Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Szkoła- sukcesy i porażki

Moderator: Moderatorzy

truskawka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 72


Rejestracja:
16-03-2005 18:49

Lokalizacja: Lublin

Post 29-03-2005 18:09

Szkoła- sukcesy i porażki

Dzielmy się w tym wątku sukcesami i porażkami szkolnymi naszych dzieciaczków. Sukcesy choćby minimalne to jednak sukcesy ogromne dla naszych dzieci !! One potrzebują wsparcia i docenienia. Inni nawet nie zauważają u swoich dzieci tego co my uznamy za ogromny sukces u dziecka z ADHD!

U nas jakoś szczerze mówiąc wiecej porażek niż sukcesów, szczególnie ostatnio...
Szkoła jest głównym powodem stresów i lęków Oli :( Koniec świąt wraca szara rzeczywistość i ...nerwy i moje i jej...Ola się denerwuje bo zadania, i trzeba usiąść, pomyśleć i choćby się nie chciało odrobić. Tym bardziej ,że kontrola będzie z mojej strony pełna.Wie ,że sprawdzę każdą kartkę w książce i w zeszycie. Ale nie zawsze potrafię jej pomóc w nauce. Zajęcia z wyrównywania wiedzy ( ostatnio zaniedbane przez szkołę) niewiele dają.Poziom na nich jest w porónaniu do wymagań na lekcjach przez panią bardzo niski.Jak to pogodzić? Kto powinien pomagać w takiej sytuacji? Jaki jest obowiązek rodzica a jaki wychowawcy? Ktoś z was na pewno wie na ten temat więc proszę o podpowiedź. Ja wykształcenia pedagogicznego nie mam, nie zawsze potrafię i umiem pomóc mimo,że to dopiero 2 klasa. Boję się co będzie dalej...Chyba naprawdę leki na pobudzenie koncentracji uwagi będą potrzebne.(Nootropil o jakim wspominała mi ostatnio psycholog).Ola do tej pory żadnych leków nie brała.
Najprostsze zadanie a ona bez stania nad głową i pomocy nie potrafi zrobić .Jak sobie z tym radzić??:(

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 29-03-2005 18:20

Piotrek jest też w drugiej, ale gimnazjum i mam z nim dokładnie to samo, on doskonale rozumie, że srednia ocen jaką zdobędzie liczy się , żeby dostać się do lepszego liceum, ale jakby niezależało mu na tym, każda praca domowa jest okropnym wyzwaniem dla nas, samodzielnie nic nie zrobi. Jestem przerażona tym co bedzie później w tym lepszym liceum, jak się do niego dostanie, może naprawdę jedyna szansa dla niego to concerta, która ma wejść na nasz rynek już w kwietniu? Jestem przerażona.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 29-03-2005 19:19

No nie wiem, co Wam doradzic. Z praktyki wiem jedno - dzieci z ADHD nie potrafia odrabiac lekcji same, trzeba im w tym pomoc. Nie wiem jaki typ uczenia sie maja Wasze dzieci. Moze sie lepiej ucza w ruchu? Ze sluchu (nagrane kasety z lekcja?)? Przepisujac tekst? Podkreslajac? Mowiac na glos? Robiac sobie plansze z materialem (te starsze dzieci)
O przerwach to juz nie mowie, bo same panie wiecie, ze przerwy czeste i musza byc.
poobserwujcie - albo pewnie juz i wiecie, ktorym "kanalem" najlepiej wchodzi. co jeszcze - systematycznosc. Lepiej mniej a systematycznie (zwlaszcza w tych pierwszych klasach podstawowki).
Szkola jest udreka, wiem.
A moze by powolac wolontariuszy-studentow? Mlodzi ludzie maja zapal i nie sa zmeczeni - to jest duzy plus.
No i oczywiscie - dla tych co nie wiedza - jest mozliwe zwolnienie z egzaminu gimnazjalnego lub sprawdzianu w VI klasie ze wzgledow zdrowotnych. Jezeli lekarz wypisze takie zaswiadczenie, to sie z tym idzie do komisji egzaminacyjnej (w Krakowie na Focha) i mozna sie starac. ale to juz ostatecznosc.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 29-03-2005 22:46

No ja powiem z wlasnego doswiadczenia... nigdy nie robilem zadan, ale nie tylko ze zabardzo mi sie to nie podobalo ale tez poprostu "nie wiedzialem" - zapominalem ze cos jest... nawet gdy chcialem sobie przypomniec, w glowie byla pustka!
Nigdy nie wiedzialem jak byly jakies zmiany, gdy byly skrocone lekcje to przychodzilem jak normalnie i otwieralem oczy ze sie spoznilem... az tyle, bo spuznianie bylo norma.
Poza tym najlepsze bylo w podstawowce, wracajac do domu nie wiedzialem czy dostalem jakas ocene czy nie, a jak wiedzialem ze cos dostalem to ciezko bylo przypomniec co... a jak juz i z tym sobie poradzilem to pozostawal problem - z czego i za co... to bywalo nie do przebrniecia...
Nie badzcie przerazeni - uwierzcie, wasze dzieci sa wystarczajaco przejete choc tego nie widac - moja mama zawsze myslala ze mam to w d... ale tak naprawde nie bylo, ja myslalem o szkole itp. itd. staralem sie, ale ilez mozna... i za co!?!?!?
Niewiem czy zauwazyliscie ale jest taki jeden myk - otuz najlepiej widac go na matematyce czy czyms takim, chodzi o to ze, szybko lapie temat, najpierwszy zalapuje o co chodzi, ale potem inni wypszedzaja mnie, umia rozwiazywac trudne przyklady, a ja sie gubie :/ choc na poczatku start byl rewelacyjny... i jak sie na poczatku nie zglosilem i nie dostalem dobrej oceny to potem lecialy... paly... :/ wasze pociechy tez tak maja?
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 29-03-2005 23:06

Jasne weczi! Na matematyce najbardziej widac trudnosci w koncentracji i w emocjach. Po prostu watek sie rwie. I pisz pisz! Bo piszesz sama najprawdziwsza prawde! mamie sie wydaje, ze dziecko ma wszystko w d... a ono wogole nie wie, o co pytaja :roll: I ze sie niby nie przejmuje. A potem taki maly czy mala uwazaja sie za debili. Ostatnio przylecial do mnie ojciec caly spocony z nerwow, bo dziecko (dziewczynka 4 klasa SP z ADD na moj gust) napisala w wypracowaniu, ze jest glupia, nikt jej nie lubi a rodzice nie kochaja. A w domu wiadomo jeden temat - nie zrobila, nie nauczyla sie, same 3 i 4 a oni by chcieli 5, bo rodzice wyksztalceni, po studiach i nie wiadomo po kim ona taka beznadziejna. I tak codziennie, a mloda ledwie dyszy. No katastrofa.
Moze napisze herezje, no sama mam dziecko troche z adhd, ale napisze - szkola nie jest najwazniejsza! najwazniejsze jest : docenianie wysilkow, chwalenie za dobre rzeczy, mowienie dziecku, ze sie je kocha, mowienie dziecku - jestes w tym albo w tym dobry. No wogole docenianie mlodego czy mlodej.
ale tak na marginesie weczi - tys mial i pewnie masz niezly speed. W sumie to naprawde nie rozumiem, czemu ci nie dali tego indywidualnego. ktora to poradnia byla w Krakowie? :twisted: mam nadzieje, ze nie moja. Moja jest nr 2. W Krakowie jest dobry psychiatra bardzo go cenie, bo jest niezly, cholernie inteligentny. nazywa sie Kazimierz Pietruszewski. Przyjmuje tylko prywatnie i tak ma terminy. No i ma doswiadczenie.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 30-03-2005 07:50

Potwierdzam wszystko to, co napisał weczi. Moj wiktor ma to samo... nic nie pamięta ze szkoły, nie wie co zadane, nie wie jaką ocene dostał i za co. weczi :lol: :lol: = Wiktor :lol: :lol:

Ja już teraz na niego nie krzyczę za to, tylko od razu pokazuję telefon i już wie, że ma dzwonic do kolegi i zapytać, co było zadane, czy kiedy klasówka. A o ilu klasówkach dowiedziałam się po fakcie... ho, ho, ho.
Ale widzę starania Wiktora, żeby się pilnować, żeby pamietać i za te małe sukcesiki staram się go chwalić. Ale fakt jest faktem, że zaciągnąć go do nauki, to trzeba mieć siłę tura i upór osła :D .
Sam stwierdza ostatnio, że lepiej mu się uczy ze słuchu i pamieta więcej z lekcji opowiadanych typu przyroda i historia, ale pamieta tylko urywki, to co najciekawsze. Ja próbuje uczyć sie z nim poprzez czytanie tekstu i wypisywanie najważniejszych informacji. Trochę się buntuje, ale robi co mu każę. Potem mi to stara się opowiedzieć swoimi słowami, a efekt czyli ocena i tak zawsze jest nie taka jak by mogła być :cry: , ale trudno...


Wiktor jest szybki np. w matmie, ale nie ma siły, aby wytrwać w ćwiczeniach. Nudzi go to. Jak umie zrobić jedno zadanie, to drugiego już nie tknie, bo przecież jest takie samo lub podobne. Ato jest NUDA!!!

Za 6 dni ma egzamin. Będę trzymać kciuki!
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 30-03-2005 08:05

Niemam czasu bo jade sie spotkac z Halina i do TV jademy, ale po krotce... to mysle ze dzieciaki z ADHD powinny miec fory w egzaminach nie mowiac o maturze... jeszcze pol biedy jezyk (nie mowie o pisaniu), historia, polski czy inne pierdoly ale masakra z majza jest! sam wiem po sobie polski na 4 i 3 (byly by dwie 4 ale wiadomo - ocena nizej za bledy), angielski 3 (cos tam poknocilem :P) a majza - wydawalo mi sie nie najgorzej - 2 2 grrr :/
a najlepiej porownac przygotowania - 2 miesiace do majzy miech anglika i 3 godziny polskiego...
a przygotowania do egz. do sredniej - majza dzien w dzien iles tam godzin z miesiac wczesniej albo i wiecej, polski prawie wcale - efekty - 24pts/120 majza - polski 98/120...
poprostu - umiem wciaskac kit! a reszta sie nie liczy! :)
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-03-2005 08:40

To za jakieś dwa miesiące ja wam powiem, jak wygląda nowa matura z perspektywy adhd-owca.
Fory żadnego nie mam poza stwierdzeniem dysortografii, co nie daje mi dodatkowego czasu, tylko nie liczy aż tak mocno błędów.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 30-03-2005 09:09

Niestety tomek wiem, tylko dysleksja w pelnym rozkwicie daje wiecej. Ale w opinii psycholog moze napisac o wydluzonym czasie pracy, odczytywaniu instrukcji itd. Tylko zalezy, czy ten psycholog co ci pisal opinie wiedzial o Twoim adhd.
W sumie tez jest tak, ze na studiach nikt ci forow nie bedzie dawal.
No moj maz (uczy studentow) odpytuje ustnie jak ktos mu zglosi, ze nie chce pisac, albo ze sie denerwuje, albo co innego.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

beja17

Posty: 3


Rejestracja:
15-03-2005 14:16

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 30-03-2005 12:08

szkola - oceny z zachowania i przedmiotowe

Czy dziecko z ADHD (stwierdzonym przez lekarza) ma prawo pisac wydluzony test gimnazjalny? czy mozna obnizac sprawowanie do nieodpowiedniego jesli nie ma wykroczen typu palenie, wagary, chamstwo, agresja wobec kolegow itp?
beata

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 30-03-2005 22:29

Beatko, dziecko ma prawo miec wydłużony test gimnazjalny i może go pisać w osobnej sali, ale to musi napisać poradnia, a Ty musisz o to wystąpić z podaniem do szkoły.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

truskawka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 72


Rejestracja:
16-03-2005 18:49

Lokalizacja: Lublin

Post 04-04-2005 19:42

Nie bardzo wiem gdzie ten post umieścić, więc chyba tutaj zapytam...

Czy nauczyciele mają prawo zadawać zadania domowe na weekendy i święta?? Trochę zalataną miałyśmy sobotę , w piątek zajęcia aż do samego wieczora więc lekcje odrabiałyśmy wczoraj . Zaglądamy do książek i oczywiście jestem w szoku...Kochana pani wymyśliła 3 strony zadań z matematyki !! W sumie ok 20 zadań ! Rozumiem ,że zadaje 2-3 bo goni z materiałem...Ale 3 strony !! ??
Siadłyśmy nad tymi lekcjami o 16....Moje dziecko zrobiło przy mojej pomocy JEDNO zadanie....Trwało to .....4 GODZINY!!!!!!!!
Poszłam do szkoły rano, gadam z panią i dowiaduję się ,że to było pracy na 15 minut... Normalnie ręce mi opadają...
Nie chodzi mi w tym momencie o problem z koncentracją i nauką Oli ale czy nauczyciele nie przeginają zabierając dzieciom wolne dni od szkoły zadając tyle ,żeby dzieci nie zapomniały o szkole przez weekend ??

ona

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
09-03-2005 12:07

Post 04-04-2005 20:10

Jasne ze przeginaja.. i niby niepowinno sie zadawac bo to sprzeczne z czyms tam.. co z tego skoro w mojej szko
    by
a zasada na poniedzialek nic na wtorek wszystko.. i przychodzilas z wypracowaniem z polskiego histori i zadaniami z maty ktore zawsze rozwiazywalam przy tablicy a pani i tak sie czepiala ze nie mam w zeszyscye.. i po co mam miec skoro umiem rozwiazac? i mialam 4 zamiast 5 ale w dupie to mam :)

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 04-04-2005 21:19

A ja wam powiem ze lepiej pisac mature czy egzamin z innymi - to swietna sciaga - pamietam jak na mojej maturze bylo tylko - (ktos krzyknal) - kto napisal cos tam - (ktos inny krzyknal) - ten i ten - i tak sobie pomagalismy :)
bo ja wam mowie ADHDowcy najlepiej pracuja w grupach :D
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 05-04-2005 08:40

A mój Wiktor pisze dziś egzamin w oddzielnej klasie i ma mieć wydłuzony czas. Halinka pisze, że to poradnia ma napisać w opinii i pewnie jest taka procedura, ale u nas było inaczej. Miałam opinię z PPP o ADHD, ale ja pisałam podanie do dyrektora szkoły, że proszę o takie i takie warunki dostosowone do mozliwości syna ze względu na zaburzenia koncentr. i nadpobudliwość zgodnie z opinią PPP. I dało sie tak załatwić. Jest jedynym w szkole, który pisze oddzielnie, bo nawet dyslektycy piszą w grupie.
W klasie na próbnym teście wyśmiewali się z niego, że jest głupek bo musi pisać w odzielnej klatce :cry: , ale wychowawczyni i pedagog szkolny zajeły sie tą sprawą, a ja swoją drogą też wytłumaczyłam mu po raz kolejny, dlaczego tak jest.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 05-04-2005 09:25

Monika! Od rana myślę o Twoim Wiktorze i zastanawiam się czy ktoś jeszcze dzisiaj pisze?
Trzymam kciuki! [smilie=kiss of love.gif]
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 05-04-2005 09:33

Dzieki kaszka za pamięć!
Chyba już własnie skończył. Wiem, ze ten egzamin nie jest może najważniejszy, ale chyba nie ma matki, która by się w ogóle nie przejmowała.
Czy ktoś wie, ile jest punktów max. na tym egzaminie, bo wiktor mówi, ze 40, ale coś mi sie to mało widzi.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 05-04-2005 20:05

Wiktor ma rację tych punktów maksymalnie jest 40.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 06-04-2005 06:48

Monika! I jak poszło Wiktorowi? Jak to przeżył psychicznie? Pal licho ilość punktów! Chociaż to też na psychikę działa. Oj. napisz coś.
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 06-04-2005 07:20

Hej!
Chyba Wiktor przezył to spokojniej ode mnie, mozna by powiedzieć, że bez skutków na psychice, bo nawet do mnie nie zadzwonił po szkole (co zawsze robi), tylko poleciał na rower. Po południu powiedział, że na 26 zadań chyba 10 ma dobrych, a babci powiedział, że raczej wszystkie ma dobrze zrobione :lol: . I co z tego mozna wiedzieć na pewno :shock: ???
Wyniki dopiero około połowy maja, więc długo przyjdzie czekać.
Generalnie moja nerwówka sie skończyła, a Wiktor... jak to Wiktor przeszedł nad tym do porządku dziennego.
Miał wydłuzony czas do 1,5 godz., ale mówi: ja juz po pół godzinie wszystko zrobiłem, a potem to tylko sprawdzałem i jedno zadanie poprawiłem.
Pozdrawiam
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13282


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 06-04-2005 07:35

Wiesz na pewno, że coś napisał. Więcej dowiesz się z wyników.
Ja się przyzwyczaiłem, że moje własne oceny 'jak poszło na egzaminie' są całkowicie niemiarodajne.
W zeszłym roku pisałem dwa egzaminy. Po pierwszym wyszedłem pełen dumy z siebie, a po drugim zastanawiałem się, czy wogóle zdałem. Z pierwszego miałem ocenę raczej przeciętną, a z drugiego byłem nalepszy na roku.
Więc nie wymagaj za dużo od Wiktora. Człowiek starał się i na pewno dał z siebie wszystko. Był tak zaabsorbowany egzaminem, że już energii na ocenę własnej pracy mu zabrakło. Wierzę w niego.
Bo my wszyscy jesteśmy niesamowicie nieprzeciętni.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 06-04-2005 07:44

Dreptaczku, dziekuję za Twoje słowa, ale czy z mojego postu wynikają jakiekolwiek pretensje do wiktora, że nie umiał ocenić swojej pracy. Jesli tak to chyba musze zmienić styl pisania, bo ja nigdy na serio nie traktuje jego przepowiedni, bo wiem, ze są niemiarodajne. I wcale go o to nie winię, bo już się przyzwyczaiłam do tego i wiem, czemu tak jest. Bawi mnie to raczej, jak on potrafi opisywać swoje wrażenia po klasówkach, bo jest to jedna wielka plątanina ahów, ochów, super, dobrze i dno, pała, nie wiem itp. Fajnie się słucha i z jaką niecierpliwością się czeka na ocenę :wink: !
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 15-04-2005 09:50

Rozpoczęłam szukanie gimnazjum dla Wiktora.

Trafiłam na bardzo miłą panią pedagog w gimnazjum w naszym rejonie, która sama mi wskazała drogę jak załatwić w PPP częściowe nauczanie indywidualne (z tylko wybranych przedmiotów) prowadzone w szkole. Na pozostałych lekcjach wiktor byłby ze swoją klasą. Na pierwszy i w dodatku telefoniczny kontakt jestem mile zaskoczona, bo bardzo dużo informacji dostałam i zostałam mile przyjęta. Jedynym i zarazem bardzo poważnym minusem tej szkoły jest to, że chodzi tam dużo dzieci ze środowiska marginesu społecznego. Sama pani pedagog przyznała, ze mają problemy wychowawcze z niektórymi, ale robią co mogą. Gimnazjum liczy 390 dzieci, więc jest nieduże.

W drugim gimnazjum tez mogą przyjąć Wiktora, ale klasa zwykła, o nauczaniu indywidualnym nie wspomniano, skierowano do szkoły, która planuje mieć klase integracyjną. Problemów poza papierosami ponoć nie mają, moge liczyć na zrozumienie problemu ADHD i kontakt z nauczycielami. Szkoła nieduża (jak powyżej), duzo dzieci dojeżdża tam z innym rejonów Jaworzna, więc chyba to dobrze świadczy, że chcą tam chodzić do szkoły. Dzieci raczej ze środowiska domków jednorodzinnych, ale nie tylko. Ale wiktor nie chce dojeżdżać.

Trzecie gimnnazjum, które ma klasę integracyjną, niestety liczy prawie 1200 dzieci, jest to ogromny moloch (bo połączony z zespołem szkół średnich) i skreśliłam tę szkołę na wstepie. Środowisko - wielkie blokowisko. No i co najważniejsze, tam będa chodzić wszyscy koledzy z wiktora byłej klasy i szkoły, z której uciekliśmy. no i Wiktor nie chce chodzić do klasy integracyjnej :cry: .

Przepraszam, ze tak na forum pisze o tym wszystkim, ale musze sobie to jakoś wszystko podsumować, a może ktoś z Was zwróci moją uwagę na coś, co mi umknęło?
Myślałam, ze dobra będzie szkoła niewielka, ale takie są tylko na poboczach miasta i trzeba dojeżdźać. No i teraz jeszcze to nauczanie indywiadulane częściowe - co o tym myslicie? Pani mi powiedziała, że już takich przypadków mieli kilka (nie ADHD, ale inne) i się dobrze sprawdzało.
Licze na Waasze sugestie.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 15-04-2005 10:12

Ja jestem na etapie podstawówek, ale powiem tak, przeszliśmy przez 2 małe kameralne szkoły i była to porażka. Teraz jest szkoła dość duża ale przyjazna. Dzieci z mieszanego środowiska, a co do palenia itp to chyba nigdzie tak do końca tego nie unikniesz. A co do zmuszania go do szkoły której nie chce może mieć różny skutek.
Myśle że serduszko podpowie ci najlepsze rozwiązanie :D
Aleks

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 15-04-2005 10:17

aleks pisze:Myśle że serduszko podpowie ci najlepsze rozwiązanie :D

Własnie, ze z tym jest różnie. Serce jedno, rozum drugie, a wiko ...trzecie :?
Czekam na inne opinie. Błagam piszcie, bo dacie mi wtedy więcej do myślenia i albo coś wymysle i podejme słuszną decyzje albo ... nie wiem co :wink: .
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 15-04-2005 11:13

mtmonika pisze:Problemów poza papierosami ponoć nie mają /.../


Bzdura. Przynajmniej moim zdaniem. A jesli nie maja, to dlatego, ze alkohol i narkotyki (nawet te lekkie, typu marihuana, ktorej jestem moze nie tyle zwolenniczka, co poprostu nie uwazam, ze powinna byc zabroniona, ale to temat na oddzielna dyskusje) znajduja swoje miejsce za brama szkoly. Ja chodzilam do naprawde dobrych szkol (dobrych w takim znaczeniu, ze mialy wysoki poziom, na jedno miejsce przypadalo najwiecej kandydatow, etc.), bylo wsrod nas wiele niesamowicie zdolnych osob, sporo olimpiad, konkursow miedzynarodowych (nie jakos wybitnie wiele, ale tak akurat jak na szkole o dosc wysokim poziomie, gdzie nie chodza dzieci "marginesu"). I tak wszystko bylo slicznie i pachnaco i fotogenicznie ;)
Poniewaz mnie ominelo gimnazjum (bylam przedostatnim rocznikiem, ktorego reforma nie objela), moge wiec mowic tylko o LO, to pamietam jak w pierwszej klasie, ta cala 'elitarna' mlodziez, szla w glab osiedla wypic, zapalic, ew. czyms tam sie sztachnac.

O ile w tamtym okresie przed alkoholem sie nie bronilam, ale tez nigdy nie doprowadzilam sie do tzw. "urwanego flmu", o tyle nigdy nie ciagnely mnie parpierosy czy dymiaca sie chemia. Nie wiem, chyba ze wzgledow estetycznych (od zawsze uwazalam, ze papierosy smierdza i nie pasuja dziewczynom/kobietom), a po narkotyki nie siegalam, z uwagi na to, ze trenowalam wtedy wyczynowo, a majac pojecie o wplywie na organizm, nie chcialam burzyc efektow ciezkiej pracy tym bardziej, ze startowalam w zawodach i bylo to dla mnie wazne. Pozniej tez juz mnie do nich nie ciagnelo, czemu to nie wiem.

W wakacje po maturze bylam na wyjezdzie na Slowacji. Poniewaz musze przestrzegac pewnej diety, zywilam sie na stolowce razem z dziecmi, ktore byly tam na kolonii. Mieszkalam w tym samym osrodku. I wiem jedno, to nie byly glupie dzieci, rodzicow znalam (kojarzylam) posrednio i dlatego wiem, ze nie byly to dzieci z marginesu. I wiem jedno. Granica wieku znacznie sie obnizyla. Moze to dla Was rodzicow szokujace, ale mnie juz nie dziwi widok 13-14 latka z browarem i fajka. Chcecie sie przekonac, przejdzcie sie po dowolnym parku w godzinach, kiedy zazwyczaj koncza sie lekcje. Teraz ladna pogoda - spacerek w celach swiatopogladowych.

Po co to pisze. Nie tweirdze, ze WSZYSCY pija, pala i naduzywaja. Ale WSZYSCY maja z tym kontakt w szkole. Dyrekcja jest w 90% przypadkow szczera, zapewniajac, ze w szkole nie ma z tym problemu. Nauczyciele w 20%, bo wiekszosc nawet tego nie zglasza (przeciez to bylaby ich wychowawcza kleska).

Nie ma sensu probowac izolowac dziecka od tego i nie ma sensu go probowac chronic przed 'zlym wplywem'. Mysle, ze to kwestia zrozumienia i umiejetnosci dokonywania wyborow w takich sytuacjach. Jak to ktos ladnie powiedzial "wychowanie to nie rzucanie dziecku kola ratunkowego, tylko nauczenie go plywac".

To oczywiscie tylko moje zdanie. Poza pierwszymi 3 latami w szkole podstawowej, pozniej juz nigdy nie bylam izolowana i chroniona przed "zlym wplywem". I nigdy nie skonczylam nad kiblem i nigdy nie palilam.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 15-04-2005 11:23

Friendly, dzięki za ten wywód. Mnie to wszystko przeraża! Ja nigdy nie piłam jako małolat, nie mówiać już o braniu prochów. Podpalam w 7 klasie (14 lat), ale po pierwszym spotkaniu z dzielnicowym, który o tym powiedział rodzicom, o mało nie zapadłam się pod ziemię i nigdy więcej nie zapaliłam. Ale mnie generalnie zależało i na rodzicach i na nauce i na domu.
Ale teraz stosunek młodziezy do autorytetów wygląda całkiem inaczej.
Wiktor nalezy do tych osób bardzo poddatnych. Jak zakuma, ze z tymi z marginesu będzie miał, to czego w domu nie wolno, to w d... będzie miał wszelkie zakazy, kary i nas. Chyba...? A może sie mylę?! Bardzo chciałabym się mylić. Może go źle oceniam, ale rzucać go na głęboką wodę (czytaj do towarzystwa dzieci z familoków górniczych), to chyba jednak się na taką próbę nie zdecyduję.
Co oczywiście nie znaczy, że gdzie indziej go przed tym uchronię :?
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 15-04-2005 11:43

Jak najbardziej, nie twierdze, ze warto wrzucac do takiego 'marginesu' (choc i tam zdarzaja sie wyjatki nieprzecietnie uzdolnione i wychodzace 'na ludzi'), bo wiadomo, ze srodowisko ma duzy wplyw. Glownie chodzilo mi o to, ze wsrod tej 'lepszej mlodziezy' tez jest i alkohol i narkotyki i papierosy.

A czemu mu zabraniasz? Narkotyki, ok rozumiem. Ale jakbys pozwolila, nawet zaproponowala czasem piwo (jedno, nieduze) czulby sie rozumiany, dorosly i nie byloby to dla niego zakazanym owocem, ktory kusi.

To samo z papierosami. Moi rodzice mowili zawsze - chcesz to pal, zabraniac ci nie bedziemy, ale sama wiesz, ze to dla idiotow. I takie przekonanie, ze palenie jest czyms glupim mam do dzis. Smierdzi, jest nieestetyczne i nawet kolorowych snow sie po tym nie ma ;)

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 15-04-2005 11:48

friendly_net_ghost pisze:A czemu mu zabraniasz? Narkotyki, ok rozumiem. Ale jakbys pozwolila, nawet zaproponowala czasem piwo (jedno, nieduze) czulby sie rozumiany, dorosly i nie byloby to dla niego zakazanym owocem, ktory kusi.
To samo z papierosami. Moi rodzice mowili zawsze - chcesz to pal, zabraniac ci nie bedziemy, ale sama wiesz, ze to dla idiotow. I takie przekonanie, ze palenie jest czyms glupim mam do dzis. Smierdzi, jest nieestetyczne i nawet kolorowych snow sie po tym nie ma ;)


No cóz, taka postepowa to ja nie jestem. On nie ma jeszcze 13 lat i mam z nim piwo przy jednym stole pić. Nie, jeszcze na to za wcześnie, o duzo za wczesnie! Ale nie jest tez tak, zeby nie wiedział jak smakuje alkohol, bo czasem przecież dało mu się spróbować. Narazie mu nie smakuje.
Co do papierochów, to już ma pierwsze próby za sobą, dostał solidne lanie :oops: i narazie poskutkowało. Ja nie palę i wyczuwam dym na odległość, wiec mam nadzieje, ze i wiktora kiedy trzeba będzie, to wyczuję, ale co potem?? Nie umiałabym powiedzieć: pal!
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 15-04-2005 11:57

mtmonika pisze:Co do papierochów, to już ma pierwsze próby za sobą, dostał solidne lanie :oops: i narazie poskutkowało.


Jesli poskutkowalo, to znaczy, ze nauka zakonczona sukcesem. Zycze Ci, zeby byl to trwaly sukces, a nie tymczasowy. Taka szansa istnieje, bo w koncu kazdy z nas jest inny. Na mnie nigdy nie dzialaly zadne nakazy, zakazy czy proba karania. Nie bylo kary, ktorej bym nie zniosla i nie wyszla z przekonaniem "widzicie? chcecie, to kazcie mnie dalej, a ja i tak zrobie swoje!". Nigdy tez nie udalo sie mnie do czegos zmusic sila. I w koncu przestali mnie zmuszac :D a sposob, ktory opisalam, odniosl sukces w 100% :D

A najlepiej na mnie dzialalo "chcesz to rob, wyjdziesz na idiotke". I nigdy nie robilam niczego, co by rodzice uznali za idiotyzm, bo faktycznie, tylko glupie rzeczy uznawali za takowy. A alkohol jest dla ludzi.

Wogole to mi powiedzieli (rodzice), ze wszystko jest dla ludzi, tylko trzeba umiec korzystac (i tu znowu tekst o glupocie ludzkiej). Glupoty ludzkiej nie toleruje, to sama staralam sie jej nie praktykowac ;)

Pod tym wzgledem sa rewelacyjnymi rodzicami. Gorzej bylo ze wzajemnym zrozumieniem sie. Choc brzmi to dosc sprzecznie.

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 15-04-2005 12:06

Wiecie troszke mnie martwi to robienie podziału na margines i dzieci z domków. Czy mieszkanie na jakiej
Aleks

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-04-2005 12:08

aleks pisze:Wiecie troszke mnie martwi to robienie podziału na margines i dzieci z domków. Czy mieszkanie na jakiej



Taaa, ja tez jestem z blokowiska.... :?
Pozdrawiam
Agnieszka

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 15-04-2005 12:09

Bo to troche snobistycznie wygląda. Ja jestem z tego "lepszego"środowiska tz elity i moge powiedzieć jedno wielu z mojego środowiska zostało ćpunami, kradło dla adrenaliny itp więc to cyba nie jest znowu takie dobre. A co do tego co mogą go nauczyć koledzy to raczej więcej ci tak zwani dobrzy. To tylko moje zdanie ale moze cos ci da
Aleks

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 15-04-2005 12:25

Dziewczyny przepraszam, jesli WAs uraziłam, ale nie miałam takiego zamiaru ani tak nie myślę, zę blokowiska są be, a domki ok.
Ja całe zycie wychowałam się w bloku, dopiero od dwóch lat mieszkam w domku i to w żadnej dzielnicy bogatych czy lepszych.
Jednak chyba przyznacie mi rację, że jest róznica w sposobie spędzania czasu dzieci i młodzieży przed blokami, w piwnicach, na pseudo "placach zabaw" w obrębie wielkich osiedli mieszkaniowych, a w obrębie własnego ogródka czy ulicy?

Pisząc margines miałam na mysli takie jedno osiedle u nas w mieście, które składa się ze starych familoków, gdzie mieszka mnóstwo rodzin patologicznych : alkoholizm, narkotyki, kradzieże, pobicia, bezrobocie itp. Mieszkania socjalne, brud, smród, picie na chodniku, menelstwo straszne.

Jeszcze raz przepraszam za moje "wywyższanie sie", ale nie miałam zamiaru, aby tak wyszło, bo wcale nie czuję się lepsza od WAs, tylko dlatego, że mieszkam w domku. Absurd nad absurdy!
Jestem jedną z WAs i podkreślę jeszcze raz, że dzięki Wam i naszemu forum nie czuję się gorsza, bo zanim Was znalazłam, to tak o sobie własnie myslałam (w perspektywie nieradzenia sobie z ADHD i wychowaniem syna).
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 15-04-2005 12:47

tez jestem blokers...
ale faktycznie robia sie podzialy
one zawsze byly i beda...
dlatego rodzice ostatnio szukaja domku :D
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-04-2005 12:57

Z blokowiskiem mam doczynienia od małego.
Blokersem się nie czuję.
Do blokersów u mnie na osiedlu się nie przyznaje. Oni wiedzą, że jestem tutejszy, ja nic do nich nie mam, jest ok.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-04-2005 13:05

Tomek, a z ktorego Warszawskiego blokowiska jestescie? bo ja z Ursynowa i nie jest najgorzej, mozna przezyc :wink:
Pozdrawiam
Agnieszka

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 15-04-2005 13:48

Dla wiadomości niektórych młodzież z bogtych domów często spedza czas na ćpaniu drogich prochów, rozbijaniem się autami, kradzieżą dla adrenaliny itp. Wiec chyba nie chodzi o dzielnice, środowisko a o osobe i rodzine. Teraz przyszło mi mieszkać na koszarnej dzielnicy ale tu naprawde jest wiele świetnych dzieciaków. Mnie to nie uraziło tylko zaniepokoiło
Aleks

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-04-2005 14:13

My jesteśmy z dworca południowego (metro wilanowska).
Mi osobiście wydaje się, że rzeczywiście może być gorzej.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 15-04-2005 23:04

Dokladnie
a towarzystwo dobiera sie samemu, wiec...
nawet bedac z rodziny patologicznej mozna byc czlowiekiem...
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 16-04-2005 11:55

friendly_net_ghost pisze:A czemu mu zabraniasz? Narkotyki, ok rozumiem. Ale jakbys pozwolila, nawet zaproponowala czasem piwo (jedno, nieduze) czulby sie rozumiany, dorosly i nie byloby to dla niego zakazanym owocem, ktory kusi.


Na przykład dlatego, że w razie gdyby się (odpukać) uzależnił Monika nie miałaby żadnych argumentów za leczeniem/odwykiem/terapią. W stosunku do bystrego ADHDowca pozwolić sobie na niekonsekwencję może oznaczać - zmarnować dzieciaka... Zawsze potem wykorzysta tę niekonsekwencję przeciwko sensownym regułom.
Olka

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 21-04-2005 07:42

Czy to sukces czy porażka

Zaczynam z innej beczki. Jestem dzisiaj rozgoryczona i muszę sobie ulżyć.

W czwartej klasie skończył się raj. Kuba z niemal prymusa spadł na najniższą pozycję w klasie, gorszy był od niego tylko chłopak z rodziny alkoholików i złodziei. Kuba był w stanie krytycznym, ale nauczyciele nauczyli Kubę jak sobie poradzić. Sami mówili do mnie w ten sposób: nie trzeba się martwić Kuba to mądry chłopak, nauczy się wierszyka, zrobi jakąś pracę plastyczną i dostanie dobre oceny i poradzi sobie." I co to ma znaczyć "poradzi sobie"? To znaczy, że oni już tak zakombinują, że Kuba przejdzie z klasy do klasy... i tyle! Ale czy będzie mógł tę swoją inteligencję odpowiednio wykorzystać? Czy ktoś pomoże mi w przekonaniu dziecka, że rzetelną nauką osiągnie wiedzę? Nie. Jedynki za sprawdziany, piątki za wierszyki i dwójki i trójki na koniec roku. Czemu się kobieto czepiasz, przecież przeszedł do następnej klasy. Dziecko jednak widzi, że nie są to dobre oceny i poziom wymagań od siebie samego obniża tym bardziej, że mama, żeby go nie zdołować cieszy się, że jest wspaniale! Nie ma jedynek na koniec roku, jest tylko jedna dwójka, a reszta to trójki i czwórki. Radocha, że aż strach. Tylko czy to naprawdę taka radocha dla dziecka, któremu w każdej opinii z poradni psychologiczno-pedagogicznej (mamy już 3) piszą , że poziom inteligencji ponad przeciętną, zdolności takie i takie, wyjątkowy w tym i w tym (nie będę przepisywać opinii, zresztą nie mam jej w tym momencie ze sobą)? Coś tu nie gra - myśli dziecko i mama też - ktoś tu kłamie. Skoro jestem taki inteligentny, to dlaczego mam takie słabe stopnie? Mama tłumaczy, że słaba koncentracja, że się rozprasza itd., ale to nie jest wystarczające wytłumaczenie, bo frustracja i niskie poczucie własnej wartości pozostaje.

A ja jestem dzisiaj w tym gorszym nastroju, że Kuba dzisiaj pisze test kompetencji dla klas V i po wczorajszych próbach widzę, że dostanie jedynkę. Jak tylko napotyka na coś czego ostatnio nie przerabiał, to twierdzi, że nie umie i rezygnuje. Tak jakby mu ktoś nie włączył prztyczka na myślenie.
Ostatnio zmieniony 21-04-2005 14:04 przez kaszka, łącznie zmieniany 2 razy
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 21-04-2005 07:53

Kaszka, rozumiem Cię doskonale. Ale to zrozumienie psu na budę, jak sama nie wiem, co z tym fantem zrobić, bo u nas jest podobnie. Inteligentni ponad przeciętnie, szybkojarzący, błyskotliwy - tylko nie zawsze wtedy, kiedy trzeba.
Ja wczoraj byłam na zebraniu: z matmy i polaka najwięcej to ma bz. Oceny średnia 3. Zeszyt z zachowaniem to pokazuje tylko tym nauczycielom, u których na lekcji było ok. Gdy ma mieć wpisane uwagi lub złą ocenę za zachowanie, to kłamie, że zapomniał zeszytu. Sam mi to wczoraj powiedział, że kombinuje, bo chce mieć w tym zeszycie tylko dobre oceny. A w klasowym zeszycie uwag za poniedziałek miał wpisane 3 uwagi, że nalekcji jest arogancki, olewa nauczyciela, gada, przeszkadza. A u niego w zeszyciku pusto... Ręce mi opadają.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 21-04-2005 08:07

No musze się pochwalić bo niewytrzymam, od wczoraj skacze z radości.
Wczoraj była wywiadówka w nowej szkole PIERWSZA. Wysłałam męża bo jak ja chwale Łukasza to mam wrażenie że on mi niebardzo wierzy.
Poszedł i sam wysłuchał jakie ma inteligentne i cudowne dziecko. Pani mówiła że napoczątku była zaskoczona wypowiedziami Łukasza i posiadanym przez niego słownictwem(tym dobrym) Pytała skąd on zna takie trudne słowa i ich znaczenie np. struktura,prototyp i wiele innych.
Że nie sprawia żadnych problemów wychowawczych, zadaje mnustwo bardzo inteligentne pytań. Jak coś zbroi to sam przychodzi przeprosić i widać że przeprasza szczerze i to całym sobą. Jest lubiany przez dzieci i kadre. Bardzo dobry z matematyki(1,5 roku straty,nic nie robiono z nim w poprzednich szkołach) Pani powiedziała że bardzo się bała jak miał przyjść do jej klasy(przez opinie z poprzednich szkół) a teraz bardzo sie cieszy że trafił do jej klasy i niewyobraża sobie żeby go miało niebyć. Mąż wrócił dumny jak paw.Niemógł się nachwalić Łukasza. Myśle że to był momęt przełomowy, znowu uwierzył w swojego syna. Miał taki błysk w oczach jak w dniu w którym się Łukasz urodził. Jestem taka szczęśliwa [smilie=happy.gif] [smilie=happy.gif]
Aleks

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 21-04-2005 08:08

Ja we wtorek byłam na konsultacjach w szkole i ble, ble, rozmowa z jednym nauczycielem, drugim, trzecim, Piotrek jest zdolny i nie można go zmarnować, poprosiłam Panią matematyczkę, która najsensowniej gadałła o przygotowanie na piśmie kontraktu, chyba zapomniała, jeszcze trochę poczekam i w przyszłym tygodniu pójdę do szkoły, później po tych ble, ble, ...dopadłam fizyczkę i na niej się wyżyłam, oberwało się jej za wszystkie, ale jak zapytałam czy była na jakimś szkoleniu o ADHD nie odpowiedziała, czyli słusznie jąobjechałam, ale do dziś czuję niesmak, przelała się szala goryczy.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 21-04-2005 08:11

aleks pisze:Mąż wrócił dumny jak paw.Niemógł się nachwalić Łukasza. Myśle że to był momęt przełomowy, znowu uwierzył w swojego syna. Miał taki błysk w oczach jak w dniu w którym się Łukasz urodził. Jestem taka szczęśliwa [smilie=happy.gif] [smilie=happy.gif]


Aleks, wielkie gratulacje!
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 21-04-2005 08:15

Normalnie ze szczęścia sie popłakałam aż wstyd ale co mi tam. On reagował podobnie tylko się ukrywał
Aleks

1iwona1

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
16-03-2005 10:51

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 21-04-2005 08:33

aleks pisze:Normalnie ze szczęścia sie popłakałam aż wstyd ale co mi tam. On reagował podobnie tylko się ukrywał


Wcale nie wstyd! Gratulacje! Oby takich chwil było jak najwięcej.

Pozdrawiam
Iwona
Pozdrawiam
Iwona

-----------------------------
Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem wygra doświadczeniem.

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 21-04-2005 10:01

Aleks! A ja siedzę i ryczę przed tym durnym ekranem komputera! Cieszę się ogromnie! Jabadabadu!!!!!!!!!!!!!!
Całusy dla Twojego SYNA i dla Męża i dla Ciebie I dla nauczycielek! I dla Kubusia Puchatka i Bóg wie dla kogo!
Kurczę chociaż Wam dobrze dzisiaj!!!

Halina! Bardzo dobrze, że jej wygarnęłaś! Nauczycielka zapomniała o kontrakcie? Jestem tak naładowana emocjami, że gdyby na mnie trafiło, to chyba bym przylutawała takiej nauczycielce w ucho! Albo w nos! (- Dobry cios! - powiedziałby Kuba). Albo z kałacha potraktowałabym całe grono pedagogiczne!
Kobieto! Tobie to należy się 1000000 albo więcej najbardziej brylantowych, złotych, malachitowych, posrebrzanych i innych medali za to co robisz dla dzieciaków swoich i cudzych, za spokój, opanowanie i konsekwencję działania. I pewnie za dużo jeszcze innych rzeczy (np. za takie o których nie piszesz, a ja je wyczuwam i za nie podziwiam).

Moniko! No to dopisałaś jeszcze parę zdań o Kubie, pisząc o Wiktorze... , Moniko! Halino! I inni! czy oznacza to, że wszystko to mieści się w granicach zachowań dzieci z adhd? A jeżeli tak to czy mamy tak dalej żyć i robić to co dotychczas, czy należy zmienić i ulepszyć nasze działania, a jeśli tak to jak??????
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 21-04-2005 13:46

Kaszka to napewno tylko chwilowe, masz zdolne, mądre dziecko, które ma super mame. Jestem pewna że sobie z tym dacie rade, a nauczyciele są jacy są jedni beznadziejni inni wspaniali jak pani Łukasza. Łukasz właśnie wrucił ze szkoły zadzwonili dziatkowie i moja siostra wszyscy mu gratulowali i mówili jacy są z niego dumni. No i przdchwilką przyszedł do mnie i mówi "wiesz mama opłaca sie starać" i zabrał się sam zaraz za lekcje. Może to jest sposób na mobilizacje naszych dzieci
Aleks
Następna

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.