Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Czy i kiedy powiedzieć dziecku że ma ADHD??

Moderator: Moderatorzy

truskawka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 72


Rejestracja:
16-03-2005 18:49

Lokalizacja: Lublin

Post 19-03-2005 00:44

Czy i kiedy powiedzieć dziecku że ma ADHD??

Zastanawiam sie kiedy wasze dzieci dowiedziały sie ,że są "inne"?
Czasem myślę czy 8 latek źle nie zrozumie jak powiem,że jest chory. Czy nie wykorzysta faktu dla swojej korzyści... Zawsze będzie możliwość zwalenia tego,że coś nie wyszło na chorobę.Czy lepiej ,żeby mimo wszystko dziecko dowiedziało sie jak najszybciej :?:

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 19-03-2005 08:45

Mój 14,5 latek wie od początku, jak tylko został zdiagnozowany, ponieważ jego brat miał diagnozę wcześniej już jako 6 latek wie, trochę to wykorzystują, ale nie jest najgorzej. [smilie=happy.gif]
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 23-03-2005 09:13

Mój wiktor jak został zdiagnozowany miał 7,5 roku. Na początku ja sama nie wiedziałam, czym "sie je" ADHD, więc jemu też niewiele mówiłam. Rozmawiam z nim o tym chyba od 4 klasy, gdy zaczęły sie powazne problemy w szkole. Czasem stara się naginać swoje złe zachowanie do ADHD, ale powtarzam mu wciąż, że chamstwo, brak kultury, wyzywanie kogoś, złośliwość, bicie, przeklinanie to nie ADHD i powoli zaczyna łapać różnicę.
Powolny jest ten proces "wyłapywania" róznic w zachowaniu grzecznego dziecka, dziecka zle wychowanego i dziecka ADHD-owca, ale wciąż się uczymy: i on, i cała reszta rodziny.
Co najważniejsze, wiktor nie sprzeciwia się jazdom po lekarzach. Poddaje się badaniom EEG bez dyskusji, leki zazywa już automatycznie. Pisze o tym dlatego, ze wiem, ze są dzieci które uważają swoje problemy z koncentracja czy nadpobudliwościa jako chorobe psychiczną, nie chcą jeździć do lekarzy itp.
Truskawko, dlatego trzeba tak o tym powiedzieć synowi, żeby nie odebrał tego źle. Twój syn jest jeszcze trochę mały, aby mówić, że to taka czy inna choroba. Może nazwij to problemem i w sposób opisowy mu powiedz, czego on dotyczy (że jest nadruchliwy, że biega, nie umie usiedzieć, że nie umie zebrac mysli przy nauce itp.). Zaznacz też jakie zachowania dotyczą tego problemu, a jakie nie są z tym związane, np. bicie koleżanek, zaczepki słowne, przeklinanie. Postaw od razu GRANICĘ dla złych zachowań nie wynikających z ADHD.
Nie wiem, czy dobrze sie tu wyraziłam i czy mnie zrozumiałaś, ale mam dziś dość chaotyczne mysli :cry:
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 23-03-2005 19:36

mysle, ze nie trzeba dzieciom mowic o "problemie" albo "chorobie" albo czyms takim. wystarczy powiedziec "masz adhd". taka informacja wystarczy do autoidentyfikacji i jesli nie zabarwimy jej emocjonalnie negatywnie powinna zostac przyjeta do wiadomosci bez problemow. dzieci widza siebe naszymi oczami, o tym zawsze pamietajcie.
pytanie zasadnicze - kiedy powiedizec. mysle ze najlepszym momentem jest okres, kiedy dziecko samo zaczyna dostrzegac ze sie rozni. wtedy mowi "jestem glupi" "dlczego jestem taki?" "jestem dziwny" "on jest inny". wtedy chyba jest najlpeszy czas zeby powiedziec: nie, nie jestes glupi, tylko masz adhd. a co to? a takie cos co wplywa na twoje zachowanie - widzisz i slyszysz iwecej, szybciej i sprawniej myslisz, za to jestes wybuchowy i niecierpliwy, zapominasz, bo szybciej niz inni przypominasz sobie o innych rzeczach itd.
nic na sile. dziecku trzeba dac dojrzec do pewnej oceny siebie i innych i zadbac, zeby ta ocena nie byla negatywna.
ach, i caly czas polecam w tej kwestii blog drugiej mamy. dzisiejszy temat to tabliczka mnozenia :)
http://druga-mama.blog.pl/

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 24-03-2005 08:28

Verova, ładnie i dobrze to napisałaś :lol:
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 27-03-2005 23:43

Niemal sie zgodze prucz tego ze powinnismy ubiec czas kiedy dziecko zaczyna dostrzegac ze jest inne... pewnie ciezko trafic kiedy to bedzie, ale oszczedzimy mu niejednokrotnie lez i frustracji. mysle ze waznym jest aby nie mowic o ADHD jako chorobie! i nigdy ale to prze nigdy nie zapominac o chwaleniu nawet za najmniejsze
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 28-03-2005 16:24

Mój syn ma 7 lat.Od 0-ki zaczął sie nasz koszmar.A od 1 klasy zaczął pytać czemu jest inny,czemu go w szkole już 2 nie lubią,czemu nie może sie powstrzymać itp.to było bardzo trudne ale zdecydowałam mu sie wtedy powiedzieć tylko tyle że wszyscy sie od siebie rużnimy.Kolorem włosów,oczu,skóry,charakterem itp.i to jest piękne a nie złe.Uświadamiam mu że jest wyjątkowy.I myślę że to jest najważniejsze że nie jest inny ale wyjątkowy.Chodzi na badania ,terapie i traktuje to jako naturalną rzecz,jako jeszcze inne zajęcia dodatkowe.Mam nadzieję że jeśli on zaakceptuje to od początku jako jeszcze jedną cechę charakteru to póżniej będzie mu łatwiej żyć.W końcu nie ma ludzi bez wad czy specyficznych cech. :)
Aleks

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 28-03-2005 16:44

No i bardzo dobrze... ja wcale nie uwazam ze jestem chory i nie nazywam tego choroba... (przekonala sie o tym moja narzeczona ktora raz jeden jedyny tak to nazwala). gdyby nie ADHD to ile by swiatu brakowalo?? taki enstein... kupe innych ludzi tworczych... pomyslcie jakimi przecietnymi byly by wasze dzieci gdyby nie ten DAR!?!?!? jak bylo by w domu smutno! zbyt spokojnie! wasze dzieci byly by pozbawione tworczosci, nie byly by takie inteligetne! no niestety nie wybieramy tego i niemamy wiekszego wplywu jakimi sie urodza nasze dzieci, ale cale szczescie ze potem mozemy ingerowac i wspomagac sie nawzajem!
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

biedroneczka33

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 130


Rejestracja:
30-03-2005 20:29

Post 31-03-2005 21:35

Inne...

A ja mysle ze Nasze dzieci nie sa inne one sa poprostu WYJATKOWE :P i warto o tym nie zapominac :-)))))

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 29-04-2005 08:49

Wczoraj rozmawiałam z wiktorem i zadał mi pytanie, na które nie umiałam znaleźć dość sensownej odpowiedzi.

Czy ja się kiedyś wyleczę z tego ADHD, czy kiedyś będę całkowicie zdrowy?

I powiedział, że do żadnej PPP już chodzić nie będzie, bo te panie tam to nie umieją prowadzic zajęć i są nudne, jedynie wyraził zgode na jazdy do neurologa.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 29-04-2005 09:03

Kubę wyciągnąć na terapie jest trudno. Jak już jest na zajęciach to jest zadowolony.
U nas w domu prawie w ogóle nie mówi się o adhd. Kuba jest świadomy, ale mam wrażenie, że nie przejmuje się tym. Czasem próbuje wykorzystywać to, że ma adhd, ale ostatnio coraz mniej.
Myślę, że przyjdzie taki czas, że będzie próbował sam zmierzyć się z tym "wobem", którego pewnie nie do końca rozumie. Może u Wiktora ten czas właśnie nadszedł? To chyba nie jest źle.
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

olaoska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
28-04-2005 23:40

Post 29-04-2005 12:16

kiedy powiedzieć?

mój Kuba od małego był dzieckiem bardzo ruchliwym.ledwo się nauczył chodzić ,a już uciekał ile sił w tłuściutkich nóżkach...pomysłów 100 na minutę itp.odkąd wie ,że jest dyslektykiem trochę to wykorzystuje, a teraz czekamy na stwierdzenie o ADHD.nie muszę mu nic mówić sam wie ,że jest inny ,widzi to codziennie w szkole /spychologia stosowana przez klasę/ a że jest bardzo wrażliwyi uczuciowy to nieraz były z tym problemy.to,,ze będzie wiedział ,żę ma stwierdzone ADHD nic nie zmieni- to on sam musi nauczyć się żyć w grupie.....

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 30-04-2005 00:56

Widzieć a rozumieć to 2 różne rzeczy ja też wiedziałam od początku że jestem inna ale dojście do tego czemu zajeło mi mnustwo czasu i nie polecam tego innym. Właśnie dlatego tłumacze to już teraz Łukaszowi eby nie musiał sam sprawdzać. A co do wkożystywania to na szkoleniu dla rodzicó usłyszałam świetną rzecz. Jeden tata którego córka ma adhd i to zaczeła wykożystywać w sensie ja nie moge bo mam adhd powiedział jej tak a ja jestem gróby i to nie znaczy że nie moge starać się troche schudnąć choć starać.To było piękne i właśnie tak staram sie obalać argumęty moego małego jak mówi że czegoś nie może bo..... :D
Aleks

1iwona1

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
16-03-2005 10:51

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 30-04-2005 06:25

Re: Czy i kiedy powiedzieć dziecku??

truskawka pisze:Zastanawiam sie kiedy wasze dzieci dowiedziały sie ,że są "inne"? Czasem myślę czy 8 latek źle nie zrozumie jak powiem,że jest chory. Czy nie wykorzysta faktu dla swojej korzyści...


Adam ma 8 lat i wie o ADHD od kilku miesięcy. Najpierw było to podejrzenie, od niedawna mamy diagnozę. Niestety nie udało mi się wyprzedzić momentu, gdy dziecko zorientowało się, że jest inne. Powód był prosty - ja wiedziałam, że jest inny, ale akceptowałam to i nie wiedziałam, że ma ADHD. Nieświadomie zaczęłam stosować wiele metod, o których potem przeczytałam, że są polecana dla dziecka z ADHD. To powodawało, że ze mną funkcjonował dobrze. W przedszkolu trafił na doskonałą panią, która z wyczuciem i empatią potrafiła wydobyć z niego dobre strony. Problemy zaczęły się w szkole. W drugiej klasie było coraz gorzej. Wtedy właśnie zaczęłam coraz więcej czytać o ADHD i coraz jaśniejsze było dla mnie, że problemy Adasia wynikają z tego zaburzenia. Zaczęłam dążyć do zdiagnozowania syna, co jak wiadomo trwa dość długo. Niestety w tym momencie dziecko już doskonale zdawało sobie sprawę z własnej inności i bardzo boleśnie ją przeżywało. Syn sam gorączkowo szukał wytłumaczenia swoich "niedostatków". Metody stosowane w szkole spowodowały, że jego samoocena poleciała na łeb na szyję, mimo dobrych wyników w nauce, mimo, że z całych sił próbowałam go doładować w domu.

Moim zdaniem, jeśli dziecko zauważa, że jest inne i wyraźnie ta inność mu doskwiera, trzeba jak najwcześniej tłumaczyć stosowanie dla wieku, skąd owa inność wynika.

Pozdrowienia
Iwona
Pozdrawiam
Iwona

-----------------------------
Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem wygra doświadczeniem.

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 11-06-2005 15:37

Poczekam aż sam zapyta. :)

Na razie nie mamy diagnozy. Mój synek ma 9 lat i wie,że ma z pewnymi zachowaniami problemy, ja staram się mu pokazywać jak sobie z nimi radzić. Mówię mu,że też byłam podobna do niego w dzieciństwie i pokazuję pewne wyjścia, które sama stosowałam.
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 16-09-2005 09:17

Tak ostatnio się zastanowiłam: jak powiedzieć Kubie o adhd. tak sobie myśle, ciągam go po lekarzach, regularnie do psychoatry, do psychologa, zajęcia z terpapeutą w szkole, a do tej pory nie rozmawiałam z nim dlaczego? I w sumie chyba czas najwyższy, żeby z nim pogadać, w koncu za miesiąc kończy siedem lat :lol:
poradźcie, troche przeczytałam Wasz posty na ten temat, ale nie wiem do konca jak to zrobic, boje sie że Kuba, po pierwsze zacznie wykorzystywać, a po drugie może czuc sie zagubiony z tym co powiem.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

alva

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
08-06-2005 18:14

Lokalizacja: Toruń

Post 16-09-2005 09:36

Mój syn dokładnie wie co jest jego problemem.Nie ukrywałam przed nim żadnych informacji,ale był czas gdy żałowałam takiej otwartości.Będąć w drugiej klasie Kuba przestał wykonywać polecenia w szkole tłumacząc ,że ma Adhd.Potrafił wprost rewelacyjnie określić i wytłumaczyć na czym polega i jak się objawia.Zaskakiwał nawet nauczycieli, a nietórzy z nich nie mieli takiej wiedzy jak mój Kubuś.Niestety to był problem i długo musiałam czekać,aby sytuacja uległa zmianie.Teraz jest w czwartej klasie i od tamtego czasu, na żadnym gruncie, nie zdażyło się to ponownie.

slawia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
14-09-2005 15:41

Lokalizacja: Lublin

Post 16-09-2005 11:23

Kamil ma 13 lat i dopiero w czerwcu tego roku postawioną diagnozę ADHD, chociaż podejrzewaliśmy to wcześniej. Kilka razy badany w PPP, jednak okazało się, że nie byly to badania ukierunkowane na ADHD. Nie wiedzieliśmy o tym, że typowa poradnia nie może wykonać takich badań.Opinie glosiły, że jest inteligentny, może trochę mniej sprawnie pracuje w warunkach stresu. Gdy mówiłam jakie problemy sprawia Kamil w domu i w szkole pani psycholog patrzyła na mnie ze zdziwieniem, bo przez cały czas badań był spokojny i skoncentrowany. Wychodzilo na to ,że mocno przesadzam. Poszukując dalej w końcu trafiliśmy do odpowiedniej poradni. Od razu powiedzieliśmy synowi, że ma ADHD i w skrócie naczym to polega. Było to dla niego bardzo ważne - zapytał: Mamo, to znaczy , że nie jestem nienormalny?!. Staramy się pogłębiac naszą wiedzę i tlumaczymy synowi mechanizmy jego reakcji, omawiamy trudne sytuacje, których sie spodziewamy. Uważam, że każde z naszych dzieci doskonale sobie zdaje sprawę z tego ,że jest inne. Dla niektórych bardzo ważne jest nazwanie tego po imieniu, być może na zasadzie "wróg poznany to wróg mniej groźny".
Iwona

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 24-09-2005 13:02

sama nie wiem jak i kiedy to wyszło ale Damian wie że ma adhd i to wcale go nie zwalnia z wielu obowiazków .miał niska samoocene ale po wielu wspólnych rozmowach wie ze jest naszym slonkiem a ludzie sa różni .Jednego co ma dosyc to tego ciągłego jeżdzenia do lekarzy-ostatnim razem gdy wracalismy powiedział -Szkoda ,że pani doktor nie jest dobrą wróżką i nie ma czarodziejskiej pałeczki żeby wygonic tą jego nerwowość,bo jest bardzo zmęczony tymi podróżami.

AgaK

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 53


Rejestracja:
23-09-2005 12:45

Lokalizacja: Warszawa

Post 24-09-2005 13:48

Mój syn od początku wie, co mu dolega. Zresztą ja jestem zwolennikiem mówienia prawdy dzieciom. Zawsze.
Często mu czytam fragmenty artykułów o ADHD z internetu. Podobało mu się 35 zalet dzieci z ADHD :)
Agnieszka, mama ośmiolatka z ADHD

Tolka

Awatar użytkownika

Posty: 4


Rejestracja:
23-09-2005 13:20

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 24-09-2005 14:33

Mój syn wie, że ma adhd. Ale za bardzo nie pyta co to takiego. Mówiłam, że ma problemy z koncentracją, czasami zbyt impulsywnie się zachowuje. Jestem za tym, żeby dzieciom mówić o adhd. Ale umiejętnie.
Robię akrylki, szczegóły na mojej stronie.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 24-09-2005 15:58

Ja tez uwazam ze nalezy mowic.Moj syn dowiedzial sie o tym zaraz po opuszczeniu gabinetu pani psychiatry,ktora go zdiagnozowala.Na poczatku probowal to troche wykorzystywac ale nie pozwolilam,tlumaczac ze tak nie mozna.Mamy mowcie,mowcie a mysle ze dzieki temu unikniecie nie jednego konfliktu.Pozdrawiam.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 24-09-2005 23:08

sluchajcie, a ja to taka niby madra jestem, a ostatnio mnie pare razy synek (on nie ma adhd) zapytal "a wlasciwie o co chodzi z tym adhd? ciagle to czytasz (forum), a ja nie wiem o co chodzi..." i wiecie, ze nie umialam mu odpowiedziec. hehe, no bo co niby mam mu powiedziec? "a wiesz, twoja mamusia to nie tak do konca ma dobrze w glowie" :P ? zabawne, nie? :D

slawia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
14-09-2005 15:41

Lokalizacja: Lublin

Post 25-09-2005 08:49

Gdzie można znaleźć 35 zalet dziecka z ADHD? Naszego Kamila staram się codziennie chwalić, ale są dni,że trudno znaleźć coś pozytywnego.Przyda się "ściągawka".
Iwona

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 25-09-2005 09:20

35 ZALET

zalety znajdziesz tu http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=527
trzeba zaglądać też troszkę głębiej, wątki o dzieciach są już na 3 stronach.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13283


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-09-2005 13:38

Verowa, synkowi możesz odpowiadać, że jesteś oryginalna i niepowtarzalna! Przecież, że nie jesteś przeciętna to już zauważył.
Wiadomo to co oryginalne jest lepsze, dolary, jeans ...
Ostatnio zmieniony 11-10-2005 18:57 przez dreptak, łącznie zmieniany 1 raz

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 11-10-2005 18:42

Kurcze, a ja mam naprawde problem ze swoją młodszą siostrą.
Ma 14 lat , zdecydowaną nadruchliwość ( biega po domu i przeszkadza wszystkim) i kłopoty z koncentracją i jeszcze pare rzeczy .
Jest ZDECYDOWANIE FATALNIE wychowywana

- zadnej konsekwencji
Magda po prostu nauczyła sie ,że takim ( wrzask) ,czy innym ( kajanie sie) sposobem zyskuje od małego co chce.

- Nadmiernie silne reakcje na jej prowokacje
Chodzi o to ,ze Magda czasem wszczyna awantury ot tak ,zeby sie cos stało. Po prostu bawi ja gwaltowna reakcja otoczenia. Mowi do mnie " paaatrz jak ona sie złosci jak ona sie tym podnieca!" Wystarczyłoby ja olać. Ot co . Tymczsem w domu robi sie wielki kocioł.
Magda na pewno widzi ,jakie to destrukcyjne ale nie czuje si e w obowiązku przestać .
Teraz na próby braku reakcji reaguje wzmożeniem ataków.

-Obwiniana o wszystko
Wiadomo - kazdy dostaje w zyciu jakąs etykietke.
Magda ma te niesfornej dziewuchy. Rodzina zachowuje się już tak nerwowo ,ze juz od wejścia ,na wszelki wypadek atakuje Magde. Atakuje to znaczy przezywa , pyta ,co zmalowała znowu . Byle co i juz dochodzi do rekoczynów w końcu. To przerażające!

- Porównania
*do dobrze ułozonych koleżanek ( efekt odwrotny- co za zaskoczenie doprawdy !!! Ciekawe z jakiego to powodu przestała ostnio chodzić na zbiórki harcerskie...)
* do mnie KURWA MAĆ! ( przepraszam ,ze klnę , ale efekt tez wiadomy)
i to podwójnie- raz jako tej spokojnej ( efekt : Magda mówi do mnie " ty to wogóle nie masz Zadnego charakteru") , raz do tej dręczycielki matki i nieudacznicy
* do kogo wlezie w ogóle

Tak naprawdę to nikt tu nie ponosi winy sam . Tu nawala cały system.

Chodzi tylko o to ,ze aby cos zmienić trzebaby powaznie powiedzieć : Magda ma ADHD.
Mówiąc szczerze wiem ,ze efekt by był opłakany
po pierwsze3 dlatego ,że ...cóz... jakby mi ktoś w tym wieku powiedział ,że coś ma nie tak z głową ,to bym sie bardzo obraziła . Dzieciaki, zwłaszcza nastoletnie sa przewrazliwione. Trzeba to zrobic umiejetnie a na to nie ma co liczyć u mnie w domu.
ADHD to taki u nas temat jakby AIDS. Mama nawet mówi na to " aids" Pewnie po to ,zeby przeinaczając zbagatelizować sprawe i sobie ulżyć ,ale to bardzo niepoważne. Bo tak naprawde to np względem mnie zachowuje się jakbym miała umrzec lada dzień. Ostatnio złowiłam uchem jak mowi do starszej siostry "Marta jest w bardzo złym stanie" Oczywiście ryknęłam smiechem.
Ja tam moge sobie jakoś ignorować ,co tam sobie myśli ,choć tak naprawdę to się O NIĄ martwię , ale Magda nie. Primo - za mała, secundo - ma z mama wspólny pokój . Nie mogąc spać po nocach ( nerwica jakaś?) mama pojekuje na swoj straszliwy los, moją terminalną chorobę i moja nieodpowiedzialnośc względem choroby . Sama już moze nie wie na co. Magda tego musi słuchać i jedyne co sobie mysli o ADHD to : "choroba psychiczna powodujaca niszczenie zycia swojego i dreczenie swojej matki"
Nie sądze ,żeby ktokolwiek chcial sie pogodzić z obciążeniem taką przypadłaoscią.

Więc nie mówić może lepiej ... i patrzeć jak Magdy wiara w siebie powoli zdycha za moim pozoleniem... jesli nie gorzej...

Wiem ,że ten post jest chaotyczny. poprawie ..innym razem . dziś nie mam siły.

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 11-10-2005 19:12

wiesz, marta, zostaw ja na razie. jesli jest zdecydowanie zbuntowana przeciw wsyztkiemu, to i tak nie przyjmie do wiadomosci co tam jej mowisz. poczekaj, bo ktoregos dnia na pewno przyjdzie do ciebie zaplakana i powie, ze cos z nia jest nie tak - wtedy bedizesz mogla spokojnie jej powiedizec o co chodzi. ja sobie mysle (z wlasnych obserwacji), ze jednak mamy za duza tendencje do przekonywania wsyztkich na sile,z e maja adhd, albo trabienia wokol, ze my sami mamy. wiem, bo sama sie na tym lapie za czesto. i juz zauwazylam, ze nie powinnismy mowic komus, kogo podejrzewamy o adhd w dowolnym momencie, tylko powinnismy poczekac na wlasciwa chwile, keidy ta osoba sama opowie o swoim jakims tam problemie. wtedy mozna powiedziec - a wiesz, bo ja mam podobnie i to sie nazywa adhd, poczytaj moze. dziala zawsze!
co do siostry, musisz sama wzgledem niej stosowac zasady, takie jak stosuja tutaj matki dzieciakow z adha. jestem przekonana, ze zaskutkuja, a kiedy ktoregos dnia wszyscy w domu zobacza, za jestes jedyna osoba, ktorej magda slucha, na pewno zaczna sie zastanawiac dlaczego tak jest. i wtedy bedziesz mogla im spokojnie opowiedizec co to takiego adhd.
chodzi mi o to, ze spokojnie przestan wsyztkim w domu komunikowac, ze masz adhd, tylko stosuj zasady. uspokoisz matke, zwlaszcza, jesli dasz jej jakos tam do zrozumienia, ze wlasciwie to sie wyglupialas z "ta choroba psychiczna", nic ci nie jest, jestes zdrowa jak ryba, tylko powoli swoim zachowaniem bedziesz wymuszac takei a nie inne zachowanie rodziny. przekonaj ich, ze jestes jaka jestes, bo taka jestes i juz :)
moja mama ciagle gledzi - przepraszam facetow - ze mam nieladny biust , i ze koniecznie powinnam go zoperowac. tak mi tlucze do glowy juz kilaknascie lat. ja sie bronilam i bronilam, a w koncu powiedzialam jej "mamo,moje cycki sa dla koneserow, nie moge ich zoperowac", i -nie do wiary - natychmiast przestala mi proponowac pieniadze na operacje plastyczna. jesli mama ci z tego czy innego powodu dokucza, to znajdz cos, co ja zawstydzi (moja mama sie czemus zawstydzila okropnie) i zniecheci do dalszych atakow na ciebie. nie mozesz zmienic jej nastawienia do adhd, to doprowadz do tego, zeby w koncu zaakceptowala ciebie - taka jaka jestes, z czy bez zdefiniowanych problemow.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 11-10-2005 21:37

Moj Wojtek od początku wiedział że ma ADHD. Najpierw zoriętował się że jest inny nie chodził do przedszkola, ale za to rodzinka skutecznie mu uświadomiła, że jest inny. Zresztą Wojtek miał dziwną właściwość udawadniać co potrafi wszystkim ciocią no i te miały używanie. Jak zaczoł terapie w wieku 6 lat wtedy dowiedzieliśmy się o ADHD i odziwo przyją to z ulgą, bo stwierdził, że to nic.Chciałam zwrócić uwage nie tylko na ADHDeka ale na jego rodzeństwo. W miare dorastrania pozostałych dzieci tłumaczyliśmy niektóre zachowania Wojtka, że on tak ma i trzeba czasem zostawić go w spokoju albo wyjść. Niedawno podsłuchałm rozmowe córki jak tłumaczyła koleżance zachowanie brata. Wiesz on ma ADHD, kolezanka pyta czy jest chory. Justyna powiedziała nie to jest ADHD, on poprostu to ma i taki jest. Chciała bym dodać , że młoda ma dopiero 10lat.

Malgosik

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 69


Rejestracja:
24-11-2005 11:14

Lokalizacja: Skierniewice

Post 30-11-2005 18:15

Moje dzieci mają ADHD i że tak powiem są z tego dumne :D . Tyle się nasłuchali diagnoz psychologów, neurologów i psychiatrów, że trudno byłoby ti przed nimi ukryć... Na początku, gdy pojawił się nowy dla nich termin "ADHD" to sie pytali o co chodzi. Potem to wykorzystywali mówiąc np. pani nauczycielce, że oni nie mogą czegoś zrobić, bo mają ADHD, albo coś ich za bardzo nudzi, bo mają ADHD. Nawet kiedyś się Julek przedstawił - Jestem Julek, mam ADHD. Kiedyś wracając z przedszkola zaczęli się we dwóch bić na przystanku i jakaś pani im zwróciła uwagę, to też jej odpowiedzieli, że co się dziwi, mają przecież ADHD. Teraz już im przeszło to wykorzystywanie ADHD jako usprawiedliwienia wszelkich swoich występków.
Mama dwóch drugoklasistów z ADHD

Ira D.

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
03-11-2005 10:15

Lokalizacja: Gdańsk

Post 26-01-2006 11:11

Czy powiedzieć, że ma ADHD?

Swojej siedmioletniej córce z mężem mówimy, że jest bardziej dynamiczna i ruchliwa od innych dzieci. Ona sama twierdzi, że się taka urodziła i np. jest bardzo dumna z tego, że potrafi bardzo szybko biegać. Pracujemy nad tym żeby jednak potrafiła trochę usiedzieć, mniej gadać i słuchać poleceń - z czym są największe problemy. Mam taki problem, czy należy dziecku powiedzieć prosto w oczy "Masz ADHD i jest to taka choroba. I dlatego jesteś taka rucliwa itd. i itp." Ja szczerze mówiąc mam wewnętrzny opór przed powiedzeniem jej tego, ale z drugiej strony może tak powinno się zrobić. Może ktoś podzieli się swoimi doświadczniami i przemyśleniami.
W lutym mam wyznaczony drugi termin wizyty Dominiki u psychiatry.
Ale jak sobie pomyślę, że mam tam z nią pójść i przy niej opowiadać, co robi nie tak, i z czym są problemy i z czym sobie nie radzi to też się zastanawiam nad tym, czy to ma dobry wpływ. Czy zawsze na takiej wizycie dziecko musi tego wszystkiego wysłuchiwać.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 26-01-2006 11:19

ja tez długo sie zastanawiałam, ale powiedzialm Kubie, bo w koncu jak mu wytlumacze ciagle ciganie po lekarzach i terapiach?
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.