Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Jak waszym zdaniem powinni reagować rodzice na fakt, że ...

Moderator: Moderatorzy

Hanna J

Posty: 2


Rejestracja:
20-12-2017 12:23

Post 20-12-2017 12:28

Jak waszym zdaniem powinni reagować rodzice na fakt, że ...

... ich dzieci są bite/terroryzowane przez dziecko z ADHD.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13291


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-12-2017 21:21

Żadne dziecko nie ma prawa bić i terroryzować. Zaburzenie nie jest usprawiedliwieniem. Agresja jest powikłaniem ADHD, nie jest częścią ADHD.
Reakcja powinna być dokładnie taka sama jak w przypadku bicia i terroryzowania przez dziecko bez zaburzeń.

Na początku niezbędna jest rozmowa z rodzicami owego dziecka. Rodzina i dziecko powinny wylądować na odpowiednich terapiach.
Jeżeli to nie pomoże albo w przypadku obstrukcji pismo z opisem sytuacji i prośbą o interwencję do dyrekcji szkoły.
Następny etap to pismo do kuratorium. W skrajnych przypadkach niezbędne jest pismo do sądu rodzinnego.

_Kasia_

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 22


Rejestracja:
13-03-2016 02:55

Dzieci: córka 5 lat ZZ

Post 27-12-2017 02:18

Hmm ... Dreptaku. A jeśli, zaburzenia ustępują po zmianie szkoły? Sąd rodzinny ma czekać rodzica za to, że jego dziecko spełnia obowiązek szkolny i że w tej szkole dziecko nie ma żadnych praw, kadra jest niekompetentna, a my rodzice często nie mamy pojęcia co tam się dzieje? Ponadto rodzice innych dzieci, aby napisać skargę, muszą się spotkać i rozmawiać o naszym dziecku, czynią to często bez wiedzy rodziców dziecka z zaburzeniami, co z kolei jest nieetyczne - to zwykłe polowanie na czarownice. Natomiast Kadra ma wiele możliwości, z których nie chce korzystać dla własnej wygody; łatwiej jest zrzucić winę na Dziecko lub Rodziców tego Dziecka.

_Kasia_

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 22


Rejestracja:
13-03-2016 02:55

Dzieci: córka 5 lat ZZ

Post 27-12-2017 02:43

Hanno J. Z własnej perspektywy wiem, że często dzieci przekraczają granicę fizyczną, ponieważ została naruszona ich granica psychiczna (która jest często zaskakująco inna u dzieci nadpobudliwych niż u innych dzieci). Przemoc fizyczną widać, psychiczną nie. Radziłabym przyjrzeć się relacji dzieci na jakiś spotkaniach integracyjnych, jeśli to możliwe (z małymi dziećmi łatwo spotkać się w piaskownicy). Często jest tak, że dane zachowania dziecka wzbudzają agresję dzieci z ADHD, które kontroli emocji uczą się dłużej. Funkcjonuje to tak, że doświadczona Kadra lub rodzic dostrzeże i zrozumie problem, odpowiednio zareaguje, da poczucie bezpieczeństwa. Natomiast rówieśnicy nie mają tej wiedzy. Uważam, że należy pracować z całą grupą dzieci, pokazywać, że jesteśmy różni i nie zawsze potrafimy sobie radzić z różnymi sytuacjami, jak możemy pomóc, uczyć empatii. Praca wyłącznie z Dzieckiem i jego Rodzicami to za mało. To w grupie Dziecko otrzymuje dużą dawkę impulsów, z którymi nie zawsze jest w stanie sobie poradzić. Podsumowując radziłabym rodzicowi szczerą rozmowę z Dzieckiem, aby przynajmniej nie pogłębiało problemów takiego Dziecka przez drażnienie go, naśmiewanie się z niego, przy jednoczesnej nauce asertywnej - nie raniącej uczuć - samoobrony. Odważniejszym rodzicom polecam zaprzyjaźnienie dziecka z ADHD-owcem, rezultat może być miłym zaskoczeniem :)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13291


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-12-2017 16:19

_Kasia_ pisze:Hmm ... Dreptaku. A jeśli, zaburzenia ustępują po zmianie szkoły?
Zwyczajnie - rodzina ADHDowca odbija piłeczkę i zgłasza szkołę jako miejsce dręczenia. Są na to odpowiednie paragrafy.
Spotykałem przypadki, gdzie wina była po stronie rodziny dziecka nadpobudliwego, szkoły, rodziców rówieśników, a najczęściej każdy coś tam dokładał do pieca.
Czasem bardzo trudno dotrzeć do rodziców, którzy wymachują diagnozą twierdząc, że nic się nie da zrobić a oni są idealni. Równie trudno dotrzeć do nauczycieli, którzy uważają się za alfy i omegi i nie mają zamiaru niczego się nauczyć. A na końcu rodzice rówieśników rozdmuchują konflikt.

_Kasia_

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 22


Rejestracja:
13-03-2016 02:55

Dzieci: córka 5 lat ZZ

Post 25-01-2018 19:31

Jakie paragrafy?

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13291


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-01-2018 08:05

Proponuję zwrócić się do Rzecznika praw dziecka lub po prostu do prokuratury.
Oni są biegli w paragrafach.

Danmamdar

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 61


Rejestracja:
17-07-2014 11:28

Dzieci: Darek 13 lat, ADHD

Post 03-06-2018 07:21

Zgadzam się z Kasią. Przemocy psychicznej nie widać, a młodzież świetnie wykorzystuje słabości innych. Otrzymuję skargi na syna, bo jego reakcje są widoczne, słyszalne i zakłócające porządek. Nauczyciele nie dociekają, dlaczego to robi, a jeśli nawet zapytają, to i tak mają przecież już winnego zakłóceń. Co więcej, mój ADHDowiec nie potrafi sprecyzować, co się z nim dzieje. Koledzy, pewnie z nudów, dla draki, by coś się działo, by lekcja minęła (bo nie chcę myśleć, że z innych pobudek...) doskonale wiedzą, jak 'uaktywnić' Darka. Czy ktoś z ich rodziców, czy nauczycieli zastanawia się, co odczuwa mój syn, zanim da się sprowokować? Czy zastanawiają się nad konsekwencjami jakie poniesie. Bo ponosi. Nikt nie ma prawa stanowić zagrożenia. Popchnąłeś kolegę, masz zawieszony dostęp do swojej komórki, musisz kolegę przeprosić, itd. Pozostaje poczucie bezsilności, krzywdy i niezrozumienia.

_Kasia_

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 22


Rejestracja:
13-03-2016 02:55

Dzieci: córka 5 lat ZZ

Post 03-06-2018 12:43

Ad. Danmamdar

Moim zdaniem to nieświadomość, a czasem brak powołania i egoizm kadry.
Usłyszałam lub wyczytałam bardzo mądre słowa ~ " nie ważne co dziecko mówi/robi, ale dlaczego to robi i tak się czuje".
Uwaga kadry często skupia się na prawdzie i znalezieniu winnego, a nie na poszukiwaniu przyczyn zachowania, źródła kłamstwa. Zresztą nie ma nigdy winny jednostronnej - dzieci w szkole muszą uczyć się dogadać i szkoła ma obowiązek ich tego nauczyć.
Im starsze dziecko, tym może łatwiej mu zrozumieć co się wokół dzieje, ale maleństwu nie wiąże do głowy "mądrości" łopatą, a utrwalane złe zachowania w szkołach mogą nieść brzemię na całe życie. Dla nas zmiana szkoły był to dobrą decyzją. Tylko nigdy nie wiemy na jakiego nauczyciela trafimy w kolejnej klasie, jakiś strach pozostaje.
Jednak to tylko teoria i cały czas zastanawiam się jak to zmienić.

Przerażający jest poziom możliwości Kuratoriów. Często kontrole polegają jedynie na przepisywaniu laurek, które wystawiają sobie sami niekompetentni Dyrektorzy. Włos się jeży. Skargi i głos rodzica lekceważą, odpisują: nic nie możemy zrobić, nie odpowiemy na wasze pytania, nie będziemy mediatorami, jest wszystko ok - czytaj: odczep się. Smutne to, gdy tyle się mówi o zachęcaniu rodziców do współpracy. W naszym przypadku Szkoła/przedszkole rozumiała to poprzez nastawianie rodziców i otoczenia przeciwko nam, poprzez zmyślone historie. Jak można stawiać dobro innych dzieci, kosztem dobra jednego dziecka, gdy to wszystko jest do ogarnięcia - tylko trzeba chcieć.

Danmamdar

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 61


Rejestracja:
17-07-2014 11:28

Dzieci: Darek 13 lat, ADHD

Post 03-06-2018 19:38

Jak waszym zdaniem powinni reagować rodzice na fakt, że ...

Tak- trzeba chcieć. Jeśli chodzi o nauczycieli, to zdecydowanie w grę wchodzi nieświadomość. Sama jestem nauczycielem i duuużo nauczyłam się dzięki synowi.
Cóż mogą rodzice rówieśników naszych dzieci? To normalne, że każdy broni swojego dziecka, jednak czasami proszę stańcie obok, na swoją pociechę spójrzcie z dystansem, bo łatwo krytykować cudze dzieci, wypierając myśli, że nasze, to też ideałem nie jest. Porozmawiajcie czasami z nami zamiast "zabijać nas wzrokiem", nie obgadujcie nas za plecami, nie ziejcie nienawiścią, bo takie zachowania potem Wasze dzieci przenoszą na inne. Każdy potrzebuje akceptacji i zrozumienia, my rodzice adehadowców, też. Ja zrozumienie i wiarę w swoje rodzicielstwo odnalazłam tutaj, na forum. Przykre, że w sieci, ale wspaniale, że nie zostałam z tym sama.
Kasiu, cieszę się, że przeniesienie córki do innej placówki było dobrą decyzją. Mam nadzieję, że podczas całej szkolnej przygody, traficie na znakomitych ludzi. Życzę Wam tego, przecież dobrych ludzi jest sporo na świecie.

_Kasia_

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 22


Rejestracja:
13-03-2016 02:55

Dzieci: córka 5 lat ZZ

Post 03-06-2018 20:37

Dzięki - również wszystkiego dobrego Danmamdar.

Podam jeszcze przykład.
Stara szkoła. Rodzic przychodzi do nauczyciela, że nie życzy sobie, aby jego dziecko siedziało obok mojego i nauczyciel przesadza dzieci, nie ze względu na własną decyzję, tylko na życzenie rodzica, który nie ma kompetencji pedagoga.
Nowa szkoła, podobna sytuacja, która na szczęście nie dotyczy już mojego dziecka :) Dziecko mówi Wychowawcy, że nie chce siedzieć obok jakiegoś dziecka, "bo mama tak kazała..." Co robi Wychowawca ...? Podczas dyplomatycznie prowadzonej wywiadówki, bez wskazywania kto, komu i dlaczego, tylko ogólnie udziela reprymendy dla takich zachowań rodziców... :D Można? Można!

astiolek

Posty: 5


Rejestracja:
27-02-2018 16:58

Post 04-06-2018 17:19

Ogólnie uważam że rodzice są teraz zbyt wrażliwi .. dajmy dzieciom trochę przestrzeni nich się uczą życia.. Oczywiście możeby się troszczyć, ale po cichutku z boku

tama

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
19-01-2008 18:23

Lokalizacja: Kraków

Post 06-06-2018 22:56

_Kasia_ pisze:Usłyszałam lub wyczytałam bardzo mądre słowa ~ " nie ważne co dziecko mówi/robi, ale dlaczego to robi i tak się czuje".

Zgadzam się, że zrozumienie jest ważne, ale ... Jeśli agresja robi się niebezpieczna to wtedy trzeba stanowaczo zahamować, a czas na zastanawianie się przyjdzie później.
Ostatni przypadek 13 latek i 15latek zatłukli na śmierć mężczyznę, a kobieta jeszcze żyje. 13-latek to zdecydowanie dziecko. Czy mam sie zastanawiać czy ci dorośli może go sprowokowali? Nazwali gów...em, czy debilem?
Agresja fizyczna jest widoczna, bezpośrednia i łatwa do ustalenia.
To zawsze są trudne sprawy. Nie absolutnie nie wierzę, że każdy rodzi się dobry. Ba powiedziałabym,ze kazdy rodzi się zły bardziej lub mniej i potem dopiero uczy sie życ w społeczeństwie. Ta nauka czasami jest odpowiednia, a czasami jest porażką
syn już studiuje rocznik 95; dysgrafia, dyslekcja stwierdzone, ADHD niestwierdzono, ale ma wszelkie objawy

_Kasia_

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 22


Rejestracja:
13-03-2016 02:55

Dzieci: córka 5 lat ZZ

Post 08-06-2018 23:15

Tama. Ja pisałam te słowa w kontekście przedszkolaków. I wątpię, aby ci nastolatkowie otrzymali odpowiednią ilość właśnie takiej uwagi w wieku lat pięciu. Gdyby nauczono ich zastanawiać się nad swoimi emocjami i nauczono ich przepracowywać swoje uczucia, może nie wyrośliby na takich psychopatów. Schemat postępowania (piszę o "trybie nauki" dziecka), który zawsze popieram to: po pierwsze bezpieczeństwo, po drugie uspokojenie emocji, po trzecie rozkminienie co się stało i/lub jak się czujemy jak się czują inni i wtedy jest baza do uzgadniania/przypominania zasad, uzmysławiania zagrożeń, poszukiwaniu rozwiązań/pozytywnych myśli. W silnych emocjach nie ma percepcji odbioru, można sobie gadać i gadać, ale bez skutku. Chyba, że jest to jakieś przepracowane już wcześniej słowo klucz. Jednak prawdziwy majstersztyk to umiejętność pracy na zasobach dziecka, po które dziecko nauczy się sięgać w trudnych chwilach. Chodziło mi oto, że dziecko uzbrojone wyłącznie w nie wolno mi tego, nie wolno tamtego, nie poradzi sobie samo w trudnej sytuacji, nie wie co zrobić, nie wie jak się dogadać, jak odpuścić. Jeżeli nauczyciel stwierdza np. "kłamiesz" i tyle, to dziecko nic nie wynosi z takiej lekcji. Często bywa, że nawet gdy powie prawdę to i tak zostaje kłamczuchem, efekt: brak rozwoju osobistego i rosnące rozgoryczenie. Tego mamy uczyć dzieci?

Tama - temat nastolatków, który podniosłaś nie wiem czy należy wiązać z ADHD czy nawet autyzmem. Zresztą 13-olatek w świetle prawa już odpowiada za swoje czyny, choć młody wiek nas szokuje. Nie wiem, nie znam tej historii i czy te dzieci miały jakieś zaburzenia omawiane tu na forum. Szczególnie dzieci z ADHD (temat mi bliższy), często są bardziej wrażliwe i empatyczne niż ich rówieśnicy, tylko częściej im "nie wychodzi" zachować się tak, jak należy. Sama wywodząc się ze środowiska nauczycielskiego, nigdy nie podejrzewałam, że nieumiejętne zaopiekowanie się dzieckiem w przedszkolu przez kompetentną kadrę może tak pogarszać jego stan i rozwój społeczny.

Cóż, mogę jeszcze polecić książki Elżbiety Zubrzyckiej lub Jespera Juula np. Agresja nowe tabu.

Wróć do Szkoła, przedszkole



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot]

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.