Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Zasady, nagrody, konsekwencje i kary

Moderator: Moderatorzy

gaja7

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 609


Rejestracja:
23-10-2008 22:36

Lokalizacja: Katowice

Post 30-11-2009 18:51

Żunia pisze:W piątek Szymon stracił swoje długie włosy.
Była to konsekwencja braku dbania o higienę- wcześniej była umowa, że po 10 uwadze na temat mycia włosów sam ustala, kiedy idziemy do fryzjera.
Nie wiem, czy długie włosy znudziły Mu się, czy też zadziałały wdrożone zasady i konsekwencje, czy też chciał mnie wypróbować ( wiedział, że podoba mi się z lokami ).
W każdym razie fryzjerka zrobiła swoje, a ja mam w domu kawalera- wcześniej włosy nadawały mu dziecięcy wygląd.

Mojemu Gustawowi ta konsekwencja się bardzo nie spodobała. Ale mnie jak najbardziej. Zaraz ją zaadoptuję do naszych warunków (poza myciem gonię też do czesania :evil:). Zastanowię się dziś, a od jutra zaczynam liczyć :)
Ja, matka szukająca, Gustaw 1996 niezdiagnozowany AS, Gaweł 2004 AS+ADHD, Gosław 2007 póki co naśladowca Tajfuna

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 24-02-2010 09:55

konsekwencje

EdyteK pisze: (dziś mył sedes w ramach konsekwencji:)).


"Ulubiona" konsekwencja mojego dziecięcia (mycie) :D

A mogę się dowiedzieć konsekwencją jakiego zachowania był ten sedes? :)

tectona

Posty: 2


Rejestracja:
23-02-2010 13:54

Post 24-02-2010 13:21

no to byłby duży krok do przodu

Wciągnięcie "Małego brata" w zasady i konsekwencje jest chyba niezbędne bo ,jak zrozumiałam, cała rodzina powinna ich przestrzegać.

My od razu zrobiliśmy warsztaty dziadkom. Na razie są lekko przerażeni więc nie wiem jak będzie ze skutecznością. Z doskoku poza tym trudniej - bo z nami nie mieszkają.

EdyteK

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 209


Rejestracja:
28-12-2007 14:25

Lokalizacja: Chylice pod Warszawą

Post 25-02-2010 10:02

"Sedes" był konsekwencją za prowokowanie do bójki starszego brata. (szturchanie, zaczepki). Nie pobili się, ale Mateusz odrabiał w tym czasie lekcje i te zaczepki bardzo mu przeszkadzały. Wyprowadzanie z pokoju nie odnosiło oczekiwanych skutków, więc stwierdziłam, że w ramach konsekwencji dobrze byłoby zająć czymś pożytecznym uwagę Kuby.

Robił to po raz pierwszy. Niestety mu się podobało (zapytał, czy może umyć jeszcze umywalkę i wannę). Nie pozwoliłam:)

Jeżeli chodzi o wciągnięcie babć, to u mnie w domu ciężko.
Moja własna mama powiedziała, że te obozy nie przynoszą niczego dobrego, że psychologowie są psychiczni i wprowadzają zamęt. - Nie będę z nią dyskutowała, ona zwykle "wie lepiej" więc dyskusja nie ma sensu. Ja wiem swoje.

Teściowa absolutnie nie zgadza się z tymi metodami. Konsekwencje (wszelkie) są dla niej nie do przyjęcia. Wczoraj obraziła się na mnie, bo nie pozwoliłam chłopakom oglądać telewizji za "jazdy" przy obiedzie. Stwierdziła, że lubię znęcać się nad dziećmi i przyjemność sprawia mi jak krzyczą i płaczą. (Oni krzyczą i płaczą jak jestem konsekwentna. Trochę czasu to zajmie, zanim nauczą się, że płaczemi nic nie wskórają. Ale zrozumienie tego jest ponad możliwości psychiczne obu babć)

Cóż, walka to nasza codzienność :)
Jeżeli problem ma rozwiązanie - nie ma się czym martwić, a jeżeli nie ma rowiązania - to martwienie się i tak niczego nie zmieni

Tomaszek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 4125


Rejestracja:
02-10-2007 20:57

Post 25-02-2010 21:27

EdyteK pisze:(zapytał, czy może umyć jeszcze umywalkę i wannę). Nie pozwoliłam:)


Chyba żartujesz. :shock: Niech myje, byle by robił to porządnie. :D

A co do Babcinych fanaberii, nie jesteś osamotniona. Po prostu pewne rzeczy trzeba ustalać jednostronnie i zlewać jakiekolwiek próby dyskusji i komentowania.

Marta Mocek-Owsińska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 294


Rejestracja:
12-06-2006 08:00

Lokalizacja: Łeba

Post 26-02-2011 09:43

a u nas konsekwencja wywołuje płacz u dziecka bez ZA...
bo słoneczko z ZA przyswoiło już nagrody, konsekwencje i kary, troszkę gorzej z zasadami ...
memo

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 04-05-2011 09:42

Mam prośbę do was o napisanie co o tym myślicie ,wiem że emocje mną targają dlatego nie jestem obiektywna.

Szymon był na przepustce w domu i mając na uwadze jego powrót do domu niebawem, więc wymyśliłam konsekwencję za spóźnianie się, bo sprawdza na ile i jak można nas zmiękczyć .Tak więc po pierwszym prawie 20 minutowym spóźnieniu usłyszał, że za każde 5 min ma do zrobienia 100 pompek . Pierwszy raz spóźnił się 8 minut i jęczał że nawet za te kilka minut ma tyle robić, zobaczył że nie ma szans i wykonał 150 w kilka minut.Zrobił i poszedł z powrotem i kolejny raz wrócił 20 min później ale z kolegą tłumacząc się gęsto że to przez tego kolegę .Serce mi drżało bo pomyślałam, że to dla niego chyba za dużo.Powiedziałam że jeśli chce może pompkami podzielić się z kolegą ale zasada to zasada i nie podlega dyskusji.Męczyli się bardzo ale wykonali.Potem już przychodził na czas.

Przeprowadziliśmy rozmowę że prawda oraz punktualność to podstawa i za to będzie ponosił konsekwencje takie jakie ustalimy.
Żyjemy w czasach telefonii komórkowej i zawsze w razie problemów może się z nami skontaktować ale ja o przyjściu do domu informować go sms nie będę bo o wyznaczonym czasie pamiętać ma on i to jest jego obowiązkiem.

Czas przepustki się skończył i wczoraj rano zaprowadziliśmy go na pociąg. Pytaliśmy czy ma odtwarzacz muzyki, żeby bateria w telefonie mu wytrzymała.Powiedział że baterię ma całą i mamy przestać się martwić.Ok

O godzinie 13:30 był już na miejscu.Zadzwonił i pytał czy może poczekać na kolegę na dworcu bo przepustka mu się kończy o 17 i zdążą dojść razem a nie chce tam na razie iść.Zgodziłam się i mówię to sobie popiszemy on na to że ok. Po czym od godziny czternastej miał wyłączony telefon.Nie mogłam się do niego dodzwonić.Czekaliśmy do piątej.Zadzwoniłam do ośrodka i usłyszałam że go nie ma ,ten drugi na którego czekał tez nie dotarł i matka jego też dzwoniła że ma wyłączony telefon a miał być już w ośrodku.Martwiłam się bardzo bo był 600 km od domu . Wrócili dopiero o siódmej .

I Dobrze że mi go nie dał do telefonu bo krucho by było z nim i pewno poszalała bym słownie a po co.

I tutaj moja zagwozdka bo co zrobić w tym momencie.Niby nie skłamał ale zataił prawdę że telefon ma na rozładowaniu i się do niego nie dodzwonię.Jak policzyłam ile pompek miałby do zrobienia to się za głowę złapałam.

rozumiem że oni mają swoje konsekwencje za spóźnianie się ale jeśli ja odpuszczę to to na pewno się na mnie odbije.

Powiem wam że nie mam pojęcia jak to załatwić.Poradźcie coś
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4999


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-05-2011 10:03

befadka pisze:
Czas przepustki się skończył i wczoraj rano zaprowadziliśmy go na pociąg. Pytaliśmy czy ma odtwarzacz muzyki, żeby bateria w telefonie mu wytrzymała.Powiedział że baterię ma całą i mamy przestać się martwić.Ok


befadka pisze:I tutaj moja zagwozdka bo co zrobić w tym momencie.Niby nie skłamał ale zataił prawdę że telefon ma na rozładowaniu i się do niego nie dodzwonię.

Jak to nie skłamał?
Otóż właśnie skłamał i powinien ponieść konsekwencje jak za kłamstwo.
befadka pisze:rozumiem że oni mają swoje konsekwencje za spóźnianie się ale jeśli ja odpuszczę to to na pewno się na mnie odbije.

Konsekwencje powinien ponosić raz. Skoro spóźnił się do ośrodka, to tam ponosi konsekwencje. :)

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 04-05-2011 10:20

Szymon jest wyczulony na każde słowo i jego analizę :lol:

Skoro w zgodzie nie padło pytanie czy bateria wytrzyma Ci tak długo

Na treść to popiszemy nie określiłam ,będziemy w kontakcie cały czas aż do momentu wejścia do budynku

Przecież pisałam z nim przez chwile

Uczę się określać wszystko co niezbędne ale cóż jestem człowiekiem i sprawy dla mnie jasne są bardzo jasne a nie dogłębna analiza

To masz rację ,konsekwencja ma być ponoszona raz , tylko że na kłamstwo nawet jak mu udowodnię to zasady mamy tylko domowe :hmmm:
Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono kierowało Twoim życiem, a Ty będziesz nazywał to przeznaczeniem." C.G.Jung

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 04-05-2011 17:56

I domowe konsekwencje powinien ponieść za kłamstwo.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

pluto

Posty: 9


Rejestracja:
21-08-2011 11:18

Dzieci: Jaś 13lat ADHD

Post 22-08-2011 07:57

Zasady, nagrody, konsekwencje i kary

Witam,
dopiero znalazłam to forum, dużo poczytałam w weekend, niestety nie umiem założyć nowego wątku mogę tylko udzielić odpowiedzi (a czytałam regulamin :glawa w sciane: ) a mam do Was kilka pytań. Dlatego że to pilne zapytam o jedno tutaj.
Mam syna 9 lat z problemami w zachowaniu w trakcie diagnozy na razie stwierdzono zaburzenia emocji i nastroju mogące wynikać z trudności uzyskania równowagi rozwojowej.
Od dzisiaj syn jest na półkoloniach od 8-16, wczoraj spisaliśmy zasady na półkolonie:
trzeba:
- dojechać na miejsce na czas
- słuchać się opiekuna
- w potrzebie prosić opiekuna o pomoc lub czas dla siebie ( np. gdy czuję że mogę wybuchnąć)
nie wolno ( jako przypomnienie):
- bić innych
- uciekać od opiekuna
- niszczyć rzeczy lub sprzęty
za przestrzeganie tych zasad ma być 1 godz. grania na komputerze, za złamanie brak grania, przeprosiny ew. zadośćuczynienie w zależności od sytuacji. Czy taka nagroda i konsekwencje sa ok?

Dodam że syn był w te wakacje 2 tygodnie na zwykłych koloniach i nie było problemów, codziennie kontaktowalismy sie z opiekunem- super człowiek, nawet na koniec poprosiliśmy o opinie, oczywiście na poczatku były impulsywne i nieadekwatne do sytuacji raekcje na zaczepki innych dzieci, ale wg opiekuna szybko niwelowane i w drugim tygodniu nie było ich wcale. W okresie wakacji w domu oraz w kontaktach z rówieśnikami jest ok ale w czasie roku szkolnego w szkole horror.
Dlatego jak dziecko jest poza domem ( szkoła, kolonie, półkolonie) to ja już umieram ze strachu że będzie telefon aby przyjechać i go zabrac bo oni nie dają rady, tak było w szkole.
Jak dziecko jest u kolegi albo bawią się na dworze albo u nas nigdy nie było bijatyki. Dziecko preferuje kontakty z jednym dzieckiem, dużo trudniej jest mu w grupie.
Proszę o odpowiedź czy te zasady sa dobrze rozpisane?

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 22-08-2011 22:04

pluto pisze:
Od dzisiaj syn jest na półkoloniach od 8-16, wczoraj spisaliśmy zasady na półkolonie:
trzeba:
- dojechać na miejsce na czas
- słuchać się opiekuna
- w potrzebie prosić opiekuna o pomoc lub czas dla siebie ( np. gdy czuję że mogę wybuchnąć)
nie wolno ( jako przypomnienie):
- bić innych
- uciekać od opiekuna
- niszczyć rzeczy lub sprzęty
za przestrzeganie tych zasad ma być 1 godz. grania na komputerze, za złamanie brak grania, przeprosiny ew. zadośćuczynienie w zależności od sytuacji. Czy taka nagroda i konsekwencje sa ok?


Rewelacja, że spisaliście zasady na półkolonie, tylko, czy te zasady też będą obowiązywały tam wszystkich?
to co trzeba jest sformułowane ok, natomiast zastanowiłabym się nad tym czego nie wolno.

Zamiast bić innych dałabym zasadę, że ręce i nogi trzymamy przy sobie
zamiast - uciekać od opiekuna - trzymać się w pobliżu opiekuna
zamiast - niszczyć rzeczy lub sprzęty - rzeczy i sprzętów używać zgodnie z ich przeznaczeniem, za pozwoleniem opiekuna i osób do których one należą

zasadą jest , że zamiast mówić czego nie wolno robić, mówimy co wolno robić.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

pluto

Posty: 9


Rejestracja:
21-08-2011 11:18

Dzieci: Jaś 13lat ADHD

Post 24-08-2011 08:17

Dziękuję, drobne zmiany w treści zakazów a jakie istotne.
Półkolonie są sportowe, zasady spisaliśmy tylko dla naszego syna, nie informowaliśmy opiekuna że mogą być problemy, bo to tylko 5 dni. Opiekun ma telefon do męża, mąż może w ciągu 30 min. dojechać do syna, dziecko jest samo w nowym otoczeniu i nie chcieliśmy od razu go identyfikować. Tym bardziej że na zwykłych koloniach ( opiekun poinformowany) nie było większych problemów a też był sam w nowym otoczeniu, w starym ma już łatkę i bardzo to przeszkadza.

Ucieszyło mnie że dziecko po powrocie, samo wzięło kartkę i dumnie oświadczyło że dotrzymało wszystkich punktów, mąż pytał opiekuna i ten potwierdził że nie było problemów. Oczywiście zgodnie z Waszymi sugestiami wychwaliłam go za wszystkie te czynności.
Nasze dziecko największe problemy ma we wdrożeniu się w obowiązki szkolne po przerwach: wakacje, ferie, świeta, choroba dlatego też zapisaliśmy go na ostatni turnus tych półkolonii, jeszcze nie ma obowiazków lekcyjnych ale już trzeba wykonywać polecenia, podporządkować się, dostosować się do rówieśników.

Mam jeszcze jedno pytanie:
zanim zapisaliśmy dziecko pytaliśmy czy chce - chciał
po dwóch tygodniach przed uregulowaniem opłaty- zapytałam ponownie- czy chce bo potem już nie można się wycofać - chciał
w pierwszy dzień z uśmiechem pojechał bez żadnych problemów - wrócił zadowolony, mówił tylko że do 16 to trochę długo, wcześniej nie możemy go odebrać - pracujemy
drugi dzień rano- dziecko nie chce wstać, już nie chce jechać na półkolonie bo mu się tam nie podoba (myślę że chodziło o niechęć do wstania) i dylemat co zrobić:

odpuścić - mógłby zostać w domu
ale była umowa, że jak opłacimy jakieś zajęcia dodatkowe zawsze przy jego akceptacji, to syn przez ten okres uczęszcza a jak nie będzie mu się podobało to nie przedłużamy, zasada ustalona ponieważ były wcześniej tego typu sytuacje z basenem itp.
i jak go zmusić, była pogadanka o dotrzymywaniu obietnic, że to tylko 4 dni, o nowych kolegach, o tym co tam bardzo mu się podobało, w końcu zdecydował że pojedzie jak w drodze powrotnej, mąż go zabierze do Media Marktu bo dostał pieniążki od Babci i chce sobie kupić karte pamieci, mąż uległ i 30 min spóznieni wyjechali.
Nie podobał mi sie tem szantaż ale rozumiem że mąż też się spieszył do pracy a w środku też już się gotował.
Może jakiś pomysł jak to powinniśmy rozegrać.
Oczywiście w drodze powrotnej mąż dotrzymał słowa.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 24-08-2011 11:47

pluto pisze:Ucieszyło mnie że dziecko po powrocie, samo wzięło kartkę i dumnie oświadczyło że dotrzymało wszystkich punktów, mąż pytał opiekuna i ten potwierdził że nie było problemów. Oczywiście zgodnie z Waszymi sugestiami wychwaliłam go za wszystkie te czynności.
Świetnie! Tak trzymać!

pluto pisze:zanim zapisaliśmy dziecko pytaliśmy czy chce - chciał
po dwóch tygodniach przed uregulowaniem opłaty- zapytałam ponownie- czy chce bo potem już nie można się wycofać - chciał
w pierwszy dzień z uśmiechem pojechał bez żadnych problemów - wrócił zadowolony, mówił tylko że do 16 to trochę długo, wcześniej nie możemy go odebrać - pracujemy
drugi dzień rano- dziecko nie chce wstać, już nie chce jechać na półkolonie bo mu się tam nie podoba (myślę że chodziło o niechęć do wstania) i dylemat co zrobić:

odpuścić - mógłby zostać w domu
ale była umowa, że jak opłacimy jakieś zajęcia dodatkowe zawsze przy jego akceptacji, to syn przez ten okres uczęszcza a jak nie będzie mu się podobało to nie przedłużamy, zasada ustalona ponieważ były wcześniej tego typu sytuacje z basenem itp.
i jak go zmusić, była pogadanka o dotrzymywaniu obietnic, że to tylko 4 dni, o nowych kolegach, o tym co tam bardzo mu się podobało, w końcu zdecydował że pojedzie jak w drodze powrotnej, mąż go zabierze do Media Marktu bo dostał pieniążki od Babci i chce sobie kupić karte pamieci, mąż uległ i 30 min spóznieni wyjechali.
Nie podobał mi sie tem szantaż ale rozumiem że mąż też się spieszył do pracy a w środku też już się gotował.
Może jakiś pomysł jak to powinniśmy rozegrać.
Oczywiście w drodze powrotnej mąż dotrzymał słowa.

Oczywiście należy nadal odstawiac dziecko na zajęcia.
Jak umowa to umowa.
Ewentualnie, jak będzie trwał w tym "niepodobaniu", to nie przedłużycie - tak jak to zostało wcześniej ustalone.
Kropka i bez dyskusji.

Dziecko oczywiście będzie próbowało dyskutować, negocjować, szantażować Was itp. Byłoby dziwne, gdyby tak nie robiło! To jest u dziecka objaw normalny i zdrowy.
Natomiast Waszym - rodziców zadaniem jest ustalać zasady i konsekwentnie ich przestrzegać.

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4999


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 24-08-2011 17:02

pluto pisze:... w końcu zdecydował że pojedzie jak w drodze powrotnej, mąż go zabierze do Media Marktu bo dostał pieniążki od Babci i chce sobie kupić karte pamieci, mąż uległ i 30 min spóznieni wyjechali.


Należy unikać sytuacji, które dają dziecku możliwość narzucania warunków.
To Wy - rodzice ustalacie zasady. Dziecko może mieć wybór, ale ustalanie reguł powinno należeć do Was.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 24-08-2011 17:52

pluto pisze:Może jakiś pomysł jak to powinniśmy rozegrać.

pluto pisze:dziecko nie chce wstać, już nie chce jechać na półkolonie bo mu się tam nie podoba (...) i jak go zmusić, była pogadanka o dotrzymywaniu obietnic, że to tylko 4 dni, o nowych kolegach, o tym co tam bardzo mu się podobało
W takich sytuacjach bardzo krótko przypomniałabym mu o tym, że to on sam podjął decyzję, więc musi dotrzymać słowa. Mówiłabym tak, jakby było to dla mnie oczywiste, że on zawsze obietnic dotrzymuje (i widocznie teraz tylko zapomniał, co obiecał ;) ). Żadnego przekonywania, tłumaczenia, pogadanek. Krótko i zdecydowanie. Przekonywanie i tłumaczenie utwierdza dziecko w tym, że ostatecznie to jednak ono zadecyduje i to ono może stawiać warunki.

Robię bardzo podobnie jak Ty - też kiedykolwiek jest taka sytuacja, że dziecko może samodzielnie podjąć decyzję, to mu taką możliwość daję. Ale potem jestem bardzo bezwzględna, bo skoro podjął decyzję, to musi postanowienia dotrzymać. Powiem Ci, że to jest doskonała metoda, teraz naprawdę się stara. Ostatnio miał jechać na dwudniowy biwak. Ale osoby, z którymi miał jechać miały przed południem dać mu znać, jeśli zdecydują się jechać, bo była niepewna pogoda. Ponieważ do południa nie dały mu znać, więc umówił się z kolegą, że go odprowadzi wieczorem na pociąg. Kiedy się okazało, że biwak jednak się odbędzie, zrezygnował z niego, żeby dotrzymać obietnicy towarzyszenia koledze w drodze na pociąg, chociaż tego kolegę i tak odwoził samochodem dorosły i chociaż ten kolega powiedział, że nie trzeba. Kiedy mi to opowiadał (dumny i blady), argumentował to właśnie tym, że "stara się zawsze być słownym i skoro już obiecał, to trudno".

pluto pisze:w końcu zdecydował że pojedzie jak w drodze powrotnej, mąż go zabierze do Media Marktu bo dostał pieniążki od Babci i chce sobie kupić karte pamieci
Odpowiedziałabym dziecku tak: "Gdybyś mnie dzisiaj zwyczajnie poprosił o to, żeby podjechać do Media Markt, to bym podjechała bez problemu. Wiesz, że jeśli mogę, to chętnie spełniam Twoje prośby. Ponieważ jednak nie prosisz, a starasz się mnie zmusić, więc na pewno dzisiaj Media Marktu nie zobaczysz. Jutro natomiast będziemy mogli o tym porozmawiać. Ubieraj się, bo inaczej spóźnimy się na półkolonie."

Każda taka sytuacja jest potwierdzeniem dla dziecka, kto w domu rządzi. Dzisiaj się przekonał, że to on rządzi - więc każda następna podobna sytuacja będzie dla Was trudniejsza.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

pluto

Posty: 9


Rejestracja:
21-08-2011 11:18

Dzieci: Jaś 13lat ADHD

Post 27-08-2011 12:58

Dziękuję za informacje, właśnie konkretne przykłady są dla mnie ważne, bo teorii to wydaje mi się dużo poczytałam ale z praktyką to różnie wychodzi.
Jestem dumna z synka bo przez cały tydzień zajęć tylko raz miał tam problem, kiedy dzieci naskarżyły że robi salta na trampolinie, Pani zwróciła mu uwagę że nie wolno, na to syn zacisnął pięści, zrobił groźną minę i uciekł do szatni. Wtedy zadzwonił do taty aby do odebrał, tata powiedział, że nie może i zadzwonił do Pani informując że syn jest w szatni i aby dać mu 15 min czasu wolnego, Pani powiedziała że nie wie co sie stało, bo on płacze i nie chce rozmawiać. Po 15 min Pani wróciła po niego i syn poszedł na resztę zajęć.
Oprócz tego incydentu i raz problemu z wyjściem z domu, cały pobyt ok, opiekunowie chwalą, kontakty z kolegami nawiązane, polecenia wykonywane.
Jestem z niego dumna :OK: bo jeszcze niedawno mógł zareagować na uwagę w sposób agresywny. Dopiero w domu powiedział, że na koloni wolno było robic salta i nawet Pan chwali jak sie ładnie zrobiło. Spytałam dlaczego nie powiedział Pani o tym tylko uciekł to on nie wie dlaczego, bał sie że Pani zrobi mu awanturę. Właśnie z tym mamy problem, syn nie umie sie wytłumaczyć, zrobiliśmu razem scenkę jak powinien zareagować i co powiedzieć. Na następny dzień przyjechał pierwszy i powiedział że wytłumaczył Pani dlaczego sie wczoraj obraził.
Za rok chce by go zapisać ponownie :D , w tym roku został rzucony na głęboka wodę, pierwsze samodzielne pobyty. Celowo to zrobiliśmy, ponieważ wg szkoły nawet samodzielnie przychodzić na lekcje nie powinien, byliśmy tak załamani i chcieliśmy sprawdzić czy w innym srodowisku syn też jest "nie do zaakceptowania". Całe szczeście że dziecko nasze pomysły z wyjazdami podchwyciło.
Wg mnie zdał egzamin wyśmienicie ale co będzie w szkole :?:
Chyba założę oddzielny watek.

Babcia Ola

Awatar użytkownika

certyfikowany killer

Posty: 4138


Rejestracja:
21-08-2006 20:40

Lokalizacja: GLIWICE

Dzieci: Konrad 19 lat - ZA z cechami ADHD

Ja: Babcia - ADHD z cechami ZA

Post 28-08-2011 09:43

:brawo: dla Jasia.

MamaZosi

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 157


Rejestracja:
09-04-2012 22:13

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: Zosia 6 lat

Ja: ...

Post 17-09-2012 23:09

ZAstanawiam się nad zasadami dla 6 latki...bardzo upartej. W związku z czym czuję, ze przy kazdym napadzie złosci będzie darła kartkę ale mam zamiar wydrukowac duuuzo kopii.

NA pewno obowiązkowo będzie sprzątanie zabawek w domu i na swietlicy( mamy uwagi ze Zosia nie chce sprzątac) i w ogole jest to problem.
konsekwencja: pomoc mamie w myciu naczyń? usypianie bez czytania?usypianie bez lampki?
A co zrobic jak oleje konsekwencje i nie sprzątnie? kolejny dzien znowu zmywa/nie czytamy/usypiamy bez lampki.
A moze lepsza konsekwencja to brak słodyczy do szkoły, choc tu mam wątpliwosci czy ktos jej nie poczęstuje.
Nagroda za sprzątnięcie: czytamy ksiązkę 20?

Raczkuje z zasadami i cięzko mi idzie :(
Myslałam o punktach ale w złosci wyrzuci, zmiszczy i powie ze nie lubi, nie chce bo nie lubi nagród.
TAk juz było i poddałam się... zle zrobiłam ale człowiek uczy się na błędach...

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 18-09-2012 07:55

MamaZosi pisze:mamy uwagi ze Zosia nie chce sprzątac
O pracy nad sprzątaniem w domu za chwilę, ale nie wiem, czy możesz pracować nad sprzątaniem zabawek w szkole. Masz za krótkie ręce, a podświadomość dziecka ma za krótką pamięć. ;) Ewentualnie możesz paniom pomóc, nagradzając w domu sprzątanie zabawek w szkole, poprzez "Grę w oczko". W takiej grze Zosia za wykonanie polecenia dostanie punkt, a w domu te punkty będą wymieniane na nagrody. Dzięki temu samo otrzymanie punktu stanie się dla Zosi nagrodą i tylko w ten sposób masz szansę wpływać na zachowanie Zosi w szkole. Ale do tego jest potrzebne przygotowanie tabelek i wyjaśnienie zasad paniom.

Niektórym dzieciom wystarcza tłumaczenie w domu, jak mają się zachowywać w szkole. Ale niewiele jest takich dzieci.

MamaZosi pisze:NA pewno obowiązkowo będzie sprzątanie zabawek w domu i na swietlicy( mamy uwagi ze Zosia nie chce sprzątac) i w ogole jest to problem.
konsekwencja: pomoc mamie w myciu naczyń? usypianie bez czytania?usypianie bez lampki?
A co zrobic jak oleje konsekwencje i nie sprzątnie? kolejny dzien znowu zmywa/nie czytamy/usypiamy bez lampki.
A moze lepsza konsekwencja to brak słodyczy do szkoły, choc tu mam wątpliwosci czy ktos jej nie poczęstuje.
Nagroda za sprzątnięcie: czytamy ksiązkę 20?
Jak dokładnie zasada brzmi? Bo to jest ważne, czy chcesz pracować już nad tym, żeby sprzątała zabawki sama po zabawie, czy wystarczy, żeby zrobiła to na polecenie dorosłego.

MamaZosi pisze:Myslałam o punktach ale w złosci wyrzuci, zmiszczy i powie ze nie lubi, nie chce bo nie lubi nagród.
Jeśli w złości zniszczy czy wyrzuci, to nie jest to Twój problem, tylko jej. :D Dopóki Tobie zależy, żeby jej zależało, to jej nie będzie zależeć. :wink:
Chyba, że zdarzyło Ci się zabierać zarobione punkty albo namawiać do stosowania zasad poprzez obietnicę nagrody - wtedy niszczenie punktów jest typowe. Wystarczy, że ta obietnica jest napisana w zasadach.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Lelum Polelum

Wsparcie

Posty: 105


Rejestracja:
06-10-2011 10:33

Lokalizacja: Landsberg

Dzieci: Tymek lat 9 ZA+ADHD i Francik naśladowca

Ja: zwyczajnie niezwyczajna

Post 18-09-2012 09:13

Nie mam problemu ze sprzątaniem zabawek. Zasada jest bardzo prosta. Albo ty sprzątasz, albo ja. Tylko jeśli ja sprzątam twoje zabawki to nie dostajesz ich przez xxx dni (w zależności od atrakcyjności zabieranego dobra ;) )
Wydaje mi się to być fajną naturalną konsekwencją. A nagroda za posprzątanie zabawek nasuwa mi się sama - możliwość zabawy daną zabawką wtedy kiedy mam ochotę, a nie wtedy kiedy mama mi ją odda :D
Wyjątkiem od tej reguły jest, gdy w coś bawimy się wspólnie - wtedy też wspólnie sprzątamy...

Nagroda za sprzątnięcie: czytamy ksiązkę 20?


co to znaczy czytamy książkę 20? Czytamy 20 książek czy książkę dwudziestą .... trochę się zamotałam. Czy to ma być nagroda za posprzątanie zabawek w świetlicy?

MamaZosi

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 157


Rejestracja:
09-04-2012 22:13

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: Zosia 6 lat

Ja: ...

Post 18-09-2012 14:32

chodziło o 20 minut oczywiscie....pozna pora była juz

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 18-09-2012 14:51

MamaZosi pisze:NA pewno obowiązkowo będzie sprzątanie zabawek w domu i na swietlicy( mamy uwagi ze Zosia nie chce sprzątac) i w ogole jest to problem.
konsekwencja: pomoc mamie w myciu naczyń? usypianie bez czytania?usypianie bez lampki?


Nijak się mają te konsekwencje do przewiny. Można to ewentualnie powiązać tak, że nie możesz wejść do pokoju i czytać, bo zabawki nie są posprzątane. Lepsze są moim zdaniem konsekwencje zaproponowane przez Lelum Polelum. Zastanów się jaki masz cel? Chcesz dziecko ukarać (myciem naczyń), czy chcesz mieć sprzątnięte zabawki???
Zgadzam się z Dosią, pracuj nad zachowaniami w domu.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

MamaZosi

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 157


Rejestracja:
09-04-2012 22:13

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: Zosia 6 lat

Ja: ...

Post 18-09-2012 20:24

Dzięki i właśnie na taką pomoc i podpowiedzi liczyłam
Długa droga przede mną, a własciwie nami ale co tam...damy radę

Wprowadziłam słoneczka za wykonanie różnych czynności , za kazde ma 10 gr i stara sie od wczoraj( umyła sie sama, posprzątała, ubrała sie sama - bo chciała słoneczko). Myslę, że taki sukces ją zmotywuje do działan tych pozytywnych.

aja

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 362


Rejestracja:
26-07-2012 22:40

Dzieci: Kasia 10 lat ADHD, Basia 3 lata zapowiada się nie lepiej

Ja: prawdopodobnie ADHD

Post 19-09-2012 08:09

Super, u nas że gnom większy to pkt są :P

Będzie dobrze :OK:

MamaZosi

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 157


Rejestracja:
09-04-2012 22:13

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: Zosia 6 lat

Ja: ...

Post 25-09-2012 15:14

U nas sie zaczyna jakby od nowa. NA tapecie jest temat bicia!! co prawda nie jestem przekonana ze Zosia bije kolegę a on anioł bo jak bawi się z dziećmi to takich akcji nie ma. W każdym razie podobno uderzyła go( choc powiedziała ze on ją uszczypnął pod ławką a tego pani nie widziała).
JAk mowie, ze bicie jest zabronione i trzymamy ręce przy sobie to mi mówi ze fajniej się bije kogoś niż coś!!( worek do boksu) albo możesz bić mnie, ja to lubie...no bij mnie....
Albo ze nie może nie bić bo nerwy jej puszczają.... i co tu mądrego wymyśleć?? jaką konsekwencje skoro ewidentnie ponoszą ją nerwy

A moze kupic ten worek i powiesic??

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4999


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-09-2012 15:31

Skoro zapisałaś Zosię na zajęcia terapeutyczne, to będzie okazja popatrzeć jak funkcjonuje w grupie. :)

Wtedy łatwiej będzie poradzić coś konkretnego.

Co do worka treningowego, to może być dobrym rozwiązaniem, ale tutaj wymagana jest ogromna ostrożność. Worek musi być bardzo ciężki, taki, który ,,nie odda" dziecku pod wpływem ciosu.
Osobiście doradzałabym wstrzymanie się z decyzją. ;)
MamaZosi pisze:JAk mowie, ze bicie jest zabronione i trzymamy ręce przy sobie to mi mówi ze fajniej się bije kogoś niż coś!!( worek do boksu) albo możesz bić mnie, ja to lubie...no bij mnie....
A moze kupic ten worek i powiesic??

Ten fragment jest do przemyślenia, bo można go interpretować rozmaicie.
Czy ona miała kiedykolwiek robioną diagnozę SI?
Jak wygląda jej dzień poza szkoła? Ma koleżanki, z którymi spotyka się w domu, na podwórku?

MamaZosi

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 157


Rejestracja:
09-04-2012 22:13

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: Zosia 6 lat

Ja: ...

Post 25-09-2012 21:00

MA koleżanki. Część to dziewczynki z klasy, cześć to dzieci znajomych.\
JAk z klasy wychodzi to wołają do niej cześć Zosia , choć pani twierdzi ze czasem im dokucza.
Dziś bawiła się na placu zabaw z 1,5 godz z koleżanką z klasy i naprawdę nie mam uwag.
Dzis zabrałam ją z placu zabaw gdzie poszli z panią po lekcjach i wiem ze Zosia prowokuje ale jak chce potrafi byc dokładna. Do tego ewidentnie gorsze są dni kiedy lekcje zaczynają się na popołudnie.
Co do SI nie miała ale na diagnozę ją zapisałam bo są rzeczy, ktore mnie zastanawiają np: nie lubi byc dotykana przez obcych( tylko ja i tata), lekarze to masakra- no chyba ze tylko osłuchanie, gardło sama pokazuje,metki ją wkurzają, rekawy cisną, kurtka wkurza. W sumie nie wiem czy to po lecie kiedy to nie trzeba na siebie tyle zakładać.

Beatko a TY będziesz w sobotę?

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4999


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-09-2012 06:18

Będę, to ze mną rozmawiałaś przez telefon. ;)

MamaZosi

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 157


Rejestracja:
09-04-2012 22:13

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: Zosia 6 lat

Ja: ...

Post 26-09-2012 15:17

Wiem, zorientowałam się jak dostałam maila :)

mamaAlexa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 24


Rejestracja:
02-11-2011 12:40

Lokalizacja: Kraków

Dzieci: Alex 8,5lat ADHD, Natalia lat 15 bez ADHD ale z deficytem uwagi :)

Ja: prawdopodobnie ADHD

Post 01-11-2012 14:20

olkit pisze:
missblack pisze:Codziennie marzę o tym, żeby jakieś moje polecenie nie było od razu negowane. Albo, żeby nie trzeba było nic mówić.
Nasz dzień wygląda tak:
-Ala, wstawaj!
-Nie ! Spać mi się chce.
- Jak nie wstaniesz za 2 min. to.... (i tu wymyślam różne warianty)

nie wiem czy to pomoże ale ja u syna wypracowałam zasadę 10 minut :) dam przykład do przedszkola a potem szkoły ma 10 minut piechotą. musi być tam o 8mej. Więc budzik nastawiałam dla niego o
6:50- 7:00 czas na dojście "żółtka" (ruchome +/- 2,5 minuty)
7:00 -7:10 czas na ubranie
7:10-7:20 czas na zjedzenie śniadania
7:20 - 7:30 leki ubieranie do szkoły
7:45 wyjście do szkoły

jak zauważycie jeszcze teoretycznie ma 15 minut od ubrania się do wyjścia...ale te wcześnie czasokresy były ruchome o około 2,5 minuty bo np czasem od razu wstawał wtedy np szybciej się ubrał ale dłużej jadł...albo dłużej dolegiwał (wtedy mu mówiłam że ma krótszy czas na ubranie) albo jak za długo marudził przy ubieraniu to mniej czasu na jedzenie, nie znał się na godzinach i jedynym sygnałem - poganiaczem był dzwoniący budzik co 10 minut, nie mówię że zawsze było kolorowo, czasem jak miał zły dzień to np sama go ubierałam częściowo mówiąc np a gdzie ta moja stopa, i pupa itd...
do czego zmierzam. konsekwencją i tym budzikiem doprowadziłam do tego teraz w drugiej klasie Alex na własnym telefonie ma budzik który mu przypomina co ma zrobić, albo czasem ja z pracy dzwonię co 10 minut albo sam dzwoni że już ubrany itd, teraz jesteśmy na takim etapie że Alex sam się ładnie ubiera i często już zanim niania przyjdzie odprowadzić go do szkoły on już jest ubrany, po śniadaniu i gotowy do wyjścia, ma czas np coś poczytać, nie mówię że nie zdarzają się gorsze dni gdzie niania dzwoni że czas wyjść a on w piżamie, ale jest to rzadko, nie ukrywam że zajęło nam to wypracowanie niemal aż 3 lata nudnego powtarzania czynności dzień w dzień, ale opłacało się, nie ma problemu ze wstawaniem....i nie ma gadania ;) może komuś to pomoże u nas zadziałało :) zaczęłam to stosować bo miałam dość krzyków że się spóźnimy że coś tam masz zrobić a już późno....z resztą mnie osobie też chaotycznej z ADHD też to pomaga:) wiem ile czasu mam na kąpiel, makijaż i czas wyjścia do pracy :)
"ADHD.....DAR Z PRZEKLEŃSTWEM PRZEMIESZANE "
- czuję dużo
- słyszę dużo
- myślę dużo
- a ruszam się jeszcze więcej ;->

Haskire

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
04-08-2012 12:06

Dzieci: Syn 11 lat ADHD

Post 02-12-2012 22:38

Kochani, pomóżcie mi ocenić nasz kodeks. Mózg mi się już przegrzał, a Młody to cwana bestia i mogę się nieźle wpakować. Uwagi krytyczne mile widziane.

ZASADY DLA ...
SZKOŁA
• Słucham i wykonuję polecenia wszystkich nauczycieli.
• Odzywam się do innych uprzejmie i spokojnym tonem.
• Książki, zeszyty i przybory szkolne trzymam z daleka od buzi.

Za każdy dzień można uzyskać 1 duży punkt.

Konsekwencje: za niedotrzymanie zasad w danym dniu – brak bajki oraz przeproszenie osoby, której zrobiłem przykrość.


DOM
• Wykonuję polecenia rodziców od razu (można dostać 1 mały punkt).
• Rozmawiam spokojnie, mówię cicho (za 1 dzień bez krzyku można dostać 1 duży punkt).
• Sprzątam po sobie (można dostać 1 mały punkt w ciągu dnia).
• Dbam o psa, nie robię mu krzywdy (można dostać 1 mały punkt w ciągu dnia).
• Zawsze mówię prawdę. (tu mam wątpliwość, bo jak sprawdzić, czy mówi prawdę)

Konsekwencje: za niedotrzymanie zasad w danym dniu – brak słodyczy oraz przeproszenie osoby, której zrobiłem przykrość.


NAGRODY
• Zabawka – ilość punktów zależy od ceny (decydują rodzice).
• 10 dużych punktów – kino, McDonald itp.
• 5 dużych punktów – lodowisko, dodatkowy basen, kręgle, sanki itp.
• 2 duże punkty – 1 godzina gry na komputerze w weekend.

5 małych punktów = 1 duży

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 02-12-2012 23:28

Haskire pisze:• Słucham i wykonuję polecenia wszystkich nauczycieli.

Tu zmieniłabym na pracowników szkoły, nie tylko nauczycieli.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Haskire

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
04-08-2012 12:06

Dzieci: Syn 11 lat ADHD

Post 02-12-2012 23:47

Słuszna uwaga. Dziękuję i proszę o jeszcze :)

mamaAlexa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 24


Rejestracja:
02-11-2011 12:40

Lokalizacja: Kraków

Dzieci: Alex 8,5lat ADHD, Natalia lat 15 bez ADHD ale z deficytem uwagi :)

Ja: prawdopodobnie ADHD

Post 03-12-2012 07:43

jeśli można to wykreśliłabym te sanki, a jak Synek nie uzbiera tylu punktów to całą zimę przesiedzicie w domu?? :) a np dodałabym zabawa z Mamą lub Tatą wymyślona przez dziecko, ja tak ostatnio spędzam czas z Młodym nad Lego :) punktowąż na razie baaardzo pomaga choć są i gorsze dni :) mam nadzieję że i Wam się uda :)
"ADHD.....DAR Z PRZEKLEŃSTWEM PRZEMIESZANE "
- czuję dużo
- słyszę dużo
- myślę dużo
- a ruszam się jeszcze więcej ;->

mamaAlexa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 24


Rejestracja:
02-11-2011 12:40

Lokalizacja: Kraków

Dzieci: Alex 8,5lat ADHD, Natalia lat 15 bez ADHD ale z deficytem uwagi :)

Ja: prawdopodobnie ADHD

Post 03-12-2012 07:51

jeszcze co do zabawek to ustaliłabym kwotę, my mamy np za jedną ilość punktów ludzika lego lub hot wheelsa (do 10 zł) za większą (czytaj dużą :wink: )może kupić książkę, puzzle, mc donalds nie pamiętam co tam jeszcze było (do 30 zł taką nagrodę to raz na miesiąc mu się zdarzy :) listę ustalaliśmy razem :) więc wiem że dostanie to na czym mu zależy :) i nie robi histerii że to jest be i nie takie :) u nas niestety musiały być konkretne rzeczy napisane, bo wymyślał takie cuda że szczęka opadała:)
"ADHD.....DAR Z PRZEKLEŃSTWEM PRZEMIESZANE "
- czuję dużo
- słyszę dużo
- myślę dużo
- a ruszam się jeszcze więcej ;->

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 03-12-2012 18:57

Regulamin wygląda bardzo dobrze. :OK:

Zmieniłabym tylko konsekwencje, u większości dzieci zabieranie przywilejów działa demobilizująco.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Tercja

Waleczny rodzic

Posty: 72


Rejestracja:
28-11-2012 10:46

Dzieci: M. 12,5 ADHD

Ja: prawdopodobnie ADHD

Post 04-12-2012 10:39

Zabrałam synowi telefon. Ok. ale muszę mu dawać telefon, ponieważ zajęcia pozaszkolne czasami się przedłużają lub skracają ( niezależnie od nas), bez wcześniejszego zawiadomienia. Uczniowie mają zakaz dzwonienia z sekretariatu. Nie chcę aby wracał sam pieszo przez las.
Jeśli chodzi o tel jestem nie konsekwentna. Mały nagrał sobie ok 150 piosenek. Są rapem, obscenicznym. Zapytałam czy rozumie ich treść.
Czy ma takie poglądy. Mam ochotę mu wszystkie skasować, lecz boję się, że efekt będzie odwrotny.
Oddać mu na zawsze tel.- mama i tak mi dasz! Czyli kara nie jest karą. Zamotałam się sama i za bardzo nie wiem jak z tego wybrnąć.

mamaAlexa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 24


Rejestracja:
02-11-2011 12:40

Lokalizacja: Kraków

Dzieci: Alex 8,5lat ADHD, Natalia lat 15 bez ADHD ale z deficytem uwagi :)

Ja: prawdopodobnie ADHD

Post 04-12-2012 11:37

poczytaj o karze i konsekwencjach :) to różnica zasadnicza :) to raz po drugie napisz proszę za co zabrałaś mu telefon??? nie wiem co mogłabym zrobić (za bardzo radzić nie chcę bo nie jestem ekspertem ale mogę napisać co ja bym zrobiła względem mojego syna czy córki),
ale jeśli chodzi i muzykę, spotka się z obsceniczną również w szkole, więc musisz porozmawiać, czy rozumie, dlaczego to mu się tak podoba itd.
I ustalić zasady i konsekwencje, np: jak był niegrzeczny(konkretne przewinienie) to "telefon używasz tylko do kontaktowania się gdzie jesteś i czy doszedłeś do szkoły i domu, potem telefon w domu rekwirujesz za złe zachowanie (tu konkrety-i tu znów dochodzimy do przewinienia za które zabrałaś mu telefon-nie wiem co to było), poprawa zachowania - oddajesz telefon, z doświadczenia powiem że mam córkę troszkę starszą, nie ma ADHD ale też nieraz słucha "różności", rozmawiam z nią zawsze o tym co ogląda i czego słucha,ja tłumaczę albo ona się tłumaczy ;), niektórych zakazuję-ale mamy ustalone zasady i konsekwencje, ale to Tylko to co ja bym w domu zrobiła, tu jest dużo mądrych Mam, mądrzejszych ode mnie więc i może pomysły mają lepsze, może też zanegują to co napisałam bo mogę zawsze się mylić :)
"ADHD.....DAR Z PRZEKLEŃSTWEM PRZEMIESZANE "
- czuję dużo
- słyszę dużo
- myślę dużo
- a ruszam się jeszcze więcej ;->

Tercja

Waleczny rodzic

Posty: 72


Rejestracja:
28-11-2012 10:46

Dzieci: M. 12,5 ADHD

Ja: prawdopodobnie ADHD

Post 04-12-2012 12:06

X zamiast uczyć się trzymał tel. na kolanach i sobie grał. Wielokrotnie. Usunięcie gier nic nie daje, ponieważ zawsze można je pobrać ponownie. W szkole na matematyce wyjął tel i zaczął na klasówce liczyć na kalkulatorku. (a jest dobrym matematykiem!). Czytam. Porównuje z tym co mam na co dzień z psycholog i próbuję dopasować coś do młodego.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 04-12-2012 13:23

Tercja pisze: muszę mu dawać telefon, ponieważ zajęcia pozaszkolne czasami się przedłużają lub skracają ( niezależnie od nas), bez wcześniejszego zawiadomienia. Uczniowie mają zakaz dzwonienia z sekretariatu. Nie chcę aby wracał sam pieszo przez las.
Dla mnie też takie sprawy są bardzo ważne, jest mi o wiele łatwiej poszerzać dziecku granice, gdy wiem, że w razie czego możemy się zawsze skontaktować.

Tercja pisze:Jeśli chodzi o tel jestem nie konsekwentna. (...) Zamotałam się sama i za bardzo nie wiem jak z tego wybrnąć.
Mój sposób jest taki: wybierasz w domu lub kupujesz za grosze na allegro jakiś bardzo stary model, nie musi mieć małych możliwości - za to musi być dość duży i "obciachowo" wyglądać, powinien być kłopotliwy w obsłudze (szybko się rozładowywać). W razie, gdy dziecko używa telefonu w czasie lekcji, wymieniasz mu jego komórkę na "obciachową" na z góry ustalony czas - np na 3 dni.

Ale powtórzę, że zabieranie przywileju w ramach konsekwencji zwykle bardzo źle działa, im dziecko inteligentniejsze, tym gorzej. Lepsze są metody wykonania czegoś konkretnego.

Można oczywiście napisać w zasadach, że od rana do czasu, aż zostaną odrobione lekcje nie korzystamy ze sprzętu elektronicznego, ale wtedy nie traktujmy tego jako karę za złe zachowanie, tylko jak naturalną kolej rzeczy.

Deser je się po zjedzeniu obiadu. ;)
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

mamaAlexa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 24


Rejestracja:
02-11-2011 12:40

Lokalizacja: Kraków

Dzieci: Alex 8,5lat ADHD, Natalia lat 15 bez ADHD ale z deficytem uwagi :)

Ja: prawdopodobnie ADHD

Post 04-12-2012 14:28

wiedziałam że Dosia coś sensownego wymyśli ;)
"ADHD.....DAR Z PRZEKLEŃSTWEM PRZEMIESZANE "
- czuję dużo
- słyszę dużo
- myślę dużo
- a ruszam się jeszcze więcej ;->

Haskire

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
04-08-2012 12:06

Dzieci: Syn 11 lat ADHD

Post 04-12-2012 22:37

Dziękuję za rady.

mamaAlexa pisze:jeśli można to wykreśliłabym te sanki, a jak Synek nie uzbiera tylu punktów to całą zimę przesiedzicie w domu??

MamoAlexa masz rację, trochę się zagalopowałam z tymi sankami. Mały napalił się na jakiś samochód i jest dla niego w stanie zrezygnować ze wszystkiego, a ruch jest mu bardzo potrzebny. No i musiałabym konsekwentnie siedzieć z nim w domu.

mamaAlexa pisze:dodałabym zabawa z Mamą lub Tatą wymyślona przez dziecko

To u nas raczej się nie sprawdzi, bo Młody ma fantazję i pomysły nieograniczone i mógłby to być początek naszego (rodziców) końca :lol:

mamaAlexa pisze: mam nadzieję że i Wam się uda

Na razie jest wręcz super ale nie chcę zapeszać.
Mam tylko lekkiego kaca, że to moje dziecko jest takie interesowne i robi tylko coś za coś. Jak wy sobie radzicie z tą sprawą?

P.S. Czy ktoś już Wam mówił, że jesteście fajni :D

Anchen

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1392


Rejestracja:
11-02-2011 17:50

Dzieci: Jaś, 12 lat, ZA i Staś, 10 lat, NT

Post 04-12-2012 22:51

Haskire pisze:Mam tylko lekkiego kaca, że to moje dziecko jest takie interesowne i robi tylko coś za coś. Jak wy sobie radzicie z tą sprawą?


No, rozpaczamy :) Ale oduczyliśmy szczyli i już nie witają gości w drzwiach tekstem "Co dla mnie masz?". Teraz tylko półgłosem i z nieco skrępowanymi uśmieszkami zastanawiają się, czy coś im skapnie. Na szczęście rodzice ich kumpli też wyrzekają, że ich dzieci to interesowne małe świnki, więc myślę, że to powszechna plaga.

A, i czytamy terapeutycznie "Kiedy Święty Mikołaj spadł z nieba" Funke, to dobra odtrutka na komercjalizację Świąt. I ja jeszcze szydzę z ich nabywczych planów. I drę się, że nie jak usłyszę jeszcze jedno słowo o zakupach, to przepuszczę następną pensję na trzewiczki od Gianfranco Ferre. I że nie poczytam przy kolacji. I że właściwie to ja dostaję od nich mało prezentów. Niespecjalnie to pomaga, ale poprawia nam wszystkim humor.

kaskada

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 70


Rejestracja:
05-01-2012 13:11

Dzieci: syn 8 lat adhd /ZA? , syn 6 nadmiar energii:)

Post 21-03-2013 21:50

to co wklejam poniżej dotyczy szkolenia zwierząt.
Ale baaaaaaaardzo przypomina mi zasady opisywane na forum. Więc pozwalam sobie wkleić. Moderatora proszę o ewentualne przeniesienie do właściwego wątku jeśli tutaj nie pasuje.

http://kliker.rancho-stokrotka.pl/teoria/

Cały dział teoria jest super, bo opisuje krótko i treściwie zasady czasem trudne do pojęcia na początku drogi.

mrowka133

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
08-04-2013 10:37

Lokalizacja: Rabka-Zdrój

Dzieci: Maciek 7 lat ADHD, Piotrek 5 lat nadruchliwość jeszcze bez diagnozy,

Post 14-04-2013 00:58

Poradźcie jaka konsekwencja za powtórne zastraszanie kolegi.
Mój Maciek ma problem ze zrozumieniem, że nie może wszystkiego dostać co by chciał (ma duże wymagania np. laptop na urodziny :shock: ). Dostaje kieszonkowe 2 zł tygodniowo na "zachcianki". Podczas lekcji pierwszakom nie wolno chodzić do szkolnego sklepiku, ale po lekcjach w czasie świetlicy wychodzą i kupują słodycze. Jakieś 2-3 tygodnie temu wychowawczyni ze świetlicy mnie wezwała bo Maciek powiedział do kolegi z klasy, "Jak mi nie dasz chipsów to tak cię walnę że okulary ci się rozbiją". Wytłumaczyłam Maćkowi że nie ma prawa w ten sposób do nikogo mówić i w konsekwencji ma przeprosić kolegę.
W piątek opiekunka świetlicy sporządziła notatkę w dzienniku "Uczeń ..... powiedział że zabije kolegę jak mu nie kupi loda". Tamtego chłopca już nie było żeby przeprosić na świeżo. Maciek przez weekend nie ogląda bajek. W jego wersji zdenerwował się bo tamten kiedyś obiecał mu loda i jeszcze nie spełnił obietnicy. Dodam że tamten chłopczyk jest bardzo lubianym dzieckiem i wrażliwym więc boi się Maćka.
Dodatkowo poczynania mojego syna są uważnie obserwowane przez rodziców i nauczycieli bo często krzywdzi słownie i fizycznie kolegów. Dopiero od lutego mamy zdiagnozowane ADHD i terapię rodzinną więc dopiero poznaję temat.
Ponieważ sytuacja się powtarza nie jestem pewna czy przeprosiny i brak bajek to wystarczająca konsekwencja.

mrowka133

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
08-04-2013 10:37

Lokalizacja: Rabka-Zdrój

Dzieci: Maciek 7 lat ADHD, Piotrek 5 lat nadruchliwość jeszcze bez diagnozy,

Post 14-04-2013 01:11

Czy w Nowym Targu jest grupa wsparcia? Szperałam w necie ale nic nie znalazłam, będę wdzięczna za informacje.

Haskire

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
04-08-2012 12:06

Dzieci: Syn 11 lat ADHD

Post 14-04-2013 12:38

mrowka133 pisze:Poradźcie jaka konsekwencja za powtórne zastraszanie kolegi.

Jeżeli zastraszanie ma związek z pieniędzmi to konsekwencje też powinny być z tym związane np. brak kieszonkowego

mrowka133 pisze:Mój Maciek ma problem ze zrozumieniem, że nie może wszystkiego dostać co by chciał (ma duże wymagania np. laptop na urodziny ).

U nas też tak było. Jak mówiłam, że nie mam pieniędzy to powiedział, że mogę iść do bankomatu. Pomogło tłumaczenie jak to jest z tymi pieniędzmi. Że moja i taty wypłata przychodzi na konto w banku i tylko tyle możemy stamtąd wziąć. Że nie zawsze można mieć wszystko co się chce, że jak kupimy jedną rzecz to zabraknie na drugą. Że trzeba zapłacić rachunki, bo np. odetną nam prąd itp. Ogólnie dużo rozmawialiśmy na tematy "ekonomiczne".

Pieniędzy do szkoły nie daję, bo jestem temu przeciwna. W 1. klasie dwa razy zgubił, zdarzały się w szkole próby wyłudzania przez starszych. Jak go odbieram wcześniej ze szkoły to czasami daję i wtedy idzie do sklepiku. Ale często odmawiam, żeby się uczył, że nie zawsze można mieć to co się chce.

mrowka133

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
08-04-2013 10:37

Lokalizacja: Rabka-Zdrój

Dzieci: Maciek 7 lat ADHD, Piotrek 5 lat nadruchliwość jeszcze bez diagnozy,

Post 16-04-2013 22:55

Dziękuję za radę.
Chłopcy mają kieszonkowe 2 zł na tydzień więc może sobie kupować drobiazgi ale postanowił oszczędzać. Teraz chce zjeść ciastko i mieć ciastko. Rozmowy o wędrówce pieniędzy z pracy do bankomatu mamy dosyć często. Mamy umowę że prosi nas jeśli bardzo, bardzo czegoś potrzebuje. Tylko u mojego syna potrzebuję= chcę teraz. Po drodze ze szkoły mijamy 3 sklepy i z każdego czegoś potrzebuje (guma do żucia, jajka niespodzianki...) a kolejnym sklepie coś innego itd.

Niestety nie przeprosił kolegi bo "zapomina"

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 17-04-2013 08:27

mrowka133 pisze:Czy w Nowym Targu jest grupa wsparcia? Szperałam w necie ale nic nie znalazłam, będę wdzięczna za informacje.

Nic nam nie wiadomo o takiej grupie.

Na poczatku lipca będę w Szczawnicy, jeśli chcesz, mogę podjechać do Nowego Targu na jakieś pogaduchy. No i stosunkowo niedaleko będzie obóz organizowany przez naszych Specjalistów :)
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.