Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

kruffka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
26-11-2005 19:44

Lokalizacja: Warszawa

Post 08-01-2006 20:32

Nieszki, rozumiem ze kuba jest w zerowce?
To oni maja za duzo jak na swoj wiek do zrobienia, to jest 30 linijek!

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 08-01-2006 20:56

kolejny dzień i kolejna porażka. Moj 12-letni syn znów mnie doprowadził do wewnętrznej bezsilności. Stwierdził, że lekcji już nie bedzie odrabiał, bo dość ma siedzenia i pisania. A my te lekcje dziś cały dzień odrabiamy, tylko jakby tak zsumować to nie wiem czy godzina by wyszła. Właśnie się poryczałam Adaśko zobaczył i oczywiście szczerze przeprasza. Obiecuje że już siada ale jeszcze tylko pójdzie do sąsiadki, no i jest oczywiście głodby wiec najpierw biegnie do lodówki( zostawia otwartą lodówkę) biegnie do swojej siostry coś tam gada, wraca przewraca sie w przedpokoju wychodzi do sąsiadki. No sekunda ciszy. Tak jest całe jego życie. Czy wy też tak macie? Adam odkąd zaczął chodzić nie usiadł przez 3 lata. Cały czas gada, nigdy nie bawił się zabawkami. Teraz czasami usiądzie przy komputerze. Najbardziej martwi mnie to że w szkole zaczyna być coraz więcej materiału i nie nadążam tego przerobić. Przyroda, historia i polski są dla mnie grozą. Adam nic nie wie nic nie pamięta (choć ostatnio cos go zainteresowało na lekcjach i mi opowiedział chyba ze 3 lekcje). Jak przychodzę z pracy to dzwonię po kolegach co zadane. Sama najpierw czytam tekst potem mu opowiadam potem on opowiada. O czytaniu całego tekstu nie ma mowy. Nioe ma mowy o samodzielnym odrabianiu lekcji. Ostatnio powiedział mu że bez sensu jest żebym mu czytała lekturę ( i omawiamy oczywiście) bo i tak dostanie dwoje (bo za mało jest napisane). Mam coraz mniej siły jestem zrezygnowana. Ostatnio psychiatra zaleciła concentre. Pani doktor powiedziala ze tabletka Adamowi pomoże. Zobaczymy na razie szukam taniej apteki. Jak radzicie sobie z odrabianiem lekcji i konsekwencją. Niestety u mnie wszystko leży. Adam jest tak sprytny, owija mnie wokoł palca i nawet o tym nie wiem. Potrafi niesamowicie inteligentnie przeprowadzić rozmowę żeby jego było na wierzchu. Konsekwentny to on jest ale w stosunku do innych. Przepraszam ze tak chaotycznie. Troche mi lepiej jak popisałam.
gosia mama Adama

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 08-01-2006 21:49

Właśnie dzięki forum większość z nas radzi sobie lepiej lub gorzej z tymi problemami. Jesteś u nas od wczoraj i dużo lektury przed Tobą. Podstawą jest Twoja siła i konsekwencja, by nie dać się chociażby wokół palca dziecku owinąć. Wszystkie odpowiedzi znajdziesz na forum, gdy czegoś nie zrozumiesz to pytaj, na pewno ktoś Ci pomoże. Nie ma co się załamywać, to długotrwały proces, ale można osiągnąć oczekiwane efekty stosując sprawdzone metody oddziaływania na dziecko. Życzę powodzenia i służę pomocą w rozwiązywaniu konkretnych problemów. To praca małymi kroczkami, więc nie licz, że w jednej chwili wszystko się odmieni, na to trzeba czasu, ale warto ten wysiłek podjąć :OK:

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 08-01-2006 23:23

Goniu,
przeczytaj tę książkę:
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtop ... 5369#15369

Koniecznie.

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 09-01-2006 10:27

Goniu, czytaj i pisz na forum, i jedno i drugie bardzo pomaga!! Trzymam kciuki!! Nie jestes sama!!
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 09-01-2006 10:52

Dzięki wam kochane kobietki za odpowiedzi.
Babcia na szczęście wszystko sobie sama przeanalizowała i doszła do wniosku, że faktycznie, Ala ma talent i nie będzie już czepiała się tego, co od dziecka nie zależy. A jutro mamy następną wizytę u stomatologa. Mam nadzieję, że uda nam się zaleczyć ząbki nie wymagające borowania. A tą nieszczęsną szóstkę zaleczymy w znieczuleniu ogólnym.
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 09-01-2006 17:11

gonia3miasto pisze:kolejny dzień i kolejna porażka.
Jak już tu Gonia dotarłaś, to będzie lepiej :) A concerta faktycznie moze być pomocna skoro Młody ma takie zaburzenia koncentracji. Wszystko zależy od tego, jaka jest Wasza wiedza o samym ADHD i czy próbowaliście jakichś warsztatów, bo przy nadpobudliwości farmakologie wprowadza sie zazwyczaj, gdy sama psychoedukacja i psychoterapia nie wystarczą. Myślę, że u Was nie jest tak źle.

A czy w pokoju Młodego nie ma za dużo "gadżetów", które go rozpraszają? Bo na biurku podczas odrabianai lekcji powinny być jedynie zeszyt, książka i długopis. Dookała puste ściany, broń Boże okno, czy plakaty.

Pozdrawiam i witam w klubie :D
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 09-01-2006 18:18

Dzięki za wsparcie, aż mi się lekko na duszy robi jak tu wchodzę. Już nie jestem sama. Ilonko pojęcie o ADHD mam ale napewno nie jest to znajomość wystarczająca. Cały czas odkrywam coś nowego. Mam wiele wątpliwości co jest zachowaniem spowodowanym ADHD a co nie jest. Poza tym niesamowita presja środowiska " co to za dziecko" przytłacza mnie i znów moje myślenie niekiedy nastawia się automatycznie przeciw mojemu dziecku. Mam takie wzloty i upadki. Staram się nastawiać pozytywnie na każdy dzień ale jest mi coraz trudniej bo Adam jest coraz starszy. Jak miał 5-7-10 lat było łatwiej. Mniej materiału więcej zabaw ruchowych. Mieszkanie mam 2-pokojowe. Nas jest czworo 2+2. Lekcje odrabiamy w dużym pokoju bo maly pokoj jest zagracony. Na stole zeszyt, gumka, długopis, linijka, ołówek, zeszyt i książki. Okno niestety jest ale zasłonięte.Pozdrawiam
gosia mama Adama

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 16-01-2006 17:13

ja Juz nie wiem jak pomóc Kubie. Jest totalnie rozjechany emocjonalnie, i nie wiem czy to dalej odstawienie leków na nerwicę tak sie objawia, czy po prostu bez leków tak funkcjonuje? Jest koszmarnie zdekoncentrowany, zapomina... o wszystkim, czasami sie zastanawiam czy o głwoie nie zapomni wysylam go po cos na gore do pokoju, wezmie jedno reszte zostawi, mowimy po kilka razy jedna rzecz a i tak nie pamieta, pyta o cos i po chwili klepie dalej nie sluchajac odpowiedzi. Tak jeszcze nie bylo, mam wrazenie, ze jeszcze moment a caly sie rozsypie i to wszystko co juz poukladalismy tez. Swoja droga z nerwoca tez nie jest najlepie - jak sprawdza czy zmaknal drzwi do pokoju, to strasznie wytrzeszczea oczy, prawie zeza robi i kladzie sie na podlodze, zeby to sprawdzic, to samo z sikaniem, biega caly czas. Stad tez mam podejzrzenia,. ze jednak tak funkcjonuje bez lekow. Juz nie wiem co robic, a musze zadzialac w miare szybko, bo my juz przestajemy nad soba panowac i znowu zaczynamy warczec na niego. Rozmawialam z nim dzisiaj, ze za tydzien jedziemy do psychiatry i bedziemy rozmawiac o tym i zapytamy czy moze cos poradzic na to, i zgodzil sie, ze chce cos zrobic. tylko, ze to "coś" to bedzie raczej powrót do leków.Brakuje mi cierpliwosci, ale wiem, ze to nie metoda, on sam sobie z soba nie radzi, a ja powinnam mu pomoc, tylko JAK?? Widze, ze meczy sie sam z tym, bo jest rozbiegany, ja bym to nazwala podenerwowany.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 16-01-2006 19:08

nieszki pisze:wysylam go po cos na gore do pokoju, wezmie jedno reszte zostawi

A po co wysyłasz go po kilka rzeczy na raz? :) Mój Cyprian by NIC nie przyniósł... :D


nieszki pisze:pyta o cos i po chwili klepie dalej nie sluchajac odpowiedzi.

Ja tak mam do dziś... :D
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 16-01-2006 19:59

Wiesz co, ja go wysyłam po jedną rzecz, ale zostawi to co ma w ręku np. i musi sie wracac po to co juz mial, mówię mu zeby zalożył bluże , a on ściąga bluzkę i tak wkółko, kompletnie rozkojarzony. Już sie nauczyłam, że jedna rzecz do załatwnienia wystarczy a i tak zapomni zanim dojdzie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 17-01-2006 09:40

nieszki pisze:mówię mu zeby zalożył bluże , a on ściąga bluzkę

Skąd ja to znam... :)
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 17-01-2006 12:08

och...u nas to samo....i zawsze mowi- a...tak tak...przepraszam ....zapomnialem..po czym idąc wykonać polecenie wpada nagle na kota i zaczyna sie z nim bawic- zapominając co ma zrobic!!:)
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 17-01-2006 14:51

o właśnie, idzie po coś do odbrabiania lekcji np. klej potrzebuje i znika, bo coś ciekawego spotkał po drodze.i wszystko co robi jest niechcący, jak czegoś nie ma przed nosem to na pewno strąci, przewróci, kopnie. Dzisiaj idzie do kolegi na urodziny i aż sie boję.
Powiedzcie co zrobić: Kuba na cos czeka, np. właśnie dzisiaj na te urodziny, ma iść na 17 i non stop wisi mi nad glowa i pyta kiedy pojde, odsylam juz do zegarka (opornie mu idzie nauczenie sie zegarak i godzin), policzy sobie, ze dwie godziny i za pięć minut przychodzi spytac, kiedy ide? i tak wkółko. Jak jedzie do taty ta sama szopka. Cholera mnie bierze, bo nie kuma tłumaczenia wogóle. Odpuścić sobie i się nie odzywać na te pytania?
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 17-01-2006 19:24

Na to dopytywanie nic nie poradzisz, mój Cyprian zaczął czekać na zimę w... maju, a na Mikołaja... w styczniu, albo lutym... Co dwa dni to samo pytanie: ILE JESZCZE DO...
Nie przetłumaczysz, trzeba doczekać do tego momentu i tyle... I z pokorą przyjąć kolejną rzecz, na którą znów zacznei czekać, jak tylko doczeka się poprzedniej.

Albo prawdziwe laboratorium... Mój syn chce mieć prawdziwe laboratorium i z półtora roku, codziennie pytał mnie kiedy je będzie miał... Oczywiście takie z klocków to chłam... ma być prawdziwe. Jak po 3/4 roku mu wtłukłam do głowy, że ja mu prawdziwego nie zbuduję, to poszedł z problemem do ukochanej babci, a ona w naiwności swej na odczepnego powiedziała mu, że mu zbuduje... I wypytywanie mnie kiedy mu babcia zbuduje trwało kolejne 3/4 roku...

A na zapominanie np. po co poszedł do pokoju nic nie poradzisz, to typowe i trzeba to zaakceptować. Najlepiej zacząć się z tego śmiać. Jak się tego nauczymy, to naprawdę pomaga.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

jaga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 31


Rejestracja:
30-12-2005 00:15

Lokalizacja: legnica

Post 17-01-2006 19:33

No właśnie! mój krzyś ubierając sie potrafi założyć spodnie na głowę, bo akurat coś ciekawego jest w telewizji, nigdy jeszcze nie ułożył do końca puzzli......a kiedy idzie do toalety to po drodze musi zrobic fikołka na wersalce

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 17-01-2006 19:37

A syn chwieje się namiętnie podczas załatwiania w toalecie... Pewnie się nudzi... Domyślacie sie jaki jest efekt...
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 17-01-2006 20:33

heheheh, dobre.
Mój wrócił z urodzin, ale nerwy go zjadły, znał tam mało dzieci, więc był stestresowany, a to w jego przypadku znaczy bardzo głośny - zresztą słyszałam go rzez ścianę. Wymiotował ponoc nawet z nerwów, a to między innymi dlatego, ze byly na urodzinach dziewczynki, z którymi w wakacje miał konflikt - ja zreszta tez (pisałam o tym, ajk mamusia przyszła i zrobila mi awanrturę na pół osiedla, ze dzieckiem sie nie zjamuję i ona mnie poda gdzie trzeba) - on jak one są np. na podwórku wraca do domu, ale tam został, tyle ze nerwy okropne. Dal rade, gorzej sasiadka, która Kube jak najbardziej akceptuje, umie sobie z nim poradzic, nie odrzuciła go i jej dzieci również nie, ale widzialam, ze ma dosyc, ucieszyla sie ze przyszłam, zreszta co sie dziwic, miala bande dzieci w domu i tego ancymona glosniejszego niz ta banda. Ale jestem jej wdzieczna za podejscie i chec pomocy i nie odrzucenia mojego Kuby. to dla nas wazne.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 17-01-2006 21:03

No to pięknie, ze wytrzymał z tymi dziewychami, należą mu się wielkie brawa.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

kbaling

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 28


Rejestracja:
23-08-2005 12:04

Lokalizacja: warszawa

Post 30-01-2006 09:53

Witam po długim okresie milczenia! Proszę o radę JAK PRZETRWAC bo nie mam juz sił do życia. Oprócz klopotów szkolnych mamy straszne klopoty domowe. W szkole, wiadomo- non stop uwagi w dzienniczku, my ciągle na dywaniku u pani (dzięki Bogu jest cudowna i wyrozumiała!!), nie może znaleźć żadnego bliższego kolegi, śmieją sie z niego więc odreagowuje agresją, rano skupia się 15-20 min i to na cały dzień itd, mogłabym pisać w nieskończoność. Za to w domu... określę to krótko-bunt, niechęć, agresja, wszystko na nie. Ale wymagania ma za to ogromne !! I ciągle słyszymy, że jesteśmy najgorsi na świecie, na nic mu nie pozwalamy, jest nieszczęśliwy i już. Ze swojej strony daje naprawde niewiele albo wrecz nic. Był taki okres, że bylo względnie ok ale od mniej więcej miesiąca jakby diabeł znowu w niego wstapił. Pani w szkole sobie nie radzi, wieć zwróciła się do nas po radę-co robić a ja ,że my mamy takie same albo większe kłopoty w domu więc się załamała. Jest w 1 klasie, jeszcze nie jest na lekach ale wygląda na to, że ten moment nadchodzi... Do tego mam kłopoty domowo-zawodowo-zdrowotne i nie chce mi sie nawet wstawać. Brakuje mi napędu!! No! Wygadałam się więc dalej ruszam do walki!!! Kurcze, to naprawde pomaga! :)
Pozdrawiam
Kamila-podobno z ADHD i mama 9-latka z ADHD, mężuś oraz 2 koty bez ADHD ;)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 30-01-2006 10:26

Pewnie, że pomaga, czasem trzeba się gdzieś wygadać :D .
W domu przede wszystkim dużo ciepła, miłości i chwalenia za drobiazgi. Ustalić zasady i konsekwencje ich nieprzestrzegania. Nie będzie mógł mieć do Was pretensji, że na nic nie pozwalacie bo nie będziecie go karać, tylko będzie ponosił konsekwencje swojego postępowania. Poczytaj o tym w wątku :arrow: Kary, nagrody konsekwencje.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 31-01-2006 08:48

Ja wiem, że już się powtarzam, ale mam serdecznie dosyć. Egoizmu własnego dziecka, widzi tylko tylko czubek swojego nosa, to co on chce. Inni sie nie licza. Jak mu sie sprzeciwisz to wrzeszczy rzuca sie, mimo, ze oprocz naszej zlości i zlekewazenia nic nie zyskuje.szlag mnie juz trafia. jak ja jego o cos prosze to slysze poczekaj zaraz i inne takie. wiec robie to samo, probuje w te sposob mu pokazac jak to wyglada, ale on nie potrafi odwrocic sytuacji. prosze rano ubierz sie, jak juz wstanie i sie pokreci troche - a on sie wscieka i rzuca. i tak z kazda jedna rzecza. ja juz nie wiem co robic, jak do niego dotrzec, jak rozmawiac. jak widzi, ze jest juz na krawedzi, albo ze ja mam lzy w oczach, to przeprasza na piec minut. ja mam juz gdzies jego przeprosiny. Ale widze tez, ze jego samoocena leci w dol a leb na szyje, ze on wie, ze nie jest dobrze, ze zle robi, tylko co z tego? ja juz czasami nie potrafie ugryzc sie w jezyk, zeby mu czegos przykrego nie powiedziec.
jest kompletnie niesamodzielny i nie wiem na ile to wynika z opznionego rozwoju ukladu nerwowego a ile z lenistwa. nic nie umie i wiecznie oczekuje.....nawet nie pomocy, tylko ze ktos zrobiza niego. i nawet to ze nikt za niego nie robi ni mobilizuje go do sprobowania samemu.
i jeszcze ta koszmarna nerwica -dochodzi do absurdow, on biega do ubikacji, za kazdym razem wracajac sprawdza swoje drzwi - czyli otwiera je zamyka, po czym kleka napodlodze spradzajac, czy sa zamknieyte, wedlug jakiejs tam linii i potem zakrywa oczy i idzie dalej, nie mozna w tym memencie odezwac sie do niego, bo zaczyna od nowa. i tak co kilka minut, a trwa to kiolo minuty, niby malo, ale jednak dla kogos obok duzo.
i tak po krotce... a ja mam dosc, i jego zachowania i wlasnego gadania i zrzedzenia, no bo ile mozna?????
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 31-01-2006 09:59

A leki, Nieszki, nie pomagają nic?

Dziś (tj. wtorek) w Rozmowach w Toku o 17:15 bedzie program o Zespole Aspergera. Może obejrzyj, bo z doświadczenia wiem, ze czasem może się coś człowiekowi pokojarzyć i się przydać.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 31-01-2006 10:29

Bede dzisiaj oglądała.
Leki na nerwice jak bral to pomagaly, ale nie do konca, wycieral rekoma wszytsko co sie dalo. Teraz ma odstawione, bylam u psychiatry i narazie nie wlączmy innych, zobaczymy jak sie rozwinie sytuacja. Poza tym on bierze rispolept i w sumie zawsze dzialal, ciezko powiedizec jak by funkcjonowal bez rispoleptu. Na 10 lutego mamy ustalona wizyte w Pomoście, zobaczymy co tam powiedza.
Ja dzisiaj juz po prostu sie nie odzywam, niech robi za siebie wszytsko,, ode mnie slyszy tylko zaraz i poczekaj, mam dosyc nerwow i krzykow, moze jak troche go przetrzymam to cos dotrze, chociaz chyba sie ludze. Ja chodze nerwowa, a na malego Julka to na pewno dobrze nie wplywa, niech chociaz jeden bedzie spokojny. Kuba tylko sie wydziera, a Julka nawet uspic nie moge, bo co on przysnie to ten sie rozedrze, albo zaczyna skakac mu nad glowa. Staram sie nie zwracac akurat na to uwagi, bo w okoncu w domu nie ma byc cicho jak makiem zasial, ale na mnie to juz dziala jak plachta na byka. Ile mozna prosic i tlumaczyc??
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 31-01-2006 14:24

Jakbym czytała o moim synu ....
U mnie jest tak samo , słowo w słowo.
Też już nie mam siły , dziś już chyba nie wiem jak się nazywam.
Jak tak będzie dalej to ja będę potrzebowała psychiatry!

Ściskam cię mocno ,tak na pocieszenie .....
Pozdrawiam Monika

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 31-01-2006 15:25

Ja właśnie siedzę sobie w pracy. Spokój, cisza, szef wyjechał.
A w domu? Ala już od dwóch tygodni nie chodzi do przedszkola, bo mrozy, potem choroba, teraz ferie. Szał ciał. Nudzi się, marudzi, a ja wolnego nie mogę teraz brać, więc dziecko zostaje z moimi rodzicami. Próbuję wymyślać jej zajęcia na czas mojej nieobecności w domu, ale jej się nieeee chce. Wszystko nuuudne, nieciekawe lub za trudne. Już jakiś czas ładnie jadła, a teraz zaczęła znowu jęczeć, że nic jej nie smakuje. Też wszystko robi "zaraz, albo potem". Ale przynajmniej mam tą wizję, że za dwa tygodnie, gdy pójdzie do przedszkola, wszystko będzie dobrze. Już jest to sprawdzone,że w domu dziecko dostaje świra. Nie wie co robić z czasem, cały rytm się zawala, a babcia nie ma siły na wymyślanie dziecku zajęć. I niestety, nie ma w naszej miejscowości świetlicy dla zerówkowiczów, albo czegoś podobnego.
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

gonia3miasto

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
07-01-2006 19:40

Lokalizacja: Rumia

Post 31-01-2006 21:35

Zrobiłam rewolucje w domu. Plan dnia, zasady i konsekwencje, punkty za wykonanie określonych czynności, NAGRODY. Jest ciężko, ALE TO ZACZYNA DZIAŁAĆ!!! Wymaga to tylko niesamowitej konsekwencji każdej ze stron. Nawet moj mąż sie przekonał. Concerta też robi swoje potrafimy odrobić lekcje w ciągu godziny z zaplanowanymi przerywnikami. Pani psycholog poradziła aby powoli przestać mu matkować za bardzo i trochę zrobić go bardziej odpowiedzialnym. I chyba ma racje. Postaram sobie trochę odpuścić. JEST LEPIEJ.
gosia mama Adama

kbaling

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 28


Rejestracja:
23-08-2005 12:04

Lokalizacja: warszawa

Post 01-02-2006 11:38

Przeczytałam bardzo uważnie wszystko o karach , nagrodach i konsekwencjach i jedyny wniosek jaki mi sie nasunął to taki że jestem złą i nieudolną matką :( ! Chwalenie, ciepło i okazywanie miłości ma od urodzenia aż do przesady ( czasem mówi-mamo, puść bo mnie zadusisz), jest chwalony za drobiazgi w innych domach niezauważalne ( to ty go chwalisz za cos takiego??? :shock: ) ale to nie działa! Jak mam egzekwować cokolwiek skoro słyszę NIE!!?? Z założenia i zawsze! A do tego-mam to w d... Kompletna wychowawcza porażka. Nie umiem sobie dać rady z własnym synem!! On ciągle negocjuje, nie przyjmuje do wiadomości że np moje niereagowanie na jego krzyk czy "miauczenie" jest spowodowane właśnie tym, że krzyczy! Ma prawie 8 lat i nie rozumie związku przyczynowo-skutkowego. Nie wykazuje za grosz dobrej woli, wszystko jest nudne, nieciekawe i na nie! Aha- dlaczego w ramach kary nie wolno zabierac kieszonkowego?? I jak wytłumaczyć tacie że musimy działać razem (jestem zmęczony, daj mi spokój, nie chce tego zrobić to niech nie robi, przeciez to nieważne)? Jestem załamana... Znikąd ratunku a do tego moje poczucie winy ,że nic nie potrafię zdziałać i jestem do niczego :!: Ja wiem, że nikt nie obiecywał, że będzie łatwo, miło i przyjemnie ale żeby tak od razu słowa dotrzymać :wink:
Pozdrawiam
Kamila-podobno z ADHD i mama 9-latka z ADHD, mężuś oraz 2 koty bez ADHD ;)

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 01-02-2006 11:46

witaj Kamilko kochana--jeśli znajdziesz czas to przeczytaj moja posty(a raczej odpowiedzi na nie :wink: )
ja chyba jestem najbardziej rozhisteryzowaną matką najbardziej rozpieszczonego,buntowniczego,leniwego,pyskatego....itd,itd.......syna
ale dzięki moim pisaniom(a raczej wołaniom rozpaczliwym o pomoc :wink: )jest lepiej,,,,,powoli,baaaaaaaaaardzo powoli-ale jest
młody widzi ,że jak nie zrobi tego co miał zrobić( zgodnie z naszą umową)to konsekwencja jest- nie mam ZMIŁUJ SIĘ!!!!(były wrzaski,histerie,rzucanie przedmiotami....)
ale to mija----uwierz mi :lol: [smilie=heart fill with love.gif]
więc dużo czytaj,w chwilach załamki pisz- a zawsze ktoś ci poradzi
a najlepiej opisz konkretne przykłady ,w których sobie nie radzisz(ja wiem,że pewnie powiesz,że wcale sobie z nim nie radzisz-ja też tak miałam)opisuj konkretne momenty a osoby mądre ci pomogą
ściaskam mocno--będzie dobrze :lol:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

kbaling

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 28


Rejestracja:
23-08-2005 12:04

Lokalizacja: warszawa

Post 01-02-2006 12:07

dzięki baaaaardzo za dobre slowo, nie jestem w stanie pisać o konkretnej sytuacji bo siedziałabym non stop przy kompie i nie skończyłabym opisywać jednej sytuacji a juz czekałyby co najmniej ze 2 do opisania... :wink: Ale zacznę od podstawowego pytania-skąd wziąć u siebie pokłady cierpliwości, spokoju i opanowania??? Podobno sama mam nierozpoznane i w związku z tym nieleczone ADHD i jestem chodzącym kłębkiem nerwów, stresu i chaosu w środku bo na zewnątrz jestem szalenie poukładana, stonowana. Nie pomagają "ucieczki" z domu, samotne czy wspólne chwile ani nic innego...
Pozdrawiam
Kamila-podobno z ADHD i mama 9-latka z ADHD, mężuś oraz 2 koty bez ADHD ;)

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 01-02-2006 12:24

kbaling pisze: Ale zacznę od podstawowego pytania-skąd wziąć u siebie pokłady cierpliwości, spokoju i opanowania??? Podobno sama mam nierozpoznane i w związku z tym nieleczone ADHD i jestem chodzącym kłębkiem nerwów, stresu i chaosu w środku bo na zewnątrz jestem szalenie poukładana, stonowana. Nie pomagają "ucieczki" z domu, samotne czy wspólne chwile ani nic innego...

Identycznie było ze mną. Znajomi nawet nie podejrzewają, co dzieje się ze mną w środku. Wiedzą tylko, że jestem "trochę" roztrzepana. A to, że często się we mnie gotuje było widać tylko w domu. W końcu poszłam do psychiatry. Z miejsca przepisano mi leki antydepresyjne. Nie chę tego brać, więc wzięłam się sama za siebie. Na mnie podziałał właśnie strach przed tą wizją, że pomagają tylko leki.
Zaczęłam interesować się kinezjologią edukacyjną. Nauczyłam się wyciszać (fakt, że zaczęło mi przeszkadać, że za bardzo, ale cóż - nie można mieć wszystkiego).
Jestem spokojniejsza i naprawdę inaczej odbieram zachowania córki (choć wcale nie znaczy, że nie zdarza mi się ryknąć).
To tyle o moim sposobie... Ale na każdego co innego działa.
Trzymaj się.
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-02-2006 12:29

Oszaleję jeszcze jeden dzien. Wyje i wyje, nic nie chce razem robic, nudzi sie ale uparcie nie chce. Jakbym zaczela ganiac i power rangera udawac byloby ok, ale to nie dla mnie. Wszytsko mu robi na zlosc, nawet herbata, bo sie rozlewa, lozko go bije itp. A on jest super. Wprowadzialm punkty na ferie, ale powiedzial, ze on nie chce i koniec. Ja juz nie wiem, moze to ja cos zle robie, moze to ja nawalam i dlatego tak jest?Jak jestem mila i pomagam mu w czym chce jest OK, ale za moment zaczyna wchodzic na glowe, jak przestaje pomagac, to wscieklizna i wycie. Nic nie zrobi sam, spojrzy na problem i mówi - ja nie umiem i rzuca sie na ziemie, wiec go z tym zostawiam ale wyje coraz glosniej i co????!!
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 01-02-2006 12:32

nieszki pisze:ale wyje coraz glosniej i co????!!

Kiedyś przestanie. Ignoruj go do chwili, aż Cię nie przeprosi.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 01-02-2006 12:42

kbaling pisze:jedyny wniosek jaki mi sie nasunął to taki że jestem złą i nieudolną matką

To zły wniosek. Gdyby tak było, to byś nawet nie zajrzała na forum. Po prostu napotkałaś problemy z którymi nie możesz sobie poradzić i potrzebna Ci pomoć. Tak jak pisała Karina powoli małymi kroczkami z naszą pomocą można wiele osiągnąć. Nie damy Ci gotowej recepty, ale możemy dać pomocne wskazówki. My też mamy problemy i po to jest to forum by wymieniać się wiedzą i doświadczeniami. Pytałaś dlaczego nie można zabierać kieszonkowego. Wyobraź sobie, że na koniec miesiąca w pracy szef Ci mówi: coś mało wydajna pani była w tym miesiącu, zapłacę tylko połowę. Jak byś się czuła? Kieszonkowe, to taka jakby pensja dla dziecka na jego drobne wydatki. Zabrać możesz coś, co zostało ustalone jako np. nagroda (premia) za dobre zachowanie a nie stały składnik wypłaty.

kbaling

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 28


Rejestracja:
23-08-2005 12:04

Lokalizacja: warszawa

Post 01-02-2006 12:45

nieszki, identycznie jest u mnie, najgorsza dla mnie jest skala roszczeń, która ciągle rośnie, jak robie to co on chce-jest super, kiedy tylko próbuję się wycofać-wycie, złość, czekam aż przejdzie ale czasem trwa to bardzo długo... :)
Pozdrawiam
Kamila-podobno z ADHD i mama 9-latka z ADHD, mężuś oraz 2 koty bez ADHD ;)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-02-2006 13:15

tylko, ze nawet jak przejdzie i Kuba przyjdzie i przeprosi to nic nie znaczy, za piec minut znowu to samo. nie moge wyegzekwowac, zeby cos trwalo troche dluzej. on caly czas mytsli, ze jak przeprosi to juz ok.wczoraj zachowywalam sie jak on przez jakies dwie godziny - zajarzyl o co chodzi i przeprosil, ze on sie zle czuje jak ja tak robi, porozmawialam znim i jak zwykle, on wie i juz nie bedzie tak robil. tylko, ze nie potrafi nad tym zapanowac.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 01-02-2006 13:21

Ustaliłaś konsekwencję dla takiego zachowania?

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-02-2006 13:28

ustaliłam konsekwencje, narazie jest to, ze siedzi w pokoju u siebie, dopoki sie nie uspokoi, teraz dosc szybko sie uspokaja i przychodzi i stara sie zachowywac dobrze do nastepnego razu, kiedy znowu cos blahego wyprowadzi go z rownowagi. Ciezko jest mi wymyslac dla niego konsekwencje, bo nwet jesli jest nia zakaz robienia czegos na czym wiem, że mu zalezy, to i tak potrafi powiedziec, ze OK i tak mu nie zalezy.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

kbaling

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 28


Rejestracja:
23-08-2005 12:04

Lokalizacja: warszawa

Post 01-02-2006 13:41

u michała slowo "przepraszam" weszło w nawyk, nic kompletnie nie znacząc bo nauczył się, że kiedys wystarczalo i już- " no czego wy chcecie ode mnie, przeciez przeprosilem a poza tym to było niechcący"

golombku, co do mojej obecności na forum to ja szukam pomocy wszędzie, nie spoczęłam na laurach, tylko czasem mam chwile że to wszystko i tak nie ma sensu, skoro słysze od kolejnej pani psycholog :jak pani zacznie kochac swoje dziecko to wszystko przejdzie :( przecież on jest moim światełkiem...
Pozdrawiam
Kamila-podobno z ADHD i mama 9-latka z ADHD, mężuś oraz 2 koty bez ADHD ;)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 01-02-2006 14:00

Agnieszko :!:
Szybciej się uspokaja, więc może uda się powoli wyeliminować takie zachowanie. Wiemy dobrze, że gdy mówi, że mu nie zależy to tylko poza. Jest zagubiony, zastanawiałaś się co może być przyczyną, przecież jeszcze niedawno było tak dobrze? Może odezwała się w końcu zazdrość o młodszego braciszka? To naturalne reakcje i trudno z nimi walczyć.

Kamilo :!:
I o to chodzi. Nie masz się co obwiniać, bo wpadniesz w deprechę i dopiero wtedy będziesz miała problem. Znam dobrze ten ból, nie raz miałem już dosyć, ale udało się z grubsza zapanować nad dziećmi. Trwało to latami, ale warto było.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 01-02-2006 15:16

Nieszki słoneczko---cierpliwości!
może faktycznie jednak chodzi o Julka? [smilie=heart fill with love.gif]
Kamilko--ja wiem ,że nawał sytuacji które cię przerastają rośnie
ale pewnie jest taka jedna,która cię najbardziej denerwuje i najszybciej wyprowadza z równowagi??opisz ją
jeśli chodzo o pokłady cierpliowści--to ja ich nie mam ,ale pomagało mi forum
ja zawsze reagowałam krzykiem na krzyk--teraz mówię młodemu-wrzaskiem i wyciem nic nie zyskasz-uspokój się i przyjdź to pogadamy,kocham cię bardzo ale nie mam zamiaru słuchać twoich krzyków ,to co robisz jest złe
..........i idę do siebie wchodzę na forum i pytam gołąbeczka-CO DALEJ!!!! :shock: mnie w tym momencie nerwy się wyciszają,i czekam ,czekam aż młody przyjdzie
a po drugie nie przejmuję się już tymi jego wrzaskami(odbierałam to kiedyś jako swoją porażkę)teraz mam to w nosie
poryczy i przestanie
i wiesz co?.........ryczy coraz rzadziej-bo nic z tego nie ma,więcej osiągnie spokojnie ze mną rozmawiając
heeeeeh.........ale nieraz było dramatycznie
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-02-2006 15:21

wiesz golombek, ja coraz czesciej mam wrazenie, ze zepsulo sie po odstawieniu zoloftu i nie umiem przelamac tego. bylo dobrze wlasnie wtedy jak go bral. i zastanawiam sie czemu jest taki rozjechany. z ta zazdroscia sama nie wiem, nie mam sygnałów, ze tak jest.w rozmowie z nim pytam, obserwuje i nic mi sie nie nasuwa, do Julka gada, smieje sie, pomaga. ja jak maly spi chcialabym wlasnie ten czas kubie poswiecic, ale tu napotykam opor. wieczorami czytam im obydwóm. sama nie wiem?moze gdzies podswiadomie jest ta zazdrosc i objawia sie wlasnie tak? ja go pytam czy jest cos w domu nie tak w naszych stosunkach, w tym jak go traktujemy i mówi, ze nie ma.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 01-02-2006 15:23

Poproś go niech narysuje całą rodzinę (dom), może w ten sposób zorientujesz o co chodzi.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-02-2006 15:27

dzieki karinko. staram sie. a jeszcze od wczoraj malutki placze, ma kolki, nosze, lulam i nic. oszalec mozna.ale staram sie, zewby to na kubie sie odbijalo, jak maly placze a kuba cos oglada to wychodze, w koncu tez moze cos miec dla siebie, staram sie z malym przychodzic do niego, oczywiscie jak chce i prosi o to.
i brak mi koncepcji.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 01-02-2006 16:13

Dawno tu już nie pisałam ale też muszę się trochę pożalić,gdyż mój malec idzie w poniedziałek do szpitala na operację. Bradzo się boję choć wmawiam sobie że wszystko pójdzie jak po maśle i ani się nie obejrzę i będziemy w domu. Teraz mamy bardzo fajną panią laryngolog i jestem pełna nadziei ,że pomoże Dawidowi i uratuje mu słuch.Jednak już się obawiam jak zniesie narkoze i okres rekonwalescencji.I tak oto miał być miły wyjazd w góry <ale cóż co się odwlecze to nie uciecze.
Żaneta mama i żona ADHD-owców

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-02-2006 16:24

Żanetko trzymamy kciuki. Będzie dobrze, Mój Kuba narkoze znosi super - a miał już trzy razy.
Kuby obrazki są ok, nawet domki są na nich usmiechnęte. Często rysuje mnie, siebie i Julka razem, innym razem całą rodzinke razem. Czasem siebie rysuje mniejszego niz my, ale teraz juz rzadko.Mysle, ze to wynika z jego slabej samooceny.
a propos rysumków, pani w poradni poprosiła go zeby narysowal co bedzie robil w ferie, oczywiscie narysowal komputer i harrego (moze grac tylko w weekendy po godzinie), na co pani, ze komputer ukradli i co wtedy: to pojde do kina na harrego. I jak tu sie nie dziwic, ze inni mysla, ze on non stop przed kompem siedzi - wystarczy, ze obejrzy reklame power rangers i caly dzien gania, syczy i walczy.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 01-02-2006 16:32

Dzięki za trzymanie kciuków i muszę przyznać ,że poprawiłaś mi humor bo widze ,że nie tylko moje dziecko jest fanem Harrego Pottera. Teraz przypominam sobie z uśmiechem zajęcia grupowe na których Dawid z Krzysiem od Halinki bezprzerwy rozmawiają o Harrym jak by tylko to ich interesowało.A co do narkozy to Dawida ta już będzie czwarta i różnie z tym bywało ale mam nadzieję ,że teraz będzie dobrze .
Żaneta mama i żona ADHD-owców

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 01-02-2006 16:36

hmmm...Nieszki ja tam mało wiem,i nic nie mogę poradzić :cry: powiedz mi a jak mąż?może wypuść ich z Kubą na dwór-niech się wyżyją?
a może faktycznie to reakcja na odstawienie leków?
hmmm...a kolki Julka z czego?karmisz go?może zjadłaś coś ?a może nerwy?
tak czy siak jestem z Tobą [smilie=kiss of love.gif] trzymam mocno kciuki,ściskam ,pozdrawiam... :lol:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-02-2006 17:13

Ha, na dworze zimno i wiej, a Kuba kaszle, mąż od rana do nocy w pracy, kolega zza ściany ma ospę, a ja sama bym chetnie wyszła, ale z małym w taka pogode nie da rady. I bryndza. Teraz niby cos zaczelismy razem robic, rakiete, ale Kuba nie przejawia checi nawet do znalezienie nozyczek i zamiast poszukac woli zrezygnowac, a ja za niego szukac nie bede.
A co do kolek to juz szukamy wszystkiego, ja za diecie bezmlecznej, mamy lekarstwo i nic. Chyba ,że newry, ale jak to wyeliminować?
Zaneta, a jak Ty znosisz fascynacje Harrym? Ja mam juz po dziurki w nosie, juz sluchac nie moge jak on biega i czaruje. Kupil sobie książkę Harry i czara ognia, ale jakos do czytania zabrac sie nie moze. I jeszcze power rangers do kompletu, a potem biega i syczy i "pluje" i dziwne dziweki z siebie wydaje. Czasami o 16 to mi glowa peka.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 01-02-2006 17:52

A no jakoś znoszę bo muszę .u nas wszystko co związane z Harym musi być w domu ksiązki,filmy ,gry na komputer ,zastawa stołowa, karty , fotki , figurki i co tylko pojawi się w sklepie.Od pół roku nie mamy kablówki więc nie ogląda durnych bajek ze spajdermenem,batmanem i power rendzers,więc teraz mam spokój. A co się tyczy kolek to wiesz teraz tak mi przyszło do głowy że jak karmiłam piersią Dawida i pojawiły się kolki to próbowałam róznych specyfików,herbatek i diet i nic nie pomagało.Wkońcu pediatra kazała mi podawać niewielkie ilości mleka NAN i kolki przeszły jak ręką odjąć a piersią karmiłam dalej gdyż nie chciałam tego zaprzestać,tylko zaopatrzyłam się w smoczki sylikonowe bardzo podobne do piersi aby mi nie odrzucił naturalnego pokarmu. Pozdrawiam
Żaneta mama i żona ADHD-owców
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.