Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Zasady, nagrody, konsekwencje i kary

Moderator: Moderatorzy

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 28-11-2005 22:45

Kurcze , ale tak być nie moze....nie wiem co im powiedziec w tym temacie...co zrobić....

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 28-11-2005 22:54

Aska pisze:Karinko, a czy nie mogłabyś Martinowi odpuścić tej plastyki? Wiem, że to „niepedagogiczne” ale przecież nasze dzieci nie muszą umieć wszystkiego.

I słusznie piszesz, nie każdy jest Michałem Aniołem. Co z tego, że mamy rozbujałą wyobrażnie, jeśli nie umiemy najprostszych rzeczy zrobić, a plastyka to totalny kanał. W pierwszej klasie podstawówki pani poleciła nam ulepić człowieka z plasteliny. Wiecie, co zrobiłem? Rozpłakałem się! A wiecie, dlaczego? Bo wyobraziłem sobie, że muszę wykonać idealną kopię człowieka ze wszystkimi detalami typu rzęsy, paznokcie, mięśnie... Zawsze w szkole miałem problem z takimi zadaniami. Ta wyobraźnia, która powinna być twórcza, była ogromnym hamulcem do robienia czegokolwiek, bo wiedziałem, że nie potrafię zrobic tego jak bym chciał (brak koordynacji oko-ręka i ... właśnie wyobraźnia). Masz rację Asia, nie wszystko musimy umieć zrobić i nie możemy na siłę wymagać od naszych dzieci uczenia się tego, co do życia w społeczeństwie wcale nie jest konieczne. Możemy, a nawet powinniśmy czasami ich wyręczyć w takich jak powyższe zadaniach. Teraz, jak coś tłumaczę dzieciom, biorę kartkę i ołówek.... a one patrzą z podziwem i mówią - tata, jak ty ładnie rysujesz - a kiedyś rysunek to był dla mnie koszmar. W zeszłym roku Kuba miał wykonać na matematykę wielościany. Wyobraźcie sobie dzieciaka, który pisze tak, że sam ma problemy z rozszyfrowaniem tego, co napisał (ja też tak mam), wykonującego z kartonu dwudziestościan foremny. To jest po prostu awykonalne. W szkole przeważnie nikogo nie interesują zdolności i predyspozycje dziecka. Jest program i tego nauczyciele się trzymają, oceniając wszystkich równo bez żadnych wyjątków. I w takich właśnie przypadkach musimy nasze dzieci wspierać i czasem nawet... odrobić po prostu za nie lekcje.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 28-11-2005 23:17

daggy pisze:Kurcze , ale tak być nie moze....nie wiem co im powiedziec w tym temacie...co zrobić....

Próbowałaś rozmawiać z nauczycielem W-F? Niech obserwuje młodego i reaguje. Gdy zauważy, że za bardzo się pobudził, niech mu da zadanie typu: uporządkowanie materaców, pozbieranie piłek, zrobienie porządku w magazynku. Może też odciągnąć go od gry zespołowej i pozwolić poćwiczyć indywidualnie np. na atlasie, podkreślając, że te ćwiczenia pozwolą mu być sprawniejszym, że nabierze siły i będzie miał taką sylwetkę, że wszystkie laski będą się za nim oglądały :D Dzieci nadpobudliwe często lepiej się czują w ćwiczeniach właśnie indywidualnych.
I jeszcze jedno. Musisz być bardziej asertywna. Nie możesz pozwolić na to, by co chwile wzywano Cie do szkoły. Ty jesteś tylko matką, w szkole są pedagodzy, których obowiązkiem jest radzenie sobie ze wszystkimi dziećmi bez wyjątku. Ale pamiętaj też, że w kontaktach ze szkołą, oni są tylko nauczycielami, a Ty jesteś MATKĄ, która chce z nimi współpracować dla dobra dziecka, i nie musi stawiać się na każde wezwanie.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 29-11-2005 12:09

hmmm........
przede wszystkim wyjaśniam,że to nie ja naciskam młodego na 5 i 6 z plastyki
przez 3 klasy miał idealne oceny i nie dostał wzorowego ucznie tylko dlatego ,że miał zachowanie gorsze
i widzę,że w tym roku się zawziął...chce mieć pasek na świadectwie-a żeby go mieć to musi mieć średnią conajmniej 4,75(więc 5 i 6)
więc to on chce malować na 5-ja twierdzę,że ma namalować tak jak umie i tyle------ale wtedy zarobi 3
tak samo z muzyką-żeby mieć 6 trzeba umieć grać na cymbałkach-zjeździłam chorzów,katowice i bytom żeby mu je kupić
i uważałam,że to nie za dobrze jak ja mu będę malować plastykę---nie będzie to jakaś jego hmmm.....nie wiem jak to nazwać?
może faktycznie coś za coś -ja mu będę malowała(tak na jego poziomie)ale on będzie musiał robić coś czego nie lubi...........np sprzątć pokój,ścielić łóżko,chować piżamkę pod poduszkę i nie rzucać rzeczami przy rozbieraniu tylko odnosić je pięknie do łazienki???
on w zasadzie nie ma żadnych obowiązków-więc to dobry pretekst :shock: :lol:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

basia78

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 118


Rejestracja:
04-11-2005 08:21

Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post 29-11-2005 13:12

Do Agatki:
O przemocy fizycznej i psychicznej nie ma mowy w tym przypadku, była mowa tylko o klapsie w dupę z powodu bezsilności że można dziecku sto razy powtarzać jedno i to samo a oni i tak nie posłuchają. A że mąż ma już przez to ADHD( moje i syna) nerwicę więc jest mu trudniej zapanować nad emocjami. poza tym nawet po rozmowie z psychologiem z PPPjeżeli dziecko wie,że jest kochane to wybaczy, jeżeli wie za co był ten klaps. Tym bardziej że większośc rodziców tak robi, bo rozmawiam z różnymi matkami i jak już nie wytrzymują ta dadzą klapsa,a klaps to jeszcze nie jest przemoc fizyczna.
Basia M
(Ja ADD,córka ADD,syn ADHD, mąż nie zdiadnozowany ale podejrzewam ADD(w sferze emocji)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 29-11-2005 13:32

Klaps jest przemocą fizyczną, jest naruszeniem nietykalności osobistej drugiego człowieka i jest, zgodnie z prawem przestępstwem.

basia78

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 118


Rejestracja:
04-11-2005 08:21

Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post 29-11-2005 13:36

Nie zgadzam się z tym ponieważ nawet psycholog szkolny powiedział że malemu klaps czasem w dupę nie zaszkodzi
Basia M
(Ja ADD,córka ADD,syn ADHD, mąż nie zdiadnozowany ale podejrzewam ADD(w sferze emocji)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-11-2005 13:37

Klaps bywa efektem niemocy lub samoobrony dorosłego, i jako działanie w afekcie nie powinno być karane.
Chyba, że dziecko potraktujemy jako osobę świadomą swoich czynów i wtedy powinniśmy je karać za znęcanie się psychiczne. Powinna byc równowaga praw i obowiązków. To wynika z konstytucyjnej równości.
Może zostawmy aspekt prawny. Bo uważam, że tu nie pasuje. I prowadzi do absurdów.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 29-11-2005 23:27

Niestety, bicie dziecka nic nie daje, jak czytam takie teksty, że ktoś bije w dupe male, 5 letnie dziecko to mi się słabo robi.I nie mam tu na myśli klapsa lekkiego, tylko codzienne bicie. To jakiś reżim czy co. Nerwica dorosłego nie usprawiedliwia bicia dziecka! Mozna się leczyć, a nawet trzeba!!!! To co później będzie, bicie 15 latka? A jak odda, to co wtedy? Sąd?
I nie ma się co zasłaniać psychologiem z PPP, ani pedagogiem szkolnym. Przemoc jest przemoc i tyle.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 30-11-2005 00:24

Czy można robić coś za dziecko?Coś za coś.
Wczoraj pomogam syniowi napisać plan"Zemsty"(za nic w świecie nie mógł przebrnąć przez tak pisany tekst),ale w zamian miał obrać ziemniaki na obiad.Przychodzę z pracy ,a On nie dość,że ziemniaki ugotował,to jeszcze sos zrobił!Naprawdę b.dobry!(pierwszy raz,pytając o przepis moją siostrę-telefonicznie).A "Ogniem i mieczem" przeczyta sam.
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

basia78

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 118


Rejestracja:
04-11-2005 08:21

Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post 30-11-2005 11:13

Ja jak byłam małym dzieckiem też dostawałam lanie np. za oceny lub bałagan w pokoju i mąż także i dzięki temu oboje wyszliśmy na ludzi, a np. mój brat któremu wszystko uchodziło na sucho i nawet w bardzo poważnych sprawach, nie radzi sobie teraz w życiu, bo zawsze mama mu wszystko załatwiała. A jak słyszę teraz te bezstersowe wychowanie to mnie coś trafia. Potem taki jeden z drugim potrafi zabić ,zgwałcić itp.. I to wszystko co dzieje sie teraz na świecie jest wynikiem bezstresowego wychowania i braku uwagi poświęconej dziecku. Skoro znają zasady a je negują i nie wywiązują się z nich to chyba musi być jakaś kara.Moje dzieci mi nie wejdą na głowę, bo póki co wiedzą że muszą nas szanować a nie traktować jak koleżankę, co próbują już poprzez podniesiony głos itp. Ja nie pozwolę sobie żeby dzieci nade mną panowały.
Basia M
(Ja ADD,córka ADD,syn ADHD, mąż nie zdiadnozowany ale podejrzewam ADD(w sferze emocji)

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 30-11-2005 11:20

A ja jak dostawałam lanie to niezależnie od tego czy słusznie, czy zasłużenie to później w dwójnasób robiłam to za co dostawałam, i nie zależy mi na tym, żeby moje dzieci tak robiły, czasem mam z nimi problemy, czasem mnie ponosi, ale wole chwile swojego odosobnienia, niż lanie, bo to, że gdy zrobią coś co nie jest zgodne z zasadami, to lepiej działa jak ja odejde od nich i powiem, żeby przyszli, jak przemyślą to co zrobili, niż lanie. Po takim odsunięciu się następują przeprosiny i przez jakis czas jest lepiej. I wcale mi dzieci nie wchodza na głowę. Tylko musza miec ustalone zasady i wiedzieć co im wolno, a czego nie. I żeby było śmieszniej te same zasady musza dotyczyć i nas rodziców. Bo wtedy dzieci widzą, że są przez nas szanowane i również obdarzają nas szacunkiem.
Ostatnio zmieniony 30-11-2005 11:29 przez Halina, łącznie zmieniany 1 raz
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 30-11-2005 11:23

Mylisz pojęcia Basia. Bezstresowe wychowanie to porażka i nikt takiego na tym forum nie poleca.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 30-11-2005 11:27

basiu, na temat bicia było już dużo w innym wątku.
A wychowywanie bez bicia nie musi być rozpuszczaniem dziecka. Ktoś, kto potrafi być konsekwentnym w tym co robi, doskonale wychowa pełnowartościowego człowieka bez przemocy. A gwałciciele i bandyci raczej wychodzą z domów, gdzie było wiele okaleczeń psychicznych i fizycznych.
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 30-11-2005 11:29

Jakoś do mnie nie trafia argument, że jak będziemy dzieciom dawali klapsy to nie wejdą nam na głowę. Ja też czasami nie wytrzymywałm i dawałam klapsy, do czasu aż poszłam na warsztaty, poczytałam parę książek i poznałam inne sposoby radzenia sobie z dziećmi. Zrozumiałam, że dziecko, na które podnosimy rękę, oddala się od nas, buntuje i tracimy z nim kontakt.
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

elzbieta

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 41


Rejestracja:
05-10-2005 08:42

Lokalizacja: zabrze

Post 30-11-2005 11:49

Trochę się może powtórze ale trudno - dziecko z ADHD nie jest agresywane samo w sobie; jednakże na skutek swoich zachowań doświadcza wielu zachowań agresywnych, a ponieważ jest nademocjonale będzie te zachowania "oddawać" x5. Osobiście sądzę że szkoła dostarcza naszym dzieciom tyle agresji że w domu powinniśmy się starać je wyciszać natomiast bite będzie znowu oddawać x5 i w ten sposób nakręca się spiralę z której trudno wybrnąć.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 30-11-2005 15:20

czemu od razu panowały??!!!
przecież to tak samo człowiek jak ty tylko mniejszy-więc ma prawo czasami wyjść z siebie i podnieść głos
ty nie podnosisz???
a bicia nic nie usprawiedliwia-moim zdaniem to okazanie przez dorosłego słabości-najłatwiej jest wlać-trudniej usiąść i wytłumaczyć
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 30-11-2005 23:45

Ja pamiętam z dziecinstwa , ze najbardziej mnie bolało jak mamie było przykro... jak ze mną nie miała ochoty rozmawiać itp. i widzę ze mój syn tak samo jak przegnie i widzi ze jest smutno , przykro i zle - to ze skóry wychodzi aby mnie pocieszyc.....

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 01-12-2005 09:24

Też nie raz nie wytrzymałam.I mój prowokator dostał,ale mimo ,że mam wrażenie ,że czasem tylko klaps skutkuje to jednak te klapsy były moja porażką.Nie dawałam ich na zimno jako kare tylko z niewytrzymania ,że tak powiem eufemistycznie.A pzry okazji nawiążę do tych nieszczęsnych lekcji i dorabiania ich za nasze aniołki .Uważam ,że to wina nauczycielek ,które np .zmuszają mnie do pisania a właściwie podrasowywania wypracowań mojego synka.Jego epistoły są niezwykle oryginalnie nieporadne ,ale można w nich dostrzec to coś.Tylko nauczycielce nie chce się dostrzegac skoro inni uczniowie przynoszą takie milusie tekściki.A Janek ktory ma poczucie ,że napisał cos dobrego dostaje 3 i przezywa straszliwe.Ale z drugiej strony to rasowanie tekstów do czego prowadzi???Strach mi nawet analizować.
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 01-12-2005 22:37

słuchajcie
u mnie cały dzień minął spokojnie-dopiero pół godziny temu młodemu zaczęło..............
on sobie teraz zagra na kompie,tylko przez chwilę
no myślałam,że mnie rozniesie
a poza tym zauważyłam,że zaczynają się u niego teksty typu:a co mi zrobisz jak zagram?,albo-co będzie jak zagram?
tak było teraz,mówię mu-nie wolno ci już grać,bo jest późno,poza tym grałeś już i starczy-a on siada do kompa i zaczyna się logować,pytając przy tym z bezczelnym uśmiechem:"a co będzie jak zagram?"
no...i przed oozananiem forum,odpowiedziałabym mu ,że dostanie tak w dupę,że przez tydzień nie siądzie(i mimo,że nigdy tak nie oberwał,myślę,że by pomogło)
a teraz?co miałam mu odpowiedzieć?
tłumaczyłam,że późno i ma się nie wygłupiać
ale gdy zauważyłam,że tata zaczyna się pienić-to dałam mu jutro szlaban na kompa i łóżko o 20,00
teraz leży obrażony i nawet nie chce żebym z nim leżała
ale wiem,że jutro będę miała SĄDNY dzień
to będzie mój sprawdziań konsekwencjii i stanowczości...................
nie mogę się ugiąć,,,,,,,,szlaban i tyle-a on niech się drze
to tyle.............byle do soboty :?
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 02-12-2005 00:31

Mnie też się zdażało z absolutnej bezsilności uderzyć moją starszą, ale od ponad dwu lat tego nie robię, bo zauważyłam, że miałam potem wyrzuty sumienia, szłam ją przepraszać itp a poza tym jak przekonać dziecko, które zachowuje się agresywnie, że agresja jest czymś złym jeśli mnie samej się czasami zdarza dać jej klapsa?

Napiszę jednak coś ze swoich doświadczeń jako dziecka: dostałam może trzy może cztery razy tak naprawdę porządnie (oj dawalam ja się we znaki staruszkom, dawałam) i zapamiętałam sobie dobrze tylko jeden raz kiedy jako nastolatka strasznie pyskowałam tacie (mamie pyskowałam tak samo zresztą, ale ona to oczywiście jakoś wytrzymywała i jeszcze się zamartwiała co ze mną zrobić) i jak tak się wydzierałam, dostałam od taty po prostu w twarz, nie będę oceniać czy to było dobre czy złe, wiem, że po prostu nie wytrzymał, ale wiecie co? Od tego czasu ZAWSZE wiedziałam w kontaktach z tatą kiedy zbliżam się do cienkiej czerwonej linii za którą nie wolno mi przejść i się wtedy zamykałam

Nie piszę tego jako argumentu za biciem, ale takie są fakty i już.

A tak jeśli się mogę trochę pochwalić, to stałam się osobą, która ma w stosunku do swoich pociech pokłady cierpliwości o które nie podejrzewałabym się w żadnych snach.

Jestem wyzywana, prawie opluwana, odwracam się na pięcie, wychodzę, czekam na przepraszam, lub choćby próbę porozumienia ze strony córy (nie wiem czy wasze dzieci też przepraszają was robiąc ni z tego ni z owego rzeczy, które wiedzą, że wy byście pochwalili) i ze spokojem powracamy do przerwanych zajęć. I tak w kółko.

Generalnie jest naprawdę coraz lepiej (i mnie i jej), ale zauważyłam, że ta moja cierpliwość odkłada mi się dosłownie w zesztywniałym karku i wyłazi deprechą i rozdrażnieniem na innych. :cry:

Karinko

Ja moją córę trzy razy uprzedzam, że jak czegoś nie zrobi (jej wybór!) to np jutro nie będzie oglądać telewizji, i na drugi dzień naprawdę baardzo się stara i nie dziwi, że nie może oglądać, nie próbuje włączać sama tv (choć uwierz mi wcześniej toczyłyśmy o to regularne bitwy z wyjmowaniem karty z dekodera włącznie.

A kiedy widzę, że cały dzień się stara i w szkole pewne sukcesy, to jej mówię: "dziś miałaś nie oglądać nic, ale ponieważ cały dzień byłaś naprawdę bardzo grzeczna możesz obejrzeć ulubiony program".

Uwierz, działa coraz lepiej, bo ona wreszcie wie gdzie jest granica, a ja się mniej szarpię z nią i ze sobą.

pzdr:)
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 02-12-2005 08:40

hmmm.................właśnie tego niewiem?bo jak mu tak powiem,to on będzie wiedział,że popyskuje a jutro będzie grzeczny i będzie ok
martin w szkole nie ma problemów
a ja jestem PRZEKONANA,że on dzisiaj będzie "chodził na rzęsach"żeby moć grać na kompie
cwaniak z tego mojego"kanapowca"
a wydrukowałam sobie posty Agatki i Golombka i wbijam sobie do głowy,że nie mogę ustąpić
spróbuję wymyślić jakiś plan na spędzenie dziesiejszego popołudnia :? może zagramy w karty............
a Cynthio---idziemy dzisiaj robić dzieci z moim pieskiem :wink:
pozdrawiam cieplutko
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

basia78

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 118


Rejestracja:
04-11-2005 08:21

Lokalizacja: Jastrzębie Zdrój

Post 02-12-2005 10:51

Dzięki za te wszystkie odpowiedzi postaram się jeszcze raz przeanalizować swoje postępowanie i spóbuję stosować wasze sposoby np. To wyjście z pokoju żeby ochłonąc i przyjśc porozmawiać z dziećmi jak już będę spokojna chociaż początki będą na pewno trudne. Ostatnio zaczęłam stosowac sposób z forum m.in dawanie punktów za zachowanie i raz na 2 tygodnie punkty będą sumowane i w zależności ile punktów nazbierają taka będzie nagroda. (za 100pkt -chrupki a za 500pkt zabawka do 15zł) No i wczoraj mnie zaskoczyło to że po raz pierwszy od dawna punktualnie znależli się w łóżkach i pokój był sprzątnięty, za co dostali po 10pkt. i oprócz tego są pochwaleni za to ,że udało im się zmieścić w czasie. Zobaczymy jak to poskutkuje na dłuższa metę. Napiszę po jakimś czasie czy jest zmiana w zachowaniu dzieci przy tych sposobach. trzymajcie za mnie kciuki żeby udało mi się wytrwać w stosowaniu tych metod i nie dawaniu klapsów.
Basia M
(Ja ADD,córka ADD,syn ADHD, mąż nie zdiadnozowany ale podejrzewam ADD(w sferze emocji)

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 02-12-2005 11:52

:OK: :D
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 05-12-2005 23:19

witajcie
tak,ja też konsekwentna......................
od powrotu ze szkoły mu się zbierało
był złośliwy ,zaczepny,niedobry
a na dodatek około 21 jak tata pracuje po powrocie z pracy i potrzebuje ciszy zaczął skakać ,krzyczeć
po kolejnej pomyłce mąż dostał cholery-młody dostał szlaban na jutro na kompa-i miał zapowiedziane,że ma być cicho
noooooo..............i teraz jest cicho.......tyle że nie śpi a siedzi na łóżku
i nie chce z nikim gadać
ciekawe.............przesiedzi tak całą noc???mieliście już taki przypadek???
no , a ja w drugim pokoju i też siedzę-bo niewiem co robić?
jak mam iść spać -jak młody nie śpi????
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 06-12-2005 05:16

I jak tam Karino fizjologia zwyciężyła? Mam nadzieję ,że pzrynajmniej Ty sie wyspałaś.Mój obudził się dziś o 4 i szukał prezentów od św Mikołaja.Przy okazji, mam i inny kłopot/oby jeden/i brak pomysłu.Jak ograniczyć zły wpływ Janka na siostrę.To zabrzmiało okropnie,ale tak jest.Te jego ordynarne odzywki,pzrekleństwa i zachowanie zaoowocują niebawem bo to ,że zakiełkowały w Jusi nie mam wątpliowści.Mimo ,że zdaje się czasami doroślejsza od swojego brata to pzrykładem dla niej jest ,że hej!!!!!!!Izolować czy co??????
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 06-12-2005 11:36

ja wytrzymałam do 0.30
potem poszłam mu powiedzieć dobranoc(bo on dalej SIEDZIAŁ :shock: )
po czym zapytałam czy ma jednak ochotę poleżeć ze mną przed spaniem
jego reakcją było wzruszenie ramion(co w tym przypadku było błaganiem----------MAMO!!!!!!!!!!połóż mnie spać,bez ujmy na moim honorze)
więc położyłam go,otuliłam kolderką,powiedziałam,że go kocham i ...w tym momencie już spał :wink:
booooshe.........to porażka ,chyba nie
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

kruffka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
26-11-2005 19:44

Lokalizacja: Warszawa

Post 06-12-2005 11:50

karino, jestes kochana mama

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 07-12-2005 00:32

Nie wiem Karino czy to porażka, ale wiem, że dopóki robimy co w naszej mocy, a może czasem więcej nie powinnyśmy mieć o to do siebie pretensji (chyba nie powinnyśmy, bo wielokrotnie zastanawiam się co robię źle, że kręcimy się w kólko z córą, że jak jest trochę lepiej to potem zawsze musi być trochę gorzej)

pzdr:)
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 28-12-2005 13:35

witajcie :lol:
dzisiaj mamy w domku ciężki dzień
od rana prosiłam młodego,żeby się ubrał i poszedł ze mną kupić nową parę butów na podwórku,bo wczoraj takową wykończył
proszę i proszę i tłumaczę,że za moment przyjdą koledzy i on nie wyjdzie bo w butach do szkoły go nie puszczę--on sobie dalej gra na kompie
więc odpuściłam ,mówię mu -idę na zakupy to ci jakieś kupię
przychodzę z zakupów a tu awantura......bo koledzy byli--a ja śmiałam nie zdążyć
buty brzydkie w pokoju sajgon a on ma wściekliznę
więc mu powiedziałam,że za takie zachowanie nie pójdzie wcale
.........i teraz żałuję ---bo pogoda suuuuper,śnieg leci
ooooooooo....właśnie dostałam liścik od młodego w którym pisze...że przemyślał wszystko,wie że zrobił źle,baaardzo przeprasza
i prosi o anulowanie kary...........
i co wy na to???????
wiem,wiem
brak konsekwencjii
hmmm......a kompromis????
wezmę psa i pójdę z nim na dwór a młody pójdzie z nami iweźmie sanki???
będzie bardzo źle????wielka moja(kolejna zresztą :cry: porażka)jak myślicie?
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 28-12-2005 22:20

Po pierwsze:
-zanim czegoś zabronisz policz do dziesięciu i zastanów się, jakie mogą wyniknąć z tego konsekwencje.
Po drugie:
-patrz punkt pierwszy :D
Oczywiście, że kompromis wchodzi tu w grę. Przecież zabroniłaś mu wyjścia samodzielnego. Gdy wychodzi z Tobą wyprowadzić psa, a tak przy okazji weźmie sanki, to przecież nie to samo, tym bardziej, że wyraził skruchę. To nie porażka, to Twój kolejny sukces. Przecież przemyślał, pokajał się, poprosił o przebaczenie. Wcześniej tego nie było o ile dobrze pamiętam. Twoje działania zaczynają owocować, tak trzymać :ithl:

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 29-12-2005 14:01

witaj golombeczkuuu
jak zwykle mnie uskrzydlasz [smilie=heart fill with love.gif]
ja już z góry jestem tak nastawiona,że to co robię i jak postępiję z młodym jest złe--że nie zauważam ,że jest lepiej;)
teraz tylko muszę pamiętać,że mam się chwalić za to
no i ..............nie osiadać na laurach
heeeehhhhh :wink:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 14-01-2006 22:52

mam pytanie
co wieczór kładę się z młodym do łóżka-potzrebujemy tego nawzajem
on się wycisza,szybciej zasypia ,poopowiada mi zapomniane rzeczy
jest to dla mnie cenne a młodemu(chyba)niezbędne
ale dzisiaj ,cały czas mi docinał-mówię mu uspokoj się,zaśnij-bo pójdę
on dalej
więc poszłam sprzątać-po chwili przyleciał i zaczął przepraszać i kajać się,że już nie będzie że bardzo,bardzo mu przykro -że mam do niego przyjść
i co???KONSEKWENCJA(chociaż wiedziałam czym to się skończy i widziałam jak bardzo on potzrebuje tego leżenia ze mną)-nie przyjdę
no i zaczęło się ....a skończyło się na tym,że dostał w kark za paskudne odzywki
i leży obrażony w pokoju.....a mnie się serce kroi i wyrywa do niego
ale byłam KONSEKWENTNA --tak? :cry:
zrobiłam dobrze :cry:
wolałabym iśc ,przytulić go ,zapewnić ,że jest dobrze.......heeeeeh
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 15-01-2006 09:27

Konsekwencja - tak, ale nie w taki sposób. Konsekwencją powinno być odebranie dziecku Twojej uwagi a nie wzmocnienie jego zachowań negatywnych. Gdy przyszedł Cię przeprosić powinnaś spokojnie powiedzieć, że bardzo go kochasz, ale jest Ci przykro z powodu jego zachowania i nie masz ochoty z nim leżeć i że jest to konsekwencja jego postępowania. Jakiekolwiek próby nacisku, wymuszenia z jego strony powinny być ignorowane. Dziecko nie jest partnerem do dyskusji, nie powinniśmy się zniżać do jego poziomu. Ty w domu ustalasz zasady a on ma ich przestrzegać.
"skończyło się na tym,że dostał w kark za paskudne odzywki"
Dałaś mu w tym momencie uwagę, o którą zabiegał, ale w momencie niechcianych zachowań, więc dałaś mu wzmocnienie negatywne.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 15-01-2006 11:47

zgadza się gołombek 8) Tak sobie myśle, że jednak dla Kariny łatwiej byłoby się jakoś ogarnąć w realu, bo mam wrażenie, że tupta w miejscu. Karinko, nie wybierasz się na jakąs grupę wsparcia?
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 15-01-2006 11:59

Na pewno sensowna grupa dużo by dała Karinie. W bezpośredniej rozmowie łatwiej zrozumieć o co biega i dowiedzieć się co robić dalej. Z drugiej strony widzę też, że powoli poprawiają się jej stosunki z Martinem. Trudno zmienić sposób myslenia i wyzbyć się wieloletnich nawyków w postępowaniu z dzieckiem. Karina tupta, ale powoli posuwa się do przodu :wink:

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 15-01-2006 12:09

ok, to moja niecierpliwośc i impulsywność gołombek :wink:
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 15-01-2006 13:17

tuptając posuwam się powoli do przodu.......jest lepiej(tfu,tfu-nie zapeszam)
zasnął beze mnie ze swoim misiem
obudził się z pytaniem na istach-już nie jesteś na mnie zła???przytul mnie
heeeeeh...............
aaaaa i masz jeszce jedno pytanie.........
młody swoje punkty z punktowęża aż do końca roku 2005 oddał nam(zamieniając na kasę)i dołożył się do swojego prezentu na gwiazdkę
a na początku stycznie stwierdził,że na razie próbuje być grzeczny,bo tak trzeba i chce........a nie za punkty--i na chwilę obecną zawiesiliśmy punktowęża
źle??sama niewiem jak mam to rozumieć???jako jego dobrą wolę i zmianę?czy znudzenie liczeniem punktów?
:wink: :?
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 15-01-2006 20:16

Przekalkulował. Doszedł do wniosku, że lepiej być grzecznym i nie zadzierać z Tobą, bo źle się to zazwyczaj kończy :D .
To nie pięciolatek. Ma swoje latka, przemyslenia i doświadczenia. Jemu tak samo jak i Tobie atmosfera napięcia, poddenerwowania i kłótnie na pewno życia nie umilały. Na pewno widział w Tobie wroga, który robi wszystko, by zniszczyć jego osobowość. Gdy Ty się zmieniłaś, on także. Odzyskaliście się nawzajem i przestaliście się nakręcać. Przy ustalonych zasadach czuje się dużo bezpieczniej i w końcu uzyskał Twoją uwagę nie tylko wtedy, gdy "świruje" ale wtedy, gdy tego potrzebuje. To jeszcze jeden dowód na to, że tuptasz we właściwym kierunku :wink:

kbaling

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 28


Rejestracja:
23-08-2005 12:04

Lokalizacja: warszawa

Post 07-02-2006 08:24

A ja chciałabym sie pochwalic i podziekować !!!! Dopracowalismy w najdrobniejszych szczegółach system zasad, konsekwencji ich nieprzestrzegania i TO DZIAŁA!!!!!!!!! :D Od 5 dni stosujemy, Misiek zmienił się z dnia na dzień!! Sam pilnuje punktów, pyta ile do nagrody, czeka cierpliwie (sic!), słowem anioł nie dziecko... Włączyliśmy w to panią wychowawczynię, która stawia mu ogólną ocenę za pracę na lekcji do dzienniczka, jak tylko po niego przychodzę to natychmiast wyciąga dzienniczek i się chwali a ja się rozpływam... Oby tak zostało, chociaż w połowie tak dobrze, jak jest ! Dziękuję bo to dzięki Wam udało nam się osiągnąć sukces i dotarło do nas, że nie jesteśmy sami :!:
Pozdrawiam
Kamila-podobno z ADHD i mama 9-latka z ADHD, mężuś oraz 2 koty bez ADHD ;)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 07-02-2006 08:34

Wspaniale. Cieszymy się razem z Tobą, tak trzymać :ithl:

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 19-02-2006 15:56

Coś o wychowaniu i karach.
http://zabawy.adhd.org.pl/dziennik.pps

Aldonka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
24-09-2005 16:29

Lokalizacja: Katowice

Post 19-02-2006 16:13

dzięki gołombek za system kar i nagród .Historyjka super ,mój syn prawie płakał ze śmiechu !

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 27-03-2006 23:40

ja też nie potrafię, jak mam być konsekwentna wobec synka skoro sama mam problem np. ze zrobieniem czegoś do końca itp. ? a w dodatku on już doskonale mnie wyczuwa moje słabostki są jego siłą! konsekwencja - moja zmora!!! :(
pozdrawiam
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 28-03-2006 11:25

Gosiu ja też myślałam, że konsekwencja jest absolutną abstrakcją w moim przypadku. Uwierz nie zaczęłam być jakaś super konsekwentna, ale zaczęłam postępować systematycznie.

Natalka wie od dawna co mniej więcej jest dozwolone a co zakazane, zaczęłam po prostu w pewnym momencie mówić, że jeśli się nie uspokoi to nastąpi jakaś konkretna nieprzyjemność, powtarzałam to 3-4 razy a potem mówiłam, no przykro mi już sobie tę jedną konsekwencję zapewniłaś, możesz szaleć dalej, będą następne i ona szalała albo się uspokajała, ale niezależnie od tego co zrobiła i czy przepraszała zapowiedziana konsekwencja następowała.

Serducho mi krwawiło bardziej niż jej kiedy w słodki dzień kupowałam batona jej siostrze a jej nie, ale uwierz, wystarczyło tylko kilka takich zdarzeń i Natalka wykonuje polecenia.

Najważniejsze to wyczuć co jest dla dziecka ważne, jaka przyjemność i kilka razy konsekwentnie go tej przyjemności pozbawić.

Nie można tez przecenić chwalenia, za najdrobniejsze rzeczy, zobaczysz będzie rósł w oczach.

Trzymaj się!
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 30-03-2006 15:45

witajcie dawno juz nie pisałam,ale czytałam na bieżąco :wink:
bałam się nawet pisaniem zapeszać-bo wydawało mi się ,że jest dobrze
:?
ale powoli zaczęło do mnie dochodzić,że nie jest dobrzę :shock:
tzn,jest ok--o ile młody gra lub wie ze może grać w Tibię(gra komputerowa)
tzn---robi wszytko co do niego należy:odrabia zadania,zakupki,posprząta,dobrze się uczy---ale................tylko po to,żeby mieć święty i spokój i żeby móc grać w Tibię :shock: :shock:
woli więc wszystko bez protestu zrobić ,żeby nie mieć przez przypadek sztuby :?
najlepiej żeby rozmoawiać z nim tylko o grze
żeby to zrozumieć ,też zaczęłam grać w tą grę-jest suuper-ale ................ja znam granice-boję się ,że młoody nie :( tzn,młody już się w zasadzie wyrywa na podwórku grać w piłkę-tylko pogoda nie ta(więc chyba uzależnony nie jest)
ale dzisiaj za brzydki ton wobec mnie dałam mu szlaban-godz bez Tibii i zaczęło się...................
teraz spokojniejszy jeszcze 15 minut kary
a wiecie czego się baaaaaaaaaaaaaardzo wstydzę?? :oops: :oops: :oops:
jestem na rencie bo mam chore plecy,więc zamiast dać mu klapsa w tyłek(musiałabym się pewnie z nim poszarpać)kopnęłam go w tyłek :cry: :cry: :cry: i teraz mi wstyd jak cholera
boooooooooooooooshe---gdybym wiedzę miała tą co teraz chyba na dziceko bym suię nie zdecydowła wcale :cry: nie nadaję się
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 30-03-2006 19:23

Karinka, weź tu nie pisz, że się nie nadajesz! Nadajesz się i to jeszcze jak! Każdemu sie może zdarzyć puszczenie nerwów. :roll:
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

Bacha

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 36


Rejestracja:
23-03-2006 21:03

Lokalizacja: Rzeszów

Post 30-03-2006 20:06

To jest nas więcej,które myślą,że się nie nadają! Ale ONE są i trzeba zobić wszystko, aby poukładać to,co jest niepoukładane.A że nie jest latwo....cóż, a kto powiedział,że ma być łatwo?Ty mówisz o dziecku; ja mam troje i co? Potrójna odpowiedzialność x 2, bo wychowuję je sama.tak,że nos do góry, dasz radę! Trzymam kciuki i mam nadzieję,że za mnie też ktoś trzyma,pozdrawiam.

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 30-03-2006 21:22

dzięki za wsparcie nie wiem jak to zrobie ale usiądę i coś stworzę bo długo tak nie ujedziemy dobrze, że mam chociaż jakieś przykłady będzie mi łatwiej
pozdrawiam
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 30-03-2006 21:28

witam jak mozecie napiszcie mi na czym polega terapia behawioralna bede wdzieczna pozdrowionka
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.