Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Zwierzątka naszych dzieci

Moderator: Moderatorzy

elzbieta

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 41


Rejestracja:
05-10-2005 08:42

Lokalizacja: zabrze

Post 18-11-2005 00:44

Zwierzątka naszych dzieci

Napiszcie - czy wasze dzieci mają pod swoją opieką jakieś zwierzątka? Bo ja zauważyła u mojego synka coś pozytywnego - w czerwcu przygarnęłam kotkę i musze powiedzieć że ma ona bardzo dobry wpływ na moje dziecko. Zrozumiał że nie namówi jej na żadną wariacką zabawę bo kicia woli spokój i głaskanie - wtedy mruczy jak najęta, a jak się dziecko zachowa gwałtowniej to po prostu od niego odchodzi więc zrozumiał że troszę musi być wyciszony żeby kot nim "gadał" :). Poza tym nie wiąze się to z większymi systematycznymi obowiązkami bo kot z natury jest dosyć egocentryczny i samodzielny wiec musi tylko pamiętać żeby w miseczce była karma i mleko albo woda. I trzeba go zawsze wieczorem poszukać oczywiście. Poza tym wie że nie wolno mu robić krzywdy bo jest mniejszy i słabszy - i tu też widze w związku z tym wpływ na jego relacje z młodszą siostrą.

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 18-11-2005 09:39

Mój Łukaszek ma dwa psy.Miał też do nie dawna rybkę złotą oraz myszkę.Uwielbia zwierzaki i najchetniej wszystkie by przygarniał.
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 18-11-2005 09:58

Mój tez ma dwa psy, ale z tym bywa różnie, musza miec dobry dzien, zeby sie bawic, chociaz i tak jest kolosalna poprawa odkąd psa odizolowalismy częściowo (po tym jak Kube ugryzł, pisałam zresztą o tym), teraz pokochali sie i nawet udaje im sie bawic. Poza tym Kuba znosi mi zwierzatka do domu, dwa razy kota, konika polnego itp. Marzy o kocie, ale przy dwóch psach i alergii mojego męża na sierść nie da rady.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

ewencja1

Posty: 6


Rejestracja:
06-11-2005 20:07

Lokalizacja: Warszawa

Post 18-11-2005 13:42

Tomek ma myszkę, rozmawia z nią, bierze ją na ręce, chodzi do weterynarza. Myślę, że jest to najbliższy mu przyjaciel, bo nie ma kolegów. Na pewno to dobrze robi dziecku.
ewencja

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 18-11-2005 14:37

martin ma pieska,jak widać na obrazku obok(jeszcze niedawno były 2 takie)miał świnkę ,która mu zmarła w środę :cry:
myślę,że zwierzak(obojętnie jaki)uczy dzieciaka wrażliwości
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 18-11-2005 14:41

Miałem chomika w dzieciństwie i znęcałem się nad nim :oops:

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 18-11-2005 15:07

Moja Ala ma Asa, jamniczka długowłosego króliczego. Naprawdę przemiłe stworzenie i przezwariowane. Mają podobne charakterki, więc nie zawsze jest wesoło. Rano można usłyszeć z ust mojej córki najpiękniejsze słowa wypowiedziane w kierunku zwierzęcia, jakie można wymyśleć:"Ty mój najukochańszy w świeciulku piesiuniu, jak ja ciebie kocham, mój Asiulku" itp. Potem As ma już dosyć ściskania i przygniatania ponad 20-kilowym ciałem i ucieka pod stół wyszczeżywszy wcześniej ostrzegawczo zęby. A wtedy da się słyszeć:"Ty wredny beznadziejny psie. On mnie nie koooochaaaaaa, auuuuuuu"
I nie mogę przetłumaczyć, że zwierzęta nie lubią być zgniatane.

Aha, Ala trzy lata temu miała chomika, podobnie jak golombek - znęcała się nad nim. Nie z powodu sadyzmu, ale nie wiedziała, że chomiki nie chodzą po suszarkach, nie skaczą z kilku metrowych wysokości, nie chodzą po wannach, że są bardzo delikatne i że nie wszystko jedzą.
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 18-11-2005 16:28

ja się nigdy nie znęcałam nad zwierzątkami,
dalej zresztą wolę zwierzęta od ludzi :?
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 19-11-2005 00:45

Łukasz ma 2 psy ,papuge a od paru miesiecy królika:)
I to właśnie królik"Puszatek"jest tylko jego.Super sie nim opiekuje,karmi poi wychodi na spacery .Nisamowicie o niego dba i nawet nauczył sie że nie można go ściskać:)Puszatek ma na niego barrdzo dobry wpływ.Jest powiernikiem,przytulakiem i kims za kogo może być odpowiedialny:)
Aleks

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 19-11-2005 10:10

U nas w domu zawsze były zwierzęta.Miałam kota ,psa ,papugi ,rybki,zeberki,chomika.Ze względu na choroby syna mamy tylko psa,który daję sobie głowę uciąć ma ADHD.Pies gościł w domu wcześniej niż syn wię na początku były problemy,a teraz nie mogą bez siebie żyć.Uwielbiają zabawy na podwórku,zwłaszcza zabawy z piłką.Pies mimo swoich lat nadal uwielbia biegać i psocić jak mały szczeniak więc mojemu synowi to bardzo odpowiada.Jest bardzo wrażliwy na inne zwierzęta i nie zauważyłam żeby robił jakąś krzywdę,bardziej poszturcha się z innymi dziećmi.Uważam że zwierzę dla każdego dziecka to idealny przyjaciel jednak trzeba pamiętać o tym żeby to nie była zachcianka tylko przemyślana decyzja.My uwielbiamy zwierzaki.
Żaneta mama i żona ADHD-owców

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 22-11-2005 02:21

U nas Łukasz ma chopla na punkcie zwierząt po mamusi :)
Ale jedno załważyłam że przy dobieraniu zwierzątek u dzieci z adhd szczegulnie tych mniejszych,wazne jest żeby zwierzak nie był zbyt mały i delikatny.Bo kiedy one kochają to potrafią z miłości przytulić za mocno.
Królika dlatego wybraliśmy z tych wiekszych,bo za bardzo sie baliśmy że takiego miniaturkowego może zmiażdżyć niechcący.
Aleks

Vinga

Posty: 9


Rejestracja:
18-11-2005 16:17

Lokalizacja: N.S.

Post 22-11-2005 13:23

Mój Damian od półtora roku ma pieska, taki białoczarny zlepek kudłów z charakterkiem :D Karmi go (niekiedy muszę mu przupominać heh), bawi się z nim, wyczesuje. Najchętniej skakałby z nim całymi dniami, tyle że pies chociaż wygląda jakby sam miał problemy z nadaktywnością :wink: to czasami ma dość, chowa się pod ławę i wystawia zęby, a wtedy moje słoneczko łapie za pantofa i usiłuje go wygrzebać na siłę, wyzywając od wstrętnych, paskudnych bestii heh. Ale muszę przyznać że jak bardzo obawiałam się zwierzaka w domu (tzn. że na dzień dobry mój synek go po prostu udusi z nadmiaru uczuć lub każe mu się uczyć latać) tak nic się nie spradziło, nawzajem albo się nienawidzą albo uwielbiają :)

elzbieta

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 41


Rejestracja:
05-10-2005 08:42

Lokalizacja: zabrze

Post 22-11-2005 14:04

Moja kicia teraz chodzi zdezorientowana - co to jest śnieg? I poluje na moje papcie A Przemko usilnie namawia ją żeby jedna wyszła na chwilkę na podwórko. Ale im bardziej on ją namawia tym bardziej ona się chowa. Najlepiej pod kołderką. :D

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 22-11-2005 21:40

My mamy całe stado zwierzątek. Zresztą od kiedy dzieciaki na tyle podrosły aby móc się opiekować, a chociaż pomagać w opiece. Zawsze był zwierzak w domu, mieliśmy kanarka, świnkę morską. Teraz mamy psa( najbardziej szalonego i zwariowanego po słońcem), chomika ({też z odpowiednim charakterkiem), i 3 akwaria rybek. Wiecie co nie ma większych problemów nad opieką nad tym zwierzyńcem. Teraz dzieciaki jeszcze wymyśliły, że chcą kota. Jak na razie nie wyrażam na to zgody, wystarczy to co jest, jak długo wytrzymam w tym postanowieniu to nie wiem. Dzięki zwierzaką dzieciaki stały się dużo bardziej wrażliwsze no i jedna zasada, którą one wprowadziły. Każdy zwierzak dożywa u nas do późnej starości mowy nie ma o oddawaniu jeśli do nas trafiły.

Mika

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
23-10-2005 13:41

Lokalizacja: Otwock

Post 23-11-2005 22:45

My tez mamy sporo zwierzątek, ale Krystian głównie opiekuje sie akwarium w swoim pokoju i odziwo wychodzi mu to całkiem nieźle. Odkąd ma przyznane punkty za nakarmienie rybek - nigdy nie głodowały :D . Stara się bardzo. Za to swinke morska chciał mieć, ale chyba tylko zeby się pochwalić, że ją ma.
Mika
Mama Krystiana z ZA

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 01-12-2005 15:27

Mój syn ma dwa koty ,które niestety nie bardzo lubia jego towarzystwo z wiadomych przyczyn. Dwa psy które go uwielbiają w tym jeden haski , mają z kim szaleć. Zwierzaki to dobre posunięcie!
Pozdrawiam Monika. :)

styka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 12


Rejestracja:
23-05-2005 10:09

Lokalizacja: Starachowice

Post 01-12-2005 18:57

My również od niespełna 2 lat mamy jedno niesforne zwierzątko, które bardzo się upodobniło do najmłodszego właściciela czyli Michała ;) A oto szalona dwójka ;) :

Obrazek
Dziecko rodzi się z potrzebą miłości - i nigdy z niej nie wyrasta.

Jacek

Awatar użytkownika

Ojciec Dyrektor

Posty: 660


Rejestracja:
25-11-2005 12:20

Lokalizacja: Górny Śląsk/Rydułtowy

Post 09-02-2006 12:28

Zwierzątka naszych dzieci

U nas w domu jest jedno "małe" zwierzątko - pies rasy doberman.Szymon gdy wyjdzie na podwórko to wtedy dopiero zaczyna się szaleństwo , teraz szczególnie gdy na dworze jest śnieg. Jednak u babci jest kot który,nie wiedzieć czemu, po prostu przed moim Szymonem ucieka. :lol:
W życiu nie ma przypadków!
Życie jest jak zły dowcip . Kiedy zaczynasz go rozumieć , smakować wtedy ci go odbierają.
To prawda że młodość marnujesz za młodu , a gdy nauczysz się wreszcie żyć , wtedy jest już po wszystkim.....

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 09-02-2006 12:49

Re: Zwierzątka naszych dzieci

elzbieta pisze:Napiszcie - czy wasze dzieci mają pod swoją opieką jakieś zwierzątka?


U mnie w domu zawsze byly koty. To chyba jest najlepszy zwierzak dla adehadowych dzieciakow. I ja bardzo fajnie wspominam swoje dziecinstwo z kotami.

Gość

Post 09-02-2006 14:53

Racja zwierzaki bardzo upodabniają się do włascicieli. Mój pies- Goldenek- traktuje moich chłopców jak równych sobie - chyba też ma ADHD [smilie=peek a boo!.gif]

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 09-02-2006 15:36

Damcian ma papuzki faliste ale niestety zapomina o ich istnieniu,chce mieć psa,kota ,chomika,szynszyle jednym słowem wszystko co można trzymać w domku

Gość

Post 21-02-2006 10:03

Maleńka prośba o fachową poradę.
Mój psio wypuścił się na spacer i wrócił jakiś dziwny. Jest osowiały i ma szarawy , suchy nos. Co to może być?

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-02-2006 14:28

Nos powinien być zimny i mokry!
Suchy może świadczyć o podwyższonej temperaturze.
Obejrzyj go dokładnie , może poprostu się biedaczysko czymś zestresował, jakiś pies dał mu w kość i tyle...
Jak mu nie przejdzie to do weterynarza.
W jakim wieku on jest?
Zjada normalnie i pije ?
Pozdrawiam Monika

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 21-02-2006 14:29

jak się wypuścił? :shock: puszczasz go samego? :shock:
albo się zakochał,albo zapchlił,albo złapał nosówkę.....
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Gość

Post 23-02-2006 07:28

Pies ma ok 2 lat . A nos nie jest zbytnio gorący.
Czy psy tak mogą reagować na stres? Zdarzyło się to w tygodniu w kt mój syn wyjechał na ferie. Bartek wrócił, może psiowi przejdzie.
Wypuścił się - Zrobił sobie podkop do sąsiada.

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 23-02-2006 14:52

Może tak reagować na wyjazd syna, jeżeli są ze sobą bardzo zżyci.
Pozdrawiam Monika

Gość

Post 02-03-2006 09:11

Monis w życiu bym na to nie wpadła . Pan weterynarz mówi że to anemia :?:
nie wiadomo od czego bo dostaje dobrą karmę.
Jeszcze dziwniejsze bo ja mam od grudnia anemisko, teraz mam kumpla do tabletek. :lol:

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 02-03-2006 11:00

Ale tu zwierzaków. Fajnie. Większość ma psiaki. A moje młodsze dziecko powiedziało tak<mamo, wiesz z psem to trzeba by było wychodzić, a może tak rybkę by kupić?> Zaskoczył mnie. Z okazji jego urodzin poszliśmy do zoologicznego i wybraliśmy po długim namyśle ..... chomiki dżungalskie. Nic takiego nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że obaj wybrali z podobnymi charakterkami do swoich. Młodszy wybrał jaśniejszego i bardziej buszującego nad ranem (tak jak on 'skowronek'), starszy natomiast bardziej opanowany z chwilami wariacji, dogryzania drugiemu. Jak ich obserwujemy to okazuje sie, że tak jak dzieci moje zachowują się tak i te zwierzaki mają podobne charakterki. Jest pełnia śmiechu, gdy podgryzają któregoś, albo szaleją w klatce, albo potrafią w kółku kręcić się dobre kilkanaście minut. Jednym słowem - jest fascynacja nimi i zainteresowanie. I też można się do nich przytulić (dlatego zrezygnowaliśmy z rybek). No i 'biją się' który ma posprzątać klatkę. :D Oby tak dalej.

jodzi

Posty: 3


Rejestracja:
02-03-2006 13:42

Post 02-03-2006 16:48

mój syn dostał w tamtym roku na mikołaja źrebaka klaczkę. Widze ze stara sie nią dobrze zajmować ale czasem '' zapomina'' dotrzec do stajni...oststnio zamiast do stajni poszedł sie poślizgać na ujeżdzalnie / tam sie zrobiło lodowisko/ Generalnie to jest nagroda... on bardzo lubi zajmowac sie klaczką. Psy tez mamy ale ponieważ my / dorosli/ zajmujemy sie końmi - Maciek też chciał. Mam nadzieje ze mu nie minie.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 31-03-2006 08:46

A my włąśnie dorobiliśmy sie świnki morskie. Kuba szaleje z radości. Świnka nazywa sie Kornelia, naraie boi sie bardzo i siedzi w pudełku. Ale moje dziecko samo zgasilo wieczorem światło i spało po ciemku, żeby świnka dobrze spała. i powiedziłą, że nie bał sie mocno w nocy jak ją ma w pokoju. Swinka-terapeuta? :D
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

darek4040

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
26-03-2006 18:04

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 07-04-2006 09:20

Te kochane zwierzaki

Zacznę od tego,że jak Patryk miał 4 latka to dostał odemnie złotą rybkę.Niestety rybka po 2 dniach zdechła,był wielki lament.Zadzwonił do mnie i z płaczem tłumaczył,żę LYON nie żyje! Natychmiast do niego pojechałem i długo mu tłumaczyłem,że LYON żyje tylko jest chory i tata go musi zawieźć do lekarza.Tata oczywiście spłukał LYONA w kibelku i pojechał kupić nowego identycznego.Co w przypadku złotej rybki nie było zbyt trudne.Było to dla mnie łatwiejsze niż tłumaczenie małemu dziecku zasad życia i śmierci.Teraz Patryk ma 9 lat i od pół roku chce mieć żółwia czerwonolicego.Ja i Kasia przeprowadziliśmy z Patrykiem rozmowę na temat odpowiedzialności za zwirzę i obowiązkach związanych z potrzebami takiego zwierzaczka.Patryk bardzo wziął sobie do serca tą rozmowę bo przestudiował wszystkie książki na temat żółwi.Zna je prawie na pamięć.Nieraz mówi mi o zagadnieniach,o których nie miałem zielonego pojęcia.Emocjonalnie jest bardzo zangażowany w opiekę nad przyszłym pupilem.Ma go dostać pod koniec maja bo z lteratury wynika,że to najleprzy czas na wprowadzenie tej rasy żółwia do domu.Naprawdę jestem ciekawy czy to jest jego słomiany zapał,czy też będzie się opiekował tym żółwiem.Ostrzegłem Patryka,że nie będę mu pomagał przy utrzymaniu terarium w porządku a jak zauważę,że zwierzakowi dzieje się krzywda to mu go zabiorę i oddam w dobre ręce.Sam jestem ciekawy co z tego wyniknie.Patryk jest z natury opiekuńczy,potrafi się jednak szybko nudzić tym co go wcześniej pasjonowało. :idea:
darek4040

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 25-04-2006 15:18

Nasza świnka dzisiaj umarła. Kuba bardzo rozpaczal, ja tez zreszta ryczałam. Nie wiadomo co jej bylo, nawet weterynarz nie wiedzial. teraz Kuba chce druga swonke, a ja sie boje.
Ehhh, smutno.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 25-04-2006 16:55

Nieszki nie chcę nic mówić, ale prawdopodobnie była przekarmiona, my mieliśmy na przechowaniu świnkę ze szkoły, która w noc po przyniesieniu ze szkoły też umarła, dzieci ją nakarmiły, żeby nie była głodna przez cały okres świąteczny i niestety umarła, to było przeżycie dla mojego ADHDowca, nowa klasa i świnka, którą miał opiekować się przez święta.
Bardzo szybko kupiliśmy nowe 2 świnki, jedną do szkoły , a drugą do domu i ta szkolna znowu została przekarmiona, a domowa przeżyła 7 lat.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 25-04-2006 17:15

Ale jak poznać przekarmienie? Ona dostawała suche do miseczki, nie zjadała wszytskiego, i dawalismy jej jabłko i marchewkę. a i sianko tez.Rano zaczęła sie przewracać, lezala na boku, potem po weterynarzu troche pochodzila, ale popołudniu juz znowu zaczela sie przwracac na bok, a potem juz na plecy. I tyle. Jak karmic takie zwierze?Wydawałao sie, ze dawalismy tyle ile kazali.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 25-04-2006 17:19

Ja niestety mam zwyczaj zapominania o zwierzętach i karmione sa tylko na żądanie tak jak niemowlaki, ale żądać nie mogą częściej niż 2 razy dziennie i jakoś wszystkie żyja długo i szczęśliwie.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 25-04-2006 17:20

Świnki morskie wbrew pozorom są bardzo delikatne i łatwo umierają. twoja nieszki, to miała objawy neurologiczne jak się wywracała i już, nie sądzę, żeby z przekarmienia. Świnkom trzeba tez dawać wodę albo mleko do picia, bo one też piją. I trzeba delikatnie brać na ręce, nie upuszczać, nie ściskać i tak dalej.
mam praktykę to wiem, ze jak jest silna sztuka to pociągnie nawet i te 7 lat (jak Twoja Halinka), ale inne - wystarczy przeciąg i już zapalenie płuc albo katar i świnki nie ma.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 25-04-2006 17:44

Czy u nas nie moze czegos normalnego dla odmiany? Ja nie urok to.... Wode miala do picia, codziennie zmieniana, Nawet Kuba starał sie byc delikatny do niej. No ale cóśż teraz juz tego nie zmienimy. I powiem szczerze, zew boje sie troche brac druga, ale Kuba bardzo nalega.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

darek4040

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
26-03-2006 18:04

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 25-04-2006 21:43

W sobotę przed Świętami przywieźliśmy z bratem do mojej mamy pieska.Jest to obecnie 11 tygodniowy szczeniak rasy Hovawart.To są psy pełne życia,zawsze chętne do zabawy jako szczeniaki,a w przyszłości wspaniały towarzysz i obrońca domu.Jest to rasa,która ma swój charakter ale nie jest agresywna.Patryk bardzo się cieszył,że będzie piesek u babci.Rzeczywistość okazała się jednak inna.Patryk panicznie boi się Diego szczeniak jak to szczeniak lubi być tarmoszony,przewracany poprostu lubi wszelkiego rodzaju kulanki i siłowania się chwyta często ząbkami ale delikatnie,nie robiąc krzywdy.Próbowałem synowi wytłumaczyć jak postępować z pieskiem.Niby w teorii to rozumie,ale w praktyce żdżera go panika.Myślę,że do czasu aż Diego nie zostanie odpowiednio ułożony Patryk nie będzie miał przyjemości z przebywania w jego towarzystwie.Daje mi to dużo do myślenia dlatego,że Patryk bardzo chciał mieć swojego psa.Co by było gdybym jemu kupił tego szczeniaka a on by się go poprostu bał?W przeszłości brałem pod uwagę różne argumenty,że o pieska trzeba dbać,trzeba mieć dla niego dużo czasu,dużo cierpliwości,itp.Nigdy nie brałem pod uwagę zwykłego lęku tym bardziej,że jak pies wyczuje,że się go ktoś boi to wykorzysta to i będzie dominował a to już są następne dodatkowe kłopoty.Całe szczęście,że Kasia i ja nie daliśmy się namówić i że ta próba została przeprowadzona u babci. :idea:
darek4040

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 03-09-2006 11:24

IZA pisze:witam Was serdecznie po wakacjach. Chciałabym dowiedzieć się jakiego psa kupić mojemu Mateuszowi. Słyszałam, że beagle i labradory są najbardziej odpowiednie dla takiego dziecka. Niestety na takie psy mnie nie stać. Oprócz Mateusza w domu są jeszcze dwie Jego siostry, także pies musi być mały. Zwłaszcza, że mieszkamy w blokach i nie ma co męczyć większego zwierzaczka w takich warunkach. Pozdrawiam Iza- mama Mateusza-ADHD, Eweliny- podejrzenie ADHD i Oli.

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 20-09-2006 22:29

polecam kota- koty są dystyngowane , spokojne, nie wprowadzają chaosu, nie sa głosne- i podobno zabierają złą energie- u nas się sprawdza - kot działa rewelacjai nauczył młodego łagodnego obchodzenia ze zwierzakami.A poza tym koty mają sporą dozę tolerancjii i zniosą bardzo wiele....
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 21-09-2006 21:01

Pod warunkiem, że kot nie ma ADHD. Znam jednego takiego i chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego zachowuje się jak dziecko z ADHD.
Obrazek
Obrazek

mamaarka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
26-04-2006 12:29

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post 22-09-2006 16:56

A my w zeszłym roku w październiku podjęliśmy szlachetną decyzję zabrania pieska ze schroniska, bo Arek baaaardzo prosił i wydawało nam się, że faktycznie opieka na zwierzęciem to dla niego będzie całkiem dobre. Piesek miał być malutki, taki, żeby nie przeszkadzał i mało jadł, no i w ogóle. Pojechaliśmy więc i wybraliśmy - od razu wszystkim ( a jest nas w końcu piątka ) wpadł w oko, zapewniono nas, że piesek ma ok. 3 miesięcy i juz duży nie urośnie. Cóż - wtedy ważył 1,5 kg ( ważyliśmy go w sklepie zoologocznym, żeby sprawdzić, ile potrzebuje jeść, zaraz po odjeździe ze schroniska ), teraz, jak się nie mógł podnieść, bo chorował na zapalenie stawów czy coś takiego, musiałam wezwać weterynarza do domu, bo nie byliśmy w stanie bydlęcia wsadzić do samochodu, waży chyba ze 100 kg.
Przy okazji - piesek miał być dla dziecka, ale już w drugą noc, kiedy szłam spać, zastałam go we własnym łóżku, ogrzewanego własną piersią przez mojego własnego męża... "bo tak coś chyba kaszlał"...
Ferdek spał z nami do momentu, kiedy przestaliśmy się mieścić i Grzesiek wylądował w nocy na podłodze. Wtedy musiał ( pies ) wreszcie przenieść się do Arka, który jednak mimo wszystko jest dla niego najlepszym kumplem do dzisiaj. Niestety, i tam przestał się mieścić, teraz sypia na tarasie (nieważne, czy zimno, czy ciepło), rano skacze po oknie i do drzwi balkonowych ( nie chcecie wiedzieć, jak wyglądają... ) w celu przypomnienia, że i on należy do tej rodziny. Uspokaja się dopiero, kiedy każdy już wyjdzie na taras się z nim przywitać. Kiedy nas nie ma w domu, sypia w pojemniku na węgiel, w tymże węglu można również znaleźć rozmaite niespodzianki typu kość, spleśniała bułeczka itd.
Co do wpływu na Arka zachowanie: nie odczuwam w zasadzie widocznej poprawy, za to pies zdradza wszelkie objawy ADHD...

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 22-09-2006 17:07

A u nas jest kot i szczurek. Kot już drugi i szczurek też.
Pierwsza kocica miała na imię Ganja - bo tak sie zachowywała ( a może miała ADHD ). Byla jednak strasznym łazikiem i pewnego dnia nie wróciła do domu. Teraz jest Lord Vader - czarny oczywiście. Mój ADHD-ek nauczył go bardzo agresywnie sie bawić. No i kocisko ogromne czai się na wszyskich zza stołu, kanapy itp. Miewa humorki straszne, bo czasami łasi sie do obcych a czasami nie daje się dotknąć.
Szczury niestety krotko żyja bo okolo 3 lat. Pierwszy szczur nazywał się Myszka. a teraz jest dziewczynka Gupsia. Kiedy zabrakło szczura i kupilismy drugiego syn po zabawie z nową szczurką powiedział: i tak jesteś gupsia od Mysza. I tak zostało.

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 22-09-2006 17:25

ha...my oprocz 2 kociaków (dzis obudziły nas o 4 rano bo się bawiły) mamy rybki, myszoskoczki,mielismy super świnka morskiego ale oddaliiśmy go mojej chrześnicy(teraz ma dacze......i duzo zielonego:)))) i cały ten zwierzyniec jest super i raczej nie ma ADHD
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 22-09-2006 20:23

A nasz kot kiedy pada to wieczorem chowa sie w ciemny kat i nie chce wyjść na dwór. W pokoju córki za oknem zbudowały sobie gniazdo jaskółki i kiedy ten nasz kot słyszy około 4 rano,że ptaszki już wstały to żyć nie daje i drapie w drzwi sypialni. Zgadnijcie czyjej! No oczywiście dzieciaki udają, że śpia ja też zresztą chociaż hałas jest nie do wytrzymania. No i biedny mój mąż musi wypuszczać kota na polowanie.
Szczurka nasza też niczego sobie ziółko. Kiedy kot jest na spacerze wypuszczamy ją z klatki na pobieganie. Kiedy juz sobie pobiega i pogryzie wszystkie napotkane kable to szuka towarzystwa ludzi. Włazi do rękawów, skacze po głowach i oskubuje włosy z łydek.
Moja koleżanka - aktorka zresztą też ma szcurkę, ale trzyma ją ta luzem. Mieszka sobie stworzenie w jednym pokoju i w nocy kiedy jej zimno to włazi do łóżka pod kołderkę.

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 23-09-2006 16:21

Młody od dłuższego czasu mówił o psie, ale, że ja nigdy nie chciałam psa i mieszkamy na siódmym piętrze, wybiłam mu ten pomysł z głowy. Pod choinkę dostał chomika-samicę, kora pewno też ma adhd. Jak go kiedyś pogryzła, gdy próbował delikatnie pogłaskać ją, wyrzucił uwieszoną na jego palcu, między klocki(ach ta impulsywność). Po kilku miesiącach bezowocnych prób złapania kontaktu z Misią kupił sobie drugiego chomika - Maksia. Był on przeciwieństwem samicy, dawał głaskać się i odrazu został ulubieńcem naszej rodziny. Wybaczyliśmy mu nawet, gdy wlazł pewnej nocy pod ogromną szafę w naszej sypialni i żeby wydostać go musieliśmy wyjąć rzeczy i odsunąć ją. Był z nami tylko 23 dni odszedł nam na rękach dzień po komunii Krzysia. Później doszliśmy do wniosku, że pewno dzieci za bardzo męczyły go w ciągu dnia, a był jeszcze bardzo młody. Dla syna był to prawdziwy dramat i właśnie ze względu na jego reakcję po odejściu ulubieńca, nie zdecydowaliśmy się na kolejnego zwierzaczka. A Miśka jakby trochę złagodniała. Chociaż nikt jej do końca nie ufa.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

olaoska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
28-04-2005 23:40

Post 05-02-2007 18:21

zwierzątka

odkąd sięgam pamiecią zawsze cos w naszym domu sie hodowało- na początku były to rybki, potem przyleciala do domu przez balkon papużka i tak już zostało.Kolejny etap to żółw błotny ,który tak urósł ,że trzeba było go wynieść do oczka na działce.Następne zwierzątka to świadomy wybór Kuby -patyczaki i listnice i jakies tam podobne / szczerze mówiąc niektóre z nich wyglądały jak wielkie karaluchy -do 50 cm długości brrr obrzydliwstwo/.Potem świnki morski dwie i cały przychówek co rok...
Teraz jesteśmy na etapie psa-naszą Zulkę wzięlismy ze schroniska i jest to najspokojniejsza sunia na świecie poza tym dwa chomiki -jeden z nich na pewno ma ADHD! ,jedna świnka morska,dwa bojowniki ,całe dwa akwaria ryb w tym wielgachny węgorzopodobny stwór, no i resztka przetrwałych patyczaków..... rodzinka całkiem spora ,nie powiem sama lubię zwierzęta ,ale pracowac dzieciaki przy nich pracyją tylko z nagonką i trochę mnie juz to męczy

olaoska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
28-04-2005 23:40

Post 02-03-2007 18:26

wlaśnie w zeszłym tygodniu opuściła nas świnka morska ,rozpacz była straszna...

monika f

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 14


Rejestracja:
02-02-2007 14:25

Lokalizacja: darłowo

Post 29-03-2007 10:27

cześć!Moi synowie mają chomika,złotą rybkę i psa Maxa.ADHDek kocha wszystkie!Ale on i pies to bomba zegarowa nie wiadomo kiedy eksplodują!Rozumieją się doskonale... :D

lika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
15-04-2007 22:36

Lokalizacja: Wrocław

Post 16-04-2007 18:59

Mamy psa.
Dużą sukę rottweilera.
Dużą ,bo małego psa Bartosz pewnikiem by zadeptał.
Rotka,bo ma duża odpornośc na ból i jak przypadkiem zostanie nadepnieta czy coś takiego( wiadomo ,ze naszym dzieciaczkom zawsze cos sie przydarza) to nie odetnie sie od razu zębami.

Układ sprawdza sie idealnie.
Bartosz uwielbia Mambusię,a Mamba traktuje Bartoszka jak swoje dziecko.
Broni Go ,pilnuje,nie da na niego nawet pokrzyczeć,bo biegnie pierwsza i zasłania Go ciałkiem( bagatela 53kilo:P)

Bartek ma towarzysza do biegania po lesie,kopania piłki.
Uwielbia Ją czesać,zmieniać wode,dawać jesć.
Jest taki szczęśliwy kiedy ona śpi w Jego pokoju.

No i oczywiście ma zamiar zostać weterynarzem w przyszłości:)
Następna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.