Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 06-06-2006 10:03

10 minut obrażenia się to mało, nic mu się nie stanie. Obrażaj się i już. Twoja mam się obrażała i jakoś wyrosłaś:) Dziecko musi byc narażone na frustracje żeby wzrastać i uczyć się odpowiednich zachowań. Jak się nad nim nadmiernie trzęsiesz, to w nim się rodzi poczucie, ze jest słaby i trzeba się nad nim trząść. No i się tak zachowuje niefajnie.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 06-06-2006 10:10

Moze i racja. A co do obrazania sie mojej mamy to bylo koszmarne wzbudzalo we mie olbrzymi stres, bo wiedzialm, ze nie ma racji, ja nie mialam nic do powiedzenia, ona musiala miec racje. I tak to sie potem ciagnelo, nieswiadomie oszukiwalam wszytskich, klamalam, ale to byly takie podswiadome klamstwa, rozumiesz? zeby mamy nie zloscic. Do dupy to bylo.

Chyba sie dluzej poobrazam
,Bo nie pozwole na takie traktowanie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nikolasek

Awatar użytkownika

Posty: 9


Rejestracja:
05-06-2006 18:44

Lokalizacja: 3-miasto

Post 06-06-2006 10:11

juz lepiej...

Dziekuje Wam dziewczyny... jestescie kochane :)
Jest mi lepiej, gdy wiem, ze nie jestem sama na tym swiecie z takim problemem...
Ale wole nie zagladac tu czesto, bo załamuje sie jak czytam jake sa problemy z dziecmi starszymi od mojego syna o 10 lat
Wole zyc w nieswiadomosci, co mnie jeszcze moze czekac... :wink:
Odetchnelam z ulga, ze moje zalamanie to nie jest jakis ewenement, ale norma...ale i tak zamierzam pojsc do psychologa, zeby nie byc non stop w takim stanie...
Przesylam wam dzisiaj duzo dobrej energi ( bo akurat dzisiaj mam jej sporo :D )
Asia
mąz ADHD, syn ADHD....

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 06-06-2006 10:18

nikolasku zagladaj wlasnie czesto, im szybciej zaczniesz cos robic tym latwiej bedzie potem, gorzej jest jak nie wiesz. uwierz mi.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 06-06-2006 12:12

Nieszki , własnie wtedy kiedy mu zalezy abyś rozmawiała pokaż mu , że nie mozna zrobić komuś przykrosc a potem powiedzieć banalne przepraszam....i juz dobrze. To tak nie działa. Ja jesli cos sie zdarzy zawsze zaznaczam ,ze jego zachowanie sprawia mi przykrosć i daje mu odczuc ze jestem inna...ze jest mi nadal przykro. ..i to dało efekty. Działa. Pilnuje się bardziej. Zresztą ja tez bardziej rozdzielam rzeczy wazne i pierdoły, na pierdoły jak rozlanie , rozsypanie nie zwracam takiej uwagi, ma posprzątać i sam to robi. Albo obróc w żart...tez ok.
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 06-06-2006 12:32

Co do ataków szału

Nie wiem, czy jest to tu akurat na miejscu, ale może się komuś przydać w odróżneiniu kiedy należy interweniować, a kiedy nie i gdzie są te cienkie granice.

Jeśli dziecko dostaje szału, zaczyna się rzucać np. po sklepie, wszyscy się gapią, a Młody nakręca się z każdą sekundą, odpowiedz sobie na 4 pytania. Jeśli odpowiedzi na wszystkie są "na TAK" to nie reagujemy - nie zwracamy na niego spoecjalnej uwagi, obserwując syt. dyskretnie i czekamy spokojnie aż mu przejdzie.

Te pytania to:
1. Czy ja tu rządzę,
2. Czy ja jestem bezpieczny,
3. Czy otoczenie jest bezpieczne,
4. Czy sprawca jest bezpieczny.


Szkoła CBT
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

nikolasek

Awatar użytkownika

Posty: 9


Rejestracja:
05-06-2006 18:44

Lokalizacja: 3-miasto

Post 06-06-2006 12:45

Re: co do ataków szału...

Mi na pewno rada sie przyda, bo Nikolas kocha robic mi sceny....
mąz ADHD, syn ADHD....

nikolasek

Awatar użytkownika

Posty: 9


Rejestracja:
05-06-2006 18:44

Lokalizacja: 3-miasto

Post 06-06-2006 13:02

Pytanie z prośbą

Czy ktoś ma może dostęp do plyt DVD (lup innych pomocy) na temat ADHD.
Wiem ze na TVP2 leciał fajny porogram o ADHD "Niesforne aniołki"...
Bardzo chcialabym go obejżec...może ktos ma nagrane...
Pozdrawiam


P.S
A co do książek, to co możecie mi polecić?
Bo na czytanie wszystkiego co popadnie o nadpobudliwości u dzieci nie ma czasu :?
mąz ADHD, syn ADHD....

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 06-06-2006 13:02

Ilonko, dokładnie tak!!
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 06-06-2006 13:10

Jeśli chodzi o książki to zajrzyj tu: http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=96
w tym wątku jest wszystko i w jakiś sposób opisane przez nas, niestety najlepiej przeczytać wszystko.
a filmy jakieś ściągniesz stąd: http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... &start=230
i stąd: http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... &start=200
przeszukaj dokładnie forum to znajdziesz dużo interesujących Cię rzeczy.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 07-06-2006 20:43

Ja Wojtka zabije, zamorduje, ubije. Miał wypadek samochodowy, zamyślił się i właz na maskę samochodu. Zaraz jadę z nim do szpitala, boli go noga, barka i dłoń. Ja mam dosyć nie mam już siły do jego roztrzepania. Kierowcy tak jak opowiada zwiał stwierdził, że nic mu nie jest i się spieszy. No i uciekł a dopiero teraz zaczęło go boleć, on naprawdę nie umrze śmiercią naturalną

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 07-06-2006 21:08

irena pisze:on naprawdę nie umrze śmiercią naturalną
Ja też i moje dzieci pewnie tak samo, co w niczym mi tak naprawdę nie przeszkadza :wink:

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 07-06-2006 22:11

Wiem golombku i masz racje, na pewno ten fakt też i jemu kompletnie nie przeszkadza. W pędzie do zdobywania doświadczeń i ryzykanctwa. Wiem, że ten typ tak ma, ale ja się przy nim przy okazji wykończę nerwowo :cry: . Jakoś nie mogę się przyzwyczajać do jego pędu do kontuzji. Tak apropo za dwa dni kończy 15 lat i jakoś do tej pory nie zwolnił. Kiedyś mnie pocieszali, że z tego wyrośnie ale chyba już nie w tym wieku :cry: :cry: .Na szczęście kości całe, jest tylko mocno potłuczony.

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 08-06-2006 10:07

No mój syn w wielu niebezpiecznych sytuacjach ma totalnego fuksa....wogóle ma bystrego Aniola Stróża...:) ostatnio zaparkowalam samochód w którym on zostal sam , ja wyszlam na chwilke coś zalatwić. Niestety nieopatrznie nie zaciągnelam ręcznego a zostawilam auto na malym wzniesieniu. Wiecie co zastalam wychodząc?? Auto przecinające droge , jadące prosto na drugi samochod zaparkowany naprzeciw.....W biegu rzucilam sie do auta i szarpnęlam ręczny.....uffff.....ale gdybym doszla za pozno, gdyby coś jechalo....Dominik nie mial nawet pasów, a siedzial sobie po stronie kierowcy...po prostu chcial sie pobawić i zrzucil bieg...a potem troszke spanikowal jak zobaczyl ze auto jedzie i nie pomyślal o zaciagnieciu choć r ecznego....super , nie?? :)
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

dorotas7

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 97


Rejestracja:
09-08-2005 15:27

Post 08-06-2006 10:28

Daggy. Rewelacja ?!!! Zawał serca murowany.
[smilie=love sick.gif]

Gość

Post 08-06-2006 10:50

moi panowie to co jakis czs wpędzają mnie w stan przedzawałowy. Mój młodszy w wieku 2,5 - wszedł na krzesełko i powiesił sie na sznurku od żaluzji.
przez tydzień miał ślad .
Dzieci potrafia być bardzo pomysłowe

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 08-06-2006 20:28

Ja mam dosyć dzisiaj Wojtek dał mi tak popić i popalić, że mam ochotę go zabić :evil: . Na jakiekolwiek moje polecenie reaguje tylko pyskówkami i dyskutowaniem. Mam dosyć, czy to ja może jestem jakaś nieudolna matka i czepiam się dziecka o byle co. Bo młody w końcu tak stwierdził. Do tego dołączył jeszcze najstarszy, dzisiaj obydwaj na zmianę jeden prześcigał drugiego w testowaniu mojej cierpliwości. Mam wielkiego doła jak rów Mariański nic tylko mi się chce wyć. Nie mam siły z nimi wojować, o wszystko. Bo tak właśnie dzisiejszy dzień wyglądał. Te dwa dni wypompowały mnie zupełnie. Wiecie, co czasem wam naprawdę zazdroszczę (ADHDowcą) waszej niezmierzonej siły i energii. Nie jestem chwilami w stanie nadążyć za moimi domowymi ADHDekami, a do tego jeszcze nastolatki w domu. To jak na moją biedną osobę czasami za dużo.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 08-06-2006 20:58

No wyluzuj troszkę Irenka, nic sie nie stało, kiepski dzień mieli. Mój poszedł wczoraj z kolegą do Reala po czipsy, wypili po soczku przy okazji, odstawili butelki na miejsce i... telefon do domu - proszę odebrać dziecko z komisariatu. Przesłuchanie za parę dni, potem sprawa w sądzie. No cóż, samo życie. A Ty się pierdułami przejmujesz :wink:
Jeszcze jedno, nie mam zamiaru go za to zabić.

nikolasek

Awatar użytkownika

Posty: 9


Rejestracja:
05-06-2006 18:44

Lokalizacja: 3-miasto

Post 08-06-2006 21:12

Staram sie ale mi nie wychodzi... :-(

Witam
Dzisiaj Nikolas caly dzien tradycyjnie ogladal Cartoon Network a ja musialam zalatwic jedna sprawe na miescie...wymalowalam sie ubralam (jak mam dola, to u mnie to juz jest sukces)
wypicowalam Nikolasa...
A ten bachor (3,5 roku) uparl sie, ze nie wyjdzie z domu.4 razy robilam do niego podchody...wychodzilam z domu, udawalam ze klucze w zamku od drzwi, tlumaczylam, zachecalam... Cisnienie we mnie roslo...w koncu wylaczylam telewizor a on dostal swojej szajby... Zaczelam sie gotowac w srodku i jak go dorwalam to myslalam ze go zabije.
Wyszlam na miasto, zamknelam go samego w domu (pomyslalam niech siedzi z ta swoja szajbą...) i 40 min mialam tylko dla siebie.
Myslalam jaki swiat jest piekny bez dzieci...
Mialam z 1% wyrzutow , ze tak postapilam...
Jak juz wracalam do domu to ucieszylam sie lekko ,jak przypomnialam sobie ze wylaczylam wtyczke z pradu od telewizora i ma teraz kare...
Jak wrocilam byl potulny jak baranek...chodzil za mna (ja bylam obrazona) ale pozniej pogodzilismy sie...

Jak jest grzeczny to jest tak cudownie, ale jak sie nie slucha mnie to bym go rozszarpala....

Nawet Matka Teresa by nie wytrzymala!!!!!!!!
mąz ADHD, syn ADHD....

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 08-06-2006 22:54

Proponuję odcięcie od telewizora.
I baaardzo ostrożne dawkowanie. A nigdy w życiu Cartoon Network.
Bo masz efekty. Pisaliśmy już nie raz na ten temat,
Agresywne kreskówki - > agresywny dzieciak.

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 08-06-2006 23:47

dreptak pisze: A nigdy w życiu Cartoon Network.

święta prawda!!!!!!! im mniej tego głupiego kanału tym dzieciak staje się potulniejszy, bo zapomina przymajmniej częściowo o złych przykładach a dla niego imponujących! najlepiej zablokować my tak zrobiliśmy i młody wprawdzie z uporem maniaka prosił i błagał wpadał w furię i tp. ale w końcu zrozumiał, że nie ma i koniec. teraz minęło pół roku i już nawet nie pyta o ten kanał!!!
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 09-06-2006 06:12

my tez odcielismy, jetix i cartoon tylko te lightowe typu tom i jerry, scooby doo.. i jest o niebo lepiej.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 09-06-2006 08:04

kiedyś też mieliśmy problem z "głupimi bajkami" i zrezygnowaliśmy z nich. Teraz jeszcze zostaje problem gier, a szczególnie gdy Krzyś chodzi do kolegi, którego rodzice niczego mu nie ograniczają, bo chcą mieć go "z głowy". Wspułczuję, bo dzieciak też jest nadpobudliwy. Tym samym chłopcy zbyt często nie mogą bywać u siebie.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 09-06-2006 08:29

A tak przy okazji kreskówek. Ala przedwczoraj pokazała mi z dumą swoje przedramię. :shock: O matko!!! Koszmar. Namazała markerami jakieś czerwone ślady niby po pazurach tygrysa i jakąś panienkę ćwiczącą karate. To jej znak. Jest jakąś agentką.
I, cholender, to swiństwo nie chce zleść. Czym można zmyć te mazaki ze skóry? Pumeks odpada, bo dziecko jest nadwrażliwcem na dotyk (przyznała się, że jak malowała, to ją szczypało, no ale ona jest przecież agentką i wytrzymała...)
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 09-06-2006 16:55

Przy mojej córce przerabialiśmy przylepne tatuaże, syn natomiast też malował po rękach i jeszcze maluje czasami. Tłumaczę mu, że nie powinien tego robić i czekamy aż mu przejdzie. Na Olę podziałało gadanie ratownika na basenie, że dzieciom z tatuażami nie wolno wchodzić do wody.

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 10-06-2006 02:41

u nas też ciągle malowanie po rękach, ae póki po rękach to jeszcze ok....ostatnio młody namalował coś na dzwiach w świetlicy....
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 10-06-2006 09:41

Mazaczki zmazuje keremem ,czasem zmywaczem do paznokci tym delikatnym , no i oczywiście namoczanie w wannie . Ale co tam ręce ja odkryłam ostatnio coś lepszego. Małego ścinamy zawsze na krótko, zaniedbałam to ostanio i jakie było moje zdziwienie kiedy po przejechaniu masznka po głowie mojego skarbu odkryłam że mam dziecko biedronke :)
Markerem zrobił sobie kropeczki :) nie pamięta kiedy i jak to zrobił :twisted:
ale ja miałam dodatkową zabawe z wywabianiem tego z jego głowy :(
Ale jaki świat był by nudny bez takich niespodzianek:)
Aleks

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 10-06-2006 10:38

:lol:
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 10-06-2006 13:14

Pozdrowienia
Ostatnio zmieniony 19-06-2006 21:47 przez Ilona Lelito, łącznie zmieniany 1 raz
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 19-06-2006 21:34

Witam was serdecznie!
Dawno nie pisałam ale śledze Wasze wpisy na bieżąco. Jestem właśnie po ukończeniu kursu dla rodziców w poradni psychologiczno pedagogicznej. Jest mi trochę lepiej. Nie Wszystko o czym tam mówiono nadaje się do wprowadzenia u mnie w domu, ale zyskałam wiele cennych rad. Z Adamem lepiej się teraz dogaduje. Zaczeliśmy nazywać swoje uczucia. Coraz częściej nie mówie: nie zrobileś, nie odrobiłeś, nie..... . Tylko opisuje sytuacje: widze że książki leżą na podłodze. Zamiast mówić nie trzaskaj drzwiami mówie : jak bedziesz wychodził zamknij cicho drzwi. Oczywiście nie zawsze o tym pamiętam ale staram się i to działa. Gdy syn nie chodzi do szkoły to te dni są najlepsze, lepiej sobie z nim radzę. Nie wiem dlaczego ale w dni szkolne idzie trochę gorzej. Przychodzi ze szkoły i ma pretensje ze go tam nikt nie rozumie, że oskarżają go o coś a wedle Adama sytuacja wygląda całkiem inaczej niż w oczach nauczycieli. Teraz Adaśko idzie do gimnazjum i już się boję. Narasta we mnie strach że będzie okropnie bo go tam nie znają. Pozdrawiam serdecznie .
Gołąbku widziałam Was w tv. Fajowego masz syna.
gosia mama Adama

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 19-06-2006 21:40

gonia3miasto pisze:Gołąbku widziałam Was w tv. Fajowego masz syna.

Syn golombka jest super, ja sie podpisuję rękoma i nogami.

Goniu nie martw sie na zapas, zobaczysz jak będzie, może akurat będzie dobrze, może polubią go za to jaki jest, może odnajdzie sie w nowym środowisku lepiej niz sie spodziewasz. Trzymam kciuki, duzo tych może, ale nie nastawiaj się, oceń jak juz będzie coś sie działo.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 19-06-2006 21:59

Aleks u nas Wojtek miał zadziwiającą zdolność brudzenia się tym co cała reszta dzieci i ludzi po prostu nie rusza lub nie zwraca na to uwagi. Wojtek wtedy miał z 4 lata jak z bardzo jasnego blondyna o jeszcze jaśniejszej karnacji przerobił się na popielatego dżentelmena :shock: :twisted: :twisted: . Jak to się stało a no po prostu wysypał na siebie dwa wiadra popiołu no i to domyć to dopiero była zabawa. Innym razem z kolei na 1min przed wyjściem całej rodziny na przyjęcie(od góry do dołu ubrany w nowiutkie rzeczy) wylał na siebie 2 puszki farby olejnej. Umazany był łącznie z włosami : :evil: :evil: :evil: . Uf jakie szczęście że trochę wyrósł z najgorszego brudzenia się.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 22-06-2006 17:13

u nas znowu jest nawrót marudzenia i jeczenia i cholera mnie bierze. chwale po kazdej sytuacji jak nie jeczy po czym chwile pozniej jest to samo i mnie szczerze mowiac trafia szlag. i zadne tłumaczenie nie pomaga. np. chce zabrac swinke do babci na weekend, tlumacze jak rownemu sobie, ze jest za duzy upal na wozenie zwierzaka, ze dla niej do meczarnia, zeby pomyslał o śwince a nie o swoim chceniu, dalam mu za przykład siebie, ze mam ochote jechac na festiwal bębniarski, ale nie jade, bo jest za duzy upal, bo mysle o nich, o dzieciach i uwazam ze by sie meczyli w taki upal w samochodzie.I on to rozumie, po czym minute pozniej pyta a moge ja zabrac? i od początku to samo, jak sie nie odzywam to zaczyna mnie szarpac i krzyczec. nie wyrobilam, trzepnelam laczkiem i wywalilam do pokoju.Za szarpanie i bezczelność. Ja wiem, ze dla niego jest to trudne do zrozumienia, ze chcialby ja ciagac ze soba, ale nie jestem w staniu mu wytłumaczy, ze zwierzeta tez czuja, ze to co z nia robi ja boli, ze nie jest przyjemne. odpwoiedz: wiem, ale czy moge. i tak ze wszytskim, cokolwiek by nie bylo nie mozemy sie dogadac, ja mu tlumacze najprostszym językiem jak potrafie, ale echo, grochem o ścianę, ja rozumie, ale czy moge. I znowu, przestaje sie odzywac, to on krzyczy i wscieka sie i szarpie mnie. Kurde czy z tym nie dziaciakiem nie mozna rozmawiac jak z rownym tylko krotkie tak nie i nie zwracac uwagi na awantury?Staram sie na spokojnie tłumaczyć, racjonalnymi argumentami i jnic. I od razu histeria, prawie z rzucaniem sie na podłogę, ignoruje go, ale nic to nie daje. Co ja jeszcze moge?
Kurde i doagadalismy sie, zaakceptowal co mowie, po czym przed chwila znowu: czy moge zabrac?Cholera co mam zrobic?
Ze świnką to przykład, on ze wszytskim próbuje tak stawiać na swoim, mimo, że nic z tego nie wychodzi.

Własnei zauwazylam, ze on swinke traktuje ja ja Julka, tzn ja ja robie julkowi samolot to on swince, i znowu tlumacze, ze swinka to nie dziecko i boi sie. Uwaga: nie robie Julkowi krzywdy, chodzi i o zasadę :lol: :wink:
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 22-06-2006 19:19

Nieszki niestety to normalne. Wojtek pomimo swoich 15 lat. Nadal zadaje bzdurne pytanie czy mogę. Chociaż dobrze zna odpowiedź. Jak kiedyś spytałam, dlaczego pyta o to samo po 100 razy stwierdził, a nuż się uda i zmienię zdanie? Mało tego kiedyś próbował w ten sposób, że jeśli ja na coś nie pozwoliłam poszedł do taty. Kilka razy za to został ukarany, no i nasze pierwsze pytanie a co tata albo mama powiedzieli. W tym momencie ucinamy wszelką dyskusje. Kuba po prostu testuje twoją wytrzymałość, może przy 110 mogę końcu się złamiesz. U nas na to nic nie pomaga ewentualnie po którymś razie stwierdzam, że jeśli jeszcze raz przyjdzie z tym samym pytaniem wyłapie szlaban. To czasem skutkuje, ale niestety nie zawsze. Pod tym względem Wojtek wykazuje zadziwiający upór i samozaparcie godne lepszych spraw.

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 22-06-2006 19:24

NASZŁO MNIE COŚ NA PISANIE.
Jak chodziłam do szkoly rodzicow to tam właśnie prosili aby powiedzieć o jakiejś trudnej sytuacji i o tym jak sobie z nia radzimy. Jak opowiedzialam co ja mowie do Adasia (tłumacze, prosze, wyjaśniam) Pani prowadząca zapytała mnie: " Jak pani myśli czy dziecko zrozumiało co pani do niego mówi? " Jednym słowem za dużo słów, za dużo wyjaśniania, tłumaczenia, proszenia. Teraz wiem, ze trzeba mówić któtko. Chyba tylko usprawiedliwiajac siebie, mówiąc "nie", stawiamy pełno argumentów i przykładów aby przekonać nasze dziecko że nasze "nie" jest słuszne (to takie moje wywody).
Radzono nam aby układać tak zdania aby nie bylo w nich słowa "nie"( to u Adaśka zdało egzamin tylko że ja czasami zapominam zastosować tą zasadę).
Nie było to szkolenie dla rodziców dzieci typowo nadpobudliwych tylko dla wszystkich.
Mówili jeszcze o tym że należy zaakceptować uczucia dziecka.
Co byście zrobiły gdyby wasza druga połowa przyprowadziła do domu jakąś wystrzałową dziewczynę/ urodziwego mężczyznę i zakomunikowała " Kochanie to jest moja druga żona/mąż masz ją/jego kochać i szanować być przyjaznym itp"
Jakie by były wasze odczucia? Tak właśnie czuje się dziecko, które ma nowego braciszka czy siostrzyczkę.
To jest trudna sytuacja i naprawde nie wiem jaki jest na to lek. Moim zdaniem należy zrobić wszystko aby dziecko czuło się ważne a to przecież nie jest takie proste.
DO AGI
Kochana może Kubuś chce też być ważny dla kogoś (kurcze trochę to źle zabrzmiało ale mam nadzieje że zrozumiesz o co mi chodzi) . To że naśladuje ciebie - powinnaś się cieszyć (szkoda tylko że trafiło to na świnkę a nie na lalkę).
Nie wiem czy ta moja pisanina jest słuszna. Nie jestem idealna mam pełno wad ale sie staram i to jest chyba najważniejsze.
Ale sie rozisałam. trzymajcie się.
gosia mama Adama

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 22-06-2006 19:31

Wiem o co Ci chodzi, on wie ze jest wazny, ale podejrzewam sie chce sie utwierdzac na kazdym kroku w tym, a ja nie jestem w stanie byc non stop dla wszytskich, I efekt jest taki, ze w koncu dochodzimy do kompromisu, tylko po cholere ta awantura po drodze?Jak rzucam krótkie nie, to w tym momencie zaczyna sie drzec.
Znowu bylo teraz niedawno z wyjsciem na dwor, pyta czy moze, chociaz wie, ze juz pozno, mowie, ze teraz powinien isc do wanny, bo jutro rano na zakonczenie roku i w tym momencie wybuch i histeria, po czym chwile pozniej idzie jednak sie kapac - no moze dluzsza chwile. jakby ciagle chcial wyegzekwowac cos o czym wie, ze sie nie da i to jeszcze wie, ze w taki sposob na pewno sie nie da.
ehhh, znowu cos sie dzieje i mysle, ze to znowu chodzi o zmiane, tym razem koniec roku szkolnego, i znowu dwa trzy tygodnie adaptowania do nowej sytuacji.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 22-06-2006 19:41

Mój Adaś cały czas negocjune i sprawdza na ile może sobie pozwolić. Cały czas szuka potwierdzenia że jest ważny. Jakieś 3 miesiące temu moja córka poprosiła nas o pomoc przy namalowaniu plakatu (lekcje zawsze odrabia sama a z Adamem cały czas ślęczę ja i mu pomagam). Adam gdy usłyszał że pomożemy Justynce wpadł w szał i zaczął wrzeszczeć że jemu nie malujemy. Nie pomogły tłumaczenia że poświęcamy mu czas non stop a o pomoc w malowaniu nigdy nie prosił ( sam ładnie rysuje).
gosia mama Adama

Luna

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 226


Rejestracja:
25-05-2005 22:20

Lokalizacja: gdynia

Post 23-06-2006 20:40

Nieszki
to bardzo ważne co napisałaś, że nie możesz być dla wszystkich non stop. Być może często chcesz zrobić zbyt dużo, Kuba to w pewnym sensie wykorzystuje. Poświęcasz mu dużo uwagi i On o tym wie,że będziesz się starała coś zrobić, żeby było dobrze.Czasami warto ignorować wrzaski i się nie przejmować,robić swoje (aż do granic wytrzymałości), nawet jeśli intuicyjnie wydaje nam się, że robimy dziecku tym krzywdę. Im wiecej takich cichych sukcesów i konsekwentnego "stawiania na swoim " tym rzadziej będzie testował, bo zobaczy, że to nie skutkuje.

Pozdrowienia
Ania
Alan lat 14- ADHD, Ja lat 35 - chyba ADHD, Mąż - bez ( pewna nie jestem)

Jedynym ograniczeniem naszych przyszłych dokonań są nasze dzisiejsze wątpliwości.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 24-06-2006 11:45

Nieszki, ja wczoraj miałam to samo. Przyszłam z pracy do domu, a tu sajgon, jak się patrzy. [smilie=real mad.gif] Ala cały dzionek siedziała z koleżanką w chałupie i bawiły się w domki (za naszą wersalką, na wszystkich komodach, pod stołami, na parapetach itd., generalnie w całym domu). Koleżanka w pewnym momencie po cichutku ulotniła się do domu, a my zostałyśmy same z tym bu... Tak więc tłumaczę dziecku, że idziemy na rower, ale na początek sprzątniemy. No i się zaczęło. "Dlaczego to ja zawsze muszę sprzątać, dlaczego nie mogę teraz iść sama na dwór, a nie na ten głupi rower, dlaczego inni mogą bawić się teraz na dworze, a ja nie, a myślałam, że to będzie taki fajny dzień, a tu mama jak zwykle wszystko zepsuła, jestem nieszczęśliwa itd". Sprzątała, owszem, ale ile przy tym było płaczu, lamentu i wyzywania od najgorszych mam, które pastwią się nad dziećmi i tysiąc pytań, dlaczego ona musi..., dlaczego nie może... W końcu poszłyśmy pojeździć (raczej pouczyć się jeździć) na rowerze. Gdy przyszedł czas na powrót do domu, znowu się zaczęło "Dlaczego ja nie mogę zostać, a inni to mogą, nawet mała Zuzia, i już są wakacje i nie muszę iść wcześnie spać itd.) Przyznam się, że nie zawsze potrafię bez emocji tego wysłuchiwać i w końcu zaczęło mną "nosić". No to usiadłam i wnikliwie zaczęłam przyglądać się dziecku. Bez reakcji, żadnego ruchu. Po prostu patrzałam i próbowałam zrozumieć. I nagle Ala wyrwała się z tego "amoku" i zapytała, dlaczego tak dziwnie na nią patrzę. Powiedziałam, że mam już na dzisiaj dosyć tego marudzienia i nie wiem, co począć. Na to ona wyrecytowała mi wierszyk, który podesłał mi golombek (o trzech Japończykach), przytuliła, powiedziała, że mnie kocha i że chce jeszcze jakiegoś wierszyka poszukać na interniecie... I marudzienie się skończyło. Cyk i koniec. Wszystko OK. Tak więc, pozostaje nam tylko uzbroić się w cierpliwość, nie ustępować i czekać, aż przejdzie.
Tyle tylko, że ja po takim dniu potrafię o 24 godz. zjeść słoik nutelli. Tak jakoś zażeraniem się słodyczami odreagowuję stres.

No, to ja też się rozpisałam...
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 24-06-2006 16:41

No u nas wczoraj też popis......i ja tez juz staram się nie wkręcać w marudzenie i dyskusje nie majace sensu- poza wkurzaniem, wczoraj akademia na zakończenie , ja parkując auto , naciągnęłam miesien szyi więc umieram z bólu, synuś marmoli jaik cholera, ze nie chce na akademii spiewać , mówić wierszyków, nawet nie stał z dziecmi tylko wyłaził non stop na korytarz gdzie ja ledwo żywa stałam....i marmoli ze on chce iść do auta po gierke- game boya- i w kółko to samo, wyłazi , prosi , wraca, wyłazi , prosi , wkurza sie , wraca....ale poniewaz bolało mnie jak cholera, nie reagowałam wogóle na to ze go nie ma na akademii, ze łazi i marmoli- choć naprawde zachowywał sie strasznie.. a teraz tak wogóle , padł w kuchni na podłodze i spi od godziny.....zasnł w trakcie jedzenia.....dobrze ze mamy korek na podłodze.......:) . Trzymajcie się kobietki :)
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 24-06-2006 18:44

Proponuje dla rozluźnienia wpisywać takie złote myśli, które nas pocieszą, rozśmieszą albo zastanowią.
myśl na dziś to CO CIĘ NIE ZABIJE TO CIĘ WZMOCNI
i tylko ta myśl dziś mnie trzyma przy życiu. Mam doła.
gosia mama Adama

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 24-06-2006 18:51

Taaak?
To dobre hasło dzisiaj dla mnie.
Cały dzień łaze w butach na obcasach i myslę ze złamią mi się wygięte stopy lub w koncu się potknę i zabiję.
Ale pociesza mnie ,ze może ... wzmocnią mi sie od tego łydki, może hart ducha od hartowania ciała...

Tak dobre hasło.


I.... jakże ja lubię pisać nie na temat :) :) :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 27-06-2006 09:37

Własnie wyprosiłam Kubie kolegów. Najpierw rozlał sok, więc musiał pościerać, wściekał sie strasznie przy tym, ale tym razem nie odpuściłam. Po czym wrócił do pokoju i zaczął wrzeszczeć na kolegów, bo któryś coś mu ruszył. Weszłam i ostrzegłam, że jeszcze raz to usłyszę, to koledzy idą do domu. Wyszłam z pokoju i usłyszałam, że mnie przedrzźnia, wiec weszlam i koledzy poszli do domu, powiedziała, że Kuba musi ochłonąc i zmienić zachowanie i wtedy po nich wróci. Oni poszli nawet chętnie. A młody siedzi i drze sie, ze mnie nie cierpi, nienawidzi i inne takie, ale tym razem sie nie dam i nie odpuszcze. Nie dam sie sprowokować. Trzymajcie kciuki.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

natasza

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 109


Rejestracja:
05-11-2005 21:13

Post 27-06-2006 16:03

ZAPRASZAM WSZYSTKICH 22 lipca do PIONEK,mozna przyjechac w piatek

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 07-07-2006 17:34

Mi juz nerwy wysiadaja, chyba sie topia pod wpływem upału. kuba po raz kolejny spadł ze schodów, na szczeście ma tylko olbrzymiego siniaka w okloicy lędźwiowej pleców, mój mąż szedł za nim i patrzył tylko czy wstanie, ajk wstał i sie rozdarł to OK, będzie żył, ale ja wyrwałam z kuchni i prawie po trzy stopnie przesadzałam, taki był huk. Ufff. Tylko tyle
Ale on mnie kompletnie nie słucha, Marcin powie raz i gra a ja jak powiem to on ma to w dupie, przedrzeznia sie, robi na zlosc albo totalnie olewa, a jak mu bardzo nie pasuje to z pesciami do mnie startuje (od razu po lapach dostaje za podnoszenie na mnie reki). I nie wiem co mam zrobic, nie wiem jak to zmienic, jak .... dokladnie jak mówic, zeby on mnie sluchał, w koncu to ja cale dnie z nim spedzam i juz nie mam sil zupełnie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 07-07-2006 19:45

Musi być jakaś różnica między w postepowaniu z Kubą Twojego męża, a Twoim skoro męża słucha, a Ciebie nie. Może Tobie jednak brakuje konsekwencji, może np. zdarza sie odwołać niekorzystne dla syna decyzje, a mężowi nie. I dlatego z mężem Kuba nie dyskutuje.

No i to oddawanie w postaci bicia po łapkach za podnoszenie ręki na matkę - to nie jest dobry przyklad dla Młodego. W ten sposób pokazujesz, że obowiązuje zasada "cios za cios" (nawet jeśli jeden Twój na kilka Jego). Jak by nie bylo, pokazujesz mu że jak dorosły człowiek nie wie już co robić, jak sobie nie radzi z napięciem, to wtedy się bije - nawet jeśli oficjalnie opowiada isę przeciwko biciu i przemocy w ogóle. Taki przekaz otrzymuje dziecko.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 07-07-2006 20:15

Ja wiem Ilona, ze z tym biciem to tak jest, ze jak dorosly nie wie co robic, ale kurcze ile mozna gadac i prosic, ze nie podnosimy reki, skoro cokowliek mu nie pasi, to z lapami do mnie idzie, jak go chwyce za reke, to sie szarpie i jest gorzej, a tak przerywam po prostu, ucinam krotko i koniec. Nie wiem juz co innego moglabym zrobic.

A co do meza, to ja podejrzewam, ze to jest tak, ze on od pierwszego spotakania z Kuba okreslil jasno granice, latwiej jest kontynuwac cos co sie ma od poczatku ustalone, aniz naprawiac cos, co przez pierwsze dwa lata bylo zle i nie mialo sie wplywu (dominujaca osoba mojej mamy). Tak wiec on mial lepsza pozycje startowa a mi ciezko jest nadrobic. I jeszcze jedno, byc moze w moim towarzystwie czuje sie bezpieczniej, wiadomo matka, maz krzywdy mu nie zrobi, ale Kuba nie lubi np. jak on zeby go wyhamowac chwyta go mocno za rece i ni daje pola manewru, on cierpi takich sytuacji.. Tak wiec wg mnie to o to chodzi.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 08-07-2006 10:03

Wakacje. Szał gwizdka. Nasze dziecko oszalało. Przez chatę przwijają się ciągle jacyś goście. Ala w czasie mojej pracy jest pod opieką a to mojej cioci, a to mojej ciotecznej siostrzenicy, babci jednej albo drugiej, mojej szwagierki. Efekt tego taki, że zaczyna "wariować". Codziennie, gdy wracam z pracy, Ala wita mnie razpędzając się i rzucając z impetem na mnie. Jeden raz bym przeżyła. Ale kilkanaście w ciągu popołudnia, to już dość. Poza tym - smurf Maruda. Wczoraj nie chciała wejść do jeziora, bo pijawki, raki, lodowata woda, gluty (glony), ryby obijające się po łydkach, kamienie i ślimaki wodne... Wciągnęłam ją do wody na siłę ku ogólnemu przerażeniu plażowiczów, którzy przypatrywali się wydzierającej się, jak zażynany prosiak dziewczynce. Ale zadziałało. Potem nie mogłam znowu wyciągnąć jej z tej wody.
Wszystko, o co tak walczyłam w ciągu roku szkolnego (np. łapanie kontaktu wzrokowego) gdzieś się ulotniło. Dziecko jest rozbiegane, pobudzone, marudne i totalnie roztrzepane (wczoraj do mojego przyjścia z pracy nikt nie zauważył, że Ala ciągle chodzi w spodenkach od piżamki). Potrafi też z gołą pupą maszerować po klatce naszego bloku, bo w czasie przebierania przypomniało jej się, że musi coś mieszkającej obok babci powiedzieć. No i tak mogłabym pisać do białego rana.

Czy dla wszystkich nadpobudliwych dzieciątek wakacje to jest trudny okres? To przecież powinno być coś miłego, relaksującego. A tu cały misterny plan w ... W ogóle mam wrażenie , że cała rodzina jest jakaś poddenerwowana.

A tak przy okazji - życzę wszystkim forumowiczom udanego lata, cudownych chwil na urlopach i dużo słonka w sercach [smilie=kiss of love.gif]
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 08-07-2006 11:58

Missblack, podpisuje sie rekoma i nogami pod tym co napisałaś. Nic dodać nic ująć.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 08-07-2006 12:11

Nasze pociechy już troszkę większe i chyba dlatego jeszcze wariować nie zaczęły, poza tym wakacje, jak dla nas to nie powód, by popuszczać na maksa, a wręcz przeciwnie. Wykorzystujemy ten okres laby do nauki i utrwalania pewnych czynności typu obieranie ziemniaków. Czym skorupka za młodu nasiąknie... :D . Postanowiliśmy wykorzystać to, że siedzę w domu, a dzieci obowiązków szkolnych nie mają, co na pewno zaprocentuje w ich dorosłym życiu. Im więcej teraz się nauczą, tym lepiej sobie później będą radziły. Jeśli chodzi o życzenia wakacyjne, to podpisuję się pod nimi i Tobie również Missblack życzę przede wszystkim pogody ducha w tym słonecznym okresie :wink: .
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.