Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Od czego zależą zachowania dzieci z ADHD???

Moderator: Moderatorzy

olaoska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
28-04-2005 23:40

Post 19-05-2005 14:18

Od czego zależą zachowania dzieci z ADHD???

Czy zauważyliście jakąś cykliczność w zachowaniu dzieci z ADHD???
Mój Kubuś ma taką zmiennośc nastrojów potrafi być słodki jak baranek ,a za chwilę jakby 100 diabłów w niego wstąpiło.Gdy zbliża sie pełnia jest najbardziej agresywny, no i kiedy jest mowa o szkole...
Jak był sam w domu /bez rodzeństwa/ ,to nawet nie musiałam głosu podnosić aż mi dziwnie było...
a najgorzej jest ,gdy mu się czegoś zabrania - wtedy wszytsko fruwa po mieszkaniu -niedługo na szklarza nie zarobię :cry:

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 19-05-2005 14:23

U nas podobie, ale wybaczcie, że się nie rozpiszę, bo mnie jakieś zniecęcenie dopadło.
Ale wypisz wymaluj to samo. Najgorzej, gdy coś mu się nakaże albo zakaże, to wtedy się dopiero dzieje.... a po niedługim czasie, jak gdyby nigdy nic.....
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

basia

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 240


Rejestracja:
14-05-2005 20:38

Lokalizacja: Darłowo

Post 19-05-2005 15:00

Od czego zależą zachowania dzieci z ADHD

U nas to samo,tylko na szczęście szyby całe.Ja zauważyłam że na Maćka najwięcej wpływa zmiana pogody,wtedy najchętniej wyszłabym z domu.

truskawka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 72


Rejestracja:
16-03-2005 18:49

Lokalizacja: Lublin

Post 20-05-2005 11:08

U mojej Oli takie zachowania nasilają się pod wpływem nowych wydarzeń i pod wpływem najmniejszych nawet zakazów :(
W niedzielę szła do komunii i o ile w kościele było super (Pochwaliłam oczywiście :) ) to później w domu okropnie :(
I też rozpisywać się nie będę....

anulka

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 25


Rejestracja:
17-06-2005 22:37

Lokalizacja: Częstochowa

Post 23-06-2005 20:28

u mnie jest to samo jak weronice sie cos nie spodoba też wszystko fruwa po mieszkaniu i trzaskanie drzwiami

IZA

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 53


Rejestracja:
18-06-2005 14:29

Lokalizacja: Łódź

Post 23-06-2005 21:03

u mnie to samo Mati reaguje na pełnię, na pogodę, ciągle ma muchy w nosie. Raz mnie przytula, to znowu obrót o 360 stopni i koniec , brak kontaktu, brak reakcji, nic nie działa. W szkole ostatnio walił przez 15 min. głową w ławkę mówiąc , że mu się nudzi. Z jednej strony dobrze, że koniec szkoły , ale z drugiej martwię się już o wrzesień, co to będzie, znowu przyzwyczajanie się, telefony do szkoły itd. itd.
Iza, mama Eweliny (15 lat-adhd?)Matiego (13 lat-ADHD), Alexy (12 lat) :) Mąż ADHD

roseanne

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 24


Rejestracja:
02-07-2005 19:08

Post 02-07-2005 19:14

zachowania - uklady z czlonkami rodziny

przyjechali do nas w odwiedziny dziadkowie, Mala po doslownie kilku dniach w stanie wojny z babcia - naburmuszona strasznie, chodzi z odeta mina. Swego rodzaju demonstracja, ze ktos poza rodzicami i nauczycielami wydaje jej polecenia, poucza itd...
Spotkania z dziadkami sa sporadyczne - srednio 1-2 razy na dwa lata

No i jak to rozwiazac?
babcia juz laniem straszy ( my nie bijemy)...
w kropce jestem
mama Kuby - Aspie i Ulci - ADHD

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 02-07-2005 19:43

Tu Babcia jest dorosła, może ona powinna zrozumieć, że nie trzeba pouczać i strofować, tylko kilkakrotnie powtórzyć polecenie i mieć dużo cierpliwości.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 03-07-2005 09:25

Uwazam ze absolutnie nie powinnas pozwolic uderzyc swoje dziecko.Mysle ze moze babcia nie do konca rozumie ta chorobe wiec tlumacz,tlumacz i jeszcze raz tlumacz.Ja mam podobny problem ale z ciocia Andiego[szwagierka].Wie ona o chorobie i objawach roznych, aczkolwiek gdy ten ma chumor diabla ta od razu chce go pouczac ,karac i zwracac mu uwage jaki to on nie jest.Ja w tym momencie zawsze prosze zeby mu wszyscy dali spokuj i on sie sam uspokoi.Mam nadzieje ze dobrze robie[w kazdym badz razie to pomaga].Pozdrawiam
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 03-07-2005 10:13

Moja mama zawsze bała się zostać z Łukaszem.Bała się,że Go nie upilnuje,że cos Mu się stanie.Nie nalegałam.Teraz bardzo Ją denerwują zachowania syna.Mówię,"nie zwracaj na to uwagi,zaraz Mu przejdzie".Czasem nie wytrzyma i krzyknie na Niego,ale wiem że nie ze złej woli,mama nie ma już cierpliwości,to chyba kwestia wieku.Ostatnio(po 7 latach od diagnozy).powiedziała,że Łukasz zachowuje się jak ojciec mojego taty,więc może to naprawdą odziedziczył po pradziadku?Potrzebowa tylu lat ,aby uznać chorobę wnuka.Nie zmieniło się postępowanie mamy,ale jest mi lżej.Na szczęście mieszkamy w różnych miejscowościach,więc ten problem mam tylko od święta.

DorDa

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 108


Rejestracja:
06-06-2005 12:22

Lokalizacja: Poznań

Post 03-07-2005 10:35

U mnie jest tak samo: zbliża się pełnia - nie do poskromienia i na pewno cała nocka zarwana, spada ciśnienie - niczym nie idzie go zainteresować. Najchętniej biegałby w kółko jak opętany aż do utraty tchu. Humor zmienia mu się jak w kalejdoskopie - ze skrajnej euforii potrafi przejść do złości. Gdy coś jest nie po jego myśli wszystko fruwa - nie patrzy, że może zrobić krzywdę sobie i innym! Interwencja wywołuje agresję - staramy się nie dopuszczać do rękoczynów, ale gdy jest skrajnie wściekły (i bezsilny) to nasze "DOŚĆ" powoduje, że zaczyna walić głową w podłogę!!! Nie wiem czy dobrze robię, ale wtedy wynoszę go do jego pokoju i czekam z bijącym sercem pod jego drzwiami aż się uspokoi(my)...
Pozdrawiam,
Dorota

roseanne

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 24


Rejestracja:
02-07-2005 19:08

Post 03-07-2005 22:35

zachowania

dzieki za podtrzymujace na duchy odpowiedzi, duzo trudu wymagala akceptacja autyzmu u mojego syna, teraz pewnie tak samo dlugo zajmie akceptacja diagnozy corki

pozdrawiam
mama Kuby - Aspie i Ulci - ADHD

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 03-07-2005 22:43

Akceptacja diagnozy to bardzo trudne, ale może lepsza taka diagnoza niż wyrzucanie sobie, że nie potrafi się wychować dziecka, choć ta diagnoza nie zwalnia z wychowania, tylko narzuca dodatkową pracę, ale przynajmniej nie za wszystko sie wini siebie.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

kbaling

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 28


Rejestracja:
23-08-2005 12:04

Lokalizacja: warszawa

Post 23-08-2005 12:31

Jak dobrze poczytać, że nie tylko ja latam do szklarza po szyby w drzwiach, Michas tez reaguje , delikatnie mowiac, źle na nakazy, wszystko fruwa pod sufitem i jest dość głośno a sąsiedzi potem patrzą sie znacząco na wyrodna matkę... ufff, czasem mam ochote wyskoczyc przez okno, szkoda że to tylko 1 pietro

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 24-08-2005 11:22

No wlasnie.Powiedzcie czy wasze dzieci tez pyskuja i musza miec ostatnie slowo.Juz nie mam sily mu tlumaczyc zeby zmienil zachowanie.Wlasnie przed godz.nawet sie poplakalam z nerwow.Zapytalam dlaczego tak sie zachowuje to powiedzial ze sam nie wie,ale widzialam ze bylo mu przykro.Przeprosil,pocalowal i powiedzial ze bedzie sie staral zmienic zachowanie.Tak mnie to denerwuje kiedy on sie wymadrza[a nie ma nic madrego do powiedzenia].Powiedzcie mi takze,czy przy kims wasze dziecko okazuje wam czasem agresje,czsem ze sie z wami nie liczy? :cry: Ja juz jestem na krawedzi wytrzymalosci.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 24-08-2005 12:12

Tak Rysiu! Dzieję się tak, chociaż ostatnio jakby rzadziej..., ale nie potrafię powiedzieć jaka jest przyczyna...może ostatnio bardziej wychodzi mi staranie się, aby jak najwięcej obracać w żart, słuchać cierpliwie, nawet jak gada głupoty, myśląc w duchu "musi sobie pogadać, może kiedyś mu przejdzie". Ale mój syn przyjmuje leki, to jednak wpływa na niego. A z drugiej strony nie ma go teraz w domu, więc łatwo mi mówić...
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

alva

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
08-06-2005 18:14

Lokalizacja: Toruń

Post 24-08-2005 21:35

Mój syn nie potrafi pogodzić się z porażką i nie potrafi spróbować zacząć ponownie.Ma bardzo niską samoocenę i woli ,z góry,się poddać.Reaguje od razu,nie patrząc gdzie i z kim jest.Potrafi w szkole podrzeć kartkę z zeszytu,gdy coś żle napisze.Potrafi cała godzinę niepracować mimo uwag nauczyciela i wezwań dyrekcji.Na ulicy może w każdej chwili odwrócić się i iść w innym kierunku nie zważając na ruch i miejsce(zdażały się sytuacje w innych miastach).Może też zepsuć coś co akurat ma pod ręką i nie ma tu wpływu fakt,że np jest to ulubiona rzecz.Staram się reagować spokojnie, a czasami, jak mi się uda,odwrócić jego uwagę.Ale to rzadkość.PO prostu jestem przy nim, chroniąc to co mogę i wtedy próbuję przytulić i wyciszyć.Jest to długi proces,ale skuteczny.Kuba uspokaja się w moich ramionach i ma świadomość ,że nie jest sam.On doskonale wie co jest dobre a co złe i potrafimy o tym rozmawiać,a on przyznać się do błędu i przeprosić.Takie sytuacje nie miały wcześniej miejsca.

kbaling

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 28


Rejestracja:
23-08-2005 12:04

Lokalizacja: warszawa

Post 26-08-2005 14:30

Michał zawsze musi miec ostatnie słowo, ciągle sie o wszystko wykłóca, na każdą moją prośbę reaguje natychmiastowym i stanowczym "nie", wiele razy tracił na uperaniu sie przy swoim, nie jest w stanie zrozumieć, że czasem więcej korzyści będzie miał z wykonaniem polecenia po chwili (przeciez wiem, że nie od razu). Najgorsze jest pyskowanie, agresja fizyczna juz mu przeszła, teraz tylko słowna, choć jeszcze 4 dni temu zamachnął sie na mnie kubkiem z herbatą... Nie rzucił ale był o włos.Dzielnie sobie poradził a ja ... się rozryczałam. Mam dość !!!

Azucena

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 132


Rejestracja:
28-08-2005 16:26

Lokalizacja: Bytom

Post 29-08-2005 12:52

o jak ja to wszystko dobrze znam !!!!!!!! Z tym że ja też mam ADHD i czasem we mnie też diabeł wstepuje oczywiście jako osobo dorosła mam chyba mocniejsze hamulce ale najgorzej jak oboje mamy zły dzień kończy się wtedy wspólnym płaczem i przeprosinami z obydwóch stron.
W czasie trwania roku szkolnego Bartuś jest na lekach i to trochę pomaga czasem nawet się zastanawiam co ja od tego dziecka chcę jest taki kochany do momentu kiedy zapomne podać kolejną dawkę i wieczorem budzi sie uśpiony lekami potwór który wszystkich obraża bije siostrę , wyrzuca z domu jej przyjaciółki. Pod koniec roku szkolnego zaczyna się koszmar bo powoli zmniejszamy dawkę leku aż do zupełnego odstawienia na wakacje. No i wakacje to najkoszmarniejszy okres jesteśmy ciągle razem nie ma oddechu na godziny spędzane w szkole nie ma leków wspomagających. Nienawidzę wakacji !!!!!!!!!!!!

kbaling

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 28


Rejestracja:
23-08-2005 12:04

Lokalizacja: warszawa

Post 29-08-2005 16:21

a ja też często słyszę, że mam ADHD, tyle że troszke przechodzone... no gdybym ja wcześniej wiedziała,że to jest dziedziczne może nie miałabym dzieci, sama nie wiem. mnie bardzo często ponosi szybciej niz syna, może faktycznie tez to mam, razem stanowimy mieszanke wybuchową... i w tymj wszystkim mój NADER spokojny mąż, znoszący wszystko ze stoickim spokojem, zwsze wiedzacy jak nas uspokoic, po prostu panaceum... nie zazdroszcze mu :wink:

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 29-08-2005 17:13

Fajnie mieć kogoś takiego jak Twój mąż, mój niby też spokojny, ale Kuba i jego potrafi wyprowadzić z równowagi - a mimo, ze nie jest go ojcem cierpliwosci ma mnóstwo i chęci do tłumaczenia też, czego mi brakuje. Ja z młodym kłócimy sie ciągle, m.in. o to co piszesz - nie wykonuje polecen nawet po chwili - wczoraj półtorej godziny prosiłam o pościelenie łózka i pójście spać.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

MamaExpresika

Wsparcie

Posty: 1050


Rejestracja:
16-02-2012 19:29

Dzieci: Expresik 7 lat i 3 mc - prawdopodobnie ADHD (zdania uczonych są podzielone)

Ja: PPP sądzi, że mam ADHD ;)

Post 20-09-2012 08:33

Stary dość wątek i od dawna nie tykany. Niemniej to jedyny, w którym znalazłam coś o reakcji dziecka na zmianę pogody. Czy zauważyliście taką prawidłowość u swoich dzieci? Dziś Expresik totalnie popłynął, wszystko poza powiedzmy ubraniem się było na nie (wczoraj już też było gorzej) :( Kupiłam w aptece tabletki na uspokojenie dla siebie, bo jestem na granicy.
W każdym z nas tkwi talent ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć...

aja

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 362


Rejestracja:
26-07-2012 22:40

Dzieci: Kasia 10 lat ADHD, Basia 3 lata zapowiada się nie lepiej

Ja: prawdopodobnie ADHD

Post 20-09-2012 09:32

Myślę, że coś w tym jest.
W sumie człowiek normalnie kiepsko się czuje przy takiej pogodzie, więc myślę że u naszych pociech dlatego się nasilają objawy

MamaZosi

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 157


Rejestracja:
09-04-2012 22:13

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: Zosia 6 lat

Ja: ...

Post 20-09-2012 16:25

Ja nie wiem czy pogoda i pełnie, muszę poobserwowac ale na bank to zmeczenie wynikające z niewyspania ioraz emocje( urodziny, goscie, cos sie dzieje albo cos niezapowiedzianego) i jest masakra.

patik

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
01-08-2012 14:49

Dzieci: Bliźnięta 10 lat - pierwszy prawdopodobnie ZA, drugi raczej norma

Post 20-09-2012 17:27

Mój Młody jest zdecydowanie meteopatą - jak jest szaro za oknem i spada cisnienie Młody odpływa znacznie łatwiej (stan zawieszki permanentnej).
Od zawsze wiedziałam, że mój synek jest INNY. 21 sierpnia 2012 potwierdziło się, że to AS i jak każdy AS wyprzedza swoje czasy, bo AS to ewolucyjnie człowiek XXII wieku. I tego się będę trzymać!

Zofia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 174


Rejestracja:
15-06-2011 14:53

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: syn 13 lat - ZA i ADHD

Post 21-09-2012 23:46

U nas zdecydowanie i fazy księżyca i pogoda mają wpływ. Przy pełni syn często krzyczy przez sen, często też lunatykuje. Wędruje po mieszkaniu z otwartymi oczami, ciągnąc za sobą kołdrę. Nie wiem dlaczego tę kołdrę zawsze targa. Teraz już wiem jak reagować, przytulam i spokojnie odprowadzam do łóżka. Za pierwszym razem gdy go zobaczyłam nie zachowałam się właściwie. Miał otwarte oczy, więc przekonana, że nie śpi zatrzymałam go i dość zaskoczona zapytałam, dokąd idzie. Widać było, że go obudziłam tym pytaniem. Ocknął się i przestraszył, bardzo płakał.
Średnio raz w miesiącu ma też bóle głowy. Niepokoją mnie te ataki, mają typowy przebieg. Przychodzi ze szkoły blady, informuje o bólu głowy. Nie może jeść, nie jest w stanie odrabiać lekcji. Po prostu zasypia na siedząco, przelewa się przez ręce. Śpi ok. 1 - 2 godzin, następnie wymiotuje, często jeszcze przez sen. A po wymiotach jest jak nowo narodzony, znowu wygląda i zachowuje się jak dziecko z ADHD.
Robiliśmy EEG, tomografię, morfologię, badanie moczu i nic. Wszystko w normie. Neurolog nie postawił żadnej diagnozy, dziecko zdrowe. A taki napad bólowy ma co najmniej raz w miesiącu od kilku lat.
Ponoć mój mąż w dzieciństwie też tak cierpiał. Migrena po prostu??? Dziedziczna???
"Bo ty cłeku ni mozes zyć tak, ze se ino zyjes: jak se pojes, to ci sie spać fce, jak sie wyśpis, to ci sie jeść fce. Tobie trza wyrozumieć, po co robis i co!" Ks. Józef Tischner

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 22-09-2012 17:08

Migrena może być dziedziczna.
Młody miał robione EEG po nie przespanej nocy?
U nas najbardziej dokładne zmiany właśnie po takiej nocy były.

MamaZosi

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 157


Rejestracja:
09-04-2012 22:13

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: Zosia 6 lat

Ja: ...

Post 23-09-2012 14:46

A ja pamiętam, że Zosia jak była mała tak do 3 mies. jesli gdzies poszlismy i się obudziła to była masakra. Otwierała oczy, patrzyła w sufit i po scianach i wyglądało to tak, jakby poznawała, ze nie jest u siebie w domu i darła sie do momentu póki nie wyszlismy .

Pozniej miała przez 2-3 mies w wieku około roku-dwóch faze ze budziła sie w nocy z okropnym płaczem, nie dawała sie przytulic ani uspokoic. Chwile to trwało ale przeszło.

Teraz zaczynam sie nad tym zastanawiac ale moze nie ma sensu :roll:

Zofia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 174


Rejestracja:
15-06-2011 14:53

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: syn 13 lat - ZA i ADHD

Post 23-09-2012 19:16

irena pisze:Migrena może być dziedziczna.
Młody miał robione EEG po nie przespanej nocy?
U nas najbardziej dokładne zmiany właśnie po takiej nocy były.


Hmm, mężowi zaczeło przechodzić w okolicach 20 roku życia. Matko i córko, to jeszcze trochę czasu przed nami :(
Na EEG czekaliśmy ok. 1,5 miesiąca chyba, na Niekłańskiej. Był wyspany niestety. Niestety również z tego powodu, że ciężko było mu wyleżeć spokojnie. Na skierowaniu była informacja także o ADHD, co i tak nie było wystarczającym wyjaśnieniem dla pani pielęgniarki, która bardzo dopytywała dlaczego on się tak wierci. Ufff ...
Trudno też nam jest dokładnie przewidzieć kiedy syn będzie mieł dolegliwości, czy powtórzy się w tym miesiącu incydent lunatykowania, żeby zgrać to z terminem badania.
"Bo ty cłeku ni mozes zyć tak, ze se ino zyjes: jak se pojes, to ci sie spać fce, jak sie wyśpis, to ci sie jeść fce. Tobie trza wyrozumieć, po co robis i co!" Ks. Józef Tischner

Zofia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 174


Rejestracja:
15-06-2011 14:53

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: syn 13 lat - ZA i ADHD

Post 23-09-2012 19:24

MamaZosi pisze:Pozniej miała przez 2-3 mies w wieku około roku-dwóch faze ze budziła sie w nocy z okropnym płaczem, nie dawała sie przytulic ani uspokoic. Chwile to trwało ale przeszło.

Teraz zaczynam sie nad tym zastanawiac ale moze nie ma sensu :roll:


Mój tak miał w czasie popołudniowej drzemki. Budził się bez widocznego dla nas powodu i krzyczał wniebogłosy. Przytulanie niewiele pomagało. Trwało do ok. 3 lat. Ale może nie wyciągaj z tego jakichś wniosków dla siebie. Nam pediatra nie postawiła diagnozy, powiedziała - ten typ tak ma.
"Bo ty cłeku ni mozes zyć tak, ze se ino zyjes: jak se pojes, to ci sie spać fce, jak sie wyśpis, to ci sie jeść fce. Tobie trza wyrozumieć, po co robis i co!" Ks. Józef Tischner

MamaZosi

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 157


Rejestracja:
09-04-2012 22:13

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: Zosia 6 lat

Ja: ...

Post 23-09-2012 21:02

zapewne, najważniejsze ze przeszło i teraz spi całkiem spokojnie, ba! nawet specjalnie sie nie wierci :D

ullak

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 12


Rejestracja:
12-06-2014 08:21

Lokalizacja: Wielkopolska

Dzieci: Laura 10 lat ADHD, Luiza 20lat prawdopodobnie ADD

Post 02-07-2014 20:51

Zofia pisze:
MamaZosi pisze:Pozniej miała przez 2-3 mies w wieku około roku-dwóch faze ze budziła sie w nocy z okropnym płaczem, nie dawała sie przytulic ani uspokoic. Chwile to trwało ale przeszło.

Teraz zaczynam sie nad tym zastanawiac ale moze nie ma sensu :roll:


Mój tak miał w czasie popołudniowej drzemki. Budził się bez widocznego dla nas powodu i krzyczał wniebogłosy. Przytulanie niewiele pomagało. Trwało do ok. 3 lat. Ale może nie wyciągaj z tego jakichś wniosków dla siebie. Nam pediatra nie postawiła diagnozy, powiedziała - ten typ tak ma.


Sądziłam, że to była wyjątkowa reakcja mojej córki:) Miała problem ze spaniem w przedszkolu, zwykle zasypiała w aucie, gdy wracałyśmy. Jeśli obudziła się przy przenoszeniu do domu, a nawet jak już trochę również w domu pospała, był niesamowity ryk. Potrafiła płakać (drzeć się) od pół godziny do godziny) Nic nie pomagało, musiała się wyryczeć. Wydaje mi się, że problem zniknął wraz z brakiem leżakowania w starszej grupie. Teraz żartujemy sobie, że wzywała opiekę społeczną na pomoc:) Dodam, że pierwsza tura ryku była zazwyczaj w przedszkolu. Najpierw nie chciała zasypiać ze wszystkimi, musieli ją zabierać z sali, żeby nie przeszkadzała, a potem gdy dzieci się budziły, Laura nabierała ochoty na spanie i wtedy zaczynało się wycie, rozbijała zajęcia popołudniowe w przedszkolu. Aż dziw, że nie straciła głosu. Jakiś czas później znajoma ze Stanów opisywała, że w przedszkolu jej synka jest sala, gdzie mogą się przespać dzieci, gdy tylko poczują się zmęczone, a nie na komendę. Ciekawe, czy takie rozwiązanie pomogłoby mojej młodej... Ale było, minęło.
Jeśli chodzi o pogodę, to Laura źle reaguje na... słońce. Nie musi być bardzo gorąco, wystarczy z 25 stopni, ale słonecznie, to młoda robi się marudna, zmęczona, ucieka do domu, mówi, że boli ją głowa, nie chce przebywać na dworze.

MamaExpresika

Wsparcie

Posty: 1050


Rejestracja:
16-02-2012 19:29

Dzieci: Expresik 7 lat i 3 mc - prawdopodobnie ADHD (zdania uczonych są podzielone)

Ja: PPP sądzi, że mam ADHD ;)

Post 10-08-2014 19:58

Dziś uwierzyłam w negatywne działanie pełni. Takiego popisu w życiu nie mieliśmy. Co gorsza jako ta nieprzyzwyczajona nie wiedziałam jak zareagować. Próbowałam holdingu, jednak się przeceniłam ...
W każdym z nas tkwi talent ważne by go dostrzec i w niego uwierzyć...

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13293


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-08-2014 11:46

W statystykach policyjnych pełnia jest jak najbardziej zauważalna.
Ludzie są bardziej pobudzeni - sam widziałem na statystykach pracy policjantów.

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.