Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

7 klasa nie wie jak się uczyć

Moderator: Moderatorzy

aguska10

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 120


Rejestracja:
23-04-2013 12:21

Dzieci: Mala 7 lat CZR

Post 30-09-2018 08:02

7 klasa nie wie jak się uczyć

Kochani, proszę o pomoc moje dziecko jest obecnie w siódmej klasie. Do tej pory nauka była na siłę. 6 klasę skończył ze średnią 4 i pół, ale wszystko było wypracowane przeze mnie, to znaczy przygotowywałam notatki, aby nauczył się do klasówki, przypomniałam o pracy domowej. Obecnie odmawia wszelkiej pomocy i co najgorsze sam lekcji też nie odrabia, tylko przepakowuje książki.
Obecne oceny to jedynka za brak pracy domowej, dwójka z kartkówki i następna dwójka z kartkówki. W przyszłym tygodniu są dwie prace klasowe i dwie kartkówki, pytam i proszę aby otworzył zeszyty i coś przeczytał. Niestety na każdą reakcję z mojej strony jest krzyk, że to jego sprawa i jego lekcje i mam się nie wtrącać, mówi, że jak dostanie złą ocenę to oczywiście ją poprawi. W piątek kiedy dostał dwójkę z kartkówki umówił się z panią na poprawę kartkówki na poniedziałek. No, ale żeby poprawić te kartkówkę to trzeba chyba zajrzeć do zeszytów, ale moje dziecko niestety tego nie robi. Więc nie ma szans, aby poprawił na lepszą ocenę. Jedynie może być to ocena gorsza. Kiedy czytam jakieś porady psychologów, uważają oni, że dziecko musi poczuć konsekwencje, ale także piszą o tym, że jeżeli ma problemy w nauce to trzeba reagować bardzo szybko aby się nie pogłębiły. Jak mam reagować skoro każda reakcja moja to opor ze strony dziecka. Jak myślicie co zrobić? Zostawić dziecko sobie, obecnie moje gadanie też nie pomaga. Czy będzie w stanie się obudzić jeżeli na półrocze będą same jedynki. Naprawdę nie wiem co mam robić. Nie mogę na to patrzeć w spokoju.
Co mogę jeszcze zrobić?
Siła nie da rady.
Dwojki ma z innych przedmiotów. Na razie innych ocen brak. A więc czekamy, oby na kaczuszki:)
Martwi mnie to, że nie ogarnia konsekwencji. Tłumaczę, gderam, moralizuje i odpowiada mi, że w kółko to mówię. Ja w kółko gadam i żadnego efektu. W ogóle mu nie zależy. Ja tego nie potrafię zrozumieć.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13314


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-09-2018 08:43

Dziecko weszło w fazę, gdy już zewnętrzny przymus nie daje rezultatów.
Teraz on musi chcieć. Tak długo jak on nie będzie chciał tak długo nie ruszycie z miejsca.
Być może skończy się powtarzaniem klasy. Trudno. Inaczej nie da rady.
Siedzisz i patrzysz na rozwój wypadków. Czekasz aż on poprosi o pomoc.
Każde inne działanie tylko pogorszy sytuację.

aguska10

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 120


Rejestracja:
23-04-2013 12:21

Dzieci: Mala 7 lat CZR

Post 18-01-2019 23:18

co mogę jeszcze zrobić

Mój Nastolatek rozmawia kiedy on chce i o czym chce. Opowiada o znajomych, filmach itp. Kiedy ja chce z nim porozmawiać o szkole, o przyszłości. Twierdzi, że nie chce o tym rozmawiać i mówi, abym dała mu spokój i kończy rozmowę. Kiedy ja się upieram to i tak już nie powie nic. '
Robi sobie plany, że już będzie się uczyć, ale to tylko plany. Nie podejmuje się realizacji.
Od października na lekcjach nie pisze NIC w zeszytach, ani w ćwiczeniach. Siedzi i rysuje lub slucha muzyki na słuchawkach. Nie jest zainteresowany szkołą. We wrześniu jeszcze pisał. Nie zaobserwowałam zmian w naszym zyciu, co mogło na to wpłynąć.
Nigdy nie chciał się uczyć, ale to było na siłę, ja kazałam, siadałam, wyciągałam książki i nie odpuszczałam. Dopóki on sobie na to pozwalał. Teraz nie da dotknąć książki. Bo to jego. Bo to jego życie i ja nie będę za niego żyć i decydować.
Tak, od zawsze chciał robić co sam chciał. Gdy zaczął chodzić zawsze uciekał, miał swój kierunek. W przedszkolu tez wieczne narzekano, robi na co ma ochotę, nie słucha. Jest prędki, niedokładny, nie skupia się. Nigdy nie można było go przekonać, aby coś nowego spróbował, popatrzył tylko i nie. I koniec. Żadne argumenty nie działały.
Wychodzenie do przedszkola na siłę, ubieranie tez. Ciągły opór.
W szkole do 6 klasy tez przeszkadzał, chodził po klasie, gadał, zwalał rzeczy dzieciom.
W 7 klasie nie przeszkadz nikomu, ale za to nic nie robi.
W klasie lubiany, teraz przy takim zachowaniu (bo jeszcze ignoruje koleżanki i kolegów) przestali zabiegać o kontakt z nim.
Byłiśmy tez u psychiatry, popatrzyła, posłuchała i powiedziała, że może leki podać.
Nastolatek zaś, powiedział, że nie będzie nic brać. Zresztą nigdy żadnych leków nie chciał, rzadko choruje, a jak trzeba było antybiotyk to trzymany był siłę lub przekonywany, zachęcany i nagrody dostawał.(była to 20 min akcja) I tak za każdym podaniem leku.
Jestem wyczerpana psychicznie. I bezsilna.
Chodzę na spotkania poradni pedagogicznej i warsztaty dla rodziców, ale niestety na moje dziecko niewiele działa.
Jeżeli ma ochotę spotkać się ze znajomymi, to i szybko wstanie i się ogarnie. Ale jak on chce.
A szkoła i problemy domowe go nie intersesują. Jak żyć. Co mogę zrobić?

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.