kożystanie z klas integracyjnych, twierdząc, że nie posiadają finansów na takie klasy. Wychowawczyni syna sama ma dziecko nadpobudliwe ale niezdiagnozowane, ponieważ jak mnie poinformowała za długo trwa cała ta procedura i, że nie do końca jest 100% w stwierdzeniu że to jest ADHD. Syn siedzi w pierwszej ławce lecz przy oknie i często zdarza sie, że nic nie napisze lub że zapomniał co jest zadane. Prośby by pani sprawdziła czy wszystko napisał, kwitowane są , że musi nauczyc sie zapamiętywac co jest zadane. A ja później chodze po dzieciach z jego klasy i przepisuje co zapomni. Ręce opadają.
Jeśli wiecie jak zmobilizowac szkołę lub nauczycielkę to piszcie bardzo mi to pomoże!!

Pozdrawiam asia_26
Pozdrawiam
asia_26

darek4040

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
26-03-2006 18:04

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 09-04-2006 11:31

Witam Cię serecznie! Nie jesteś odosobniona w swoim przypadku.Moja żona uczy w tej szkole,do której chodzi Patryk,żeby było jeszcze dziwniej uczy nauczania początkowego a Patryk chodzi do trzeciej klasy.Patryk ma zdiagnozowane ADHD a żona nie ma sposobu aby koleżance z pracy wytłumaczyć,że Patryk jest inny i w pewnych sprawach powinien być inaczej traktowany niż reszta dzieci ale tak aby nie było to rażąco widoczne.Wierz mi jak grochem o ścianę.Też musimy korzystać z pomocy koleżanki syna jak nie wiemy co ma zadane.Nauczycielka syna potrafi mu niesłusznie dokuczyć lub wpisać uwagę.Nawet sobie nie wyobrażasz jak ja muszę nad sobą panować aby nie wpaść do szkoły i sprowadzić jego wychowawczynię na ziemię.Ja wykrzyczę :kermit: co mam do wykrzyczenia a żona musi tam pracować i spotykać się codziennie.Tak więc widzisz mam związane ręce ale Ty nie-Proponuję napisać oficjalne pismo jednocześnie do dyrekcji szkoły i kuratorium.W takim przypadku nikt nie zaryzykuje aby zostało to bez oficjalnej odpowiedzi.Pozdrawiam i życzę wytrwałości!!
darek4040

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 09-04-2006 11:39

Moja mam jest nauczycielem z prawie 30 letnim starzem. W zeszlym tyg. miala jakies "szkolenie" z ADHD tzn. jak rozpoznac i jak postepowac z takimi dziecmi. (zrobili jej rok przed emerytura ale podobno lepiej pozno niz pozniej)
I jak wczoraj gadalem z nimi przez telefon (z rodzicami) to oswiadczyla, ze ojciec nie wykazuje cech ADHD.
I teraz nie wiem czy to szkolenie bylo takie, ze psu na bude czy matka sie tak kiepsko wyszkolila czy tez to jej dlugoletni starz malzenski przeslania jej oczy :D
Ale jak znam zycie i nasza poradnie (tzn w miejscowosci z ktorej pochodze) to powysze powody mozna rozlozyc : 50% szkolenie do bani, i po 25% pozostale.
Jeszcze troche czasu minie, zanim do szkolu beda przyjmowane kompetentne osoby i takiez osoby beda rowniez prowadzily wszelakie szkolenia.

darek4040

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
26-03-2006 18:04

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 09-04-2006 15:36

To nie szkolenia są do bani! Żona opowiadała mi,że mieli takie szkolenie w zeszłym miesiącu.Obowiązkowo była cała kadra.Ponieważ moja żona miała już takie szkolenie i to nie jedno nie poświęcała temu zbyt dużej uwagi bo znała temat.Obserwowała natomiast co robią inni tam zebrani.To była szopka!Ludzie tam zebrani zajmowali się wszystkim tylko nie tym po co przyszli.Oczywiście jak w każdym środowisku nie wszyscy.Byli tacy,którzy poważnie podeszli do tematu,ale była to duża mniejszość.Przykro było patrzeć bo to oni w przyszłości będą się użerać z tymi co teraz nie słuchali.Wychowawczyni mojego syna przez cały wykład wymieniała sobie poglądy na temat leków dotyczących menopauzy.Przecież jeżeli nie mają z tego żadnych testów to po co słuchać?Martwi mnie to,że strażak,policjant,a nawet ratownik WOPR muszą przechodzić co jakiś czas weryfikacje a nauczycieli,w których rękach jest los naszych dzieci takie sprawdzanie umiejętności nie dotyczy.Młodzi nauczyciele jeszcze się przejmują,bo oni są na kontraktach odnawialnych.Nauczyciele mianowani w dodatku z podyplomówką mają wszystko i wszystkich w d.... .Nie dotyczy to oczywiście wszystkich,bo było by to krzywdzące dla tych co się starają ale oni nie należą do więkrzości i za to im cześć i chwała bo oni muszą walczyć jak z wiatrakami z tymi twardogłowymi.Narazie tyle.Pozdrowionka!! :kermit:
darek4040

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 10-04-2006 13:57

ech ...nauczyciele to temat rzeka.

To specyficzne srodowisko.
Specyficzne nie tylko ze wzgledu na warunki/rodzaj pracy ale rowniez niestety na sposob rekrutacji.

Teraz (w ostatnich latach) to moze sie troche zmienia ale nauczyciele z przelomu lat koniec 80 poczatek 90 (moze nawet do 2000) to tzw. odrzuty z eksportu.
Nie dotyczy to oczywiscie wszystkich ale wiem jak w szkolach do ktorych chodzilem to wygladalo.
Jak sie trafiala jakas oferma i nigdzie nie bylo dla niej pracy to trafiala do szkoly.
I taki frustrant pozniej odreagowuje sobie na dzieciach.
Mam nadzieje, ze to sie bedzie zmienialo, zwlaszcza na prowincji, bo wiekszych miastach sytuacja zawsze wygladala lepiej (tak mi sie wydaje).
Czego i wam i sobie zycze :)

basic

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
27-02-2006 09:08

Lokalizacja: Tarnów

Post 13-04-2006 12:12

Do K66

Pozwól, że nie zgodzę się z Tobą. jestem nauczycielem i to na prowincji (od 16 lat) a w szkolnictwie pracuję już prawie 30. Uważam, że właśnie na prowincji jest lepiej. Nauczyciele mojej szkoły (wiejskiej) żywo interesują się dziećmi i szukają sposobów na rozwiązywanie ich problemów (szczególnie tych z ADHD). Chciałabym by mój synek miał takich właśnie nauczycieli (chodzi do miejskiej szkoły-klasa 5- 15 osobowa, integracyjna ...i pożal się Boże..) Mam więc porównanie :) Kilka dni temu w mojej wiejskiej szkole mielismy szkolenie na temat ADHD, nadpobudliwości i wielu odmian zaburzeń dziecięcych i byłam zachwycona atmosferą, zainteresowaniem i żywą uwagą nauczycieli. Sama żyję tym tematem, bo mam dziecko niedojrzałe emocjonalnie, szukam na ten temat informacji w prasie, internecie i gdzie tylko się da. Wiem, że moje koleżanki też i są wspaniałymi nauczycielkami :)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 13-04-2006 12:22

Na to nie ma akurat reguły, gdzie nauczyciele są bardziej zaangażowani, nie można generalizować. Faktem jest, że miejskie szkoły-molochy sprzyjają rozwojowi negatywnych postaw nauczycieli. To ciężka praca, w małych szkółkach jest dużo łatwiej, więc jest też chęć pomagania w rozwiązywaniu problemów uczniów a nie tylko odwalanie roboty aby szybciej i jak najmniejszym wysiłkiem.

Gość

Post 13-04-2006 12:46

1- Darek ma racje z tymi szkoleniami , byłam na jednym osobiście , więc mogę powiedzieć co widziałam. Panie z jednej dyskutowały na temat obiadków, z drugiej omawiały kosmetyki i ciuchy. Chwilami miałam wrażenie , że przemawiający im bardzo przeszkadzali. A to o czym była konferencja , było bardzo jasno i czytelni przekazywane.
2- szkoły wiejskie ,a szkoły miejski. syn chodził takiej i takiej . Zdecydowanie wygrywa wiejska..

asia_26

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
28-02-2006 19:36

Lokalizacja: dolnośląskie/ Ścinawa

Post 13-04-2006 19:15

Piszecie że szkoły wiejskie są lepsze ale ta nie zawsze jest, mój syn chodzi do jedynej podstawówki jaka jest u nas (miasteczko liczy jakieś 6tys. ludzi) a nauczyciele i dyrekcja nie chce widzieś problemu dzieci z adhd wręcz robią wszystko by utrudnic i ostudzic rodziców by nic nie robili. Tak właśnie powiedziała mi wychowawczyni: po co, testy za długo się robi i nie zawsze są skuteczne. Nie wiem czy to jest prawda, bo dopiero na 25.04 syn ma miec robione testy. Napiszcie czy te testy robi się raz czy jest ich więcej i w ogule jak długo one trwają?? Brak mi cierpliwości i możliwości walki ze szkołą.
Pozdrawiam
asia_26

basic

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
27-02-2006 09:08

Lokalizacja: Tarnów

Post 13-04-2006 19:25

Walka ze szkoła

Należy walczyć i mieć siłę, to Twój obowiązek jako Matki. Dziecko samo sobie nie poradzi. Kuratorium w tym pomoże, skoro Dyrekcja i grono pedagogiczne nie chce widzieć problemu (choć to także ich obowiązek) tylko sie tam zwróć. Dla mnie to niezrozumiałe-nie widzieć problemu, to kompletna ignorancja i nieodpowiedzialność. Dlatego musisz temu stawić czoła a przynajmniej próbuj. Życze powodzenia :) i pozdrawiam.[/b]

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 13-04-2006 23:57

Do asi 26, będzie kilka wizyt, spróbuj, nie zaszkodzi. i nie bój się. Pozdrawiam 8)
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.