Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Punktowąż i inne systemy motywacyjne

Moderator: Moderatorzy

Pysia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 86


Rejestracja:
25-06-2009 12:03

Lokalizacja: Iława

Post 14-09-2009 14:08

dreptak pisze:Znam kilka powodów, dla których tak się może dziać
1. "porażenie przytabliczne nagminne" - delikwent wyrwany do tablicy zapomina języka w gębie.
2. chęć zwrócenia na siebie uwagi za wszelką cenę. Nie odpowiadając wywołał zdumienie otoczenia.
3. Ja też czasem słowa nie potrafię sobie przypomnieć, co mnie tak irytuje, że gubię wątek.





Najbardziej mi pasuje trzeci powód.Czesto w domu muszę mu podpowiadać słowa ,albo inaczej formułować pytania .Jak powinnam go przygotować zeby nie dostał kolejnej "jedynki"?
Mama 3 synów

enchanted

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 463


Rejestracja:
29-05-2009 14:09

Lokalizacja: okolice Wawy

Post 14-09-2009 14:59

Pysia pisze:Punktowąz u mateusza przynosi efekty.Z nauką jest o wiele lepiej nie musze go zmuszać do nauki, stał się bardziej samodzielny.Troche martwi mnie pani psycholog stwierdziła że mateusz ma wiekszy iloraz inteligencji niż go reprezentuje , np. ostatnio na angielskim dostał 1 za to że nie umiał liczyc po angielsku do 20, a po przyjsciu do domu normalnie zaczął liczyć, tak samo było na sprawdzianie z srodowiska umiał określać kierunki świata a na sprawdzianie nie napisał.

U nas z Miśkiem było to samo. W domu wszystko umiał a sprawdzian napisał na ledwo ledwo. O mało co nie zaliczył. Na szczęście pani reedekutar potwierdziła moją wersję, że on to umie i sprawdzian powtórzono. Okazało się, że kiedy zatnie się na jakim pytaniu zaczyna się denerwować i już dalej nie robi. Albo zaczyna odlatywać i orientuje się na chwilę przed końcem, że trzeba oddać kartkę. Prosiłam panią, żeby zerknęła do niego czy na pewno robi ćwiczenia a nie rysuje dinozaury i jeśli zobaczy że się zaciął, żeby mu kazała ominąć i robić inne. Pomogło. Chociaż nadal jak np. uczy się czegoś a potem ma trochę inaczej sformułowane pytanie to wpada w panikę, bo nie wie, że zna odpowiedź. Naprowadzony ( np. "no przecież się wczoraj tego uczyłeś") jest bardzo zdziwiony, że to o to chodziło (" Ojej to takie proste było a ja myślałem że to coś innego")

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13299


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-09-2009 15:19

Tak. Mój synalek tez nie umiał zostawić zadania, z którym sobie nie radził i nie zdążał zrobić innych, które były proste.
Dopiero jak wyrósł to mu przeszło. Jedyna rada - nauczyciel musi popychać palcem delikwenta.

Pysia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 86


Rejestracja:
25-06-2009 12:03

Lokalizacja: Iława

Post 15-09-2009 12:37

Dzieki za rady
Powiedzcie co mam zrobic w takim przypadku.Mateusz ogólnie nie ma problemu z czytaniem np wiadomosci o piłce noznej zapamietuje w mig, gorzej sytuacja wygląda jak ma czytać lekturę czytamy po jednym rozdziale i póżniej mi opowiada i jak on twierdzi wiele informacji mu wylatuje. Moze powinnam razem z nim czyac tą książke już sama nie mam pojęcia co mam zrobić
Mama 3 synów

BasikM

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1384


Rejestracja:
13-11-2008 18:20

Post 15-09-2009 23:30

Pysia pisze:Dzieki za rady
Powiedzcie co mam zrobic w takim przypadku.Mateusz ogólnie nie ma problemu z czytaniem np wiadomosci o piłce noznej zapamietuje w mig, gorzej sytuacja wygląda jak ma czytać lekturę czytamy po jednym rozdziale i póżniej mi opowiada i jak on twierdzi wiele informacji mu wylatuje. Moze powinnam razem z nim czyac tą książke już sama nie mam pojęcia co mam zrobić

Pysiu to całkiem naturalne, że jeśli coś Mateusza słabo interesuje, to bardzo łatwo ucieka z głowy, a jeśli danym tematem jest zainteresowany to pamięta znacznie lepiej. Tak ma chyba każdy człowiek :?
Ja też tak mam i większość osób, które dobrze znam też tak mają.
Warto zwrócić uwagę kiedy lepiej zapamiętuje. Czy przy głośnym czytaniu czy też może przy cichym.
To u różnych osób jest bardzo istotne.
Moje dziecko, które miało dysleksję gdy czytało głośno to nie dość, że dukało to jeszcze nie rozumiało z tego co czyta absolutnie nic. Czytając w myślach czytał ze zrozumieniem.
Oczywiście tematyka lektur też była bardzo istotna.
Sienkiewicza nie trawił, a Conrada czytał chętnie. Hemingwaya uwielbiał :roll:
Jeśli już koniecznie musi zapamiętać coś co go nie interesuje, to spróbuj zastosować metodę skojarzeniową ( tzw. metoda wieszaków).
Gdy skojarzy z czymś co go interesuje to zapamięta znacznie łatwiej i będzie to trwale zapamiętane.
Dla procesu zapamiętywania bardzo istotne jest czy jest wzrokowcem czy też może słuchowcem, a może jeszcze inne zmysły są dla niego najistotniejsze. Je trzeba wykorzystywać w procesie uczenia się lub czytania.
Słuchowiec lepiej zapamięta lekturę jeśli będziesz mu ją czytać na głos.
Wzrokowiec zapamięta tylko wówczas gdy sam coś przeczyta (zobaczy).
Jeszcze inny najlepiej zapamiętuje jeśli po czytaniu omówi problem własnymi słowami. :)
Miałam koleżankę, która uczyła się śpiewając dane fragmenty do zapamiętania. Do dziś pamiętam pasma Sudetów wyśpiewane na melodię "Pieśni o małym rycerzu" z filmu "Pan Wołodyjowski" :D
Mam siostrę i siostrzeńców z ADHD

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 16-09-2009 08:03

Pysia pisze:Powiedzcie co mam zrobić w takim przypadku.Mateusz ogólnie nie ma problemu z czytaniem np wiadomości o piłce nożnej zapamiętuje w mig, gorzej sytuacja wygląda jak ma czytać lekturę czytamy po jednym rozdziale i póżniej mi opowiada i jak on twierdzi wiele informacji mu wylatuje. Może powinnam razem z nim czytac tą książkę już sama nie mam pojęcia co mam zrobić

Pysiu a próbowałaś z dyktafonem? Jak masz dyktafon, magnetofon, albo po prostu mikrofon do komputera - niech nagrywa się, kiedy czyta.
Żeby się nie myliło i łatwo było trafić na ważny fragment, to każdy rozdział zapisywać oddzielnie.
Jak zapomni- to sobie puści nagranie i nie będzie musiał czytać ponownie. Jest dużo bezpłatnych programów komputerowych do nagrywania dźwięku . Najzwyklejszy mikrofon kupisz za jakieś 15 zł.

Pysia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 86


Rejestracja:
25-06-2009 12:03

Lokalizacja: Iława

Post 17-09-2009 14:52

Mateusz jest wzrokowcem ,podobnie tak jak ja ,szybko zapamietuje jeżeli czyta sam ostatnio piosenki uczył się 15 min. W chwili obecnej czytamy " O psie , który jezdził koleją'.Rozdziały są krótkie około strony i sama nie wiem jak go mobilizować obiecałam mu że jak przeczyta i opowie to pojdziemy na pizze ale tak niechętnie do tego podchodzi.
Mama 3 synów

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 17-09-2009 15:43

Pysia pisze:Najbardziej mi pasuje trzeci powód.Czesto w domu muszę mu podpowiadać słowa ,albo inaczej formułować pytania .Jak powinnam go przygotować zeby nie dostał kolejnej "jedynki"?
Na "psychologii nauczania" dowiedziałam się, że problem z przypominaniem sobie w czasie odpytywania można zmniejszyć, jeśli zbliży się warunki uczenia się z warunkami odpytywania. Na przykład uczyć się z grupką przyjaciół z klasy, którzy będą w klasie w czasie odpytywania, albo trzymać w ręku jakiś gadżet, który będzie można trzymać również przy odpytywaniu. Można uczyć się w podobnym ubraniu, w jakim się będzie zdawać, przyjmować taką samą pozycję (stać lub siedzieć) itp.

Metoda skojarzeń, o których mówiła Basia jest bardzo dobra, też bardzo może pomóc, chociaż nie muszą to być skojarzenia interesujące. Wystarczy, żeby były zaskakujące, zabawne, nietypowe i najlepiej w ruchu. Jeśli wywoła jakieś uczucia w czasie wymyślania (śmiech, obrzydzenie, zdumienie), to jest niemal pewne, że zostanie błyskawicznie zapamiętane ;) .

Wzrokowiec najlepiej zapamięta sporządzone przez siebie mapy myśli, wykresy, tabelki itp. Przy lekturze niewiele to pomoże, ale może taki jakby wykres z najważniejszymi wydarzeniami (najlepiej w postaci rysunków) byłby możliwy do sporządzenia?

EDIT
Nasze - nadruchliwe - dzieci są często kinestetykami, to znaczy najlepiej uczą się w ruchu. Spróbuj przeczytać mu na głos stronę w czasie, gdy "szaleje" - skacze, biega w kółko, robi przewroty... Potem sprawdź, ile zapamiętał. Nie mówię, żebyś mu wszystkie lektury czytała, ale warto, żebyś to sprawdziła, bo wiedząc, jak się uczy łatwiej dziecku podsunąć dobre pomysły.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

BasikM

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1384


Rejestracja:
13-11-2008 18:20

Post 17-09-2009 17:27

Dosia pisze:Wzrokowiec najlepiej zapamięta sporządzone przez siebie mapy myśli, wykresy, tabelki itp. Przy lekturze niewiele to pomoże, ale może taki jakby wykres z najważniejszymi wydarzeniami (najlepiej w postaci rysunków) byłby możliwy do sporządzenia?

Tu Dosiu nieco się mylisz. Jeśli się jest typowym wzrokowcem należy czytać lekturę samodzielnie. :D
Skąd o tym jestem przekonana :?:
Otóż ja jestem typowym wzrokowcem. Wszystko zawsze musiałam zobaczyć aby zrozumieć i się nauczyć.
Mam dość bogatą kolekcję audiobooków głównie po to aby słuchać książek, które uwielbiam także wtedy gdy nie mam czasu usiąść i poczytać.
Z samozaparciem godnym lepszej sprawy odsłuchuję książkę kilkukrotnie aby zrozumieć treść a i tak po tygodniu nie wiem o czym był słuchany przed tygodniem audiobook. :lol:
Słucham nadal, bo może chociaż trochę rozwinę moją pamięć słuchową ;) :roll: Nadal mam nadzieję. :lol:
Mam siostrę i siostrzeńców z ADHD

adamino

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 675


Rejestracja:
05-10-2007 22:20

Post 17-09-2009 17:47

Też jestem typowym wzrokowcem, który się uczył poprzez: samodzielne czytanie, przepisywanie najważniejszych fragmentów tekstu, zaznaczanie zakreślaczem. Nawet pisanie ściąg (tego pewnie nie pochwalicie) było pewną formą uczenia się.
Zawsze lubiłam się uczyć sama, a wszelkie formy grupowe raczej w tej nauce nie pomagały.
Mama 9-letniego Adama z ADHD.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 17-09-2009 18:58

Basia, wszystko się zgadza, tylko nie wiem, gdzie widzisz sprzeczność naszych poglądów? Nie napisałam, że przed sporządzeniem wykresu czy mapy myśli dziecko ma książkę wysłuchać, może ją sobie przeczytać osobiście :D .

O wysłuchaniu mówiłam raczej w formie eksperymentu - żeby sprawdzić, czy dziecko nie przejawia też skłonności uczenia się w ruchu ;) .

Ja też jestem wzrokowcem, podobnie jak Zamber. Marcin znowu jest typowym kinestetykiem.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

BasikM

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1384


Rejestracja:
13-11-2008 18:20

Post 17-09-2009 19:19

Dosia pisze: Przy lekturze niewiele to pomoże,

Tu jest sprzeczność.
Samo widzenie słów napisanych bardzo pomaga w uczeniu.
Tak jak napisała Adamino ja również uczyłam się pisząc ściągi.
Jeśli wzrokowcowi czytać książkę to na bank niewiele z niej będzie wiedział.
Żeby wzrokowiec lepiej zapamiętał leturę bardzo wskazane jest aby osobiście na kartce ją sobie opracował tzn. wypisał ważne fakty, o których powinien pamiętać.
Napisałaś, że niewiele pomoże, a moim zdaniem bardzo pomoże. I to właśnie ta sprzeczność lub niezrozumienie jak wolisz :D
Mam siostrę i siostrzeńców z ADHD

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 17-09-2009 19:21

Można połączyć kilka rzeczy naraz. Puścić audiobooka i śledzić czytaną treść w książce. Mamy słuchowo- wzrokowe zapamiętywanie.

Pysia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 86


Rejestracja:
25-06-2009 12:03

Lokalizacja: Iława

Post 19-09-2009 16:28

Dziekuje bardzo za rady napewno je wypróbuje .Teraz zaczynamy czytać już "Awanture o basie". Bedzie ją czytał krótkimi fragmentami i zapsywał podpunktami na koniec jak ją przeczyta to spróbuje mu pusic film jeszcze może jakos go to zachęci. Dosiu twoj pomysł z rysowaniem jest bardzo dobry i chetnie bym go zastosowała ale mateusz ma problem z motoryka i nie lubi rysować.
Mama 3 synów

kaskada

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 70


Rejestracja:
05-01-2012 13:11

Dzieci: syn 8 lat adhd /ZA? , syn 6 nadmiar energii:)

Post 03-03-2012 09:52

Witam:)
Chciałabym zrobić punktowęża dla mojego 5-latka. Głównym problemem jest koncentracja i brak skupienia. W zasadzie na każdej aktywności, poza oczywiście taką,która go interesuje. Chcemy pracować więc nad koncentracją ogólnie mówiąc. Oczywiście organizujemy różne gry w domu- np kolorowe kulki, memo, nazywanie, rysujemy itp To wszystko jest zabawa. Chciałabym go jednak powoli przyzwyczajać do codziennych ćwiczeń domowych. Ja wiem , że to za wcześnie ale jak czytam o horrorach z odrabianiem lekcji to wydaje mi się, że dobrze już wcześniej powolutku wdrażać w taki system, że po południu trzeba usiąść i zrobić jakieś zadanie, nawet jak się nie ma ochoty. Np rysowanie, szlaczki , wycinanie itp
Wojtek nie słucha też bajek ze zrozumieniem. Rozprasza się po jakiś 20 sekundach. zaczyna podskakiwać, podśpiewywać, mówić do siebie. Potem się na chwilę włączy, po chwili znowu wyłączy i tak na okrągło. Dla mnie to nie problem. Ale musi jakoś funkcjonować w przedszkolu i szkole , wysłuchać do końca tego co się do niego mówi, Nad też chciałabym jakoś pracować .Żeby potem , w szkole, nie było jazdy, tylko w miarę gładkie przejście. No i tutaj mam pytanko.
Jak sformuować zasady do punktowęża do tych dwóch ćwiczeń:
1/ chodzi o ćwiczenia różnego rodzaju- rysowanie , wycinanie itp tego co ja zadam
2/ słuchanie bajek ze zrozumieniem

myślałam,że tak:
1/ robię zadania , które zadana mama/tata przez 10 minut bez marudzenia
2/ słucham bajki przez 5/10 minut ze zrozumieniem.

co myślicie?, pomóżcie.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 03-03-2012 15:41

mam jedno pytanie czy bajki Ty czytasz, czy słucha jakichś nagrań?
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

kaskada

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 70


Rejestracja:
05-01-2012 13:11

Dzieci: syn 8 lat adhd /ZA? , syn 6 nadmiar energii:)

Post 03-03-2012 16:51

Halina:różnie, staram się co wieczór chłopakom coś przeczytać. jakiś czas temu kupiliśmy bajki-grajki,te stare polskiego radia, różne i też puszczamy.Był okres ,że puszczaliśmy tylko bajki-grajki, wcześniej tylko czytanie. Teraz czytam bajkę a potem puszczam jedną bajkę grajkę

julia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
22-02-2008 20:35

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: Młody prawie 10 lat (ADHD), Młodszy 7 lat, Najmłodszy 5 lata

Post 03-03-2012 17:01

kaskada
ale jak chcesz zweryfikować to zrozumienie bajki? Dla mnie ta reguła jest taka niejasna dla dziecka. Bo może powiedzieć, że zrozumiał. Określ co ma robić podczas słuchania np. Słucham bajki siedząc cicho (?) na dywanie/krześle przez 10 minut. Potem opowiadam o czym była bajka / odpowiadam na pytania dotyczące usłyszanej bajki.

A drugie - wydaje mi się, że to siadanie do zadania bez marudzenia jest celem, który chcesz osiągnąć. Nie opisywałabym więc tego "bez marudzenia". A jak mu się zdarzy marudzić, ale usiądzie i zrobi zadanie? To wtedy jest punkt zrealizowany czy nie? ;)

kaskada

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 70


Rejestracja:
05-01-2012 13:11

Dzieci: syn 8 lat adhd /ZA? , syn 6 nadmiar energii:)

Post 03-03-2012 17:11

julia pisze:kaskada
ale jak chcesz zweryfikować to zrozumienie bajki? Dla mnie ta reguła jest taka niejasna dla dziecka. Bo może powiedzieć, że zrozumiał. Określ co ma robić podczas słuchania np. Słucham bajki siedząc cicho (?) na dywanie/krześle przez 10 minut. Potem opowiadam o czym była bajka / odpowiadam na pytania dotyczące usłyszanej bajki.

A drugie - wydaje mi się, że to siadanie do zadania bez marudzenia jest celem, który chcesz osiągnąć. Nie opisywałabym więc tego "bez marudzenia". A jak mu się zdarzy marudzić, ale usiądzie i zrobi zadanie? To wtedy jest punkt zrealizowany czy nie? ;)


zrozumienie bajki chce zweryfikować pytaniami. Na początek myślałam o krótkich bajkach, jakiś prostych. I nie chodzi mi o samo wysłuchanie bajki po cichu tylko o wysłuchanie ze zrozumieniem. Podśpiewywanie, mówienie do siebie oznacza w przypadku Wojtka , że wogóle nie słucha i nie wie o czym czytam.Nad ruchliwością nie zapanuję , więc już nie czepiam się machania nogą czy ręką.

a co do zadań to chodzi mi o zrobienie zadania w określonym czasie.Albo inaczej- robienie zadań przez 10 minut. 10 minut skupienia nad zadaniem.

MamaExpresika

Wsparcie

Posty: 1050


Rejestracja:
16-02-2012 19:29

Dzieci: Expresik 7 lat i 3 mc - prawdopodobnie ADHD (zdania uczonych są podzielone)

Ja: PPP sądzi, że mam ADHD ;)

Post 03-03-2012 17:21

Julia a może na razie spróbujcie zamiast czytania wspólne opowiadania. Jednego dnia tytuł wybierasz Ty, a drugiego dziecko. Mówicie naprzemiennie po zdaniu. Młody będzie musiał słuchać tego co mówisz, bo tego nie powstanie Wasza "bajka". Może przy tym być też sporo dobrej zabawy. Nam ostatnio zalecono właśnie taką formę pracy nad koncentracją.
Jeśli chodzi o czytanie lub puszczanie bajek. Ważne jest by nasze dzieci słuchały prawym uchem. Wtedy stymulujemy lewą półkule mózgową.
W każdym z nas tkwi talent ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć...

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 03-03-2012 18:41

kaskada pisze:Witam:)
Chciałabym zrobić punktowęża dla mojego 5-latka.

Masz 2 dzieci 4 latka i 5 latka traktuj je tak samo, punktowąż powinien być dla obydwu.

kaskada pisze: No i tutaj mam pytanko.
Jak sformułować zasady do punktowęża do tych dwóch ćwiczeń:
1/ chodzi o ćwiczenia różnego rodzaju- rysowanie , wycinanie itp tego co ja zadam
2/ słuchanie bajek ze zrozumieniem


ćwiczenie reki jest niewątpliwie bardzo ważne i tu też mogą to robić obydwaj, najlepiej zrobić to w formie nieszkodliwej rywalizacji, dać im podobne zadania i nastawić czas i zadawać zadania na najbardziej kolorowe, najdokładniej wykonane, i takie różne masz wtedy zajęcie dla obydwu i oni obaj maja z tego korzyści.

Co do słuchania bajek, dowiedziono, że dzieci dłużej i cierpliwiej słuchają bajek które znają, może lepiej czytać przez jakiś czas tę sama bajkę i sprawdzać jej znajomość poprzez celowe pomyłki, dzieci doskonale się bawią wyłapując pomyłki dorosłego.
kaskada pisze:myślałam,że tak:
1/ robię zadania , które zadana mama/tata przez 10 minut bez marudzenia
2/ słucham bajki przez 5/10 minut ze zrozumieniem.

co myślicie?, pomóżcie.


Bez marudzenia, to nie jest zrozumiałe dla dziecka.podobnie słuchasz ze zrozumieniem jest niezrozumiałe dla dziecka.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 03-03-2012 19:21

Jeśli dziecko skupia się krótko, to znaczy najczęściej, że coś go nudzi lub rozprasza.

Może dla niego te bajki są po prostu źle dobrane?

A może zacznij od wierszyków - są krótsze, rymowane, więc łatwiej wpadają w ucho. Jeśli syn jest ruchliwy - może połącz czytanie z ruchem (pokazywanie, rytmiczne klaskanie...)

Jak wygląda sposób czytania? Jaka jest intonacja? - to też jest bardzo ważne.

Rozumiem, że chcesz przygotować dziecko, tylko... czy nie odstraszysz dziecka? Czy nie zmuszasz zbyt mocno? Dziecko jak gumowa piłka - za mocno naciskasz, to albo "pęknie" albo się "wyślizgnie".

W tym wieku dzieci raczej wolą się bawić niż "wykonywać zadania" - chyba że odpowiednio ciekawie te zajęcia zainicjujesz.

Zrób sobie bilans. I popatrz na sytuację oczami dziecka.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

kaskada

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 70


Rejestracja:
05-01-2012 13:11

Dzieci: syn 8 lat adhd /ZA? , syn 6 nadmiar energii:)

Post 03-03-2012 22:00

dzięki dziewczyny za rady, super pomoc.
halina: pomysł z pomyłkami w bajkach świetny. Na pewno zastosuję. I rzeczywiście bajki znane są zdecydowanie bardziej cierpliwie słuchane.
Punktowęże na pewno będą dla dwójki, inaczej byłoby bez sensu. Tak planowaliśmy od początku. Inne jednak zachowania chciałam objąć punktami. Pisałam o Wojtku bo w jego przypadku sprawa jest bardziej skomplikowana. Młodszy ma bardziej typowe zachowania.

Wojtek jest leworęczny, nie znosił prac ręcznych, przychodziły mu z ogromnym trudem, do tego problem z usiedzeniem na miejscu, znięchęcenie bo zazwyczaj nie wychodziło więc tym bardziej nie chciał rysować.Frustracja i złość bo nie wychodziło. Przed pójściem do przedszkola praktycznie nie było szans , żeby usiadł i porysował czy generalnie użył kredki albo nożyczek. Przez ostatni rok, za sprawą w dużej mierze przedszkola i pewnie przykładu innych przedszkolaków zrozumiał, ze nie uniknie prac ręcznych. Staram się go zachęcać do tego jak najczęściej, kolorujemy, wycinamy,kleimy obrazki, robi to jednak często" na odwal", często wogóle nie chce tego rodzaju rzeczy. Jak siadamy wszyscy razem to dodatkowo zaczyna się konkurencja z bratem ( narzucona przez Wojtka) kto pierwszy. Na razie jak nie chce dalej rysować to odpuszczam i nie zmuszam.Uważam, że i tak jest OGROMNY postęp. Z tymi pracami ręcznymi chodzi mi o to, żeby powoli przyzwyczajać, krok po kroczku, właśnie jak najmniej bezstresowo , że jednak trzeba usiąść i zrobić jakieś zadanie. Że jak zrobi starannie i bez zbędnego ociągania to mu się to opłaci. że jednak "opłaca się" ( bo są za to punkty) skupić się nad czymś, nawet może i nieciekawym przez jakiś czas. Zadań domowych się nie uniknie . A może zaoszczędzę jemu ( i nam przy okazji) męki i stresu kilkugodzinnego odrabiania zadań domowych .No o przy okazji sprawna ręka , przynajmniej na początku edukacji, nawet przedszkolnej, to ważna rzecz. No i niestety, nie ma co się łudzić , że w szkole będzie tylko interesująco. Niestety z tego co pamiętam będzie głównie nudno.I do tego chciałabym go przygotować

Wiem, że może za wcześnie się za to biorę ale wydaje mi się, że to jest coś do czego można jednak dziecko wdrożyć, tak jak do obowiązków domowych. Pewnych rzeczy uczyliśmy chłopaków w domu od zawsze. Na początku był opór a teraz robią pewne rzeczy odruchowo. Tu problem jest większy bo trzeba walczyć z czymś z czego Wojtek sobie nawet sprawy nie zdaje i nad czym na razie nie panuje- czyli brakiem koncentracji.

To jak byście sformuowały to zadanie do punktowęża:
wykonywanie ćwiczenia zadanego przez mamę/tatę przez 10 minut? czy jeszcze jakoś inaczej

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 03-03-2012 22:16

System motywacyjny musi być tak skonstruowany, żeby dziecko miało szansę zdobyć punkty.

10 minut, to - z tego co piszesz - sporo. Może zacznij od 5 minut. A dodatkowo - punkt za staranność/dokładność, za skończenie...

Opracuj system nagród - zamiana punktów na realne nagrody (niekoniecznie rzeczowe). Pierwsze nagrody przy wprowadzaniu tej metody powinny być stosunkowo łatwe do zdobycia, więc muszą być w zasięgu możliwości. I oczywiście "wypłacane" natychmiast po uzyskaniu określonej liczby punktów (Na przykład: 5 punktów = wybór smaku jogurtu; 10 punktów = lizak; 15 punktów = ulubiona gra z mamą...).
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 03-03-2012 23:47

kaskada pisze:Wojtek jest leworęczny, nie znosił prac ręcznych, przychodziły mu z ogromnym trudem, do tego problem z usiedzeniem na miejscu, znięchęcenie bo zazwyczaj nie wychodziło więc tym bardziej nie chciał rysować.Frustracja i złość bo nie wychodziło. Przed pójściem do przedszkola praktycznie nie było szans , żeby usiadł i porysował czy generalnie użył kredki albo nożyczek.
Wypisz-wymaluj starsze Dreptaczątko :roll:
Doradzałabym pójście do PPP, aby pomogli dobrać odpowiednie ćwiczenia i sposób ich wprowadzaia.
Przy okazji jest spora szansa, że zapiszą sobie w papierach "ryzyko dysleksji/dysgrafii".

Nas skierowano do PPP z przedszkola, ale możesz też pójść sama, powiedzieć, że widzisz problemy i poprosić o radę. Nie powinni odmówić.

My dostaliśmy 3 duże grube zestawy ćwiczeń usprawniających rękę i koordynację oko-ręka.
To były takie zadanka, jakie bywają w różnych książeczkach-kolorowankach, typu: połączyć punkty według kolejnych numerków, połączyć liniami pary obiektów, coś pokolorować, odwzorowac podany rysunek, itp.
Rodzajów zadań było kilkanaście, mogłam wybierać, żeby było urozmaicenie.
Wszystko bardzo sensownie uszeregowane od najłatwiejszych stopniowo do coraz bardziej skomplikowanych.

Ważne, żeby zacząć od pojedynczych, najłatwiejszych zadanek. Takich na 1-2 minuty.
I ogłosić sukces, jeśli tylko zadanie zostało wykonane w całości, nawet jeśli dokładność/estetyka ... odbiega od Twoich oczekiwań.

Fajne są też dwuosobowe gry na kartce papieru: w kartofla, w kółko i krzyżyk, w wyścig, w skrzyżowanie dróg, itp.

kaskada

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 70


Rejestracja:
05-01-2012 13:11

Dzieci: syn 8 lat adhd /ZA? , syn 6 nadmiar energii:)

Post 04-03-2012 16:26

Dzięki jeszcze raz za rady!!.Tak zrobimy. Zaczniemy od 5minut. Zadanka już nawet mam.Są takie książeczki dla 4-5 latków z Bolkiem i Lolkiem z zadaniami w stylu o którym pisze ŻonaDreptaka. OD tego zaczniemy.

fraszka

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 72


Rejestracja:
14-07-2012 12:23

Dzieci: Wik 8 lat ZA i Brunon lat 4,5 i Adrianka 11 m-cy

Post 18-07-2012 17:27

Dzisiaj wprowadziłam punkty za różne zachowania: samodzielne ubieranie się, mycie zebów, składanie piżamek i tak dalej. Ale mam pytanie, czy w czasie wakacji, weekendów, swiąt rozluźniacie trochę zasady? Czy zawsze wszystko jest tak samo bez względu na okazję a czasie roku szkolnego tylko dochodzą kolejne zadania? Pytam, bo dzieci mają wolne, mąż też i chcą dłużej posiedzieć wieczorem i rano dłużej poleżeć - a ja muszę iść do pracy i nie mogę wszystkiego dopilnować. Ja wiem, że powinniśmy współpracować ze sobą, ale często z powodu 10miesięcznego bobasa nie możemy sie ogarnąć na czas sami (zwłaszcza tata, dla którego te sytuacje są dosc nowe) a co dopiero dopilnować na czas dzieci. Macie jakiś pomysł?
"Nadzieja jest odwieczną wszystkich ludzi piastunką: kołysze nas bezustannie i smutki nasze usypia."

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 18-07-2012 19:32

Moim zdaniem, najlepiej pracować nad maksymalnie trzema najbardziej uciążliwymi zachowaniami .
Ja nie odpuszczałabym w czasie wakacji.
Zresztą, jak to są dwa/trzy zachowania to chyba nie ma potrzeby odpuszczania.

Edycja: dopisałam " w czasie wakacji " . Druga edycja: wymazałam dopisane
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 18-07-2012 21:16

Oczywiście w wakacje nie odpuszczamy pracy nad zachowaniami, tyle że w wakacje możemy pracować nad zachowaniami innymi niż podczas roku szkolnego. Nie ma sensu wymagać od dziecka w wakacje wstawania o ściśle określonej porze czy odrabiania lekcji. Na rozsadek - lepiej zająć się nauką ładu w pokoju, składaniem ubrań do prania, pomaganiem w gotowaniu, czy tysiącami innych zachowań. Wszystko zależy od indywidualności dziecka i... naszych możliwości konsekwentnego trzymania się "bycia konsekwentnym".

Wakacje to także świetny czas na "poluzowanie" czy też "urośnięcie" granic. Dziecko w nowym roku szkolnym będzie przecież starsze niż przed wakacjami i granice muszą się przesunąć do możliwości dziecka.

Może warto zweryfikować listę obowiązków domowych dziecka?

Tylko malutka uwaga - nie zapomnijmy, że przez wakacje dziecko powinno się wybrykać, naładować akumulatory, normalnie ODPOCZĄĆ po kilku miesiącach naprawdę ciężkiej i stresującej pracy.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

fraszka

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 72


Rejestracja:
14-07-2012 12:23

Dzieci: Wik 8 lat ZA i Brunon lat 4,5 i Adrianka 11 m-cy

Post 24-07-2012 20:57

:lol: Wiecie co? Punktowąż jest swietny. Jeśli chodzi o mojego Wiktora to spokojnie mogłabym sobie odpuścić, bo on i tak robi wszystko o co go poproszę a jak jeszcze dobrze zargumentuję to bez narzekania nawet. Za to młodszy wykazuje niesubordynację wysokiej klasy i ten punktowąż jest głównie z myślą o nim. Oczywiście Wiktor też sie cieszy z każdego punktu i pilnuje "wstawiania", liczy swoje i brata, ale głównie chodzi o młodszego, który szwęda się po domu podczas obiadu, rozrzuca ubrania i zabawki i nie sprząta, nie chce się samodzielnie ubierać a nwet myć zębów, bo "taki jestem zmęczony, pomóż", piętnaście razy wstaje w róznych sprawach kiedy powinien już dawno leżeć w łóżku... I wprowadziliśmy punktowęża i nagle cud, Brunon sprząta po sobie i po Wiktorze, i po Adzie, i jeszcze się kłóci, że on sam i nie ruszać, bo chce zdobyć punkty, ba, nawet obiad zjada bez odchodzenia od stołu :lol: :jestes_wielki: pokłony dla tego kto wymyślił metode i dla tego kto się tutaj podzielił.
"Nadzieja jest odwieczną wszystkich ludzi piastunką: kołysze nas bezustannie i smutki nasze usypia."

Adam.W

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 393


Rejestracja:
13-06-2012 14:53

Ja: ZA

Post 25-07-2012 10:55

.

Systemy żetonowe rządzą. A są takie dla starszych? bo osiemnastolatkowi 5 sytuacji bez przekleństwa i postawię Ci loda, to niekoniecznie trafione:)
Zawsze chętny do rozmowy:)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 25-07-2012 11:26

Dla 8nastolatka można system oprzeć na kieszonkowym czy też dążeniu do czegoś "wielkiego" (sfinansowanie prawa jazdy, zakup nowego kompa, możliwość wyboru zakupowanych ciuchów, pora powrotów do domu, kasa na wyjazd...) wszystko zależy od osobnika i jego upodobań. Pamiętaj, że jest coś takiego jak "piramida potrzeb" - naprawdę duużo można z tego wyciągnąć :)
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Adam.W

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 393


Rejestracja:
13-06-2012 14:53

Ja: ZA

Post 25-07-2012 12:12

:)

Dziękuję. Może( wierzę że) pomoże:)
Zawsze chętny do rozmowy:)

MamaExpresika

Wsparcie

Posty: 1050


Rejestracja:
16-02-2012 19:29

Dzieci: Expresik 7 lat i 3 mc - prawdopodobnie ADHD (zdania uczonych są podzielone)

Ja: PPP sądzi, że mam ADHD ;)

Post 30-07-2012 14:28

Wprowadziłam punktację. Po powrocie od dziadków nie mogłam sobie z Młodym poradzić. Teraz jego "zachłanność" na trzy kropki owocuje. Expresik wytrwale "pracuje" na Pana Dziobaka.
W każdym z nas tkwi talent ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć...

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-08-2012 16:28

Jak Wam idzie?

MamaExpresika

Wsparcie

Posty: 1050


Rejestracja:
16-02-2012 19:29

Dzieci: Expresik 7 lat i 3 mc - prawdopodobnie ADHD (zdania uczonych są podzielone)

Ja: PPP sądzi, że mam ADHD ;)

Post 14-08-2012 08:46

Beato Expresik ma już Pana Dziobaka :OK: Poprawiło się naprawdę wiele: czesanie (nie ma wrzasków :shock: ), mycie zębów (w sensie dokładności z 0 do 2 punktów), siadania do posiłku i wysiedzenie w miejscu, szybkość reagowania na polecenia. W międzyczasie mieliśmy tylko jedną sytuację, która wymknęła się spod kontroli. Opiszę ją, bo będę prosiła o radę (poszukam miejsca o agresji i nadwrażliwości słuchowej).
Jak wrócimy do szkoły tabelkę zmienię. Postaram się wyrzucić czesania a wstawić poranne wstawanie i ubieranie. To jest nasz wielki ból. Trochę nie wiem jak to wszystko się poukłada, bo jadę do sanatorium na 24 dni - a mąż niestety do tabelki wagi nie przywiązuje :(
W każdym z nas tkwi talent ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć...

mamaAlexa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 24


Rejestracja:
02-11-2011 12:40

Lokalizacja: Kraków

Dzieci: Alex 8,5lat ADHD, Natalia lat 15 bez ADHD ale z deficytem uwagi :)

Ja: prawdopodobnie ADHD

Post 01-11-2012 23:39

Tomaszek pisze:Do tego co napisała Dosia dodam coś od siebie a propos długich rozmów. Zastanów się kiedyś jak długo można mówić o zachowaniu dziecka? Jeżeli przekraczasz 5 minut to zaczynasz się już powtarzać a wykładzik staje się zwyczajnie nudny. Co gorsza dziecko zaczyna pewnie uważać, że to nudzenie jest już wystarczającą konsekwencją, o ile oczywiście od kilkunastu minut nie myśli już o czymś całkiem innym.

Lepiej powiedzieć krótko i węzłowato, w paru zdaniach, a ewentualne nieścisłości niech już sobie dziecko przetrawia we własnym zakresie. Przynajmniej może zastanowi się nad tym co zrobił. Bo raczej po wyłuszczeniu mu wszystkich, najdrobniejszych nawet, szczegółów dalsze myślenie nad tematem rozmowy uzna za zbędne.
Zresztą słusznie, bo skoro wszystko już jest omówione to temat można uznać za zamknięty. :D

Tak więc podsumowując: Ustalić konsekwencje, egzekwować i czekać.
A jak chcesz się wstydzić to oczywiście możesz ale nie dawaj po sobie tego poznać. Po co dziecku dawać jeszcze jedną broń do ręki. Przecież doprowadzenie do tego, że mama się wstydzi jest banalnie proste... :D


tyle już się naczytałam, tyle zmian wprowadziłam..i chyba za dobrze mi było że o tej podstawowej rzeczy zapomniałam.....już wiem dlaczego czuję się jak zrzęda..... :roll:
jak dobrze czasem wrócić do starych postów!!! :jestes_wielki:
"ADHD.....DAR Z PRZEKLEŃSTWEM PRZEMIESZANE "
- czuję dużo
- słyszę dużo
- myślę dużo
- a ruszam się jeszcze więcej ;->

kaskada

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 70


Rejestracja:
05-01-2012 13:11

Dzieci: syn 8 lat adhd /ZA? , syn 6 nadmiar energii:)

Post 28-07-2013 11:02

Czy można nagradzać plusami za powstrzymanie sie od np uderzenia, popchnięcia innej osoby?
Jesteśmy teraz na wyjeździe z większą liczbą dzieci. W dużej części co to dzieci młodsze od mojego młodego. Młody jest najsilsniejszy i przy okazji najbardziej impulsywny z całego towarzystwa.
Już dzisiaj miała miejsce pierwsza sytuacja. Wojtek rysował, chłopaczyk chciał mu zabrać, wojtek się na niego krędką zamachnął i chłopak ma szrame na policzku.
Jak nauczyć powstrzymywania się od tego rodzaju reakcji. Zaproponowałam, że za każdym razie gdy uda mu się złość powstrzymać a ma ochotę kogoś popchnąć albo cos takiego i tego nie zrobi ma do mnie przylecieć powiedzieć " mamo udało mi się" i dostanie 3 plusy.

Jak myślicie. Ma to sens?? Albo może jakieś inny pomysły w ramach systemu motywacyjnego. Obawiam się, że tłumaczenie nie ma sensu. Jak próbuje rozmawiać to jest od razu znicierpliwienie i opozycja.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13299


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-07-2013 12:30

tłumaczenie nie ma sensu. Wyjaśniamy raz, potem co najwyżej przypominamy regułę.
Za zachowania pożądane nagradzamy za niepożądane karzemy,
Czyli za powstrzymanie impulsu nagradzamy.

kaskada

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 70


Rejestracja:
05-01-2012 13:11

Dzieci: syn 8 lat adhd /ZA? , syn 6 nadmiar energii:)

Post 28-07-2013 13:19

czy może być tak:
zasady:
1. bierzemy zabawki tylko gdy ktoś się nimi przestaje bawić
2. powstrzymujemy się od: bicia , popychania, krzyczenia, szarpania
3. złość wyładowujemy: pobieganiem

kosekwencje za złamanie zasad:
10 minut w odosobnieniu

stosowanie się do zasad: 3 plusiki

fibi

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
28-06-2013 16:48

Post 29-07-2013 08:52

IMHO i nie tylko ,pamiętaj, że konsekwencje to taki "kijek" ,który ma 2 końce i który działa w 2 strony.
Wymagasz ,a sama czegoś nie przestrzegasz ,wytłumacz dlaczego Tobie wolno a młodemu nie.
Jeżeli masz do czynienia z mądrą bestje(napewno tak jest) ,czasami ,zwyczajnie może Cię to przerosnąć. :)
Nadziej umarła.

fibi

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
28-06-2013 16:48

Post 29-07-2013 09:16

Zastanów się również, dlaczego jest tak ,że dzieci NT potrafią być równie brzydkie w swym zachowaniu jak ZA ,dlaczego one potrafią świetnie się maskować ,dlaczego wiedzą co wypada a co nie.
One po prostu łapią w lot ,to do czego Twój nadludzki NT nigdy ,albo bardzo póżno sam dojdzie.
O ile nie wyląduje w psychiatryku .Ale nie martw sie ,jak mowią "co ich nie zabije to wzmocni".

Nie wiem,czy powinnam udzielać rad ,ale bardzo chciałabym pomóc :?
Nadziej umarła.

fibi

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
28-06-2013 16:48

Post 29-07-2013 09:30

Przepraszam ,miało być nadludzki ZA
Nadziej umarła.

fibi

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
28-06-2013 16:48

Post 31-07-2013 08:20

To sobie pogadałam ,sama ze sobą.
Zawsze starałam się nie traktować mojej głowy jak śmietnik
W związku z tym ,że ostatnio chłonełam jak wariat wiadomości o ZA i dysleksji postanowiłam zrobić generalne porzadki.

Spytałam mojego męża ,któremu ktoś kiedyś przylepił etykietkę z napisem dysleksja ,czy nie uważa ,że osoby z dysleksją są wyjątkowo inteligentne ?
On (brutalnie ) :może zacznij popełniać błędy.
Co to jest ta dysleksja i ZA i czy w ogóle jest coś takiego?
Dlaczego jedne osoby starają się przestrzegać zasad ortografii i dostają za to piąteczki ,a inni mają to w nosie ,dostają pałki ,ale zachowują to umiejętność nazywania rzeczy po imieniu?
Dlaczego nikt nie zauważy ,że wszystkie dzieci rodzą się z ZA ,dysleksją ,czy jak tam to zwał normalnościa ,jeszcze inni wyjatkowością?
Co jest ,że ktoś wymyślił ,żeby nagradzać kłamstwo a tępić prawdę?
Co jest ze mną ,że próbowałam uwierzyć ,że moje dziecko ma zespół z nazwiskiem w nazwie powszechnie uważany za wyjątkowy ?
Dlaczego uważam,że jeżeli dorośli traktują moje dziecko pobłażliwie i dziwią się ,że zamiast dzieńdobry mówi cześć ,skoro sami mówią do niej „Cześć Kasia”,to co jest w tym coś wyjątkowego?
Dlaczegodorośli dziwią się ,że ona traktuje ich jak dzieci, a dzieci nie pozwalają sobie na traktowanie ich przez nią w ten sposósb?Chyba całkowicie odosobnię ją od doroslych, w szczególności od siebie.
Dlaczego ktoś wymyślił ,że dziewczynki powinny bawić się lalkami ?
Co jest w tym wyjątkowego że moje dziecko tak nienaturalnie do swojego wieku interesuje się, np.: zwierzątkami ?
Dlaczego jeżeli ktoś zabierze jej kredkę a ona na całą klase zwyzywa złodzieja i delikatnie jak tylko może zakomunikuje mu żeby nie kradł ,dlaczego pani skupia się na Kasi ,zamiast na sprawcy zamieszania.?Dlaczego mam wierzyć ,ze pani nie jest leniem i za każdym razem zechce wymierzyć trafnie sprawiedliwość, tak jak przystało na prawdziwego szefa.?
Dlaczego oczami mojej wyobrażnie widze jak ktoś zabiera jej broń =miłość do prawdy a ona w akcie desperacji zaczyna być agresywna.?
Dlaczego jednym wychodzi w 1 i tym samym wyrazie 6 glosek a innym 5 i jakie to ma znaczenie?
Dlaczego zabija się zdolność do myślenia i pokazuje jak powinna wyglądać odpowiedzi?
Dlaczego jeżeli nie próbuję zgadnąć co komu kłębi się w głowie zostaje uważana za mało bystrą?
Czy to ja oszalałam ,czy świat + ja próbuje zrobić z mojego dziecka wariata.?
Na koniec co złego jest w byciu leserem?
I jeszcz jestem w stanie uwierzyć ,że żył sobie kiedyś taki Ainsztain,który to podobno miał same 3 w szkole a potem stał się cud i wymyślił ,co wymyślił.
Dlaczego ktoś rozdaje cudowne papierki ,które pozwalają skupić się na ważniejszych sprawach niż ortografia?
Dlaczego?
Proszę nie odpowiadajcie ,bo zabijecie resztkę mojej wyjątkowości ,potwierdzając,to ,że jestem totalnym leniem ,ktory do perfekcji opanował sobie sztukę zatrudniania innych do tego co sama powinnam zrobić.
Teraz zgodnie z moją logiką powinnam zostac srodze ukarana ,bo to co napisalam ,jest w mojej opinni prawdą.
Proszę grzecznie wąsatą bufetową ze ścierą ,niech zrobi ze mną i moimi postami co zechce ,wszak On tu rządzi .
Nadziej umarła.

fibi

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
28-06-2013 16:48

Post 31-07-2013 08:26

Pomocy
Kasia odkryła ,że jej nowe farby pachną jak czekolada.
Pytam ją, w nadziei ,że może przestanie sie wreszcie opychać czekoladą ,czy może nie jest tak ,że to czekolada pachnie jak farby?
Postanowiła przeprowadzić eksperyment na fibi(jej pies) podając jej odrobinę do spróbowania .
Kiedy zniecierpliwiona czekaniem na rezultat swego eksperymentu zaproponowała ,abym polizała pędzel ,zastanowiłam sie na poważnie co z tego wyrośnie.
Nadziej umarła.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13299


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-07-2013 09:55

Kanikuła!
Porozjeżdżaliśmy się, ale wkrótce się poprawimy :)

fibi

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
28-06-2013 16:48

Post 31-07-2013 11:20

Właśnie niemal zapomniałam,jak ważny jest odpoczynek.
Kiedy odkryłam ,że diabeł wcielony ,który obudził się rano w postaci mojego dziecka i zaczoł sie rechotać ,kiedy zwyzywałam go od leni (a taka wrażliwa) nie zasługuje abym traciła niepotrzebnie nerwy.Jeszcze próbował sam się ukarac ,kiedy go tylko postraszyłam ,że wyląduje z fibi na balkonie.
Wywiozłam do ludzi posiadającej jak to sie mówi rodzinę wielodzietną i niech tam se próbuje .
Sama delektuje sie uczuciem ,że wszystko zaczyna działać ,jak w szwajcarskim zegarku .
Potem jeszcze zastanowię sie poważniej nad możliwością posiadania wiekszej ilości diabłów ,nawet jeżeli w gre wchodzi adopcja.
A zanim jeszcze to, nad obozem przetrwania ,gdzie nauczą ją pływać ,tak ,żeby nie utoneła.

To wwszystko ,ku przestrodze dla innych.
Nadziej umarła.

fibi

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
28-06-2013 16:48

Post 31-07-2013 22:37

Dziś zabawiłam się w boga i poeksperymentowałam .
Coś jednak mi ten zegarek źle działał.
Rozczarowało mnie moje dziecko dowodząc ,że nie jest ani małpą ani człowiekiem.
Ona chce już być bogiem.
Gdzie włączyć ADHD (skoro jest taka niecierpliwa) i myśli zamienić w czyny a zobacze na własne oczy co jej się w mózgu dzieje bez żadnego specjalistycznego badania.
Nie zmienia to jednak faktu ,że żeby czymś się stać musi jednak przez chwilę trwać w odmiennej postaci.
Bo zanim ja stworzyłam swój cyrk to najpierw musiałam się go naumieć .A jak najlepiej?
„Praktyka czyni miszcza”
„Przysłowia lódowe” ,jak ona ostatnio rozpisuje ,tłumacząc ,że przecież lód wymienia się na lody.
Teraz ,czy ja mam prawo ciągle rozczarowywać się tym co stworzyłam? Gdybym tylko mogła być bogiem.
I może ,niechaj ona dalej robi z siebie barana zastanawiając się jak co napisać.
Kim ja jestem?
Już wiem ,i na nic zdały się próby poprawy "sam na sama" .
I może poprzestanę na tym,że odkryłam Amerykę a tu jeszcze kosmos ,co nie ma końca
Nie chcę wylecieć z orbity
Uprzejmnie proszę ciebie Borze weż w wielki nawias wszystko to co napisałam .
Jestem zła i mam świadomośc swojej niedoskonałości.
Kto mnie tak wytresował?
Nie mam do niej żalu.
Może niech Kasia sama zdecyduje co dla niej jest najlepsze ,może wtedy osiągnie idealną równowage i nie będzie musiała w przyszłości codziennie staczać walki między dobrem a złem (bo nie ona to wymyśliła ), aż w końcu oszaleje.
A co było zanim bóg stworzył człowieka ?,rozczarował się aniołem i musiał stworzyć diabła.
Ile razy można się pomylić ?
Czy róża pod innym imieniem ,nie pachniałaby równie pięknie?
Nadziej umarła.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 01-08-2013 08:06

Fibi,
dobrze, że piszesz, bo to bardzo pomaga w ogólnym porządkowaniu sobie spraw w głowie.

Zauważyłam w Twoich postach pewien rys charakterystyczny:

fibi pisze:Proszę nie odpowiadajcie ,bo zabijecie resztkę mojej wyjątkowości ,potwierdzając,to ,że jestem totalnym leniem ,ktory do perfekcji opanował sobie sztukę zatrudniania innych do tego co sama powinnam zrobić.
Teraz zgodnie z moją logiką powinnam zostac srodze ukarana ,bo to co napisalam ,jest w mojej opinni prawdą.
...
Uprzejmnie proszę ciebie Borze weż w wielki nawias wszystko to co napisałam .
Jestem zła i mam świadomośc swojej niedoskonałości.
Kto mnie tak wytresował?

Może źle interpretuję, ale
przypomnę, że terapię dziecka zaczyna się od jego rodziców.
W szczególności od odbudowania w nich poczucia własnej wartości.

fibi

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
28-06-2013 16:48

Post 01-08-2013 22:18

Żona Dreptaka pisze:Fibi,

Może źle interpretuję, ale
przypomnę, że terapię dziecka zaczyna się od jego rodziców.
W szczególności od odbudowania w nich poczucia własnej wartości.


Więc dlaczego w PPP nie powiedzieli mi ,że mam sie leczyć?
a kto chciałby to usłyszeć? :opada:


Właśnie odkryłam swojego boga ,a jeszcze przed chwilą myślalam ,że on nie może być kobietą. :jestes_wielki:
Powinnam chyba zbadać poziom testosteronu i wogole więcej rozmawiać z mężem.
Szczególnie ,że mąż dziś stwierdził ,że powinnam choć raz skończyć to co zaczełam ,a ja próbowałam swoją głupotę usprawiedliwić ADHD i wiem dlaczego to takie podobne ,ale
Może jak kiedyś wywiezie mnie w szczere pole a wcześniej wykasuje kontakty w telefonie to nie bedę musiała śnić po nocach koszmarów i sie naucze . :glawa w sciane:

Pozwoliłam mojemu dziecku uwierzyć ,że chcieć to muc i jak będzie miał trochę szczęscia i rozumu to szybko się zorientuje komu może podskoczyć.
A kim ja jestem skoro fibi dziś na mnie warczała jak nigdy ,zwyklym człowiekiem ,czy może kimś kto może powiedzieć "człowiek to brzmi dumnie"
Dobrze ,że policzyłam do 10 i nie podskoczyłam jej pani ,wszak kobieta ma 50 coś lat i potrafi rozpoznać lenia i wie gdzie ma to zgłosić.
Nadziej umarła.
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.