Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 20-03-2006 20:55

Chyba sie wypaliłam. Nie mam siły na systematyczność. Adam potrafi mi cały plan rozwalić. Zauważyłam że zaczynam się bać jego negatywnych reakcji. Chyba dziś nie taki dzień dla mnie.
gosia mama Adama

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 21-03-2006 17:21

Byłam dziś w przedszkolu na rozmowie i aż mi się nogi ugieły. Było tak dobrze i znowu zaczeło się od początku. Mój syn od jakiegoś czasu jest na rexetinie i zgłosiłam to pedagogowi i psychologowi przedszkolnemu aby obserwowali go podczas zajęć czy widac jakąś poprawę. Niestety dziś mieli dla mnie tylko złe wiedomości ,ma ogromne problemy z nauką ,ale nie to mnie załamało . Najgorsze jest to ,że jego zachowanie jest coraz gorsze. W domu też zauważyłam ,że go roznosi ale nie przypuszczałam ,że w przedszkolu też mają z nim problem. Nie potrafię zrozumieć jednak jednego moje wrażliwe dziecko początkowo płaczliwe na widok osoby niepełnosprawnej robi krzywdę dziewczynce z zespołem downa. Jak to jest dlaczego z jednej strony jest wrażliwy na krzywdę innych a z drugiej krzywdzi. Potem coprawda rozpacza ,przeprasza i jest mu przykro ale schemat się powtarza. Nie mogę tego zrozumieć. Pedagog poradził mi żebym skonsultowała zmianę leku bo od tego czasu tak bardzo zmieniło się jego zachowanie ale czy wszystko można zwalac na leki.
Żaneta mama i żona ADHD-owców

alva

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
08-06-2005 18:14

Lokalizacja: Toruń

Post 21-03-2006 20:25

Muszę dołączyć do grona tych,którzy nie mają już sił.Jestem poukładaną,spokojną mamą,ale mój syn bez problemu potrafi to szybciutko zmienić.Moje plany często kończą się zerem,bo Kuba umiejętnie mi w tym przeszkadza.Oczywiście nigdy zamierzenie, zawsze przez przypadek.Coraz częściej boję się nowych wyskoków mojego syna i przestaję cieszyć się "normalnością",bo w tym czasie myślę,co nowego się za chwilę zdarzy.Mam wrażenie,że nie dam już rady żyć w takim ciągłym napięciu.Na szczęście są to krótkie chwile(ale jednak się zdarzają!!!).Skąd jednak czerpać nowe siły,gdy wewnętrzne zapasy kończą się nieubłaganie.Chwała Bogu,że tak się kręci już 11 lat,a ja ciągle jestem.

atka3p

Posty: 3


Rejestracja:
13-03-2006 18:57

Post 22-03-2006 10:20

cześć.Wczoraj po powrocie z pracy wyczułam od mojego syna alkohol.Zaprosił swoich kolegów do domu i urządzili sobie imprezę.Nie wiem ile wypili,ale mój syn bełkotał.Połowę domu zdemolowali.To nie jest pierwszy raz.Nic do niego nie dociera.Mam ochotę wywalić go z domu.Nie zrobię tego!Boję się wychodzić do pracy,bo nie wiem co zastanę po powrocie.Zapomniałam dodać że ma 16-cie lat.MoZe ktoś miał podobny problem i potrafi mi coś doradzić.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 22-03-2006 17:22

No cóż w tym wieku wiadomo, że eksperymentują. U mnie jak chłopaki coś zniszczą muszą z własnej kieszeni pokryć straty. To egzekwujemy aż do bólu. Jak mi chłopaki przywędrowali do domu w stanie wskazującym, odczekałam jak wytrzeźwieli i wtedy ponieśli dotkliwe konsekwencje. Można tylko mówić i mówić coś tam do nich dociera, a zabraniać nie w tym wieku. Po prostu zakazany owoc najlepiej smakuje i jak będziesz zabraniać tym bardziej sięgnie po to, co zakazane. Wiesz mój najstarszy właśnie dzisiaj skończył 16 lat, teraz wyszedł z kolegami. Wiesz, co powiedział, że mamy się nie martwić. Czy przyjdzie pijany stwierdził że nie wypije bo mamy do niego zaufanie i nie jest głupi by to zniszczyć i po za tym udowodni że jest mądry. Zobaczymy jak wróci. Staraj się mimo wszystko rozmawiać, wiesz mi, pomimo że masz wrażenie, że to rozmowa z ścianą, tak nie jest. Powiedz mu na spokojnie o swoich obawach i zaproponuj mu, że wysłuchasz jego propozycje. Oni mimo wszystko lubią i chcą być słuchani. Wracając do szkód no cóż chce być dorosły to niech je pokryje z własnej kieszeni.

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 30-03-2006 20:33

matko powiedzcie mi skad brac cierpliwosc moje dziecko non stop placze o byle co czasami mam wrazenie ze robi mi wszystko na zlosc zastanawiam sie czy ja mam adhd bo pomalu staje sie nadpobudliwa i brak mi koncentracji jak stosowac terapie behawioralna wiem ogolem co to jest i jak mam motywowac moje dziecko do nauki p.s.moze tez powinnam zaczac chodzic na terapie do psychologa sory ze pisze tak haotycznie ale mam problem tak jak wyzej pisalam z koncentracja pozdrowionka czekam na pomoc z waszej strony
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 30-03-2006 21:00

Justa, dr Magdalena Skotnicka z CBT (a za Nią inni tamtejsi specjaliści) powtarza, ze w rodzinie, gdzie jest osoba z ADHD nawet złota rybka potrzebuje psychoterapii. :)

Pozdrówka
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 30-03-2006 21:23

jaka terapie bys mi polecila
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 30-03-2006 21:26

justa12 pisze:jaka terapie bys mi polecila

No tak przez internet, to się nie da powiedzieć :)
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 30-03-2006 21:42

jakies cwiczenia na koncentracje lub by sie wyciszyc
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 30-03-2006 21:46

apropo terapi nie do konca rozumiem behawioralna jak ja stosowac mojemu Malenstwu
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 30-03-2006 21:57

justa12 pisze:apropo terapi nie do konca rozumiem behawioralna jak ja stosowac mojemu Malenstwu
Przeczytaj wątek "Kary, nagrody, konsekwencje" http://portal.adhd.org.pl//phpbb/viewtopic.php?t=872

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 30-03-2006 22:16

justa12 pisze:matko powiedzcie mi skad brac cierpliwosc moje dziecko non stop placze o byle co czasami mam wrazenie ze robi mi wszystko na zlosc zastanawiam sie czy ja mam adhd bo pomalu staje sie nadpobudliwa i brak mi koncentracji jak stosowac terapie behawioralna wiem ogolem co to jest i jak mam motywowac moje dziecko do nauki p.s.moze tez powinnam zaczac chodzic na terapie do psychologa sory ze pisze tak haotycznie ale mam problem tak jak wyzej pisalam z koncentracja pozdrowionka czekam na pomoc z waszej strony


Justa,
zadbałaś o dziecko (słusznie!), zadbaj i o siebie.
Spokój, pewność siebie i siła są Ci konieczne - Maleństwo potrzebuje oparcia, a jego wychowanie potrwa jeszcze kilkanaście lat.
Jest bardzo prawdopodobne, że masz nerwicę, a być może depresję (bo w domu, gdzie jest mały ADHDowiec, nawet złota rybka... :wink: ).
Przejdź się do psychologa lub psychiatry.
Naprawdę warto.
:)

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 31-03-2006 09:24

hej zono dreptaka u nas w sremie sa raczej spycholodzy a nie psycholodzy dlatego szukam pomocy u was moze znasz jakoms dobra terapie dla mnie ktora pozwoli mi sie wyciszyc nie chce brac zadnych proszkow bo mialam kiedys z nimi problem pozdrawiam justa
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 03-04-2006 08:29

Tak czytam o sukcesach i wyć mi się chce.Jestem starsznie beznadziejna matką .Nie dość ,że bez sukcesów to jeszce z rozwojowymi porażkami a raczej klęskami-porażki były kiedyś.dzisiaj poniosłam kolejną.Ostatnio moje sloneczko ma problem z wyjściem do szkoły i co za tym idzie z trafieniem do niej na czas.Ustaliliśmy ,że jesli do 7 nie zakończy mycia to nie ma nic do mowy na temat śniadania-czyli zero życzeń.Parę razy wyszło.Dzisiaj nie dość ,że nie chciał wyjść to potem nie chciał jeść zupy mlecznej bo stwierdził,że to świństwo itp.Powiedziałam ,że nie wyjdzie zdomu bez sniadania.I zaczęło się podarł wszelkie regulaminy zestawy konsekwencji i 2 książki siostry -która oczywiście wpadła w czarną rozpacz.Na co piekielny Janeczek jeszcze jej dołozył parę pzrekleństw.Zabrałam małą -a Janek klął i kopał w szafe.Potem wyjął komiksy i zaczął czytać.Minęła 8 .Cały misternie skonstruowany plan dnia runął a mój synuś zobaczywszy ,że jest spóźniony znów zaczął wyć,że to moja wina - tu dołączył parę pieknych słów.A zupy i tak nie będzie jadł
i co mu zrobię i td.Weszłam do pokoju i wylalałam na niego całkiem spokojnie zupę , zupę-już zimną.I wyszłam.Umył się pzrebrał i w ciągu 3 minut był gotowy do szkoły.A ja jestm gotowa do podróży na księżyc.Ale sobie napisałam.Aha zupe dokończył dolał sobie.
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 03-04-2006 09:00

witaj aniu
nie zalamuj sie ja z moim malenstwem co dzien tocze boje o to zeby sie ubral i zjadl sniadanie kazdy czlowiek ma gdzies granice cierpliwosci potrzebny nam jest spokoj i opanowanie bo w duzej mierze to podstawa kurcze sama sie zastanawiam skad mam to wszystko brac nie jestes sama i napewno nie nie jestes zla matko uwazam ze wrecz przeciwnie zaloze sie ze nie jeden rodzic tu na forum ponosi porazki tylko nie kazdy o tym pisze :oops: do sukcesu prowadzi ciezka droga
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 03-04-2006 09:23

Dzięki.Czuję się okropnie prawdę mówiąc.Wydawało sie ,że nie tyle na tym wszystkim panuję co...sama nie wiem co mi się wydawało.jestem bezradana po prostu. :cry:
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 03-04-2006 09:29

Ja śniadania już odpuściłam, nie mam cierpliwości do zmuszania Piotrka, żeby zjadł cokolwiek na śniadanie, ale poniekąd to rozumiem, bo ja sniadania jem dopiero ok południa.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Gość

Post 03-04-2006 09:33

czasem wydaje się że już dajemy sobie radę. Następuje odprężenie, a tu ... niespodzianka.
Kiedyś ciągle myślałam, że jestem okropną mamą, że wszystkie problemy to moja zasługa. Teraz odkąd znalazłam forum chyba nabieram trochę dystansu. Wiele mam ma takie same problemy, tak samo siebie obwiniają. Teraz wiem że to nie moja wina - tak już jest. Są porażki , ale też są sukcesy. I tak do przodu.
Aniu - Podwijamy rękawy i od początku przerabiamy temat. Tylko tym razem z uśmiechem na ustach.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 03-04-2006 09:40

Anka pisze:jestem bezradana po prostu

Co Ty piszesz, jak bazradna, przecież wspaniale sobie poradziłaś. Gdy wróci ze szkoły od nowa ustalicie i spiszecie zasady, ustalicie w jaki sposób zrekompensuje siostrze stratę książek, czy ma odkupić, czy odda pieniądze z kieszonkowego. To kolejny krok naprzód, zobaczył, że z mamą lepiej nie zadzierać. Aha, jeszcze bym go zagonił do prania zaświnionego zupą ubrania. I oczywiście nie może tu być żadnej mowy o winie, wszystko co działo się po kolei było konsekwencją jego działania.

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 03-04-2006 16:18

Dzięki jeszce raz .Wytarłam nos i znacznie mi lepiej.Tym bardziej ,że uprane spodnie wiszą w pokoju w miare posprzątane a młody mówi ściszonym głosem/A i wc za brzydkie wyrazy wyszorowany/.Gdyby nie wasze wsparcie chyba ciągle siedziałabym w stercie chusteczek higienicznych. [smilie=heart fill with love.gif] na mojego druga polowa raczej liczyć nie mogę.
Ostatnio zmieniony 05-04-2006 19:58 przez Anka, łącznie zmieniany 1 raz
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 03-04-2006 18:04

cieszy mnie aniu ze juz u ciebie lepiej pozdrowionka
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 03-04-2006 18:08

Ania uszy do góry, na pewno będzie teraz tylko lepiej. Po za tym pamiętaj, co nas nie zabije to nas tylko wzmocni. Trzymaj się zdrowo i nie daj się smutką.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 04-04-2006 09:06

golombek pisze:
Anka pisze:jestem bezradana po prostu

Co Ty piszesz, jak bazradna, przecież wspaniale sobie poradziłaś. Gdy wróci ze szkoły od nowa ustalicie i spiszecie zasady, ustalicie w jaki sposób zrekompensuje siostrze stratę książek, czy ma odkupić, czy odda pieniądze z kieszonkowego. To kolejny krok naprzód, zobaczył, że z mamą lepiej nie zadzierać. Aha, jeszcze bym go zagonił do prania zaświnionego zupą ubrania. I oczywiście nie może tu być żadnej mowy o winie, wszystko co działo się po kolei było konsekwencją jego działania.

A jeśli chodzi o śniadanie, to daj mu wybór:
- albo będzie grzecznie jadł to, co mu przygotujesz,
- albo będzie sobie robił śniadanie sam, według gustu.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 04-04-2006 19:30

Wiecie, co mam straszliwego doła. Przeraża mnie bezsilność, ja do ch………. mam szczęście. Młoda jest po wycięciu wyrostka, niby wszystko ok., tylko jedno małe, ale. Cały czas mdleje, dzisiaj 2 razy. Pytałam lekarzy, co się dzieje, że nigdy nic takiego się nie działo a przynajmniej w takim nasileniu. Jest 4 dobę po zabiegu, wiecie, co mi lekarze powiedzieli, że mam się skontaktować z lekarzem rodzinnym, aby sprawdzić, co jest. Nikt ze mną nie rozmawiał, czy na coś Justyna chorowała. Jak poprosiłam o zmierzenie ciśnienia i EKG popatrzyli na mnie jak na wariata. Jestem przerażona nie wiem jak dotrzeć do nich, aby dziecku pomogli. Wiecie, co na łóżku obok leży dziecko pracownika szpitala i jaką ono ma obsługę. Moja, co róż pada mdleje, a musi chodzić. Nie pozwalają ją wozić na wózku, a ja po prostu się boje, że ona w końcu sobie głowę rozbije. Tamto dziecko jest 3 dni po takiej samej operacji i jest wożona na wózku. Każdy z personelu skacze nad nią jak nad jakąś księżniczką. Tak się składa, że jestem pielęgniarką, więc wystarczyło mi jedno spojrzenie na kartę i widziałam, że nic tej małej nie jest. To boli, że jedne dzieci traktuje się lepiej a drugie gorzej. Wszyscy krzyczą, że jak to źle jest płacone w służbie zdrowia, sama wiem, że nie są to najlepsze płace. Ale zwłaszcza w takich zawodach trzeba być przede wszystkim człowiekiem.

Gość

Post 05-04-2006 07:13

Irenko - głowa do góry. Strzasznie wkurza takie nierówne traktowanie - zwłaszcza jeśli chodzi o "nasze dziecko". Nie jestem lekarzem, ale chciałam Ci napisać że ja też mdlałam po wyrostku - przez prawie miesiąc serducho mi przyspieszało bez powodu. Powoli wyciszyło się. Lekarze mówili że to po narkozie. :)
Życzę dużo zdrówka .

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 05-04-2006 11:58

no to prawda .Pamietam druga strone medalu.Tzn jak Janek był w szpitalu. Mam wrodzona skłonność do wejść z fajerwerkami i kiedy mlody miał zaplenie płuc zachłystowe i zaczął się dusić traf chciał ,że władowałam się na wzorcowy oddział IMiDZ gdzie trzeba czekać miesiącami i to na dodatek podczas nagrania TV z panem ordynatorem.Janek miał najlepsza opieke na świecie sama widziałam jak poza kolejnością dostał jakis wypasiony inhalator zagraniczny.I mogłam cały czas byc pzry jego łóżku nawet w nocy- a to było 10 lat temu- miał wtedy 2 miesiące.
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 05-04-2006 15:01

.Basiu dzięki za podpowiedź tak też się domyślałam, że to może być po narkozie. Na szczęście wychodzimy już w piątek, także jakoś te dwa dni wytrzymamy. Dzisiaj jest już lepiej, padła tylko raz. I tak rozkładają ręce, że nie wiedzą, od czego. Patrzą na mnie jak na małpę zieloną, gdy mówię, że wcześniej się to nie zdarzało. Wmawiają stres, w co nie wierzę ja z kolej młoda z powodu swojej wady spędziła w tym szpitalu większość swojego życia. Po za tym po prostu nie ten typ, jest bardzo odważna. I naprawdę ją ciężko przestraszyć czymkolwiek a już na pewno nie szpitalem czy jakimś zastrzykiem. Swoją drogą dla swojego czystego sumienia zrobię jej po prostu po powrocie podstawowe badania i tyle. Jeszcze raz wielkie dzięki za wsparcie. A tak swoją drogą moja małpka nieźle zaczęła dokuczać tamtej dziewczynce, że się strasznie pieści. Musiałam troszeczkę przyciąć jej ostry jęzorek, z którego zresztą słynie.
Swoją drogą ja też, na szczęście poznałam drugą stronę medalu. Swojego czasu leżałam dość długo w szpitalu. Wiecie, co dosłownie tynk leciał chorym na głowy. Ale za to personel swoją kompetencją, oraz podejściem do pacjenta bili na głowę wszystkie znane mi szpitale i oddziały. Wydaje mi się, że to nie tylko pieniądze, ale najzwyklejsza pasja i chęć pomocy pacjentowi i można znieść nawet nie najlepsze warunki. Zawsze po prostu trzeba być człowiekiem mieć serce we właściwym miejscu

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 05-04-2006 20:01

świete słowa Irenko.Na szczęście, bo nie zawsze można liczyc na media.Trzymam kciuki za małą.
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 07-04-2006 15:00

Niby nie jesy najgorzej, Kuba sie stara, ale... oboje jestemsy chorzy, on juz OK, a ja kiepsko sie czuje - prawie nie mowie, mam jakies paskudne zapalenie gardla. A Kuba nic nie potrafi zrobic sam, do wszytskiego wola mnie o pomoc, gdyby chociaz najpierw spróbowal, a potem poprosil inna bajka, ale nie, ja wecznie slysze, ze on nie potrafi. mamo zrób, mamo pomoz, mamo chodz, i wtedy jest mily i slodki. Sytuacja sie zmienia kiedy nic ode mnie w danym momencie nie potrzebuje, wtedy robi sie bezczelny i chamski i zadne tlumaczenia nie docieraja. I to znouw do moemntu kiedy potrzebuje cos ode mnie. Ja juz sily nie mam zwracac uwage, olewac go w takich sytuacjach. Chyba ja mam przesilenie, bo potem mam wyrzuty sumienia, ze mu nie pomoglam, ze warcze na niego. Dosyc.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 10-04-2006 20:07

Agnieszko jak ja Cię doskonale rozumię. Adam (13lat) jest tylko miły jak coś chce. Staje się coraz bardziej beszczelny. Psycholog i psychiatra powiedziały że czeka mnie 5 najgorszych lat. Jak ma ponosić konsekwencje do sie drze, wali na oślep czym popadnie, nie chce odrabiać lekcji. Nie mam siły i jestem coraz mniej konsekwentna bo mi nie wychodzi.
gosia mama Adama

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 11-04-2006 09:49

Gonia, on testuje Twoją wytrwałość, musisz mu pokazać, ze nie odpuścisz - konsekwencje, to konsekwencje i muszą być przestrzebane (tak samo jak zasady). Nie ma innego wyjśćia, bo będzie dużo gorzej. Powtarzaj jak mantrę, to czego oczekujesz, bez podnoszenia głosu, spokojnie i bez zwracania uwagi na jego reakcję, czy brak reakcji. Z grubsza można powiedzieć, że tak robią najlepsi terapeuci (podkreślam - z grubsza). Dasz radę Gonia!

Pozdrawiam gorąco
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 11-04-2006 11:32

Iwona ma rację.Mój milusiński potrafi zdemolować pół mieszkania jak nie chce czegoś zrobić.W 2 pzrypadkach zwykle prowokuje mnie do wrzasku ale teraz udaje mi się nie ustapić.W tym 1 przypadku na dodatek udaje mi się zachować w miarę zimną krew i powtarzać jak głuchy to co ma zrobić.I rzeczywiście uspokaja się szybko i robi to co miał zrobić.Nie oznacza to oczywiście ,że za chwilę znowu nie spróbuje i karuzela znowu sie kręci.Kiedy wrzeszczę powoduje to tylko eskalację jego i mojej wściekłości ,ale mimo wszystko chyba jest z nami lepiej własnie pzrez ten a raczej dzieki temu jednemu pzrypadkowi.Nie załamuj się Goniu jestem z Tobą/ i nie tylko ja/. :ithr:
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 11-04-2006 11:50

Ilona ma rację.
Wytrwałości! Wszystko się ułoży, tylko trzeba cierpliwości!

Gość

Post 11-04-2006 12:16

Nie wiem jak to działa, ale ja nie moge dogadać się z dwoma kawalerami na raz. Albo jest ok z młodszym, a strszy sie stawia, albo odwrotnie. [smilie=love sick.gif]

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 11-04-2006 12:32

Moze maja taki układ o wspólpracy...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Gość

Post 11-04-2006 12:46

To jest totalna demolka, a nie współpraca.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 11-04-2006 13:07

zonadreptakaka pisze:A jeśli chodzi o śniadanie, to daj mu wybór:
- albo będzie grzecznie jadł to, co mu przygotujesz,
- albo będzie sobie robił śniadanie sam, według gustu.


A moja mama robi strasznie głupią rzecz, strasznie, strasznie!
Magda - moja młodsza siostra ma to do siebie ze jej nic nie pasuje.
Zrobi sie jej obiad a ona z morda i pretensjami: "Co to jest? Ja tego nie lubie!"
W takim przypadku jej zabieram i mówie zeby sobie zrobiła sama co lubi .
Ona albo jednak zjada co daję , albo zjada co lubi, czyli kompot.

Jak jest w domu ze mna i mówie zeby mi pomogła w obiedzie a ona nie chce , to mówie ,ze wobec tego zrobie tylko dla siebie . I robie jak mówię.
Z cała pewnoscia następnym razem by sie zabrała do tego obierania ziemniaków, ale sie nie zabierze bo ...
... wtedy przychodzi mama i mówi ze jestem nieodpowiedzialna i nędzna , bo dziecko nie moze chodzić głodne i jeśc byle czego.
Jakie dziecko ?!!!
Instynkt macierzyński jej chyba przysłonił widok na świat!
Magda ma 15 lat i nurza sie w lenistwie i chamstwie ,bo wie ze to działa.
A mama daje na siebie wrzeszczeć ,sama wrzeszczy i z inwektywami na ustach daje jej ten obiad.
Juz nawet nie wychowawcze pobudki przemawiają za olaniem Magdy( nie wydaje mi sie zebym miała w sobioe jakąś wychowawcza zyłkę ) tylko zwyczajny rozsądek . No przeciez nie jestem ani ja oni mama ani ktokolwiek inny jej słuzącą.


A jak mówie mamie ze źle robi to zaczyna jeszcze na mnie wrzeszczec ,ze tez nie jestem ideałem. Ze podwazam jej autorytet ,ze nie dołaczam sie do domowych spraw i wychowania tej podłej dziewuchy
No nie jestem ,sorry.
Ale ona chyba nie chce ideału, tylko chce miec na kogo powrzeszczeć.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 11-04-2006 13:10

Baska pisze:To jest totalna demolka, a nie współpraca.


Moze demolka jest w ich interesie...
Im więcej demolki tym mniejsze prawdopodobiństwo że wyegzekwujesz od nich co chcesz...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Gość

Post 11-04-2006 13:14

Bardzo znajomo wygląda mi wpis o siostrze. Ja też jestem starsza siostrą. Znam ten ból. :lol:

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 11-04-2006 13:21

:) :) :)
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 14-04-2006 16:10

On nawet malowanie pisanek potrafi zepsuć swoim egoizmem. Staram sie, zeby w domu bylo swiatecznie, co roku malujemy wspólnie pisanki, teraz tez siedliśmy i co. Maly egoista wszytsko zepsuł, maluje tylko dla siebie, do Swojego koszyka, na odwal, jest złosliwy. Potem swoje pomalował i sobie poszedł. W międzu czasie zaczał złośliwie walić wózkiem w nogi Julka, któego usypiałam. Zwróciłam uwagę raz, drugi, ale on zrobił wredna mine i robil swoje, wiec nie wyrobilam i strzelilam w reke. Oczywiscie poplakal sie, poszedl do siebie i poscielil lozko, ze idzie spac, bo go uderzylam. ja siedze i rycze i mam wyrzuty sumienia. Moze ja oleje to wszytsko, po co mam sie starac, kiedy i takt nikt tego nie docenia. Nie moge sie z Kuba dogadac, dla niego wszytsko, a jak ja go o cos prosze to slysze "a muszę?" Mam serdecznie dosyc bicia glowa w mur. jak czlowiek jest mily, to dostaje takie kwiatki, jak wrzeszczy to niby kest spokoj, tylko ja chrzanie taki spokoj. Nie wyrabiam.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

kbaling

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 28


Rejestracja:
23-08-2005 12:04

Lokalizacja: warszawa

Post 27-04-2006 09:03

witam! u nas względnie ok, michaś jest od 3 tyg na imipraminie (20 mg na noc) i jest efekt!! zbystrzał, pamięta co ma zadane, ogarnia więcej i uspokoił sie w klasie ( w sensie , że nie tłucze się już z kolegami i nie zakłada sobie plecaka na głowę w poszukiwaniu np ołówka!), co do zachwania to jest wielka niewiadoma, nigdy nie można przewidzieć kiedy się odmieni nastrój ale mam inny problem! czy wasze dzieci też są jak radary, odbierając aż do przesady każdą wasza zmianę nastroju??!! wystarczy, że mnie po prostu boli głowa, jestem niewyspana ( nagminnie) czy mam inny problem zupełnie z nim nie związany a on to natychmiast wyczuwa i pyta " no co znowu źle zrobiłem? zła jesteś na mnie" więc ja tłumaczę, że to nie ma z nim nic wspólnego itd ale on wie swoje i koniec! przeciez nie jestem w stanie mieć cały czas przyklejonego uśmiechu nr 7! co zrobić, żeby on nie brał wszystkiego do siebie? aha! i jeszcze jedno- czy imipramina może nasilac tiki? bo tika koszmarnie...
Pozdrawiam
Kamila-podobno z ADHD i mama 9-latka z ADHD, mężuś oraz 2 koty bez ADHD ;)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 27-04-2006 23:14

Tak. Jesteśmy, jak radary. Błyskawicznie wyczuwamy zmianę nastroju, a co gorsze, winimy za to wciąż siebie i często czyimś tylko zmęczeniem dołujemy się, bo wydaje się nam, że to nasza wina, że ktoś nie ma humoru :cry:

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 01-05-2006 18:48

To święta racja. Mój Adaśko wyczuwa mnie niesamowicie, powiedziałabym nawet że on wyczuwa lepiej mnie niż ja siebie. Dawno już nie pisałam, więc się poprawiam. Boję się przyznać żeby nie zapeszyć ale jest całkiem dobrze. Postanowilismy dawać Adamowi concertę tez w soboty i niedzielę jesli nie można zaplanować tych dni aktywnie. Zresztą moje dziecko chyba też czuje, że te tabletki mu pomagają bo wieczorem przypomina mi abym mu dała następnego dnia rano( kilka razy zapomniałam mu dac). Zapisałam się na warsztaty dla rodziców w poradni pedagogicznej. To są zajęcia dla rodziców nie tylko co maja dzieci z ADHD. Rewelacja! Dopiero teraz zaczynam zwracać uwagę na sprawy które wydawaly mi się nieważne. Pozdrawiam was serdecznie.
gosia mama Adama

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 01-05-2006 18:56

Jak miło czyta się takie posty w tym smutnym wątku, :) Ilekroć przychodzi mi powiadomienie, ze jest nowy post coś ściska w dołku, a tu taka neispodzianka :)
Gonia, pamiętaj, że nic nie dzieje się przez przypadek w takich sprawach - to, że jest lepiej jest WASZĄ zasługą! A teraz WYTRWAŁOŚCI i odporności na problemy, które na pewno pojawią sie wcześniej czy później, bo tak to juz jest: raz z górki, raz pod górkę :D
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-05-2006 18:57

A ja z moim dzieckiem nie jestem w stanie sie porozumiec. Wszytsko inaczej niz mowie, zadne tlumaczenianiepomagaja, jak chocby jeseli chodzi o swinke (kupilismy druga), tlumaczymy, zeby jej nie nosil, nie wisial nad nia, ale grochem o sciane. jeszcze troche a bede musiala ja zabrac od niego z pokoju, bo zameczy zwoerza. Nie spodziewalam sie, ze bedzie tak postepowal. Prosze go o cos, on robi na opak. A jak juz moja cierpliwosc jest na granicy i wrzasne na niego to slysze, mamo nie krzycz na mnie, czemu na mnie krzyczysz. Chamstwo i bezczelnosc - ale podejrzewam, ze to tez wiek taki, tyle ze ja sobie na to nie pozwole. A jeszcze to tego znowu rozklada mnie jakieś choróbsko, wiec dwa razy tak mam DOSYĆ.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 01-05-2006 19:06

nieszki pisze:zadne tlumaczenia nie pomagaja

Bo masz RAZ powiedzieć, a potem tylko jednym/dwoma słowami przypomnieć, że już sie wypowiedziałaś na ten temat. Jak Ty byś sie czula, gdybyś np. uparcie kładła na stole klucze od domu, a Twój mąż tego nienawidził i Ci przypomniał o tym za każdym razem jakimś litaniem tłumaczeń (przepraszam za porównanei do litanii, o ile robisz to inaczej). Myslę, ze by cię trafiło, prawda? Jak powiedziałby: "klucze", lub "klucze na stole" to by wystarczyło pewnie, żebyś wiedziała o co chodzi.

Choć już keidyś pisałam, że te wszystkie moje mądrości mogą się nie sprawdzać przy nerwicy natręctw.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-05-2006 19:31

Ja wlasnie tak robie, przypominam to co juz powiedzialam krótko i tak to nic nie daje. Mowi wiem, wiem a dalej znowu mija dluzsza chwila i nie zrobione. Ehhh, dlugo by opisywac. Ale czasami i litanie sie zdarzaja, ale to jak mi nerwy juz puszczaja.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 03-05-2006 08:52

Nie radzę sobie ze złosliwością Kuby. Wszytsko rozbija się grochem o ścianę. Ja mówię, a on z uśmiechem na dziobie robi mi na złość. proszę, bądź ciszej, bo np. Julek spi, a on trąci specjalnie wózek, ja juz specjalnie idę do kuchni, żeby Julka uspyiać, żeby nie uciszać ciągle Kuby, a on lezie za mną i złośliwie dzieciaka budzi. I tak jest z kazdą rzeczą o którą bym nie poprosiła, a to tego dochodzi chamstwo,mówię mu, że będę sprzątała, żeby posprzątał u siebie, a on sama idz sprzątaj, ja juz nie wiem walić w łeb, czy wogóle z nim nie rozmawiać. Potem przeprasza i za chwilę to samo, z czystą przyjemnością i premedytacją robi na złość i zachwouje sie chamsko. ja wiem, ze sie powtarzam, ale nie radze sobie. Podejrzewam, ze próbuje w ten sposób zwrócić naszą uwagę w jakikowliek sposób, ale to nie działa, bo doprowadza do tego, że ja nie mam chęci nawet z nim gadać albo przebywać, jestem wściekła od rana (od momentu jak prychodzi do łózka i wierci sie i skacze po mnie, a ja prosze, żeby dał troche pospac, zachowuje sie jakby ktos go zmuszal do lezenia, a on niema ochoty na to). czekam z niecierpliwością, żeby pojechał za chwile do dziadków, a to jest zły objaw, ja o tym wiem, ale chce chociaż parę godzin odpocząć i nie walczyc z chamstwem. Wiem, ze nie powinnam zwracać uwagi na takie zachowania, bo wtedy dostaje moja uwagę a ja wzmacniam złe zachowania, ale jak mam reagować? Wogóle sie nie odzywać? nie zwracać uwagi? Ale ile można, jak daleko to zabrnie? Nie wiem pogubiłam sie totalnie i nie umiem wyjść z tego koła.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.