Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

dziecko z adhd u stomatologa

Moderator: Moderatorzy

aga0827

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 28


Rejestracja:
21-06-2007 19:59

Post 06-09-2007 09:56

Dziękuję za radę ,na pewno spróbuje,pozdrawiam.

gosia.mk

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
22-04-2007 22:36

Lokalizacja: Warszawa

Post 06-09-2007 21:47

Witam,

Widzę, że rozmawiacie w temacie dziecko z ADHD + ZA u stomatologa.
Chciałabym się podzielic moim doświadczeniem w tej dziedzinie.....
Byłam z synem u stomatologa. Tłumaczyłam na czym cała sprawa polega. Miał wcześniejsze bardzo nieprzyjemne doświadczenia (p. doktor wyrwała na siłę mleczaka, na nowy ząb czekaliśmy rok! Syn był z tatusiem, ja nie mogłam wyjść z pracy). Poszliśmy z mieszanymi uczuciami... Zaczęło się niewinnie (tj. jak masz na imię, ile masz lat) a później było już tylko źle. nie zdążyłam interweniować a p. doktor zdążyła już syna ciężko obrazić tekstem typu: "Ile masz lat! Małe dzieci otwierają ładnie buzię!" (moja pociecha ma prawie 11 lat), "Nie umiesz myć zębów", etc. Mój syn siedział ciężko obrażony, ręce trzymał pod pachami, głowę odwrócił w drugą stronę i nie chciał otworzyć buzi. Pani stomatolog widziała, że nic w ten sposób nie wygra, więc próbowała nawiązać jakiś kontakt. Pyta: "Ile masz lat?" A mój syn: "Przecież pani mówiłem, że 10 i pół i od tej pory nic się nie zmieniło!"
Mnie zamurowało, a później bardzo rozbawiło. Jakoś się przemogłam i skarciłam niezbyt grzeczną odzywkę.
Efekt........ 15 minut mojego przekonywania, szczegółowa informacja z demonstracją co się będzie działo, umowa że w każdej chwili można przerwać, znieczulenie i...... piękna plomba na ostatnim ząbku.
Jak mój dumny, zadowolony z siebie i z naszych pochwał (byłeś bardzo dzielny!) syn poszedł spać, śmialiśmy się z mężem z jego "mądrości".
Gosia
gosia.mk

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 07-09-2007 16:57

gosia m.k gratulacje, a mądrość u niego wieeelka. Mężczyźni mają duuuży problem ze stomatologiem. Powszechnym jest już faktem, że go nie lubią :wink: Więc tym bardziej pochwały się należą. :)

anulka

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 25


Rejestracja:
17-06-2005 22:37

Lokalizacja: Częstochowa

Post 27-11-2007 22:33

przerabiałam wizytę u stomatologa z moją córką i muszę powiedzieć że bardzo dużo zależy od lekarza ,też odwiedzilam kilka gabinetów zanim trafiłam na cudowną panią doktor która ma podejście do dzieci i stał się cud nie dość że córka pozwala leczyć żeby to na dodatek pozwoliła sobie wyrwać i nawet nie krzyknęła pozdrawiam

aniadawid1

Awatar użytkownika

Posty: 7


Rejestracja:
28-10-2007 09:46

Lokalizacja: Poznań

Post 29-11-2007 09:11

stomatolog z Poznania

czy mógłby ktoś polecić stomatologa, pedodontę z Poznania?

adamino

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 675


Rejestracja:
05-10-2007 22:20

Post 01-12-2008 23:30

Moi kochani nareszcie się udało.

Po niemiłych doświadczeniach ze stomatologiem w końcu trafiliśmy na wspaniałą lekarkę.

A tak po krótce przebiegała nasza wizyta:

1. Zapoznanie, obejrzenie gabinetu i wszystkich sprzętów.

2. Bajeczka opowiedziana przez panią stomatolog, jak to złośliwe robaki buszują w naszych ząbkach.

3. Sprawdzenie powyższego faktu przy pomocy kamerki.

4. Reperacja ząbka nadjedzonego przez wstrętne robale.

5. Zalepienie dziury plasteliną.

6. Nagroda: naklejki, książeczki i całe mnóstwo innych gadżetów.

Pani doktor cały czas ciepłym i pogodnym głosem opowiadała Adasiowi co będzie robić.
Nie było żadnych krzyków, kopania, uciekania z fotela.

Pochwałom nie było końca.
Mama 9-letniego Adama z ADHD.

smoczydlo

Awatar użytkownika

Forumoholik

Posty: 2637


Rejestracja:
14-02-2007 18:02

Lokalizacja: Łuków, woj. lubelskie

Post 01-12-2008 23:56

Gratulacje dl Adama. Zuch chłopak. :brawo:
Człowiek jest wielki,
nie przez to, co ma, lecz przez to kim jest,
nie przez to co posiada, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 01-12-2008 23:57

jak to dobrze, ze się czasy zmieniają... i ludzie też :)

brawa dla młodego bohatera!! :brawo:
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Nulka

Awatar użytkownika

Pieniacz urzędowy

Posty: 832


Rejestracja:
04-11-2008 00:25

Lokalizacja: Gdansk

Post 02-12-2008 00:50

Osobom z Warszawy mogę polecić gabinet EURODENTAL na ul. Śniadeckich. Niestety do tanich nie należą, ale mają wykwalifikowany zespół, który doskonale radzi sobie z naszymi dzieciakami, do tego na miejscu jest rentgen i wszystko co potrzebne, a zapisując się na wizytę wystarczy zaznaczyć, że dzieciątko może pewne problemy sprawiać i żeby trafiło do kogoś cierpliwego. Jeździłam tam z synem jak był mały i teraz chociaż jeździmy do innego dentysty (bliżej domu) to generalnie się nie boi ( a ja tak :oops: )
Mama 16-letniego Aspi i 10-letniej naśladowniczki :)

iwka

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 77


Rejestracja:
27-08-2008 16:10

Lokalizacja: woj.łódzkie

Post 02-12-2008 08:05

Nie wiem czy ktoś z Was ma już doświadczenie w tek kwestii ale ostatnio usłyszałam od stomatologa o dość nowym sposobie leczenia ząbków.
Jest to metoda polegająca na wdychaniu przez maskę podtlenku azotu który działa bardzo podobnie jak tzw."głupi Jaś" podawany przed operacjami.
Bardzo dobry gabinet znajduje się w Warszawie na ul.Ostrobramskiej.
Stomatolog poleciła mi ten gabinet gównie ze względu na Kacpra ale przy jego wadzie serca żaden gabinet nie podejmie się leczenia zębów bez zaplecza medycznego.
Jeśli zaś chodzi o leczenie zębów u Maćka to jest jeden wielki horror tak jak i pobranie krwi czy wymaz z gardła czy również zaglądnięcie do gardła na zwykłej wizycie lekarskiej :(
Iwona mama Maćka z ZA i Kacpra z wadą serduszka,astmą oskrzelową i nie tylko...
http://aspi-serduszko.blog.onet.pl/

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-12-2008 08:59

Podtlenek azotu stosowany jest w tym przypadku od około 100 lat.
Fajna nowość :) To jest tzw. "gaz rozweselający".

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-12-2008 10:18

Podtlenek azotu używany jest powszechnie w ratownictwie (ale nie w Polsce). Można go zaaplikować delikwentowi bez konsekwencji dla dalszego znieczulania do operacji.
Testowaliśmy toto z kolegą będąc w Anglii jako obsługa medyczna dużej imprezy. Wierzcie mi, działa :)
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

iwka

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 77


Rejestracja:
27-08-2008 16:10

Lokalizacja: woj.łódzkie

Post 02-12-2008 12:57

Ja spotkałam się z tym sposobem pierwszy raz a poza ty również pierwszy raz powiedział mi o tym stomatolog więc jak dla mnie to nowość :oops:
Tym bardziej że i pani stomatolog użyła właśnie takiego określenia.
Iwona mama Maćka z ZA i Kacpra z wadą serduszka,astmą oskrzelową i nie tylko...
http://aspi-serduszko.blog.onet.pl/

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-12-2008 13:10

Nowość, nie nowość... ale działa!
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13278


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-12-2008 13:43

iwka pisze:Tym bardziej że i pani stomatolog użyła właśnie takiego określenia.
Marketing :)

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 02-12-2008 22:59

Oj mi by mogli taki gaz zaaplikować,już raz ociekłam z gabinetu :newblush:

Dobrze,że Misiek jest mądrzejszy niż ja pod tym względem ;)
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

frela

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 13


Rejestracja:
03-12-2008 20:38

Lokalizacja: śląskie

Post 17-12-2008 23:04

Nie mogę się powstrzymać ,aby nie opisać "metody" jaka dała bardzo pozytywne rezultaty u moich dzieci:
-po pierwsze zawsze, ale to zawsze kiedy ja albo mąż byliśmy u dentysty
dzieciaki były świadkami "rękoczynów" pani doktor.
-po drugie mam tzw. " zboczenie zawodowe" i zawsze i wszędzie wprowadzam tzw. edukację zdrowotną pod byle pretekstem- mam całą kolekcję płyt "Było sobie Zycie" co bardzo ułatwia mi zadanie.
- po trzecie zawsze tłumaczę dzieciom CO i JAK , czyli co będzie robione, koniecznie dodaję dlaczego i jak to będzie wykonane, jeżeli sama nie wiem, otwarcie to mówię i dodaję, że jak tylko będę w stanie to się dowiem i powiem, a najlepiej jeżeli zrobimy to razem z dziećmi!
-po czwarte pani stomatolog zna moje dzieci ( i one ją też ), bo jak opisałam w punkcie nr.1 były już w tym gabinecie i mogły się oswoić z otoczeniem.

Powyższy scenariusz bardzo dobrze się sprawdza, no może z małym wyjątkiem tzn pt. 1 w każdym przypadku jeśli muszę odwiedzić z moimi pociechami specjalistę. Może wam pomoże ?! Aha dodam ,że dzieciaki obecnie mają 9 i 7 lat, ale ze względu na ich odmienny stosunek do świata zawsze i wszędzie chodzą razem z nami , co czasami sprawia pewne problemy ( to osobniki różnej płci!)

Jacek

Awatar użytkownika

Ojciec Dyrektor

Posty: 660


Rejestracja:
25-11-2005 12:20

Lokalizacja: Górny Śląsk/Rydułtowy

Post 18-12-2008 20:21

Proszę bardzo... My stosujemy dokładnie tą samą metodę . Podczas każdej wizyty Szymon jest razem z nami w gabinecie , nawet czasami pomaga pani stomatolog tzn. coś tam poda itp. , i świetnie się to sprawdza . Może chodzimy to tego samego stomatologa :wink: :?: .
W życiu nie ma przypadków!
Życie jest jak zły dowcip . Kiedy zaczynasz go rozumieć , smakować wtedy ci go odbierają.
To prawda że młodość marnujesz za młodu , a gdy nauczysz się wreszcie żyć , wtedy jest już po wszystkim.....

regina

Wsparcie

Posty: 608


Rejestracja:
14-06-2009 23:02

Post 20-01-2010 23:56

Mam dość, synek dwa lata temu zwiał z fotela - dziura rozwiercona do dziś.
Popełniłam błąd - powiedziałam, że nie będzie boleć (ubytek był niewielki, wierzyłam, że mówię prawdę....). Zabolało. Nawiał, próbował nawet siąść ponownie, ale telepał się ze strachu - nie dało się.
Strach został - większy niż myślałam.
Ostatnio podjęliśmy wyzwanie.
Tydzień temu - u przemiłej doktor po ok. godzinie (liczę czas spędzony też na korytarzu - między 1szym a 2im wejściem) otworzył paszczę i dał sobie obejrzeć zęby (musiałam zakrywać mu oczy, raziła go lampa...). Potem cud - spijał słowa z ust tejże pani doktor, cudownie opowiadającej jak to następnym razem za pomocą szczotek, a wcześniej komara - będzie likwidować robaczki próchnicy itp itd.
Syn zapatrzony jak w obraz, no wydawało się że może, może.
Aha - na korytarzu przerobiliśmy próby kopania krzeseł, jakieś "bredzenie", w końcu rozkleiło się dziecko - gdy przytuliłam i spytałam czy tak bardzo się boi.
On na strach reaguje agresją. Coraz częściej uświadamiam to sobie.
Wczoraj pełna nadziei poszłam z nim na 2gą wizytę.
Porażka. Od razu zaczął wychodzić. Nie mam siły opisywać tego. Nie dało się po prostu. Bredził, że się zabije itp. Po pół godz. w gabinecie zaczął nawiązywać kontakt z paniami. Stojąc (o fotelu nie było mowy). Spytałam czy się boi - i wtedy znów się rozkleił, tak żałośnie płakał. Też się prawie popłakałam z tego wszystkiego. I te oczy pracowników na nas skierowane. Znacie to.
Dość mam.
Mamy szukać jakiegoś gabinetu gdzie dają głupiego Jasia lub Dormicum (jak to działa?), choć lekarka coś rzuciła o którymś z tych środków, że trzeba uważać. Syn alergik. Podała mi nazwę prywatnej kliniki Elephanten (chyba tak to się nazywa, gdzieś na Ursynowie?).
Co ja mam robić? Narkoza (zęby cztery na pewno są do leczenia)?
Ktoś pisał wcześniej, że jak strach siedzi "za głęboko" (skrót), to te jaśki głupie mogą nie zadziałać.
Zęby go pobolewają od jakiegoś czasu.

BasikM

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1384


Rejestracja:
13-11-2008 18:20

Post 21-01-2010 02:35

Ze starszą córką miałam podobny kłopot i strach pozostał mimo, że dawno jest dorosła. :(
Przy młodszej trafiłam do dentystki, która mi wyjaśniła, że zęby mleczne mają bardzo płytko miazgę i dlatego niemiłosiernie bolą w trakcie leczenia. :twisted:
Stwierdziła, że plomby i tak nie chcą się w zębach mlecznych trzymać, a próchnicę można zwalczać fluoryzacją.
Chodziłam na pędzlowanie ząbków raz w tygodniu i zęby przestały boleć. Wyglądały co prawda okropnie, ale wypadły i nowe wyrastały zdrowe. Dzisiaj jest dorosłą panną bez fobii dentystycznej, a starsza przed każdą wizytą u dentysty przeżywa koszmary.

Jedyny minus fluoryzacji był taki, że zęby mleczne nie wypadały same tylko trzeba je było wyrywać. :evil: Tylko, że jak pod spodem wychodził nowy ząbek to ten mleczny nie siedział mocno i wystarczyła minuta na fotelu dentystycznym. :)
Mam siostrę i siostrzeńców z ADHD

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 21-01-2010 10:49

Będzie reklama, a co!

DENTAL CLUB

Mną, starą babą zajęli się jak pięcioletnim dzieckiem.
Posmarowali dziąsła żelem znieczulającym o smaku truskawkowym i dopiero zrobili zastrzyk znieczulający. Jedyna różnica taka, że nie zabrali mnie do gabinetu z telewizorem, gdzie lecą non stop bajki :(

Tani nie są, ale warto spróbować.
Siedząc w poczekalni widziałam, jak zajmują się dzieciakami. W klinice na Tarchominie jest pokoik z zabawkami, więc dziecko się nie nudzi w poczekalni. W gabinecie jest wspomniany telewizor, który doskonale odwraca uwagę, a po zabiegu dzieciaki wychodzą z jakimiś giftami. Jakieś kubeczki, szczoteczki do zębów, próbki... Naprawdę się starają.

Idź, pogadaj. Pierwsza wizyta "przeglądowa" u zachowawcy nic nie kosztuje.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 21-01-2010 12:27

Mrówa!! Ale super dentysta!! :D Chyba się przepiszę, bo tam, gdzie chodzimy aż takich bajerków nie ma.

Znalazłam też reklamę przyjaznego fryzjera dla dzieci - może ktoś był? A może komuś się przyda?
http://fryzjerkowo.pl/
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

regina

Wsparcie

Posty: 608


Rejestracja:
14-06-2009 23:02

Post 21-01-2010 13:32

Mrówie dziękuję bardzo.
Dziecko umówione na jutro na konsultację tamże (tyle że w oddziale ursynowskim).
O sobie też pomyślałam i się umówiłam również.
Tego mi było trzeba,
trzymajcie kciuki.
:)

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4999


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 21-01-2010 13:35

Super. Kciuki oczywiście zaciśnięte. :)

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 22-01-2010 17:35

Jak było?

regina

Wsparcie

Posty: 608


Rejestracja:
14-06-2009 23:02

Post 22-01-2010 21:45

Miło :wink:
Bo wiadomo było, że to konsultacja i pani nic nie będzie robić. Dał się więc przekonać by usiąść na fotelu.
Paszczę otworzył.
I jesteśmy umówieni za miesiąc na usunięcie w narkozie 2 czy 3 zębów (jest tez przetoka ropna), korzenia i wyleczenie jeszcze jednego.
Po tym wszystkim - nawet się nie zdziwiłam.
A jako że synuś już czterokrotnie miał w narkozie różne rzeczy robione -
zachowuję jaki taki spokój.
Tania ta impreza oczywiście nie będzie.
Dzięki raz jeszcze. Akcja szybka.
Termin tak daleki, bo dwa tygodnie ferii spędzamy poza W-wą.
Tyle.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 23-01-2010 00:54

regina pisze:A jako że synuś już czterokrotnie miał w narkozie różne rzeczy robione -

Nie chcę się wymądrzać, czyli wygłupiać ;) ale czy Synuś nie powinien przejść jakiś badań przed piątą narkozą?

Tak pytam, jako zupełny laik.

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 23-01-2010 01:37

mrówa pisze:Będzie reklama, a co!
M Jedyna różnica taka, że nie zabrali mnie do gabinetu z telewizorem, gdzie lecą non stop bajki :(


No i tu ja bym się jednak kłóciła. :roll:


:mrgreen:
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

regina

Wsparcie

Posty: 608


Rejestracja:
14-06-2009 23:02

Post 23-01-2010 10:31

mrówa pisze:
regina pisze:A jako że synuś już czterokrotnie miał w narkozie różne rzeczy robione -

Nie chcę się wymądrzać, czyli wygłupiać ;) ale czy Synuś nie powinien przejść jakiś badań przed piątą narkozą?

Tak pytam, jako zupełny laik.


Tak - robi się badania krwi (morfologia, OB, i b. ważne - czy OK krzepliwość, jest zawsze wcześniej ankieta i rozmowa z anestezjologiem). Ostatnio narkoza była ponad rok temu (readenotomia i ponownie dren w uchu)
Stomatolog powiedziała, że nie podejmuje się robić tych ekstrakcji przy użyciu np. "głupiego Jasia" - wtedy też pacjent jakoś musi współpracować, a poza tym powiedziała, że może być uraz (w sensie -psychiczny) - za dużo podobno tam "dłubania". Jakby to był jeden ząb i oswojony pacjent - to może tak by się dało.
Ja też wątpiłam czy podejmowanie próby takiej jest w naszym przypadku celowe.

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 23-01-2010 13:17

regina pisze:Tak - robi się badania krwi (morfologia, OB, i b. ważne - czy OK krzepliwość, jest zawsze wcześniej ankieta i rozmowa z anestezjologiem).
Dzięki :)

regina pisze:Stomatolog powiedziała, że nie podejmuje się robić tych ekstrakcji przy użyciu np. "głupiego Jasia" - wtedy też pacjent jakoś musi współpracować, a poza tym powiedziała, że może być uraz (w sensie -psychiczny) - za dużo podobno tam "dłubania". Jakby to był jeden ząb i oswojony pacjent - to może tak by się dało.


Ja bardzo żałuję, że nie zdecydowałam się na zakładanie implantów pod narkozą.
Dźwięk wiertełek i chrobotanie przy wkręcaniu implantu, no i uczucie dotykania wiertełkiem... mózgu (a tak, podobno go mam :mrgreen: ) śnią mi się do dziś.

regina

Wsparcie

Posty: 608


Rejestracja:
14-06-2009 23:02

Post 23-01-2010 15:47

I jeszcze badanie moczu :)
Swoją drogą - chyba mnie czeka implancik też i muszę powiedzieć, że mam opór jakiś - właśnie ten komentarz o wrażeniu przewiercania mózgu... :? tego się obawiam :)
I jeszcze dodam,
że korzystając z kontaktu Mrówy nie miałam w zasadzie złudzeń, że jakieś chwyty typu "telewizorek i miła pani doktor" w przypadku mego potomka pomogą.
Nie bez powodu odesłano nas do prywatnej kliniki.
Nie chciałam wybierać drogą losowania, więc z chęcią skorzystałam z podsuniętego kontaktu.
Optymistyczne jest to, że
potem - po tej całej akcji z narkozą - mamy grzecznie chodzić na kontrole, jakieś lakowania itp itd, by dziecko się jednak oswajało i by próchnicę odstraszać skutecznie.
I na to liczę.
Mrówo - tak z ciekawości - kompleksowo - ile taki implant kosztuje? (ze wszystkimi niezbędnymi poczynaniami)? Orientacyjnie oczywiście.

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3701


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 23-01-2010 19:15

Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)
Poprzednia

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.