Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 17-10-2006 07:59

No to doczekałyście się. Dzisiaj mój nastrój posępnym jest :(
Synowie mi dają popalić ostatnimi czasy, a dokładniej jakieś 4-5 dni. Krzyś (ADHD) jest bardzo pobudzony, a Jędrkowi udziela się ten nastrój. No i najgorsza rzecz, coś czego bardzo nie lubię - atak natręctwa (mania zakupowa).Krzysiu chce gameboya i grę, tylko że kasę ma Jędrek. Od samego rana do wieczora mamy błagania i sprawdzanie na Allegro. Jak się jakaś aukcja kończy, to natychmiast musimy to kupić, bo przepadnie itd. Już nie mam siły na tę walkę :( Postanowiłam wspólnie z Jędrkiem, że musimy zupełnie zignorować Krzyśka, kiedy będzie o swojej nowej obsesji mówił (niestety obawiam się o wytrzymałość Jędrka i że Krzysiek poleci męczyć dziadka, jeśli z nami nie wyjdzie).
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 17-10-2006 08:55

Zignorowaie to chyba najlepsza metoda, chociaz spotkalam sie ostatnio z taka, ze mama na takie jeczenie mowi "dobra juz lece, ubieram buty i biegnę" i to ponoc tez dziala, dziecko od razu wie, ze nic z tego i samo rezygnuje. Moj z kolei tez jeczy i marudzi, a dlaczego, a kiedy i tak wkolko do zameczenia.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 17-10-2006 09:02

Dzisiaj nie mam jakoś siły. Na nic. Nie poszłam do pracy. Na szczęście pracuję u swojej mamy :) Mogę się trochę poobijać. Ale chyba wybiorę się do porządnej fizycznej roboty. Jak się trochę zmęczę, to mi może będzie lepiej :( :cry:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 17-10-2006 09:42

bgbeta,mój syn bardzo lubi korzystać z przyjemności,ale tylko wykorzystuje a jego obietnice dla mnie kończą sie tylko obietnicą.Różnie próbuję i różnymi sposobami ale bez skutku.Wychowuje go sama więc jest ciężko mogę liczyć tylko na samą siebie.Mój dzień każdy to praca,lekcję ,szkoła często bo nie notuje notatek i pisze nie czytelnie że sam nie rozczyta więc muszę do kogoś pójść i przepisać.Jestem już wykończona psychicznie tym wszystkim,ale trzymam się i staram się mimo nie powodzeń syna.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 17-10-2006 09:56

Jak mi to dobrze robi, kiedy czytam o Waszych problemach i mogę coś doradzać :) Nie żebym się cieszyła z Waszego nieszczęścia ;) Zresztą same to znacie (i sami). Jakoś się lepiej poczułam mamoGumisia. Może musisz zmienić trochę podejście. W tym sensie, że przyjemność będzie potem. Mój Krzychu mówi "Zjadłbym cukierka". a ja "No to biegnij szybko wyrzuć mi śmieci (albo spakuj tornister, czy coś), a jak wrócisz, to cukierek już będzie tu na Ciebie czekał". Jak dam cukierek przed, to czekaj tatka latka. Taka sprytna jestem :) Nie zawsze mi wychodzi, ale ... Staram się.
Nie wiem, czy nie jesteś w lepszej sytuacji niż ja, że nie masz pod bokiem zrzędzącej babci (jakie te dzieci niewychowane i ogólnie spiskowa teoria dziejów) oraz męża, który wrzeszczy w czasie, kiedy Ty chcesz uspokoić sytuację aby wreszcie przejść do spraw, które masz z dzieckiem akurat zrobić. Znowu mój wisielczy humor wraca .... :(
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

gulasia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 14


Rejestracja:
08-09-2006 12:52

Post 18-10-2006 13:55

Ja też już znów na skraju wytrzymałości!!! W szkole nasilają się problemy. Agresja bierze górę :? , ogólna niechęć do pracy, czy to w szkole czy w domu i jeszcze jakieś pogaduchy o seksie. Nie wiem, co mam robić??? Syn mówi, że wszyscy o tym gadają. Wszystko ostatnio się wali, to jakiś koszmar. Kiedy ta zła passa minie?! Jestem już tak zmęczona :cry:
pozdrawiam

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 18-10-2006 14:15

matken wiem że muszę zmienić podejście być bardziej konsekwentna ,ale czasami żle robię i dobrze o tym wiem bo ulegam dla świętego spokoju itd.A potem mam sama do siebie pretensję ,że zle zrobiłam bo dopioł wraz swego...

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 18-10-2006 21:49

Wiecie co czasem mam wrażenie że w szkole to ja mówię po chińsku czy jak. Pisałam już wcześniej, że u najmłodszej 3 chłopaków wzięło i się na nią uparło. Zaczęły się przepychanki, szarpania itp. W pewnym momencie przybrało to niebezpieczny obrót, zrobili się bardzo agresywni. Po za tym kpili dosłownie ze wszystkiego co młoda ma. A to że ma starą komórkę, a to że nie takie buty. Byłam w szkole i to kilka razy i co wielkie g....... Oby było ciekawiej pani wychowawczyni posadziła Justynę z jednym z tych chłopaków. Doszło do tego, że, jak jej dokuczają to szybko mówią, no idź powiedz swojej mamie i tak nic mi w szkole nie zrobią. Ostatnio u młodej pojawiły się bóle brzucha i wymioty przed pójściem do szkoły. Martwię się.

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 19-10-2006 07:45

Irenko, czy w szkole jest psycholog? Jak ja czułam niemoc w kontaktach z wychowawczynią, to poprosiłam psycholog o zaaranżowanie wspólnego spotkania i wreszcie dogadałyśmy się. Świetna była ta psycholog, ale, niestety, odeszła ze szkoły do PPP. Teraz jest jakaś psycholog na pół etatu - w szkole z oddziałami integracyjnymi i prawie siedmiuset uczniami...
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4999


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-10-2006 11:19

Z własnego doświadczenia wiem, że psycholog w szkole moze bardzo wiele.
Gdy moj syn przeszedl do czwartej klasy kompletnie nie mogłam złapać kontaktu z wychowawczynia. Wydawalo mi się, ze mowimy innymi jezykami. Cos do niej mowilam, a ona jakos dziwacznie to interpretowala. Dopiero po rozmowie z psychologiem cos drgnęło. Była to bardzo subtelna interwencja, ale efekty wspaniałe.

basik

Posty: 4


Rejestracja:
30-10-2005 19:09

Post 20-10-2006 11:49

Re: BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

mtmonika pisze:To wątek dla tych mam i tatów, którzy akuratnie mają doła i chcą z siebie wyrzucić to, co ich boli. Dla tych, co nie mają już nerwów, których roznosi złość od wewnątrz, dla tych, co nie wiedzą jak sobie z tym poradzić i szukają pomocy!

Nieskończenie wiele jest wspaniałych rad i pocieszeń na forum gazety na wątku o tym samym tytule, dlatego podaję link do tej strony:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html? ... w=19452224
ale liczę na to, że i tutaj uda nam się stworzyć miły "kącik psychoteraupetyczny".





Jestem nowa na forum, mam trzynastolatka zADHD. Wypowiedz Moniki z marca mogLabym skopiować i wysłać jako własną. Właśnie wróciłam ze szkoły i mam wrażenie że cały świat sprzysiągł sie przeciwko mnie, a na czele tego spisku stoją nauczyciele!!!!. Też nie wiem, nie inaczej ja wierzę swojemu synowi bo nieraz tak bywało że to co mówił okazywało sie prawdą, ale wydaje mi sie że on zaczyna unikać szkoły ze względu na kłopoty z tym zwiazane, tam wymagają, tam nie dają taryfy ulgowej, tam twierdza ze nie mogą go traktowac inaczej niz innych uczniów, i tam trzeba byc grzecznym i skupiac sie, co przychodzi z trudem bo on w tym czasie ma wiele wazniejszych i wspanialszych pomyslów. I jeszcze jedno napewno to przechodzicie na codzien walka z nauczycielami to:WALKA Z WIATRAKAMI. Oni jak z nimi rozmawiam to sie ze mna zgadzaja, a potem robia swoje. A to że sa tak bardzo zgodni ze mna- rozbraja mnie nie potrafie z nimi walczyc wolalabym zeby sie ze mna kłócili!.

Mieszkam w małej miejscowosci i nie mam co liczyc na grupe wsparcia, próbowałam taką założyć w szkole ale nie udalo mi sie ( rodzice wstydzą sie i chyba dlatego), teraz próbuje przy poradni pedagogicznej nie wiem co mi z tego wyjdzie, ale probuje.
Nie mam tez co liczyc na wolontoriat i mozna powiedziec ze jestem ugotowana. Ale bede probowac wszystkiego czego tylko bede sie mogla uchwycic i na ile starczy mi sił bo jestem sama

Wasze wypowiedzi mi pomagają, dzisiaj odważylam sie napisać

Tak mi żal Szymona, tak bardzo go kocham i czuje tak dużo bezsilności i ta bezsilność jest nagorsza
pozdrawiam wszystkich
Barbara

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 20-10-2006 12:54

Basiu pisz więc. Jeśli tylko masz jakiś problem do rozwiązania, zaraz nam napisz, a otrzymasz 100 porad i podpowiedzi "z życia" wziętych. Nam też jest nie raz ciężko, ale to forum pozwala nam jakoś z tym wszystkim walczyć, bo JESTEŚMY RAZEM. Czekamy na Twoje pytania i POWODZENIA :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 24-10-2006 22:25

No , właśnie wróciłam z zebrania 14 jedynek i zachowanie nieodpowiednie.Jedynki z pracy na lekcji i za brak pracy domowej.Nie wiem jak to wszystko nadrobi .Chyba mam dość .Po reakcji zdaje się ,że mi bardziej zależy niż jemu.Pani od geografi twierdzi ,że jak mu kazala zrobić ćwiczenia to jej ordynarnie i wulgarnie odpowiedział on mówi ,że to nieprawda i wył rzucając książkami .Wyszłam 2 ksiązki zakończyły karierę a mój uroczy syn grzecznie umył podłogę w kuchni pzryznając ,że jednak coś tam powiedział tylko podobno cicho i to nie jego wina ,że pani usłyszała...Naprawdę mam dość ,nawet nie chcę słyszeć 3 wersji,że jednak coś tej pani powiedział :oops: Mam ochotę wybrać wolność np na Kamczatce................................................................................!
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 25-10-2006 06:45

Z przykrością napiszę - TO NORMALNE i to zarówno jeśli chodzi o jedynki za brak zadania, jaki i wybieranie wolności na Kamczatce :twisted: Dziecko z ADHD nie przejmuje się jedynkami, ani zachowaniem nieodpowiednim. Wiem jak jest u mnie. Ciężka to sytuacja, bo jeśli nauczyciele się nie zmienią, to zawsze będzie tak samo :( Musieliby po odkryciu nieodrobionego zadania zaznaczyć, że nie jest zrobione i zaznaczyć coś jeszcze dodatkowego do odrobienia. Ty musisz do tych książek i zeszytów zglądać i pilnować, żeby zrobił. Najlepiej żeby mu ktoś zaznaczał co jest zadane. Mój syn też na takie głupoty nie ma czasu :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 25-10-2006 08:26

Aniu dokladnie jakbym czytala o swoim synu.Mam pytanko tak przy okazji czy w 6 kl. jest geografia?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 25-10-2006 09:11

Geografia jest dopiero w gimnazjum.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 25-10-2006 09:29

Tak tez myslalam ale dla pewnosci wolalam zapytac.Dzieki
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 25-10-2006 09:58

Rysia pisze:Mam pytanko tak przy okazji czy w 6 kl. jest geografia?

Rysiu,
Czy macie powieszony na ścianie, ładnie w tabelce napisany, plan lekcji?

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 25-10-2006 11:03

Ladniejsza polowo- mamy plan lekcji i nie widnieje tam geografia :lol: ale moje pytanie wzielo sie stad ze tu w moim miescie,ksiegarni widzialam ksiazke do kl.6 z geografi albo jest obowiazkowy j.rosyjski co jest dla mnie dziwne.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 25-10-2006 12:22

Rysiu w szkole podstawowej nie ma geografii. Treści z geografii przekazywane są na przedmiocie PRZYRODA. Geografia jako osobny przedmiot jest w gimnazjum

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 25-10-2006 12:32

Anka bardzo Ci współczuję takie zachowania znam nie od dziś.Wiem że jest cięzko, ale nie możesz się poddać i olać tego.Bo jeżeli mu Ty nie pomożesz to dalsze jedynki go nie ominą. Musisz zaglądać do zeszytów książek, prosić ciągle nauczycieli żeby mu zaznaczyli raz zaznaczą drugi nie ale Ty znów proś mów, że Ty pracujesz z nim itd...
Czytaj z nim tematy i układaj pytania i odpowiedzi w tedy lepiej się nauczy, ja tak ze swoim pracuje i jest co raz lepiej.
Są chwile że mam doła jeszcze ,ale coraz lepiej se radzę bo staram się być stanowcza i nie odpuszczać. Może wprowadź punktację, umnie zaczyna działać i bardziej się stara.

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 25-10-2006 13:46

To jest geografia ale teraz nazywa się przyroda a nie geografia ale cechy geografi posiada i wszyscy nauczyciele mówia geografia i pani jest pania od geografi ,żeby jej nie pomylić z pania od przyrody -biologi i pania od czegoś w rodzaju chemii.sama sie w tym troche gubiłam dlatego w planie lekcji piszemy geografia itp.Dziękuję Wam za wsparcie

[smilie=heart fill with love.gif] za każdym razem dziwię się ,że to tak pomaga,pewnie dlatego ,że zawsze wydawało mi się ,że muszę sobie poradzić sama i nikomu się nie skarżyłam.
A jesli chodzi o mojego aniołka to zeszyt do korespondencji mu założyłam tabelkę z planem lekcji wpisałam,z nauczycielami codziennie rozmawiam ...itp jak u jednej z forumowych mam pzreczytałam z pedagogami jest tak kiedy z nimi rozmawiasz to oni kiwają głowami ,mało tego nawet zapisują niektóre rzeczy a potem robią swoje i np na zebraniu dowiaduję sie ,że Janek wyczyniał cuda wianki rozmaite mimo ,że podczas rozmowy ze mną pani jedna z drugą zastrzeżeń nie miała.To trochę pobełtane ,ale własnie wkraczam w druga fazę po załamaniu czyli lekką zlość -potem ,potem będzie jak zwykle.A system pytań i odpowiedzi wypróbuję natychmiast.Zaraz moje słońce wraca ze szkoły.Żegnaj Kamczatko...na razie...
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 25-10-2006 14:01

To fajnie że zrezygnowałaś z Kamczatki.Tylko napisz to w zeszycie ja założyłam specjalny do każdego przedmiotu troche więcej pracy ale warto pomaga.Ja chodzę do szkoły jak jakaś durna,ale to też pomaga jestem tam 3-4 razy w tygodniu, ale z przerw korzystam tylko bo ni jak po lekcjach nie mogłam złapać.Mówię że ja tylko na słówko noi jak?lepiej? wiesz tak tiu, tiu i już.Za każdym razem z innym i tak w koło umnie też ta metoda zaczęła lepiej działać zaczął się zgłaszać do odpowiedzi i nauczyciele zauważyli że zaczął się uczyć.Obym nie zapeszyła tylko....

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 25-10-2006 16:29

To niezły pomysł bedę chodzic po niemieckim ...tak na poczatek.Zobaczymy jeszcze raz dzięki.
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

KawaZCynamonem

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 27


Rejestracja:
24-05-2006 09:37

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-10-2006 20:38

Dobra. Można mieć dziecko z ADHD.Można nawet samemu mieć podobne problemy. Ale,czemu,u Boga Ojca,trzeba jeszcze mieć męża i teściów,którzy z uporem godnym lepszej sprawy twierdzą,że diagnoza lekarska to bzdura,że dziecko jest poprostu takie oryginalne i trzeba mu okazać więcej serca, bo od trzylatka nie można wymagać. "Okazywanie serca"-czytaj: drogie prezenty co drugi dzień,noszenie na rękach jak niemowlaka,pozwalanie na WSZYSTKO. I nawet dość jednoznaczne przejawy ADHD u Kalinki,takie ja choćby skrajna bezmyślność w sytuacjach niebezpiecznych,skłonność do nieprzemyślanych reakcji, koszmarna,nieustająca ruchliwość,dziwne,brzydkie dźwięki,które dziecko wydaje w sytuacji choćby najmniejszego stresu,czasem nawet robienie pod siebie nie są w stanie zachwiać pewności teściów,że dziecko jest zupełnie zdrowe. Kurrr...cze, Kalinka ma trzy lata.Ma siostrę bliźniaczkę,którą wychowuję wedle tych samych zasad. Jagoda jest pogodnym, samokontrolującym się dzieciaczkiem,choć też ma nalepkę indywidualistki (kiepsko się skupia w przedszkolu-ADD..? oby nie...). Dobra.Co mnie wpienia najbardziej na dziś? Egoistycznie,nie to,że moja absolutnie idealna córka,którą kocham jek głupia,codziennie ryzykuje życie. Nie to,że prawdopodobnie będzie miała spore problemy w szkole i życiu. Na dziś wpienia mnie najbardziej ludzka bezmyślność.To,że gdyby mnie zabrakło,dzieckiem nikt by sie nie zaopiekował odpowiednie. I nie bredzę w malignie-dwa lata temu Kalinka dostała koszmarnej gorączki,oczywiście w sobotę. Małżonek mój nie widział problemu w tym,że dziecko od doby ma gorączkę ponad 40 stopni. Kiedy wezwałam pogotowie, od męża usłyszałam,że jestem idiotką,że dziecko ma katar,a ja je skazuję na szpital.
Kalinka miała w moczu bakterie pseudomonas,bardzo trudne do zwalczenia, malo brakowało,a dziś miałabym tylko jedną córkę. Potem okazało się,ża ma wadliwy prawy moczowód i potrzebna jest szybka operacja w celu uratowania nerki. Moi teściowie z luzem w gaciach nadal twierdzili,że przesadzam i że Kalina jest zdrowa (po co te szpitale!??).
Kalinka miała refluk nerkowy 4 stonia,stopni jest pięć,piąty jest najgorszy. Po operacji ( tu już nie było komentarza krytycznego) okazało się,że drugi moczowód też nie działa prawidłowo,tym razem drugi stopień. Co chcę powiedzieć? Że nieodpowiedzialnie bagatelizują? Że w sumie i tak ja decyduję? I tak jestem w ich mniemaniu kopniętą hipohondryczką,a fakt,że dzieci odwiedzają dziadków bardzo często sprzyja nieprzyjemnym konfrontacjom. Sytuację dodatkowo utrudnia to,ze moja tesciowa jest badzo ciężko chora na raka i raczej nie ma większych szans na wyzdowienie,więc chcemy,zeby dziewczynki odwiedzały babcię jak najczęściej...Nie wiem,jasne szlagi we mnie strzelają coraz częściej,tylko wrodzone poczucie taktu powstrzymuje mnie od gwałtownych reakcji.
A moje dziecko ma ADHD. Jak tu nie uronić łezki?
Ostatnio zmieniony 30-10-2006 21:45 przez KawaZCynamonem, łącznie zmieniany 2 razy
Aktualnie mam ciężki kryzys wiary w siebie i ludzi. Mam nadzieję,że ten podpis za jakiś czas ulegnie zmianie...

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 30-10-2006 21:10

To zupełnie normalna reakcja. Ludzie wypierają się diagnozy, bo z naszym synem, wnukiem, nie może być coś nie tak. Ja mam to samo z moim mężem (w kwestii nieakceptowania diagnozy, bo reszta się nie zgadza). Jak jego syn, krew z krwi, może się leczyć u psy... ciiiiiiiiiiiiiiii.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 30-10-2006 21:19

KawaZCynamonem pisze:drogie prezenty co drugi dzień,noszenie na rękach jak niemowlaka,pozwalanie na WSZYSTKO. cdn
Od tego właśnie są dziadkowie, od rozpieszczania. Dają wnukom to, czego nie dali dzieciom i to też jest potrzebne tylko, że Ty musisz mieć nad tym kontrolę, pilnować zasad i nie pozwolić na podważanie Twojego u dziecka autorytetu. To częste u dziadków, niestety i ma to często nieciekawe konsekwencje. A męża wyślij na to forum, niech sobie poczyta, a jeśli chce opinii faceta, co o tym sądzi, niech pisze do mnie na priv, lub na maila.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 30-10-2006 21:39

Ja mam dzisiaj ochotę wziąć i się powiesić, czy to ja jakiś super men czy któś taki. Mam już dosyć po prostu nie potrafię tego wszystkiego ogarnąć. Zaczęło się od zeszłego tygodnia. Jeśli potrafiłam przeżyć jakoś córy pobyt w szpitalu z wirusowym zapaleniem opon (dzisiaj wyszła z czego się naprawdę cieszę). We wtorek mój ukochany synuś Wojtek( ten z ADHD) wziął i połamał sobie trzy paluchy u ręki. Aby nie było lekko to każdy palec w dwóch miejscach. To dla kompletu najstarszy od wczoraj walczyć zaczął z koszmarnym bólem zęba. Dzisiaj bieganie od Annasza do Kajfasza (czytaj od dentysty na rentgen i z powrotem do lekarza). Okazało się, że 8 rośnie po 7 stąd ból i gorączka, no i jutro na akademie stomatologiczną usuwać tą nieszczęsną 7. Wiecie co ja już naprawdę nie mam siły. Wiem, że mogło być dużo gorzej i powinnam się cieszyć z tego co mam ale ja mam naprawdę dosyć i dzisiaj nie potrafię. Chce mi się tylko pałakać :( :( :( i mam wielkiego doła.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 30-10-2006 21:45

Spójrz na pozytywne strony tych wydarzeń :) Córa zdrowieje. Super :) Syn połamał 3 paluchy, ale kręgosłup ma cały. Nie zostanie kaleką. Drugiemu synowi odkryli ósemkę pod siódemką. Całe szczęście. Jak taki ząb nie urośnie wcale, to tam może się wewnątrz popsuć i wtedy sepsa i koniec świata. Będzie dobrze Irenka :) Powodzenia w zmaganiach :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

KawaZCynamonem

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 27


Rejestracja:
24-05-2006 09:37

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-10-2006 21:52

Prawda?Jak dziecko zdrowego,jurnego chłopa może mieć problemy...rety...z głową! :shock:
A dziadek ma 190 cm wzrostu, z bańki,pardon,mu nie przywalę. Bo niestety nie widać,by był jakis inny sposób na przywrócenie mu jasności myślenia. Szkoda,bo to w gruncie rzeczy dobry człowiek.

A mąż internetu nie stosuje do celów nie związanych z finansami-sprawdzić stan konta,może być.Ale kontaktować się z OBCYMI LUDŹMI ??? Brrrrr.......Tfuj!
Ostatnio zmieniony 30-10-2006 21:57 przez KawaZCynamonem, łącznie zmieniany 1 raz
Aktualnie mam ciężki kryzys wiary w siebie i ludzi. Mam nadzieję,że ten podpis za jakiś czas ulegnie zmianie...

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 30-10-2006 21:54

No ciężko się przebić do takiej mózgownicy :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 30-10-2006 21:59

KawaZCynamonem pisze:Prawda?Jak dziecko zdrowego,jurnego chłopa może mieć problemy...rety...z głową

Może podrzuć mu coś do czytania, może "W świecie ADHD" :?:

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 30-10-2006 22:05

A może dziadkowi poszło we wzrost, a nie w rozum. Wiecie co macie racje i czego ja tu się użalam nad sobą [smilie=real mad.gif] . Powinnam się cieszyć, że Wojtek w ogóle ma przy jego szczęściu ręce na swoim miejscu. Przecież to nie pierwsze, ani ostatnie złamanie(niestety) :P :P . Młoda w domu, nie muszę biegać dzień w dzień do szpitala, mam cały komplet dzieciarów w domu, a to już nie jest źle [smilie=hot over you.gif] [smilie=hot over you.gif] . No cóż to tylko jeden ząb, a nie np. cała szczęka. Czyli nie jest źle i byle gorzej nie było. A co nie możemy obejść, lub zmienić musimy niestety zaakceptować i pokochać. Inaczej czekałby nas szpital psychiatryczny, chociaż i on jest dla ludzi. I co niektórym pewnie by się przydał, a na pewno czasem mi. Całe szczęście, że mam go dwie ulice od mojego miejsca zamieszkania. Czyli po sąsiedzku.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 30-10-2006 22:07

Tak już lepiej :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

KawaZCynamonem

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 27


Rejestracja:
24-05-2006 09:37

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-10-2006 22:16

Irena! Ja miałam/mam ADHD i w życiu nawet jednego złamania. Za to cierpię na nawracającą depresję. Z dwojga złego to ja wybieram sztuczną szczękę i liczne złamania z przemieszczenieniem. Poważnie. Głowa do góry!

A mój mąż nie czyta o medycynie. W gruncie rzeczy nie czyta niczego od kiedy zaczął odnosić sukcesy w pracy. No dobra,niech będzie sprawiedliwie: "Przekrój" czyta.Ale tam ostatnio chyba nic o ADHD nie pisali ;-)

A wracając do głowy zawieszonej prawie dwa metry nad ziemią... mój mąż jest od teścia niższy. Jeśli na nim zda egzamin brutalna metoda rodem z filmów klasy B,to co mi szkodzi przysunąć sobie do teścia krzesełko i..... Ojjjj,fantazja mnie nieco poniosła :twisted:
Aktualnie mam ciężki kryzys wiary w siebie i ludzi. Mam nadzieję,że ten podpis za jakiś czas ulegnie zmianie...

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 30-10-2006 23:34

KawaZCynamonem pisze:I nawet dość jednoznaczne przejawy ADHD u Kalinki, ... nie są w stanie zachwiać pewności teściów,że dziecko jest zupełnie zdrowe.

A może u nich w rodzinie po prostu zawsze wszystkie dzieci takie były? W końcu to jest dziedziczne.

I pytanie jak najbardziej serio. Kalinka ma siostrę bliźniaczkę. Czy na pewno obie są jednakowo przez Was traktowane? Przez Ciebie, tatę, dziadków?
Nic nie sugeruję, broń Boże. Po prostu nasuwa mi się takie pytanie.

KawaZCynamonem

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 27


Rejestracja:
24-05-2006 09:37

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-10-2006 11:34

"A może u nich w rodzinie po prostu zawsze wszystkie dzieci takie były? W końcu to jest dziedziczne"

Jeśli juz po kimś Kajtusia to ma,to po mnie,choć nasza neurolożka twierdzi,że to raczej efekt niedotlenienia okołoporodowego.
I faktycznie Kalinka jest ulubioną wnuczką moich teściów. Jagoda za to jest oczkiem w głowie moich rodziców,więc nie ma szkody. Co do mnie,to staram się je traktować podobnie,choć to niełatwe,bo dziewczynki bardzo się różnią i to w zasadzie wszystkim. Co do "dawkowania miłości" i akceptacji to każda dostaje po równo. Bo ja poprostu równo je kocham :-)
Aktualnie mam ciężki kryzys wiary w siebie i ludzi. Mam nadzieję,że ten podpis za jakiś czas ulegnie zmianie...

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 06-11-2006 17:38

Ręce mi opadają z powodu mojej zakręconej córeczki. Przed chwilą pojechała na zajęcia językowe do mdk-u i gdy już była w autobusie okazało się, że bilet okresowy, który miała zabrać leży sobie spokojnie na podłodze w przedpokoju. Komórki oczywiście też nie zabrała i nawet nie mam jak powiedzieć jej o tym, że jedzie "na gapę". Kurcze, niech raz poniesie konsekwencje swego gapiostwa. Złapią ją kontrolerzy, to zapłaci karę i nie pojedzie na wycieczkę do Berlina. Może następnym razem sprawdzi kilka razy, czy ma wszystko zanim wyjdzie z domu. Nie widziałam w życiu tak roztrzepanego człowieczka, jak to moje dziecię i zastanawia mnie bardzo to, jak ona radzi sobie tak świetnie z nauką, a kompletnie nie radzi z całą resztą. Czy ktoś mnie oświeci.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 06-11-2006 22:20

Musisz robić jej listy jeśli nie pamięta.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 06-11-2006 22:24

Wiolu, mam nadzieję, że mała "spadła jak kot na 4 łapy" i obeszło się bez placenia kary itd? Nie przejmuj sie tak. Każdemu zdarza się choć raz w tygodniu zakręcić coś lub namieszać. A czasem to nawet 2 razy dziennie.
Dzisiaj poszłam do pracy bez kluczy do biurka i szafek. Praca bez pomocy. Eksploatowalam swoje gardło śpiewem, przemawiałam obrazem rysując po tablicy. Kto nie ma w głowie, ten ma w ....
Po odwiezieniu córki na autobus "do szkół" przypomniałam sobie, ze nie zapakowałam jej obiecanej miętowej czekolady. Zobaczymy się dopiero za półtora tygodnia :cry:
Zabrałam sie do panierowania kotletów, a tu bułki tartej nie ma (miałam kupić rano i bardzo o tym pamiętałam).
Czasem cały tydzień zdarzy się szalony, z adrenalinką, a potem nuuuuuuuuuuda.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 06-11-2006 22:43

Ciekawska, a może jednak zdecydujesz się na diagnozę :?: . Zakręcona jesteś na pewno, pytanie tylko w jakim stopniu, czy wystarczająco, by można było orzec ADHD :lol: .

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 06-11-2006 22:46

Jej zdarza się to niezmiernie często, za często jak na mój gust. Potrafi dzwonić ze szkoły z prośbą o przyniesienie czegoś, bo mieszkamy w sąsiedztwie szkoły. Rozumiem, że maluchowi zdarza się to, ale 13-latka powinna być bardziej odpowiedzialna. Chyba, że ma adhd, ale to też nie jest usprawiedliwieniem. Ona odmawia współpracy i pracy nad swoimi słabymi punktami. Chociaż zauważyłam ostatnio na biurku jakieś przypomnienia na kartce, więc może dojrzewa do tego.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 07-11-2006 13:29

Myślę, że powinnaś znaleźć jakiś sposób żeby córce pomóc w tym roztargnieniu. Chyba nie masz zamiaru czekać z założonymi rękami aż sobie sama z tym poradzi?
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 07-11-2006 13:57

Wiolu, to są uroki bliskiego mieszkania koło szkoły. Teraz mój 13 latek usi do szkoły dojeżdżaź i nie ma zmiłuj się. Stał się mniej zapomninalski i bardziej sie pilnuje. Ale dzisiaj zapomniał dzisiaj kanapek, chociaż leżały przed samym jego nosem. Jak nie pójdzie na przerwie do sklepu po bułkę, będzie głodny.
Golombek, diagnozę już mi postawił mój mąż. Twierdzi, ze kobiety tak już mają. (Gdyby jednocześnie musiał myśleć o zakupach, planować obiad, skrobać w myślach marchewkę, myśleć o telefonie do ortodonty, myśleć o chorym kocie, jutrzejszym obiedzie, poraniu i 1000 innych rzeczach, to też by mu sie pomieszało).

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 07-11-2006 14:39

Oh jak dobrze znam uroki bliskiego mieszkania koło szkoły. Mój Gumiś ciągle przychodzi po coś, a szczególnie do toalety. Twierdzi, że w szkole są brudne sedesy i będzie do domu przychodził.
Muszę ciągle sprawdzać plecak i piórnik czy ma wszystko, bo czesto zapomina czegoś. A najbardziej się wściekam jak zapomni co było zadane.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 07-11-2006 16:56

KawaZCynamonem pisze:(..)czemu,u Boga Ojca,trzeba jeszcze mieć męża i teściów,którzy z uporem godnym lepszej sprawy twierdzą,że diagnoza lekarska to bzdura,że dziecko jest poprostu takie oryginalne i trzeba mu okazać więcej serca, bo od trzylatka nie można wymagać. "Okazywanie serca"-czytaj: drogie prezenty co drugi dzień,noszenie na rękach jak niemowlaka,pozwalanie na WSZYSTKO. I nawet dość jednoznaczne przejawy ADHD u Kalinki,takie ja choćby skrajna bezmyślność w sytuacjach niebezpiecznych,skłonność do nieprzemyślanych reakcji, koszmarna,nieustająca ruchliwość,dziwne,brzydkie dźwięki,które dziecko wydaje w sytuacji choćby najmniejszego stresu,czasem nawet robienie pod siebie nie są w stanie zachwiać pewności teściów,że dziecko jest zupełnie zdrowe. Kurrr...cze, Kalinka ma trzy lata.Ma siostrę bliźniaczkę,którą wychowuję wedle tych samych zasad. Jagoda jest pogodnym, samokontrolującym się dzieciaczkiem,choć też ma nalepkę indywidualistki (kiepsko się skupia w przedszkolu-ADD..? oby nie...). Dobra.Co mnie wpienia najbardziej na dziś? Egoistycznie,nie to,że moja absolutnie idealna córka,którą kocham jek głupia,codziennie ryzykuje życie. Nie to,że prawdopodobnie będzie miała spore problemy w szkole i życiu. Na dziś wpienia mnie najbardziej ludzka bezmyślność.To,że gdyby mnie zabrakło,dzieckiem nikt by sie nie zaopiekował odpowiednie.(..)
A moje dziecko ma ADHD. Jak tu nie uronić łezki?

Fajna z Ciebie dziewczyna, mam nadzieję, że nie wybierasz się nigdzie i Ciebie im nie zabraknie? Jeśli tak, to radzę Ci przestać walczyć z wiatrakami. I tak teraz nie podawałabyś jej leków tylko stosowała zasady pracy z dziećmi z ADHD, co na pewno robisz. Jeśli Kalinka do czasu szkoły zmieni się (uważam, że jest to możliwe, bo dużo dzieci w wieku przedszkolnym ma objawy podobne do ADHD, które im potem mijają), to problem z głowy. Jeśli nie, to pojawią się takie problemy w szkole, że już nikt nie będzie miał wątpliwości. Niepotrzebnie tak się przejmujesz drobiazgami i próbujesz za wszeklą cenę przekonać dziedków o tym, że masz rację.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 07-11-2006 19:10

Kiedyś daaaaaaawno temu, gdy pobierałam jeszcze nauki i miałam praktyki w przedszkolu, wiek 5 - 6 lat określano nazwą "złoty wiek przedszkolny". Słyszałam też nazwę dla tego wieku "wiek koziołka". Dziecko w tym wieku charakteryzuje sie wzmożoną aktywnościa ruchową. Mój syn będąc w tym złotym wieku latał, jak nakręcony koziołek. A co to sie działo jak miał cos opowiadać. Krążył wokół mnie, podskakiwał, wchodził na krzesło, schodził no i gadał. Jak doszła nauka czytania, to myślałam, ze w szkole nie będzie mu potrzebne krzesełko. Krążył wokół krzesła, obiegał stół, co chwilę pedził do WC. Co wyrabiał w kościele, to nie będę tu opisywać. Potem powoli to zaczęło zanikać. Ma jeszcze takie tam zachowania, ale potrafi usiedzieć przy ciekawej książce kilka godzin, zmieniajac pozycję ale nie przerywajac czytania.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 07-11-2006 20:18

U mnie też patrzyli jak na małpę zieloną, gdy zaczęłam z młodym wędrówki po psychologach i pedagogach, a co się nasłuchałam. Wiesz mi całe worki a może i jeszcze więcej( tu doceniałam mój niedosłuch). Nieraz popłakałam sobie, a ile razy się wściekałam i klęłam na czym świat stoi. U mnie było trochę inaczej babcia nie mogła bardzo długo zaakceptować tego że Wojtek jest inny. W pewnym momencie przestałam po prostu tłumaczyć i prosić by ktokolwiek cokolwiek zrozumiał. O dziwo wtedy właśnie doszło do niektórych mózgownic, że z Wojtkiem trzeba postępować tak a nie inaczej. Z babcią w tej chwili żyją w takiej komitywie, że hej i lepszej nie trzeba. Chociaż do tej pory wyciąga z kątów jakieś popsute iks lat temu rzeczy. U mnie naprawdę poskutkowało jak przestałam mówić i tłumaczyć tylko robiłam swoje.

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 08-11-2006 08:39

Matken, ja próbuję do niej dotrzeć żeby jakoś jej pomóc, ale ona ciągle buntuje się. Miała wieczorem pakować plecak, ale znowu robi to rano. Próbujemy żetonami wynagradzać jej starania, widocznie zbyt mało jej na nich zależy, bo staram się motywować i chwalić ją. Ona jest w okresie buntu, podważania autorytetów i takich tam. Musimy jakoś przetrwać ten czas, możliwie bez najmniejszych szkód.
Ona nigdy nie była diagnozowana w kierunku ewentualnego adhd, chociaż wszystko na to wskazuje. Wczoraj była u nich na lekcji pani, która zajmuje się doradztwem zawodowym i robiła im testy. Olce wyszło, że jest mało systematyczna i zorganizowana, ale za to bardzo ambitna. Komentarz był taki, że z takimi ambicjami dopnie swego w życiu. Myślę, że moje dziecię potrzebuje pomocy dobrego psychologa z którym
"zaprzyjażni się", bo w sumie jest dosyć skryta. W szkole jest nowa psycholog, ale zupełnie jej nie znam. Muszę porozmawiać z tą, która odeszła ze szkoły do ppp, bo super jest i zna moje dziecko, bo chodziła do niej na zajęcia dla szóstoklasistów przed egzaminami.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 08-11-2006 13:48

Jeśli nie działają żetony, to wymyśl coś innego. Może cel tych żetonów jest mało atrakcyjny, albo zbyt odległy? U mnie wspaniale działają pieniądze :) Chyba najlepiej :) Teraz zrobiłam tak, że zamiast 3 zł tygodniówki mają 5. Przez tydzień od tych 5zł odejmowane są kary (za granie na kompie bez pozwolenia, przezywanie, złośliwość itd.), a doliczane nagrody (odniesienie i umycie swoich naczyń, mycie zębów 3 minuty itd.). Oczywiście nagrody są niewielkie 0,10zł, 0,20zł, ale są i można je "zarobić". Jeśli jesteś mało skuteczna, musisz coś zmienić. Znaleźć atrakcję na której córce zależy najbardziej :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot]

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.