Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 08-11-2005 00:07

No przepraszam drogie mamusie, ale to już jest TOTAL dziecko ma płaskostopie a nie nabywa go przez zaniedbania mamy, dziecko JEST źle leczone przez nieodpowiedzialnych lekarzy a nie przez mamę.

Cudowna mama, która dba o swoje dziecko i przejmuje się tym, przyjmuje do wiadomości, że dziecko ma płaskostopie i mówi sobie w miarę mojego zalatanego czasu i możliwości coś z tym zrobię (nawiasem mówiąc jak sześciolatek to w zerówce, a jak w zerówce to ma obowiązkową korektywę)

Cudowna mama, która dostaje od następnego lekarza informację, że poprzedni zrobił coś źle przejmuje się zdrowiem swojego dziecka, ale NIE JEST WINNA JEGO CHOROBIE, bo "robi co może", a często nawet więcej.

Kochane mamusie, nie możemy tak źle o sobie myśleć (wiem co mówię, bo często myślę np, że gdybym nie posłała córy do zerówki w przedszkolu tylko w szkole, to wcześniej wiedziałabym o jej dysleksji i dziecku byłoby łatwiej, a zapominam, że zanim się zdecydowałam na zerówkę w przedszkolu to przez pół roku czytałam, pytałam znanych mi ludzi "z branży" oświatowej i wybrałam na podstawie tych opinii to co wtedy wydawało się najlepsze )

Robicie co możecie i nie ma mowy o żadnych wyrzutach sumienia dopóki nie poszłyście w "tango" na miesiąc zostawiając dzieci bez jedzenia i środków do życia bo przystojny pan Władek z trzeciego piętra zaprosił na wycieczkę na Karaiby.

Koniec i kropka.
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 08-11-2005 09:16

wwwwwoooooooooooooooooooowwwwwww :lol:
Karaiby
z przystojnym sąsiadem :oops: :lol:
heeeeeeeeeeeehhhhhhhhhhhhh
bez dzieci,bez męża,bez psa :shock: :lol:
taaaaaaaaa wracam na ziemię
jesteście wszystkie CUDOWNE,wspaniałe i nigdy przenigdy nie myślcie ,że zaniedbujecie dzieci i że jesteście do niczego..........................
miłego dnia
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 08-11-2005 11:53

Karina, co sie dziwisz ze sie buntuje, ze teraz Towje nie znaczy nie, daj mu troche czasu na oswojenie sie. Jak kazdy dzieciak bedzie sie buntowal. Moj juz wie, ze nie to nie, ale i tak probuje, tylko ze teraz juz w miare szybko mu przechodzi i akceptuje moje nie. Twój tez sie nauczy, ale sam pewnie jest w szoku, ze teraz to nie przelewki.
Dasz rade, tylko wytrzymaj krzyki i wrzaski a bedzie coraz lepiej. Nie daj sie zlamac.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 08-11-2005 12:15

wiesz nieszki,tylko mnie te krzyki przerażają
on się zachowuje jakby nie był sobą
wiem,tłumaczę sama sobie,że nagle mu się ten wygodny światek zawalił i mama jest zła,nie dobra i nie można się z nią dogadać--bo NIE
i wiesz nie umiem do zostawić samego aż zaśnie(bo z reguły to się zaczyna wieczorem)zresztą myślę,że on by się sam nie uspokoił(znaczy tak od razu to on też mnie nie chce)więc przeczekuję trochę i idę do niego się przytulić wtedy usypia(ale i tak próbuje jeszcze się ugadywać :shock: )
idę do lekarza po coś na uspokojenie,bo zdaję sobie sprawę,że jeżeli ja się szybko wkuurzam,to ta awantura ma gorszy przebieg?
ty bierzesz coś na uspokojenie?
dzięki za dobre słowo :lol:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 08-11-2005 13:15

Karina pisze: nią dogadać--bo NIE
i wiesz nie umiem do zostawić samego aż zaśnie(bo z reguły to się zaczyna wieczorem)zresztą myślę,że on by się sam nie uspokoił(znaczy tak od razu to on też mnie nie chce)więc przeczekuję trochę i idę do niego się przytulić wtedy usypia(ale i tak próbuje jeszcze się ugadywać :shock: )
?
:lol:

Ale po co ty do niego idziesz? Daj mu się wyzłościć i wyryczeć, daj mu czas. Niech w końcu zaśnie sam. Jeżeli za każdym razem idziesz do niego "nagrodzić" mu wszystkie wyimaginowane trudy (które są tak naprawdę zwykłymi, podstawowymi wymaganiami), to on jest umacniany w przekonaniu, że mu się dzieje krzywda.
No chyba, że się idziesz przytulić do syna bo ty masz taką potrzebę :)
Lepiej się przytullic w takim momencie do męża :lol:
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 08-11-2005 15:09

Ja przeczekuje taki moment, kiedy on wrzeszczy, kopie, mówię mu, że jak sie uspokoi i bedzie w stanie na spokojnie porozmawiac do wtedy przyjde, ale po to, zeby sprawe wyjasnic a nie zeby próbować sie dogadac. To, że ja postawiłam granice i powiedziałam nie jest nieodwołalne. Rozmawiam z nim, ze rozumiem, ze nipodoba mu sie to, ale ja zdania nie zmienie, moge z nim pogadac, przytulic, ale to co powiedzialam pozostaje nieodwolalne. Ja iwem, ze ciezko słuchac wrzasków, ale uwierz mi, ze czas buntu sie skraca - u nas jest gwaltownie, ale w tej chwili juz krótko - ale nie od razu tak bylo.

A ja dzisiaj juz .....mam po prostu dosyc. I nie wiem, czy to pogoda, czy moja ciąża, ale nie wyrabiam. Kuba w szkole przez trzy lekcje staral sie super, ale potem juz nie wytrzymal i ponoc tak zle jeszcze nie bylo, brzydkie wyrazy, krzyki, ponoc koszmar - zreszta widzialam, ze pani byla wykonczona. Co najlepsze on zdawal sobie sprawe ze swojegozachowania, bo nie chcial dac pani dzienniczka, wiec pani na kartce zapisala. W domu z kolei mielismy isc do lekarza po skierowanie do neurologa, ale Kuba przeciagal jeszcze chwilke, potem zapomnial zmienic spodnie, w koncu juz tak przegial, ze mu po prostu wlałam, to sie na ziemie zaczal rzucac i drzec - ostatnio nie mozna go palcem dotknac, bo niby sie przewraca i krzyczy, ze toja go przewrocilam- wiec wyszlam z domu i sama po skierowanie pojechalam. Ale mam tak napiete nerwy, ze ryczec mi sie chce, nie gadam z nim, a on narazie sie nie zbliza. Nie wyrabiam po prostu - a na uspokojenie nic nie moge wziaźć - wiadomo, drugi rozrabiaka w brzuchu. Zamkne sie chyba w pokoju i niech nikt nie wazy sie wchodzic
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Monia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
13-09-2005 13:46

Lokalizacja: Warszawa

Post 08-11-2005 15:19

Ja też tak ostatnio robię, krzyczy, wali drzwiami ( wychodzę z siebie), ale się nie odzywam, przechodzi mu szybciej niż jak bym go prosiła aby przestał. Najgorsze tylko jest to ,że wtrąca się do tego prawie zawsze babcia i nie pomaga moje proszenie.
Monika 33 lata
syn 14 lat specjalista od motorów ( ADHD)

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 08-11-2005 16:53

Jejku...ile lat mają wasze pociechy?? Wnioskuję ze są starsze od mojego .Ale wiecie co , czytam z przerazeniem.....U mnie tak żle nie jest. Mam nadzieje to nie jest tak , ze im starsze tym gorsze...Moj syn narazie zamiast wrzeszczec marmoli pod nosem, ale raczej na zasadzie czemu znowu to zrobiłem ,po co mi te durne zadania itp.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 08-11-2005 17:09

wiecie te krzyki mojego dzieciaka ograniczają się do wołania(darcia się)MAMA,mama i mama i mama i nic innego
oprócz tego rzuca się na łóżku,kopie pościel itd standardowo
w tej chwili jest na angielskim--gdzie go również :shock: uważają za miłego,poukładanego,spokojnego :shock: chłopczyka(a mnie zalewa żółć i bierze cholera!)
ciekawe jak minie nam wieczór :?:
ostatnio jak mu powiedziałam,że przyjdę jak się uspokoi
to siedział na łóżku,kołysał się ,miał rączki przy buzi i sam sobie powtarzał:cichutko,cichutko
wiecie to się płakać chce jak widzę takie scenki
moje dziecko ma być wesołe,pogodne ,radosne a nie zapłakane ,nieszczęśliwe i bite(czasami)
heeeeh szkoda gadać :cry:
nieszki a jak u Ciebie?spokój?
dzięki Agatko-za utwierdzenie,że nie jestem złą ,wyrodną i do niczego :lol:
pozdrawiam cieplutko
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 08-11-2005 17:13

Widzisz Karina, czyli potrafi, jak mu zależy. Nie daj sie.
U mnie spokój. Kuba przeprosił, stara sie byc miły, ale mi sie nie chce nawet do niego odzywac. Mam doła giganta. Nie wiem czy on widzi, ze cos jest nietak, ale mam to gdzies. Po prostu nie mam siły. wzięłam sie troche za szycie - zmniejszyłam dwie poszewki na kołderki dla małego. A teraz gapie sie w monitor. nerwy zeszly do podziemia, a ja jestem jak przekłuty balonik - tylko cały czas płakać i sie chce (chyba jednak ciąża i hormony)
Bleeee
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 08-11-2005 20:04

No Karina...tak trzymać!! Bo oprócz tego ze mają ADHD są bardzo ineteligentne i szybciutko łapią myki na nas...cholernie cięzko jest samemu nie dać się złapać w te pułápki bo przecież to nasze dzieci o które tak bardzo się troszczymy, zeby nie skrzywdzisz itp. Ale ja myśle ze często one takze wiedzą kiedy przestać robić szopki a robią bo przynosi to efekty. ADHD swoją drogą a manipulacje ludzmi swoja....Dla przykładu mój syn świetnie sobie z tym radzi....jak się da to świetnie manipuluje- babciami np..... :P Choć to wredne - to często sama spotkałam się z tym ze to dobra cecha - niestety ja jej nie posiadam- ale znam osoby które były w tym tak dobre ze wygryzły mnie z branży , swietnie manipulowały i jestem pełna podziwu , ze tak mozna,

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 08-11-2005 20:06

Nieszki- wyoddychaj złe emocje !! Bo burzy zawsze jest lepsze powietrze..... :P

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 08-11-2005 20:12

Dzięki daggy, mam nadzieje, ze ta burza jest przelotna.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 09-11-2005 17:02

i co?nieszki?jak tam burza???
u mnie jest na razie ulewa---przed burzą z piorunami :shock: :D
moje dziecię przyszło ze szkoły zjadło,odpoczęło i ...............(zamiast zadania)siadło przed kompem,bo miało nową grę
zagra tylko 5 minutek i odrobi zadanie bo ma mało
hmmm........poszłam do mojegi kompa,przeczytałam posty Agatki
wróciłam do młodego i wyłączyłam mu kompa :shock: :shock: całkiem spokojnie
pokazał mi język,stwierdził,że ma w nosie punkty ,które może zarobić,najwyżej mu przepadną :? w pokoju młodego cisza-a ja siedzę u siebie i ........czekam........na burzę :shock: ??na odrobione lekcje?? :shock:
heeeeeeh sama niewiem
i zobaczcie jest 18.45
młody się obudził i stwierdził ,że zadania i tak i tak nie odrobi
umowa i punkty go nie ineteresują :cry:
JAK PO DOBROCI?!?!?!?!?!?!?!?!?mam go przekonać ,żeby zechciał odrobić to cholerne zadanie!!!!!!!?!?!?!?!?!??!?!?!!!!!!!!!!??????????
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 09-11-2005 19:55

Słuchaj Karina, ja mysle ze narazie on sie buntuje, to sa dla niego nowe rzeczy, pewnie jest w tym troche buntu dla zasady, a moze potem ciekawosc zwyciezy. Jak zobaczy, ze warto moze zmienic zdanie. A z zadaniem, to moze niech poniesie troche odpowiedzialnosci za to co robi? Jak by sie skonczylo, gdyby poszedl z nieodrobionym zadaniem?

U mnie dzisiaj w miare, co prawda mlodego roznosi strasznie, mam wrazenie ze niedlugo po suficie zacznie chodzic, ale coz... :wink:
Ja w spokoju zaczelam przygotowania na przyjecie nowego czlonka rodziny - prasowalam, piore itd. A Kuba coraz bardziej niecierpliwy, kiedy w koncu Julek sie urodzi.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 09-11-2005 20:21

Karina pisze:nie umiem do zostawić samego aż zaśnie(bo z reguły to się zaczyna wieczorem)zresztą myślę,że on by się sam nie uspokoił(znaczy tak od razu to on też mnie nie chce)więc przeczekuję trochę i idę do niego się przytulić wtedy usypia

No ładnie. To nic innego, jak wzmocnienie negatywne. Ryczy i wierzga, a Ty go nagradzasz przytuleniem. Nie tędy droga Karinko, przytulić możesz, gdy uspokoi się i przestanie płakać.

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 09-11-2005 21:41

Tak mi strasznie smutno po tej wywiadówce w szkole...żadnego pochlebnego słowa....a przeciez są postępy.... :cry:

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 12-11-2005 15:55

U nas znowu problem z basenem. juz nie wiem co robic. Ponoc na poczatki nawet staral sie plywac - mój mąż z nim był - ale potem przypomnial sobie, ze trzeba troche sie pobać ikoniec. Wymyslil sobie, ze brzuch go boli. Juz raz udalo mu sie tak oszukac tate swojego - Kuba nie lubi chodzic do kosciola, a tata jak go bierze do siebie to w niedziele i coagnie go do kosciola, ostatnio Kuba powiedzial, ze go boli brzuch i nie poszli, ale jak sam potem powiedzial wyleczyl sie chipsami i czekolada. Ale tu nie przeszlo, my jestesmy uodpornieni na jego wymysly i moj maz slyszac to, powiedzial, ze w takim razie w domu doeta, zadnych slodyczy, brzuch trzeba wyleczyc. Bol przeszedl mu juz w drodze do szatni i chcial batonika i sie zdziwil, ze nie da rady, na bolacy brzuch batonikow nie jemy - i tak bedzie do wieczora. Mlody sie tego nie spodziewal, bo jak sam powiedzial u taty mu bol po slodkim przeszedl. Nie przewidzial tylko, ze w domu taki manewr nie przejdzie.
No i niby OK, tylko jak sobie z tym radzic?Wedlug mnie to nie jest strach z tym basenem, tylko cos sobie ubzdural i nie chce powiedziec o co chodzi.Ja wuem, ze to standard u dzieciakow, ze jak chca uciec od czegos to to najprostszy sposob, ale my musimy byc cwansi - tylko jak?
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 12-11-2005 16:31

Dzieciaki często reagują bólem brzucha na stres i nie jest to wymysł, a faktyczny ból spowodowany skurczem mięśni. Twoje i męża zadanie to obserwować i zorientować się, co w tym basenie Twojemu synowi nie pasuje. Wydaje mi się, że już o tym pisałem, najwyżej się powtórzę. Moja córa, często narzekała na ból brzucha, gdy poszła do przedszkola. Po jakimś czasie zaczęła nas prosić byśmy powiedzieli Pani, żeby nie zmuszała jej do zjadania wszystkiego. Zwróciliśmy się z tą prośbą i usłyszeliśmy, że Dominika wszystko zjada i wcale nie marudzi, że czegoś nie chce, czy też jej nie smakuje. Wyszło na to, że ubzdurała sobie że, jak nie zje to, może spotka ją jakaś kara??? Psychika dziecka jest inna od naszej, często wymyślają sobie coś, co nie jest poparte żadnymi dowodami i uznają to za pewnik (zresztą dorosłym też tak się zdarza czasami). Tak jak wcześniej napisałem, musicie poobserwować syna, spróbować z nim porozmawiać i wyjasnić przyczynę takiego zachowania.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 12-11-2005 18:49

Próbujemy temu zaradzaic i wlasnie sie dowiedziec. A szczerze mowiac nauczylismy sie rozróżniac, kiedy naprawde go boli brzuch,i faktycznie jest jakis uzasadniony powód, a kiedy próbuje symulowac - a jest wvtym bardzo dobry. Z tego co wiem to na basenie przestalo mu pasowac, ze ma plywac w rekawkach i tylko w nich, bez dodatkowego kółka - mówi, ze sie boi, ale jak spróbował kilka razy okazalo sie daje rade i nic zlego sie nie dzieje - w tej chwili w dalszym ciagu mam wrazenie, ze dla zasady dalej sie buntuje - zamiast kółka dostaje deskę do pływania, ale upór na maksa, jak nie pomaga zagadanie pani, wtedy boli brzuch. Początkowo ona zgadzała sie na pływanie w kółku, ale czas w koncu zrobic krok dalej - tym bardziej, ze z woda jest oswojony, w jeziorze tapla sie na maksa i nawet mokra buzia az tak bardzo nie przeszkadza, a na basenie zaczynaja sie schody.
Bedziemy dalej obserwowac, moze cos wiecej nam wpadnie - nie chcialabym rezygnowac z basenu, ale na sile i z niechcecia tez nie to wiekszego sensu.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Kate

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 124


Rejestracja:
18-10-2005 13:47

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-11-2005 14:42

Ratunku! Czuję się bezsilna. Popadam w depresję. Nie wiem czy mój syn ma ADHD, nie mogę doczekać się wizyty w CBT. Czekam na wyznaczenie terminu, ale od miesiąca cisza. Jestem zagubiona jak dalej postępować, potrzebuję dokładnych wskazówek, szkoleń...
Na moje dziecko nie działają żadne punkty i zasady. Wszystko ma w d....Kalkuluje co mu się bardziej opłaca, czy przypadkiem konsekwencja wynikająca z nieodrobienia lekcji nie jest mniej bolesna niż siedzenie przy biurku.
Jak uda mi się skłonić go by usiadł robi milion innych rzeczy przy pisaniu jednej linijki literek! Ja wysiadam, moja cierpliwość jest zerowa. Wczoraj go zlałam, a potem zostawiłam to wszystko mężowi i uciekłam. W szkole zachowanie względnie dobre, ale żadne zadanie w książce nie jest dokończone, praca na lekcji leży...
Jak długo czeka się na diagnozę, a potem na konkretne wskazówki?

Chaos mam w głowie, co mam robić?

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 15-11-2005 15:37

Punkty i zasady nigdy nie będą działały, jeśli konsekwencją będzie lanie. Każde odstępstwo od zasady i niekonsekwencje w naszym działaniu zostaną natychmiast skwapliwie wykorzystane przez dziecko.

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 15-11-2005 18:44

Kate , ja od początku roku robię to co inni na lekcjach- w domu, okazało się ze nacisk na syna aby siedział , pisał itp był tak duzy ze nie robił nic...totalny bunt, wiec przerabiamy materiał w domu , w szkole przynajmniej częsciowo coś robi albo choć słucha lekcji.Nie wiem czy dobrze czy nie ale narazie innego pomysłu nie mam. Fakt , że siedzenie z nim codziennie i patrzenie na to jak sto razy upada ołowek i gumka a to siku a to pić itp jest wkurzające ale biorę głeboki oddech i jakoś wytrzymuje.. ( zazwyczaj mam czas aby coś tam przemyślec ) bo widzę ze są postępy. To czy dasz radę i bedziesz wytrzymywać to kwestia treningu. Zaakceptuj to , ze tak własnie nauka bedzie wyglądała. Dobrze zeby Cie ktoś wyręczał kiedy czujesz że nie mozesz.nasze emocje udzielają się dzieciom. Uda ci się , zobaczysz!!

Kate

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 124


Rejestracja:
18-10-2005 13:47

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-11-2005 19:34

Problem w tym ze ja chyba nie wiem jak mądrze ustalić zasady i konsekwencje. nie potrafię tego zrobic. To co ustaliłam nie działa i nie chodzi tu o lanie. A co najgorsze brak mi cierpliwości. Mam na głowie również młodsze dziecko (niespełna dwuletnie), które nie pozwala mi w pełni skupic sie na lekcjach ze starszym synem. Na prawdę nie wiem jak sobie z tym radzić.
Potrzebuje, aby ktoś powiedział mi jak to znieść, co konkretnie robic krok po kroku, jakie zasady wprowadzić i konsekwencje, które będa działały. Gdzie mogę pójśc i poprosić o pomoc?

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 15-11-2005 20:13

gdzie???
Kate uderz do gołąbka :lol:
albo do Agatki
mnie baaaaaaaaardzo pomogli,napisz im na priv co naprawdę "potzrebujesz"
najlepiej to wypunktuj
gołombek to sssuuuuper facet-jak ma czas ,to na pewno ci doradzi
a na razie życzę cierpliwości(wiem,wiem,jest jej mało),wytrwałości
o wiem przeczytaj też post biedronki o szukaniu drogi do naszych dzieci,ja to sobie wydrukowałam i mam zawsze przed oczami
bardzo też mi pomogła Pani Irena(psycholog radzi)napisz też tam,tylko się najpierw zastanów KONKRETNIE o co chcesz zapytać
a tak w zasadzie to mnie tu każdy pomógł
trzymam mocno kciuki za Ciebie,nie poddawaj się ,nie jesteś sama,jesteśmy z Tobą
tu są ludzie ,którzy napewno wyciągną cię z dołka(który pewnie potem okaża się wcale nie tak głęboki)
twój syn(myślę)jest po prostu sam troszkę zagubiony i odreagowuje złością ,agresją i olewaniem
heeeh ale się rozpisałam [smilie=heart fill with love.gif]
trzymaj się cieplutko i ŁAP gołombka :lol:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 15-11-2005 20:19

Przeczytaj forum od deski do deski tu jest duzo cennych uwag, takze na ten temat. Jesli wczesniej mu na więcej pozwalałas to naprawde potrzeba czasu zeby metody zaczeły działac , czasmi na efekty musisz poczekac nawet kilka miesięcy, wazne zeby zawsze działac tak samo i chocby nie wiadomo co jak raz cos postanowisz to nie wolno Ci się złamać, bo napewno to wykorzysta. Poszukaj w wątku " Literatura" sa tam przydatne ksiązki , które Ci podpowiedzą. Poszperaj na forum , a jak masz konkretne sytuacje w których nie wiesz jak postąpić to pytaj...napewno uzyskasz pomoc..

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 15-11-2005 20:24

Kate

Mam dość podobną sytuację, córę w drugiej klasie (po zerówce okazało się, że oprócz złego zachowania córa ma także dysleksję i w przeciwieństwie do większości dzieci nie umie czytać. Mam też córę która teraz ma prawie 6 lat, chodzi do zerówki nie ma śladów dysleksji oraz ADHD.

Pierwszy rok starszej był bardzo trudny ze względu na konieczność nadrabiania zaległości z zerówki (o których wcześniej niestety nie miałam pojęcia)

Starsza, moje kochane złotko, nadal ma problemy ze zrobieniem całości materiału w szkole, więc wspólnie kończymy lekcje w domu, a ja mam wtedy okazję sprawdzić jej wiedzę i zauważać postępy.

Jestem regularnie wyzywana i traktowana jak wróg publiczny numer jeden gdy prubuję jej coś wytłumaczyć i wtedy staram się odchodzić od niej, bo wiem, że po takim wybuchu przyjdzie do mnie sama, na swój sposób przeprosi (czyli zada spokojnie pytanie na temat lekcji lub pokaże co udało jej się zrobić samodzielnie i możemy znów siadać do tej męczącej dla nas obu czynności jaką jest odrabianie lekcji.

Ciągłe rozpraszanie się, płacz i krzyki "ja tego nigdy nie zrozumiem", lub "nie to jest odwrotnie niż mówisz mamo, bo Pani tak powiedziała" są naszą codziennością, ale zdaję sobie sprawę z tego, że jej strach, że nie opanuje materiału jest w danym momencie autentyczny, więc jak tylko mogę staram się jej przypominać, że tak samo trudne wydawały jej się poprzednie partie materiału, które jednak pięknie opanowała.

Staram się też nie doprowadzać do naszego wspólnego myślenia, że odrabianie lekcji jest moim a nie jej obowiązkiem.

Generalnie jest to codzienna trudna i wykańczająca szarpanina, ale dzięki niej ja, która nigdy nie miałam cierpliwości do niczego co było nudne, monotonne i denerwujące stałam się baaaardzo cierpliwa. I tak to my uczymy nasze dzieci, a one nas :D

pzdr:)
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 15-11-2005 21:48

Kate ,do CBT dzwoń sama,nie czekaj na telefon od nich.Pod koniec roku zawsze są problemy z zapisami na początek następnego roku.W CBT jest kilkunastu lekarzy i jedna sekretarka na zmianie,więc jest dość zajęta,a pacjentów coraz więcej.
Diagnoza pewnie potrwa,zalezy czy masz inne badania,wykluczjące inne choroby czy zaburzenia.Myślę więc tak jak inni ,że korzystać możesz z naszych rad,które są w innych wątkach.
Powodzenia.
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

Kate

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 124


Rejestracja:
18-10-2005 13:47

Lokalizacja: Warszawa

Post 17-11-2005 12:24

Cyntia, zadzwoniłam do CBT tak jak mówiłaś i mam już wyznaczony termin. Wreszcie coś się ruszyło. Dzięki.

Kate

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 124


Rejestracja:
18-10-2005 13:47

Lokalizacja: Warszawa

Post 17-11-2005 12:26

Elu , wlasciwie to tobie powinnam podziękować za porade o tel do CBT, przepraszam pomyliłam imiona:(
A wszystkim za słowa otuchy!

ewencja1

Posty: 6


Rejestracja:
06-11-2005 20:07

Lokalizacja: Warszawa

Post 17-11-2005 14:40

Kate,
jestem tu nowa ale problem nauki mojego syna ciągnie się od zerówki, a teraz jest już w II klasie liceum. Niestety nie wiedziałam długo o jego ADHD i dałam się wciągnąć w odrabianie lekcji z nim i za niego. Trwa to do dziś, najpierw były kłótnie, wrzaski, czasami bicie. Przeszliśmy przez pomoc studentów(niestety płatną, ale na szczęście stać nas na To), były załamki, doły, i radość z każdej samodzielnie zarobionej dwójki i trójki. Teraz pogodziłam się już z tym, chociaż o odrabianiu lekcji z synem myślę jak o moim krzyżu, czekam z niecierpliwością na zakończenie liceum, jeszcze 1,5 roku, a potem to wszystko zostawiam, wola niebios. Jest jeden wielki plus tego, sama nadrobiłam braki i nauczyłam się dużo ciekawych rzeczy. Apel do wszystkich rodziców: Nie dajcie się zwariować przez lekcje, mnie się to niestety nie udało, lepiej, żeby dziecko powtarzało klasę, mówię to z perspektywy 11 lat wspólnej nauki, i znienawidzonych, straconych weekendów, spędzonych na odrabianiu zaległości. Lepiej czegoś nie zrobić, olać i iść gdzieś razem.
ewencja

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 18-11-2005 09:50

Uważam inaczej.od pierwszej klasy siedze z dzieckiem przy lekcjach i nie uwazam żebym traciła czas.Mam tez momenty,ze chcę tym rzucić ale gdy syn przynosi dobry stopień to wiem,że było warto.Wazne zeby nie dać sie zwariować.Kazdy czasem odpuszcza i my też.Ja już sie pogodziłam z tym,ze moje dziecko wymaga ode mnie czasu i poświęcenia i już przygotowałam sie do tego,ze wiele lat nauki jeszcze przed nami.Faktem jest ,że sama tez nadrabiam to co dawniej nie chciało sie zrobić.wszystko jest kwestiA odpowiedniego podejscia do sprawy,nastawiena się,zorganizowania.Wystarczy pomyśleć pozytywnie i juz zaczyna być lepiej.Kazdy ma gorsze i złe dni.Pozdrawiam.
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 18-11-2005 09:50

Ja dzisiaj kompletnie się rozłożyłam-chwyciłam doła.Od września mój mały ciągle choruje nie pomagają żadne specyfiki uodparniające.Najgorsze jadnak jest to ,że zapada na infekcje ucha z prawej strony i ciągle ma z niego wycieki.Co idę do laryngologa to przyjmuje mnie ktoś inny ciągle jest faszerowany antybiotykami.Usuneli mu wszystkie migdały i nagle dziś po trze miesięcznym leczeniu pan ordynator zauważył że trzeci znowu odrósł.Poprosiłam o wymaz i co usłyszałam ,że wymyślam,że najlepsz znowu jest operacja usunięcia migdału i drenażu ucha,a poprzednią miał zaledwie w kwietni.Jestem rozbita mam już dość szpitali.Dawid traci słuch nie wiem co mam jeszcze zrobić.Zastanawiam się nad zmianą szpitala.Usłyszałam jeszcze że dzisiaj nie dostanie opatrunku i leków bo to i tak nie działa.nie mam siły już wiecej pisać .
Żaneta mama i żona ADHD-owców

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 18-11-2005 12:53

Zaneta to jakies błedne koło!!! Ja z doswiadczenia wiem , ze lepiej słuchac kilku lekarzy i potem wyciągac wnioski, cos jej nie tak....przeciez faszerowanie antybiotykami osłabia organizm i naturalnie działanie antybiotyku!! Moze spróbuj podpytac innych innych lekarzy..

daggy

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 140


Rejestracja:
03-11-2005 01:10

Lokalizacja: Opole

Post 18-11-2005 12:57

Mojej przyjaciólce mieszkającej we Włoszech kazali corce wyciąć migdały ze wzgl. na infekcje- poniewz infekcje sie powtarzaly - podcza wizyty w Polsce poszla do lekarza tu- usłyszała ze niepotrzebnie wycięli migdały bo córka jest alergiczką......błedna diagnoza....włoskich lekarzy.....próbuj gdzie indziej....moze znajdą inny sposób

ewencja1

Posty: 6


Rejestracja:
06-11-2005 20:07

Lokalizacja: Warszawa

Post 18-11-2005 13:40

Agato, ja też nie twierdzę, że jest to stracony czas, bo inaczej moje dziecko pewnie nie raz powtarzałoby klasę, ciekawa jestem ile lat odrabiasz już te lekcje?, ja 11, moje życie prywatne popołudniami nie istnieje, bo muszę cały czas siedzieć obok syna, bo inaczej nie pracuje, popełniłam wiele błędów nie wiedząc w czym jest problem (ADHD zdiagnozowano 5 lat temu), gdybym wtedy wiedziała co jest grane pewnie nie denerwowłabym się że chciano go odroczyć w obowiązku szkolnym, a napewno bardziej walczyłabym by był samodzielniejszy. Tomek też dostaje czasami dobre stopnie z klasówek i wtedy bardzo się cieszę bo wiem, że to jego samodzielna praca.
pozdrawiam
ewencja

ag.ma72

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 388


Rejestracja:
11-03-2005 18:25

Lokalizacja: Olkusz

Post 19-11-2005 17:32

Masz racje.Cóż nasze dzieci tyle potrzebują czasu.Trzeba się z tym pogodzić i tyle.Mnie też jest trudno.Lekcje póki co odrabiam cztery pół roku.Jest cięzko.staram się myśleć pozytywnie i tyle.Trzymajmy się !!Pa.
Majda Agata
Pracownia Terapeutyczna ALFA
ag.ma@poczta.onet.pl, tel. 512 331 430
www.pracowniaterapeutycznaalfa.manifo.com
Baza danych instytucji pomagających osobom z ADHD i innymi problemami.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 19-11-2005 19:33

macie tak,że po prostu Wam się już nie chce!!?!?!?!?!?!?!?że chcecie iść gdzieś w cholerę-jak najdalej od domu?!?!?!?!?!?że chce wam się tylko płakać i płakać?!?!?!?!?!
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 19-11-2005 19:41

co robicie jak dziecko po kilkuset wręcz prośbach aby udało się do siebie do pokoju i zostawiło mnie na chwilę samą---godzinę brzęczy,krzyczy ,wyje nad uchem,tupie rwie włosy z głowy
co robić?na siłe go wynieść z pokoju??????jak się zamknę w innym pokoju to krzyczy,że się boi
a ja go zaraz ..........................!!!!!!!!!!jak się nie zamknie!!!!1
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 19-11-2005 20:15

Karinko, masz wydać mu polecenie, a nie prosić w nieskończoność. Oczywiście musi funkcjonować zasada "wykonujemy polecenia natychmiast i bez dyskusji" z określoną konsekwencją odmowy wykonania polecenia.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 19-11-2005 20:32

u mnie to nie działa,mogę wymyślać kolejne kary on i tak nie słucha---mam mu zabronić żyć?nie ma tv,nie ma kompa ,nie ma kolegów...w tym momencie do niego to nie dociera--mam wrażenie ,że nie tędy droga do mojego dziecka :cry:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 19-11-2005 20:42

Karina pisze:u mnie to nie działa,mogę wymyślać kolejne kary on i tak nie słucha---mam mu zabronić żyć?nie ma tv,nie ma kompa ,nie ma kolegów...w tym momencie do niego to nie dociera--mam wrażenie ,że nie tędy droga do mojego dziecka :cry:

Po pierwsze - to zasady a nie kary, to dwie rożne rzeczy.
Po drugie - żeby to działało musisz być silna i konsekwentna.
Po trzecie - to nie działa od razu, na efekty trzeba poczekać.
Po czwarte - wierzę w Ciebie, na pewno się uda zapanować nad tym wszystkim.
Po piąte - nie zapominaj o sobie, Tobie też coś od życia się należy. Gdy masz doła idź na zakupy, do fryzjera, zrób coś dla siebie. Poprawi Ci to humor i okaże się, że to wszystko nie jest takie straszne.
Głowa do góry, powodzenia.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 19-11-2005 20:52

uuuffffffffffffff
dzięki,idziemy razem na spacerek
kac powoli mija
ale w takim razie,to chyba nie depresja nie?tylko szał lub wścieklizna???
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 19-11-2005 21:12

Karina pisze:ale w takim razie,to chyba nie depresja nie?tylko szał lub wścieklizna???

Według mnie, to brak dystansu, za duże oczekiwania, brak czasu dla samej siebie. To wszystko rodzi frustracje. Po prostu chyba jesteś jednak nadopiekuńczą mamą. Zadbaj o siebie, wyluzuj, nie daj się zwariować. Na początek radzę Ci raz w tygodniu umówić się z psiapsiółą na zakupy, do kina. Podstawowy warunek - zapominasz o domu, to jest czas wyłącznie dla Ciebie, masz sie oderwać od tego, co na co dzień wisi Ci nad głową. I nie ma tłumaczenia, że masz tyle do zrobienia, czy też deszcz pada. Masz wyjść i już. A jak nie to pojadę do Ciebie, przez kolano przełożę, albo do tyłka nakopię :wink:

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 19-11-2005 21:48

nudna już jestem-ale dobrze ,że jesteś ptaszynko [smilie=heart fill with love.gif]
dzięki
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 19-11-2005 22:45

:wink: Spoko, możesz na mnie liczyć :D

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 21-11-2005 12:46

na szczęście Kuba poszedł do szkoły, bo mało brakowało... :evil:
On sie nie ubierze, nie idzie do szkoły, na moje polecenia odnośnie wyłączenia komputera słyszę tylko "nie". I to tego bezczelny ton. No i skończyło sie na tym ,że za pyskowanie i arogancje dostał w tyłek i kare na kompa i telwizor na dzisiaj. Oczywiście znowu usłyszałam "i tak będę oglądał" ale nic z tego, nie da rady. Zawsze mam wyrzuty sumienia jak mu wtrzepie, ale nie wyrobiłam - czas na wyjście z domu przyszedł, uprzedzam wcześniej, żeby zaczął sie uboerac, ale on i tak ma czas - to juz nie pierwsza taka sytuacja i jeszcze nic do tego łba nie dociera. a odnośnie klapa na tyłek, ostatnio moje dziecko zapytało mnie, dlaczego ja jemu moge wlać a on mi nie? zatkało mnie, ale powiedziałam, ze ja jestem grzeczna (nie wiem, czy to argument, ale staram sie go nie bić, ale newry puszczają). Najgorsze jest to, że on doskonale wie, że przegina, w momencie jak juz wrzasne i chwyce za rękę, od razu mówi, dobra wiem juz robie przepraszam, ale jak tylko go puszcze o odejde, zaczyna wrzeszczeć i pyskowac.
ja wiem, że chodze rozrdrażniona (zostały mi trzy tygodnie do porodu), zmęczona, ale czy to sie udziela? No ale na pewno nie jestem bezczelna w stosunku do nikogo i nie bede tolerowala takiego zachowania. Staram sie poświęcić czas Kubie, ale na każdą moja propozycję słyszę "nie", iwęc ile można prosic? nie to nie.
Wrrrrr, mam nadzieje ze troche mi przejdzie zanim on wróci.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 21-11-2005 12:58

Grzeczne mamusie nie biją dzieci.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 21-11-2005 13:24

Dzięki za wsparcie golombek.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 21-11-2005 13:31

Skoro juz zaczęłam do dokończę. jestem zdania, że skoro tłumaczę dziecku, że nie wolno bić to mnie też to dotyczy. Czasem nie wyrabiam i odpowiadam agresją na agresję - czy to słowną, czy fizyczną, co mnie nie usprawiedliwia. Tyle. W poprzednim poście nie o bicie to mi chodziło, ale nie istotne. Byc może to ja jestem rozkojarzona i rozdrażniona (powatrzam sie) i sama sie usprawiedliwiam, wiec moze lepiej na tym skoncze.
Przepraszam za te żale.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.