Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Szkoła- sukcesy i porażki

Moderator: Moderatorzy

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 10-12-2010 11:06

basisko pisze:pozdrowienia dla wychowawczyni ....



Przez gęsty las :mrgreen:

Żarcik taki...

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 11-12-2010 12:21

No i masz babo placek.

Potrzebuję rady, jak rozmawiać z mamą kolegi syna z klasy, z którym konflikt trwa już od 2-giej klasy .

Teraz się nasila...jest dręczenie, dokuczanie itd...itp.

Mamy spotkać się w środę przy wychowawczyni. :help:

edit:
to chyba nie ten wątek...przepraszam, przenieście jeśli można :?

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 11-12-2010 13:18

Aneczko, kto zaproponował spotkanie i który którego dręczy?

Ale właściwie niezależnie od tego, jaka jest odpowiedź, spotykacie się po to, żeby usłyszeć od wychowawcy, jak takie konflikty dokładnie wyglądają i aby wspólnie wymyślić sposób na naprawę sytuacji. Myślę, że wyłącznie do tego powinnaś konsekwentnie dążyć w czasie tego spotkania.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 12-12-2010 09:01

Spotkanie zaproponowałam ja, korzystając z faktu, że w środę są rozmowy indywidualne i obie będziemy w szkole.

Syn tamtej mamy dręczy mojego syna.

I dokładnie w celu poprawy kontaktów chcę tego spotkania, a nie czuję się na siłach rozmawiać samodzielnie, bez wychowawczyni. Jestem w złym stanie psychicznym.
Właściwie więcej wiem ja, niż ona, bo syn nie chce uchodzić za kapusia, ale czara goryczy się już w nim przelewa i zaczął się bać powrotów ze szkoły.
W piątek po czwartkowym dręczeniu w ogóle odmówił mi wyjścia do szkoły(po kółku chłopiec wyrzucił czapkę Natana za szafki, a potem przysyłał mu smsy, że i tak mu nikt nic nie zrobi...dzień wcześniej był również sms typu: fa* yo* ,i dużo innych spraw, o których syn zazwyczaj zaczyna mówić dopiero po czasie, czasem nawet po miesiącu, dwóch))

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 12-12-2010 15:37

Aneczko, warto zebrać wszystkie znane Ci dane (sms zachować!) i uświadomić mamie/rodzicom tamtego chłopca, że jest to znęcanie psychiczne i podlega karze. To nic, że jest małoletni - wtedy jego rodzice mają problem z prawem.
Art. 190. § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.
Art. 191. § 1. Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.[...]
Art. 212. § 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności,
podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku.[...]
Art. 216. § 1. Kto znieważa inną osobę w jej obecności albo choćby pod jej nieobecność, lecz publicznie lub w zamiarze, aby zniewaga do osoby tej dotarła,
podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Kto znieważa inną osobę za pomocą środków masowego komunikowania,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
[...]

USTAWA z dnia 6 czerwca 1997 r.
Kodeks karny. (Dz. U. z dnia 2 sierpnia 1997 r.)
http://lex.pl/serwis/du/1997/0553.htm

Jeszcze gdzieś czytałam o przepisach dot. dzieci i takiego znęcania się psychicznego, ale muszę poszukać, bo nie zapisałam sobie :(
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 12-12-2010 22:44

Dziękuję Aniu, na podorędziu będę miała te przepisy ze sobą, ale nie chcę wyskakiwać z grubej rury .

Chłopak jest problematyczny i jak słyszałam testuje ostatnio w szkole wszelkie możliwe granice.

Chcę, aby ta mama raczej otworzyła się przede mną, bo może sama nie potrafi znaleźć wyjścia z impasu w którym sie znaleźli.

Może sama nie wie już co robić, a nie może mnie w ej sytuacji odebrać jako roszczeniowca, albo agresora.

Ech...mam dość...moja mama ma przerzuty :(

Tomaszek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 4125


Rejestracja:
02-10-2007 20:57

Post 12-12-2010 22:52

Aneczko,

Masz bardzo dobry plan na tę rozmowę i słuszne podejście. Wybadaj mamę tego chłopaka i na tej podstawie poczynisz dalsze kroki.

Zastanawiam się czy nie lepiej żeby Krzysionek poszedł na rozmowę. Jest w lepszym stanie psychicznym i może mniej zdrowia będzie go to kosztowało.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 12-12-2010 23:09

Niestety nie może.

Nie jest opiekunem prawnym.

Tomaszek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 4125


Rejestracja:
02-10-2007 20:57

Post 12-12-2010 23:26

Tak też mi się wydawało, że mogą nie chcieć gadać z Krzysionkiem. Szkoda, będziesz musiała sama pogadać.

Bądź dzielna. :OK:

2razy_mama

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 111


Rejestracja:
07-04-2010 12:56

Lokalizacja: Łódź

Post 13-12-2010 08:54

aneczka pisze:Dziękuję Aniu, na podorędziu będę miała te przepisy ze sobą, ale nie chcę wyskakiwać z grubej rury .

Chłopak jest problematyczny i jak słyszałam testuje ostatnio w szkole wszelkie możliwe granice.

Chcę, aby ta mama raczej otworzyła się przede mną, bo może sama nie potrafi znaleźć wyjścia z impasu w którym sie znaleźli.

Może sama nie wie już co robić, a nie może mnie w ej sytuacji odebrać jako roszczeniowca, albo agresora.



Aneczko - jestem pełna podziwu dla Twojej postawy. Masz masę własnych kłopotów, a chcesz pomagać innym... A może to właśnie tak jest? Jak się samemu nie ma problemów to się nie rozumie, że inni mogą sobie nie radzić? Syty głodnego nie zrozumie...
Trzymam kciuki za powodzenie tej rozmowy :)
Matka, jak Pan Bóg, może kochać wszystkie swe dzieci, każde z osobna i każde najwięcej...

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 13-12-2010 09:12

Nie chodziło mi o wyskakiwanie na początku rozmowy z batem prawnym. Raczej - żeby mieć taką wiedzę i przy totalnym murze lub totalnej ignoracji (co niestety niektórym rodzicom się zdarza) móc wspomnieć o takiej ewentualności, z której Ty nie chcesz skorzystać "dla dobra wszystkich zainteresowanych".

Czasami takie przypomnienie praw działa jak kubeł zimnej wody - i łatwiej dojść do pokojowego rozwiązania. :D

Oczywiście czasami zdarzają się wyjątkowo oporne i twardogłowe egzemplarze... :glawa w sciane:
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 13-12-2010 21:24

Tego opiekuna prawnego można obejść aktem notarialnym ( mam coś takiego z Andrzejem ).
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 14-12-2010 07:33

opiekun, nie opiekun, ale jako WSPARCIE go weź ze sobą na tę rozmowę.
bede trzymać kciuki i posyłam dobre myśłi :)
daj znać, jak już będzie po
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 14-12-2010 10:34

anka-niko pisze:
Oczywiście czasami zdarzają się wyjątkowo oporne i twardogłowe egzemplarze... :glawa w sciane:


Mam nadzieję, że to nie będzie taki oporny "egzemplarz". Zawsze budziła ta mama we mnie sympatyczne odczucia, ale przepisy wezmę, w razie czego, i dziękuję :)

Krzysionek jest rzeczywiście ogromnym wsparciem, jeśłi chodzi o jakiekolwiek sprawy związane z dziećmi, nie tylko moimi :jestes_wielki:

Dziękuję Wam wszystkim, dam znać jutro po rozmowie. Na pewno mam wziąśc telefon syna, żeby pokazać smsy(poprosiła mnie o to wychowawczyni)

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 14-12-2010 19:48

Aneczka, nie mogę wysłać do Ciebie pw.
Idż do notariusza i tam wszystkiego się dowiesz.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 14-12-2010 23:21

PW dotarło 8)

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 17-12-2010 09:05

Hmmm...mam mieszane uczucia...

Spotkanie się odbyło...i nic nie wniosło.

Mój syn nie ma prawa się denerwować gdy dzieci się z niego naśmiewają i mówią hasła typu "debil", ale rozbijanie mu lodu na głowie przez tamtego chłopca i jego siostrę (bo dziewczynka jest nerwowa ) jest wg. tej mamy dozwolone. Bo Natan zaczął pierwszy rzucać- puchem śniegowym zgarniętym do ręki(robienie kulek jest zabronione, była pogadanka wcześniej na ten temat i wie, że zbita kulka może wyrządzić krzywdę).Rzucił puchem, bo go przezywano.

Wczoraj natomiast, tamten chłpiec uciął mu w szkole nożyczkami włosy...tak po prostu.

W szkole do mamy nie dotrę, jadę do niej do domu, na spokojnie, pod pretekstem integracji naszych dzieci- myślę zresztą, że taki kontakt poza szkołą byłby potrzebny.

A teraz inna sprawa.
Wczoraj podczas powrotu ze szkoły syn został pobity przez gimnazjalistę. Na szczęśie bez żadnych uszczerbków na zdrowiu. Najpierw kilka razy kulką śniegową po twarzy, potem pięścią.

Zgadnijcie co zrobił mój syn?

Zamiast rzucać sie w bójkę, szaleć, denerwować się po prostu zadzwonił po policję :jestes_wielki:

A potem po mnie.

Rozmawiałam już z dzielnicowym, bo syn już wielokrotnie był zaczepiany na tamtych ulicach, kończyło się jednak tylko na wyzwiskach..

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 17-12-2010 09:24

Zuch chłopak, prawo :OK: .

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 17-12-2010 15:27

brawo!
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

Józefina

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 701


Rejestracja:
27-01-2010 13:10

Lokalizacja: okolice Warszawy

Dzieci: córka 11 lat ZA i synek 8 lat ZA

Ja: walczę

Post 18-12-2010 13:50

Kurczę, aneczka, no naprawdę zuch chłopak! Jestem pod wrażeniem! :) :OK:
Edukacja Domowa bardzo pomaga nam żyć :)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 01-01-2011 12:20

Przegapiłam ten wątek :shock: Aneczko, szacun dla Natana :OK:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 07-01-2011 12:27

No to napiszę o jeszcze jednym sukcesie.

Wystawiam od dłuższego czasu sztywność w trzymaniu się zasad Natana na próbę.
Skończyć się może to obniżeniem oceny z zachowania, ale co tam, wolę obniżoną ocenę, ale łatwiejszy kontakt z otoczeniem. Jego praworządnośc jest momentami porażająca :lol:

Od około dwóch miesięcy chodzi do szkoły bez butów zmiennych :twisted: .I o ile na początku wywoływało to u niego drastyczne efekty(głośne i nie tylko), teraz już radzi sobie po prostu rewelacyjnie z przekroczeniem regulaminu.

Ostatnio powiedział mi w "tajemnicy", że pobiegł szybko do toalety z kolegą, osuszył papierem toaletowym podeszwy żeby nie robić śladów i jakoś to mu uchodzi...

Pora na nagrodę, idę mu kupić buty zmienne :lol:

Muszę jeszcze sprowokować sytuację, żeby pamiętał o nich zaraz po przyjściu ze szkoły a nie po 22-giej, kiedy sklepy są zamknięte

midianka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2385


Rejestracja:
19-11-2008 13:41

Post 07-01-2011 14:21

aneczka pisze: Jego praworządnośc jest momentami porażająca :lol:

Coś w tych butach na zmianę jest ;) .
Moj syn nawet myślowo nie dopuszczał możliwości przekroczenia progu szkolnego bez kapci na zmianę.
Gubił wszystko, ale worek z kapciami tylko raz :)
Zapomniał mi o tym powiedzieć i rano przeżył histerię, bo przecież do szkoły nie wolno wchodzić w butach.
Drugi przypadek z analogiczną reakcją zdarzył się gdy kupiłam mu jakieś tenisówki,w których po paru dniach odpadła podeszwa.

Aneczko, nie myśl, ze tak łatwo się od syndromu kapciowego wyzwolić.

W obecnej szkole tylko zimą, muszą zmieniać obuwie.
Miesiąc temu (pierwszy dzień tego obowiązku) i nieszczęście, bo na drzwiach szkoły karteczka, ze bez butów na zmianę nie wpuszczają.
Telefon do mnie, cała masa kombinacji, nerwy, ale wszedł.

Druga praworządność to to, ze u nas się nie wagaruje, ale zdarzają się spóźnienia.

Zawsze mnie to fascynowało, ze ustalony przez Tomka zakres "porządnego ucznia" działa bardzo wybiórczo :wink:
Przecież również trzeba przychodzić do szkoły z odrobionymi lekcjami, przeczytanymi lekturami itp. :roll:
Chyba jednak się czepiam :lol: :lol:
mój syn marzył o lataniu, a tu tak trudno twardo stanąć na ziemi, a co dopiero odbić się .. (Tak było 5 lat temu)

"Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka"Bruno Ferrero

Tomek już to umie!!
Również dzięki Wam:))
Poprzednia

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.