Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 01-02-2006 18:31

Nieszki, a na jakieś warsztaty chodzicie? W Pomoście na pewno prowadzą fajne rzeczy.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

Ira D.

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
03-11-2005 10:15

Lokalizacja: Gdańsk

Post 01-02-2006 19:52

Jak byłam z córą u pani psychiatry to rozmowa zeszła nam na czytanie książek i oglądanie telewizji. I pani dr powiedziała mi, żeby kategorycznie nie dawać dzieciom do czytania Harrego Pottera - bardzo zły wpływ. Też mówiła o tym, że na dziecko może bardzo źle wpłynać nawet jeden zpamiętany obraz. Dlatego warto ściśle kontrować co dzieci oglądają, czy czasem nie są to agresywne bajki, zwiastuny złych filmów. Dodała też, że u niej w domu nie ogląda się reklam, ze względu na syna. Reklamy fatalnie wpływają na dzieci. Przyznam się, że po tej wizycie zaczeliśmy w domu przełanczać reklamy i mocno ograniczyliśmy oglądanie byle czego w tv. i muszę stwierdzić, że chyba coś w tym jest. :)

Malgosik

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 69


Rejestracja:
24-11-2005 11:14

Lokalizacja: Skierniewice

Post 01-02-2006 20:32

na dziecko może bardzo źle wpłynać nawet jeden zpamiętany obraz

niestety chyba tak jest, jak Julek dwa lata temu obejrzał reklamę Providenta (tę z palącą się choinką), to wylądowaliśmy w szpitalu, bo ciągle płakał, bolała go głowa, wymiotował i nie wiadomo było, co mu jest. W szpitalu miał robione rtg, usg i całe mnóstwo innych badań i nic nie wychodziło, a my (tzn. rodzice) nie kojarzyliśmy jego stanu z reklamą, dopiero po paru dniach nam Maks powiedział, że Julek zobaczył tę reklamę i się przestraszył. I okazało się, że własnie tak było, choć Julek na samo wspomnienie tej reklamy wpadał w histerię. Telewizor na prawie półtora miesiąca był wyniesiony z domu, a jak pojechaliśmy na święta do dziadków, to tam był surowy zakaz włączania telewizora (i przynajmniej święta były miłe :D ). Niestety, za rok wszystko się powtórzyło tylko z trochę mniejszą siłą... Nie dopilnowaliśmy, bo ta raklama puszczana była przed dobranocką. Ale przed ostatnimi świętami jej już nie było, bo pewnie też bylaby schiza :?
Mama dwóch drugoklasistów z ADHD

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 01-02-2006 20:59

Z tym Harym Potterem coś musi być, bo przecież Papież Jan Paweł II wyrazil się bardzo negatywnie o tej książce. Nie było to naglośnione, pewnie ze względów marketingowych, ale takie są fakty.
Wiem, że dla niektórych ten argument może wydawać się śmieszny, ale w końcu JP II był naprawdę mądrym człowiekiem i cedził słowa jak mało kto...


Co do TV, to nie mamy kablówki tylko ze względu na Cypriana. Dobrze wiem, że gdybyśmy mieli te wszystkie durne kanały z bajkami, to by było Młodego ciężko odciągnoąć od telewizora, a tak - problem z głowy... Ja nie muszę być tą złą, co wyłącza TV, a on sobie zajęcie i tak znajdzie. :)
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

kasi@

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
11-01-2006 23:07

Lokalizacja: Zabrze

Post 01-02-2006 21:01

No właśnie jak w temacie--BRAK MI CIERPLIWOŚCI ,MAM JUZ DOŚĆ.
Czasem juz niewiem co robić,niewiem jak do niego mówić,żeby mnie zrozumiał,rano lata godzinę na golasa zanim sie zacznie ubierać,rezultat taki ,że sie przeziębil,przecie nie mogę go ubrac ,bo walczę z tym od dwóch tygodni i jest coraz lepiej.
W przedszkolu drze sie ,że nie przyniosłam mu batona,teraz dostaje je tylko za buźki na punktowężu,a ja zarobiłam za brak batona kopniaka,niewytrzymałam i dostał klapsa.
Już naprawdę niepotrafię chce mi sie wyć :jestes_wielki:
Obrazek
DOMINIK MÓJ MAŁY SKARB
moja miłość stała sie widzialna

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 01-02-2006 21:17

Chcę tylko napisać że jesteście niesamowita kopalnia wiedzy. To dzięki forum zrozumiałam że nie jestem sama. Zrozumiałam jak należy postępować z moim synkiem i że to nieważne co ludzie mówia. To dzięki WAM mam mniejsze poczucie winy. Jak mi źle to wchodzę i czytam i juz mi lepiej bo upewniam się że to co robię ma sens. Bardzo trudno być konsekwentnym ale udaje mi sie już chyba 2 tygodnie. Dziękuje wszystkim co tu pisza.
gosia mama Adama

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 01-02-2006 21:37

kasi@ pisze:niewytrzymałam i dostał klapsa

Kasiu doskonale Cię rozumię. Wyobraź sobbie że ja w swojej bezsilności też dawałam klapy bez opamiętania i wrzeszczałam bez opamiętania. Ale któregoś dnia gdy moj syn doprowadził mnie do szewskiej pasji i szłam mu nawrzeszczeć zobaczyłam w jego oczach bezradność, łzy i żal. Dopiero wtedy zrozumiałam że on nie chciał źle, że to ja przecholowałam. Postanowiłam to zmienić, fakt że nie uderzyłam go od tamtego razu ale nadal czułam się bezsilna. Jego napady żłości zaczęłam traktować jak obiaw choroby a nie jako coś przeciwko mnie. Słyszałam tylko z przedszkola, od znajomych "co to za dziecko". Musiało minąć naprawde dużo czasu abym zrozumiała swoje dziecko. A teraz od niedawna gdy znalazłam to forum jestem o wiele silniejsza. Wspieram swojego synka. Nie jest lukierkowo ale ja go dopiero teraz rozumię. Mam niesamowite wyrzuty sumienia że wcześniej słuchałam ludzi nie tych co powinnam, że nie słuchałam swojego synka a przecież to że ma ADHD wiem od dawna. Kasiu wydaje mi się że każdy rodzic ma tu jakieś wyrzuty, ale przecież po to jest to forum aby sobie pomagać.
gosia mama Adama

k66

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1833


Rejestracja:
20-01-2006 10:12

Lokalizacja: Landsberg

Post 01-02-2006 21:48

gonia3miasto pisze: Dopiero wtedy zrozumiałam że on nie chciał źle, że to ja przecholowałam. Postanowiłam to zmienić, fakt że nie uderzyłam go od tamtego razu ale nadal czułam się bezsilna. Jego napady żłości zaczęłam traktować jak obiaw choroby a nie jako coś przeciwko mnie.


Złote słowa.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-02-2006 21:49

U nas telewizja nie jest ciągle. Ukróciłam oglądanie bardzo mocno, tak że w sumie została jedna bajka - power rangers w ciągu dnia i dobranocka, no chyba że chce obejrzec Kubusia Puchatka na kasecie, albo cos w stylu baltazara gąbki. I jak oglądam power rangers to nie widze tam nic zlego, oprocz tego, ze jest mocno dynamiczna, ze tak to nazwe. tylko u niego urasta to takiej wielkosci, jakby caly dzien nic innego nie robil tylko siedzial przed telewizorem. Ale w koncu wydaje mi sie, ze duzo ludzi ma jakies zaintersowania o ktorych moze gadac godzinami, a u niego objawia sie to nasladowaniem. pewnie ze wolalabym, zeby mial jakies"normalniejsze" zaintersowania, a nie chce likwidowac i zabraniac mu wszystkiego.
Ilona chodzimy na terpaie do poradni - pani ponoc szkolona w Warszawie w CBT, do Pomostu mamy wizyte za tydzien umówioną. Tylko ja nie wiem, czy nawet jak tam po konsultacji bedzie OK i znajde jakas terapie dla Kuby, czy bedzie mnie na to stac, tu najwiekszy problem.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 01-02-2006 21:54

Agnieszko czy ty chodzisz do Pomostu w Gdyni na 3Maja?
gosia mama Adama

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-02-2006 21:58

jeszcze nie byłam, czekam na wizyte, konsultację z psychiatrą, mam mieć 10 lutego. Szczerze mówiąc nie wiem jaka to ulica, nie znam Gdyni, będę sie dopytywac jak zadzwoni do mnie pani ze stowarzyszenia.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 01-02-2006 22:04

Agnieszko to niedaleko dworca ( jeśli to na 3Maja) Napisz do mnie na gg 4563918 jeśli chcesz porady jak dojechać. Pracuję prawie obok.
gosia mama Adama

Ira D.

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
03-11-2005 10:15

Lokalizacja: Gdańsk

Post 01-02-2006 23:28

Do Goni.
A jak się nazywa osoba prowadząca zajęcia z Pomostu w Gdyni? Moja córka chodzi od października na zajęcia z Pomostu, które odbywają się na Przymorzu. Mam pytanie czy Twoje dziecko też chodzi na takie zajęcia?
Jeżeli tak, to czy widzisz jakieś pozytywne efekty tej terapii?

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 02-02-2006 00:05

nieszki pisze:Ale w koncu wydaje mi sie, ze duzo ludzi ma jakies zaintersowania o ktorych moze gadac godzinami, a u niego objawia sie to nasladowaniem. pewnie ze wolalabym, zeby mial jakies"normalniejsze" zaintersowania, a nie chce likwidowac i zabraniac mu wszystkiego.

Pewnie, ze wszyscy tak mają. Tobie brakuje po prostu trochę ciszy, dlatego jesteś tak zmęczona.

A co do uciążliwych upodobań, to mój kawaler, jak każdy pewnie chłopiec, miał kiedyś okres walczenia - jak wojownicy, rycerze. Kij nie trudno znaleźć, zaraz mi wręczał do ręki i jazda! Z innymi to samo. Ja tego strasznie nie cierpiałam, bo mnie wiecznie walił po rękach niechcący, ale on uwielbiał. Nie szło mu przegadać, że nie, zawsze prosił, zeby choć trochę i trzeba było choć trochę pomachać badylem. Jakoś to przetrzymaliśmy i po ok. roku przeszło. Ale faktem jest, że mnie krew o to zalewała. Teraz, gdy to historia nawet nie rozumiem o co się tak wtedy wkurzałam... a jednak...
Dlatego rozumiem trochę co czujesz.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 02-02-2006 08:34

ufff, całe szczescie, ze to mija. u nas harry juz dwa lata, ale dochodzilo do tego, ze zabranialismy wogole grac, bo nie dalo radyt z Kuba wogóle rozmawiac. teraz probuje choc troche panowac.

Iro co to za zajecia na Przymorzu i czy sa płatne i czy cos daja? kurcze jest nas juz troche z gdańska, trzeba by sie spotkac.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Ira D.

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
03-11-2005 10:15

Lokalizacja: Gdańsk

Post 02-02-2006 09:34

To są zajęcia grupowe okurat 6-7 latków i odbywają się właśnie w takiej małej grupie. Są płatne. Dzieciaki uczą się zachowań społecznych.
Są raz w tygodniu 1,5 godziny. Ja mam taki problem, że moja córa chodzi tam niechętnie. Musimy wymyślać dla niej super motywacje. W grupie byli sami chłopcy dopiero w styczniu dołączyła dziewczynka. Ale jakoś się nie porozumiały. Ja mam uczucia mieszane. Nie podoba mi się, że rodzice nie wiedzą co się dzieje na zajęciach. Przez te kilka miesięcy nic nie odbyło się dla rodziców a kilkakrotnie były takie zapowiedzi. O efektach to trudno mówić, ponieważ sami wprowadziliśmy róże zmiany w domu i pracujemy nad tym. Sama nie wiem co myśleć o tym, dlatego pytam o doświadczenia innych.
Szukam też jakiegoś dobrego sprawdzonego specjalisty, chodzi o zdiagnozowanie z prawdziwego zdarzenia.
Moja córka została zdiagnozowana na pierwszej wizycie u pani psychiatry, tylko na podstawie czego. Żadnych badań, testów nie miała wtedy żadnej opinii od nikogo. Chcę to wszystko zrobiću u kogoś innego. Jak trzeba będzie to się nawet przejadę.
Nieszki a do kogo Ty chodzisz z synkiem?
:wink:

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 02-02-2006 13:25

Do Iry
Jeszcze nie byłam w Pomoście. Ale mam zamiar. Moje dziecko jest już za duże na terapię grupową- taką informację uzyskałam telefonicznie. Wiem że są prowadzone spotkania (prelekcje?) raz w miesiącu dla zainteresownych. Może w tym miesiącu mi się uda. Pozdrawiam
gosia mama Adama

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 02-02-2006 18:15

Wiecie, co mi to się dzisiaj wzięło chyba i uwzięło. Jestem dokładnym przykładem tego, że nieszczęścia chodzą nie parami, ale stadami. Rano odwiozłam teściową do szpitala, wróciłam do domu i męża odwiozłam do następnego szpitala na ostry dyżur. A dla kompletu córka leży w domu z różyczką. Wziąć i tylko się powiesić mam po prostu dosyć nie wyrabiam i już. Przecież nie jestem jakimś supermanem. No i jak tu nie mieć jakieś depresji czy doła, jutro od rana a piać od nowa czeka mnie rajd po szpitalach. Potrzebuje dobrego słowa, mam po prostu dosyć takiego dnia jak ten.

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 02-02-2006 18:24

Irenko tak na pociesznie nigdy nie jest tak zle żeby nie mogło być gorzej!
A tak poważnie to straszne , jesteś niesamowita że dałaś rade!!!!!!!
Ja chyba bym leżała i kwiczała...

Proponuje dobrego drinka ,kąpiel i odrazu spojrzysz na świat inaczej.
Jutro też jest dzień i napewno będzie lepszy , wszystko się ułoży zobaczysz ... Będzie dobrze.... :D :lol: :lol: :lol:
Pozdrawiam Monika

Kate

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 124


Rejestracja:
18-10-2005 13:47

Lokalizacja: Warszawa

Post 03-02-2006 12:30

Dzisiaj rano mojego pierwszoklasistę siłą ubrałam i wywiozłam do szkoły. Nie chciał tam iść, błagał, prosił, płakał... Nie miałam innego wyjścia, musiałam siłą.

Powiedział mi , że nie nadąża za klasą, że nic nie umie, że jest głupi...

Staram się jak mogę utwierdzać go w przekonaniu, że jest przeciwnie, że to ze nie umie czytać i nie zdąży nic napisać nie znaczy ze jest gorszy, bo wie inne rzeczy, których inne dzieci nie wiedzą...a czytania nauczymy się razem, już niedługo zmieniamy szkołę, a ja rezygnuję z pracy, żeby mu pomoc.

I wiecie rozpłakałam się gdy wyszłam z tej szkoły. Nie mogę w to uwierzyc, że siedmiolatek, po pół roku w szkole już ma tak niską samoocenę, chociaż testy na inteligencję wychodzą powyżej średniej i wszyscy, którzy go znają, łącznie z nauczycielką uważaja, że jest mądrym chłopcem.
Co się dzieje w głowie takiego malucha? Jak mu pomóc?

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 03-02-2006 13:53

To bardzo smutne... Tym bardziej, że nauczycielka widzi, że to mądre dziecko i powinna próbowac mu pomoc. Jeśli wolno pracuje, powinna odpuścić tyle ile możliwe (dokończy w domu) i wytlumaczyc, że to nic wielkiego...
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

Kate

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 124


Rejestracja:
18-10-2005 13:47

Lokalizacja: Warszawa

Post 03-02-2006 14:17

Tak na prawdę to nie wiem co dzieje sie w szkole na lekcji. Niby nauczycielka chce współpracować, niby się stara...a w domu Kuba tez nie nadrobi bo tez nie chce... Nie wiem jak go zachęcić. Próbuje różnych sposobów, ale może jak pójdzie do małej wiejskiej szkoły, gdzie jest kilkoro dzieci w klasie, a ja będę w miarę swoich możliwości pomagać mu w domu to jakoś odbudujemy to co straciliśmy. Może jeszcze zdążymy.

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 03-02-2006 14:25

Wiesz moja znajoma pedagog, ktora sama ma dziecko z ADHD - bardzo wykształcona osoba, która cały czas się szkoli - sama odejmuje dziecku część zadania domowego. Nawet jako nagrodę, ze coś tam zrobił. Może u Was mogloby być to samo: jak zrobisz np. ćwiczenie nr 1, to nr 2 już nie musisz.
A co do czytania, to może mieć dysleksję i wtedy ćwiczy się czytanie specjalnymi metodami. Ponoć b. skuteczne.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

Kate

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 124


Rejestracja:
18-10-2005 13:47

Lokalizacja: Warszawa

Post 03-02-2006 14:37

Czy te metody sa gdzieś opisane, zebym mogła się ich nauczyć?

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 03-02-2006 14:45

Kate pisze:Czy te metody sa gdzieś opisane, zebym mogła się ich nauczyć?

W tej chwili nie mogę Ci tego poszukać, bo zajęta bardzo jestem, ale postaram się pomóc. Tu na forum też powinno coś być pod Dysleksją (jest chyba taki wątek).
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 03-02-2006 17:41

U nas bardzo pomogło okienko. Składa się białą kartkę na pół i wycina z brzegu prostokącik na szerokość liter. Kartkę sklejamy tak, tylko brzegi prostokąta muszą być niesklejone. Z drugiej wycinamy pasek papieru troszeczkę szerszy niż prostokąt wycięty w kartce. Wsuwamy pasek w prostokącik, ( dlatego jego brzegi nie mogą być sklejone). Moim dzieciakom to bardzo pomagało gdyż odczytywały jeden wyraz, który widział, na początku odczytywały po literce, którą odkrywały w okienku. Później składały ten wyraz w całość. Polega to na tym, że dziecko widzi tylko literę, a później wyraz, który akurat odczytuje. Aby ułatwić dziecku czytanie bardzo długo bawiliśmy się w głosowanie, rozbieraliśmy wyrazy z liter. Dany wyraz budowałam z klocków, dzieciaki widząc klocki przypasowywały każdy innej głosce lub na odwrót z klocków układały litery. Dzięki tym zabawom powoli opanowały czytanie. Aha okienko aby było z białej kartki.

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 04-02-2006 21:21

Dziś był ciężki dzień. Adaśko ma ferie zimowe. Dziś wstał chyba lewą nogą. Darł się i wrzeszczał w niebogłosy. Chciał mnie wyprowadzić z równowagi i prawie mu się udało. Jego zadanie na ferie to czytanie lektury. On czyta troszeczkę ja resztę i tak ma być każdego dnia. Ale dziś robił wszystko żeby nie czytać. Dużo mnie to kosztowało w końcu przeczytał jedną stronę. Trochę mu odpuściłam bo nakłanianie go zajeło by mi więcej czasu niż samo czytanie, ale za to nie wyszedł na dwór. Moja córka podeszła do mnie i na ucho szepnęła: mamo trzebabyło mu dać szlaban na kompa a nie na wyjście". Miała racje bo w domu nudził się jak mops i wałęsał się bez celu i wrzeszczał że mu się nudzi a czytać nie bedzie. Jak myślicie czy jeśli raz zapowiedzianą karę mogę zmienić na inną? Staram się trzymać tego co powiedziałam, ale nie zawsze mi jeszcze wychodzi. Czy w ferie powinnam trochę mu odpuścić? Przez 2 dni nie dałam mu ani jednego punktu bo jak przxyszłam z pracy to ani łóżko nie było pościelone anie śniadanie nie zjedzone ani zęby nie umyte. A i jeszcze jedno czy w te wolne dni też powinnam z nim robić plan dnia?
gosia mama Adama

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13282


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 05-02-2006 10:50

Jak na moje skromne pojmowanie, to robienie wszelkich wyłomów niszczy nadzieję na efekt.
Zastanów się, jak ma działać taki punktowąż? Czy chodzi tylko efekt doraźny, czy bardziej długofalowy? Moim skromnym zdaniem można osiągnąć efekt doraźny dużo prostszymi metodami. Wystarczy wlać pasem i będzie spokój.
Taki punktowąż ma sens jako trening długofalowy, więc musi być stosowany konsekwentnie.
Może powiem jak ja pojmuję sens takich działań.
Ponieważ dziecko nie umie zauważyć pewnych skutków swoich zachowań, trzeba mu pomóc, żeby utrwalić w nim te zachowania, które my uważamy za pożądane. Zastąpić mu cele, których nie potrafi pojąć albo są zbyt odległe celami które są łatwe do zdobycia i nieodległe w czasie.
Ale jaki jest główny cel takich działań? Ano taki, żeby wyrobić w dziecku nawyki. Tak żeby skutek był trwały.
Łóżko ma być codziennie pościelone? To niech będzie codzienne!

Dziecko myśli bardzo logicznie. Jeżeli uda mu się uzyskać wyłom w zasadach kopiąc mamę, to następnym razem będzie próbowało zrobić to jeszcze raz. Bo po co się męczyć i ścielić łóżko, jeżeli wystarczy kopnąć mamę?

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 05-02-2006 12:16

gonia- u mnie było podobnie....
dopóki młody niezauważył,ze jego krzyki i wrzaski nie skutkują -ja nie ustępuję....a kary(czy też konsekwenscje jego zachowań) są dalej egzekwowane...
ja po prostu nie zmieniam zdania(tyle,że bardziej się zastanawiam nad ich wlepianiem :? bo wcześniej wychodząc z siebie dawałam mu dożytwotne szlabany na kompa ,podwórko ,słodycze :shock: i oczywiście konsekwentnie mu je anulowałam...
było baaaaardzo ciężko-ale teraz jest coraz lepiej :lol:
a to że się drze?albo że nie zje kolacji --jego problem
miał jasno postawione moje polecenia--i albo je zrobi i jest ok-albo nie ....i on na tym traci....(zawsze on traci,,,więc teraz się pilnuje-bo mu nie warto ze mną zadzierać :wink: )
a ja już nie mam nerwów w strzępach,zdartego gardła i dołów wielkich jak Rów Mariański :wink:
ale wcześniej bywało różnie :? hmmm...raczej było tragicznie...
także pisz,pisz -opisuj konkretne sytuacje ,z którymi sobie nie radzisz-a ludzie którzy zjedli na tym zęby na pewno ci poradzą,pomogą wyjść z tego Dołu :wink:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 05-02-2006 12:29

karina pisze:a ja już nie mam nerwów w strzępach,zdartego gardła i dołów wielkich jak Rów Mariański :wink:
ale wcześniej bywało różnie :? hmmm...raczej było tragicznie...

O jak milo się czyta Ciebie, Karinko.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 05-02-2006 13:07

to TYLKO I WYŁĄCZNIEzasługa tego,wspaniałego FORUM
I WSPANIAŁYCH LUDZI-którzy znajdują czas na to ,żeby wspomóc rozhisteryzowaną,załamaną matkę :wink:
a co naważniejsze nie klepią cię po ramieniu i nie prawią słodkich słówek--tylko wytykają błędy i prosto z mostu mówią co robisz źle..........
[smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif] JESTEŚCIE WSPANIALI
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 05-02-2006 20:12

A my jutro do szpitala,jestem zdenerwowana i czym bliżej tym jest gorzej. Mały też nie ułatwia cały tydzień szaleje jak mało kiedy ,może przez ferie i to że nie chodzi do przedszkola.Troche go rozumie bo zawsze szalał na dworze a ja ten tydzień musiałam go trzymac jak pod kloszem żeby infekcji mi nie chycił. Boje się ,że jutro mi tam szpital rozniesie.Znika na kilka dni mam nadzieję ,że szybko wrócimy zdrowi i w lepszych humorach.
Żaneta mama i żona ADHD-owców

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 05-02-2006 21:01

Dużo zdrowka i szybkiego powrotu do zdrowia. [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif]

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 05-02-2006 21:04

irena pisze:Dużo zdrowka i szybkiego powrotu do zdrowia. [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif]

Dołączam się. :)
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 05-02-2006 21:41

Karina Dreptak Dzięki serdeczne. Staram się być konsekwentna. Łatwiej jest gdy chodzi do szkoły i dni są wtedy poukładane. Teraz gdy są ferie ja idę do pracy a dzieci zostają wtedy same w domu(dam chodzi na zajęcia do domu kultury). Czasami jest z nimi mąż. I teraz mi się to jakoś rozmywa. Nie daję Adamowi teraz concerty( żeby niestety trochę zaoszczędzić). Staram się czytanie tej lektury rozkładać np co godzinę 1 rozdział, przez 3 godz. Idzie jak krew z nosa. Pani psycholog poradziła mi trochę odpuścić i bardziej jego obarczyć odpowiedzialnością za lekcje. Chyba to mi bardziej zależy na przeczytaniu tej lektury niż jemu. Adam powiedział mi ostatnio "Mamo po co ja mam czytać lekture jak i tak dostanę 1 lub 2". Bo właściwie z każdego sprawdzianu z lektury ma takie oceny pomimo to że ją czytamy i omawiamy. Ja mówię Adamowi że musi sie 2 razy więcej starać niż innne dzieci ze względu na to ADHD.
gosia mama Adama

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 05-02-2006 21:52

Gosia wiem cos o tym, spróbuj porozmawiać z polonistą. Nie zmusisz młodego ten sposób do czytania. Coś jest chyba nie tak skoro czytacie lektury, a i tak Adam ma 1 lub 2. To żadna motywacja. Ze swoimi bardzo długo siedziałam i kontrolowałam lekcje, w końcu się zbuntowałam. Ciężko było, ale warto, chłopaki nauczyli się, ze jak cos nie wiedzą wtedy przychodzą. Z dziewczynami nadal siedzę zwłaszcza z starsza i idzie nam koszmarnie.

elzbieta nowicka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
06-02-2006 00:41

Lokalizacja: gorzow wlkp

Post 07-02-2006 01:08

brak mi cierpliwosci

wiecie co czytam i z jednej strony jest mi lepiej ale z drugiej ogarnia mnie zwykly ludzki srach . Moj wychowanek na razie ma niecale 5 lat i od wrzesnia chodzi do przedszkola . aklimatyzowal sie 4 miesiace .juz nawet bylam bliska zabrania go z tamtad .Z wielkim trudem jakos sie oswoil . W przedszkolu moze nie bylo tak zle ale jak wracal do domu to dopiero mi umilal zycie . Teraz w przedszkolu jest roznie . Czasem nie moze opaniowac emocji i na dodatek jak zlapie kompana to juz od razu gluchnie na napomnienia .Ostatnio na angielskim nudzil sie i wraz z kolega tak sie rozkrecik ze wyladowal za drzwiami wraz z kolega i to bylo dla niego bardzo zabawne. Ale z tego co czytam prawdziwa przyjemnosc mnie dopadnie jak pojdzie do zerowki . Piszcie o tym jak sobie radzicie jak wasze dzieciaki weszly w ten wlasnie okres .Dobrze ze jest to forum bo mam dosyc rad ludzi mnie otaczajacych i ich komentarzy . Ludziom nie miesci sie w glowie ze dzieciak sie wydziera i biega np w sklepie . Czesto wtedy slysze uwagi tupu ,,u mnie to on by chodzil jak zegareczek '' albo .oj paseczka to widac szkoduja '' itd zreszta na pewno to znacie .Dzieki za wszystkie wymieniane tu doswiadczenia . Dla mnie tak bardzo budujace jest to ze nie jestem sama . Do tej pory czesto doznawalam poczucia osamotnienia . Jak wspomnialam jest to moj wychowanek i i nie raz mialam takie mysli ze po peostu nie dam rady a dodam ze mam 50 lat . Powodzenia i sukcesow w wychowaniu pociech

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 07-02-2006 08:43

Droga Elu , z tego co piszesz to dopiero Twój wychowanek zaczął chodzić do przedszkola. Dla każdego nowe miejsce to nowe doświadczenia, nowa grupa w której musi się odnależć -a to potrwa,moze jeszcze ciągle się aklimatyzuje. Moj syn poszedł do 1 klasy w tym roku i dopiero teraz po feriach jest lepiej. Przestał rozrabiać. Nawet w świetlicy go chwalą. A było naprawde tragicznie. Daj mu czas. Ustal reguły . Nagradzaj za kazdy dzień w którym był grzeczny. Zresztą jak sobie poczytasz wszystkie posty to zobaczysz jak wiele zaczniesz zmieniać!! I pisz !! wszystko co ci na sercu leży... Wszyscy tutaj wiemy co to znaczy bezsilność i ze niestety to wlaśnie my musimy być silne...Wiem , ze dasz radę. I nie martw się na zapas....powodzenia.
Ps. A życzliwym za rady podziękuj, nikomu nie się nie przydadzą.....
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 07-02-2006 09:27

Re: brak mi cierpliwosci

elzbieta nowicka pisze:Dobrze ze jest to forum bo mam dosyc rad ludzi mnie otaczajacych i ich komentarzy . Ludziom nie miesci sie w glowie ze dzieciak sie wydziera i biega np w sklepie . Czesto wtedy slysze uwagi tupu ,,u mnie to on by chodzil jak zegareczek '' albo .oj paseczka to widac szkoduja '' itd

Ludzie widzą tyle, co zjedzą.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 07-02-2006 20:26

Elu nie ważne, co ludzie powiedzą, najważniejsze to, co ty czujesz. I to, że chcesz mu pomóc wiesz gdzieś słyszałam takie powiedzonko ”Mądry zrozumie, a głupi pomyśli, ze tak ma być”. Życzę ci dużo wytrwałości i cierpliwości. Tak naprawdę to są wspaniałe i kochane dzieciaki, a że czasem dadzą popić i popalić no cóż, za to jest ciekawie, a na pewno nie nudno. Na mnie też dziwnie patrzyli, a co niektóre babcie chciały nawet bić [smilie=real mad.gif] [smilie=real mad.gif] . Jak widziały, ze prowadzę niespełna rocznego dzieciaka na szelkach od wózka przypiętych do psiej smyczy :twisted: . Wojtek, od kiedy zaczął chodzić nie dał się posadzić do wózka, a biegał z szybkością wyścigówki. Wiec, aby mi nie wyszedł na ulice przypinałam do szelek smycz, wtedy miałam szanse w porę go zatrzymać. Widoczek był nie ziemski, obładowana zakupami i dwójka dzieci w tym jedno na smyczy. Ale inaczej nie można było nad nim zapanować. [smilie=mylove.gif]

elzbieta nowicka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
06-02-2006 00:41

Lokalizacja: gorzow wlkp

Post 08-02-2006 21:00

szelki i moze jeszcze kaganiec ?

ten kaganiec to oczywiscie zart choc naszemu Adasiowi w pewnym okresie zycia bylby dobrym wyjsciem . kiedy byl uniruchamiany ,, metoda holdingu '' to czasem udalo mu sie ugryzc. jak do nas trafil po decyzji sadu mial 1rok i 3 miesiace .Juz wtedy byl bardzo ruchliwy i nie raz mialam ochote po prostu zrobic jak ty ze swoja pociecha ale powstrzymal mnie zdrowy rozsadek . Jak przedtem wspominalam Adas zostal u nas umieszczony decyzja sadu a ja jestem tylko matka zastepcza i w zwiazku z tym nie mam wiele do wyboru . Teraz Adas ma prawie 5 lat co prawda przestal gryzc ale za to kopie albo bije szczegolnie jak cos jest nie po jego mysli . Nieraz mam ochote stluc go na kwasne jablko ale znow zdrowy rozsadek kaze mi szukac innego wyjsca . Niestety jestem tylko zastepcza matka i nie moge sie poslugiwac wszyskimi metodami . Napewno ktos kto to przeczyta powie ze na to pozwalam .Nie pozwalam najczesciej lapie go za rece i trzymam probuje wtedy kopac ale sadzam go wtedy na kolana i trzymam azcie uspokoi .A walczy czasem nawet pol godziny . Jak nie moze bic kopac to mnie probuje wyzywac ze jestem durna i takie tam . To caly nasz kochany Adasko . Ale mimo to jest nasza pociecha .pozdrowionka

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 08-02-2006 21:42

Elu mój Adaś jak był mały miał napady złości. Zęby miał zdarte od zgrzyania. Znalazłam pomysł rozladowania złości. Przygotowałam mu kule z gazet, w pogotowiu mialem mazaki, farby, kartki do do darcia. Jak widziałam jak złośc się w nim zbiera (straszny widok- powodował we mnie wręcz lęk) dawałam mu kulki do rzucania w ściane, mazaki do malowania, kartki do darcia. Mówiłam Adasiu rzucaj w ścianę tak mocno jak jesteś wściekły, zamaluj kartkę, podrzyj papier. Poskutkowało zwłaszcza papierowe kule złość często zamieniała sie w śmiech. Dziś już nie jest taj agresywny. Acha jeszcze się boksowaliśmy. Rozmawiałam z nim kiedyś dlaczego tak się złości. Powiedział mi że dzieje się z nim coś w środku. Nie umiał tego nazwać bo był mały.
Teraz czytamy lekture konsekwentnie on troszeczkę ja dużo. Ale zauważyłam że Adam chyba boi się że znów dostanie 1 pomimo że przeczytał. Z nauczycielk rozmawiałam tuż przed feriami. Sama pytała mnie o rady. Mam nadzieje ze to coś da. Zobaczymy. Pozdrawiam wszystkich serdecznie. Czy wiecie jak tam po zabiegu czuje się dziecko Zanety?
gosia mama Adama

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 08-02-2006 21:55

U nas ataki złosci zeszły ze skali 10 do 2 ....w przeciągu kilku lat , teraz jak się Domiinik złości na mnie to udaje ze sciska mi ręke ale tak lekko i zaciska zęby a ja wtedy mówie do niego stare jego hasła niby przedrzeźniając naśladuje ton głosu , a hasła są typu ,nie nawidze tego robić, głupie robienie, będe płakał itp...a on wtedy zaczyna się śmiac i jest po sprawie....
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

elzbieta nowicka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
06-02-2006 00:41

Lokalizacja: gorzow wlkp

Post 08-02-2006 22:51

brak mi cierpliwosci

kochani dzieki za kazda rade . Ciesze sie jak je czytam bo juz nie mam poczucia samotnosci ktore czesto mi towarzyszy w tej walce o Adasia .Przejelam sie nim tak bardzo ze wlasnie on stal sie najwazniejszy . Szukam czytam co sie da czytam wasze posty i jestem otwarta na kazda rade bo wszysko moze sie przydac . U naszego malucha jest o tyle ciezko iz jego agresja ma istotne podloze . W jego zyciu wydazylo sie wiele zlego .Pierwsza tragedia to odrzucenie przez matke .umieszczenie w jednej rodz zastepczej a po roku i trzech miesiacach w naszej rodzinie . Potem proces adaptacji .A teraz jest na etapie pytan o rodz matke . Mysle ze to dla niego nie jest latwe a ile jeszcze przed nim ? Dlatego szukam metod ktore go napewno nie skrzywdza .Za rady dziekuje ale jeszcze bardzij za zyczliwosc [smilie=hi ya!.gif] :P :P

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 08-02-2006 23:26

Elu i o to chodzi!! Natura wie , ze w stadzie raźniej!! :D :lol: a poza tym czytajac posty i pisząc je , otwierasz się na problem, nastawiasz się na zmiany , zaczynasz nabierać siły aby coś zmienić ...szukasz rozwiązań a" kto szuka ten znajdzie" a potem jest już tylko lepiej!!Jest to proces długofalowy niestety ale skuteczny... Dobrze ,że tu trafiłas, mocno trzymam za Ciebie kciuki!!
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 09-02-2006 09:26

Elu tak trzymaj, naprawdę w kupie raźniej a na pewno weselej. Jak ty mu nie pomożesz to, kto? Jesteś wielka przyjmując po swój dach tego szkraba i najważniejsze chcesz mu pomóc. A propos agresji u nas skutkowało jak mówiłam, aby namalowali swoją złość i też sprawdzały się kule z gazety. W późniejszym czasie zamykaliśmy je w specjalnym pudełku po wielkim rzucaniu o ściane. Aby więcej ta złość nie wyłaziła.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 09-02-2006 13:40

Wiecie co, mi sie juz znudziło. Gdzies sie pogubiłam i nie wiem gdzie, ale nie mam siły walczyć> Kuba totalnie olewa wszelkie prośby, nie pomagają nagrody, groźby, zakazy nic. Albo ja już po prostu jestem zmęczona i to wszytsko w moich oczach urasta do ragni problemu. Nie jestem w stanie nic wyegzekwować, chyba że wisi nad nim groźba zakazu czegoś, wtedy przeprasza i pięć minut jest OK. Po czym zapomina i robi swoje. Nie mówię, że nie ma chwil kiedy jest OK i w miarę funkcjonujemy, bo takie też są. Widzę, że się nudzi proponuje wspólną zabawę, słyszę nie. On noby chce coś wspólnie porobić, ale kompletnie nia ma pomysłu co i jak, a moje propozycje odrzuca. Jest koszmarnie głośny, a momentami chamski i bezczelny - w tej chwili pilnuje sie z "grożeniem" mi pięścią (podejrzewam tu rolę bajek, których i tak ogląda minimalna ilość ) - zagroziłam zlikwidowaniem wszytskich kanałów z bajkami, więc sie opanował. I na pewno to zrobie jeśli sytuacja sie powtórzy. Jeśli chodzi o brzydkie odzywanie sie to niby wie, ale i tak zdrarza sie mu chlapnąć coś za szybko, za co oczywiście od razu przeprasza.
A ja straciłam jakoś wolę walki, warczę na niego i na pewno mu nie pomagam w budowaniu własnej wartości i opanowaniu się. Jak to wszytsko pozbierać i poskładać? Mam nadzieję, że jak zacznie się szkoła to częściowo chociaż jakaś systematyczność wróci i może mi to pomoże chociaż troche. Już nie wiem nawet od czego zacząć, jakby Kuba zamknął się za jakąś ścianą i nie mogę do niego dotrzeć. jak rozmawiamy to on wie, on sie postara a za chwilę robi swoje. ja wiem, ze jemu cieżko zapanować nad swoim zachowaniem, nad emocjami, ale ja nawet nie wiedzę, żeby się starał. Zaczyna oszukiwać i tak daleko to zaszło, że mu prostu nie wierzymy - wytłumaczyłam mu dlaczego mu nie wierzymy i że jak bedzie mówił prawde to odzyska zaufanie. Drażni sie z psami i tu znowu mur, reaguje usmiechem na moje zwracanie uwagi.Boję się, żeby znowu nie stało się coś takiego jak rok temu, że pies go ugryzł.

Idę do niego, mamy zrobic jakis statek z kartonu.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 09-02-2006 15:57

nieszki , u mnie też jest taka sinusoida.....moze za duzo napięć wokoło....Moj synuś dziś zachował się totalnie nieodpowiedzialnie, czekając na mnie pod pocztą ( bo oczywiście w środku zdązyl wylać wodę do namaczania palców, zapisać kilka druków i wrzucić do skrzynki a jak zrobiło sie nudno wyszedł na dwór....) i bawił się na chodniku , a scislej pol metra od przejezdzających aut....
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 09-02-2006 20:13

no jednak wydarzen nie koniec.....zadanie domowe zajęło nam 3 h.....zero koncentracji, zero....upartość i złośc....wykonczył mnie......mam dość....miałam go ochotę dosłownie palnąć, musiałam wyjśc. Nieszki chyba coś z pogodą nie tak........
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 09-02-2006 20:39

Witam
Chyba naprawdę wisi coś w powietrzu. Ani ja, ani Adaśko nie funkcjonujemy dziś jak trzeba. Jak byłam w pracy sam przeczytał jeden rozdział i jak przyszłam opowiedział co przeczytał. CUD!! Teraz kolej na mnie zeby mu czyać a ja jestem dziś do niczego. Chyba odpuszcze albo nie przeczytam mu choć pół strony. Dobrze że mój maż i córa dziś maja głowę na karku. Pozdrawiam.
P.S. Dziewczyny dziś chyba nie jest dobry dzień na rozważania czy jest się dobrym rodzicem czy nie. Dziś sobie odpuśćmy myślenie.
gosia mama Adama
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.