Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 04-04-2005 16:18

Może i rozejście się z mężem pozwoli ci na traktowanie dzieci, tak jak Ty uważasz, ale zapewniam ci, że powstaną nowe - nieprzewidywalne w tej chwili problemy wychowawcze!!
-z cala pewnosica tak, ale wszystkie problemy wychowawcze sa tylko problemami wychowaczymi, czasem trudno znlezc na nie rade, ale...
nic nie jest gorsze od bolu jaki sprawia sam widok ponizanego ukonanego dziecka. czy to sa slowa, lanie, czy tylko widok jego wiszacego w oknie "bo tatus ma przyjsc"... ja nie bylam w stanie patrzec, ajk moj syn nerwowo zerka przez okno, kiedy ten sukinkot sie pojawi. przeciez obiecal juz trzy tygodnie temu... spakowalam sie i wyprowadzilam, nie zostawilam adresu ani telefonu. wszystkiego dobrego w nowym zyciu.
oczywiscie bylo duzo problemow, oczywiscie maly do tej pory nie rozumie co sie stalo, dlaczego tak sie stalo, trudno jest mu sie pogodzic z tym ze zyje bez ojca, i wiem jak bardzo ardzo teskni i potzrebuje go. ale i tak uwazam, ze bylo to jedyna prawidlowa decyzja i ze w efekcie maly cierpi mniej tylko ze mna, kiedy swiat jest bezpieczny jasny i przewidywalny (na ile ja moge taka byc ), a nie zawieszony miedzy jedna wielka nerwowka. a ile dobrego sie wydarzylo w miedzy czasie w moim zyciu? kiedy skonczylam tamten zwiazek bylam strzepem czlowieka, teraz jestem zyje, i co wazniejsze - ciesze sie zyciem. mniejsze zlo jest lepsze od wiekszego.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 06-04-2005 18:23

mała niby rzecz a wyprowadzila mnie z równowagi, jak nigdy. Codzienny rytuał Kuby, pięć pytań: mamo czy bedziesz mnie slyszala, czy u nas nie ma nic strasznego, kto mnie zawiezie i odbierze z przedszkola i czy mam do konca otwarte drzwi. Codziennie ta sama odpowiedz, to samo pytanie, ani na jote nie ustapi. Dzisiaj próbowałam obejśc jedno pytanie, ale zrobil tatka awanture, ze sciany sie trzesly, wrzeszczal klał (za co dostał lanie, i teraz ja mam wyrzuty sumienia), jakby nie wiem co sie stalo. i co? mamusia ustapila, nie wiem moze to mu daje poczucie bezpieczenstwa, ja nie wiem jak działają natręctwa i rytuały. Nie rozumiem tego. ale widze, ze jego rozwala odejscie od rytuałów. A ja jestem wsciekla, chyba juz sama nie wiem za co.
To nie jedyny codzienny rytuał, nosi plecak ze soba non stop, coraz ciezszy, jak go nie bierze, to napisze na kartce "plecak" i nosi ze soba. wogóle mase karteczek nosi ze soba i wszytsko co pznal i kogo poznal zapisuje, slowa, ktore ktos powiedzial, potrafi wrocic do domu z podworka i zapisac kolejne slowo.
Na szczescie teraz w chwili kryzysu ALeks była prawie obok, bo na gadule i udalo mi sie rozladowac,
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 07-04-2005 07:22

Aga, przyznam się, że problem natręctw i rytuałów nie dotknął nas aż w takiej formie i nie wiem za bardzo, co napisać.
Rozumiem, ze może to być dla ciebie dołujące, ale może faktycznie usłyszenie odpowiedzi daje Kubie poczucie bezpieczeństwa. Nasze dzieci lubią wiedzieć, co, jak, gdzie i kiedy się stanie.
A co do plecaka i karteczek, to może nie reaguj na to. Może to też jest forma panowania nad tym, co się wokół niego dzieje.
Czy omawiałaś te zachowania ze specjalistą?
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 08-04-2005 10:20

natrectwa i rytualy biora sie stad, ze czlowiek nie ma poczucia bezpieczenstwa. to sie wiaze z delikatniejsza, wrazliwsza nerwowa struktura, nie wiem, jak sie to leczy, ale zdrowy rozsadek podpowiada ze jesli one w jakis sposob dzialaja, to nie mozna ich zabraniac (choc tu jest cienka granica, miedzy nie zabraniac, a nie powodowac, by sie rozwijaly). mam brata z downem, ktory dziala wylacznie wedlug scematow, i np. wieczorem nie zasnie, jesli nie wykona wszystkich czynnosci pod rzad - np. wszystkie drzwi na korytarzu zawsze musza byc zamkniete, a swiatla zgaszone, wiec chodzi, zamyka i gasi, a jesli ktores sa zamkniete, to je otwiera, a potem zamyka. caly jego swiat musi byc uporzadkowany i schematyczny, bo jak nie, to zaczyna sie bac i wtedy w ogole zamyka w autystycznym otepieniu.
co do kuby - sprawdz czy zadziala metoda na dyktafon. kup mu dyktafon i nagrajcie serie pytan i odpowiedzi, oraz wszytkiego czego on od ciebie potrzebuje. twojego glosu, bajki, odpowiedzi. bedize to sobie mogl odsluchiwac w okreslonym czasie, a ciebie nie bedize trafial szlag (jesli sie da na to nabrac).
karteczki - sa dorbe. mozesz zalozyc z nim taki maly brulionik - na odzielnych kartkach zapisane poszczegolne slowa. ten brulionik powienin byc malutki i miescic sie w kieszeni, zeby wychodzac na podworko mial go stale ze soba (moze w kazdej chwili wlozyc reke do keiszeni i to go uspokoi), ale nie sprawial miedzy dziecmi wrazneia swira, tzn nie latal z karteczkami na widoku, bo bedzie wywolywal agresje jako odmieniec, co bedize go jeszcze bardziej wytracalo z rownowagi, co jeszcze wzmocni natrectwa.
ja chyba sprobowalabym tak dostosowac rytualy do jego natrectw, zeby w jak njmniejszym stopniu utrudnialy zycie. oprocz tego oczywiscie jakis specjalista od natrectw, bo nie mam pojecia jak zapobiegac ich rozwijaniu sie. skad wytzrasnac specjaliste? bog jeden wie.
moze by sie ktos pofatygowal i przegrzebal internet w tym temacie?

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 08-04-2005 18:12

Wiesz co Verowa, dalas mi do myslenia z tymi drzwiami. Moj Kuba ostatnio tez mial taki okres, ze sparwdzal czy drzwi sa zamkniete od jego pokoju i nie sprawdzal tego oczami, tylko otwieral i zamykal, tak jak piszesz o swoim bracie. Trwalo to ok 1,5 miesiaca i tez nas to wkurzalo, bo nie zamykal drzwi normalnie na klamke tylko trzaskal od rana dow ieczora. Co chwila biegal po schodach na pietro, zeby "sprawdzic" czy ma zamkniete drzwi, ale przeszlo, tylko nie tak zupelnie bo zamienil to na wlasnie na sprawdzanie w plecaku, na jedzenie. Ja tak wlasnie podejrzewam, ze to wszystko daje mu poczucie bezpieczenstwa. KArteczki ma zlozone na cztery i wlasnie w kieszeni, ale czesto sparwdza co ma napisane, musi przeczytac i wtedy znowu chowa. Wraca z podworka, zeby cos dopisywac, co sie akurat wydarzylo.
Czy takim specjalista od takich zaburzen jest psychiatra, czy jakis inny lekarz? w przyszlym tygodnu wybiore sie do lekarki psychiatry, moze mnie pokieruje.
Nie wiem jak inaczej zapewnic mu poczucie bezpeiczenstwa, w sumie powinien je miec, nie wiem z czego to moze wynikac, ze tak reaguje.
Chociaz ja pamietam, ze jak bylam mala, to tez takie drobne rzeczy mialam, jak zaslanianie okna, zeby zaden promyk w nocy nie padal na sciane, czy poprawianie koldry, zeby u gory nie bylo poszewki itp, wiec moze...
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 08-04-2005 19:17

naprawde nic ci nie umiem powiedzeiec sesnownego:(
psychiatra, albo psycholog, pewnei beda umieli cos podopwiedizec (albo i nie, ale wtedy szukaj dalej). sprobuj moze tez pocyztac o autyzmie. moze kuba przejawia zachowania z granicy autyzmu? moze odpowiednia terapia cos by tu pomogla? o autyzmie jest chyba strona z forum "rain man", czy cos takiego. poszuakj. zaburzenia osobowosci, schizofrenia, paranoja czesto tez sie przejaiwaja takimi zachowaniami. tylko NIE PRZERAZAJ SIE od razu! nie znaczy to ze kuba na cos takiego cierpi, ale warto byloby poszukac odpowiedzi na natrectwa, bo sa u niego troche mocniejsze niz normalnie. kazdy ma jakies, ja tez mam, ale moge zyc, jesli cos jest nie tak. i wlasnie o to chodzi, zeby nauczyc kube z tym zyc, a ci od autyzmu zapewne wiecej madrego ci powiedza, niz kto inny, bo maja to na codzien. chodzi o to, zeby te natrectwa sie mu nie powiekszaly.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 08-04-2005 20:54

Kuba miał podejrzenie autyzmu, ale po badaniach w poradni autystycznej autyzm został wykluczony, miałam wręcz wrażenie, że patrza sie na mnie jak na osobę, która na siłę chce wmówić dziecku chorobę, a przecież nic mu nie jest. W końcu zdiagnozowali adhd. i na tym sie skończyło. Potem jeszcze przez jakis czas chodziłam do psychiatry w poradni, ale ona konczyła na wypisywaniu kolejnej recepty i pytaniu czy jest poprawa, kolejne wizyty trwaly 5 min i były średnio co 2 miesiące. Żadnej terapii nie włączyła, nic.
Dzięki za pomoc, będę szukać.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 08-04-2005 21:03

Agnieszko, ja z Piotrem przeszłam 4 psychiatrów, z Krzysiem tylko 2, z psychiatrami jest podobnie jak ze szkołą, jak jest źle, trzeba zmienić.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 09-04-2005 08:19

nieszki, nie musi to byc autyzm w pelnym rozkwicie, ani nawet w ogole autyzm, ale z tymi natrectwami cos trzeba zrobic, bo przejda mu w silny nawyk, i moga sie poglebic. nie znam sie na tym. po prostu szukaj, wszedzie gdzie sie tylko da, a wiem, ze rytualy i natrectwa sa czeste pryz autyzmie, dlatego tam bym zaczela szukac sposobu radzenia sobie.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 09-04-2005 08:40

Agnieszko, pewne geny, które odpowiadają, za ADHD odpowiadają również za autyzm, dlatego niektóre zachowania autystyczne mogą występować u dziecka z ADHd, jak i odwrotnie.
Najwięcej o autyźmie dowiesz się na http://www.dzieci.org.pl/cgi/forum/ikonboard.cgi
jest to niesamowite forum na którym znalazłam mnóstwo informacji również o ADHD, spróbuj je poczytać, może Ci pomoże.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 09-04-2005 11:24

U Kuby było dużo właśnie objawów autyzmu stąd podejrzenie psychiatry, ale w poradni wykluczyli. Ale cechy mimo to zostały, więc może faktycznie jakaś terapia tego typu by mu pomogła - mam na mysli autystów.
Na forum zajrzę potem, teraz wybywamy na basen.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

truskawka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 72


Rejestracja:
16-03-2005 18:49

Lokalizacja: Lublin

Post 14-04-2005 17:07

Co do powtarzania w kółko , uparcie jednej i tej samej rzeczy to moja Ola potrafi uparcie wydawać z siebie na okrągło takie same dźwięki, powtarza tą samą melodię, nuci tą samą piosenkę lub coś np. usłyszanego w tv lub w radiu. Doprowadza mnie to do szału :( Ale wiem,że adhdowcy tak często mają, że część objawów autystycznych można u nich spotkać... Jest dokładnie tak jak pisze Halina spowodowane to tymi samymi genami które odpowiadają za autyzm jak i adhd.

A pozatym to ja mam ostatnio mega doły spowodowane nieradzeniem sobie z dziećmi z domem i nawałem wszelkich obowiązków i coraz częściej myslę o tym czy mała przechodzi bunt dwulatka czy kolejne adhdowe dziecko mi rośnie :(
Na dodatek Ola ma prawie non stop dołki, problemy z nieakceptacją siebie i tego co robi a ja nie potrafię jej przekonać o tym,że jest fantastyczna i wogóle o wiele inteligentniejsza od wszystkich dzieci. Ciągle słyszę teksty , że jest do niczego,że wszystko robi beznadziejnie, brzydko i do niczego się nie nadaje, na dodatek nikt jej nie lubi ... No nie radzi sobie sobie ze sobą i już :(
Mam już dość !!!!!!! Jak mam pomóc swojemu dziecku jak sama ze sobą sobie nie radzę ??

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 14-04-2005 17:28

Kuba tez ma problemy z akceptacja siebie i tego co robi, ale na niego dobrze dziala metoda pozytywnego wsparcia - nie wiem czy to dokladnie tak sie nazywa. Trzeba go ciągle motywować, na pewno dasz rade, sprobuj i przekonaj sie, ze sobie poradzisz, a potem bardzo chwalic kazdy najmniejszy wysilek. U nas slutukuje, tylko w kolko trzeba go motywowac.
A tym powtarzaniem w kolko to chyba niewiele da sie zrobic, przynajmniej tal mi sie wydaje - u nas takie rzeczy to juz natrectwa, i teraz to juz tylko leki, a potem terapia - ale chyba nie wszystkie takie zachowania mozna pod to podciagnac.
Jak czlowiek sam jest rozbity to ciezko sobie poradzic z calym swiatem, a co dopiero z dzieckiem, a one chyba maja dodtakowe radary i wtedy dwa raz tak zle sie zachowuja.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 14-04-2005 22:14

Truskawka, ja myślę, że jak będziesz jak radzi nieszki chwalić ją za drobne rzeczy, to to pomoże. U nas tak było. Cyprian mówił o sobie tak jak twoje dziecko, walił się po głowie, radził mi żebym sobie załatwiła innego syna itp. Chwaliłam go za głupoty, że ładnie poskładał ubranie, że się nie gramolił, że umył zęby, ładnie, równo pokolorował obrazek i tłumaczyłam, że ma prawo do słabości i błędów i zapominania bo jest jeszcze dzieckiem (6 lat), a to zdarza się nawet dorosłym. I pomogło, teraz skurczybyk jest za bardzo pewny siebie :D .

Czytałaś książkę "Jak mówić, żeby dziecko słuchało, jak słychać, żeby dziecko mówiło?"
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

truskawka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 72


Rejestracja:
16-03-2005 18:49

Lokalizacja: Lublin

Post 14-04-2005 22:28

Ja tak naprawdę mam dwie Ole :)
Jedna to ta , która sama do mnie mówi ,że przecież nikt nie jest idealny, a druga to ta co sie żali,że jest beznadziejna itp.
Chwalę, zachęcam rozmawiam, często i gęsto przytulam. A ona jak ma ten swój dołek to nie dociera do niej nic.
Dostała dyplom z wyróżnieniem za udział w konkursie ortograficznym. Przybiegła do mnie z uśmiechem od ucha do ucha ,żeby się pochwalić. Dostała wielkie słowa uznania, i radości z mojej strony. Wiedziała,że bardzo mnie to ucieszyło, tym bardziej ,że szkoła to raczej kiepski temat u nas...
Godzinę później przyechodziłyśmy przez ulicę a ona ni stąd ni z owąd zaczęła na środku ulicy płakać krokodylimi łzami,że jest do kitu bo tylko wyróznienie a nie pierwsze miejsce i nagrodę dostała...I ,że z niczym sobie nie radzi , że inni potrafią więcej i lepiej od niej...
No wymiękłam...
Najgorsze jest to,że coraz częściej takie teksty słyszę :(

Książki nie czytałam. Może warto ,żebym to ja poszła na jakąś terapię wtedy było by mi łatwiej się z nią dogadać. Pomóc jej uwierzyć w siebie.No i ja więcej wiary we własne dziecko bym nabrała:) Bo te jej dołki są dla mnie nie ukrywam ale też bardzo dołujące...

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 14-04-2005 22:54

A to chyba typowe i chyba to cecha charakteru, której się do końca życia nie pozbędzie. Ja tak mam do dziś, straszny ze mnie malkontent, aż wstyd. Kiedyś po pierwszym roku studiów złapałam się na czymś takim: przez cały rok akademicki byłam pewna, że wylecę ze stódiów, byłam przekonana, że nie jestem w stanie zdać tych wszystkich egzaminów. Postanowiłam jednak dać z siebie naprawdę wszystko, żeby potem nie mieć wyrzutów sumienia. I kułam jak ta głupia, od rana do rana, cztery godz. snu przez dwa miesiące... I pozdawałam wszystko (z dobrymi ocenami), po prostu cud. Gdy patrzyłam w indeks po ostatnim egzaminie byłam jak w amoku. I co...?! Cztery godziny później wracałam do domu i po drodze złapałam sie na myślach: to wszystko do kitu, co ja robię na tych studiach, po co mi te wakacje, jestem gruba, głupia i wszystko jest do d..." Znasz to? :)
Raz na czas sobie to przypominam, żeby sobie dać kopa, ale wiem już, że ten typ tak ma.
I twoja córka pewnie z tego też nie wyrośnie, ale takie krytyczne spojrzenie na siebie bardzo wzbogaca wewnętrznie, choć serce się kraje, bo chcielibyśmy dzieciom oszczędzić tego co sami przeszliśmy.

Ps. Mój Cyprian też tak ma w gruncie rzeczy.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 15-04-2005 09:02

I ja! I ja! Ale Dreptak mnie leczy! :lol: :lol: :lol:
Zgadzam się z przedmówczynią. I z tym, że ma to dobry wpływ, w gruncie rzeczy, na samorozwój. Moja mama nieraz mi przypomina jakie ze mną przechodziła na tym polu katusze... Ale jak Ci pomóc? Na razie nie wiem. Metody Dreptaka mogą być jednak zbyt wymagające samodoscypliny, jak na dziecko ciut za ... dorosłe?

Czyżby to znaczyło, że uznałam się za osobę dorosłą!? Eureka!
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 26-04-2005 08:36

A ja mam ostatnio dość :( !!!
Przechodzimy "te" gorsze dni....
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 26-04-2005 08:58

Ciągle słyszę, jak przychodzę do przedszkola, że Krzyś pobił tego, czy tamtego, że znowu niegrzecznie się zachowywał, a jak przychodzi co do opinii o dziecku, do orzeczenia o niepełnosprawności, ani słowa o zaburzeniach zachowania, mam już kompletnie dość.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 26-04-2005 17:09

Wszyscy ostatnio mają dość :cry: Ja myślę,że to pełnia :wink: nawet spać się nie da :!: Już,któraś z koleji osoba mówi,że nie daje rady.Rano i wczoraj byłam w totalnym dole.Teraz mi przeszło,bo i dzień minął inaczej.Było dużo sukcesów więc może to już mija.Czego sobie i Wam wszystkim życzę :!: Pozdrawiam.
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 26-04-2005 18:15

Wreszcie jakiś powiew optymizmu.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

truskawka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 72


Rejestracja:
16-03-2005 18:49

Lokalizacja: Lublin

Post 26-04-2005 18:44

Wiecie to chyba wszyscy tak się czują "na pełnię" :(
Ja mam jeszcze mega PMSa i warczę non stop na wszystkich...Kupiłam sobie kalms w aptece, do tego lecytynę i wreszcie doszłam w miarę do normalności :)
Teraz dzieci roznoszą dom a ja spokojnie siedzę , klikam i mam to wszystko w nosie :D
Kalms ma to do siebie,że działa prawie od razu ( tak jak leki przeciwbólowe). To sa zioła więc nie szkodza i nie trzeba czekac 2 tyg ,żeby sie przekonać czy pomoże tak jak np. deprim. Mi z depresji pomógł się wygrzebać :)
Obeszłam się bez silniejszych prochów.
http://www.kalms.pl/
Cena za listek to chyba ok. 7 zł.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 27-04-2005 07:13

Zaraz lecę do apteki po ten kalms, bo doła mam nadal i chyba gorszego niż wczoraj, więc za wiele nie będę pisać, ażeby się nie udzielało dalej :)
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

gabriela

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 79


Rejestracja:
21-04-2005 10:06

Lokalizacja: Toruń

Post 27-04-2005 09:00

Nic mi nie idzie na lepsze. Wczoraj Adaś narozrabiał na wycieczce tak, że prosili aby go dzisiaj zatrzymać w domu, bo mają wyjście do muzeum. Boją się, że nie dadzą rady. Mąż jest z nim w domu,ma wielkie plany - ciekawe co mu z tego wyjdzie. A młody wczoraj ryczał , że idzie do szkoły - bo przeciez idą do muzeum. Urwanie głowy.
gabrysia

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 27-04-2005 09:06

gabriela pisze:Adaś narozrabiał na wycieczce tak, że prosili aby go dzisiaj zatrzymać w domu, bo mają wyjście do muzeum.


Narozrabiał bo go zapewne ktoś sprowokował, albo dzieci, albo nauczycielki, a dziecko musi ponosić konsekwecje nieudolności pedagogów. Gdyby go odpowiednio chroniły przed negatywnymi bodżcami to by nie było takich problemów.

Sz... mnie trafi!
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

agadoc

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 41


Rejestracja:
23-04-2005 14:24

Lokalizacja: Poznań

Post 27-04-2005 19:15

Mój tez nie był w szkole i to dwa dni. Dwa dni egzaminów gimnazjalnych, więc jego klasa miała dwie wycieczki do kina.Czego ja nie wymyslałam, żeby mu wytłumaczyć, że nie ma sensu, że filmy nudne i nieciekawe, że pójdziemy na nie sami, że lepiej niech zostanie i odpocznie...Jak kretynka jakaś... A tak poważnie to wyć mi sie chce, że muszę moje dziecko oszukiwać, żeby mu zaoszczędzic kolejnych rozczarowań. prawda jest taka-rówiesnicy go nie lubią, a nauczyciele są zmęczeni. Już widzę, jak wszyscy się cieszyli, że do kina idą bez tego walniętego Michała... A wychowawczyni nie musiała nic robić, bo cała reszta nie przysparza żadnych kłopotów. Tylko moje dziecko bylo znowu samo... Wychowanie przez wykluczenie...

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 28-04-2005 07:25

gabriela, aga :cry: :cry:

Smutne to wszystko jak cholera.
Wczoraj Wiko przyniósł uwagę: "Popchnął kolegę i tamten stłukł kolano. Kolega go przezywał".
I co ja mam mu na to. Oczywiście reprymenda, żeby nie popychał, ale co zrobić jak oni wszyscy go w szkole przezywają i to często bardzo obraźliwie?
Dziś dzwonię do wychowawczyni.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

1iwona1

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
16-03-2005 10:51

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 28-04-2005 07:59

mtmonika pisze:Wczoraj Wiko przyniósł uwagę: "Popchnął kolegę i tamten stłukł kolano. Kolega go przezywał".
I co ja mam mu na to. Oczywiście reprymenda, żeby nie popychał, ale co zrobić jak oni wszyscy go w szkole przezywają i to często bardzo obraźliwie?


Wszędzie jest to samo :-( U nas brak reakcji na zaczepki przekracza możliwości dziecka. Mąż wpadł na pomysł, by podsuwać Adasiowi pomysły słownych, ciętych odpowiedzi na przezywanie. Przetrenowaliśmy kilka, żeby dziecię zapamiętało. Czasem skutkuje.

Pozdrowienia
Iwona
Pozdrawiam
Iwona

-----------------------------
Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem wygra doświadczeniem.

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 28-04-2005 08:49

mtmonika pisze:"Popchnął kolegę i tamten stłukł kolano. Kolega go przezywał".
I co ja mam mu na to. Oczywiście reprymenda


1. Skoro Wiktor tylko popchnął za przezywanie, to wydaje mi się, że i tak się opanował.

2. Ciekawa jestem, czy tamten kolega też dostał uwagę za to, że przezywał Wiktora. Powinnaś zapytać, jeśli jeszcze nie zadzwoniłaś.

3. Co do reprymendy, to pewnie, ze ciśnie się na usta, ale w końcu Wiktor jest prawie mężczyzną, a ci takie sprawy rozwiązują od tysiącleci tak samo.

4. Propozycja Iwony słownych dogadywanek - kapitalna. Moja siostra nauczyła Cypriana (6 lat) mówić do głupawej koleżanki, która go zaczepiała "Masz dziurawe majtki".
Dotąd jeszcze tego nie użył, bo zapomina w ferworze kłótni, ale sam tekst mu dużo pomógł.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

gabriela

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 79


Rejestracja:
21-04-2005 10:06

Lokalizacja: Toruń

Post 28-04-2005 08:50

Cześć dziewczyny
właśnie przyszłam ze szkoły. Odprowadziłam Adasia i pogadałam z wychowczynia, która nie była na wycieczce i nauczycielami, którzy opiekowałi sie dziećmi podczas wyjścia. Diabeł wstąpił we wszystkie dzieci po 2 godzinach, ale naszego nie umieli opanować. Pan musiał trzymać go za rękę i prowadzić na końcu korowodu. Mogę sobie wyobrazić co tam się działo, dzieciaki nakręcały się wzajemnie. Wczoraj był w domu z tatą - nie wszystkie plany udało sie zrealizować. A co przyniesie dzisiejszy dzień - u nas pada. Nie można wyjść na przerwach na powietrze. Adaś jest wtedy szczególnie nadaktywny. Widzę oczyma wyobraźni, że popłudnie będzie ponure. Też nie lubię takiej pogody. Może u kogoś dzieje się coś dobrego, napiszcie na poprawę humoru,
gabrysia

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 28-04-2005 09:00

gabriela pisze:pogadałam z wychowczynia, która nie była na wycieczce i nauczycielami, którzy opiekowałi sie dziećmi podczas wyjścia. Diabeł wstąpił we wszystkie dzieci po 2 godzinach, ale naszego nie umieli opanować. Pan musiał trzymać go za rękę i prowadzić na końcu korowodu.


Nic dziwnego. że Adaś wpadł w szał skoro inne dzieci też dostały fioła. Nasze dzieci zawsze się nakręcają gdy jest zamieszanie, a co dopiero w takiej sytuacji. Nauczycielki powinny wiedzieć, o tym że wtedy należy Adasia dyskretnie odseparować i spróbować uspokoić, np. rozsądną rozmową. I na pewno nie na siłę jak zrobił to ten pan.
Adaś poniósł konsekwencje ich nieudolności... jak większość nadpobudliwych dzieci. Wszystkim dzieciom należała się kara, a dostał ją tylko on!
I co z tego, że są zmęczone?! Ty też jesteś! Każdy w takiej sytuacji jest, ale trzeba tym dzieciom pomóc, a nie dowalać im na każdym kroku! Od tego jesteśmy dorosłymi do ch....!
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 28-04-2005 09:10

Ilona Lelito pisze:1. Skoro Wiktor tylko popchnął za przezywanie, to wydaje mi się, że i tak się opanował.
2. Ciekawa jestem, czy tamten kolega też dostał uwagę za to, że przezywał Wiktora.
3. Co do reprymendy, to pewnie, ze ciśnie się na usta, ale w końcu Wiktor jest prawie mężczyzną, a ci takie sprawy rozwiązują od tysiącleci tak samo.
4. Propozycja Iwony słownych dogadywanek - kapitalna.


Ad. 1 - też uważam, ze i tak sie opanował, bo kiedyś to by mu tak przywalił, że hej!

Ad.2 - własnie zamierzam zapytać panią, czy tamten dostał uwag? Ciekawe, nie? robimy zakłady?

Ad. 3 - krótko stwierdziłam, ze jak ktoś mu ubliża, to niech też słownie mu powie coś dobitnie i już. A jak ktoś go zaczepia i bije, to ma odpowiedzieć tym samym. Może to i niezbyt pedagogiczne, ale rady typu "oddal się i olej go" nie maja za bardzo zastosowania wśród dorastających małolatów. Niestety :cry: . Takie wyrostki są czasem tak bezczelne, że szok! Wczoraj na ulicy widziałam taką bandę 11-12 latków, wszyscy trzymali kiepy w zębach i wcale się nie krępowali! Bałabym się zwrócić im uwagę :cry: .

Ad. 4 - te docinki tekstowe to dobry pomysł - musze pogadać z Wiktorem :lol: . On ma tak niewyparzoną gębulę, że mu się pewnie spodoba.

Aha, i jeszcze zapomniałam dodać, ze dostał -25 pkt. karnych z zachowania i zaczyna mu już wisieć mobilizacja z dobrymi uczynkami na rzecz szkoły.
Za np. sklejenie ksiązki do biblioteki ma 3 pkt, za rajd 5 pkt, a za popchnięcie -25!
Już nawet makulatury i puszek nie chce nosić na zbiórki, bo mu się to nie opłaca, bo i tak z nagannego w tym miesiącu nie wyjdzie. A tak było już dobrze przez ostatnie 5 msc., miał db i bdb (głównie przez zbiórki puszek i makulatury). Na zbiórki harcerskie tez już mu się nie chce chodzić, bo jest nudno. Wszystko mu wisi i nie mozna go zmobilizować.
A tu w dodatku organizują wycieczkę klasową, na którą on nie chce jechać, a ja go zapisałam na zebraniu. Chyba go skreślę, bo co na siłę pojedzie? Sam mówi, że nie chce być z tymi swoimi "kolegami" w szkole parę godzin,a co dopiero na wycieczce! Nie wiem sama... dziwne, ja chętnie jeździłam na wszystkie rajdy iwycieczki i nie potrafię zrozumieć, jak klasa może być tak bezbadziejna i wredna.
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 28-04-2005 09:33

Ad. 3 - krótko stwierdziłam, ze jak ktoś mu ubliża, to niech też słownie mu powie coś dobitnie i już. A jak ktoś go zaczepia i bije, to ma odpowiedzieć tym samym. Może to i niezbyt pedagogiczne, ale rady typu "oddal się i olej go" nie maja za bardzo zastosowania wśród dorastających małolatów. Niestety :cry:

Bardzo dobrze mu powiedziałaś. I wcale nie jestem pewna, czy to źle, że się chlopaki biją, zamiast słownie wymieniać argumenty - kształtują męski charakter. Jakby Wiktor był za bardzo delikatny to też byś sie zamartwiała że jest "zbabiały"

dostał -25 pkt. karnych z zachowania i zaczyna mu już wisieć mobilizacja z dobrymi uczynkami na rzecz szkoły.
Za np. sklejenie ksiązki do biblioteki ma 3 pkt, za rajd 5 pkt, a za popchnięcie -25!

Porąbana ta punktacja!

nie chce być z tymi swoimi "kolegami" w szkole parę godzin,a co dopiero na wycieczce!

Banda gnojków i już!


Ps. Zbiera mi się na żółtą kartkę od Dreptaka za ubliżanie i przeklinanie... Dreptak ulituj się!!!
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

1iwona1

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
16-03-2005 10:51

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 28-04-2005 09:41

mtmonika pisze:Aha, i jeszcze zapomniałam dodać, ze dostał -25 pkt. karnych z zachowania i zaczyna mu już wisieć mobilizacja z dobrymi uczynkami na rzecz szkoły.
Za np. sklejenie ksiązki do biblioteki ma 3 pkt, za rajd 5 pkt, a za popchnięcie -25!
Już nawet makulatury i puszek nie chce nosić na zbiórki, bo mu się to nie opłaca, bo i tak z nagannego w tym miesiącu nie wyjdzie.


-25 to przegięcie. Kto ustalił taką punktację?! Wcale się nie dziwię, że syn nie ma motywacji, by się starać. A z wycieczki też bym wypisała, skoro sam nie chce jechać.

--
Pozdrowienia
Iwona
Ostatnio zmieniony 28-04-2005 09:43 przez 1iwona1, łącznie zmieniany 1 raz
Pozdrawiam
Iwona

-----------------------------
Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem wygra doświadczeniem.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 28-04-2005 09:41

Ten wątek powinien byż zwolniony z żółtych i czerwonych kartek :lol: !
Sama mam ochotę sobie poklnąć!
Może dreptak stworzy nam gdzieś kącik do jęczenia, plucia i wyzywania, co?
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 28-04-2005 10:02

Ad. 1 - też uważam, ze i tak sie opanował, bo kiedyś to by mu tak przywalił, że hej!

A pamietałaś Monika, żeby docenić wysiłek Wiktora w powstrzymaniu się od prawdziwej bitki? To na pewno było trudne...
:D
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

hella100

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 175


Rejestracja:
15-03-2005 12:35

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-04-2005 10:04

agadoc pisze: Dwa dni egzaminów gimnazjalnych, więc jego klasa miała dwie wycieczki do kina.Czego ja nie wymyslałam, żeby mu wytłumaczyć, że nie ma sensu, że filmy nudne i nieciekawe, że pójdziemy na nie sami, że lepiej niech zostanie i odpocznie...Jak kretynka jakaś... A tak poważnie to wyć mi sie chce, że muszę moje dziecko oszukiwać, żeby mu zaoszczędzic kolejnych rozczarowań...




Aga, a nie da sie zrobic tak, zebys Ty lub Twoj maz poszli z klasa do tego kina w charakterze opiekuna? Oczywiscie, jesli oboje pracujecie to moze byc trudne ale z drugiej strony i tak ktos zostaje wtedy z malym w domu.
U nas tez byla kiedys taka sytuacja i ja sie po prostu wybralam na te wycieczke z klasa. A Antek byl zachwycony, ze mama z nim poszla :)
Pozdrawiam
Agnieszka

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 28-04-2005 10:52

Ilona Lelito pisze:A pamietałaś Monika, żeby docenić wysiłek Wiktora w powstrzymaniu się od prawdziwej bitki? To na pewno było trudne...
:D


nie bardzo .......... :oops: :oops:
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 28-04-2005 11:01

:D
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 28-04-2005 14:16

Coraz bardziej denerwują mnie poczynania nauczycieli.Jak to wszystko czytam i dodaję własne przeżycia,które są dokładnie takie same to się jeżę.Jak dotąd starałam się być obiektywna.Nauczyciel też człowiek i ma prawo jednych lubieć bardziej innych mniej.Jednak poczynania w różnych szkołach są widać takie same.Nie branie dzieciaków na wycieczki,wyjścia to już chyba standard.Wymaganie aby być opiekunem podczas wycieczek a niby dlaczego?Czy rodzicom ktoś zapłaci za wyręczanie pań przy pracy jak sobie nie radzą to niech idzie ich więcej.Trzeba tego ciągle wymagać.Rodzice,którzy wymagają są nie wygodni dla szkoły ale tak trzeba.
Poza tym należy pamiętać ,że nasze dzieci jednak chroni ustawa i oni muszą dostosować się do potrzeb dzieci obojętne czy im się to podoba czy nie.
Bardzo jestem wściekła jak to wszystko przeczytałam :twisted: Coś z tym muszę zrobić.
Acha najnowszy pomysł pań Szanownych Nauczycielek to nękanie rodziców telefonami po trzy razy dziennie,że syn pije na lekcji,że pani jedna z drugą nie mogą sobie dać rady ,pytania co mają robić itp.Ale na propozycję szkoleń dla całego grona pedagogicznego odpowiada się ,że one już miały szkolenie,wiedzą,nic takie szkolenia nie dają itp.PYTAM GDZIE TU LOGIKA ???.może ktoś z nauczycieli to czyta i mi w końcu odpowie bo chyba czegoś tu nie rozumiem.
Normalnie chyba przejdę do działu AGRESOR...
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

agadoc

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 41


Rejestracja:
23-04-2005 14:24

Lokalizacja: Poznań

Post 28-04-2005 19:35

Hella, pewnie, że sie da. Albo ja, albo mąż weźmiemy urlop na 2 dni i pójdziemy do kina, na wycieczkę itd. Robimy tak od czterech lat! I jestesmy juz tym zmęczeni. Poza tym to nie chodzi o dodatkowa opiekę. Po prostu mają go dość i najlepiej by bylo gdyby nie chodził nigdzie. Dzisiaj spędzilam godzine na rozmowie z psychologiem i pedagogiem szkolnym. Dzieki Bogu w przyszłym roku Michu będzie w tej samej klasie (a właściwie chyba dzięki MĄDREJ Pani Dyrektor). W najgorszym wypadku bedziemy go od czasu do czasu urlopować. A poza tym terapia, psychiatra, psycholog.... Od samych nazw mozna zwariować.....

1iwona1

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 82


Rejestracja:
16-03-2005 10:51

Lokalizacja: Górny Śląsk

Post 29-04-2005 07:11

ag.ma72 pisze:Acha najnowszy pomysł pań Szanownych Nauczycielek to nękanie rodziców telefonami po trzy razy dziennie,że syn pije na lekcji,że pani jedna z drugą nie mogą sobie dać rady ,pytania co mają robić itp.Ale na propozycję szkoleń dla całego grona pedagogicznego odpowiada się ,że one już miały szkolenie,wiedzą,nic takie szkolenia nie dają itp.PYTAM GDZIE TU LOGIKA ???.może ktoś z nauczycieli to czyta i mi w końcu odpowie bo chyba czegoś tu nie rozumiem.


A pewnie, że samo szkolenie nic nic nie da, bo jeszcze potrzebna jest chęć i wysiłek, by odpowiednio pracować z dzieckiem...

Pozdrowienia
Iwona
Ostatnio zmieniony 29-04-2005 13:20 przez 1iwona1, łącznie zmieniany 1 raz
Pozdrawiam
Iwona

-----------------------------
Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem wygra doświadczeniem.

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 29-04-2005 07:46

Ja wczoraj uskuteczniłam dłuuugą rozmowę telefoniczną z wychowawczynią Wiktora.

Podsumowanie:

1. z teoria nt. ADHD - OK, z praktyką gorzej, to znaczy że moje materiały zostały przeczytane, zrozumiane, ale brak umiejętności zastosowania rad w praktyce (tak jak i u nas często :wink: ).
Przydałyby się chyba warsztaty dla nauczycieli z konkretnymi sytuacjami, jak reagować.

2. sama pani przyznała, że niestety najpierw krzyknie i wpisze uwagę, ale faktem jest, ze później rozmawia na osobności z Wiktorem i innymi winowajcami.

3. lubi wiktora i widzi w nim przyjazna duszę i starania, żeby skumplować się z niektórymi w klasie, pochwaliła go za kilka rzeczy w tym dniu (Ilona, pochwaliłam za to wiktora :D !)

4. rozmawiałyśmy na temat przyszłego gimnazjum, poparła mój wybór, potwierdzając, ze dobry i przyjazny pedagog, jak weźmie Wiktora pod swoje skrzydła, to będzie to dobry początek.

5. staram się namówić Wiktora na zaproponowanie pani rajdu rowerowego, powiedziałam o tym pani, aby nawet jesli uważa, że ten pomysł nie wypali, to żeby na starcie Wiktora nie gasiła, a ona na to, że to świetny pomysł i tez o tym mysli :D ! Może coś z tego będzie?

6. przyznała, że klasa jest generalnie niezgrana, miała dotychczas kilku róznych wychowawców i chyba to spowodawało, ze nikt tak naprawdę nie pomógł klasie się poznać i zjednoczyć. Ona ich dostała pod koniec klasy 5 i przejęła taki nienajlepszy stan, robi co mnoże (w moim odczuciu) ale dzieciaki jej w tym nie pomagają.

7. Sama przyznała, że widzi prowokatorów, którzy próbują wiktora wyprowadzić z równowagi docinkami, przezwiskami i powiedziałam, ze wiktor ma zakaz bicia za to kogokolwiek, ale żeby się nie zdziwiła, jak powie coś jednemu czy drugiemu odpryskliwego i dobitnego :) . Zobaczymy, czy Wiktor zechce zastosować metodę "hasła na odczepnego".

8. Pani powiedziała, ze często ona i pani pedagog rozmawiają i tłumaczą wiktorowi wiele spraw, że jest on bardzo inteligentny i że czasami trzeba uzywać bardzo mocnych argumentów, bo takie do nie docierają, ja potwierdziłam, ze też dużo z nim gadam i tak optymistycznym akcentem, że może to nasze gadanie pomoże mu wyrosnąć na porządnego człowieka zakończyłysmy pogadankę.

Ogólnie odbieram nastawienie pani jako dobre, ale tak jak mówie, brakuje im doświadczenia i zastosowania zaleceń w praktyce.
Może czas pomysleć o warsztatach praktycznych, a nie tylko o wykładach teoretycznych. Ag.ma, halina - to jest dla Was pole do popisu :wink: !
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 29-04-2005 08:26

Co z tego ,że jest pole do popisu jak nauczyciele nie chcą.Po konferencji w Olkuszu do Bobuli zadzwoniła jedna szkoła i to jeszcze nie z Olkusza.Zero zainteresowania.Owszem ono jest ale tylko tak zeby dobre wrażenie zrobić a potem nie stosują się do zaleceń bo program na lekcji musi być wykonany i ma się czasu na zadną chwilę uwagi dla dzieci ,które szczególnie jej wymagają.
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 29-04-2005 10:28

mtmonika pisze:Chyba go skreślę, bo co na siłę pojedzie? Sam mówi, że nie chce być z tymi swoimi "kolegami" w szkole parę godzin,a co dopiero na wycieczce! Nie wiem sama... dziwne, ja chętnie jeździłam na wszystkie rajdy iwycieczki i nie potrafię zrozumieć, jak klasa może być tak bezbadziejna i wredna.


Moniko! U nas jest to samo! Kuba nie dość, że nie chce jeździć na wycieczki, to nawet na wspólne wyjścia np. na stare miasto, czy do teatru nie chce chodzić. Otwarcie mówi, że klasa jest beznadziejna. Zresztą pani wychowawczyni powiedziała, że gdyby Kuba chciał jechać, to ja musiałabym jechać z nim. Zresztą inaczej ja bym się nie zgodziła na wyjazd.
Prawdę mówiąc nie przejmuję się tym. Zarówno my (rodzice) jak i dziadkowie starają się wozić go po Polsce ile się da. Chętnie jeździł z dawną klasą integracyjną i z harcerzami. Pamiętam wycieczki szkolne i pamiętam to, że były nudne, niczego mnie nie nauczyły, nic ciekawego z nich nie pamiętam. O! NIe! Pamiętam, że na jednej zakochał się we mnie kolega:D.
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 29-04-2005 10:44

kaszka pisze:Pamiętam wycieczki szkolne i pamiętam to, że były nudne, niczego mnie nie nauczyły, nic ciekawego z nich nie pamiętam. O! NIe! Pamiętam, że na jednej zakochał się we mnie kolega:D.


1. Ja moje wycieczki wspominam miło. Lubiałam i to bardzo jeździć i zwiedzać. Natomiast Wiktor nie cierpi chodzić po górach i zwiedzać zamków :cry:. Ale ostatecznie jedzie na wycieczkę - sam postanowił, bo wycieczka jest 25-go maja, a potem jedzie z nami w góry, więc zrobi mu się 5-dniowa laba od szkoły :lol: !

2. Ach te młodzieńcze zakochania - fajne były, nie?

Chyba mi dziś już trochę lepiej - może dlatego, ze dłuugi weekend przed nami? Odpocznę przy pracach ogrodniczych (byle by była pogoda) i chyba będę musiała wyskakiwać do kafejki internetowej, bo jak ja bez Was 4 dni wytrzymam :shock: ?!
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

weczi

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 541


Rejestracja:
20-03-2005 19:54

Lokalizacja: zagłebie

Post 29-04-2005 14:36

kurde jak by mi sie przypomnialy lata szkoly...
jak u mnie byly wycieczki to juz nie nauczycielki ale mama profilaktycznie... nie puszczala mnie - i w zyciu bylem na 2 wycieczkach - jedna 2u dniowa druga tygodniowa... no i chociaz oczywiscie narozrabialismy - piwko, wino, kolezanki z innych pokojow... to po przyjezdzie mimo gruzb - nauczycielki nie poskarzyly sie!! :O fajnie bylo :)
Bartłomiej Weczera
www.ADHD.org.pl
bo razem łatwiej
weczi@o2.pl
________________
weni widi weczi

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 30-04-2005 01:09

Co do wyjść klasowych to mamy następny sukces zawsze musiałam chodzić z Łukaszem w nowej klasie też ale rozumiem panią początek i bała sie co będzie, na ostatnie wyjście niestey nie mogłam z nim iść sama zaproponowałam że może w takim razie Łukasz nie pujdzie ale pani zaryzykowała i po wyjściu(do teatru) powiedziała że już nie jesteśmy potrzebni bo on jest grzeczniejszy od innych i wspaniale przeżywa przectawienia. Lubi tak teatr że całe przectawienie siedział z otwartą bużką i chłoną spektakl. A dojście do i z teatru przebiegło bez problemów wprawdzie musiała mieć go z przodu bo jak to on potrafi się zagapić na wszystko :lol:A to potwierdza moje zdanie że wszystko zależy od nauczyciela i tego czy potrafi dziecko zainteresować [/list]
Aleks

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 30-04-2005 15:01

1. A Ty Alex pochwaliłaś syna za wzorowe zachowanie w teatrze? :D


2. Ja Was w ogóle wszystkich będę odpytywać z pochwał dzieci :twisted:


3. I jeszcze do Moniki: a czemu Ty niby jesteś smutna z tego powodu, że Wiktor nie lubi wycieczek i łażenia po zabytkach?! Nie lubi i już - jest inny niż Ty i to wszystko. A dlaczego ma lubić to samo co rodzice?! Nastolatek musi się odcinać od rodziców, choćby dla zasady. To dobrze wpływa na kształtowanie indywidualności.
Zresztą jak miałam 13 lat to też takich rzeczy nie lubiłam.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

truskawka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 72


Rejestracja:
16-03-2005 18:49

Lokalizacja: Lublin

Post 30-04-2005 19:02

A ja ze szkołą nie mam problemu ( znaczy się z zachowywaniem się tam Oli) Tzn na razie ... Bo zaczyna być coraz bardziej impulsywna i hmmm ... przyznaje się sama,że bije dzieci bo ją zaczepieją :(
No i na wyjazdach miewa jak większość ADHDowców "ciekawe pomysły" ale pani wie ,że musi sobie poradzić i sobie zazwyczaj radzi :)
Najgorsze jest dla mnie to,że ona po ok 20 minutach zajęć gdzie trzeba wysiedzieć dostaje kręćka totalnego i jest nie do wytrzymania, albo zaczyna się źle czuć . Mówi ,że boli ją głowa , jest jej niedobrze i wogóle jest słaba . Z tym pierwszym radzimy sobie raczej bezproblemowo. W kościele np kazałam jej wyjść, przebiec się trzy razy dookoła kościoła i wrócić jak ochłonie mając jednocześnie cichą nadzieję,że nic jej "mądrego" do głowy nie przyjdzie w międzyczasie (ostatnio przyniosła biedronkę,żeby boża krówka też mogła się pomodlić ...).
Ale jak mówi ,że się źle czuje to ja nie mam pomysłu. Bo niestety nie zawsze da się wrócić do domu :(
Czy któreś z was/waszych dzieci tak reaguje na dłuższy wysiłek związany z "wytrzymaniem " w miejscu? Jak sobie z tym radzić?
Pani psycholog w poradni wie,że Ola musi mieć 5 minut przerwy na pobieganie po korytarzu w czasie zajęć bo innaczej dziecko mi tańczy dosłownie po ulicy jak wracam do domu :)
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.