Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 24-11-2005 17:00

Moniu:
Ciągle piszesze, że ON nie chce, że ON nie robi, że ON...

A może spróbować z drugiej strony:
Skoro na wakacje tylko z mamusią, bo w innych wypadkach są obowiązki i robota, to może wakacje z mamusią też powinny takie być?

Może założyć gorącą linię: szkoła-mama (albo mama - ktoś z klasy) i dowiadywać się regularnie o pracę domowe. Potem przyjść do domu i spytać, czy coś było. Każde kłamstwo naturalnie powinno być karane zgodnie z ustalonym regulaminem.
Skoro nie chce się spotykać z wolontariuszką, a nawet przed nią ucieka, to znaczy że uważa, że sam sobie poradzi. Jeżeli sobie nie poradzi, to z żelazną konsekwencją egzekfować spotkania.

Jeżeli nie dociera na pierwsze lekcje, to może go odprowadź? Niech się naje wstydu.

Pamiętaj, to ty jesteś górą w tym układzie i nie możesz dać się zakrzyczeć.
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 24-11-2005 19:54

Aska pisze:A ja myślę, że pani wychowawczyni kierowała się troską i dobrem dziecka podejmując taką rozmowę.

Być może, ale ta troska została źle ukierunkowana. Poniżej moje wnioski z czytania postów Moni.

powiedziała że sprawdzi co to za proszki - ritalin i czy dobrze robię że mu je podaje
- troska pani

Concerta tez jest z tej samej grupy i tez nie mam sobie co nią zawracać głowy
- opinia medyczna na temat leku, a pani lekarzem nie jest

Dowiedziałam się że rozmawiała z bardzo dużą grupą lekarzy i szyscy powiedzieli jak ja mogę podawać takie proszki w takiej dawce 14 letniemu dziecku, kto je przepisał, kto wpadł na pomysł i na jakiej podstawie że moje dziecko ma ADHD, że jest to kompletna pomyłka
- 30 lekarzy i żaden z nich nie ma zielonego pojęcia o leczeniu ADHD, lub kłamstwo pani

Że w szkole są dzieci z ADHD a młody zachowuje się zupełnie inaczej niż one
- każde ADHD jest inne, często dochodzą do tego powikłania w postaci zaburzeń zachowania

Proponowała mi odstawić te leki bo są to leki pobudzające,(a przy ADHD powinny być podawane leki wyciszające)
- opinia nieupoważnionej osoby i na dodatek bzdura

A co do Pani to powiedziała że u nas wogóle nie ma lekarzy którzy sie na prawdę znają na ADHD
- stąd jasny dla mnie wniosek, że tych 30 lekarzy to właśnie weterynarze (a może stomatolodzy?), wśród nich takich specjalistów raczej nie znajdziemy

Monia. Mój Kuba bierze RitalinSR dwa razy dziennie po 30 mg i efekt jest widoczny, sam się bierze za odrabianie lekcji i samodzielnie je odrabia. Dawka uzależniona jest od wagi, dla Kuby jest ona maksymalna. Ritalin nie jest lekiem na grzeczność, jeśli chcesz wyciszyć nadruchliwość, powinnaś skonsultować to z lekarzem i poszukać czegoś innego, Kuba przez dłuższy czas był na Imipraminie i też działała na niego pozytywnie. Ritalin ma poprawiać koncentrację, ale na każdy organizm leki działają inaczej, jeśli nie widać zmiany też należy się zastanowić, czy nie poszukać czegoś innego. Skonsultuj z lekarzem te bóle w klatce piersiowej, niech zleci badania, nie ma leków bez skutków ubocznych, z Imipraminy musięliśmy zrezygnować, bo pojawiły sie u Kuby zmiany w zapisie EKG serca. Mogę napisać tylko o tych dwóch lekach, bo tylko z takimi miałem do czynienia. Pamiętaj, że farmakologia jest dodatkiem do innych działań (oddziaływań), z których nie możesz zrezygnować.

Liliana

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 24


Rejestracja:
15-09-2005 11:03

Lokalizacja: Lubliniec śląskie

Post 24-11-2005 23:16

HELP ME!!! A jak radzić sobie z impulsywnością go granic możliwości. Jak dzieciak szaleje na przerwach to można wytrzymać, nauczyciele tylko się boją, że sobie lub komuś zrobi krzywdę. Ale kiedy zaczyna się dostawać kolegom i nauczycielom! to już jest problem. Naszemu co się tylko nie spodoba to już awantura. Znalazł kredkę w klasie. To już jego i nie ma tłymaczenia, że ktoś będzie szukał, martwił się... Awantura na całego. Koledze chciał odebrać piłkę. Nie udało się. To bach go w brzuch. Kolega chce ratować trudną sytuację (awantura w powietrzu) i chce młoedgo zagadać, pokazać nalepkę. Wtrącał się to bach go. I tak w kółko. R ece mi opadają. Są dni fajne. A jak się zacznie, to "udusić to malo".
życie jest piękne

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 24-11-2005 23:42

Golombek, Ty to chyba masz analityczny umysł? :D

Monia, ja bym kuła żelazo póki gorące. Skoro Twój syn lubi z Tobą spędzać czas, zaproś go na pizzę albo na ciacho do kawiarni. Porozmawiajcie sobie na luzie ale już nie o szkole tylko o mydle i powidle. Wy potrzebujecie trochę normalności a nie wieczną szarpaninę na zasadzie "kto kogo".
I proszę Cię, nie zakładaj z góry, że on się na taką propozycję nie zgodzi. Pamiętasz, jeszcze wczoraj pisałaś, że on z Tobą nie chce rozmawiać a już dzisiaj napisałaś, że wczoraj... rozmawialiście :D

Mój berbeć jest jeszcze mały ale staram się mu wpoić, że wszyscy pracujemy nad atmosferą w domu, że dom to ma być taka oaza, gdzie każdy z nas czuje się dobrze, że mamy ze sobą współdziałać a nie walczyć.

Monia, czy zastanawiałaś się kiedykolwiek jakie zalety ma Twój syn? Ja w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że widzę same słabe strony mojego dziecka i... inaczej nie umiałam o nim mówić. Gdy ktoś mnie pytał, co słychać u mojego synka, to mówiłam, że nie chce się uczyć, że jeszcze słabo mówi, itp. itd. Do tego dochodziły wizyty w poradniach, w których paniom psychologom, pedagogom, logopedom też wymieniałam jego dysfunkcje. W pewnej chwili pomyślałam "ile to moje dziecko nasłucha się negatywnych rzeczy o sobie" i postanowiłam to zmienić. Teraz, gdy ktoś mnie pyta o synka, to szybko przypominam sobie jego ostatni sukces i o tym mówię. Czasami, gdy wiem, że jeszcze nie śpi mówię głośno do mojego męża: "Widziałeś jak nasz syn ładnie napisał literkę/narysował obrazek?" Nie jest mi łatwo przestawić myślenie ale może z czasem nauczę się widzieć przede wszystkim zalety mojego dziecka a dopiero potem całą resztę?
Kiedyś uczestniczyłam w bardzo ciekawych warsztatach. Pani psycholog wymieniła dzieci z różnymi jak my to mówimy problemami (m.in. dziecko z adhd). Naszym zadaniem było znaleźć jak najwięcej cech pozytywnych tych dzieci i wymyśleć jak najwięcej sytuacji życiowych, w których te właśnie a nie inne dzieci dzięki swoim "problemom" świetnie sobie radziły. O dziwo dla każdego dziecka znaleźliśmy wiele zalet. I to co wydawało się negatywne w jednych warunkach w innych stawało się pozytywne.
I wiecie co mi się rzuciło w oczy tu na forum? Że wielu uczestników ma w podpisie "syn z adhd, córka z add", itp. Przecież o Waszych dzieciach na pewno możecie napisać coś ciekawego, coś miłego, a nie tylko wstawić etykietkę.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 25-11-2005 05:30

Aska pisze:Golombek, Ty to chyba masz analityczny umysł?

Przez większą część swojego życia analizowałem zachowania swoje i innych ludzi, próbująć dociec, co jest ze mną nie tak i tak już mi zostało. Często dostawałem po d... za nieprzemyślane wypowiedzi i teraz staram się wnikliwie analizować wszystkie dane, zanim coś powiem, co nie znaczy, że nie zdarza mi się zadziałać impulsywnie i wyskoczyć z czymś zupełnie bezsensownym :D
Aska pisze:I wiecie co mi się rzuciło w oczy tu na forum? Że wielu uczestników ma w podpisie "syn z adhd, córka z add", itp. Przecież o Waszych dzieciach na pewno możecie napisać coś ciekawego, coś miłego, a nie tylko wstawić etykietkę.

Te podpisy są na specjalną prośbę Cyntii
http://portal.adhd.org.pl//phpbb/viewto ... %B6mia%B3e

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 25-11-2005 08:28

golombek pisze:Te podpisy są na specjalną prośbę Cyntii
http://portal.adhd.org.pl//phpbb/viewto ... %B6mia%B3e


Ok. Ale chyba można napisać np. "syn - świetny matematyk (ADHD)"?
Chodzi mi o to, że utożsamiamy się z tym co mówimy i piszemy. Dlaczego ma to być ADHD mojego dziecka a nie jakiś jego sukces? Ja to tak odbieram.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 25-11-2005 09:29

Aska pisze:Dlaczego ma to być ADHD mojego dziecka a nie jakiś jego sukces?

Już samo to, że ma się ADHD jest tak wyjątkowe, że nic do tego nie trzeba dodawać. Poza tym moje dzieci odnoszą same sukcesy, więc miałbym problem, który z nich wybrać :wink:
Ale masz rację, wielu rodziców nie może znaleźć żadnych pozytywów w swoich dzieciach i ma problemy z ich chwaleniem, ale jeśli nie ma takiego obowiązku, to nikt ich i tak przecież nie zmusi do zastanowienia się, czy faktycznie ich dzieci nie odnoszą żadnych sukcesów. Pomysł popieram, choć prawdopodobnie nie zastosuję się do niego. Tylko proszę, bez długich wywodów, bo okaże się, że podpisy dłuższe będą od samych postów :D

Monia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
13-09-2005 13:46

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-11-2005 10:38

Asiu tak jak napisałaś, ciężko mi jest znaleźć coś pozytywnego w zachowaniu młodego, to fakt że raczej mało go chwalę a częściej opieprzam, ale staram się. U mnie dochodzi jeszcze do tego mieszkanie z babcią, ja zawsze muszę wysłuchać z dwóch stron, babcia na młodego, młody na babcie, a ja po środku. Wierzcie mi, nie czepiam się do niego bez powodu, ostatnio bardzo często przymykam na wiele rzeczy oczy, udaję ze nie widzę, nie słyszę choć mnie skręca, nie chcę by atmosfera w domu była jak na poligonie (a ja ciągle czekam aż coś wybuchnie), ale na pewne rzeczy nie da się przymknąc oczu.
Monika 33 lata
syn 14 lat specjalista od motorów ( ADHD)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 25-11-2005 10:46

a jakbyście z babcią spróbowały jakiś wspólny front ustalić? Wiem ze to nie jest łatwe, ja z moja mama tez nie byłam w stanie nic wyegzekwować. Teraz mieszkam z moja babcia i chociaz babcia nie wszytsko rozumie co sie z Kuba dzieje, to jednak stara sie nie wtracac. Spróbuj z babcia załatwic, moze razem bedzie Wam łatwiej. A i młody nie bedzie mial galimatiasu w glowie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 25-11-2005 11:05

Moniu, wiem jakie to trudne. Sama tego doświadczam.
Od pewnego czasu staram się w sobie wypracować nawyk, by wieczorem całując moje dziecko na dobranoc, powiedzieć mu coś miłego, przypomnieć co mu się udało osiągnąć tego dnia. Wierz mi, że nie są to wielkie rzeczy, np. "cieszę się, że sam pamiętałeś o tym, żeby umyć ząbki" albo "martwi mnie, że nie słuchałeś pani w przedszkolu ale uważam, że to było odważne z twojej strony, że mnie i tatusiowi o tym sam powiedziałeś". Mojego synka bardzo cieszą takie pochwały i zasypia z uśmiechem na twarzy.
Staram się (nie zawsze mi to wychodzi :cry: ), by mój synek czuł, że ja w niego wierzę i że myślę o nim jak o dobrym dziecku.

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 25-11-2005 11:12

Moniu, nie wiem, czy Ci mój pomsył przypadł do gustu ale ja bym zaczęła od zmiany Twojego podpisu, na:

syn 14 lat - specjalista od motorów (ADHD)

:D

Monia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
13-09-2005 13:46

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-11-2005 11:20

Asieńko, bardzo mi się podoba - już zmieniłam.

Dziękuję
Monika 33 lata
syn 14 lat specjalista od motorów ( ADHD)

Monia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
13-09-2005 13:46

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-11-2005 11:25

Asiu coś nie zadziałało, nie wiem dlaczego
Monika 33 lata
syn 14 lat specjalista od motorów ( ADHD)

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 26-11-2005 22:44

Monia, już chyba działa.
mama 7-latka, przyszłego wirusologa ;-)

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 27-11-2005 17:58

No to teraz ja do wymiany.oczywiście za pzryczyną piekielnego Jaśka.Szaleje już od kilku dni.Wyje pzreklina prowokuje i ja w jednym pzrypadku daję się sprowokować- kiedy zaczyna pzreklinać do swojej 3 letniej siostry.Ona rzecz jasna chetnie powtarza.Niestety teraz jest chora i nie chgodzi do pzredszkola i pzrebywa częściej ze swoim bardzo pomysłowym braciszkiem.Bierze z niego pzrykład ,że hej!!!!!Mam wrażenie ,że cos we mnie pęknie.Jak w tym baloniku naszym malutkim.Ja jestem już tym kawałkiem.".....,że aż strach".Ostatnio synuś ma dla mnie określenie "żona Hitlera'Nawet nie wiem czy to umieścić w dziale żarty czy depresja-moja oczywiście

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 28-11-2005 20:00

Aniu na pocieszenie moi( a jak widać są sporo starsi od twoich słonek) jak są do tej pory wściekli na mnie. Mówią nie jesteś mamusia tylko macocha, a jak według nich jestem za surowa to zostaje mamcią (tą z plebani). Mam wtedy odpowiedź też was kocham :twisted: . Zresztą wziętą od nich, jak na moje diabły się drę, też mówią ,że mnie kochają :P . Także przyjmij to z odrobiną humoru. Hitler od dawna nie żyje to jak możesz być jego żoną. Po za tym młody ma wiedzę historyczną skoro wie kto to był Hitler, a i że miał żonę.

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 29-11-2005 17:03

strach pomyślec co będzie jak dojdzie do Lenina i jego Nadjeżdy.Ale serio mówiąc to czasami albo nawet często mam dość.I to ostatnio.Janek cały chodzi.jak sprężyna mówi pzrez zacisniete zęby .Cały jest czysta agresją.Ja za chwilę też bedę.Kurde!!!!!!!!!!

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 29-11-2005 19:56

Aniu a nie możesz coś mu dać do roboty, coś co lubi niech się na tym wyżyje. Wojtka pasją i to od małego dziecka (szybciej wszystko potrafił rozkręcić, rozwalić jak chodzić, a zaczął chodzenie w wieku 8,5 miesiąca :twisted: ) jest technika wszelkie skręcanie, rozkręcanie. Jak wiedze, że chodzi na kręcony jak sprężyna wysyłam go do piwnicy :x , tam ma swój warsztacik. Na moich też skutkowały małpie gaje (czyli sale zabaw) po 30min ostrego szaleństwa naprawdę miałam na jakiś czas spokój w domu.

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 30-11-2005 08:50

on nie ma za bardzo czasu bo cały zuzywa na odrabianie lekcji nie wiem czy pisałam ,że ma 10 lat/nie umiem tam na dole dodać/poza tym dodatkowo mieszkamy w klitce i małpi gaj to ja mam w domu

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 30-11-2005 09:02

Aniu spróbuj ten czas na odrabianie lekcji jakoś zintensyfikować, czyli przez 10 minut praca nad lekcjami i 10 minut przerwy na małpi gaj i tak na zmianę, lekcje pójdą szybciej jak będzie miał świadomość, że nie musi cały czas siedzieć nad nimi.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 01-12-2005 07:54

Od rana awantura. Ale moje dziecko próbuje robić co chce. Najpierw o 5 rano przylazł do nas do łóżka, bo on spać nie może i pytał czy może bajki oglądać, albo grac na kompie. Jak usłyszał, że nie to zostal u nas. kręcił sie wiercił przez ponad półtorej godziny, po czym jak budzik zadzwonil poszedl do siebie wlazł do wyra i on jest zmęczony i teraz będzie spał. Myślałam, że mnie krew zaleje, ale próbowałam w miarę na spokojnie nakłonić go do wstania. Po 10 min. mój mąż nie wyrobił i wywlókł go po prostu z wyra i wywalił do łaznieki. No a Kuba oczywiście krzyk i wrzask i obraził sie... na mnie, że tate zawołałam. Więc mu mówię, że to on zawołał swoim postepowaniem. Ale szybciutko sie ubrał i zszedł na śniadanie. Ale na tatę wściekły, teraz pojechali do szkoły.
Wiem, że ja juz dawno powinnam tak zrobić rano, nie prosić, tylko kategorycznie, zwłaszcza w takiej sytuacji jak on od którejś tam nie spi, a potem sie zgrywa, że on zmęczony. I chyba zacznę tak robić, po co nerwy, on i tak będzie przeciągał ile wlezie.
Ale nerwa mam od rana, dobrze, że parę godzin przerwy, może mi przejdzie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 01-12-2005 09:10

spróbuję dziś.dzieki.zamelduję o wynikach
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

Malgosik

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 69


Rejestracja:
24-11-2005 11:14

Lokalizacja: Skierniewice

Post 02-12-2005 19:21

Ja nareszcie doczekałam weekendu :D . Chłopaki byli chorzy i nie chodzili do przedszkola. A pewnie tu wszyscy wiedzą jak chorują dzieci, zwłaszcza z ADHD, jeśli nie mają gorączki ponad 40 stopni, a oni mieli tylko lekkie zapalenie gardła. Koło południa codziennie miałam ochotę już ich prawie podusić... Udaję się na zasłużony odpoczynek, a od jutra wspomaga mnie mąż.
Mama dwóch drugoklasistów z ADHD

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 02-12-2005 20:44

Cześć wszyscy ja też miałam ochotę udusić moje szczęścia. I to tym razem nie to z ADHD najstarszy jest typową sową. Zycie najchętniej by zaczynał po 22 a spał do 13 ( chociaż jego rekord to 15). Więc co rano toczę z nim prawdziwą wojnę o wstanie o 7 rano. Dzisiaj już rano nie wyrobiłam i wylałam na niego kubek wody :oops: :twisted: :twisted: . Aniu na pocieszenie z Wojtkiem odrabiałam lekcje do czwartej klasy tak mniej więcej 4 godziny. W końcu z tego wyrósł i teraz odrabia sam, tylko od czasu do czasu robie naloty na zeszyty.

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 03-12-2005 14:20

No własnie wprowadzam i chyba nie da rady.Oderwanie od lekcji to niemozliwośc do nich powrócenia.Nawet jak wczesniej była umowa,że zabiera sie ponownie.Własnie wywaliłam go za dzrwi bo nazwał mnie słowami pzry których zona hitlera to piosenka harcerska.Dziś postanowiłam ,że go nie uduszę i na razie sie tego tzrymam.A Wy tzrymajcie za mnie kciuki bo gula rośnie.Tak się zastanawiam czy te inhalatory/ ma początki astmy/ nie nakrecają go dodatkowo mimo ,że lekarze twierdzą ,że nie. :roll:
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 03-12-2005 17:26

Chyba jednak coś w tym jest. Wojtek po inhalatorach i do ustnych antyhistaminowych. Nakręcał się jeszcze gorzej. Poczytaj ulotki w niektórych pisze czy mogą pobudzać czy nie.

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 03-12-2005 23:32

rzeczywiście tam oni piszą,że może pobudzać jako skutek uboczny.I co robić???Odstawię chyba
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 04-12-2005 22:32

Odstaw tylko po rozmowie z rozsądnym lekarzem nie pytał cię czy młody ma ADHD. Z tego co wiem niektóre antyhistaminowe mogą wywoływać nawet omamy. Wojtek po zwykłej fenazolinie miał omamy. Dzieciak krzyczał na stwory, a napędził nam stracha. Dopiero znajomy farmaceuta powiedział nam, że to po tym leku.

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 06-12-2005 05:08

Dzięki Ireno własnie usiłuję dostać się do pani doktór ,która teraz wcale nie jestem pewna ,że jest rozsądna.Mówiłam jej o ritalinie i adhd.I wg niej nic nie szkodzi :shock:
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 07-12-2005 17:01

Moje dziecko sie podziębiło i siedzi w odmu, żeby sie mocniej nie rozchorować - wiadomo dmuchamy na zimne, bo ja juz na ostatnich nogach. Doprowadza mnie do pasji, marudzi, szaleje - wiadomo. Ale dam radeę wytrzymam, nie dam mu się.
Ale to jeszcze nic. Miałam dzisiaj umówiona wizytę u neurologa, więc żeby nie tracić terminu, na który dość długo czekałam pojechałam - za zgoda lekarki, bo młody w sumie ani gorączki nie, tylko jakąś infekcje gardła. U pani neurolog super, Kuba ją lubi, więc no problem. Pogadałyśmy, dała parę wskazówek i skierowanie na eeg. No i pojechałam od razu, bo tam nie ma kolejek. Kuba zachwycony nie był, ale obiecałam nagrodę, jak będzie dzielny. Musiałam poczekać troche, ale pani powiedzial, że zrobimy. Ale przyszła jej zmienniczka - juz od progu podejrzewałam problemy, pani była starsza i nie mimo moich tłumaczęn zaczęła traktować Kubę strasznie z góry. Ale pal licho, każdy ma jakieś swoje cechy, nie będę sie przyczepiać. Kuba wiadomo, skakał, pytał o wszytsko, pani była niezadowolona, że on niegrzeczny, że nie słucha dorosłych, jak będzie cicho ona mu wyjaśni. Więc on zamilkł, tyle że pani nie tolerowala żadnych pytań, więc jak zaczął sie upewniać, czy to na pewno nie boli, pani była mocno zirytowana. Moje dziecko na to: myślałem, że ta pani będzie miła, na co onaże jak on jest nie jest miły to i ona nie jest - Kuba odpowiedział, że on stara sie byc miły, co było zresztą prawdą. próbowałam pani wytłumaczyć, dlaczego on tak sie zachowuje, ale pani wstawiła go do szufladki "niegrzeczne dziecko". Próbował się zrelaksować, kilka razy głęboko odetchnąć, zanim pani zaczęłą mu tą czapeczke zakładać, ale widziałam, że sie boi. A że czapeczka z gumkami to ciągnie, więc młody sie zdenerwował - najmnormalniej w świecie się bał i odruchowo chciał sobie czapeczkę poprawic, na co pani.... go uderzyła. Zdębiałam, wkurzyłam się jak juz dawno nie miało miejsca, Kuba sie rozpłakał, ja zreszta też i zbieram sie do wyjscia, na co pani zaczela mnie przepraszac, ale powiem szczerze, że mialam to juz gdzies. Kuba myslal, że to naiego sie wkurzylam, ale mu wytlumaczyłam, że to nie o niego chodzi, tylko nie pozwolę na coś takiego, żeby ktoś go bił. Panie w rejestracji były mocno zdziwnione i szybko udało się tak zrobić, żeby przyszła inna pani. No ale był problem z przekonaniem Kuby, żeby spróbował jeszcze raz, wspólnymi siłami sie nam udało, pani w rejestracji obiecała czekoladkę a druga bardzo miła obiecała, że bedzie razem z nim siedziała i rozmawiała. Zgodził sie. Wiadomo troche płakał, troche krzyczał, ale inna pani i inne podejście i udało sie. Wiadomo, ciągnęło trochę, ale DAŁ rade. Reszta to sie nadaje do wątku sukcesy, ale skoncze tutaj. Starał sie bardzo, zamykał oczy, oddychał, ruszał sie troche, drapał, czasami dotknał głowy, ale pani była cierpliwa i tłumaczyła wszytsko, razem liczyli ile czasu ma miec oczy zamknięte i udało sie - tzn mam nadzieje, bo na wyniki trzeba poczekać, więc wtedy zobaczymy.
Ale powiem szczerze, że w szoku byłam - ja rozumiem zły humor, to że ktos ma taki sposób bycia, ale żeby uderzyc dziecko i to obce???Panie sie zestresowały, że jeszcze im tam urodzę, ale wiecie co - nie chciałam robić afery, wnosić skarg - ale parę osób usłyszało co sie stało. Przecież ja sobie badań dla zabawy nie robie, pani miala napisane, że adhd, jeszcze ja tłumaczyłam, a tu totalna szufladka - nie jest aniołkiem, to niegrzeczny i nie wychowany. A poza tym nawet najrzeczniejsze dziecko ma prawo sie bać i mieć obawy przed czyms nieznanym.WRrrrrrrrr.
Kuba nagrodę dostał, bo był dzielny i mimo stresu zgodził sie spróbować raz jeszcze. Jestem z niego dumna.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 07-12-2005 17:42

Nieszki
no to gratulacje dla KUBUSIA [smilie=heart fill with love.gif]
jest wspaniałym dzielnym chłopcem :lol:
mocne całuski :lol:
ile jeszcze do porodu?
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 07-12-2005 19:48

Niszka Kubuś to wspaniały dzielny chłopak,nagroda mu się należała.Masz prawo być z niego dumna,naprawdę dzielny chłop.Gratuluję wspaniałego syna.A co do lekarki szkoda gadać,chyba pomyliła zawody.Niestety nasze dzieci mają przyczepiane etykietki,ale to światczy tylko o głupocie ludzi którzy je przyczepiają.Pozdrawiam.
Żaneta mama i żona ADHD-owców

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 07-12-2005 21:44

Dzięki bardzo. Od razu mi lepiej, bo strasznie mnie wyczerpała ta sytuacja - niby emocjonalnie, ale odbija sie to tak, że fizycznie padłam.
A termin mam na poniedziałek - ciekawe kiedy to małe się zdecyduje na wylezienie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 07-12-2005 21:56

ja mam urodzinki 12.12
oby już szybko trzymam kciuki ,mocno całuję [smilie=heart fill with love.gif]
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 08-12-2005 00:18

Mieszki, trzymamy kciuki, żeby wszystko poszło jak po maśle, a co do terminu to ja starszą przenosiłam ponad 2 tygodnie i wiem jak to się dłuży na chwilę przed metą. Jesteś dzielna trzymaj się Mamusiu :)

(a tak na marginesie ja też z grudnia jestem, strzelce są fajne, szczere, otwarte, szybkie i z dobrym serduchem dodam skromnie)
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

kruffka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
26-11-2005 19:44

Lokalizacja: Warszawa

Post 08-12-2005 08:54

To co się przydarzyło Kubusiowi podczas badania jest wstrząsające. Biedny dzieci tej kobiety: skoro ma tak łatwą rękę do bicia!
Mi też się kiedyś coś podobnego rpzydarzyło. To znaczy Kokowi: grzebał komuś w zakupach przy kasi i facet dał mu po łapie. Już nie pamiętam, co mu wtedy powiedziałam, ale byłam wściekła.
I też byłam w ciąży jak Nieszki...

kruffka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
26-11-2005 19:44

Lokalizacja: Warszawa

Post 08-12-2005 09:03

Acha, a mój synuś dzisiaj podczas odrabiania lekcji (spędzamy 4 godziny nad jednym zadaniem, paranoja) popuścił w spodnie, żeby mi pokazać jak bardzo mu się chce siku. hihi Ale ma pomysły! Moment wcześniej juz był siku, a parę minut wcześniej jeszcze kupę i tak dalej i tym podobnie. Powiedziałam, że jak chce to może sikać do spodni, nie mam nic przeciwko.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 08-12-2005 12:24

nieszki pisze:A że czapeczka z gumkami to ciągnie, więc młody sie zdenerwował - najmnormalniej w świecie się bał i odruchowo chciał sobie czapeczkę poprawic, na co pani.... go uderzyła. Zdębiałam, wkurzyłam się jak juz dawno nie miało miejsca, Kuba sie rozpłakał, ja zreszta też i zbieram sie do wyjscia, na co pani zaczela mnie przepraszac, ale powiem szczerze, że mialam to juz gdzies.

Za granicą taka sytuacja byłaby doskonałym pretekstem do wyciągnięcia olbrzymiego odszkodowania(dziecko z adhd, matka w ciąży- prawnicy zacieraliby ręce). Ale my żyjemy w Polsce i też jako te biedne matki Polki po prostu zaciskamy zęby i nie chcemy robić szumu wokół siebie. Kiedy w końcu skończą się czasy, że lekarza przemiłego, cierpliwego i z empatją nie będziemy musieli ze świecą szukać? Dlaczego idąc na te badania boimy się, że nie będzie znajomej lekarki? Gotuje się we mnie, jak czytam takie posty.
Nieszki, nie tylko Twój Kuba jest dzielny, ale i Ty. Dla mnie to jest wyraz ogromnej cierpliwości i opanowania, jeżeli po takim incydencie potrafiłaś spróbować spokojnie jeszcze raz podejść do badania.
Trzymajcie się cieplutko. [smilie=kiss of love.gif]
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 08-12-2005 12:59

taaaaaaaa
Cynthia strzelce są suuuper,miłe,przyjazne,pogodne i,,,,,,,,,,,,skromne :lol:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 08-12-2005 15:05

Dzięki missblack.
Ja w środku spokojna nie byłam, łzy mi ciurkiem leciały, ale nie mogłam Kubie tego za bardzo pokazać, bo od niego wymagało to nie lada odwagi, że zgodził sie spróbować. Potem mu wytłumaczyłam wszystko na spokojnie, a on był dumny z siebie.
A ta pani to nawet nie była lekarzem, tylko laborantką, zresztą nieważne to akurat.

A ja mam kolejny dzien w domu z młodym, którego roznosi. Jak ja nie lubię jak on nie jest w szkole :twisted: Ciężko nad nim zapanować, tym bardziej, że dobrze sie czuje, wiec dzisiaj jak robiliśmy lekcje, przy czytaniu to juz był jedną nogą na stole - przecież to niewygodne, jak tak mozna czytać?? Niech juz bedzie poniedziałek i szkoła.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 09-12-2005 19:00

Chore dziecko w domu to jakiś koszmar. Nudzi się jak mops, ale ciężko mu znaleźć jakieś zajęcie, skacze, biega, wrzeszczy, a na każdą moja próbe zwrócenia mu uwagi zaczyna pyskować, próbuje podnosić rękę na mnie, drażni psy. Mam serdecznie dosyćCoś mu nie wyjdzie to wszytsko dookoła jest winne - nawet jak zmienili program na kanale z bajkami i bajka którą jako jedyna ogląda coidziennie była o wcześniejszej godzinie, to darł się, że on ich pozabija w tej kablówce i żadne próby tłumaczenia nie pomogły - jak tylko się ktoś z kablówki u nas pojawi to on ich pozabija. ręcę opadają. Poza tym jest koszmarnie pobudzony i juz nie wiem, czy to nudy i siedzenie w domu, czy odstawianie Zoloftu tak działa. Nerwica narazie troche narosła, ale jest na stałym poziomie - młody wyciera dosłownie wszytsko rękami, nawet mój nos próbuje pocierać, bo to silniejsze od niego. Mam wątpliwości czy placebo zadziała (muszę mu chyba częściej powtarzać na co jest nowa tabletka, którą bierze i żeby jej troche pomógł działać, bardzo bym chciała, żeby placebo zadziałało)

Ale od godziny jest troche spokojniej, a to dlatego, że otworzył sobie szafkę i trzymając za uchwyty zaczął skakać - efekt... rozwalona głowa, krew sie lała i juz myślałam, że czeka mnie jeszcze wizyta na pogotowiu, ale na szczęscie jak mu zdezynfekowałam i zatamowałam, to okzałao sie, że nie trzeba. Ale głowa boli, więc ciężko wtedy biegać i skakać, teraz siedzi w wannie i jest w miare spokój - nawet usłyszałam, że mnie kocha.

Jeszcze dwa dni i WITAJ szkoło. A mi może w końcu uda się zalegnąć na trzy dni w szpitalu i mimo nowości w postaci nowego członka rodziny, będzie troche spokoju. Tylko ile nerwów będzie mnie kosztowało myślenie jak chłopaki sobie tu radzą, zwłaszcza Kuba, jeszcze nie było sytuacji, że mnie nie ma w domu na noc. Juz zasugerowałam delikatnie mojemu mężowi, żeby wziął Kubę do siebie do łóżka, jak będzie prosił, myślę, że będzie mu łatwiej wtedy znieść moją nieobecność.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 09-12-2005 21:57

No to masz dzikie Kongo.U mnie też nie lepiej.dzisiaj był u babci a ja w pracy.Jak pzryszłam po niego, babcia we łzach wściekłości a ściany w pokoju całe w granatowej niezmywalnej farbie do witraży.Nie wiedziałam czy smiac się czy płakać parwde mówiąc miałam ochote na to pierwsze.Jednak gdybym dała upust moja mama by mnie zgładziła.Janek skakał po kanapie wykrzykując obelgi.Podczas drogi powrotnej zakomunikowałam mu ,że do babci pzryjedzie jak zakupi farbę ...I nic więcej mu nie powiedziałam bo sama nie wiem czy moja mama da mu się do czegoś dotknąć.raczej wiem ,że nie da i nie mam pomysłu na konsekwencje.Po pzryjściu do domu nie miał siły nawet umyć sie tylko zasnął.
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 12-12-2005 11:01

Ja już nie mogę. Mam serdecznoe dosyć. Całe szczęscie młody idzie do szkoły w końcu. Wieczne jęki i histeria. Wczoraj wieczorem juz myslała, że krzywdę mu zrobię, ale nawet głosu nie podniosłam. Wykąpał się i o wpół do siódmej proszę ubierz się w piżamę i pościel łózko to pójdziemy zrobic kolację. Kilka razy prosiłam potem przestałam, tylko zaczełam ja jego ignorować - dodam ze zależało mu na dobranocce. Więc poszłam zrobiłam mu kolację z tym co zawsze je i wtedy zaczęła się histeria. Zaczął ryczęc, że on nie z tym chciał, mam mu zmienić, ale nie dałam się, na spokojnie tłumaczyłam, że od godziny go proszę o zrobienie dwóch rzeczy, ale on wolał się bawić. Więc on na to że bajkę chce oglądać no ale znowu sie zdziwił jak usłyszał, że się skończyła, to on an kompie będzie oglądał, na co sie nie zgodziłam - powiedziałm przy okazji, że to nie kara, ale konsekwencja jego postepowania, sam wybrał tak a nie inaczej. Histeria była straszna, rzucał sie po łózku, krzyczał, ale nie dałam się wyprowadzić z równowagi. Kolacje zjadł i poszedł spać, wymęczony strasznie. Dzisiaj od rana powtórka z rozrywki, wstał i miał sie ubrac i zejść na śniadanie. Po pół godzinie dalej sie bawił i kompletnie nie pamiętał co do niego mówiłam, mimo, że mi przytakiwał. I znowu awantura i dziecko zdziwione, że mama sie złości i jest niefajnie - mimo super poranka, pogłaskałam, przytuliłam, pośmialismy się. I co? Jak ja mam to zmienić, ile razy mogę mówić? Mam zamiar robic teraz tak jak wczoraj, po prostu nie zwracać uwagi i niech zacznie sam ponosic konsekwencje tego co robi - ja juz mam dosyć roli zrzędy, która wiecznie tylko ględzi.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 12-12-2005 11:49

Nieszki. To, że dziecko potakuje, wcale nie znaczy, że Cię słyszy, a tym bardziej rozumie, w momencie, gdy jest czymś zajęte. Twoje słowa wpadają jednym uchem, a wypadają drugim, potakiwanie jest podświadome. Sam często potakuję, a nawet odpowiadam, nie zdając sobie sprawy o co w ogóle chodzi w momencie, gdy jestem nad czymś skupiony. Musisz zwrócić na siebie jego uwagę. Wypowiedz jego imię, odczekaj, powtórz, dotknij ramienia, złap za rękę. Gdy nawiążesz kontakt wzrokowy wypowiedz polecenie, zapytaj, czy zrozumiał, jeśli nie, powtórz. Jeśli zrozumiał, poproś o powtórzenie polecenia. Dopiero teraz możesz być prawie pewna, że polecenie dotarło pod właściwy adres.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 12-12-2005 12:17

Golombek ma rację. Kiedyś rano zawsze brakowało mi czasu. Zostawiałam Alę samą z poleceniem jedzenia i ubierania się, a ja pindrzyłam się w łazience. Jak było można się domyśleć, Ala w tym czasie bawiła się z psem i oglądała bajki, a ja dostawałam białej gorączki. Teraz już wiem, że trzeba poświęcić czas na to, żeby być przy Ali w trakcie ubierania, jedzenia, porannej toalety. Ciągle należy zwracać uwagę na to, co ma robić, eliminować wszystkie rozpraszające rzeczy(wynieść psa do innego pokoju, wyłączyć telewizję, odciągnąć od okna itd.) Jak trzeba -nawet pomóc w ubieraniu. Zły humor od rana u mojej Ali to przechlapany cały dzień. Jak już zacznie marudzić, to nie ma końca. Dlatego, niestety, trzeba się zmusić do wcześniejszego wstawania i uzbrojenia się w anielską cierpliwość. Mowa o różnych konsekwencjach z samego rana, jak dziecko jest półprzytomne i złe, że je budzą, jeszcze tylko pogarsza sprawę.
I wiem też, że takie napady wściekłości wieczorem też źle wpływają na samopoczucie dziecka następnego ranka. Już nie raz to przerobiłam.
I jeszcze jedno- wystarczy, że powiem tylko jedno zdanie z niecierpliwością i złością w głosie, Ala to wyłapuje i już przejmuje emocje, no i znowu porażka. Wiem, nieszki, że to jest okropnie trudne codziennie rano być uśmiechniętą, rzeźką, opanowaną i przewidującą mamą. Nie zawsze się udaje, dlatego życzę Ci siły. Pomyśl sobie, że trzysta kilosów dalej jakaś inna matka tak samo mozoli się ze swoim dzieckiem codziennie rano.
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 12-12-2005 12:33

Ja dokładnie tak robię: mówię Kuba spójrz na mnie, przyciągam jego uwagę na to co mówię, on powtarza, mówi, że dobrze, mówi co ma zrobić. Potem jak proszę drugi raz, to zaczynam od zapytania, co miałeś zrobić? i On mówi, ale robi coś innego. Nawet jak wychodzę do sklepu, wchodzę do niego do pokoju, mówię, Kuba wychodzę do sklepu, on pyta do jakiego i mówi OK. Jak tylko wyjdę z domu okazuje się, że Kuba mnie woła, babcia mu mówi, że przecież mama wyszła, a on na to że ja mu nic nie mówiłam. Rano to wiszę mu nad głwoą jak spieszymy się do szkoły, ale wieczorem takie wiszenie sobie odpuszczam, tym bardziej, że co chwila przypominam co ma zrobić i on wie, mówi mam sie ubrac i pościelic łózko, tylko co z tego???I tak ja wczoraj nie dałam się wyprowadzić z równowagi, starałam się mówić cicho i spokojnie, tak dzisiaj juz nie wyrobiłam. Ciekawe jak pierwszy dzień w szkole po przerwie.
Strach sie bać.

Dzisiaj miał na popołudnie, więc mógł pospać, ale juz się boję jutra, i tak go budzę godzine przed wyjściem, z czego ponad pół godziny na wyciągnięcie z wyra i ubranie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Kate

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 124


Rejestracja:
18-10-2005 13:47

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-12-2005 13:08

U mnie ranki wyglądają podobnie. Aby oszczedzic sobie narwów wiem juz ze sama musze wszystko zrobić, tzn, kiedy on leży w łóżku na wpółprzytomny ja zaczynam go ubierać. Jeśli ja to zrobię to jakoś ranek przetrwamy spokojnie. Zdarza się oczywiście, że wybrałam nie tę bluze, albo spodnie! I tu kolejny koszmar.
Tylko czy takie wykonywanie czynności za dziecko nie spowoduje negatywnych skutków w przyszłości?

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 12-12-2005 16:18

U nas poranki sa tez ciekawe, Dominik nawet teraz jak sie ubiera to zdarza sie ze zakłada pięty w skarpetach do góry, majtki odwrotnie - czasem mu pomagam, jak się spieszymy , czasem zje kanapke w aucie po drodze , ale zawsze staram sie nie wpowadzac zamieszania z rana, bo wtedy jest jeszcze gorzej....mała pomoc czasem ie zaszkodzi byle nie było to wykorzystwanie z powodu własnego lenistwa!!
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 12-12-2005 16:27

A tak a propos , mój brat starszy ode mnie o 10 lat był ubierany przez moją mamę przez połowe podstawowki, bo zawsze był nie przytomny, na sniadanie wypijał zupę mleczna bo zajmowało to 2 minuty- taką zupe pił jeszcze w liceum...a ja odwrotnie , sama wstałam i ubierałam się i budziłam rodziców .....:) żeby się nie spóznic czy broń Boże nie zaspać ( o głupia) . Teraz moj brat wstaje codziennie po 6 i nie ma śladu po tym jaki byl kiedys- a ja teraz jestem spioch!!
" nakręcona " mama może?z ADHD -11 latka z ADHD i bardzo ruchliwego niemowlaczka

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 12-12-2005 17:03

czyli spoko :lol:
możemy z czystym sumieniem-ubierać ,dokarmiać i domywać nasze aniołki :lol:
aaaaaa i dorabiać za nich.......np,plastykę :wink:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot]

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.