Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Zasady, nagrody, konsekwencje i kary

Moderator: Moderatorzy

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 29-10-2005 13:36

Anka pisze:Oj pewnie masz rację.Raczej jestem zdołowana niż zawstydzona

Nie ma co się dołować, czytaj, wyciągaj wnioski i bierz się do roboty :D
Życzę sukcesów :ithl:

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 29-10-2005 13:37

noooooooooo
a moje kompromisy??????????
wcale ich nie stosować??? :shock: :?
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 29-10-2005 15:44

Karinko, moja odpowiedz jest w watku brak mi cierpliwosci. Zalapałam sie z postem akurat na moment jak dreptak przenosil część, moje zostalo tam.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 29-10-2005 15:45

Kate pisze:Od męża, który wrócił z pracy otrzymał prezencik - drobiazg, ot tak. Jak powinnam postąpić - uznać, że moze go zatrzymać i zresetować kilka punktów, czy raczej odpuścic?

Nie wiem co powinnaś, ale ja bym "odpuściła". Nie każdy prezent musi być nagrodą. Czasem w życiu ktoś nam da kwiatka bez okazji, czasem wygramy w totolotka, czasem zachwyci nas zachód słońca albo symfonia. Nie na wszystkie przyjemności trzeba koniecznie "zapracować".
Kate pisze:Dodam tylko, że Kuba nie pozwala odjąć sobie punktów, mówiac, że to sprawa między nim a tatą.

I niech tak zostanie...
Olka

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 29-10-2005 16:07

missblack pisze:Codziennie marzę o tym, żeby jakieś moje polecenie nie było od razu negowane. Albo, żeby nie trzeba było nic mówić.
Nasz dzień wygląda tak:
-Ala, wstawaj!
-Nie ! Spać mi się chce.
- Jak nie wstaniesz za 2 min. to.... (i tu wymyślam różne warianty)

Moja rada: Wstań o pół godziny wcześniej, niż zwykle i Alę też zacznij budzić o te pół godziny wcześniej. Przykładowa rozmowa:
- Ala, pobudka
- nie! spać mi się chce
- Ala, pobudka, nogi na ziemię
...
- Ala, pobudka, nogi na ziemię
i tak do momentu, aż nuda wysłuchiwania ciągle tego samego ją zmusi żeby skapitulować i wstać. Ważne, żeby nie wdawać się w dyskusję. Natychmiast po tym - pochwała "Ala obudzona, nogi na ziemi :)" I dalej:
- Śniadanie do brzuszka (albo inaczej, np. śniadanie do zjedzenia, ale warto bez czasownika, bo wtedy nie ma się przeciw czemu logicznie buntować)
- Nie, nie chce mi się jeść tylko spać
- Śniadanie do brzuszka
...
- Śniadanie w brzuszku, brawo!
itd.. :)
Oczywiście to zajmuje trochę czasu (stąd propozycja zaczęcia o pół godziny wcześniej), ale czasami dziecko już po momencie załapuje i wykonuje (wtedy natychmiast nagroda - pochwała i to entuzjastyczna), inne z kolei na początku zdziwione, a później się przyzwyczaja, inne znowu z ociąganiem i burczeniem że mama jest nudna i wkurzająca, ale w końcu wykona polecenie. Pamiętaj ciągle że jedną z głównych cech adhdowców jest paniczny lęk przed nudą!
Olka

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 29-10-2005 16:21

Karina pisze:noooooooooo
a moje kompromisy??????????
wcale ich nie stosować??? :shock: :?

Ja mam zasadę taką: jeśli coś polecę zrobić/zabronię i dziecko próbuje dyskutować i nakłaniać do kompromisu, to:
- jeśli mam czas i ochotę - mówię: daj mi się zastanowić. I zależnie od wyniku zastanowienia - ulegam albo nie.
- jeśli nie mam czasu i ochoty, to mówię od razu "nie!"
A od mojego drugiego "nie!" nie ma juz odwołania. Choćby przedstawiła nie wiem jak wspaniałe argumenty, to odpowiedź zawsze będzie "nie". W imię zasad, nawet wbrew rozsądkowi :)
Olka

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 29-10-2005 18:25

Golabku co do kolacji to syn sobie i tak zawsze robi sam.A jesli chodzi o odrabianie lekcji to on tak wolal[o 18.00]zaraz po lekcjach nie bardzo chcial bo mowi ze chcialby odpoczac.Bardzo ci dziekuje za pomoc i prosze o wiecej.W zasadach dla rodzicow mamy cos takiego 1]"Dotrzymywanie slowa" i 2]"Nie przeszkadzaj dziecku".I tak co do pierwszego to mam pytanie czy dziecku tez powinno sie wdrozyc taka zasade?Mysle sobie tak ze jezeli on nie bedzie jej mial to zawsze bedzie mogl powiedziec ze on nie musi dotrzymywac slowa.Co do drugiej zasady to nie wiem czy jest dobrze sformulowana.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 29-10-2005 18:42

Bardzo mi sie podoba pomysl z punktami.Dalej co do zasad syna;4] 22.00 w lozku[umyty,spakowany],5]Gra na kompie 1 godz.dziennie,6]Sprzatasz za siebie.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 29-10-2005 19:39

Jeszcze zasady dla rodzicow;3]Nie palimy w pokoju dziecka :oops: [to dotyczy taty]Niestety komputer jest w pokoju syna[nie ma innej mozliwosci,przynajmniej na razie]tu bym prosila o takie konsekwencje zeby tata je ponosil napewno ale tez zeby byly dla niego mocne.4]Nie krzyczymy.Jezeli forma tych zasad jest nie dobra to prosze inne propozycje.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 29-10-2005 20:10

Rysia pisze:Jeszcze zasady dla rodzicow;3]Nie palimy w pokoju dziecka :oops: [to dotyczy taty]Niestety komputer jest w pokoju syna[nie ma innej mozliwosci,przynajmniej na razie]tu bym prosila o takie konsekwencje zeby tata je ponosil napewno ale tez zeby byly dla niego mocne.4]Nie krzyczymy.Jezeli forma tych zasad jest nie dobra to prosze inne propozycje.

Forma jest niewłaściwa, bo dużo lepiej sprawdzają się zasady "pozytywne", czyli to co nalezy robić a nie to czego zabraniamy. W tym wypadku może to być:
3. Palenie dozwolone poza pokojem dziecka
4. Porozumiewamy się wyłącznie spokojnym tonem
albo (jeśli ktoś stwierdzi, że nie wytrzyma bez krzyku, musi odreagować)
4. Krzyk jest dozwolony wyłącznie na własnym łóżku - w poduszkę
Jeśli chodzi o palenie przy komputerze, to uzasadnienie dla Taty - od palenia szybko się niszczą napędy dysków optycznych, czyli CD-Romy i DVD. Jaka konsekwencja? Nie mam pomysłu... Musisz sama ocenić co Tata ma do stracenia...
Olka

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 29-10-2005 20:13

Rysia pisze:Bardzo mi sie podoba pomysl z punktami.Dalej co do zasad syna;4] 22.00 w lozku[umyty,spakowany],5]Gra na kompie 1 godz.dziennie,6]Sprzatasz za siebie.

Ad 4. i 5 Adka ma za spóźnienie obcięcie (o tyle samo) czasu komputerowego następnego dnia. To samo za przekroczenie czasu jednej godziny dziennie - odejmuję jej tyle ile przekroczyła - z następnego dnia.
Co do sprzątania nie wypowiadam się, bo mamy z tym wieczne problemy :) Konsekwencja, jaką bym wymyśliła byłaby równo bolesna dla mnie jak i dla Ady :) Zostawiamy ustalenie tego na za miesiąc - gdy zamieszkamy w innym mieszkaniu
Olka

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 31-10-2005 00:46

Ola dzieki ci bardzo.Ostatnio bardzo mysle o tym jak mam zmusic meza[mimo tego ze komputer jest jego narzedziem pracy]zeby nie palil u syna.Wpadlam na taki pomysl i mu powiedzialam ze jezeli bedzie palil w syna pokoju to ja bede palila w sypialni.Zadzialo......nie wiem tylko na jak dlugo.Co do krzyku "Porozumiewamy sie wylacznie spokojnym tonem" to mysle ze ta zasada powinna byc sprecyzowana krocej[synowi bedzie lepiej zrozumiec].Nastepnie-mysle ze nie jest dobrze obcinac czesto dziecku minuty za wiele przewinien.Np.jak zacznie pozniej [15 min.]odrabiac lekcje-to krocej[15 min.]gra na komputerze,jak jest ustalone ze wolno mu grac 1godz.na komputerze i przekroczy ten czas to mu zabieram ten czas na drugi dzien na komputerze.Dlatego tak uwazam bo jezeli czesto bede tak postepowac to syn pomysli ze jak tylko z czyms sie spozni to zawsze ma krocej komputer i zacznie to olewac poniewaz jest wiele wiecej spraw/rzeczy[tak mysle] na ktorych mu bardziej zalezy.Ola w kazdym badz razie dzieki i czekam na dalsze podpowiedzi i mam nadzieje ze wiecej nieporozumien juz miedzy nami nie bedzie :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 31-10-2005 08:50

Rysia pisze:Co do krzyku "Porozumiewamy sie wylacznie spokojnym tonem" to mysle ze ta zasada powinna byc sprecyzowana krocej[synowi bedzie lepiej zrozumiec].

Może po prostu "Rozmawiamy cicho" Albo "Rozmawiamy spokojnie" Albo "Porozumiewamy się uprzejmie"? Coś na pewno krótkiego wymyślisz. Pani Skotnicka zwracała dużą uwagę aby zasady były tylko pozytywne a nie "nie ...", dlatego tak na to naciskam.
Rysia pisze:Nastepnie-mysle ze nie jest dobrze obcinac czesto dziecku minuty za wiele przewinien [ciach] zacznie to olewac poniewaz jest wiele wiecej spraw/rzeczy[tak mysle] na ktorych mu bardziej zalezy.

A to na pewno :) Nasza prowadząca grupę wsparcia mówi, że zawsze da się znaleźć coś, na czym dziecku zależy, nawet w najbiedniejszej rodzinie. Nie musi to być coś materialnego. U jednego z chłopców których pamięta - taką "marchewką" było, że będzie mógł sam chodzić do kościoła (bez Babci). Mówię natomist że u nas takie obcinanie czasu kompa działa najlepiej... W praktyce wygląda to tak, że Ada na komputerze gra co trzeci-czwarty dzień, bo często nie da rady wszystkiego dotrzymać. Ale mnie nie zależy żeby grała za często, bo sama jestem lekko uzależniona od kompa i nie chcę aby to samo spotkało Adę :)
Olka

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 31-10-2005 10:17

Dobra wybralam"Rozmawiamy spokojnie"Co do kompa to moj syn gra jednak w normie,a juz ma zabierane minuty za nie punktualne odrabianie lekcji.Sprzatanie-tu mialam na uwadze drobne sprawy takie jak:wyniesc kubek po sobie,wyniesc talerz i trzymac w miare porzadek na swoim biorku.Ola spojrz jeszcze na punkty 1,2 ktore pisalam wczesniej[nie przeszkadzamy dziecku i dotrzymujemy slowa]ale przeczytaj wszystko uwaznie.Moze jakies sugestie.Pozdrawiam :D
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 31-10-2005 10:31

A i jeszcze jedno.....jakby ktos mogl mi mniej-wiecej pokazac jak ma wygladac taka kartka -ZASADY_KONSEKWENCJE-Chcialam porownac swoje dzielo i zobaczyc jak to robia inni.Druga kartka z punktami lub punktowaz.Bede bardzo wdzieczna za jakis wzor.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 31-10-2005 18:47

Rysia pisze:Sprzatanie-tu mialam na uwadze drobne sprawy takie jak:wyniesc kubek po sobie,wyniesc talerz i trzymac w miare porzadek na swoim biorku.

No właśnie, to jest najtrudniejsze :twisted: Łatwo się zabrać do wielkiej czynności - mycia łazienki, mycia okien, odkurzania. Najgorzej się zmobilizować żeby ten kubek zanieść do kuchni a nie kolekcjonować na biurku 15 po herbacie i 3 po kawie :D To dlatego, że wielka czynność jest jakimś tam wyzwaniem - można się potem nawet przed sobą albo przed bliskimi pochwalić - zobacz jaka łazienka czysta, aż lśni. A kto się pochwali że 15 razy zaniósł do kuchni kubek po herbacie? Nikt nie zrozumie bohaterstwa tej czynności i tylko wyśmieje :cry:
Rysia pisze:Ola spojrz jeszcze na punkty 1,2 ktore pisalam wczesniej[nie przeszkadzamy dziecku i dotrzymujemy slowa]ale przeczytaj wszystko uwaznie.Moze jakies sugestie.Pozdrawiam :D

Zawsze czytam wszystko uważnie :P
Zasada "Dotrzymujemy słowa" jak najbardziej powinna dotyczyć wszystkich, nie tylko rodziców. Konsekwencje... też powinny być podobne dla każdego, a przynajmniej równie bolesne dla obu stron. Ale... to jest najbardziej trudny do weryfikacji punkt. Jak ocenić np. czy to że ktoś się spóźnił a obiecał być na 15, to jego wina czy naprawdę splot niekorzystnych okoliczności? Każdy z nas ma przy okazji tłumaczenia się czemu zawiódł nagły wzrost wyobraźni i elokwencji. Bardzo nam łatwo udowodnić, że naprawdę nie dało się dotrzymać słowa i w dodatku - najczęściej szybko sami tłumacząc się zaczynamy w te swoje tłumaczenia wierzyć. Dlatego mam wrażenie, że nawet jeśli się ustali konsekwencje dla takiej zasady to i tak w praktyce każdy przypadek będzie musiał być rozpatrywany indywidualnie :?
Zasada "nie przeszkadzamy" musi zostać przedstawiona w pozytywnej postaci. Wiadomo, że w momencie gdy się chce przeszkodzić komuś, to wydaje się że ma się całkiem uzasadnione powody. Słowa "nie przeszkadzaj" działają wtedy jak płachta na byka albo dołują. Poza tym samo "nie przeszkadzać" jest zbyt ogólne. Trzeba określić - kiedy konkretnie. Np. podczas odrabiania lekcji albo zabawy. Bo dajmy na to w czasie, gdy dziecko przygotowuje sobie drugie śniadanie, można mu przecież przerwać na chwilę i poprosić o przyniesienie ziemniaków z piwnicy. Najlepiej określić, co faktycznie robimy w czasie gdy dziecko (albo ktokolwiek inny kto zgłasza taki problem) ma jakieś pilne i ważne zajęcie. Przykład takiej zasady dla sześciolatki, która uwielbia przeszkadzać mamie w pracy przy komputerze: "kiedy mama pracuje, siedzisz przy swoim stoliku i rysujesz". Ale ciężko rozkazywać dorosłemu żeby usiadł do rysowania :) ... Zatem może sprawdzi się "Kiedy dziecko odrabia lekcje, zajmujemy się własnymi sprawami z dala od jego pokoju"?
U nas nie ma takiej zasady, bo nie ma takiego problemu, dlatego nie umiem wymyślić możliwych konsekwencji za jej złamanie.
Olka

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 02-11-2005 10:00

Mam kolejny problem natury zasadniczej.Najpierw martwiłam się co będzie jeśli nie posłucha to teraz mam problem co jak mu sie kara za bardzo podoba?Pisałam wczesniej ,że jestem zachwycona tym sprzataniem wc za pzreklinanie i wprowadziłam i..Janek jest bardzo zadowolony łącznie z szorowaniem podłogi i muszli :!: Nie zeby bardziej pzreklinał ,ale...Co wy na to??????

kasiask

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 42


Rejestracja:
11-10-2005 16:13

Lokalizacja: Kraków

Post 02-11-2005 10:08

Przymierzam się do wprowadzenia tego systemu punktowego i nagród, ale ciągle boję się, że zabraknie mi do tego cierpliwości i konsekwencji. Jak to jest u Was??? Czy to wymaga od Was jakiejś szczególnej, dodatkowej uwagi?????????????
Kasia mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antka (2002) i Maksa (2005)

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-11-2005 10:11

Anka pisze:Mam kolejny problem natury zasadniczej.Najpierw martwiłam się co będzie jeśli nie posłucha to teraz mam problem co jak mu sie kara za bardzo podoba?Pisałam wczesniej ,że jestem zachwycona tym sprzataniem wc za pzreklinanie i wprowadziłam i..Janek jest bardzo zadowolony łącznie z szorowaniem podłogi i muszli :!: Nie zeby bardziej pzreklinał ,ale...Co wy na to??????



To moze zmien to na nagrode? :wink:
Za dobre zachowanie bedzie mogl umyc kibel :D
Strasznie sie usmialam, tez bym chciala, zeby Antek polubil mycie kibela :wink:
Pozdrawiam
Agnieszka

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 02-11-2005 10:24

U mnie jest ciężko z tymi punktowężami. Czasem zapominamy z Alą o przyklejeniu punkcika, a potem wieczorem mamy problem z przypomnieniem sobie, czy coś było dziś, czy akurat wczoraj. Za jakieś pozytywne zachowanie daję od razu naklejkę, bo Ala nie ma cierpliwości czekać do końca dnia. Potrzebuje nagrody natychmiast. W zasadzie co chwila zmieniamy punktację, za jaką otrzymuje większe nagrody. Kary są bezwzględnie przestrzegane, ale czasem niestety negatywne zachowanie uchodzi i obywa się bez echa. Po prostu nie zawsze mam tyle cierpliwości, aby słuchać wywodów rozżalonego dziecka. Tu przyznaję się do swojej słabości, mam jej świadomość i naprawdę próbuję walczyć.

kasiask

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 42


Rejestracja:
11-10-2005 16:13

Lokalizacja: Kraków

Post 02-11-2005 10:28

Zastanawia mnie jeszcze, co zrobić z rodzeństwem. Jak zobaczą, że Julek dostaje nagrody, to też będą chcieli. Jak mam to wszystko poustalać? Za co nagradzać 9-latka, za co 6-latka, a za co 3-latka???? Tym bardziej, że 9-latek jest ok, robi co do niego należy i nie oczekuje za wszystko nagrody!
HELP!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kasia mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antka (2002) i Maksa (2005)

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 02-11-2005 11:37

Mój z kolei uważa ,że konsekwencje powinny dotyczyć też jego 3 letniej siostry.I to takie same jak jego bez zmiany żadnej./Oprócz mycia wc oczywiście/.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 02-11-2005 14:03

Wlasnie zaczynamy wprowadzac zasady,konsekwencje i nagrody.Moj syn jak na razie jest zachwycony i dzisiaj bez mojego mowienia sam posprzatal moj pokoj i zaczyna wykonywac polecenia bez szemrania :lol: .Mamy jeszcze problemy z zapamietywaniem tego wszystkiego ale pomalu do przodu.Mam tez jeszcze problem z jedna zasada.Czy mozna napisac"Kiedy siedze przy kompie to nie przeszkadzaj"?albo"Kiedy siedze przy kompie to zajmij sie swoimi sprawami"?Lecz to drugie zdanie mysle ze moze sie nie sprawdzic bo syn za jakis czas moze mi powiedziec,ze nie ma nic do roboty i poprostu sie nudzi.Drugi problem to nie bardzo wiem jakie nagrody i za ile punktow.Na razie jest tak:3pkt.-slodycz do wyboru[za 1 zl.]6pkt.-10min.dluzej gry na kompie lub bycie na podworku.10pkt.-............................???no i tu nie wiem,dalej 30pkt.-kino.50pkt-przyjemnosc[zabawka,komiks,tansza gra itd...]do 15zl.100pkt-gra do 30zl.Chociaz mysle ze lepiej moze by bylo gdyby zmienic:30pkt.-przyjemnosc do 5zl[ewentualnie ktos ma inne sugestie,mysle tu o was kochani]50pkt-kino i reszta jak na razie bez zmian.Prosze o rady,sugestie,przyklady wszystkie informacje moga sie przydac.o jesssssssu ale sie rozpisalam :wink:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

AgaK

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 53


Rejestracja:
23-09-2005 12:45

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-11-2005 18:21

Rysia pisze:kino.50pkt-przyjemnosc[zabawka,komiks,tansza gra itd...]do 15zl.100pkt-gra do 30zl.Chociaz mysle ze lepiej moze by bylo gdyby zmienic:30pkt.-przyjemnosc do 5zl[ewentualnie ktos ma inne sugestie,mysle tu o was kochani]50pkt-kino i reszta jak na razie bez zmian.Prosze o rady,sugestie,przyklady wszystkie informacje moga sie przydac.o jesssssssu ale sie rozpisalam :wink:


My zrobiliśmy tak. Punkty są liczone w systemie miesięcznym. To długo, ale motywacja ma być długofalowa. Maksymalną liczbę punktów, jaką synek może zdobyć dziennie to 23 punkty. Oznacza to, że wszystkie obszary, które najbardziej nam przeszkadzają i które chcemy zmienić zostały wykonane bez zarzutu. W skład punktacji dziennej wchodzi: za brak bójek - 10 pkt. (najwyższa ilość, bo to był największy problem), za zgodną zabawę z siostrą (bez przedrzeźniania i prowokowania) - 5 pkt., za spokojne wyrażanie protestu (bez jęków, płaczu, krzyku) - 5 pkt., za wykonywanie poleceń rodziców - 3 pkt. Razem dwadzieścia trzy. Maksymalna ilość punktów jest dodatkowo premiowana 15 minutami więcej na kompie (jak już pisałam syn ma ograniczony dostęp, więc na tych bonusach bardzo mu zależy). Nagrody zaczynają się od 100 punktów i liczą się narastająco, czyli jak zdobędzie nagrodę za 100 punktów (film do obejrzenia z tatą - zazwyczaj to jest taki, którego nie pozwalam mu oglądać, np. Obcy z przewiniętymi zbyt drastycznymi scenami :wink: ), to ich mu nie odejmujemy jako wykorzystane, tylko w dalszym ciągu zbiera punkty, żeby otrzymać nagrodę za 200 punktów (czyli pizza). Lista z punktacją wisi w pokoju i Mateusz pod koniec dnia uzupełnią ją sam i tego pilnuje.
To już trzeci miesiąc systemu. Na początku listę nagród ustalaliśmy wspólnie, potem Mateusz już robił to sam. Część nagród przenosił z poprzedniego miesiąca, a część wymyślał na nowo. I - co dziwne - nie wybiera jakiś niestworzonych i drogich rzeczy - np. za 400 punktów są 3 hotwheelsy :wink:
No i motywacja nadal jest :)
Agnieszka, mama ośmiolatka z ADHD

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 03-11-2005 00:28

AgaK napisalas- Np.za 400pkt.sa 3 hotwheelsy-.Co to sa "hotwheelsy"?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 03-11-2005 10:03

Chylę czoła pzred fantastycznymi pomysłami.Ja chyba jestem trochę ograniczona toteż czerpię z was bez ograniczeń.A mój synuś jest sprowdzony do pionu idealnie.A propos mycia kibla które to czynności pzrypadły Jaskowi do gustu.rzeczywiście zastanawiałam się czy nie zmienić na nagrodę ,ale zauwazyłam ,że to nie zawsze chodzi o dotkliwośc konsekwencji a o następstwo/jak nazwa wskazuje/ i chwilę zastanowienia pzred albo po.I trochę to po 4 dniach zaczyna trybić.A i łazienkę mam w idealnej czystości :lol:

AgaK

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 53


Rejestracja:
23-09-2005 12:45

Lokalizacja: Warszawa

Post 03-11-2005 16:37

Rysia pisze:AgaK napisalas- Np.za 400pkt.sa 3 hotwheelsy-.Co to sa "hotwheelsy"?


:wink: to są takie malutkie samochodziki typu Matchbox. Chłopaki w wieku wczesnoszkolnym szaleją na tym punkcie.
Agnieszka, mama ośmiolatka z ADHD

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 03-11-2005 18:52

W czasach mojej młodości to były po prostu żelaźniaki, albo resorowce :D

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 03-11-2005 19:33

Widze Golabku ze wrociles juz chyba do zdrowia wiec jak bysmy mogli dalej kontynuowac byla bym wdzieczna.Musialbys poczytac moje wczesniejsze posty.Pozdrawiam.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 03-11-2005 20:10

Wątek ten wydał mi się najwłaściwszy do wklejenia informacji z dzisiejszej Wyborczej.
Może rodzice z Warszawy i okolic skorzystają.
Przy okazji może to być argument dla tych, którzy do konsekwencji podchodzą sceptycznie.

Oto treść:
Grupa psychoedukacyjna dla rodziców
Aleksandra Rzążewska 03-11-2005 , ostatnia aktualizacja 03-11-2005 00:08
Spotykają się na Ochocie co tydzień i uczą, jak rozmawiać z dzieckiem, jak je nagradzać i jak karać, by to było skuteczne. Nie mogą sobie darować, że nie trafili tu wcześniej

Grupy psychoedukacyjne dla rodziców pojawiły się w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 9 siedem lat temu. Od tego czasu wciąż w sekretariacie tworzona jest lista rodziców oczekujących na wolne miejsce w grupie zwanej Szkołą dla Rodziców. Cały cykl zajęć trwa 10 tygodni, a w każdym tygodniu na ćwiczenia trzeba poświęcić 4 godziny. W trakcie zajęć nie są rozwiązywane problemy osobiste - psychologowie przekazują i trenują z rodzicami przede wszystkim umiejętności wychowawcze. O tym, co się dzieje w Szkole dla Rodziców opowiadają prowadzący grupę psychologowie - Anna Dyląg i Magda Brzezińska.



Aleksandra Rzążewska: Z jakimi problemami trafiają do was rodzice?

Anna Dyląg: Najczęściej skarżą się na nieposłuszeństwo dziecka, niewykonywanie poleceń, brak ochoty do nauki. Rodzice stwierdzają, że w takich sytuacjach reagują zbyt gwałtownie, zbyt emocjonalnie.



Czego mogą się tutaj nauczyć?

Magdalena Łabuś - Brzezińska: Zajęcia są podzielone na kilka bloków: uczestnicy uczą się tego, jakimi prawami rządzą się uczucia, w jaki sposób sobie z nimi radzić; jak nauczyć dziecko budować zdrowe granice, których inni nie mogą przekraczać; jak konstruktywnie karać dziecko; w jakich rolach występują ich dzieci. Ciekawy jest np. ostani blok. Rodzice w formie scenek odgrywają konkretne zdarzenia Wcielają się w narzucane dzieciom role: stają się gwiazdeczką, leniem, nieudacznikiem, maskotką albo kozłem ofiarnym. Dzięki temu odkrywają, jak bardzo takie role ograniczają ich dzieci.



Jak wyglądają zajęcia Szkoły dla Rodziców?

Magdalena Łabuś - Brzezińska: Zaczynamy od pewnych rytuałów: każdy np. opowiada, w jakim jest nastroju. Potem odgrywamy scenki, czasem spisujemy uwagi rodziców robiąc tzw. burzę mózgów. Dzięki temu wynotowaliśmy kiedyś na dużej tablicy sposoby karania dzieci. Rodzice najpierw się śmiali, potem było im przykro, potem smutno, a potem podjęli decyzję, że trzeba coś zrobić z nieskutecznym zazwyczaj systemem kar.



No właśnie, a co z tym można zrobić?

Anna Dyląg: Przede wszystkim każda rodzina powinna ustalić funkcjonujący w niej system norm, które należy przestrzegać i konsekwencji za ich złamanie. Jeśli w naszym domu jest zasada, że wszyscy wracają przed 22, to za jej złamanie trzeba ponieść ustalone konsekwencje (dotyczy to zarówno dzieci, jak również rodziców). Jeśli umawialiśmy się, że konsekwencją jest np. obcięcie kieszonkowego dziecka, to należy to po prostu zrobić. Dla rodziców duzym odkryciem, jest to, że konsekwentne postępowanie z ich strony jest dla dziecka karą. Po zakończeniu zajęć rodzice nastolatków mówia "fatalnie, że tu nie przyszedłem, gdy syn był mały". A ci, którzy wychowują maluchy mówią "szkoda, że tu nie trafiłem, gdy jeszcze nie mieliśmy dziecka".

Grupa psychoedukacyjna dla rodziców spotyka się w każdy czwartek o 15 w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej nr 9 przy ul. Radomskiej 13/21, tel. 822 28 87.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 03-11-2005 20:46

Ja mam nieciekawe spostrzeżenia co do Poradni przy Radomskiej, ale widocznie coś drgnęło. W pierwszej chwili w trakcie czytania pomyślałem o Uniwersytecie dla Rodziców przy Raszyńskiej, wygląda na to, że mogli stąd właśnie czerpać wzorce. Zresztą nieważne skąd. Ważne, że coś się dzieje w dobrym kierunku.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 03-11-2005 20:56

Rysia pisze:Widze Golabku ze wrociles juz chyba do zdrowia

Dzięki, już lepiej. To miłe, że pamiętasz o mnie. Ja nie odpuściłem swoich zobowiązań i na pewno coś napiszę w odpowiedzi na Twoje posty. Mam małe urwanie głowy a jutro jadę do Krakowa. Myślę, że na początku przyszłego tygodnia będziemy mogli znowu nawiązać dialog na forum. Na razie przeglądam zaległe wątki i jeśli coś piszę, to tylko wtedy, gdy nie muszę za dużo przy tym myśleć :wink: :lol:

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 04-11-2005 11:21

Ok dzieki Golabku i czekam :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 09-11-2005 19:24

Witaj ponownie Rysiu. Dopiero dzisiaj znalazłem czas, by zajrzeć na forum.
Olkit. Dzięki za pomoc. Dobre rady i sugestie, może uda nam się coś zdziałać wspólnie.

„Dotrzymywanie słowa”
Hmm... Jeśli chodzi o dorosłych, to, moim zdaniem nie powinni mieć z tym problemu (chyba, że mają ADHD). Natomiast dziecko, może po prostu o czymś zapomnieć i myślę, że lepsze byłoby wzmacnianie pozytywne np. pochwałą. Dorośli również mogą się wzmacniać pochwałami. Powiem więcej, takie pochwały nam też są bardzo potrzebne i pomagają wzmocnić i utrwalić związek. Od czasu, gdy zaczęliśmy z żoną chwalić się nawzajem, poprawiła się znacznie atmosfera w domu.

„Nie przeszkadzaj dziecku”
Jeśli szanujesz dziecko, nie będziesz mu przeszkadzać, jeśli Ci się to nie udaje, musisz zacząć nad sobą pracować. Z drugiej strony patrząc, to Ty jesteś rodzicem i masz prawo dziecku przeszkadzać, gdy uważasz, że należy to zrobić. Np. dziecko siedzi przy komputerze, a Ty widzisz bałagan w pokoju. Nie może mieć do Ciebie pretensji, że mu przeszkadzasz, bo (nowa zasada) najpierw obowiązek, później przyjemność. Dobrze jest ustalić godziny korzystania z komputera. Skoro Twój mąż pracuje przy komputerze, ma do niego bezwzględne pierwszeństwo. To można chyba łatwo dziecku wytłumaczyć, tatuś nie będzie mógł pracować, więc nie będzie pieniędzy na przyjemności.

„Nie palimy w pokoju dziecka”
Sorki, ale czegoś nie rozumiem, świadomie zagrażać zdrowiu dziecka??? Może, skoro jest to narzędzie pracy męża należałoby przenieść komputer do innego pomieszczenia. Tu nie może być mowy o konsekwencjach, tylko o świadomości rodzica.
Nie ustosunkuję się do tej zasady.

„Rozmawiamy spokojnie” lub „mówimy cicho”
Konsekwencją może być ignorowanie dziecka do czasu przeprosin plus wzmocnienie pozytywne, gdy w stresowej sytuacji opanuje się. Jeśli dorośli krzyczą, niech konsekwencje zaproponuje dziecko.
„22.00 w łóżku”
Ile minut opóźnienia, tyle wcześniej ma się znaleźć w łóżku następnego dnia.

„Sprzątamy po sobie”
Nie ustalałbym zasady, uważam, że lepsze jest przypominanie, plus wzmocnienie pozytywne. Polecenie plus przypomnienie: „talerz do zlewu, sprzątamy po sobie”. Po odniesieniu talerza krótka pochwała dla podkreślenia: „świetnie, talerz w zlewie”. Takie same pochwały, gdy bez przypomnienia odniesie talerz.

„Gra na kompie 1 godz.dziennie”
Nie ustalałbym zasady. Kupujemy minutnik (godzinnik?) i ustawiamy na godzinkę po włączeniu komputera. Swoją drogą kontrolujemy czas, bo na początku dziecko może próbować oszukiwać dodając jakieś minutki. Gdy komputer nadal jest włączony po określonym czasie, wyjmujemy wtyczkę z sieci. Jeśli dziecko nie jest mocno zaawansowane w poruszaniu się po systemie i oprogramowaniu, może się sprawdzić jakiś darmowy program z netu, wyłączający system po określonym czasie.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 09-11-2005 19:25

Jeszcze kilka spostrzeżeń. W oddzielnym poście, bo ten poprzedni jest trochę długawy i mógł niektórych zniechęcić do przeczytania w całości. O części już pisałem, ale warto powtórzyć.
Nie możemy pracować jedynie na zasadach. Co prawda to jedno z podstawowych narzędzi, ale pracować można z dwoma, lub trzema zasadami, a w wielu przypadkach (może nawet w większości) tylko z jedną.
Metoda zdartej płyty. Dziecko bez dysfunkcji zapamiętuje po kilkunastokrotnym powtórzeniu. Nasze dzieci po około 300 (trzystu). Musimy się po prostu uzbroić w cierpliwość. W przypadku sprzątania po sobie, przypominać możemy kilkukrotnie w ciągu dnia, więc efekt będzie szybki, trzy do pięciu miesięcy. W przypadku rzadszych zdarzeń… policzcie sobie sami.
Nie wolno nam mówić: „udało ci się odnieść talerz”, czy też: „dzisiaj odniosłeś talerz”, gdyż dajemy sygnał w ten sposób, że jest sierotą i nigdy nie pamięta, że ma coś zrobić, a dzisiaj wyjątkowo mu się udało.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 19-11-2005 16:56

Troche mnie tu nie bylo ale to dlatego ze staram sie pracowac nad soba i tym wszystkim[syn,zasady,maz].Bardzo ci dziekuje golabku za rady.Mamy juz ustalone zasady a takze mamy punkty.Teraz pomalu wdrazamy to w zycie.Ale najwieksza prace musze wlozyc w siebie poniewaz trzeba "Zaczac od siebie"Chodze na warsztaty dla rodzicow i pomalu zaczynam rozumiec jakie popelnialam/m bledy i ucze sie zeby ich bylo jak najmniej.Bede tu jeszcze zagladala ale chyba zadziej niz do tej pory.Pozdrawiam wszystkich i dziekuje tym ktorzy byli mi pomocni. :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 19-11-2005 18:54

Powodzenia Rysiu.

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 22-11-2005 22:54

Uff... przebrnęłam przez cały wątek i musze przyznać, że bardzo mi się podobają Wasze pomysły na konsekwencje (zwłaszcza kultowe już chyba szorowanie muszli klozetowej za przeklinanie ;-) )
Natomiast chciałabym zaprotestować przed wzmocnieniami, które sugerują dziecku, że jest kochane tylko wtedy, gdy odnosi sukcesy:
golombek pisze: - posprzątałeś pokój, świetnie, kocham Cię.


Pewna śp. pani psycholog, którą bardzo cenię, zresztą matka dziecka (dzisiaj młodzieńca) z adhd, zawsze powtarzała, żeby bezwzględnie podkreślać, że kochamy nasze dziecko. Nawet (a może włąsnie zwłaszcza wtedy?) gdy jest nieposłuszne, to krytykę jego zachowania należy poprzedzić wyznaniem miłości ("kocham cię ale nie będę tolerować takiego zachowania").

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 23-11-2005 05:29

Oczywiście, że powinnaś jak najczęściej przypominać dziecku, że je kochasz, ale bezwględnie masz je wzmacniać po wykonaniu każdej czynności. Bez tego całe oddziaływanie bierze w łeb, pochwała ma być natychmiastowa, tu i teraz.

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 23-11-2005 08:37

Golombek, nie zrozumiałeś mnie. Ja nie neguję wzmocnień. Sprzeciwiam się zapewnieniom o miłości jako element pochwały.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 23-11-2005 08:53

Aska pisze:Golombek, nie zrozumiałeś mnie. Ja nie neguję wzmocnień. Sprzeciwiam się zapewnieniom o miłości jako element pochwały.

Przyjrzyj się konstrukcji tej pochwały:
posprzątałeś pokój - stwierdzenie
świetnie - pochwała
kocham Cię - dodatek, którego powinniśmy bardzo często używać w każdej sytuacji, a nie tylko w momencie wykonania zadania.
Faktycznie, jeśli będziemy to mówić tylko w formie pochwały, przyniesie niechciane efekty, jeśli będziemy używać tego w różnych sytuacjach, nie będzie pochwałą, tylko stwierdzaniem faktu.
Abstrahując od powyższego, najczęściej tej ostatniej części zdania dziecko już nie usłyszy, bo radość z pochwały zatka mu uszy :D

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 24-11-2005 18:10

Jezeli karacie swojego dzieciaka nadruchliwego to nie szlabanem!!!
Zamiast po polu bedzie biegał po domu. W ten sposób kara będzie głownie dla was :?
Wiem ,bo mama po raz pierwszy w zyciu jakiejs konsekwencji w karaniu mojej siostry zazywa i to jest okropne!
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

basia78

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 118


Rejestracja:
04-11-2005 08:21

Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post 27-11-2005 11:53

Witam wszystkich!
Ja mam problem z moim synem taki że wprowadzając zasady np. O 19 mają bajkę od 19:30-20,00 kolacja Od 20:00 mają posprzątać swój pokój (syn i córka) do 20:45 potem maja kwadrans na umycie zębów i przebranie się w piżamę i o 21:00 ma być światło zgaszone i oni w łóżkach. Niestety mimo przypominania zawsze nie wyrabiają się w czasie i zapominają o czymś np. o myciu zębów. Ja bym np za to dała karę ale mąż jest innego zdania że kara nic nie pomoże i oboje dostają w dupę za niezmieszczenie się w czasie co ostatnio jest bardzo nasilone ponieważ mąż twierdzi że inaczej dziecka się nie wychowa dobrze. Nieraz próbowałam mu tłumaczyć że nie tędy droga i nie ma nic gorszego niż bicie dziecka. A wiele razy jak mówię do syna spokojnie to i posprząta pokój, odrobi sprawnie lekcje, i zrobi mi np. małe zakupy( bardzo lubi chodzić do sklepu np. po bułki) Dzieci mają syn(z ADHD 7 lat) i córka (bez ADHD ale trochę rozpuszczona 5 lat) Córka np jawnie okazuje niechęć tacie tzn jak tata chce ją przytulić to ona ucieka lub wyrywa mu się z objęć) a mnie to by chciała ustawić tak żebym spełniała wszystkie jej zachcianki ale ona nami nie będzie rządzić bo za kazde pyskowanie czy buntowanie się jest z miejsca kara ode mnie NP. brak słodyczy lub dobranocki czy dzień bez komputera) i czasami to skutkuje ale niekiedy wypróbowuje mnie czy się nie ugnę i nie zniosę jej kary ale grunt to nie dac się dziecku podejść.
Basia M
(Ja ADD,córka ADD,syn ADHD, mąż nie zdiadnozowany ale podejrzewam ADD(w sferze emocji)

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 27-11-2005 21:37

Ojej, to oni tak bałaganią, że potrzebują aż 45 minut na sprzątanie? :shock:
A może poskutkuje, jak im obiecasz, że jeśli posprzątają szybciej, to przeczytasz lub opowiesz im bajkę przed snem?
mama 7-latka, przyszłego wirusologa ;-)

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 28-11-2005 16:14

Bicie w dupe i przemoc fizyczna i psychiczna wobec dziecka jest niedopuszczalna.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 28-11-2005 16:27

a u mnie znowu problem......................
jak zwykle zadanie
ma być odrabiane po szkole-miał małe odstępstwo bo był na spotkaniu z Jurkiem Dudkiem
ale potam zaraz miało być odrobione
i co????ma nowę grę----więc zagra tylko raz(to ok 3 min)i zaraz będzie odrabiać
na to się nie zgodziłam--odrobi to zagra
no i zaczęło się---wrzaski,krzyki,rzucanie zabawkami od psa(bo to było pod ręką)
została mu plastyka.....mam mu pomóc-ale on nawet nie zaczął :?
cholera mnie bierze jak widzę,że on nawet nie zamierza zacząć tylko czeka na mnie :twisted:
ja mu zawsze chętnie pomogę ale muszę widzieć jakiś zapał z jego strony
więc dziś pewnie będzie cięęęęęęężki wieczór przede mną
aż się boję :shock:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 28-11-2005 17:49

ufffffffffffff
minęło bokiem
zadanie odrobił, w olastyce pomogłam i jest ok
ja piję kawkę a on gra w Fifę 2006
ta plastyka wychodzi mi bokiem :evil:
martin słusznie mówi,że kłócimy się co tydzień o zadanie z plastyki
wiecznie o to samo
mówi,że wszystko nam się układa-on się stara,punkty zarabia
tylko plastyka nawala
heeeeeeeeeeeh
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 28-11-2005 20:44

ha...u mnie telefon ze szkoły .....o 10....proszę przyjechać syn na wf szaleje, włazi na drabinki, biega, rzuca butami itp nie mozemy zapanować- ja poza miastem, cholera, pracuje, musze rzucać wszystko i zapierdzielać....Oczywiscie po rozmowie przeprasza, ze juz nie bedzie, ze nie wie czemu tak , ze mu przykro....Sala gimn. nr 1 jest upstrzona wszytskim czym się da...sali zmienić nie mozna...bo 2 zajęta....co robić ?? jaka kara?? co z tym wf , przeciez go nie zabiore w srodku lekcji.....

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 28-11-2005 21:56

Karina pisze:martin słusznie mówi,że kłócimy się co tydzień o zadanie z plastyki
wiecznie o to samo
mówi,że wszystko nam się układa-on się stara,punkty zarabia
tylko plastyka nawala


Karinko, a czy nie mogłabyś Martinowi odpuścić tej plastyki? Wiem, że to „niepedagogiczne” ale przecież nasze dzieci nie muszą umieć wszystkiego. Każdy z nas ma jakąś piętę achillesową, nasze dzieci również. Przecież możesz się z nim umówić, że jeśli on odkurzy czy zmyje naczynia, jednym słowem wykona za Ciebie jakiś Twój obowiązek, to Ty zrobisz za niego tę nieszczęsną plastykę?
Ja bardzo długo miałam problem z pisaniem wypracowań. Byłam dobra z matmy, plastyki, nawet z ortografii a prostego wypracowania nie umiałam sklecić. I moja ukochana mama przez całą podstawówkę pisała je za mnie. Raczej nie odbierałam tego na zasadzie „upiekło mi się”. Byłam wdzięczna mojej mamie za to. Dopiero w szkole średniej coś we mnie zatrybiło i zaczęłam samodzielnie pisać. Czasami udało mi się spłodzić takie wypracowanie, że nawet polonistka z uznaniem kiwała głową.
mama 7-latka, przyszłego wirusologa ;-)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 28-11-2005 22:22

daggy pisze:Sala gimn. nr 1 jest upstrzona wszytskim czym się da...sali zmienić nie mozna...bo 2 zajęta....co robić ?? jaka kara?? co z tym wf

Jaka kara? Za co? Za objaw choroby i nieudolność nauczyciela???
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot]

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.