Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Mam problem, poradźcie!

Moderator: Moderatorzy

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 08-09-2005 17:46

Nieszki powiem ci ze u mnie jest tak samo.Moj syn robi dokladnie jak twoj. Tlumaczylam i tlumacze do tej pory ale bez wiekszych rezultatow.Przestalam sie chyba tym przejmowac,poniewaz widze ze dzieci i tak lubia mojego syna.Troche mnie to dziwi,bo moj syn pomijajac to ze sie wyglupia w dziwny sposob to potrafi byc bardzo nie dobry dla swoich kolegow/zanek,a mimo tego jednak go lubia[i mam na to dowody].
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 08-09-2005 18:02

Dzięki Rysia, ja mam tylko obawy, że takim zachowaniem wpuści się kiedyś w niezłe maliny. Jego niby tez lubią - my jesteśmy nowi na naszym osiedlu, dopiero rok mieszkamy - chłopaki znaja się niedługo, a widzę, że niektóre jego zachowania nie śa dobrze widziane, niektórzy rodzice to akceptuja, a z niektórymi szczerze rozmawiam o co chodzi u Kuby i na co zwrócić uwagę, uważam, że dobrzez żeby wiedzieli, jak chłopcy bawią sie np. u nich w domu. Ale była juz też scysja -wiem, że tu dużo zależy też od rodziców. Mam nadzieje, że mimo wszytsko będzie OK, ale i tak będę tłumaczyć, że nie tędy droga. On pewnie już i tak ma dosyc mojego ciągłego napominania.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 08-09-2005 18:08

mósynek przez jakiś czas "kupował"sobie kolegów-całe kieszonkowe potrafił przepuścić kupując to co sobie życzyli
potem z kolei,całe wycieczki jeździły z nami na wypady nad wodę,do lasu,na działkę
wszystko to robił,że by go lubi;i
a ,mnie się serce kroiło-gdy widziałam jak on za wszelką cenę chce ich przyjaźni
teraz to się uspokoiło
ma grono .w miarę ,stałych kolegów,na treningach też ma kolegów
a najlepsze jest to,że część kolegów pozyskał w sposób którego nie rozumie---jego koledzy są zachwyceni psami Martina(mamy rottweilery)przychodzili że by się z nimi pobawić-teraz przychodzą do młodego
i jest w ok
pozdrawiam
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 08-09-2005 18:20

Nieszki my mamy dosc naszego gadania,a co dopiero nasze dzieci ale taka nasza rola.Musimy miec kontrole i trzeba tlumaczyc.To ze sie wpusci nie raz w maliny,to mysle ze dobrze,bo nie mozemy ciagle ich chronic od klopotow.Rodzice?No tu jest troche ciezszy temat ale mysle,ze i tak ten co nie bedzie chcial zrozumiec adhd to nie zrozumie.Wiesz co Nieszki,ja od tego roku szkolnego jestem bardzo optymistycznie nastawiona do wszystkiego.Pewnie do pierwszej rozmowy z wychowawczynia mojego syna.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 08-09-2005 18:35

Ja nastawienie tez mam pozytywne, tym bardziej ze to pierwsi koledzy Kuby i chcialabym, zeby bylo OK. On jest koszmarnie natretny,łazi pyta sto razy czy wyjda, chce ich wszedzie ciagac z nami, i odwrotnie on z nimi tez - tak jak u Ciebie Karina.Ostatnio tez przepuszcza kieszonkowe na kolegów.
A ja staram sie nie gderac, ale czasami to taki odruch. Wiem, ze nie ucghronie go przezd wszytski i nawet nie chce. mnie moja mama próbowąła chronic i na dobre mi to nie wyszlo. Chce nauczyc Kube samodzielnosci, ale mam wrazenie ze opornie mi idzie. Moze jak bedzie starszy.....
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 22-09-2005 10:19

Kuba miał od wczoraj chodzić na zjęcia sportowe do szkoły - kółko sportowe. Wydawało mi sie, że sie cieszy, chce tam chodzic, zapierał sie, że tylko na sportowe żadne inne. Ale jak przyszło wczoraj co do czego, ponoc zaczał płakać, że nie chce iśc, że chce do taty - mój mąż miał go ze szkoły odebrać. I tak godzine przesiedział w sali w rezultacie na kółku teatralnym, które prowadzą jego nauczycielki, tyle że on lepił z plasteliny (ostatnio jego ulubione zajęcie, ale mam wrażenie, że momentami jest to ucieczka od robienia innych rzeczy w szkole, zwłaszcza na przerwach). Pani go przyprowadziła po zajęciach do szatni. Potem z nim rozmawiałąm, i powiedział, że on nie zna tamtych pań, że one na pewno nielubia dzieci i sie boi i on teraz na kolko teatralne chce chodzic, bo prowadzą je jego panie. I nie wiem, czy spróbowac pójśc z nim na pierwsze zajęcia i niech zobaczy, czy jest sie czego bac (dzieciaki sa ponoc zadowlone z tych zajec, nawet mu podpowiadalm, żeby podpytal kolegow jak tam jest), czy odpuścić i niech chodzi na teatralne.
On stresa w szkole rozładowuje w domu, moczy sie prawie noc w noc, zajada, widze, ze sobie nie radzi i nie wiem jak mu pomoc, bo buntuje sie tez w stosunku do mnie, ale mam wrazenie, ze to wynika z tego, ze w szkole sie stara byc grzeczny, i gdzies musi miec ujscie emocji. Co ja moge zrobic?
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

1iwona1

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
16-03-2005 10:51

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 22-09-2005 11:15

nieszki pisze:Kuba miał od wczoraj chodzić na zjęcia sportowe do szkoły - kółko sportowe. Wydawało mi sie, że sie cieszy, chce tam chodzic, zapierał sie, że tylko na sportowe żadne inne. Ale jak przyszło wczoraj co do czego, ponoc zaczał płakać, że nie chce iśc, że chce do taty - mój mąż miał go ze szkoły odebrać.


Może jednak to dla Kuby za dużo jak na początek? Czy dobrze pamiętam, że zaczął pierwszą klasę? To dla Niego i tak spory stres... Ja bym chyba dała spokój z tymi zajęciami. Moja opinia opiera się oczywiście o doświadczenia z moim dzieckiem (bardzo, bardzo nadwrażliwym i podatnym na przebodźcowanie) - Ty znasz swoje lepiej :-)
Pozdrawiam
Iwona

-----------------------------
Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem wygra doświadczeniem.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 22-09-2005 15:29

Tak naprawdę ja go nie namawaiłam na te zajęcia, sam chciał chodzić. A są to w sumie jedyne zajęcia dodatkowe, na które chodzi. Dzisiaj mi powiedział, że poszedł na początek zajęć, ale nie wiem w jakich okolicznościach pani mu powiedziała, że ma sie słuchać, a w jego odczuciu on był grzeczny i sie rozpłakał, powiedział mi że pani jest niemiła. Więc może pani próbowała uprzedzic fakty i dlatego tak sie stało? W każdym razie chce teraz na kółko teatralne, a wychowaczyni powiedziała, że nie ma problemu.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 22-09-2005 22:00

Burza mózgów-mile widziana

Uf! Pół dnia dzisiaj zajęła nam sprawa która ciągnie się od 2003 roku.Ale do rzeczy.
Ok.kwietnia zgłosiła się do naszego stowarzyszenia Pani,której syn ma ADHD.Zdjagnozowany przez psychiatrę dziecięcego,badania w PPP to potwierdziły.Chłopiec ma 13 lat.Ojciec większość czasu pracuje za granicą,nie przyjmuje do wiadomości,że synowi coś dolega.Matka wychowuje więc praktycznie sama ADHD-ka,2 młodsze córki(zerówka i przedszkole) i jest w ciąży.
Szkoła praktycznie od I kl usiłuje wymóc nauczanie indywidualne.Psychiatra kategorycznie się sprzeciwia(pismo w tej sprawie trafiło do szkoły).Sytuacja w szkole:ignorancja ,odporność na wiedzę.Dziecko karane za objawy ADHD.Wyzwiska nauczycieli,a potem uczniów na porzadku dziennym.Następnie agresja fizyczna.Brał udział w kilku bójkach-mówi że sprowokowany.Nielegalne zebranie w szkole.Jedna z matek wnosi do sądu pozew przeciwko rodzicom(złe wychowywanie dziecka).Rodzice zgadzają się na kuratora(naprawdę pytano ich o zgodę),bo może wizyty obcej osoby w szkole cos zmienią.Nistety-wieś gminna niwielka.Jedna szkoła,wszyscy się znają,kuratorka też ztamtąd.Na początku matka nie chciała walczyć ze szkołą(młodsze dzieci też są nz nią skazane).Miała przyjechać jedynie Pani koordynator ds ADHD-funkcja społeczna,która wyrywkowo odwiedza szkoły w naszym województwie.Wizyty ciągle przekładane.Jak dotąd się nie odbyły.Psycholog i pedagog z PPP jeździły do szkoły(45 km,ale to rejon)próbójąc zrobić pogadankę na temat ADHD.Wszyscy,łącznie z dyrektorką je wyśmiały.Pani psycholog pewnego razu wyszła ze spotkania,gdy zaczęto Ją obrażać.Matka brała udział w grupach wsparcia organizowanych przez PPP,stosowała zalecenia w domu i to z dobrym skutkiem,niestety szkoła nie dała się namówić na współpracę.Nagle szkoła wystąpiła do sądu o zmianę środka wychowawczego(jak nam wytłumaczył prawnik),czyli zakład opiekuńczy.Matka postanowiła walczyć. Wzięła z sądu ksero opinii szkoły o dziecku.Napisano,że nauczyciele stosują się do zaleceń PPP,a zarzuty pod adresem dziecka to oprócz bójek,używania słów wulgarnych są takie,że często nie przepisuje z tablicy,często nie odrabia lekcji,cytat odmawia pisania sprawdzianów,bo "i tak dostanę jedynkę,","i tak mi się nie uda"koniec cytatu.Poszły pisma do Rzecznika Praw Dziecka,Rzecznika Praw Ucznia,lokalni dziennikarze piszą artykuły.Nasze stowarzyszenie jest w ciągłym kontakcie z PPP,panie będą zeznawać na korzyść matki(jak sąd zezwoli),my będziemy na rozprawie z matką(jest taka możliwość),dziennikarze też przyjdą(jak sędzia się nia sprzeciwi).Chłopcu w szkole powtarza się,że po rozprawie nie wróci do domu,zabiorą Go do domu dziecka,w końcu będą mieli spokój(mówią to nauczyciele).
Dzisiaj BUM.Nauczycielka kilkakrotnie uderzyła chłopca dziennikim w twarz,głowę,ramię(kopał się z koleżanką pod ławką).Uciekł z tej lekcji do domu.Koleżanka z klasy potwierdziła prawdziwość Jego słów.Przywieźliśmy chłopca na policję,pogotowie.Jutro lekarz -biegły sądowy.Mam nadzieję,że matka zdoła się pozbierać(dziś ciągle wymiotowała,bardzo źle się czuła)
.Podobnie zachowywał się wuj chłopca (obecnie lat 17),po wielu walkach matka zgodziła się umieścić go w szkole specjalnej,nie miała siły walczyć,bardzo tego żałuje,ale nie chce o tym mówić,podać szczegółów.Młodsze rodzeństwo ADHD-ka też zaczyna odczuwać tego skutki np.dzieci pokazują im "kręćka"na czole,chociaż to spokojne,miłe dziewczynki.
Prośba do Was.Co jeszcze możemy zrobić?Jak jeszcze pomóc tej sympatycznej kobiecie i jej dziecku?

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 23-09-2005 05:20

Moim zdaniem ta Pani powinna teraz podać do sądu szkołę, o maltretowanie dziecka, znęcanie się nad nim psychiczne i fizyczne, pismo do kuratorium, oblgatoryjny nakaz kuratorium o przeszkolenie grona pedagogicznego z postępowania z dzieckiem z ADHD, przecież to jest jawna napaść na dziecko i dyskryminacja już teraz całej rodziny.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 23-09-2005 08:18

Halinka ma rację. To niedopuszczalne, żeby bezkarnie szczuć trzynastoletniego chłopca! Z tego co pisze ela lech, sprawa nie będzie łatwa. Cała społeczność takiej niewielkiej miejscowości będzie przeciw - pani nauczycielka to świętość, no i przecież strach się "wyróżnić" bo też napiętnują.
Moim zdaniem trzeba zacząć atak - to najlepsza obrona. W końcu zawsze łatwiej udowadniać winę niż niewinność! Niech Szkoła sama zobaczy ile zrobiła dobrego dla potrzebującego wsparcia chłopca i jego rodziny!! Najgorsze, gdy "oni wiedzą najlepiej" i cały problem sprowadzają do kwestii: jak się go pozbyć!
Wiem, że ta rada pewnie funta kłaków nie warta (bo jedyna szkoła w okolicy) ale może warto byłoby nawet dojeżdżać spory kawałek by zmienić to otoczenie. Nie chciałabym być w skórze tego nastolatka i słuchać, że po rozprawie do swojego domu nie wróci tylko do domu dziecka Go zabiorą! To koszmar! Nie mam pomysłu jak tu pomóc...Płakać się chce... Znowu...
Pozdrawiam,
Dorota

DONA1

Posty: 5


Rejestracja:
29-08-2005 17:17

Lokalizacja: Wrocław

Post 23-09-2005 09:35

Halina ma rację

Po przeczytaniu nie moge skupić się. Wróciły wspomnienia sprzed kilku lat kiedy to moja córka była w 5 klasie i pewnego dnia po lekcjach w szatni prawie cała klasa napadła na nią . Dziecko zastraszone przybiegło do mnie do pracy. Póżniej były święta wielkanocne. Po feriach poszliśmy z nią do szkoły chcieliśmy porozmawiać z wychowawcą. Pani pedagog i dyrektorka zrobiły śledztwo i dzieci przyznały się jak to było. Wychowawca zrobił zebranie rodziców, którzy już przyszli z rozwiązaniem problemu. Zaczęli krzyczeć na mnie, że cały czas z moim dzieckiem są problemy i najlepiej jakby przenieść ją do innej szkoły. Niektórzy rodzice po zebraniu przychodzili ze swoimi dziećmi do mnie do domu i przepraszali córkę ale nikt tego nie zrobił na zebraniu. Dzięki pomocy niektórych nauczycieli skończyła swoją edukację w tej szkole. Nie chodziłam już na zebrania rodziców.
Ale wracając do sprawy sprawa w sądzie byłaby najlepszym rozwiązaniem tylko trzeba zrobić wszysto aby wygrać. Potrzebny by był dobry prawnik, który sporo kosztuje. Może pomożemy i zorganizujemy dobrowolne wpłaty na jakieś konto? Halinko Ty tu jesteś kierownikiem.
Elu Lech nie zostawiaj tej rodziny samej proszę Cię.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 23-09-2005 11:35

Jestem bardzo,bardzo ZA.....Jak to przeczytalam to sie poplakalam :cry: .Pomozmy tej rodzinie!!!!!Moze niech ktos z administratorow da nowy temat na ktorym no nie wiem bedzie sie mozna dowiedziec nr.konta zeby wplacic kase,jak sie sprawa ma dalej,jak jeszcze pomoc itd.Ela pod zadnym pozorem nie wolno zostawic ci tej rodziny.Ja nie wiem jak pomoc ale jak tylko beda jakies propozycje i bede wstanie to zrobie wszystko.Boze taka bezradnosc mnie kiedys zabije.Nie moge sluchac,czytac jak sie komus dzieje krzywda.Ja nie wiem co bym zrobila na miejscu tej mamy ale jakby moje dziecko nauczycielka udezyla to chyba bym nie wytrzymala i oddala babsku :x :evil: :twisted: .Zgadzam sie 1000% z Halinka.PROSZE WSZYSTKICH -WSPOLNYMI SILAMI NAPEWNO COS WYMYSLIMY-TRZEBA IM POMOC!!!
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 26-09-2005 09:43

Ja wiem ze malo czasu minelo[dopiero 4 dni]odkad napisalas Elu posta o tej rodzinie ale moze juz cos wiesz w ich sprawie?Odezwij sie i napisz co kolwiek.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

biedroneczka33

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 130


Rejestracja:
30-03-2005 20:29

Post 26-09-2005 17:30

Re: Burza mózgów-mile widziana

Moim zdaniem najlepiej byloby ta sprawe naglosnic gdzie sie da i jak sie da..radio ,prasa telewizja ...Napisac do szkoly oficjalne pismo dotyczace traktowania ucznia i nie przestrzegania wskazan z poradni psychologiczno-pedagogicznej -ta sama kopie zlozyc rownoczesnie do Kuratorium Oswiaty ...co zawsze oficjalne pismo to oficjalne-mozna sie w nim domagac wyciagniecia konsekwencji od dyrekcji i nauczycielki -zawsze jest to podstawa to dalszego postepowania (oczywiscie zbierajac potwierdzenia zlozenia tych dokumentow)-jezeli dziecko ma jakies obrazenia zlozyc sprawe na policje ) automatycznie sprawa pojdzie z urzedu ).A swoja droga zastanowic sie co w chwili obecnej bedzie najlepsze dla tego chlopczyka ..moze warto do czasu wyjasnienia tej sprawy pomyslec o przeniesieniu go do innej szkoly lub w ostatecznosci o tym nauczaniu indywidualnym.
Rozglos to jedno ale ...warto sprobowac porozmawaic z ojcem tego dziecka ...moze nie do konca zdaje sobie sprawe ze sytuacja jest tak powazna a pozatym teraz gdy zona jest w ciazy nie powinien ja zostawic bez wsparcia :-(((

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 26-09-2005 21:25

No więc sprawy mają się tak.Z ojcem dziecka nie mam kontaktu,jest za granicą.Bardzo dziękuję za propozycję składek,miałam mnóstwo wątpliwości.Wymyśliłam,że jeśli już będzie taka potrzeba to zgoda,z ogromną radością przyjmiemy pomoc,ąle n.p.karzdy wpłacający napisze do Dreptaka(a jakże do kogoby innego) ile wpłacił.No wiecie jak to jest z pieniędzmi,wolałabym trzymać się od nich z daleka.Po uzbieraniu jakiejś kwoty Dreptak daje znać na forum,że koniec zbiórki.
Niestety,mało czasu,prawnicy mają już pozajmowane tak bliskie terminy.Jak już pisałam,lokalni dziennikarze piszą artykuły,które miały się ukazać w tym tygodniu.Jeden z nich był w sądzie,okazuje się,że może nie będzie tak źle,możliwe,że sprawa zakończy się polubownie.W karzdym bądź razie z ostrą krytyką w mediach wstrzymujemy się do piątku.Rozprawa odbędzie się przy drzwich zamkniętych,ale ja i Ewa powinnyśmy zostać wpuszczone.Następne pisma do kuratorium(w sprawie pobicia)już poszły.Policja przekazała sprawę do prokuratury,będzie wszczęta z urzędu.Postępowanie szkoły,a pobicie to dwie różne sprawy.Oczywiście cały czas wspieramy matkę i trzymamy rękę na pulsie.
Ponieważ dziennikarze dzwonili do szkoły,próbowali umówić się na rozmowę,dziecko zaczepiane jest przez nauczycieli i pada pytanie:"czy tak źle Cię traktowaliśmy,że musieliście iść do gazet"?Pytanie uważam za retoryczne.
Kiedy powiedzieliśmy matce o odzewie na forum,propozycjach,rozpłakała się.Nie mogła uwieżyć,że obcy ludzie mogą okazać tyle zrozumienia.Jestem z Was dumna!Bardzo dziękuję.
Pozdrawiam

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 28-09-2005 17:31

Mamy mały kłopot z zachowaniem Dawida .W przedszkolu radzi sobie z zadaniami dzięki kompetentnej pani jednakże już kilka razy zwróciła mi uwagę na jego zachowanie.Szarpie dzieci popycha nie chce czekać na zabawkę tylko wyrywa.Zdaję sobie sprawę że jest jedynakiem i w domu nie musi się dzielić,kiedy zapraszamy jakiegoś kolegę to też potrafi się ładnie bawić a w przedszkolu szaleje.Wydaje mi się że on w ten sposób zwraca na siebie uwagę i w większej grupie czuje się niepewnie dlatego tak się zachowuje.Jednak nie chcę dopuścić do tego żeby poczuł że siłą potrafi wszystko załatwić bo może być duży problem.Nie mam pojęcia jak mu to wytłumaczyć że tak zachowywać się nie wolno
Żaneta mama i żona ADHD-owców

biedroneczka33

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 130


Rejestracja:
30-03-2005 20:29

Post 28-09-2005 17:41

Żaneta pisze:Mamy mały kłopot z zachowaniem Dawida .W przedszkolu radzi sobie z zadaniami dzięki kompetentnej pani jednakże już kilka razy zwróciła mi uwagę na jego zachowanie.Szarpie dzieci popycha nie chce czekać na zabawkę tylko wyrywa.Zdaję sobie sprawę że jest jedynakiem i w domu nie musi się dzielić,kiedy zapraszamy jakiegoś kolegę to też potrafi się ładnie bawić a w przedszkolu szaleje.Wydaje mi się że on w ten sposób zwraca na siebie uwagę i w większej grupie czuje się niepewnie dlatego tak się zachowuje.Jednak nie chcę dopuścić do tego żeby poczuł że siłą potrafi wszystko załatwić bo może być duży problem.Nie mam pojęcia jak mu to wytłumaczyć że tak zachowywać się nie wolno



Skoro w przedszkolu sobie radzi to nie ma tak zle :-))) a mozna nawet powiedziec bardzo dobrze bo oznacza to ze zna zasady jakie obowiazuja w grupie i chociaz jest mu bardzo trudno stara sie z tego wywiazywac .Oczywiscie mozna tlumaczyc ...ale moze lepszym pomyslem byloby zaproszenie do domku np.2-3 dzieci i zabawa razem z nimi ...kiedy tylko synek bedzie atakowal staral sie dominowac w grupie to musisz zareagowac stanowczo i konsekwentnie odsunac od bawiacych sie dzieci na bok ...nie moze to trwac dluzje niz ( podwojne ilosc minut np.3 latka -kara nie dluzsza niz 6 minut ).Wymaga to cale mnostwo energii ale wierzmi ze warto :-))) Pozdrawiam cieplutko i zycze powodzenia :-)))

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 28-09-2005 18:48

Ela no to co do kasyto sie odezwij jak bedzie potrzebna,ok?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 28-09-2005 21:34

Oczywiście,że dam znać.Dobrze mieć wsparcie w postaci WAS .Dzięki.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 26-08-2006 16:34

A ja niwe wiem, czy to robi Kuba to przejściowe i nie czepiać mam sie dzieciaka czy to znowu natręctwa. Mianowicie pyta mnie o coś i po chwili bardzo cichym szeptem powtarza to samo.Jak mówi coś to tez sie zdarza powtarzanie ale tak bardzo cichutko./ jak go zapytałam to najpierw był zdziwiony a potem mówi, ze nie wie czemu tak robi. Może to ja już za szczegółowo go obserwuje i doszukuje sie problemów?
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 26-08-2006 16:46

Niszka mój Dawid nie ma zdiagnozowanej nerwicy a odkąd pamiętam stale szepta i powtarza. Nie tylko pytania, ale i polecenia. Szeptem powtarza słowa wypowiedzane nawet kilka dni wcześniej. Robi to praktyczne przez cały dzień. Kiedy się go pytam nie potrafi mi odpowiedzieć albo poprostu mówi nic tak sobie szeptam. W ubiegłym roku pytałam się psychologa co jest nie tak . wytłumaczyła mi wtedy ,że jego mózg poprostu jest cały czas na pełnych obrotach i ,że jeszcze nie ma hamulca który by zatrzymywał u niego wszystkie przeżycia i emocje, że on poprostu nie umiał nad tym zapanować. Powiedziała też ,że pomału z tego wyrośnie a że uczęszcza do logopedy bo miał wade wymowy powiedzieli ,żeby go zato nie karcić bo w ten sposób też ćwiczy mowe, a w miare jak jego mózg się będzie rozwijał te objawy będą ustępować.
Pozdrawiam
Żaneta mama i żona ADHD-owców

gulasia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 14


Rejestracja:
08-09-2006 12:52

Post 12-09-2006 14:14

Witam wszystkich,

ja mam 8-latka z zdiagnozowaną nadpobudliwością ruchową i preblemy z koncentracją. Za bardzo już nie wiem jak mam z nim postępować kiedy coś przeskrobie (teraz jeszcze dochodzi pyskowanie i nie miłe odzywki :( ). Jak się uspokoi to zaraz przychodzi przeprasza, ale za 5 min. robi prawie to samo. Co ja mam mu mówić??? Tłumacze mu prawie za każdym razem, że jeżeli się przeprasza to nie wolno robić tego samego. Chyba za dużo od niego wymagam!? Macie jakieś wskazówki???

Gulasia
pozdrawiam

renata72

Posty: 4


Rejestracja:
19-09-2006 19:32

Lokalizacja: kutno

Post 20-09-2006 15:25

ja mam taki sam problem moj syn ma 16 lat ciagle klamie , chodzi na wagary a potem wymysla niestworzone historie, zaczol tez podbierac mi pieniadze.Juz czasem wydaje mi sie ze nie starczy mi sily. doszlo do tego ze ja w nic mu nie wierze

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 20-09-2006 22:36

Gulasia- przestudiuj forum- znajdziesz sporo rad.....problemów i gotowych porad...nie ma sensu od nowa pisać.......poczytaj i głowa do góry!!!
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 18-10-2006 22:13

Mam problem ze starszą dopiero początek roku, a już wróciły bóle brzucha. Poniekąd jej nerwom się nie dziwie. Fatalnie zaczął jej się ten rok . Na początek na siłę rozsadzono ją z jej przyjaciółką, przyjęła to bardzo ciężko. Ale jakoś poszło i zrozumiała, że innego nie ma wyboru. Tak przynajmniej twierdzi jej wychowawczyni, Ja mam poważne wątpliwości. Paulina zaczęła wyłączać się na lekcji. Z tego co pani opisuje to wygląda miej więcej tak że nasuwa na twarz włosy( ma je długie i bardzo gęste). Związywanie nie pomaga, zaraz po wyjściu z domu ściąga gumki. Albo dosłownie buja w obłokach, kładzie się na ławce, odwraca się do tyłu. Twierdzi, że nie może się skupić bo siedzi obok strasznych gaduł, nie bardzo mi się w chce wierzyć. Ostatnio dała niezły popis w szkole. Rzuciła w panią sprawdzianem z angielskiego. Nawet jestem w stanie ją zrozumieć chociaż absolutnie nie popieram takiego zachowania. Pani wpierw powiedziała, że dostała 5 z sprawdzianu z angielskiego i nawet wpisała ją jej do dziennika. Ta była dumna i blada tym bardziej, że bardzo chce dostać 5 z angielskiego. Dla niej 4 jest nie lada wysiłkiem. Ma koszmarną dysleksje, a przy tym jest bardzo ambitna. Po chwili pani mówi, że jednak ona się pomyliła bo to był sprawdzian jej kolegi, a Paula dostała +3. Ta się poryczała rzuciła w panią sprawdzianem i uciekła z klasy. Ona nigdy w ten sposób się nie zachowywała, zawsze była raczej spokojna i cicha. Do tej pory słyszałam, że jest dziewczynką bardzo spokojną i pomocną. Więc tym bardziej jestem tym zdziwiona. Zaczęła uciekać z wyrównawczych zajęć. Tłumaczy się tym, że jest bardzo zmęczona. Druga sprawa, że 3 raz w tygodniu jej wypada tak, że w szkole jest od 9 do 19. Po lekcjach ma wszelkiej maści wyrównawcze, na które z uporem maniaka wychowawczyni ją pilnuje aby na nie chodziła. Od 16,30 ma świetlice środowiskową gdzie wolontariusze pomagają jej w lekcjach. Po za tym prowadzą z nią terapie, bardzo ją wspomagają. No i ona uwielbia chodzić na świetlice. Dzisiaj taki dała popis, że ją tak strasznie boli brzuch, że w końcu pozwoliłam jej zostać w domu. Ale nie chce tak dłużej robić, bo to nic nie da. Swoją drogą od zeszłego roku nie mogę doprosić się aby chociaż raz w tygodniu pani wpisała jej jakąkolwiek pochwałę. Kompletnie czuje się bez radna i nie wiem jak pomóc młodej. Tak w ogóle to zaczynam mieć dosyć tej szkoły.

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 19-10-2006 07:30

Irenko, myślę, że problemy Twojej córki wiążą się częściowo z okresem dojrzewania, ja coś podobnego obserwuję u mojej o rok starszej córki.Czasem też jestem w kropce i zupełnie nie wiem co mam zrobić. Tyle, że moja córka nigdy nie miała wyskoku w szkole na lekcji, może dlatego, że bardzo dobrze radzi sobie w nauce. Miała więcej szczęścia niż jej brat, chociaż u niego też jest dużo lepiej. Moje dzieciaki wszelkie emocje przyniesione ze szkoły odreagowują w domu i nieraz jest z tego powodu niezła jazda, ale chyba wolę ten wariant, bo przynajmniej nie muszę świecić oczami w szkole. Chociaż córeczka w V klasie, na boisku, tak podcięła kolegę, który dokuczał jej od dłuższego czasu, że skończyło się złamaniem ręki. Szkoła nie zrobiła z tego żadnej afery, bo ona zawsze była grzeczna, ale ona, myślę, wyciągnęła z tego wnioski. Ja też zrobiłam jej wykład, że nie może wykorzystywać poza matą tego, czego nauczyła się na judo, myślę, że podziałało. Wiem, że okres dojrzewania to taki czas, kiedy nasze córki potrzebują bardzo rozmów z nami, wspólnych wyjść, cierpliwości i jeszcze raz cierpliwości, no i zrozumienia. Moja córka też ma dużo zajęć, ale to jest jej wybór. W Waszym przypadku jest inaczej, bo Twoja córka ma to w jakiś sposób narzucone i pewno jest tym zmęczona. Może ma zbyt mało czasu dla siebie, albo dla Was? Mój syn też ciągle pyta, czy mogę go zabrać przed zespołem wyrównawczym, w czasie którego pani robi mu zajęcia korekcyjno- kompensacyjne (dogadałam się i wreszcie ma takie od tego roku). No i jego najlepszy kumpel z klasy idzie wtedy wcześniej do domu. Myślę, że przyjaźń, to coś bardzo ważnego dla naszych dzieciaków i dzieci nie powinny być rozsadzane, chyba,że już naprawdę nie ma innego wyjścia. Warto delikwentowi dać szansę. Mój syn był rozsadzony w pewnym momencie z kolegą, ale teraz znowu siedzą razem. Pani zrozumiała, ile to dla niego znaczy. Może spróbuj o tym porozmawiać.
Te bóle brzucha to niepokojący objaw, też takie miałam w szkole i czułam się wtedy naprawdę beznadziejnie. To była nerwica szkolna i niedobrze mi się robi, gdy wspominam te dolegliwości. Ja nie miałam dobrego kontaktu z moją mamą, niestety.
Irenko, napewno dacie radę.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-10-2006 10:25

Zielona szkoła

Moj syn wraca dzisiaj z zielonej szkoły. Właśnie dzwonil z informacją, że pani zapowiedziała mu, ze bedzie miał obnizoną ocene ze sprawowania. Nie wiem o co chodzi, nie chcialam omawiac tego przez telefon.
:shock: Wyobraźnia pracuje, a ja w stresie, co to moje dziecko narozrabiało. :evil:
A miałam nadzieję, że w tym roku będzie lepiej.
Trzymajcie za mnie kciuki, bym dzielnie to zniosła.

hook33

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 18


Rejestracja:
05-02-2007 17:05

Lokalizacja: ełk

Post 06-02-2007 12:02

mój trzyletni synek jest słodki i taki kochany ale często ma zachowania od których nie potrafie go oduczyć. proszenie, odsuwanie, a nawet w chwilach desperacji klaps- nie dają efektów. proszę napiszcie mi w jaki sposób wam udało się to ograniczyć:
- :twisted: wszystkie drzwi muszą byc zamknięte, co chwila podchodzi, otwiera je i zamyka, ciąga za klamkę wielokrotnie, nawet w nocy wstaje i zamyka uchylone drzwi, po czym kładzie się dalej spać,
- :twisted: w sklepie, w kosciele, w każdym publicznym miejscu gdzie trzeba kilka minut postać zaczyna się wiercić a gdy nie pozwalam mu biegać kładzie się na plecach i "froteruje"
- :twisted: nie interesuje go budowanie z klocków, tylko rozrzuca, jak układam jego puzzle, wyrywa mi je z ręki i rozrzuca, to samo z malowaniem- sam nie chce i mi nie pozwala,
za to bardzo lubi, co mnie ogromnie cieszy :o : wchodzić po schodach (mamy windę) i słuchać ulubionych rymowanek (mamy ich ponad 20)

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 06-02-2007 13:05

Na froterowanie doskonałym sposobem jest własnoręczne pranie swoich rzeczy, po kilku konsekwentnych praniach, froterowanie zanika. Kryś to wypróbował jak miał ok 3 i pół roku.
Ostatnio zmieniony 06-02-2007 19:28 przez Halina, łącznie zmieniany 1 raz
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 06-02-2007 17:26

Ja żeby uniknąć kradzieży i kłamstwa to staram się dawać synowi(12 lat) zawsze kiedy poprosi, są to małe sumy 1,2 zł. lub większe ale zawsze muszę widzieć co kupił.Z kłamstwami jest różnie.Zawsze jestem czujna i staram się go sprawdzać ale tak żeby nie wiedział.Jeżeli się dowiaduję że skłamał to mu zawsze mówię że wcześniej czy później jego kłamstwa wyjdą i że nie ma powodu mnie oszukiwać bo wystarczy że przyjdzie i porozmawia ze mną a zawsze coś poradzimy.Parę razy opuścił szkołę bez mojej wiedzy i mu powiedziałam że jeżeli kiedykolwiek będzie naprawdę taki dzień że będzie miał dość szkoły to mu pozwolę zostać w domu.Jak na razie robię mu czasem wolne ze szkoły i widze że przynajmniej nie wagaruje.Wiadomo że człowiek nie jest wstanie w 100% upilnować swoje dziecko.Kiedyś też bardzo sprawdzałam i kontrolowałam syna ale to się obracało przeciwko mnie.Teraz daję mu trochę więcej luzu, zaufania i jak na razie nie jest źle.Ale zawsze pamiętam o zasadach - konsekwencjach i jeżeli syn przegina to je stosujemy.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

niusia1

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
29-01-2007 20:21

Post 06-02-2007 20:04

Ja rowniez staram sie tak robic Rysiu ale mimo wszystko boje sie gdziekolwiek puscic Natalie czy to na podworko czy do kolezanki bo z gory zakladam ze mnie oklamie lub cos komus zabierze lub potlucze itp Ciagle ja upominam

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 06-02-2007 22:42

hook33 pisze:mój trzyletni synek jest słodki i taki kochany ale często ma zachowania od których nie potrafie go oduczyć. proszenie, odsuwanie, a nawet w chwilach desperacji klaps- nie dają efektów. proszę napiszcie mi w jaki sposób wam udało się to ograniczyć:
- :twisted: wszystkie drzwi muszą byc zamknięte, co chwila podchodzi, otwiera je i zamyka, ciąga za klamkę wielokrotnie, nawet w nocy wstaje i zamyka uchylone drzwi, po czym kładzie się dalej spać,

No właśnie, niech pierze. Tylko że chyba jeszcze więcej roboty będzie po tym jego praniu.

Co do otwartych drzwi. Niecierpię otwartych drzwi. Już tak mam. A jak nie daj Boże mam za plecami otworzone drzwi, to strasznie źle sie czuję. W domu mam pozamkane, a w obcym domu... jakoś to toleruję. Może dziecko po prostu marznie, czuje przeciąg, strach, widziało jakąś straszną scenę w telewizji i zapamiętało? On ma tylko 3 lata.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 07-02-2007 14:52

niusia1 pisze:Ja rowniez staram sie tak robic Rysiu ale mimo wszystko boje sie gdziekolwiek puscic Natalie czy to na podworko czy do kolezanki bo z gory zakladam ze mnie oklamie lub cos komus zabierze lub potlucze itp Ciagle ja upominam
Niusia no widzisz,może to zakładanie z góry nie daje wam szansy.Może powinnaś jej zaufać ale powiedzieć że jeżeli złapiesz ją na kłamstwie to poniesie konsekwencje.Konsekwencje powinny być wcześniej ustalone i dobrze by było żebyście razem je ustaliły.Potem córce łatwiej będzie przyznać się do błędu i ponieść konsekwencje.Myślę że błędem jest też ciągłe jej upominanie.Pomyśl jak byś ty się czuła jak by cię tak ktoś wiecznie nie doceniał i ciągle upominał.To takie moje skromne zdanie w tej kwestii.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

niusia1

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
29-01-2007 20:21

Post 07-02-2007 17:21

Dzieki Rysiu.Ja to Wszystko teoretycznie wiem gorzej w praktyce.Gdyby chodzilo tylko o to ale dochodzi brak zrozumienia wze strony rodziny.Chcialabym zeby Natalia byla tak samo lubiana jak moje pozostale dwie corki i dlatego staram sie wyprzedzic Natalie w mysleniu zanim cos nabroi.Niedawno uslyszala od mojej bratowej ze niema przyjezdzac na ferie i to wcale nie jest najgorsze "ponizenie" :cry:

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 07-02-2007 18:56

Widzisz Niusiu i właśnie córa powinna mieć u ciebie wsparcie.Powinna czuć że cokolwiek zrobi to ty zrozumiesz.Musisz wdrożyć w życie pewne zasady tak dla córy jak i dla innych domowników czy rodziny.Powinnaś pokazać córce że jesteś za nią bez względu na to co myśli o niej reszta rodziny.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

niusia1

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
29-01-2007 20:21

Post 08-02-2007 16:18

Dziękuje Ci Rysiu.Czasami potrzebuję wsparcia niemam do kogo sie zwrocic .Zycie jest czasami za ciezkie.Mam wrażenie jakbym Cie znala od dawna.Serdecznie pozdrawiam pa :)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 05-03-2007 11:17

Mój problem to... zachowanie Kuby przy odstawianiu anafranilu. Nie działał on na natręctwa (stąd podejrzenie, ze to jednak stereotypia, obecna przy aspergerze), więc razem z lekarzem zdcydowalismy na odstawienie. I tak pomału schodzimy z dawki, a Kuba coraz mocniej sie nakręca. I tak jak aktywność i jego "głośność" jakos znoszę, to jego niedotykalstwo zaczyna doprowadzać mnie do furii. Jeszcze pól biedy, żeby powiedział normalnie, nie dotykaj, ale on reaguje bardzo gwałtownie, zwłaszcza do Julka, który już z pewnąnieśmiałością o obawa podchodzi do niego, ale jednak lgnie, Kuba Julka odpycha, wyrywa mu z reki różne rzeczy, krzycZy na niego, nie pozwala mu dotykać swoich rzeczy i jego reakcja jest kompletnie nieprzewidywalna, najpirw chce, zeby Julek przyszedl do niego do pokoju, żeby za chwilę nakrzyczeć na niego, odepchnąc i wyrwać jakąś rzecz. Nie wiem co mam ztym fantem zrobić. Odizolowanie ich nie ma sensu wg mnie, chociaz narazie taka metode przyjmuję, nie idę z małym wogóle do Kuby do pokoju, bo jakby nie było, jego tez musze chronic przed takimi zachowaniami, tym bardziej, ze mały już na zaczepki innych dzieci, na krzyk, czy głośna zabawę, na zabranie czegos przez inne dziecko reaguje
głosnym płaczem.Tłumacze Kubie, że Julek jest mały, że nie rozumie jeszcze wielu rzeczy, że trzeba mu tłumaczyć, a nie krzyczec i szarpać, ale grochem o ścianę, duży jest tak zakręcony, pobudzony, że nie moge nad nim zapanować. Mam nadzieje, że jest to przejściowe i jakos dojdziemy do ładu, ale nie wiem co mam z tym fantem robić.
I jeszcze jedno mnie martwi. Odkąd jestem na lekach ja (ok. miesiąca) naprawdę moje reakcje sa spokojne, nie wdaje sie z nim w awantury i dyskusje, staram sie nie podnosic głosu i generalnie jest OK. Ale u Kuby nadal funkcjonuje wizerunek mamy krzyczącej, mimo, że zwracam mu bardzo uwage w momencie jak mówi, nie krzycz na mnie, że to on krzyczy a ja nawet głosu nie podniosłam, ale dochodzi do tego, że ja jemu uwagi nie moge zwrócić, czy przy któryms powtórzeniu polecenia mówię bardziej stanowczym tonem, bo on zatyka uszy i mówi, że ja na niego krzyczę. tak też nie może być, żeby na kżde zwrócenie uwagi o reagowal histerią, albo z drugiej strony wysmiewaniem. Kurcze juz nie umiwm rozróżnić co łączy się z zaburzeniami (z aspergerem czy innym diablem) a co jest po prostu niegrzecznością i lekceważeniem. Sama sie pogubiłam i nie umiem wybrnąć, żeby nikogo nie skrzywdzić. A jak słyszę, że ja Julkowi uwagi nie zwracam i traktuje go inaczej to mnie szlag trafia. nie docierają do niego tłumaczenia, że jego nie mgoe traktować jak rozną dzidzię, bo on ma lat 8, a nie roczek, a poza tym Julkowi tez zwracam uwage jak broi, czasem nawet stanowczym tonem, jak nie sucha, tylko myslę, że tu problem polega na tym, że Julek generalnie słucha za pierwszym razem jak wydaje polecenie (tu trenuje krótkie polecenie, i to działa na takiego malucha), ale jak on sie na cos upiera (np. na spuszczanie pilotów ze schodów) to też mówię głośno i stanowczo, jak do Kuby. Tylko on chyba na siłę szuka różnic, żeby mi udowodnic, że Julek ma lepiej niz on i kompletnie nie jarzy, żę różnica między nimi wiekowa jest duża.
Uff wygadałam się, mam nadzieje, że ktoś przez to przebrnie i cos mądrego powie, bo mi brakuję koncpecji.
Aaaa, jeszcze jedno - jest olbrzymia różnica w traktowaniu chłopaków przez moja babcię, i z tym nie jestm w stanie zrobic nic, nie zmienie podejscia babci i tego, że jak ona do Kuby sie nieciekawie odzywa to on do niej też, staram sie tłumaczyc Kubie, bo babci juz nie mam siły i sposobu, bo nawet jak zwracam uwagę, to obraza sie i placze a potem robi swoje. A Kuba wiem, ze czuje sie rozżalony i po prostu udowadnia, ze jest zły, w jego mniemaniu. I to też jest dla trudne do przeskoczenia.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 07-03-2007 19:06

Ja jeszcze dzisiaj pociągne tamten watek, bo kompletnie sobie z nim nie radze. W szkole po czesci katastrofa rzez Kuby reakcje, on nakreca sie w blyskawicznym tempie, krzyczy, nie przebiera w slowach, bije. Wie, ze źle robi, wie, że to niedpouszczalne, ale nie panuje zupelnie. A ja nie wiem jak juz sobie z tym radzic, jak mu tlumaczyc. Wiem, ze jak jest pani wspomagajaca, to ona panuje nad wszytskim, jest konsekwentna i dobrze radzi sobie z Kuba. Źle jest jak jej nie ma, bo druga pani robi sprawe na pol szkoly, wzywa inne panie i wszyscy widza, jakie to zle dziecko, a on sie nakreca. Dzisiaj z nim rozmawialam, tlumaczylam, ze jego zachowanie jest wozytowka naszej rodziny, ze wszyscy po jego zachowaniu mysla, ze tak jest u nas w domu - Kuba mowi, ze przeciez tak u nas jest i mowi, zebym powiedziala innym, ze u nas tak nie jest - wiec ja na to, ze o swoim zachowaniem pokazuj i ja slowami tego nie zmienie.tlumaczylam,ze jak ktos go zaczepia, to ma to ignorowac, nie zwracac uwagi i ze to najbardziej bedzie draznilo innych (podalam mu swoj wlasny przyklad ze szkoly, ze to zadzialalo), albo ma isc do pani i jej o tym powiedziec, ale w zadnym razie nie uzywac rak i wyzwisk. tlumaczyl, ze jego zaburzenia, adhd i inne trudnosci w zadnym razie nie usprawiedliwiaja takiego zachowania, ze owszem jest mu trudniej, ale jak sie zmobilizuje to potrafi, bo jest madrym, wrazliwym i kochanym chlopcem. Wydawalo sie, ze zrozumial, ze dalam mu w lape jakies narzedzia, zobaczymy co z tego bedzie. CO prawda po chwili wyzwa; swojego brata od idiotow, bo dotknal jego chipsow, ale odeslalam go do pokoju i przyszedl Julka przeprosic. Zbabcia i Kuba tez ,mam problem, ale to dlatego, ze ona dalej daje sie wkrecac w przepcyhanki slowne, wiec dzisiaj bo placzu i klotni jej po raz kolejny tlumaczylam, ze jej propozycja ignorowania go w takiej chwili to najlepsze co moze zrobic, a y wykrzykiwaie mu, ze ma go juz serdeczie dosyc, ze jest nienormalny, i zamierzanie sie na niego przynosi odwrotny efekt. Zobaczymy co dalej. A ja jestem miedzy mlotem i kowadle, czasami juz zastanawiam sie, ze to moze rzeczywoscie ja go zle wychowuje, ze ja nie umiem postepowac i stad jego problemy? Chcialabym odstawic ten lek do konca i zoabczyc, czy damy rade to wyrownac terapia, ale moze robie blad? moze powinnam isc po inny lek? ale to jest najprostsza droga, moze da sie to przeczekac i uda sie? Ja juz glupieje, wiem, ze na takie zachowania pozwolic nie moge i nie pozwalam, ale z drugiej strony jaka ma gwarancje, ze on w szkole nie jest prowokowany przez innych, i ze nieumiejetnosc reakcji niektorych pan nie nakreca tego. I niby nic nie tlumaczy takiego zachowania, ale kurcze, jak ja mam mu tlumaczyc to wszytsko, kiedy on czuje sie niepsrawiedliwie potraktowany, ale po prostu nie rozumie tych sytuacji, a na biezaco nikt mu ich nie tlumaczy (oprocz pani wspomagajacej, ktora jest zlotym czlowiekiem, ale dochodzi juz do tego, ze jej praca i jej kwalifikacje sa ocenianie przez pryzmat zachowania Kuby), ja juz po raz kolejny zaproponowalam, ze przyjde do szkoly na jedna lekcje, jak beda takie zachowania, tylko czy to rozwiaze problem?
Sama nie wiem. Ale ciz, musze cos wymyslic, musze dac Kubie jakies narzedzia radzenia sobie ze stresem inne niz agresja, tylko jeszcze nie wiem jakie,.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 07-03-2007 19:52

nieszki znam ten temat od podszewki, między moimi jest taka sama różnica wieku i identyczne problemy. jeśl chodzi o szkołę to odradzam uczestniczenia w lekcjach to jest już duże dziecko i poczuje się wyobcowany na tle klasy a nalepka inność przylgnie do niego i będzie powodem następnych konfliktów z dziećmi. jeśli to Cie pocieszy to powiem że mój starszy ma juz 11 lat a młodszy trzy i powoli między nimi sie układa. myślę że starszemu dużo pomógł fakt że od kiedy Kuba skończył rok pozwalam Pawłowi się nim troszkę opiekować (oczywiście pod moim czujnym okiem) dzięki temu że sam zobaczył co tak naprawdę ich różni od siebie i jaki mały jest nie poradny duży potrafi go lepiej zrozumieć. kąpią sie razem duży myje małemy włosy, podaje piie w kubeczku, wyciera nos i czyta czasami przed snem. a potem czuje się taki ważny i zaradny i wszystko się powoli układa bo zaczyna wierzyć w siebie. trzymaj sie i bądź dzielna
mama Sylwia

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 07-03-2007 20:35

Ja bym tez chciala pozwolic duzemu na takie rzeczy, kąpia się razem, gania sie z nim w kuchni, ale duzy jest nieobliczalny, najpier malego przytula, zeby za chwile popchnac, nawrzeszczec, bo go dotknal, albo jego rzeczy i slysze tylko, mamo zabierz Julka, bo ma obsliniona reke i to obrzydliwe, albo jeszcze cos. Musi trafic na moment, kiedy Kuba ma dobry humor, a cieko wymagac od rocznego dziecka rozumienia takich sytuacji, maly w tej chwili zaczyna przerazliwie plakac w takich momentach i ja jestem miedzy mlotem a kowadlem.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 07-03-2007 21:16

nieszki pisze:Ja bym tez chciala pozwolic duzemu na takie rzeczy, kąpia się razem, gania sie z nim w kuchni, ale duzy jest nieobliczalny, najpier malego przytula, zeby za chwile popchnac, nawrzeszczec, bo go dotknal, albo jego rzeczy i slysze tylko, mamo zabierz Julka, bo ma obsliniona reke i to obrzydliwe, albo jeszcze cos. Musi trafic na moment, kiedy Kuba ma dobry humor, a cieko wymagac od rocznego dziecka rozumienia takich sytuacji, maly w tej chwili zaczyna przerazliwie plakac w takich momentach i ja jestem miedzy mlotem a kowadlem.


To Ci nie zazdroszczę, bo jak mniemam to "niedotykalstwo" Kuby jest od niego niezależne. Pewnie pozwala się dotknąć Julkowi, gdy jest skupiony na czyms innym, a jak to dostrzega, to zaczyna się "opędzać".
Julek znowu szuka ciepła, dotyku.
Oj trudne to chwile dla Ciebie nieszki... Trzymaj się, to zapewne tylko okres przejściowy :)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 22-03-2007 10:12

Martwie sie o tego mojego duzego szkraba, nasilily mu sie bardzo lęki, boi sie zasypiac, boi sie byc sam na pietrze, wogóle jest wystraszony. A najgorsze, ze nie wiem, czy sobie nie ukrecilam bata jakis czas temu, byla umowa, ze jak bedzie niegrzeczny w szkole to ja przyjde i bede na lekcji z nim siedziala, wtedy dzialalo, bo nie chcial. A dzisiaj w szkole rano mowi: mamo ja bede niegrzeczny w szkole, wtedy bedziesz ze mna. Kurcze, lipa, jak ja mam teraz wybrnac z tego? Moze tylko tak gadal.
Wzrosla mu tez nadwrazliwosc sluchowa, nie moze zniesc np. dzwieku sztućców, albo jak noz obija o sloik, zatyka uszy i mowi, ze go to boli. Moj maz oczywiscie stwierdzil, ze on znowu sobie cos wkreca, ale ja jestem pewna ze tak nie jest, ze to co on odczuwa jest dla niego realne, tylko co teraz? Czekam na diagnoze w weekend bede miala i do roboty. Ciezko jest, dzisiaj jeszcze edna z bliskich nam osób (nie moj maz) powiedziala, ze dzieci normalnie sie kocha, a jego sie nie da, bo jest arogancki, bezczelnie sie odzywa i .... ehh cala reszta. Smutne to.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 22-03-2007 10:17

nieszki pisze:Ciezko jest, dzisiaj jeszcze edna z bliskich nam osób (nie moj maz) powiedziala, ze dzieci normalnie sie kocha, a jego sie nie da, bo jest arogancki, bezczelnie sie odzywa i .... ehh cala reszta. Smutne to.

Nieszki, nie rozmawiaj z takimi osobami!! Nie mają prawa tak mówić.
My wiemy, jak jest ci ciężko albo przynajmniej próbujemy sobie wyobrazić i wiemy, że dodatkowe dobijanie cię takimi tekstami skończyc sie moze tylko deprechą i wielkim poczuciem winy!!
To jest twoje dziecko - ty je kochasz ponad życie i tak jest dobrze!
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 22-03-2007 10:28

Monika ma rację. Łatwo komuś mówić "nie da się",oceniać jak nie jest z nami na codzień. Nikt zdrowo myślący czegoś takiego by nie powiedział. To dopiero arogancja!Nie przejmuj się Nieszki i rób swoje!

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 22-03-2007 10:40

Nieszki dobrze wiem jak sie czujesz. Mam za sobą podobne rozmowy z bliskimi. Niestety skutek jest taki, ze bardzo zawęziło się grono najbliższych, którzy rozumieją problem. Dla wszystkich pozostałych mój syn jest uparty, arogancki, zle wychowany itp. Nie szarp się, to walka z wiatrakami. Nikt, kto naprawdę kocha i chce pomóc nie mówi w ten sposób.
Najwazniejsze jest to, ze sama masz poczucie, ze robisz co w Twojej mocy, nie poddajesz się.
Co do Twojej obecnosci w szkole, to może zasugeruj, ze to niekoniecznie Ty musisz mu towarzyszyć w szkole.
Serdecznie pozdrawiam

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 22-03-2007 11:07

może to wiosna, Paweł Też nerwowy, płacze o wszystko i wpada w furię. kopie meble krzyczy, miota się , juz sama nie wiem jak mam do niego mówić bo wszystko go denerwuje :cry:
mama Sylwia

smoczydlo

Awatar użytkownika

Forumoholik

Posty: 2637


Rejestracja:
14-02-2007 18:02

Lokalizacja: Łuków, woj. lubelskie

Post 22-03-2007 14:47

No cóż inny ludziom ciężko jest lubić nasze dzieci a co dopiero kochać. Dlatego my rodzice musimy okazywać im tej miłości jak najwięcej.
Ja swoim dzieciom mówię ciągle, że jej kocham a rafałkowi dwa razy więcej.
Poprzednia

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.