Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

ADHD to bzdura!!----bzdury to ten facet pisze

Moderator: Moderatorzy

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 29-07-2005 11:24

ADHD to bzdura!!----bzdury to ten facet pisze

ADHD to bzdura!!

Male dzieci trzeba lac i to jest najlepsza metoda wychowawcza. A z pseudo-wychowania bezstresowego wyrastaja bezczelni gowniarze, ktorzy wchodza wszystkim na glowe! Lanie, lanie i jeszcze raz lanie zapewni nam dobre wychowanie dzieci!
A zwolennikom glaskania maluchow, zycze by ich male pociechy - te wciaz ryczace z byle powodu male gnoje, ktorych coraz wiecej widac na ulicach - doprowadzaly ich do bialej goraczki!





~stefan bytom, 2005-07-29 1



oj stefan mam nadzieję że dzieci to ty nie masz bity ... 2005-07-29 11:45

... byłeś pewnie biedaku i to czymś ciężkim i dlatego głupi jak but jesteś anirak2@op.pl

witajcie
to wypowiedź jednego pana a poniżej moja odpowiedź
no cóż słów brakuje :cry:
pozdrawiam

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 29-07-2005 11:26

mam nadzieję iż owy stefan z bytomia nie ma własnych dzieci?????

anna.j

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
27-07-2005 19:08

Post 30-07-2005 10:19

bicie

przeczytałam post Stefana i jestem przerażona.Daj Boże ,żeby nie miał dzieci-bo wychodzi na to ,że są bite za najmniejsze przewinienia.A może powinien ktoś Go zbić za te bzdury co wypisuje-ciekawe czy zrobiłby się po tym mądrzejsz,i lepiej ułożony?????

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 01-08-2005 19:06

Przypuszczam ,ze jest tak fenomenalnie ułożony ponieważ był bity. Nie moze oddac teraz po latach swoim rodzicom więc oddaje swoim dzieciakom. Jeśli nie daj Boże je ma.
Kiedys jak chodziłam do podstawówki ,to mój kolega wygłosił takie oto zdanie :"Bez bicia sie dzieci nie wychowa ,bo one nie wiedzą co jest dla nich dobre. " Dostałam gęsiej skórki. Jak ktoś chce byc bity ,to ma już jakies masochistyczne skrzywienie chyba.
Był niewatpliwie bity co łatwo mozna poznac po tym ,ze ryczał ,jak dostawał 4 ,bo co będzie jak ojciec sie dowie . Miał super oceny i wyprasowane w kant koszule i służył do mszy. Dalej zreszta jest tak samo. zastanawiam się tylko co będzie jak ojciec umrze i nie będzie komu go bić. Chyba sobie nie poradzi ,bo przeciez dalej nie wie co jest dla niego dobre ,skoro jego ambicja styl ubierania i zapewne (choc lepiej się powstrzymac od pochopnych ocen) wiara sa tylko sztucznym wytworem przemocy jego ojca.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 01-08-2005 19:09

Ja dla zdrowia psychicznego nie czytuje komentarzy do tekstów oADHD w necie.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 02-08-2005 12:14

A gdzie ten post bo ja tez bym poczytala?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

ulka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 49


Rejestracja:
01-06-2005 23:53

Lokalizacja: GDAŃSK

Post 04-08-2005 16:03

Mam nadzieję...

Myślę, że w przyszłości te bite dzieci oddadzą swoim "RODZICOM" co rodzicielskie.Brak mi słó..ULka.

dorotas7

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 97


Rejestracja:
09-08-2005 15:27

Post 11-08-2005 17:30

Witajcie. :shock: Jak już pisałam w "Przedstawmy się" jestem matką dziecka z adhd i żoną adhd-owca. Mąż ma 50-kę i przez całe nasze wspólne życie nie słyszę o miłym dzieciństwie tylko o karach, laniu i wszelkich zakazach. W jego wspomnieniach nie ma miłości czy choćby zwykłego przytulenia czy rozmowy tylko lanie, lanie ......... Czy tak ma wyglądać życie naszych dzieci ? Jakie one będą miały wspomnienia ? A wydaje mi się, że wspomnienia z dzieciństwa są najpiękniejsze.
Chyba ktoś się zamienił rozumami. :shock: :shock: :shock:

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 14-08-2005 18:44

mysle ze kazdy ma troche racji - lanie dzieci to dobry sposob zeby nie wylazly na glowe... tyle lat dzieci dostawaly po dupie za zle zachowanie i swiat byl o wiele lepszy jeszcze 20 lat temu... widza to ci ktorzy zyja dluzej i maja porownanie - np. babcie czy dziadkowie...
dzisiaj wychowanie jest faktycznie przesadzone w 2ga strone - bez zadnej kary cielesnej - no i macie... dresow stojacych pod blokiem... ale nie, kazdy powie, ze to nie jego dziecko...
zastanowcie sie sami, czy lepiej czasem dac mu klapsa, troche poboli poplacze ale przejdzie i cos trafi... czy moze spróbuj 2 latkowi wytlumaczyc ze pewnych rzeczy nie wolno i nie wypada... 99% nie zrozumie samego tlumaczenia... a potem dziecko bedzie mialo nascie lat i w tedy ani nie bedzie sluchalo tlumaczen - bo przeciez zawsze byly belkotem niezrozumialym ani nie bedzie sie balo manta - bo przeciez nigdy nie dostalo...
warte przemyslenia a nie od razu bulwersowania sie - przeciez forum to wyrazanie opinii - dajcie tez wyrazic innym swoja opinie
co prawda zdanie ze adhd to bzdura jest bzdurne, bo adhd to nie zle wychowanie a choroba, ale przeciez zlym wychowaniem tez mozna doprowadzic do choroby - nieprwadaz?
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13290


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-08-2005 21:15

weczi !
Słusznie prawisz!

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 16-08-2005 08:27

A moim zdaniem powinno sę zaakcentować różnice pomiędzy "laniem" a "klapsem"!!! Jestem przeciwna laniu dziecka i wiem, że mały nadpobudliwiec jest w stanie wykrzesać z człowieka tyle bezsilnej złości, że lanie mogłoby przeistoczyć się w odreagowywanie emocji rodzica na dziecku!!! STOP! To już jest przemoc!! "Klaps", żeby odniósł skutek musi być dany za konkretne przewinienie i z pełnym rodzicielskim przekonaniem, że czyni słusznie i że dziecko wie ZA CO! I z własnego doświadczenia wiem, że taki "klaps" wcale nie musi być dla dziecka bardzo bolesny! A lanie za ogólnie pojęte "złe zachowanie" jest dla dziecka abstrakcją! Poza tym , jeśli dziecko zbyt często będzie "lane" to skąd ma wiedzieć, że to jest ZŁE? Skoro silniejszy bije mnie to czemu ja nie mogę bić słabszego?
Pozdrawiam,
Dorota

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 17-08-2005 01:35

jak zwal tak zwal - chodzi o kare cielesna - wymierzona w pelni swiadomie pelni swiadomemu swego przewinienia dziecku, za kronkretne zle zachowanie (czy cokolwiek) dziecka... stara prawda mowi ze "kto kocha swego syna ten go karci". Dzieci sa jak plastelina, glina czy mlode drzewko - trzeba krztaltowac i naginac puki sie da - bo puzniej jak stwardnieje to nic nie pomoze... lepiej teraz "zlac" czy dac "klapsa" (obojetne jak to nazwiemy - poprostu wymierzymy cielesna kare) a nizeli puzniej, za puzno lapac sie wszystkiego, kazdej nawet najdrastyczniejszej metody... (i co glina peknie a drzewko moze sie zlamac!) albo juz nie bedziemy mieli sily na nic...
wszyscy wiemy, jak czlowiek jest dorosly, to przez zoladek do serca... a jak jest jeszcze dzieckiem? przez tylek do glowy!
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 18-08-2005 09:42

DorDa!
Słusznie prawisz!

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 18-08-2005 12:53

DorDa uwazam ze masz racje.Ja sprawialam lanie nie raz mojemu synowi w przeszlosci[teraz ma 11 lat]Czy to pomoglo zeby byl teraz grzecznym lub poslusznym dzieckiem?Nie zauwazylam,chyba raczej wydaje mi sie ze teraz to dziala w druga strone,tzn.tak jak wspomniala DorDa.Bije mlodszych i starszych tez mu sie zdarza.Ja w dziecinstwie tez bylam bita i przenioslam to na mojego syna a juz napewno na moje zwierzaki,kiedy mnie nie sluchaja.Nie chce powiedziec ze sie znecam ale jednak zdaje sobie sprawe ze dosc czesto leci mi reka,chociaz ostatnio troche mniej bo staram sie nad soba panowac.UWAZAM ZE BICIE JEST ZLE I CZUJE DO SIEBIE WSTRET BO SAMA ROBIE TO CZEGO NIE TOLERUJE U INNYCH. :oops: :cry:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 18-08-2005 17:09

Ja jak widzę ,ze ktoś bije swoje dziecko ,to sobie po prostu myśle ,że sobie nie radzi.
Jakoś nie chciałabym byc bita.
Zbito mnie tylko raz w dzieciństwie jak zamiast siedziec jak zawsze w piaskownicy poszłąm sobie na drugi koniec osiedla na spacer. :lol:
Potem przez cały dzien myślałam sobie że moja mama jest zwyczajnie stuknieta. Choc w pierwszej chwili aż zapomniałam sie ze zdziwienia popłakać.
Jeszcze rozumiem jak ktos bije bo go poniosa emocje ,ale tak programamowo, metodycznie?

Podziałał na mnie argument wecziego o dresach ,że dawniej ich nie było .
Może faktycznie wskutek lania. Ale.... to na pewno nie jest metoda dla każdego.

anna.j

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
27-07-2005 19:08

Post 18-08-2005 17:18

klaps czy pas? wiecie mam ,lub nie mam 29 wiosenek i wierzcie że nigdy ale to przenigdy nie dostałam nawet klapsa od rodziców.Mama stawiala na maltretowanie psychiczne-siadaj ,słuchaj i patrz jak do ciebie mówię!Były to bardzoooo długie kazania i wieżcie mi nie raz myślałam -niech mi poprostu przyleje i będe miała z głowy-ale nie cały czas bla-bla bla.A tu masz babo placek-mąż holeryk ,syn wulkan i jak tu nie podnieść ręki?Damian nie raz dostal ode mnie klapsa,albo kapciem-i co bez efektu tylko stał z zaciśniętymi zębami i po chwili pytał-no co ulżyło ci?I tak można by było go zatłuc a on nic,stałby i czekał na koniec.No i tak wdrożyłam w życie bla-bla-bla.Mimo iż Damian ma bardzo często zmienny chumorek,jest bardzo uczuciowy i tak po prostu zaczęłam pogrywać na jego uczuciach -robie dokładnie to samo co on.Damian nie słuch mnie -ja nie słucham jego,on przeprasza -ja przepraszam,on jest obrażony -ja tez i tak w kółko.Mówię wam u nas złoty środek.a mąż nie raz mu przyłoży i wtedy nie dosyć że sie tniemy ze sobą o to ,to jeszcze Damian poprostu go się boi wcale z nim nie rozmawia i efektów wychowawczych ja tu nie widzę żadnych.Ja wiem nie raz człowiekowi nerwy puszcza i wtedy podniesie ręke,a nie uderzy przecież siebie tylko słabszego.A rozmowa z własnym dzieckiem czyni cuda!
pozdrawiam Marzena :kermit: :kermit: :kermit:

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 19-08-2005 21:55

kiedy bla-bla-bla to bla-bla-bla kiedy strzal w 10 to strzal w 10...
na jednychk skutkuje tak na innych inaczej - zreszta kazda sytuacja jest inna... zreszta uwazam ze jak dziecko od malego dostawalo w skore to bedzie mialo respekt, ale juz w wieku ok 14 lat to przestaje byc dobra metoda - bo dziecko moze czuc sie ponizane - trzeba wyczuc i sytuacje i dziecko, co wolno i wychodzi w wychowaniu jakiegos smarka (za przeproszeniem) nie oznacza ze i na drugim poskutkuje - nawet jak jest to rodzenstwo! wiem bo wychowalem sie w 3jce adhdowcow :)
bla-bla-bla'c tez trzeba umiec - bo wlasnie nieraz jest tak - niech mi przyleje i bedzie - a jak ma dostac to wolalo by gadac - i zawsze rodzic wychodzi na swoje - nie prawdaz? :>

co do stwierdzenia Marty ze jak poniosa emocje - wrecz przeciwnie droga Marto to jest najgorszy sposob i trzeba byc opanowanym! nie mozna karac dziecka w zlosci! to najgorszy doradca i sposob - z tego napewno nic nie wyjdzie i to jest najglupsze wytlumaczenie!
Dawniej byla nawet taka zasada - jak syn byl dorosly i odchodzil z domu, to dostawal lanie od ojca - profilaktycznie - i moze mi powiecie ze wtedy ludzie mniej sie kochali albo nie szanowali rodzicow bo ich bili?

trzeba rozgryzc wlasne dziecko - ale jak juz napisalem wczesniej - trzeba to zrobic póki jest jeszcze male i to ze dopiero co zaczelo chodzic nie znaczy ze niemozna go juz nakierowywac, bo chyba wiecie, drodzy rodzice, ze pierwsze 2/3 lata sa kluczowe, jak sie popusci w tedy to potem bedzie juz prze...
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 22-08-2005 09:05

weczi pisze:
trzeba rozgryzc wlasne dziecko



To jest chyba sedno sprawy! A My Rodzice mamy broń silnego rażenia: SERCE.

Czasami mam wrażenie, że może za dużo kombinujemy, biegamy, czytamy, nasze mózgi pracują na największych obrotach, teoria - praktyka, dom - szkoła, specjaliści - terapie, rodzina - obcy... Ciągle pod pręgierzem, ciągle na dywaniku, szukanie winnych, przyczyn, zależności...
My jesteśmy zagubieni a co dopiero ten "Mały, nieszczęśliwy człowiek"? (p.s. bardzo dobra książka)
Może faktycznie czasami za bardzo kochamy głową a nie sercem?? Sama nie wiem...
Pozdrawiam,
Dorota

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 22-08-2005 10:45

WRACAJĄC DO "DRESÓW"

Wracajac do dresów, byc może są one wynikiem tego, że rodzice mają mniej czasu dla dzieci, niekoniecznie braku kar cielesnych, aczkolwiek kary cielesne należałoby zastąpić jakimikolwiek metodami wychowawczymi, co często niestety nie nastepuje. Większośc rodziców owszem nie bije swoich pociech ale po prostu zostawia dzieci samym sobie, szczególnie jeśli te nie sprawiają w dzieciństwie większych problemów. To co dzieje się później, łatwo sobie wyobrazić, mają bardzo mały kontakt z rodzicami, mało z nimi rozmawiają
Tak naprawdę to rodzice np. ADHD-owców, coś robią. Próbują nowych metod, czytają książki, starają się zrozumieć swoje dzieci.
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 22-08-2005 18:49

Dresy nie dresy, zaskoczylo by was jak byscie zobaczyli co robi elita szkolna... dzieci z dobrych domow, kujony itd... czesto to oni jeszcze w podstawowce (teraz gimnazjum) pala, pija i cpaja...
Dla niektorych to szok, a szkoly i wladze nie przyznaja, ale ja chodzilem do szkoly i wiem kto jest kim i kim moze byc a kogo udaje...
Mialem w klasie dealera, przynoszacego po kilkadziesiat gramow ziola i fety do szkoly i powiem wam ze to nikogo nie dziwilo i nie szokowalo, wrecz przeciwnie, budzilo respekt, sacunek i podziw...
Zreszta popatrzcie na politykow - czy wygladaja jak zlodzieje?? ;)

Co do kar, metod i myslenia - a moze poprostu leczyc przyczyne a nie obmyslac metody poniewczasie?
Dobrze ze zostala zwrócona uwaga na poswiecanie czasu - choc to topic o karceniu - to glownym problemem i nie egzekwowaniem nawet slusznych i prawidlowo postawionych kar jest wlasnie nie poswiecanie dzieciom czasu czyli w konsekwencji brak wiezi z nimi...
Dzieci moga byc nawet i zapewne sa czy tez nieraz beda przekonane, ze rodzice ich nie kochaja i najchetniej by sie ich pozbyli (szczegolnie w wieku 14-20 lat)...
Moze zamiast dawac prezenty, pieniadze a potem wydzierac sie i bic dzieci skupmy sie na sobie? W jaki sposob? A no w taki ze moze odmowimy szefowi zostania po godzinach, moze wezmiemy wolny dzien zeby spedzic z nimi czas, moze potrzeba wieczorem cos poczytac dziecku, a moze wyjsc na dwor, na rolki na rower na spacer...
A moze sie wam wydaje ze spedzacie z nimi duzo, wystarczajaco czasu? A tu was rozczaruje 1 dzieci z ADHD potrzebuja 2 razy wiecej czasu i milosci od rodzicow 2 dzieci bez ADHD potrzebuja rodzicow 24/7...
No tak prawda - wiecej sie nie da z dzieckiem przebywac - ale czy to powod do zalamywania rak? Skadze! To powod by przylozyc sie wiecej... To przeciez my pragnelismy miec dzieci (a przynajmniej fajnie bylo je robic) to teraz badzmy dorosli i odpowiedzialni za swoje rodziny!
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 23-08-2005 08:50

weczi, a ja z uporem maniaka wrócę do Twojego stwierdzenia: "Trzeba rozgryźć własne dziecko". Bardzo mi się to podoba. Samo stwierdzenie: "poświęcać dziecku czas" ma w sobie negatywny oddźwięk! Rozumiem co miałeś na myśli i się zgadzam w 100%. Ale trzeba otworzyć się na dziecko, nie "poświęcać" tylko radować się każdą wspólną chwilą! Synek potrafi nas zaskakiwać każdego dnia, każdej chwili - w pozytywnym sensie. Zresztą, tutaj już uogólniam, uważam, że każde dziecko potrzebuje bliskiej więzi z najbliższymi, a właściwie każdy człowiek!!! Nasze dzieci za to potrafią to wyegzekwować z nawiązką! A my, Rodzice, raczej potrzebujemy sobie czasami powiedzieć: "hola" - wszyscy w RODZINIE są ważni i powinni mieć prawo... no choćby do tych swoich 5 minut...
A wracając do głównego tematu...Czytałam ostatnio książkę pt "Niecierpliwe dzieci. Poradnik dla zniecierpliwionych rodziców". Tam dwie autorki twierdzą, że ADHD jest "chorobą cywilizacyjną". Dawniej, gdy dzieci od pierwszych dni życia były u mamy na plecach czuły bliski kontakt, słyszały bicie serduszka- okres płodowy był jakby wydłużony. Mama za to wykonując pracę nie mogła zważać, że dziecko się buntuje, płacze - zaspokajała jego najważniejsze potrzeby i pilnowała,żeby nie stała się krzywda. Dziecko w pewien sposób skrępowane, ale w bliskości z matką prędzej czy później akceptowało to, uspokajało się. My, ponoć, dajemy dziecku od razu za dużo WOLNOŚCi- własne łóżeczko, wózek, czasami pokoik...Dzieci podobno nie są gotowe aż na taką samodzielność...
Pozdrawiam,
Dorota

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 23-08-2005 22:05

Mysle ze to jest jedna sprawa, ale druga dlaczego jest choroba cywilizacyjna? mysle ze wiecej jak polowa z rodzicow (nie bierzcie tego do siebie) nie potrafi i nie jest wlasciwie przygotowana do macierzynstwa!
Myslicie ze wczesniej nie bylo ADHD? Jasne ze bylo, tylko nie zbadane, nie opisane i... krocej trzymane, a dzieci ktore sie nie podporzadkowaly, uciekly i zyly we wlasnym swiecie - co z tego mamy? byli to pewnie piraci, rozbójnicy i cala halastra najgorszego talatajstwa... wiemy ADHDowiec latwo podlapuje a szczegolnie :twisted: pomysly...
Bez odpowiedniego nadzoru takie osoby szybko sie staczaja...
Ale powiem co juz raz powiedzialem...

ADHD to nie złe wychowanie! Ale złe wychowanie może doporowadzić do ADHD!

Kazdy przyzna ze dawniej jeszcze kilkanascie lat temu czy na poczatku 20stego stulecia - ludzie sie szanowali, dzieci rodzicow, siebie nawzajem, ludzi obcych ect... Dlaczego? Byla dyscyplina! DYSCYPLINA! W domu byl pasek i dzieciak dostawal w skore jak nabroil... Niewiem czemu sie tak boicie tego, ale juz wasz wybor, ja nie zaluje ze dostawalem w dupe - jestem wrecz wdzieczny i powiem wam, gdybym byl swoim rodzicem, lal bym sie 2 razy czesciej i mocniej - dlaczego? Z perspektywy czasu madry czlowiek doceni karcenie... Jesli na dzieci nie skutkuje karcenie, najprawdopodobniej robione jest to w niewlasciwy sposob... Zaloze sie ze ponad polowa rodzicow nie jest konsekwetna...

Brak ustalonych regol i niekonsekwencja prowadzi do chaosu, buntu i braku szacunku!
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 25-08-2005 12:07

Złe wychowanie nie może doprowadzić do ADHD, może natomiast doprowadzić do zaburzeń Opozycyjno Buntowniczych i ostrych zaburzeń zachowania, ADHD jest zaburzeniem organicznym, niezależnym od wychowania, natomiast poprzez złe wychowanie można doprowadzić do zaburzeń osobowości, które odbijają się na człowieku w dorosłym życiu.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 25-08-2005 15:14

weczi -poniekąd masz rację,dyscyplina w jakimś stopniu ukierunkowuje postępowanie dziecka-dyscyplina i (a może przede wszystkim)konsekwencja w działaniu i decyzjach wobec dziecka
ja nie jestem konsekwentna :cry: chodzi o zwykłe dawanie kar synowi,w momencie złości je dam,a potem (jak nam obu złość przejdzie)mały się przytuli,przeprosi -ja mięknę i staram się ich nie anulować zupełnie ale je zmniejszam
a młody pewno to zauważył-że nie jestem konsekwentna
zachowanie opozycyjno-buntownicze????czym to się je?
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 25-08-2005 23:06

a ja bym jednak same zachowania opoz-bunt podciagal pod cale ADHD
poniewaz wiele ludzi nie widzi roznicy i jest to to samo...
zachowanie dziecka tak czy siak niema znaczenia jaka ma przyczyne i jak sie to nazwie - dziecko niegrzeczne to dziecko niegrzeczne
a niegrzeczne znaczy - nie zachowuje sie jak inne dzieci
a przypadku ADHDowca powiedzial bym ze nie jest apatyczne ;)

I dalej bede sie upieral ze przez glupote lub niesubordynacje rodzicow mozna nabawic dziecko ADHD...
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 26-08-2005 08:03

Wydaje mi się jakbym czytała wypowiedź osoby nie mającej zielonego pojęcia o ADHD! weczi, Twoje słowa są wypisz-wymaluj identyczne jak tych wszystkich pieniaczy, twierdzących że "ADHD to bzdura!".
Jeżeli Ty tak uważasz (a myślałam, że o istocie ADHD coś wiesz) to jak przekonać osoby, które na codzień nie miały do czynienia z chorym dzieckiem?? Przez głupotę i niesubordynację, jak mówisz, można wychować chuligana, ale to z ADHD nie ma kompletnie nic wspólnego!!!!!!!
Ręce opadają, jak bum cyk...
Pozdrawiam,
Dorota

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 26-08-2005 16:23

weczi
to ja już teraz nic nie wiem :cry: :cry: :cry:
może to ja go"zepsułam"???????????przez brak konsekwencjii i nadopiekuńczość i wyręczanie go we wszystkim(prawie)i w ogóle przez to ,że go rozpieściłam????? :x
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 26-08-2005 20:05

Zły dzień weczi? :evil: Proponuję spacer,a może siłownię?Nie mąć w głowach ludziom i tak mają cięzkie życie.

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 27-08-2005 04:17

z jednej strony dobrze odczytaliscie z drugiej zle...

odczytaliscie na wpol jak chcialem....

chodzilo mi wlasnie o przedstawienie zewnetrzne - jak to wyglada na zewnatrz - widziane oczyma przecietnych ludzi, ktorzy nie znaja sie na sprawie!

ale wcale nie chodzilo o to ze ja mam strikte taki punkt widzenia... chociaz... nie chce sie rozpisywac za wiele, ale powiem wam ze wydaje mi sie ze czesc ADHDowcow to taka ogloszona przez swoich rodzicow albo "samozwancow" bo kilka objawow i mama przeczytala 1 artykol i juz wie ze to ADHD... djagnozowanie jest o wiele bardziej skomplikowane i napewno nie zajmuje jednego posiedzenia... zeby dojsc do tego ze ktos ma TEN DAR potrzeba troszke wiecej czasu ktory poswieci specjalista...
rowniez wydaje mi sie ze w dzisiejszych czasach coraz wiecej jest wlasnie takich typkow w dreskach, ktorzy faktycznie nie umia usiedziec na miejscu, sa "wyrzutkami" nie potrafia sie uczyc etc. i wydaje mi sie ze faktycznie opinia publiczna mowi o bum - to dobrze, ze mowi sie o ADHD, ale obawiam sie ze ogloszone wykrycia ADHD, nie sa prawidlowo ocenione na podstawie dobrych i solidnych badan... i jest to chyba niestety duzy procent...
Rodzice sie dowiedzieli ze jest cos takiego jak ADHD i swoje niepowodzenie moga zrzucac na chorobe, a udreczeni i nie za wiele wiedzacy lekarze, moga dla swietego spokoju przyznac ta nadruchliwosc psychoruchowa i juz niby wszystko zalatwione - znaczy po najmniejszej linii oporu... co niestety jest bardzo bledne, zle i smutne...

ja smiem twierdzic ze jest sie w stanie zlym podejsciem do dziecka, nie umiejetnoscia wychowawcza doprowadzic dziecko do takiego stanu, ze bedzie to wygladalo jak ADHD i nawet ktos kto sie zna i zuci okiem moze sie pomylic...

Dlatego bym apelowal do was drodzy - nie mozna tylko zucac okiem na dzieci! Je trzeba badac! Doglebnie, wielokrotnie, skrupulatnie poswiecajac im czas, ktorego niemamy...

Zycze wam powodzenia...
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 27-08-2005 13:21

Wicie co?Chyba sie zgadzam z weczi.To co czytalam na temat zdiagnozowania kogos czy ma adhd trzeba naprawde czasu i roznych badan.A u nas w polsce malo jest takich specjalistow[jezeli wogole sa],ktorzy sie na tym znaja.Tez uwazam tak jak weczi,ze nie mozna tak szybko zdiagnozowac.Moj syn wlasnie tak zostal zdiagnozowany,w ciagu 15 min. przy pierwszym spotkaniu.Ja bardzo bym chciala zeby moje dziecko przeszlo prawdziwe badania.Nie wiem tylko czy w polsce napewno takie sa.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 27-08-2005 14:18

Karinko ja jestem taka sama jak ty.Tez jestem nie konsekwentna i nie stanowcza.Tak mnie to wkurza bo wiem ze powinnam popracowac nad soba ale nie wiem jak.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 29-08-2005 08:17

To że trudno zdiagnozować dziecko z ADHD - to fakt. Trwa to długo, stale rodzą się wątpliwoście, znaki zapytania, zniechęcenie...To, że czasami zbyt wcześnie "zwala" się winę na ADHD - to też fakt. Nasz przykład pokazuje, że nawet mozolne diagnozowanie, konsultowanie z najróżniejszymi specjalistami po kilka razy, "męczenie" dziecka wizytami, badaniami, opiniami też nie zawsze kończy się prawidłową diagnozą!!! Od momentu "podejrzenia" do prawdziwej "diagnozy" minął prawie rok!!! I co z tego? Okazała się błędna...
Ale do czego zmierzam - po pierwsze, nie uważam tego czasu za zmarnowany, po drugie - świadomość, że to NIE JA jestem najgorszą matką na świecie pozwoliła mi spojrzeć inaczej na nasze najdroższe dziecko i na nas samych, po trzecie - dała nam siłę i motywację do działania!! Diagnozować czy nie, ADHD czy nie - zachowania naszych pociech (niestety) są niepokojące! I to właśnie tu możemy podnieść się na duchu (że nie tylko my mamy ten problem), skorzystać z rad, z gotowych pomysłów, dowiedzieć co dalej!!!
Choćby to, że dowiadujemy się, że MOŻEMY szukać POMOCY!! A czasami wystarczy dobre słowo czy chociaż zrozumienie! I słowa: "U mnie to samo..."
Pozdrawiam,
Dorota

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.