Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 27-09-2005 21:30

HAAA
wytrzymałam!!!
to znaczy nie-to młody spasował
także minęło bez burzy
udało się-ale miał wczoraj ten szlaban na kompa
wydaje mi się ,że w przypadku mojego syna odnosi skutek to,że ja już nie biorę tych jego"fochów"(tzn.buczenia pod nosem,pokazywania języka)tak bardzo do siebie----udaję,że nie słyszę i jak gdyby nigdy nic wydaję kolejne polecenie
i tyle
heeeeh,zabieram się do "roboty"
Rufin???Gordon??a może martynka?
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 28-09-2005 02:28

Jak dobrze ,że jesteście.jeszcze nie mogę pzryzwyczaić się ,że wystarczy tutaj trochę poczytać i człowiekowi trochę raźniej.Nie żeby mój aniołek :twisted: był dziś jakiś wyjatkowo niegrzeczny.Pzrecież podziurawienie kartki zdopiero co napisanym z duzym trudem pzrez kilka godzin opowiadaniem,czy takie prozaiczne zmieszanie z błotem/ chociaż błoto w tym wypadku to eufemizm/swojej babci ,młodszej siostry o mnie nawet nie wspominam,to normalka ale.../No tu muszę jakieś kropki dać bo mi słowotok wyszedł/Ale mnie dzisiaj zatzręsło.Miałam ochotę go stłuc i wytarzać w kurzu przydrożnym.Własciwie to wczoraj mnie zatzręsło i to tak ,że siedzę przy kompie i jest już dzisiaj.Będę rano zmęczona i zła i wtedy dopiero sie wkurzę.Albo może nie ,bo będę za bardzo zmęczona.Z góry pzrepraszam za mój bełkot ale ogólnie chodzi o to ,że cieszy mnie to forum.To może pójdę pospać.A i jeszcze dodam ,że go nie stłukłam.

Monia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
13-09-2005 13:46

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-09-2005 10:09

Ja też dziś jestem wsciekła od samego rana, na poprawę samopoczucia zjadłam na raz trzy batoniki, ale nie powiem żeby mi było lepiej.
Od jakiegoś czasu w moim domu jest wojna po prośbie "wyłącz telewizor bo jest juz późno", przeważnie jest około 23.00. Synuś chcąc miie ukarac za to że kazałam mu wyłączyć telewizor odstawia takie szopki że kiedys to chyba nie ręczę za siebie. Robi wszysko po złosci, przechodzi samego siebie, nie powiem staram się przeczekać, ale gdy mija 15 minut, a on specjalnie drapie w łózko, gwizdze, kaszle (mało się nie udławi),zapala światło, trzaska drzwiami, stuka, puka , wyśpiewuje, trafia mnie i wtedy lecą dość a nawet bardzo oste słowa. (z mojej strony - on oczywiście nie jest dłużny).Wczoraj np. powiedział że mnie nienawidzi i najchętniej to by mnie zabił (bardzo miło prawda?). Nie pomagają prośby, nic go nie wzrusz. Wczoraj to z wsciekłości i bezsilności aż się poryczałam w poduszkę. Powidzcie ile można sobie tłumaczyć że jest to choroba jak ja juz nerwowo nie wytrzymuję. Chyba za troszkę to ja się bedę musiała leczyć u psychiatry.

biedroneczka33

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 129


Rejestracja:
30-03-2005 20:29

Post 28-09-2005 15:26

Monia pisze:Ja też dziś jestem wsciekła od samego rana, na poprawę samopoczucia zjadłam na raz trzy batoniki, ale nie powiem żeby mi było lepiej.
Od jakiegoś czasu w moim domu jest wojna po prośbie "wyłącz telewizor bo jest juz późno", przeważnie jest około 23.00. Synuś chcąc miie ukarac za to że kazałam mu wyłączyć telewizor odstawia takie szopki że kiedys to chyba nie ręczę za siebie. Robi wszysko po złosci, przechodzi samego siebie, nie powiem staram się przeczekać, ale gdy mija 15 minut, a on specjalnie drapie w łózko, gwizdze, kaszle (mało się nie udławi),zapala światło, trzaska drzwiami, stuka, puka , wyśpiewuje, trafia mnie i wtedy lecą dość a nawet bardzo oste słowa. (z mojej strony - on oczywiście nie jest dłużny).Wczoraj np. powiedział że mnie nienawidzi i najchętniej to by mnie zabił (bardzo miło prawda?). Nie pomagają prośby, nic go nie wzrusz. Wczoraj to z wsciekłości i bezsilności aż się poryczałam w poduszkę. Powidzcie ile można sobie tłumaczyć że jest to choroba jak ja juz nerwowo nie wytrzymuję. Chyba za troszkę to ja się bedę musiała leczyć u psychiatry.



Moniu spokojnie dziecko podobnie stara sie wciagnac w swoj taniec ...i trzeba przyznac ze doskonale mu sie to udaje .Ja na Twoim miejscu poprosty wylaczylabym telewizor z kontaktu na caly dzien i powiedziala krotko ...jak bedzie w lozku np.o 21 to jutro ma szanse na obejrzenie telewizji ..NIe liczylabym na to ze od razu zgodzi sie i jak na skrzydlach pobiegnie do lozeczka ..bedzie mnostwo epitetow,szantarzu i nie wiadomo czego jeszcze ...(wiem jak to jest najchetniej udusilabys go golymi rekami) ale postaraj sie spokojnie powiedziec ze temat jest skonczony a jutro jest nowy dzien ...nie zapomnij ze gdy iskierki juz lataja wokol Ciebie i burza zmyslow jest w Twojej glowie to zawsze mozesz wyjsc na spacer albo postwic dziecko z drugiej strony drzwi .Nie zapomnij kochana ze to Ty ustalasz zasady ...i wiem ze nie jest latwo je utrzymac ale tez nie jest to nie niemozliwe.Zycze powodzenia i trzymaj sie dzielnie :-)))

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 28-09-2005 15:44

Moniu, popieram co pisze biedroneczka. Po buncie prztyjdzie akceptacja. Psycholog z przedszkola, do którego chodził mój Kuba powiedziała, że to paradoksalne, ale nasze dzieciaki wlasnie w taki sposob - buntem krzykiem itp - domagaja sie zasad i wprowadzenia granic, one tego potrzebuja. I pewnie, ze beda sie dalej buntowac, ale to MY wprowadzamy zasady, ktore dzieciakom daja poczucie bezpieczenstwa.
Ja tez kiedys prosilam o wylaczenie i nici z tego wychodzily, teraz wystarczy, ze wyciagne reke po pilota i sam wylacza, podobnie jest z kompem, pare wylaczyla po prostu "z buta", najpierw krzyczal, wyzywal, a teraz sam wylacza.
Ja dzisiaj mialam probe buntu na pokladzie po raz kolejny, chcial isc na dwor, a tu wieje i pada, wiec spokojnie ale stanowczo powiedzialam, ze nie ma mowy. Darl sie jakbym co najmniej do kaloryfera przywiazala i przypalala zelazkiem - moja babcia z wyrzutem pytala co sie stalo - ale nie dalam sie, zamknelam drzwi i przeczekalam (wywalilam go w momencie, jak zaczal wyrzywac sie w moim pooju, na moich rzeczach) i po 10 minutach przyszedl i przeprosil i jest OK, zrozumial.
Ciekawe tylko co sasiedzi mysla w takich sytuacjach, bo wrzeszczal naprawde jakby mu kto krzywde robil, ale co tam, nic nie poradze na to.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 28-09-2005 17:03

Chyba nie skorzystałam jeszcze z tego tematu ,więc czas i na mnie.Mam dość starć z niedoświadczonymi ludżmi ,którzy nic nie wiedzą na temat ADHD a najwięcej mają do powiedzenia.Wkórzył mnie mój teść który stwierdził ,że ADHD mojego syna wynika z mojego niedbalstwa i żłej prowadzonej rehabilitacji po porodzie.Kiedy odparłam że jest to choroba genetyczna i to że mój mąż dlatego miał kłopoty w dzieciństwie to on mi na to że "on się czuje zdrowy''Jestem wściekła bo nie potrafię się kłucić a mam ochotę mu wygarnąć ,bo ani razu nie zaproponował pomocy wnuka widzi ze trzy razy w roku a najwięcej ma do powiedzenia.Jeszce jedno mnie doprowadza do szału :evil: czy wasze dzieci też mają kłopoty z ubieraniem?Dla mojego Dawida prawa czy lewa strona nie ma znaczenia,poskładany ciuch znaczy u niego w kulkę i do szafy.Ubieranie to koszmar a jaki epitety mi przy tym sadzi głowa boli aż zaczeło mnie zastanawiać skąd u niego opóżnienie w mowie skoro pyskowanie mu tak dobrze idzie :?:
Żaneta mama i żona ADHD-owców

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 28-09-2005 17:22

Ubieranie to dokładnie to samo, u nas jest problem tył na przód, prawa, lewa jakos mu idzie. Ale złożone to wrzucone do szafy, albo w każdym innym miejscu pokoju, ciuchy walaja sie wszedzie dosłownie, a samo ubieranie to z reguły długi rytuał, a szlag mnie trafia zwłaszcza rano, kiedy do szkoły idziemy. Gorzej jak primadonna, do sniadania ubiera sie srednio godzine - w weekend, w tygodniu stoje mu nad głową. Więc to chyba jakaś norma, nie martw sie [smilie=love sick.gif] [smilie=real mad.gif] :lol:
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

biedroneczka33

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 129


Rejestracja:
30-03-2005 20:29

Post 28-09-2005 17:46

nieszki pisze:Moniu, popieram co pisze biedroneczka. Po buncie prztyjdzie akceptacja. Psycholog z przedszkola, do którego chodził mój Kuba powiedziała, że to paradoksalne, ale nasze dzieciaki wlasnie w taki sposob - buntem krzykiem itp - domagaja sie zasad i wprowadzenia granic, one tego potrzebuja. I pewnie, ze beda sie dalej buntowac, ale to MY wprowadzamy zasady, ktore dzieciakom daja poczucie bezpieczenstwa.
Ja tez kiedys prosilam o wylaczenie i nici z tego wychodzily, teraz wystarczy, ze wyciagne reke po pilota i sam wylacza, podobnie jest z kompem, pare wylaczyla po prostu "z buta", najpierw krzyczal, wyzywal, a teraz sam wylacza.
Ja dzisiaj mialam probe buntu na pokladzie po raz kolejny, chcial isc na dwor, a tu wieje i pada, wiec spokojnie ale stanowczo powiedzialam, ze nie ma mowy. Darl sie jakbym co najmniej do kaloryfera przywiazala i przypalala zelazkiem - moja babcia z wyrzutem pytala co sie stalo - ale nie dalam sie, zamknelam drzwi i przeczekalam (wywalilam go w momencie, jak zaczal wyrzywac sie w moim pooju, na moich rzeczach) i po 10 minutach przyszedl i przeprosil i jest OK, zrozumial.
Ciekawe tylko co sasiedzi mysla w takich sytuacjach, bo wrzeszczal naprawde jakby mu kto krzywde robil, ale co tam, nic nie poradze na to.


A ja szczerze powiedziawszy nie przejmuje sie sasiadami ...zaden z nich nie jest w chwili obecnej nie jest w moim domu ..i nie musi stawaic az takich granic :-((( Staram sie o tym nie myslec ...wiem jedno to ja postawilam sie calemu swiatu i praktycznie kazdego dnia udowadniam sama sobie ze bylo warto ,ze Jacek ma tylko mnie ...jezeli ja sie poddam to zostanie sam...to dodaje mi sil do dzialania.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 28-09-2005 18:27

szczerze mówiąc ja też nie za bardzo sie przejmuje, tak jak piszesz nie ma ich w konkretnym momencie u mnie i nie widza co sie dzieje. Ale jak sobie pomysle jak to musi brzmiec tam na zewnatrz, to....ale co tam, juz mi jedan grozila, ze mnie poda za brak opieki nad dzieckime, bo ONA nie widzi, zebym ja sie zajmowala dzieckiem, smiech na sali.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 28-09-2005 19:10

wtrące kilka słów -u nas Damian teraz ma szlaban na kompa a własnie siedzi w drugim pokoju i ogląda telewizje-też mi kara nie? a co do ubierania sie u niego nie ma znaczenia lewa prawa strona -tył przód,a zakladanie skarpetek to koszmar a czas w jakim sie ubiera srednio ok pół god.,gorzej jest w łazience z umyciem się ,pasuje do niego zasada-częste mycie skraca zycie a brud powyżej 2cm sam odpada,z resztą co ja sie roztrząsam u Damiana nie ma mowy o sprzataniu w okół siebie a co dopiero w pokoju czy mieszkaniu,nawet zapomina wodę w ubikacji spuścic

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 28-09-2005 19:36

Ja nie dawno tak chwalilam mojego syna tu na forum i co.Dzisiaj byla pani wychowawczyni i mowila ze jest duzo skarg od innych nauczycieli na niego.A najgorsze jest ot ze dalej bije dziewczeta i to po twarzy,BOZE jak ja tego nie nawidze :x i jeszcze jedna sprawa moj syn bardzo jest wulgarny w szkole.Pomozcie co mam z tym zrobic,bo nie tylko kary[mysle]sa wyjsciem.Chcialabym wyciagac konsekwencje ale nie bardzo wiem jak.Jezeli np.jest wulgarny w stosunku do pani czy kolezanki/gi to jakie konsekwencje wyciagnac?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 29-09-2005 08:27

Z wulgaryzmami u Jaśka w szkole/ w domu idzie mi znacznie gorzej/poradziłam sobie tak ,że ustaliłam z nim po wielu próbach ,podejściach i genialnych pomysłach że dam mu złotówkę jak nie bedzie ubliżał jednemu najpierw chlopcu, potem nauczycielce potem ogólnie.jak przeklinał - przyznawał sie zawsze- oddawał mi 70 gr.Na poczatku uważałam sie za matkę upadłą która płaci swojemu dziecku,ale teraz mu nie płacę i on nie pzreklina .Zobaczył ,że można.Co prawda nie mam pomysłu na dom ,ale wszystkiego miec nie można.na razie.Ale dzisiaj mam pozytywne zakończenie. :roll:

Monia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
13-09-2005 13:46

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-09-2005 08:29

Bardzo Wam wszystlkim dziękuje. I postaram się te wszystkie rady i wskazówki stosowac u nas w domu. Mam nadzieje że w końcu się uda.
Wczoraj znów dałam plamę. Poprzedniego dnia po awanturze z telewizorem obiecałam mu że bedzie telewizor wyłanczał o 22.00 - tylko że ja usnęłam a on telewizor wyłączył o 24.00. Przyszła babcia obudziła mnie i kazałam mu wyłączyć. Babcię wyzwał od kapusi i szpicli był strasznie wściekły (ale nie wariowa). Dziś żeby nie wiem co, nie usnę a on wyłączy o 22.00 - dopilnuję.
A co do ubierania, to u nas jest to samo, myślałam że tylko moje dziecko 45 minut zakłda skarpetki, przekręca je na drugą stronę i wyciąga supełki, twierdząc że ja nawet nie umiem prać bo tych skarpetek nie da sie założyć.

Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję wam za to że tu jesteście.

Monika

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 29-09-2005 08:41

Moniu, Twoje dziecko ma zaburzenia Integracji Sensorycznej i stąd ta nadwrażliwość na supełki, myślę, że nie jest za późno, żeby coś z Tym zrobić, ale trzeba zacząć. Poszukaj w warszawie terapeutów SI i zacznijcie, bo taka nadwrażliwośc wcale nie jest przyjemna.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Monia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
13-09-2005 13:46

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-09-2005 08:59

Halinko nigdy o czyms takim nie słyszałam. Gdzie sie o to dowiadywać?

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 29-09-2005 09:31

NAprawde nadwrażliwość na takie rzeczy to zaburzenia integracji? Powiem szczerze, ze ja tez nie wiedzialam, a problemy tego typu mamy od dawna, w;asnie swasnie skarpetki, nitki i wsztsko co wystaje i uwiera
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 29-09-2005 09:36

Zajrzyjcie do tego wątku http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=190
tam powinnyście znaleźć wszystkie odpowiedzi na pytania, Agnieszko, Twój Kuba jest mały i jeśli znajdziesz dla niego terapię SI, to bardzo szybko zaczniesz zauważać efekty, bo u starszych dzieci to trwa dłużej, mój Krzyś ma już 2 rok tę terapię i jest znacznie lepiej, Piotrek dopiero pół roku i u niego nie zauważam jeszcze zmian.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 29-09-2005 14:15

Czyli chyba nikt mi nic nie doradzi co mam zrobic z tym ze moj syn przeklina.Moze na wizycie u pani psychiatry cos sie dowiem.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 29-09-2005 14:45

wiesz co sama z tym walcze, mialam juz awanture z sasiadka, ze Kuba brzydko mowi. Łatwiej jest jak zrobi to przy Tobie o mozesz od razu zareagowac, a tak to gorzej, bo Cie przy tym nie ma i to bardziej nauczyciel powinien zareagowac, u mnie jest tak, ze jak go dorwe na brzydkich slowach na podworku to wraca do domu, to samo jest u sasiadow, wiem, ze sasiadka tez tego pilnuje i jak sie nie poslucha to laduje w domu, pomalu dziala, ale sa sytuacje w ktorych ja tez nie wiem jak zareagowac.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 29-09-2005 17:42

Wracając do ubierania mojego syna -koszmar.Właśnie ostatnio na SI pani terapeuta powiedziała mi że syn ma poważne kłopotybo podstawowe czynności zabierają mu sporo czasu i pewnie wszystko wykonuję za niego.Fakt że rano przed przedszkolem mu pomagam bo nie wyrobiła bym z czasem ale nie jest to tak że on nie umi się ubrać.Kiedy się skoncentruje to jest dobrze ale dla niego to strata czasu ubiera jak leci.W dodatku jest uparty jak osioł i kiedy np.rano do przedszkla ubiera ciepłe ciuch to nawet jak jest ciepło to w nich wraca bo mama mu kazała rano to ubrać i koniec.Oczywiście wszystkie metki supełki i gryzące swetry odpadają.Nigdy nie słyszałam o nadwrażliwości ale chyba ta terapeutka powinna być w tym przeszkolona chyba że znowu trafiłam do niewłaściwej osoby.
Żaneta mama i żona ADHD-owców

beata13

Posty: 7


Rejestracja:
29-05-2005 18:26

Post 04-10-2005 22:14

Mam już dośc.To ponad moje siły!!!!! Byłam dzisiaj na zebraniu w szkole, a własciwie byłam na jakimś sądzie. I to ja byłam ta oskarżona. Juz nie mogę dłużej tego znieść. Cały czas słysze,że krzywdzę dziecko. Szkoła mojego syna tylko go niszczy,nie doznałam żadnej pomocy. Wiem lepsza dla mojego syna ADHA-owca byłaby szkola integracyjna, ale w moim małym mieście gdzie mieszkamy nie ma takiej mozliwości. Juz nie potrafię sie obronić przed ciągłymi atakami ze strony szkoły. A co najgorsze nie potrafię przed nimi obronic mojego syna. Chce mi się wyć z rozpaczy. Po raz kolejny usłyszałam,że powinnam umieścić mojego syna w szkolespecjalnej, bo przeskadza,bo żle sie zachowuje,bo nie potrafi się skupić na lekcji, bo często nie wie o co go pytaja, bo żle przepisuje z tablicy, itd.,itd. Ile jeszcze MATKA moze znieśc. Chyba sama niedługo zaczne sie leczyc u psychiatry, bo jak tak dalej pójdzie to chyba oszaleję. Wiem,że nikt nie może mi pomóc, ale ja juz tak dłużej nie potrafię żyć.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 07-10-2005 11:00

Beato!
Wiem, że niestety życie w małej miejscowości nie jest proste. nie ma dostępu do specjalistów, wykwalifikowanych ludzi, w szkołach często rządzą "kliki", każdy się zna i jeden nauczyciel trzyma stronę drugiego.
Ja jeszcze na razie nie mam do czynienia z ciałem pedagogicznym w szkole, ale za to w przedszkolu. Rok temu byłam załamana podejściem wychowawczyni do dziecka, już nawet nie mojego, ale ogólnie.
Zrobiłam więc wywiad i przepisałam córkę do innej wychowawczyni. Podziałało. Jestem zadowolona.
Spróbuj wśród znajomych dowiedzieć się, z jakim nauczycielem można by było się najlepiej dogadać. Może trzeba zacząć z jakiejś innej strony.
Wierzę, że zawsze znajdzie się jakaś dobra dusza. Trzeba tylko się trochę rozejrzeć. No i mieć odwagę otwarcie porozmawać o swoich bolączkach i walczyć o swoje.
Tak sobie myślę, że każda matka dziecka z ADHD ma takie momenty w życiu jak Ty. Ale, jak się później okazuje (czytając tu posty...), często wszystko jakoś się układa. Oczywiście przy pomocy zawziętości i upartości zdesperowanych matek.

Niech moc będzie z Tobą!

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 08-10-2005 18:09

przeklinanie u dzieci słodziutki temacik a niestety chce mi się od razu wymiotować a i lekarstwa na to nie ma żadnego . Totalna zmora ja nie wiem co robic bo przy mnie damian nie bluzni bo inaczej wie ze miałby przechlapane a w szkole jak na razie zdarzyło sie raz na wycieczce ale natychmiastowa reakcja nauczycelki i pisemna skarga dały efekty.zobaczymy co dalej także Rysiu trzeba to tepic a sposoby trzeba wymyślać na bierząco,miejmy nadzieje ze poskutkuja

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 09-10-2005 20:26

Co do bluzgania u mnie pomogło udawanie że tego nie widze ani nie słysze bo moje synek za każdym razem testował jaka będzie reakcja a teraz to mi się niestety częściej zdarzy niż mi niestety nie jestem z żelaza

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 10-10-2005 15:57

Wiecie co, mój problem dotyczy.... zanieczyszczania sie. I mam już dość tego, że moje dziecko biegnie do ubikacji chyba w ostatniej chwili - ja nie moge znaleźć innego tłumaczenia - i wtedy wszytsko jest usmarowane, lącznie z nim. Wziełam sie za metode, ze sam po sobie sprzata, ale czasami musze mu pomoc, zebym nie miala wiecej roboty po prostu. On wie, ze w takich sytuacjach bierze za szmate i sprzata, ael widze, ze nie jest w stanie sobie poradzic. Poza tym sam musi wejść do wanny. Nie wiem co z tym robic, ale rece mi opadaja. A niby taki cziscioch, jak mu cos skapnie gdzies to awantura, jak ma wziazc do reki cos czym moze sie ubrudzic - konkretnie rece - to oibrzydzenie go bierze itp, generalnie ma swira na tym punkcie, a tu jakby sie nie przejumuje i mamo pomóż mi. Juz nie wiem co z tym robic i z czego wynika.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 10-10-2005 18:55

nieszko Damian ma problem z wycieraniem pupy po ... a i majtolki wtedy są smierdzące i paskudne -myslalam że jak zacznie sam po sobie prać to sie nauczy i co po całej ceremoni prania ile ja wtedy miałam sprzątania i tak do dnia dzisiejszego za każdym razem jak wychodzi z ubikacji wolam DAmian -spuściłes wode - wytarłeś pupe - umyłes rece -- i slysze zawsze to samo -- ooo matko zapomniałem
moze ktoś nam poradzi co z tym zrobic --??
a wisiała już kartka w łazience Damian wytrzyj ,.. i też nie pomagało bo nigdy nie miał czasu jej przeczytac albo nie widział

slawia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
14-09-2005 15:41

Lokalizacja: Lublin

Post 10-10-2005 19:33

nieszki, może Kuba podobnie jak mój Kamil nie zwraca uwagi na delikatne sygnały ze strony organizmu "czas sie kierować w stronę kibelka" bo jest zbyt zajęty inną czynnością. Kamil biegł w kierunku ubikacji dopiero jak już nie mógł wytrzymać, zazwyczaj majtki były zmoczone. Wyrósł z tego ale przez kilka lat co jakiś czas był pytany - chce ci się siusiu?
Może Kuba ma ustaloną swoją porę na wypróżnienia? Może próbować ten fakt uprzedzać? Może spróbowac to uregulować?
Co do wycierania pupy to dokąd się dało angażował w to nas, sam się brzydził. Ale może to rodzinne bo moja siostra codziennie idąc do przedszkola domagała się od rodziców złotówki. Po co? Płacila koleżance za wycieranie pupy :lol: :lol: :lol:
Iwona

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 10-10-2005 19:43

Może faktycznie on za późno odbiera sygnała. Wycieranie pupy póki co już sobie odpuściałam i pomagam mu jak tego potrzebuje, bo inaczej zuzywa pół rolki papieru i zapycha kibelek, ale juz nie moge zniesc zabrudzonego wszytskiego, to ze na siusiu nie zdaza i czasem troche ma mokre majtki pal lich, ale po prostu mam dosyc .... no wiecie czego, ile mozna sprzatac traki smrodek,dzisiaj dwa razy zasmarowal wszytsko, nie wiem, moze to jakies zołądkowe problemy? Sama nie wiem, musze poobserwować troche. A nie ma ustalonych pó,. wiec nie mam jak uprzedzac.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 10-10-2005 20:11

ratunku mam juz dosyć dzisiaj właśnie odstawiłam najstarsze dzieciątko to bez ADHD do szpitala wywalił się na schodach i dostał wstrząsu mózgu. Ale za to musze pochwalić moje kochane ADHD nie dosc ze nic nie nabroił typu dom stoji na miejscu, a nawet zaopiekował się młodszym rodzeństwem. Dlatego jestem wściekła, zmęczona ale za to bardzo dumna z niego. A na dokładke zrobił dziewczyną kolacje. Aż nie wieżyłaam swoim oczom.
pozdrawiam irena
Jak się wyżaliłam od razu lepiej, dzięki.

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 11-10-2005 20:55

chba sie wsciekne czy za kazdym razem jak wejde do ubikacji po damianie deska czy jest do góry lub na dół jest obsiusiana -nie dosyc ze nie można nad nim zapanować to jeszcze on sam nie jest w stanie ujarzmic swego ptaszka?

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 11-10-2005 21:01

Kochana Twój Damian jest malutki, a z moim Piotrkiem jest to samo, już mam dość powtarzania ciągłego jak siusiasz, to podnoś deskę, Krzyś to potrafi, a Piotrek pomimo tego , że jest od Krzysia 9 lat starszy nie potrafi, trudno.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 11-10-2005 21:06

dobrze że damian tego nie czyta bo by fukał że tyle razy joby dostał za to a on taki mały a za razem juz dorosły bo zaczął sam chodzic do szkoły

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 13-10-2005 08:09

Mam dość, już w tamtym roku zaczęły się problemy z angielskim w przedszkolu u mojego Krzysia i Krzyś chodził przez kilka miesięcy na angielski indywidualnie, kosztowało mnie to oczywiście więcej i wcale nie zauważyłam postepów w języku u mojego krzysia, dlatego w Tym roku postanowiłam, że Krzyś będzie chodził z grupą, chciałam, żeby pan od angielskiego zrobił z Krzysia swojego pomocnika i wypróbował taki sposób na Krzysia, a pan zdecydowanie powiedział, że nie zgadza się na to, żeby krzyś chodził z grupa na angielski.

Wypowiadam wojnę Firmie , która prowadzi te zajęcia w przedszkolu, bo zdecydowanie dyskryminują moje dziecko i jedyny argument pana, na to, że Krzyś nie może chodzic na zajęcia z grupą to był argument, przecież Pani dziecko ma ADHD, jestem wściekła, bo nie dał mu nawet szansy :!: :!: :!:
Ostatnio zmieniony 13-10-2005 18:14 przez Halina, łącznie zmieniany 1 raz
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 13-10-2005 14:07

Miałam ochote zamordować Wiojtka. Udowodnił że nie pójdzie na badania pstchologiczne no i nie poszedł. Poprostu tak długo wracał ze szkoły ta że już nie zdążyliśmy, a jeszcze na mojch oczach wlazł by po samochód. Właśnie dowiedziałm się, że tto nie on a samochody na pan chrabiego mószą uważać. Czy ja mam go odfprowadzać do szkoły co by nie władował się po0d samochód. Mam go podziurki w nosie, wogle ma dzisiaj bardzo ciężki dzień, ale do licha ja też nie jestem z żelaza.

Monia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
13-09-2005 13:46

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-10-2005 14:36

Mój Mateuszek zamiast sikać do sedesu to tez chyba sobie wymachuje sikawką i nie ma mocnych aby to zmienić. Dzis tez myślałam że mnie trafi, spi do ostatniej chwili, później zamiast sie ubierac to sobie siedzi a jak trzeba za chwile wychodzić to zaczyna się wojna. Czekam na niego aby wyjśc razem, bo wtedy mam pewność że się nie spóźni, a on do mnie, że "nie czekaj bo się spóźnisz", nie robił nic tylko czekał aż ja wyjdę . Myślałam ze mnie krew zaleje, zamknęłam "dość cicho" drzwi ii wyszłłam. A znając życie synus nie dojechał na 8 do szkoły

basia

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 240


Rejestracja:
14-05-2005 20:38

Lokalizacja: Darłowo

Post 13-10-2005 15:23

Halinko wydaje mi się że tu chyba jest żądza pieniądza,pan pewnie myśli że jeżeli nie zgodzi się na normalne zajęcia dla Krzysia,znowu zapłacisz,ja na twoim miejscu wyrażnie bym powiedziała że nie stać mnie na dodatkowe opłaty,bo to byłby duży uszczerbek budżetu rodziny.

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 13-10-2005 17:16

Ja z obsiusianą deską zaczełam walczyć jakieś dwa miesiące temu.Zaczełam starym wypróbowanym sposobem ,za każdym razem kiedy wchodziłam po nim do łazienki i było mokro na sedesie i podłodze wręczałam szmatę i kazałam sprzątać.Od jakiegoś czasu mam spokój,moje dziecko nie nawidzi sprzątać .Halinko natomiast z tym angielskim tak już bywa że nasze dzieci są dyskryminowane.Ja w ubiegłym roku też usłyszałam że moje dziecko się nie nadaje bo i tak się niczego nie nauczy a tylko będzie przeszkadzał.Niestety ja podwinełam ogon i nie upierałam się przy angielskim.Teraz mój Dawid uczęszcza i chyba jest dobrze bo narazie nikt się nie skarży
Żaneta mama i żona ADHD-owców

masia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 170


Rejestracja:
03-09-2005 16:44

Lokalizacja: Zgierz

Post 13-10-2005 20:17

mam dzisiaj bojowy nastrój to pewnie tez bym wytocztla wojne temu panu od angielskiego ,Halinko nie daj sie
a co do wojny to od rana nie moge poradzic sobie z tym czpiotem,wstalismy rano jeszcze ciemno ,pochmurno muwię mu ubieraj sie do szkoły załuz te skarpetki a on stoi i patrzy na mnie jak bym urwała sie z choinki,to ja jeszcze raz to samo a on zdejmuje golf,Damian nie zdejmuj golfu tylko załóż skarpetki -a on zakłada drugą pare spodni na siebie i znowu nic jak grochem o ściane nie wyrobiłam zostawiłam go jak stał i poszłam do pracy,przychodzę do domu a on gęba pyskata od ucha do ucha i tak do tej pory -jak się zaraz nie położy spać to chyba mu przyłoże oj przyłożęęęęę :evil:

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 15-10-2005 17:14

Nie mam już siły na choroby mojego syna.podaję mu różne preparaty wzmacniające i nic.Odkąd zaczą chodzić do przedszkola cały czas jest przeziębiony w ubiegłym tygodniu zrobiłam mu wolne żeby go do porządku wykurować i co po dwuch dniach znowu katar.Może wy macie jakiś złoty środek na uodpornienie :?:
Żaneta mama i żona ADHD-owców

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 15-10-2005 19:08

taaaaaaaa
powybijać zęby rodzicom ,którzy posyłają chore dzieci do przedszkola i szkoły :twisted: :evil:
ja mam to samo---kuruję młodego,wykuruję,nadrobi zaległości --dwa dni szkoły i co????!!!!!!!
znowu to samo
bo inni psikają i kaszlą
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 15-10-2005 19:18

Żaneta pisze:Nie mam już siły na choroby mojego syna.podaję mu różne preparaty wzmacniające i nic.Odkąd zaczą chodzić do przedszkola cały czas jest przeziębiony w ubiegłym tygodniu zrobiłam mu wolne żeby go do porządku wykurować i co po dwuch dniach znowu katar.Może wy macie jakiś złoty środek na uodpornienie :?:

Prosze spróbować LIMPFOMIOZJLI jest to preparat dostępny w karzdej aptece i co ważne nie drogi. Wypróbowany na dziecku z zaburzeniami odporności więc wiem że skuteczny. pozdrowienia i dużo zdrówka.

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 15-10-2005 19:27

wwwwwwwwwrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr :twisted: :twisted: :twisted:
aaaaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1
jemu jest wiecznie źle!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!on się wiecznie nudzi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
cholera-rozpieszczony dzieciak!!!!!!!!!!!!!!!!jak można tak wiecznie narzekać???!?!?!?!
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 15-10-2005 19:31

co do chorowania odkad podaje Kubie taki lek uodparniajacy Broncho-vaxom przestal chorowac, to juz trzeci rok. Lekarz wypisuje to na recepte, bierze sie trzy serie po 10 tabletek, miedzy kazda 20 dni przerwy. U nas jak reka odjal, raz tydzien siedzial w domu bo nie zdzierzyl wszechobecnej grypy, ospy nie wliczam. A teraz jak ma katar, robie syrop z czosnku i po tygodniu z glowy. Polecam

U nas wlasnie sie skonczyla imprezka urodzinowa, ale chyba raczej powinnam to pisac w watku skcesy, bo bylo super, wiadomo halas i bajzer, nawalanki poduszkami i inne takie, ale generalnie jestesmy zadowoleni, a najbardziej solenizant.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Monia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
13-09-2005 13:46

Lokalizacja: Warszawa

Post 17-10-2005 08:51

Mam juz dość, nie wiem jak długo jeszcze będzie udawało mi się znościć zachowanie mojego syna. Nie pomaga nic :oops: proszenie, błaganie, grożenie, karanie, tabletki - NIC. Zachowuje się jak złośliwy - nawet już nie wiem co w tym miejscu napisać. Nie radzę sobie, mimo że bardzo się staram.
Co dziennie rano przed wyjściem do szkoły są awantury, Mateusz ma olewający stosunek do wszystkiego. Nie chce chodzić do szkoły, nie chce się uczyć, wszystko jest problemem. A w robieniu mi na złość jest mistrzem. Nie wiem już jak do niego przemawiać. Jego zachowanie nawet swiętego wyprowadziło by z równowagi JA PO PROSTU SOBIE NIE RADZĘ.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 17-10-2005 09:05

J atez mam takie dni, nic nie dociera do młodego, a złosliwy jak nie wiem co i jeszcze bezczelny do tego. I wiem, ze nie zostaje nic innego jak krotko ucinac wszelkie dyskusje i przeczekac, po prostu przestaje na niego zwracac uwage i w koncu sam dochodzi do wniosku, ze nie warto - oczywiscie do nastepnego razu. Ale ciezko mu zniesc jak zadaje mi kilka razy pytanie albo o cos prosi a ja nie reaguje. Jak pyta czemu sie nie odzywam wyjasniam, ze dopoki bedzie w ten sposob sie do mnie odzywal to ja z nim rozmawiac nie bede.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Monia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
13-09-2005 13:46

Lokalizacja: Warszawa

Post 17-10-2005 09:26

Ja tez już to przećwiczyłam nie raz, jak by grochem walił o ścianę. Teraz ostatni tekst jaki jest u nas na tapecie, to to że mnie nienawidzi.
Jak sobie będę odpuszczać co rano to on nie będzie wychodził do szkoły, albo zamiast na 8.00 to dotrze na 10. On sie nie przejmuje zupełnie niczym, wszystko mu lata, czy się spóźni, czy nie itd. A później w szkole nie on tego wszystkiego wysłuchuje tylko ja. I Pani mi mówi "jak to nie może dotrzec na 8 niech wychodzi z Panią", a on albo się zamknie w łzzience albo ze mną wyjdzie z domu i zamiast do windy idzie na klatkę schodową i ja wychodzę z bloku a on nie może dotrzeć na przystanek, a przeciez jak wariatka nie będę się z nim ganiała po całym bloku. Proszę go, ale on nie rozumie.I myślę ze ma wielka radochę jak mnie tak wkurzy ze ze złości chce mki się płakać Dzis tez była o to awantura, za wcześnie go budziłam, i oczywiście wstał tylko ze zamiast wszystko robić, to zamknął się w łazience i sobie siedział, a mnie krew zalewa.Jak długo tak mozna żyć?

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 17-10-2005 11:51

Mój syn ma troche mniej lat, wiec moze dlatego trpche latwiej mi pewne rzeczy wyegzekwowac, az strach pomyslec co bedzie jak dorosnie. Rano problem mam ten sam, ale to ja go zaprowadzam pod sale, wiec nie ma mozliwosci spoznienia sie. Ale poranki sa koszmarne, dzien w dzien praktycznie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

kasiask

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 42


Rejestracja:
11-10-2005 16:13

Lokalizacja: Kraków

Post 17-10-2005 12:54

O Boże!!!
Strach mnie ogarnia, jak czytam Wasze posty. Mój Julek ma dopiero 6 lat. Do tej pory pocieszałam się, że z wiekiem będzie lepiej, ale z tego co czytam, to raczej będzie gorzej. :-(((
Jak to wytrzymać nerwowo??? Co zrobić, żeby nie dokonać krwawego mordu na własnym dziecku????????????????????
Kasia mama Mateusza (1996), Julka (1999), Antka (2002) i Maksa (2005)

Monia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 88


Rejestracja:
13-09-2005 13:46

Lokalizacja: Warszawa

Post 17-10-2005 13:09

No własnie, co robic by to sie tragicznie nie skończyło.
I tak jak myślałam dziecko moje postawiło na swoim, wróciło się do domu i do szkoły nia pierwszą lekcję nie poszło (mam nadzieje że tylko na pierwszą). I powiedzcie - co robić w takich sytuacjach :cry:

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 18-10-2005 09:24

No i mój osiołek daje mi ostatni popalić.Może to pogoda czy co?Dziś rano np. tuz pzred wyjściem do szkoły przypomniał sobie ,że ma zadane z historii.Widząc moja minę zaczął wrzeszczeć ,że to pzreze mnie a na dodatek dostanie 1 bo mu nie daję odrobic lekcji/ nic nie mówiłam w trakcie/Efekt - nawet zdążył do szkoły i obiecał ,że więcej tak nie zrobi.Zapewniał o tym długo i chaotycznie bo mnie zamurowało i nawet jednym słowem nie odezwałam się.Na szczęście bo gdyby mi coś puściło chyba bym go udusiła.Wczoraj pół dnia zapewniał ,że nic nie ma zadane.Sprawdzałam nic nie było niby zapisane.Babcię straszliwie i ordynarnie sklął :shock: gdy usiłowała drążyć czy rzeczywiście.Zresztą od kilku dni go nosi.Wyje wykrzywia się ryczy jakieś ordynarne piosenki z zamiarem nauczenia swojej 3 letniej siostry.Na każde słowo odpowiada- nudzi ci się, albo -bo co mi zrobisz lub coś równie prowokujacego.Ratuuuuuunku!!!!2 razy mu przyłozyłam!!!!!!śmiał sie długo.Chyba pójdę się upić czy co?Chyba tego nie wytrzymam jak dziś bedzie to samo.Howgh.
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.