Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Szkoła- sukcesy i porażki

Moderator: Moderatorzy

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 09-11-2005 19:29

Świetnie Monika.
Pozdrów Wiktora, fajny chłopak. Podeślij mi na priv namiary tej szkoły.

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-11-2005 20:31

A więc: zdałem za pierwszym razem egzamin praktyczny na prawo jazdy.
Przyzwyczajony byłem do bardziej miękkiego sprzęgła i zgasł mi kilka razy samochód, ale jako że nie zrobiłem żadnego poważnego błędu, to mi egzaminator odpuścił.

Czyli: jak sie człowiek zaprze, to sie da...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 09-11-2005 20:52

tomek pisze:A więc: zdałem za pierwszym razem egzamin praktyczny na prawo jazdy.

Gratulacje.
Tylko po co? Teraz będziesz musiał tatusia na imprezki podwozić a później odbierać :wink:

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-11-2005 21:01

No cóż... life is brutal.
Teraz jakiś miesiąc użerania się z urzędem żeby mi dali fizyczne prawo jazdy. Tu będzie już wojna z urzędasami...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 10-11-2005 13:40

Tomek, gratulacje, WIELKIE GRATULACJE!!!
Golombek, ma rację, zacznie ci sie to samo co i mnie tzn. dyzurny szofer :wink: , ale z drugiej strony fajnie być niezależnym w tym zakresie......
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 10-11-2005 13:42

golombek pisze:Świetnie Monika.
Pozdrów Wiktora, fajny chłopak. Podeślij mi na priv namiary tej szkoły.


Golombku, już gdzieś podawałam namiary na szkołę i Tobie tez je podam na forum - a niech wszyscy wiedzą, że są dobre szkoły i mądrzy nauczyciele:
Gimnazjum nr 5 w Jaworznie
ul. Starowiejska 15
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 16-11-2005 11:56

Za sugestią pani psycholog z PPP dałam Wiktorowi mozliwość bycia bardziej samodzielnym, co oznacza, że miałam się nie interesować jego lekcjami i nauką. Pani psycholog stwierdziła, że za bardzo go przytłaczam tymi kontrolami, więc dałam mu wolną rękę przez 3 tygodnie. Jaki efekt" pięc "1" i dwie "2", a wyników z 3 sprawdzianów jeszcze nie znamy.

Wczoraj już wyszłam z siebie i dałam mu do przeczytania dodatek "Praca" z poniedziałkowej Gazety Wyborczej, żeby sobie uświadomił, że jak chce być informatykiem, to musi umieć to i owo. chyba troszke mu weszłam na ambicje, więć zobaczymy, czy podziała to na niego motywująco, bo wczoraj od razu zabrał się do lekcji.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

basia

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 240


Rejestracja:
14-05-2005 20:38

Lokalizacja: Darłowo

Post 16-11-2005 19:36

Moniko to znaczy że wpadłaś na wspaniały pomysł,który możemy również i my wykorzystać do zmotywowania naszych dzieci.

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 17-11-2005 10:28

Witam
Dawno mnie nie było ale teraz postaram sie nadrobić zaległości :)
U Łukaszowi idzie super,wreszcie nauczył sie czytać i to jak nagle sie to stało wprowadziło nas w szok :D zachowanie poprawiło sie o niesamowicie.
Jest wciąż chwalony :D
A sam pyta nas jak nam sie podoba jego nowe ja.
Wreszcie idziemy do szkoły i na wywiadówki bez strachu.
Nasz Łukasz nas zadziwia.Teraz wstyd nam że tak mało w niego wierzyliśmy.
Jesteśmy z niego strasznie dumni:)
Aleks

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 17-11-2005 11:25

No to suuuper, aleks. Oby tak dalej. :ithl:
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 17-11-2005 12:01

Aleks, jak ciesza takie optymistyczne posty!!!
Brawo dla Łukasza!!

A u nas:
mtmonika pisze:Wczoraj już wyszłam z siebie i dałam mu do przeczytania dodatek "Praca" z poniedziałkowej Gazety Wyborczej, żeby sobie uświadomił, że jak chce być informatykiem, to musi umieć to i owo. chyba troszke mu weszłam na ambicje, więć zobaczymy, czy podziała to na niego motywująco, bo wczoraj od razu zabrał się do lekcji.

Nic nie podziałało, chyba jednak nie ma ambicji :? Dalej olewa i nic mu się nie chce.... :cry:
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 17-11-2005 20:21

Może twoja pani psycholog może się jednak pospieszyła mówiąc, że twoja pomoc jest niepotrzebna? Jeżeli ADHD jest znaczne, to strategie i konsekwencje muszą byc cały czas.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 18-11-2005 10:01

Kuba miała ostatnio wpisane w dzienniczku, że na lekcji zajmuje sie czyms innym - rysuje, wycina, mimo, ze zna zasady, i wie, ze takie rzeczy tylko na przerwach. Wiec pani sie z nim umówiła, ze jezeli tak bedzie robil, to bedzie mial dodtakowe zajecia do domu zadawane, zgodził sie. Jeden dzien przezyl, a wczoraj - wracając ze szkoły mówi do mnie - mamo jak tak lubie odrabiać lekcje, że sam pania poprosiłem, czy moge zrobic wiecej zadan w domu niz zadane. I co z tym fantem? Zawsze przerobi na swoje.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

elzbieta

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 41


Rejestracja:
05-10-2005 08:42

Lokalizacja: zabrze

Post 21-11-2005 12:02

Ręce mi opadły

Myślałam że już mnie nic nie zdziwi ale dzisiaj ręce mi opadły. Przedwczoraj zorientowąłm się że mÓj syn nie uczęszcza na przyrodę od miesiąca. Od niego dowiedziałm się że nie chodzi ponieważ nauczycielka go wyrzuciła z zajęć ( bo przeszkadzał) i powiedział że nie ma obowiązku uczęszczać na jem zajęcia. Rzeczywiście przyroda jest realizowana przez dwóch nauczycieli przez jedną część geograficzna, przez drugą te zagadnienia które kiedyś były realizowane jako chemia i biologia. Koledzy z klasy potwierdzili że pani powiedziała iż syn ma na jej zajęcia nie przychodzić. No więc myślę sobie - skandal; i poszłam dzisiaj do szkoły. I dowiedziałm się że ta druga przyroda jest rzeczywiście realizowana jako zajęcia pozalekcyjne, niemniej zrobione tak zostało z uwagi na zbyt małą ilość godzin potrzebnych do realizacji przedmiotu przyroda i materał tam przerabiany znajduje się w programie który moje dziecko ma opanować. Natknęłam się na kolejną ścianę - po prostu. Ile jeszce nasze dzieci muszą przecierpieć zanim w szkołach zostaną wypracowane jakiekolwiek standarty postępowania z nimi i zanim nauczyciele będą w ogóle mieli świadomość czym jest ADHD.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 22-11-2005 11:31

Ide zaraz do szkoły na spotkanie z paniami, żeby opracować system motywacji dla Kuby. Zaskoczyła mnie ich chęć do takiej pracy, ja mam burzę mozgów cały czas, czy wykorzystanie punktowęża będzie OK, szukam, szperam i główkuję. I myslę, że narazie trzba zacząć włąśnie od tego - co prawda wolałabym, żeby młody uczył się dlatego, że chce, a nie dla nagród, ale od czegoś trzeba zacząć, nie wymagajmy za wiele. Może później to sie przewartościuje. Jak wrócę opowiem co ustaliliśmy.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 22-11-2005 15:29

no to ustaliliśmy co nieco. Wprowadzone są trzy zasady najbardziej uciążliwe dla wszytskich i będzie to oceniane na kazdej lekcji - po 1 pkt. W domu przerobimy to na punktacje domową (tam będzie dużo wychodziło, bo jak 5 lekcji i na kazdej trzy punkty moze zdobyc, to łą\cznie 15, wiec w domu ustaimy przedziały) i ustalimy nagrody. Konskenwencjami oprócz braku punktów będzie tylko w jednym przypadku - kiedy Kuba nie będzie chciał pracować na lekcjach - dodtakowe lekcje do domu. Ciekawe czy to zadziała. Muszę opracować tabelkę. Kuba był obecny przy ropzmowie, ustalilismy pewne zasady i metody radzenia sobie z nimi. Dużym plusem jest to ze młody zdaje sobie sprawe, gdzie nawala i stara sie sam zapobiegac wybuchom, ale nie zawsze mu sie udaje. Ale próbuje stosować sie. Panie dzisiaj same przyznały sie, że popełniły jeden podstawoiwy błąd - brak konsekwencji, mówiły, że jak czegos tam nie zrobi to będzie to i to, a ciągle dawały mu sznasę. No i Kuba teraz wie, że z gadania nic nie wynika. Cały czas było im szkoda Kuby. A on to wykorzystał.Ale dzisiaj w koncu doszły do tego i nawet jeszcze przed rozmową udało sie odnieść pani sukces - zareagowała kategorycznie i ostatecznie i zadziałało - sama sie zdziwila. Wytłumaczyłam jej, że jemu te granice i konsekwqencja są potrzebne, żeby czuł sie bezpiecznie. Oby tak dalej.
Dzisiaj miał scysje z koleżanką. Po tym jak pani przedstawiła mu zasady po raz pierwszy nie zgadzając sie na odstępstwa, Kuba napisał na tablicy, że kocha obie panie, koleżanka próbowała odgonić inne dzieci, żeby mu tego nie zmazały, a on myslał, że ona zmazała kawałek i zaatakował, płakał strasznie. Wiadomo było mu przykro, a reakcja automatyczna - potem sytuacje wyjaśnił, przeprosił, a pani mówiła, że wyjaśniła tez innym dzieciom reakcję Kuby. I wydaje sie, że OK.

Ale dzisiajsze odrabianie lekcji to porażka, przez godzine przepisywał dwa zdania z książki, potem jeszcze kilka innych kolejne pół godziny. Miałam wrażenie, że kompletnie nie zwraca uwago na to co robi, nie myśli. Ale jakoś przebrnęliśmy.

Zaproponowałam też w klasie, żeby dać Kubie np. szansę na opracowanie jakiegoś dodtakowego temeatu - maja różne bloki tematyczne na lekcjach, wiec moze będzie chciał opracować temat w domu, dowiedzieć sie jakiś ciekawych rzeczy i przedstawić klasie - zawsze to jakis sposób na docenie go i pochwałę. Kuba to zaakceptował, pani też.

Ufff ale sie rozpisałam, chaotyczne to strasznie, nie umiem pozbierac mysli, żeby to jakoś bardziej z sensem napisać.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 22-11-2005 19:50

Jest z sensem. Czytam Twoje emocje i od razu lepiej się robi na duszy. Cieszę się razem z Tobą, że tak świetnie udało się dogadać z paniami, oby więcej takich w szkołach. Brawo dla pań, brawo dla Ciebie i brawo dla młodego :ithl:

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 22-11-2005 21:01

Golombku, miód mi lejesz na serce. Dzieki bardzo.
Ja powiem szczerze jestem coraz bardziej przerażona jak to sie uda wszytsko, ale kurczę, co ma sie nie udać. Coraz bardziej boję sie też co będzie dalej w szkole, jak my sobie damy rade, ale z drugiej strony jak widze, że i Kubie zależy i nauczycielkom, to wspólnie sobie poradzimy.

Dzisiaj w szkole zaimponował też pani (i mi również), gdyz usłyszała jego rozmowe z kolegą- \Kuba mu tłumaczył, dlaczego czasami tak a nie inaczej sie zachowuje, ze on sie stara ale czasami mu nie wychodzi zapanowanie nad soba, że chciałby inaczej, ale róznie bywa (dodam, że kolega jest tez "integracyjny" na wóżku, a Kuba najbardziej go lubi, więc mu zależy na opinii), a że miał z nim ostatnio scyjsę, tym razem to nie Kuba nie tak sie zachował, kolega go przeprosił za swoje zachowanie, a Kuba poeiwdział "dobra, nie ma sprawy" Kiedys to było nie do pomyslenia.
Więc tym bardziej liczę na sukcesy, gdyż widzę, że on sie stara i potrafi zauważyć swoje błędy.

Jeszcze raz dzięki. [smilie=mylove.gif]
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 24-11-2005 12:19

Nieszki, jestem pełna podziwu dla Ciebie i nauczycielek. Kuba również wzbudza mój podziw. :jestes_wielki: Tutaj właśnie ewidentnie widać chęć współpracy wszystkich, którzy potrzebni są by pomóc Kubie. Świetnie, że on również bardzo się stara. :OK: Życzę Ci z całego serca, aby to co ustaliliście wczoraj jak najszybciej zaczęło działać.

A teraz z innej beczki. Byłam wczoraj na pokazówce u Ali. Tragedia. Teraz wcale się nie dziwię, że wychowawczyni nie zwraca uwagi na bieganie i podskakiwanie mojego dziecka, bo w tej grupie wszyscy szaleją. Jedna pani próbuje okiełznać ok.25 dzieci. W sali panuje szum, jazgot, ogromny ruch. Zanim pani zbierze do jakiegoś zadania swoich podopiecznych mija naprawdę spora chwila, a i tak zawsze kilkoro dzieci siedzi gdzieś po kątach zupełnie nie zwracając uwagi na to, co do nich się mówi. Przyglądając się ćwiczeniom przy stolikach ma się wrażenie, że w tej grupie wszystkie dzieci mają problemy z koncentracją. Gdyby nie pomoc mam, chyba nigdy dzieci nie załapałyby o co pani dokładnie chodzi. Po godzinie wychowawczyni wyglądała, jak po maratonie.
Może nie dziwiłabym się tej sytuacji aż tak bardzo, gdybym nie miała porównania.Ale w ubiegłym roku byłam na takiej lekcji u innej wychowawczyni i było zupełnie inaczej. Tam widać było tylko nieposłyszeństwo mojego dziecka, inne jak aniołki. Tak się zastanawiam, czy dużego wpływu nie ma to, że w poprzedniej grupie większość dzieci była dojeżdżająca , a i pani była raczej surowa i widać, że konsekwentna. Obecna wychowawczyni jest przeciwieństwem poprzedniej. Zawsze jest uśmiechnięta, nawet gdy wyraźnie widać po niej, że ma już dość, ubiera się coś na styl Majki Jeżowskiej, codziennie rano mijam ją, jak pędzi do przedszkola. Opinie rodziców na jej temat są raczej takie, że matkuje dzieciom. I dlatego w jej grupie jest 25 dzieci, a u poprzedniej ok.17. Tak sobie myślę, że szkoda, że nie można zmiksować tych dwóch pań.
Wnioski moje są takie, że w tej grupie raczej utrwalą się wszystkie zachowania związane z nadpobudliwością mojego dziecka, ale przynajmniej nie będzie się czuło wyobcowane, bo tam panuje ogólne szaleństwo. Tak się pocieszam, ale w gruncie rzeczy jestem zaniepokojona. Wiem, że rozmowa z wychowawczynią nic nie da, bo ona po prostu ma zbyt wiele żywych dzieci, żeby zwracać szczególną uwagę na moje. A do innej grupy Ala nie chce iść, bo już nawiązała przyjaźnie i nie chce ich zrywać. Zaczynam już powoli bać się szoły...
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 24-11-2005 16:58

Dzięki bardzo za cieplutkie słowa.
Dzisiaj co prawda porażka na cełej linii, ale przecież wiem, że idealnie nie będzie. Zdobył dwa punkty na 15 mozliwych. Od rana ponoć sie zaczęło, najpierw uderzył kolegę - potem powiedział, że on go przezywał, co nie tłumaczy jego reakcji. Potem ponoc strasznie szarpał sie z panią i nie była w stanie nad nim zapanować, ani go z sali wyprowadzić. Nie wiem co im doradzić w takiej sytuacji? W domu jednak jak zaczyna sie rzucać do nas to wrzucamy z pokoju i szybciutko mu przechodzi. A sytuacja była taka, że wczoraj Kuba dostał klasową maskotkę do domu na zawsze, ale potem pani słusznie doszła do wniosku, że nie może być tak, że Kuba dostał a inni nie, więc dzisiaj kupiła pa małej maskotce dla innych, ale kuba już nie dostał. No i się zaczęło, powiedział, że bedzie mu przykro jak on nie dostanie, pani probowala mu wytłumaczyć, że wczoraj innym było przykro. Cała sytuacja doprowadziła do awantury. Co prawda ja sie Kubie troche nie dziwie, że sie zdenrwował, ale to znowu nie tłumaczy jego zachowania z rzucaniem sie z rekoma do pani. cała sytuacja wyglądała nie tak jak powinna, ale cóż każdy popełnia błędy, a pani sama sie zorientowała, że jest nie tak. Ponoc Kuba tak sie zdenerwowaŁ,że brzuch go bolała i wyszedł z drugą panią do pokoju nauczycielksiego na herbatę.

mam jeszcez jeden problem, mianowicie jest w szkole pani, której Kuba sie boi, ona jest ponoc miła, ale bardzo stanowcza i konsekwentna, nie ma sprzeciwu. Dzisiaj po całej akcji pani uzgodniły z Kubą, że jak sie powtórzy coś takiego to będzie szedł do tamtej pani do sali na jakiś czas, za karę. Kuba w domu widzę, że jest teraz troche zestresowany, że on sie jej boi, że nie chce tam iść, po ta pani jak ktoś jest niegrzeczny idzie po pania dyrektor. Próbuje mu to jakoś wytłumaczyć, ale w gruncie rzeczy sama nie do końca jestem przekonana czy to był dobry pomysł. Z drugiej jednak strony może dobrze, że jest ktoś lub coś przed czym Kuba czuje respekt. On mówi, że się będzie starał, ale mam troche takie poczucie, ze jak sie ZDARZY, że mu nie wyjdzie, mimo starania sie to może to nie byc najlepszym rozwiązaniem. Ale mówię tu o sytuacji, że coś takiego będzie naprawdę wypadkiem, że nie wytrzyma mimo starania sie. Chyba musze tu porozmawiać z paniami na ten temat.

Missblack ciężki problem z tą klasą twojej córki, faktycznie ciężko wymagać od własnego dziecka ciszy i posluszeństwa, jak całą klasa szaleje. Może jednak warto by było z pania porozmawiać na ten temat, albo z kimś w szkole, nie wiem pedagogiem?
A panie powinno sie dać "zmiksować", to że jest miła i usmiechnięta nie powinno wykluczać stanowczości i konsekwencji, zreszta sama wiesz, że dzieciaki, a zwłaszcza nasze potrafia wykorzystac każdą słabość.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 25-11-2005 16:37

Dzisiaj było nieżle, nie wytrzymał tylko na ostatniej lekcji. No i pierwsza nagroda - lizak - z której bardzo sie cieszył. Panie wpadły na super pomysł, posadziły go razem z koleżanką, która Kubę lubi, zawsze broni przed innymi jak coś zbroi, a poza tym umie go zmobilizować do pracy. I okazało sie to sukcesem. Ona jak widziała, ze Kubie już ciężko wysiedzieć mówiła no jeszcze troche, dasz rade, mobilizowała go do pracy i udało sie. Pani potem podziekowała Natalii, a ona na to nie ma sprawy!!. Ja sama bardzo jej podziekuje jak ja spotkam. Naprawde uwazam ze to byl super pomysl.

W poradni na zajeciach tez ponoc dobrze, bunt tylko przy probach przekonania Kuby do ukladania puzli, on ma ztym duze problemy, ale tu wychodzi kiepska koordynacja ruchowo-wzrokowa, a co za tym idzie nie umie zlozyc malych kawalkow w calość. Ale pani mowila, ze bedzie nad pracowala i bedzie dumac nad praca z Kuba nad innymi jego problemami, nie tylko moczeniem, bo teraz to nie jest az taki problemem (nie moczy sie juz dwa miesiace). Wiec same plusy dzisiaj. Az mi sie sama buzia smieje.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

basia78

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 118


Rejestracja:
04-11-2005 08:21

Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post 27-11-2005 12:38

Witam wszystkich!
Mój syn Przemek zaczął od września naukę w pierwszej klasie i jest różnie. Czasami dzień mija spokojnie i słucha poleceń zadawanych przez nauczyciela a czasami wychodzi z siebie żeby dokuczyć np. kiedyś powiedział pani że on jest dobry a wszyscy są żli i że on może być niegrzeczny bo on ma ADHD itp. I zaraz po tym incydencie było wezwanie do szkoły (do nauczycielki i pedagoga) że ona sobie nie życzy żeby Przemek ją tak traktował i żę powinnam czasami przylać mu w domu pasem. Na koniec wyprosiła syna z klasy i kazała go zabrać do domu bo ona mie może prowadzić przez niego lekcji. Potem przez jakiś czas było dobrze ale raz na jakiś czas(1 raz w tygodniu) zdarzały się podobne sytuacjenp. rysowanie po tablicy, kopanie drzwi klasy Zostałam poinformowana przez nauczycielkę że jak będa odpryski farby na drzwiach to musimy pokryć koszt malowania drzwi. Ogólnie szybko wykonuje zadane zadania przez panią ale niezbyt starannie, cztanie ma bardzo dobrze opanowane ale np. przepisywanie tekstu z ksiązki robi z wieloma błędami. Ale np. jak coś mu nie wychodzi albo z czymś mu idzie gorzej to dmawia wykonania polecenia.
Ogólnie kontakt ze szkoła jest można powiedzieć poprawny, ale czasami dają mi wszyscy odczuć że to jest nasza wina że on jest taki a nie inny. W szczególności rodzice i dzieci z klasy, szkoła , nasi znajomi i rodzina( twierdzą co to za dziecko , w kogo on się wdał co z niego wyrośnie pewnie jakiś przestępca lub morderca, że zagraża bezpieczeństu innych dzieci ponieważ pani boi się ze wbije jakiemuś dziecku nożyczki w trakcie prac plastycznych, i in. tego typu Takie zarzuty w ogóle nie powinny mieć miejsca ponieważ te dzieci nie są z natury złe, ale nikt tego nie chce zrozumieć
Basia M
(Ja ADD,córka ADD,syn ADHD, mąż nie zdiadnozowany ale podejrzewam ADD(w sferze emocji)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 29-11-2005 15:45

Mój Kuba pobił dzisiaj rekord punktowy: 10,5 na 12. Stara sie ponoc bardzo i póki co zadowala sie lizakami - nie chce zbierac na nic co jest wyzej tego, no ale jego wybor. Kolejny fajny po,ysl pani w szkole - zaproponowała mu, że jak bardzo mu sie chce krzyczec w sali jest taki miś do siedzenie, żeby w niego krzyczał. Dzisiaj podziałało, a jutro przyniosę mu poduszkę specjalną z domu do tego.
Jestem z niego dumna.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

darek4040

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
26-03-2006 18:04

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 31-03-2006 16:12

Mój synek Patryk uczy się bardzo dobrze.W Ogólnopolskim Konkursie Matematycznym zajął 30 miejsce-byłem bardzo dumny 30 na całą Polskę.Dwa dni temu dostał 6 za opowiedzenie życia rozrodczego ssaków.Mając 9 lat ma dużą wiedzę ogólną.Dużo czyta.Do poduszki potrafi czytać atlas świata.Wczoraj dostał 6 z matematyki.W sprawdzianie napisał wszystko dobrze plus dodatkowo.Wszystko z pozoru ładnie,pięknie ale.... Bez naszej pomocy będzie siedział przy lekcjach od 16 do21 i jeszcze ich do końca nie zrobi.Zapisuje się na wszystkie konkursy jak leci.Jednak to my go do nich przygotowujemy.Sam by nawet zapomniał,że dziś jest konkurs.Zawsze ktoś mu pomaga przy odrabianiu lekcji mama,ja lub babcia.Wykrztałcony ma odruch zaznaczania w kółeczko co ma zadane.Każde ćwiczenie,każdy zeszyt muszą być sprawdzone szczegółowo.Ma to szczęście,że mama jest nauczycielką.Jego mama dużo czyta o chorobie,bierze udział w warsztatach,chodzi na wykłady o ADHD.Staramy sie,ale nieraz jesteśmy już zmęczeni.Jego zachowania to wyjęte z forum cytaty.Nieraz czytam coś i myślę ( Przecież to jest o moim Patryku ).Kiedyś zatrzasnął się w łazience,nie chciał nas wpuścić,krzyczał,śpiewał,powylewał do brodzika : szampony,mydła,żele do prania,vanisch,wypsikał wszystkie dezodoranty.To był horror! Musiałem zerwać listwy i wyjąć szybę.Następnie wskoczyłem do środka i go z tamtąd zabrałem.Nie wiem ile razy już go szukaliśmy po osiedlu,bo zapomniał drogi do domu poprostu nie przyszedł ze szkoły do domu.Kiedyś myślałem,że skoro Patryk jest tak inteligientny i ma taką łatwość uczenia się , to jest poprostu zwykłą, wredną,złośliwą Bestyjką.Nieraz nawet oberwał odemnie.Jakiś czas trwało zanim jego mama wytłumaczyła mi jak mam postępować a jeszcze mnie czasem cholera bierze i bym mu dołożył.Dziś coraz częściej potrafię nad sobą panować.Chcę mojemu synowi naprawdę pomóc!! :kermit:
darek4040

Bacha

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 36


Rejestracja:
23-03-2006 21:03

Lokalizacja: Rzeszów

Post 31-03-2006 16:46

Hej, czytałeś mój post na priva? - to o czym innym,ale ważne. A co do szukania, dałam Mai moją starą komórkę, której nie ma prawa wyłączyć, bo po jej wyczynach, nawet spóźnienie 30 min podnosi włosy na głowie, a wyobraźnia podsuwa koszmarne obrazki ! Pomyśl, to też jest jakiś sposób :lol:

devid75

Posty: 3


Rejestracja:
31-03-2006 20:29

Lokalizacja: Śmieszkowo

Post 31-03-2006 21:00

Re: Szkoła- sukcesy i porażki

truskawka pisze:Dzielmy się w tym wątku sukcesami i porażkami szkolnymi naszych dzieciaczków. Sukcesy choćby minimalne to jednak sukcesy ogromne dla naszych dzieci !! One potrzebują wsparcia i docenienia. Inni nawet nie zauważają u swoich dzieci tego co my uznamy za ogromny sukces u dziecka z ADHD!

U nas jakoś szczerze mówiąc wiecej porażek niż sukcesów, szczególnie ostatnio...
Szkoła jest głównym powodem stresów i lęków Oli :( Koniec świąt wraca szara rzeczywistość i ...nerwy i moje i jej...Ola się denerwuje bo zadania, i trzeba usiąść, pomyśleć i choćby się nie chciało odrobić. Tym bardziej ,że kontrola będzie z mojej strony pełna.Wie ,że sprawdzę każdą kartkę w książce i w zeszycie. Ale nie zawsze potrafię jej pomóc w nauce. Zajęcia z wyrównywania wiedzy ( ostatnio zaniedbane przez szkołę) niewiele dają.Poziom na nich jest w porónaniu do wymagań na lekcjach przez panią bardzo niski.Jak to pogodzić? Kto powinien pomagać w takiej sytuacji? Jaki jest obowiązek rodzica a jaki wychowawcy? Ktoś z was na pewno wie na ten temat więc proszę o podpowiedź. Ja wykształcenia pedagogicznego nie mam, nie zawsze potrafię i umiem pomóc mimo,że to dopiero 2 klasa. Boję się co będzie dalej...Chyba naprawdę leki na pobudzenie koncentracji uwagi będą potrzebne.(Nootropil o jakim wspominała mi ostatnio psycholog).Ola do tej pory żadnych leków nie brała.
Najprostsze zadanie a ona bez stania nad głową i pomocy nie potrafi zrobić .Jak sobie z tym radzić??:(
kiedyś będzie lepij

devid75

Posty: 3


Rejestracja:
31-03-2006 20:29

Lokalizacja: Śmieszkowo

Post 31-03-2006 21:14

Re: Szkoła- sukcesy i porażki

witam pierwszy raz kożystam z tego portalu mam nadzieje że ta odpowiedż dotrze do pani ja mam syna który ma adhd chodzi do pirwszej klasy dostaje leki o nazwie concerta pomagają w miare poprawnym zachowaniu lecz jeśli chodzi o nauke też ma problemy z nauką czytania
chociaż od miesiąca września do teraz zrobił małe postępy myśle że to
również dzięki concercie po niej jest bardziej skoncntrowany
może pani by też sprubowała o tyle że ten lek jest bardzo drogi
pozdrawiam mama awida
kiedyś będzie lepij

ania3422

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
11-03-2005 00:57

Lokalizacja: warszawa

Post 31-03-2006 21:29

Re: Szkoła- sukcesy i porażki

Witam nigdy się nie chwaliłam za bardzo więc czas zacząć.Bercik na to półrocze miał tylko 4 jedynki(w zeszłym roku7 pał),teraz po zebraniu tylko 1 uwaga i 2 błache,a na koniec roku jedno niewielkie zagrożenie(w zeszłym 4 zagrożenia)dodam iż z powodów finansowych jest bez leków,zresztą sam też ich już nie chciał brać(dojrzewa mi synek nie ma co),wyciszył się,a przyczyną tej zmiany jakże wspaniałej jest zeszyt w którym nauczyciele wpisują mu co jest zadane.Ja jako rodzic o takowy zeszyt walczyłam 1,5 roku od 1 kl.gimnazjum i nic nie wywalczyłam,dopiero jak wszyscy chłopcy w kl. przestali odrabiać lekcję to nasza wychowawczyni zeszycik wprowadziła wszystkim.Tak więc przyjemne(cha,cha) z pożytecznym,nauczyciele sami mówią że Bercikowi ten zeszyt bardzo pomógł(ja o tym wiedziałam od dawna)no i syn nie musi świecić sam przed kl. z tym wpisywaniem co zadane.Na wczorajszym zebraniu już z resztą rodziców przegłosowaliśmy ten magiczny kajecik na przyszły rok.No i to na tyle chwalenia bo będę rosła aż pęknę z dumy.Pozdrawiam Ania.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 23-06-2006 17:51

Koniec roku szkolnego. Kuba dostał świadectwo, dyplom z zajęć w świelicy, na świadectwie w sumie miłe rzeczy, że sie stara, że jest lepiej, ze nauka w porządku. jestem z niego dumna, ze wytrzymal caly rok, a dzisiaj byl rewelacyjny. I pochwale sie również, że i ja dostałam dyplom, bylam bardzo zaskoczona, ale milo. No to mamy początek wakacji.
Ratunku :wink:
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

basia78

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 118


Rejestracja:
04-11-2005 08:21

Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post 29-06-2006 10:14

Koniec roku szkolnego

Na koniec roku szkolnego mój synek zrobił mi duża niespodziankę poniewaz miał jedno z lepszych świadectw jeśli chodzi o wyniki w nauce i zajął pierwsze miejsce w klasowym konkursie ortograficznym. Prawde mówiąc zaskoczył mnie swoimi osiągnięciami w szkole ponieważ z początkiem roku szkolnego spodziewałam się problemów z nauką a tu miła niespodzianka bo okazało sie że jednak ADHD-owiec tez może osiągać wysokie wyniki w nauce. Oby tak dalej dobrze mu szło i z zachowaniem w przyszłym roku sie poprawił.
Basia M
(Ja ADD,córka ADD,syn ADHD, mąż nie zdiadnozowany ale podejrzewam ADD(w sferze emocji)

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 29-06-2006 10:22

Dziewczyny!! Gratulacje dla Waszych łobuziaków :wink: i dla WAS :P
Niech teraz odpoczywają zasłużenie przez całe 2 miesiące i ładują akumulatory na przyszły rok :wink:
Pozdrawiam,
Dorota

dorotas7

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 97


Rejestracja:
09-08-2005 15:27

Post 29-06-2006 11:29

Dzięki wielkie. Właśnie odpoczywam he,he :lol: Dziecko wysłałam do dziadka, potem na kolonię i tak minie miesiąc. Chyba ma mnie dość bo wogóle nie dzwoni - pełen luz bez "staruszków" :twisted: :D
Pozdrawiam wszyskich.
Dorota

olaoska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
28-04-2005 23:40

Post 29-06-2006 11:37

a u nas też już koniec roku ,może mniej pozytywnie niż poprzednie lata ,ale najważniejsze ,że do przpdu .Teraz od września nowi nauczyciele -już gimnazjum ! Zobaczymy jak to będzie -na razie kanikuły czas...Pozdrowionka dla wszystkich mam-!

kanton

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 29


Rejestracja:
16-12-2009 14:55

Post 18-12-2009 11:18

ułatwienia

Nie wiem czy ułatwienia na egzaminach są dobre.
Ja co prawda wszystkie zdawałem w czasach kiedy nikt o ADHD nie słyszal, a pani psycholog doradzała mojej mamie, że do liceum to ja się nie nadaję, lepiej sobie poradzę w zawodówce (sic!).
Może trafiłem na na polonistkę, która była mądrzejsza od przeciętnej, bo to niemożliwe żebym na maturze w 8 stronicowym wypracowaniu nie zrobił 3 błędów ortograficznych (za tyle dostawało się 2 czyli po dzisiejszemu pałę).
W każdym razie w życiu nikt im/nam nie będzie nic ulatwiał, nie w Polsce. A taki papierek z poradni może spowodować, że dzieciaki sobie odpuszczaja. Ja ze swoim do poradni nie chodzę, nie ma kiedy, nie ma za co. Niestety - zęby w kołek i zasuwać. Nawet się ortografi nauczyłem przez te 40 lat, choć w kompie nie zawsze trafiam we wlaściwe klawisze, a później nie warto wracać żeby poprawiać. Tezaurusy też mnie wkurzają.
I tylko jedno mi przeszkadza: dopóki jadę samochodem w głowie galopada myśli, precyzyjny plan co dzisiaj robić..... jak siadam przed kompem pustka w głowie. 2 godziny zajmuje mi dojście do ładu z planem dnia.
MP
Nie pytaj komu bije.... bije on TOBIE.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 26-12-2009 21:28

Czemu miałeś sobie nie poradzić w liceum? Też tak mi kiedyś ktoś mówił, że sobie nie poradzę a jednak na razie idzie ku dobremu, mam 4,3,5,6. No zdarzają się pały ale jest więcej tych dobrych stopni. Jak się czegoś chce to wszystko jest możliwe. U mnie nie ma słowa nie uda się, wtedy jak ktoś tak mi mówi to tracę moc w sobie. Zawsze trzeba myśleć pozytywnie.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 27-12-2009 19:18

kanton pisze:Nie wiem czy ułatwienia na egzaminach są dobre.
To ma (jak wszystko zresztą)... tzw. plusy dodatnie i plusy ujemne.

kanton pisze:... pani psycholog doradzała mojej mamie, że do liceum to ja się nie nadaję, lepiej sobie poradzę w zawodówce (sic!).
Znamy te teksty :wink:

kanton pisze:Może trafiłem na na polonistkę, która była mądrzejsza od przeciętnej, bo to niemożliwe żebym na maturze w 8 stronicowym wypracowaniu nie zrobił 3 błędów ortograficznych (za tyle dostawało się 2 czyli po dzisiejszemu pałę).
W tych czasach Twoje wypracowanie sprawdzała i oceniała ta sama nauczycielka, która uczyła Cię w szkole.
Jak widać, raczej nie stała w stosunku do Ciebie "po drugiej stronie barykady" (podobnego wyrażenia użyłeś w innym wątku).
Teraz jest o tyle inaczej, że prace sa sprawdzane zewnętrznie. Ocenia człowiek, który danego ucznia w życiu na oczy nie widział. Albo zobaczy na arkuszu znacznik "dyslektyk", albo nie zobaczy - i tyle.

kanton pisze:W każdym razie w życiu nikt im/nam nie będzie nic ulatwiał, nie w Polsce.
To prawda. Zresztą o ile wiem, to nie tylko w Polsce.

kanton pisze:A taki papierek z poradni może spowodować, że dzieciaki sobie odpuszczaja.
A wiesz, ile ton ćwiczeń różnych trzeba nadłubać, żeby na taki papierek zapracować? Za friko nie dają. "Odpuszczanie" jest więc względne.

kanton pisze:Ja ze swoim do poradni nie chodzę, nie ma kiedy, nie ma za co. Niestety - zęby w kołek i zasuwać.
Twój wybór. To nie kosztuje.
Jeżeli owo zasuwanie w przypadku Twojego syna jest skuteczne - to bardzo dobrze :)
Jest skuteczne?

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 04-03-2010 17:25

Chce Wam napisać,że wczoraj było przedsiębiorczość i była praca domowa nikt nie odrobiła ja jedyna odrobiłam.Przedstawiłam prace na środku i bardzo się klasie podobało i panu. Pan był zaskoczony moją prezentacja i że miałam odwagę wyjść na środek.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

malami541

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 21


Rejestracja:
02-03-2010 20:31

Lokalizacja: LUTOWO

Post 04-03-2010 20:55

Kari, GRATULUJE!!!! Mówic przed innymi jest trudne, a przed osobami, któtych sie zna jeszcze trudniejsze. oby tak dalej :D
Miłość jest naszym codziennym egzaminem!
Pawełek 9lat-ADHD, Tomek 6 lat.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 04-03-2010 21:26

[smilie=heart fill with love.gif] Dzieki, dla mnie nie było trudno no, może trochę się denerwowałam. Myśle, że o trudnym temacie mówiłam bo o psychologi o emocjach. Nie rozumiem, czemu jest trudne wychodzić na środek przecież środek nie gryzie.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 05-03-2010 08:07

Kari pisze:Chce Wam napisać,że wczoraj było przedsiębiorczość i była praca domowa nikt nie odrobiła ja jedyna odrobiłam.Przedstawiłam prace na środku i bardzo się klasie podobało i panu. Pan był zaskoczony moją prezentacja i że miałam odwagę wyjść na środek.


Kari, jestes WIELKA - tak 3maj
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

zakręcona

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 89


Rejestracja:
18-02-2010 08:44

Lokalizacja: Lubuskie

Post 05-03-2010 08:31

Kari pisze:Nie rozumiem, czemu jest trudne wychodzić na środek przecież środek nie gryzie.

Niesamowite spostrzeżenie, ale dla wielu to miejsce w które skierowane jest wiele oczu i lęk, że pójdzie coś nie tak. Ty to POKONAŁAŚ :lol: super i nie pisz więcej, że nic nie umiesz, bo to zaprzecza temu co robisz.

malami541

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 21


Rejestracja:
02-03-2010 20:31

Lokalizacja: LUTOWO

Post 05-03-2010 10:43

cieszę sie, że dla ciebie nie jest to trudne. Dla mnie to jest dośc duży problem, niestety. Podziwiam!
Miłość jest naszym codziennym egzaminem!
Pawełek 9lat-ADHD, Tomek 6 lat.

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 05-03-2010 17:05

Kari jestem pod wrażeniem Twoich zmian :ithr: To się nazywa odważna dziewczyna
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 06-03-2010 16:55

Dziękuje Wam.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 08-04-2010 08:21

Wiadomość ze stron: szkola.wp.pl

Szkoła - wylęgarnia anarchistów? 2010-04-06 (09:10)

Szkoła z definicji nie jest aspołeczna, ponieważ jest instytucją gromadną z jasno określonymi zasadami funkcjonowania i podziałem ról, które są powszechnie znane. Problem polega na tym, że dramatycznie zwiększa się ilość dzieci i młodzieży podważających te zasady. Gdzie leży przyczyna? Czy winna jest szkoła?

Istnieją dwie generalne przyczyny zachowania aspołecznego, pierwsza to alienacja z powodu braku kontaktu i zainteresowania dzieckiem w rodzinie (model typu: nie rozmawiamy o ważnych sprawach, nie ma wspólnych posiłków, spacerów, dziecko godzinami przesiaduje przed komputerem lub telewizorem, jest pozostawione samemu sobie), druga: alienacja z powodu niewłaściwego zainteresowania i kontaktu z dzieckiem w rodzinie (wykorzystywanie seksualne dziecka, negowanie jego potrzeb, przekraczanie granic prywatności dziecka, używanie dziecka np. do pracy ponad siły, ograniczanie kontaktów z rówieśnikami, zbytnia opiekuńczość itp.).

Z tego dosyć jasno wynika, że szkoła taką aspołeczną jednostkę niejako otrzymuje. Jaka powinna być reakcja szkoły na nieprzystosowanie społeczne dziecka? Jeśli dziecko wykazuje cechy takie jak: egoizm, agresja, lęk w kontaktach z innymi ludźmi, separacja od działań wspólnych, wybuchowość, brak poczucia obowiązku i są to objawy stałe lub często nawracające, to podstawowym obowiązkiem nauczyciela jest zdecydowana reakcja. Na szczęście w większości szkół zatrudniany jest pedagog szkolny a czasem pedagog i psycholog. Oni powinni decydować o dalszym postępowaniu w takich przypadkach. Bardzo ważnym zadaniem dla szkoły jest zatrudnianie efektywnych pedagogów i psychologów. Dobry fachowiec na tym stanowisku wie, że nie wystarczy radzić sobie z dziećmi i młodzieżą, trzeba przede wszystkim nawiązać kontakt z rodzicami (poprzez spotkania, warsztaty, indywidualne konsultacje czy włączanie rodziców do działań szkolnych). Zapoznać ich z przyczyną i konsekwencją działań ich dziecka (co jest trudne, ale konieczne).

Rodzice często nie zdają sobie sprawy z problemu, jaki stwarza ich pociecha np. poprzez swoje zachowanie w klasie dezorganizuje lekcje. Jeśli się przyjrzeć obowiązkom ucznia w szkole kiedyś i dziś, to łatwo można zauważyć, że uczeń musi coraz więcej umieć a coraz mniej rozumieć i umiejętnie działać w grupie.

Dawniej istniały przy szkołach teatry, zespoły muzyczne, chóry i drużyny sportowe, które spełniały bardzo ważną role przystosowującą dzieci do wspólnej pracy nad jedną całością np. koncert czy mecz. Dodam, że uczestnictwo w tego typu aktywności było obowiązkowe. Obecnie większość zajęć nakierowana jest na rozwój indywidualny młodego człowieka z nieodłącznym elementem konkurencji. Taki jednostronny system wychowania pogłębia późniejsze problemy w funkcjonowaniu nieprzystosowanej jednostki w społeczeństwie. Wspólne działania są niezwykle uspołeczniające. Wywołują w dzieciach zmiany w zachowaniu przede wszystkim poprzez oddziaływanie grupy, np. jeśli jestem bramkarzem w meczu piłki nożnej to grupa daje mi: wsparcie i poczucie wspólnoty, ufa mi, dodaje pewności siebie, dobrze mi życzy itp. bo wszyscy chcemy wygrać mecz, a w pojedynkę się nie da. Oczywiście teraz również szkoły mają drużyny sportowe i kółka zainteresowań, jednak ich wspólnotowy duch ma tendencję wyraźnie zamierającą, a co najważniejsze, uczeń nie musi brać w nich udziału, a jeśli ma tendencje aspołeczne to wiadomo, że dobrowolnie nie wpisze się na listę uczestników. Zmuszanie do grania w piłkę lub śpiewania w chórze jest co najmniej kontrowersyjne, ale zachęcanie (metodą pochwał) od najmłodszych lat do uczestnictwa w działaniach grupowych, wydaje się bardzo skuteczną profilaktyką zorientowaną na niedopasowanie społeczne.

Dzisiaj w szkołach robi się akcje typu: zbieramy makulaturę, zużyte baterie czy pluszaki dla dzieci z domów dziecka i są to bardzo pożyteczne działania, ale niestety stanowczo niewystarczające dla budowania postawy prospołecznej. Choćby dlatego, że dzieci mają nikłe poczucie odbiorcy ich dobrych chęci, a tym samym nikłą satysfakcję.

Konieczne jest dbanie o to, by dziecko rozumiało i czuło sens (również dla siebie) niesienia pomocy (widziało efekt) czy uczestnictwa w działaniach grupowych. Szkoła może pomóc dziecku w nawiązaniu pozytywnych kontaktów społecznych, ale kluczem do rozwiązania problemu jest postawa rodziców lub opiekunów dziecka.
Czapla
(wp.pl)
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

midianka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2385


Rejestracja:
19-11-2008 13:41

Post 08-04-2010 08:43

anka-niko pisze:

Konieczne jest dbanie o to, by dziecko rozumiało i czuło sens (również dla siebie) niesienia pomocy (widziało efekt) czy uczestnictwa w działaniach grupowych. Szkoła może pomóc dziecku w nawiązaniu pozytywnych kontaktów społecznych, ale kluczem do rozwiązania problemu jest postawa rodziców lub opiekunów dziecka.

Przedszkole, szkoła może pomóc, ale tego nie robi, bo nie musi :evil:
Rodzice kluczy do rozwiązania problemów mogą mieć całe pęki, ale w zderzeniu z niechęcią działania przedszkoli i szkół niewiele mogą :glawa w sciane:
mój syn marzył o lataniu, a tu tak trudno twardo stanąć na ziemi, a co dopiero odbić się .. (Tak było 5 lat temu)

"Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka"Bruno Ferrero

Tomek już to umie!!
Również dzięki Wam:))

Kinga1212-71

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 134


Rejestracja:
28-10-2010 10:30

Lokalizacja: kujawsko - pomorskie, okolice Torunia

Post 03-12-2010 15:17

Mój syn w tym tygodniu dostał dwie 6 z prac klasowych, jako jedyny w klasie [smilie=happy.gif] Jedna z matematyki, druga z muzyki.

A w ubiegłym roku wychowawczyni sugerowała mi, że powinien pójść w czwartej klasie do klasy wyrównawczej, bo nie da sobie rady :evil:
nauczyciel, mama 10 latka z ADHD, ODD i dysgrafią oraz bardzo żywej i rozgadanej 2,5 latki

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 06-12-2010 08:37

pozdrowienia dla wychowawczyni ....
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 06-12-2010 16:41

Ucałuj kobietę ode mnie. :lol:
Młodemu gratuluję.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

Kinga1212-71

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 134


Rejestracja:
28-10-2010 10:30

Lokalizacja: kujawsko - pomorskie, okolice Torunia

Post 06-12-2010 21:43

Dziękuję za gratulacje w imieniu syna :D
nauczyciel, mama 10 latka z ADHD, ODD i dysgrafią oraz bardzo żywej i rozgadanej 2,5 latki
PoprzedniaNastępna

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.