Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 31-03-2010 21:35

Nawet nie wiesz jak Cię rozumie, Nawet w ulubionych daniach (a można je na palcach jednej ręki policzyć) dopatrzy się czegoś, czego w poprzednim nie było. Wrrrr, najlepiej nic by nie jadł
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

sredni

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 355


Rejestracja:
14-12-2007 23:11

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Michał 17lat ZA, Maja 8 lat ZA z zaginiona, więc nigdzie nie zgłaszana diagnoza

Post 31-03-2010 21:44

Nie on, ona. Je, a raczej pije bardziej 5 rzeczy na krzyż, a teraz jeszcze oglada czy nie brudne.
I prawie zawsze jakaś kropke znajdzie

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 31-03-2010 21:54

Wiem, że ona, ja pisałam o moim.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 01-04-2010 07:32

Ja mam nieustanne wykłady o przeterminowanym jedzeniu i codziene sprawdzanie naklejek na opakowaniach,słoikach, kartonikach i paczkach :lol:

sredni

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 355


Rejestracja:
14-12-2007 23:11

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Michał 17lat ZA, Maja 8 lat ZA z zaginiona, więc nigdzie nie zgłaszana diagnoza

Post 02-04-2010 15:39

nieszki pisze:Wiem, że ona,


Właściwie skad? :hmmm:

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 07-04-2010 09:34

a moj ostatnio wyciaga wyparzone kubki ze zmywarki, plucze kranowka i wyciera papierowym recznikiem. Na koniec dmucha do srodka - wtedy uznaje, ze sa dostatecznie czyste i mozna sie z nich napic.

Myje rece z zadziwiajaca czestotliwoscia. Zmyl juz prawie cala skore (doslownie)...

w szkole bylo cos o pasozytach ukladu pokarmowego, wiec prawie zostal wegetarianinem, a ja (glupia) mu powiedzialam ze mozna sie zarazic jedzac niemyte warzywa lub owoce .....
teraz kazdy posilek poprzedzaja pytania o szczepienia i badania zwierzat, lacznie z kurami (jajka).

na dodatek wszystko jest starannie myte i wycierane papierowym recznikiem - powinnam miec znizke na te reczniki....

a mydlo nie moze byc konwaliowe, bo konwalie sa zatrute. o!
fajnie, co?
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 07-04-2010 20:05

A szampon musi być " męski ", bo inaczej włosy mu powypadają( żel pod prysznic też , bo skóra mu się złuszczy ).
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

Ira_D

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 62


Rejestracja:
20-05-2008 10:15

Lokalizacja: Gdańsk

Post 08-04-2010 10:03

A moja ostatnio smarowała chleb łyżeczką od herbaty, bo na każdym nożu był jakiś osad : )

A najlepsze było jak wróciła ze sklepiku z resztą w foliowym woreczku. Wiem, że sama tych drobnych tam nie włożyła - bo pieniądze są ze śmierdzącego metalu.
Ale ta pani w sklepie musiała się zdziwić. :D

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 08-04-2010 11:52

no wlasnie - moj nie dotyka metalowych klamek (bo smierdza) ale tylko te zolte smierdza, aluminiowe juz mniej :)
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 08-04-2010 15:44

A spróbuj zawiązać oczy dziecku i kazać powiedzieć co ma pod nosem.
Udowodnić, że nie jest w stanie wyniuchać mosiądzu.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 09-04-2010 20:08

Dreptak masz rację (dokładnie to zrobiłam z moim orłem).
Czyste wyparzone widelce mu śmierdziały ( wymyte w zmywarce), co ciekawe jego wybrany nie, nie koniecznie musiał być nawet wymyty( tylko tego używał innego nawet nie dotkną).
Co do jedzenia, dość dawno temu jedna mądra lekarka stwierdziła, że żadno dziecko dobrowolnie z głodu w jej karierze nie zmarło. Z moim najstarszym tak miałam, jadł dosłownie jedną rzecz, albo wcale.
Kazała mi ugotować normalny obiad, nie chcesz nie jedz, ale tylko woda ( wtedy przegotowana do picia mineralnej nie było) do picia, broń Boże słodzona. To samo było z kolacją, na drugi dzień podobnie. Wytrzymał trzy dni, przez pierwszy dzień nawet wody nie tkną (była bee), trzeciego dnia przemiana na kolację wymiótł wszystko z talerza co podałam, a jeszcze podziękował :shock: :twisted: . Miał wtedy coś około 3 lat, od tamtej pory wszystko je byle dużo [smilie=happy.gif] [smilie=happy.gif] , nie tyka tylko pomidorów na które jest uczulony.
Fakt w życiu bym tego nie przetrwała ( dziecko 3 dni nic nie jadło), gdyby niekonsekwencja mojego męża.
Uczciwie mówię, gdyby nie on złamałabym się dała jeść co chce, byle coś zjadł.

zakręcona

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 89


Rejestracja:
18-02-2010 08:44

Lokalizacja: Lubuskie

Post 09-04-2010 21:26

IRENO.Wielkie gratulacje dla ciebie i twojego męża.
Wiem, co to znaczy głodujące dziecko tylko trochę z innej strony.Nasza mała od urodzenia jadła bardzo mało, po wielu badaniach lekarz stwierdził, że ma niedomknięty odźwiernik między przełykiem, a żołądkiem, ale jak zacznie chodzić to powinno być lepiej, ale zawsze będzie niejadkiem. Ważne dla nas było, że w ogóle piła, bo w takiej sytuacji dziecko nie czuje głodu, łaknienia, ani sytości.
Potrafi do tej pory nie jeść kilka dni, jedynie pici wodę mineralną dodam, że nie pije soków napoi słodkich, a tym bardziej gazowanych, a posiłki też, są ograniczone nie jada prawie mięsa,słodycze sporadycznie jedynie małe cukiereczki i to tylko czerwone, owoców jedynie od czasu do czasu banana, poziomki, truskawki reszta jest nie jadalna. Surowe warzywa też nie są jadalne,najgorsze w tym wszystkim jest to, że ona nawet jak chce spróbować coś nowego np. jak kroiłam surową kapustę sama wzięła kawałek, aby spróbować, lecz zaraz miała odruchy wymiotne i tak jest z wieloma innymi posiłkami. Zaakceptowaliśmy to, chociaż jest bardzo trudno jak dziecko samo głoduje się przez kilka dni, jedynie podjadając kawałki suchego chleba.Jadłospis małej jest bardzo ubogi więc co jakiś czas muszę robić jej kontrolne badania i podaje jej witaminy.
Więc wiem z własnego doświadczenia,że dla rodziców niejadki to koszmar.I nie zawsze są to wymysły dziecka.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 10-04-2010 11:54

Zakręcona co innego przyczyna chorobowa nie jedzenia, a co innego widzimisię dziecka.
To są naprawdę dwie różne historie, ważne robisz badania i jeśli są dobre to ok ten typ tak ma.
To jest podobna sytuacja z moim, w pewnym momencie miał 30 kg. niedowagi zrobione wszystkie badanie jakie możliwe, były dobre. Apetytem można było troje dzieci obdzielić, a nie tylko jedno. Naprawdę jadł dużo i chętnie, a niedowaga była więc ten typ tak ma.

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 12-04-2010 07:45

dreptak pisze:A spróbuj zawiązać oczy dziecku i kazać powiedzieć co ma pod nosem.
Udowodnić, że nie jest w stanie wyniuchać mosiądzu.


wierz mi - jest w stanie.... wyniuchac
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 12-04-2010 08:17

Słusznie. Teraz sprawdziłem, mosiądz ma nieco zapachu.
Na powierzchni tworzą się siarczki miedzi, które można wyniuchać. I są nieco trujące, ale dopiero w gramowych ilościach. Przy łapaniu za klamkę można dostać dawkę nanogramową, więc można olać. No tak, ale aspi nie umie olać... A węch ostrzega.
Nie poniuchałem wcześniej. Przepraszam.

Pozostaje używanie rękawiczek. Ostatnio widziałem takie cienkie białe z bawełny, były w sklepie z odzieżą roboczą. Chyba złotówka za parę.

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 12-04-2010 12:00

hehehe, on naciaga sobie rekawy, albo posluguje sie lokciem lub naciaga koszulke, jak jest krotki rekaw.
zdarza sie otwieranie nogami, rzadziej.
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

adaspes6

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 367


Rejestracja:
19-12-2007 20:58

Lokalizacja: Środkowa Polska

Post 14-04-2010 20:20

No i ja mam dość jakiś czas dobrze a dzisiaj 2 uwagi oczywiście za śmiech na lekcji, ja wiem że to nie jego wina, ale już nie wiem jak reagować na uwagi typu - Mariusz się śmieje, nie koncentruje się, nie chce pisać.Jak wy reagujecie na takie uwagi.
mama wspaniałego 11latka różnie diagnozowanego , ale dla mnie i nie tylko książkowy ZA.

skaya333

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
04-03-2009 10:51

Lokalizacja: łódzkie

Post 15-04-2010 08:44

Wiem, znam, rozumiem. I na pewno nie ja jedyna. Mojemu też się zdarzają śmiechy, śpiewy na lekcjach i dziwne (czasem zagadkowe) uwagi nauczycieli. Czasem z rozpędu wrzeszczę na niego, bo tego się pewnie nigdy nie oduczę, ale zwykle takie uwagi ignoruję. Ten typ tak ma: czasem śpiewa, a czasem się śmieje. Omawiam już na spokojnie taki wyczyn, zwracam uwagę synka na zdarzenia, jakie poprzedziły to zachowanie i próbujemy dojść do tego, co je wywołało. To nam pomaga rozmawiać o tym, jak go uniknąć następnym razem. Staram się nie przejmować, że na większość takich pytań syn nadal jeszcze odpowiada "nie wiem". Jeśli są uwagi o brak koncentracji, sprawdzam ile zapamiętał z lekcji. Najczęściej okaże się, że nie był to brak koncentracji tylko podzielna uwaga. Namówiłam kilku nauczycieli na takie sprawdzanie Krzysia i sami przyznali, że nie odbiega uwagą od toku lekcji. W ogóle to staram się nie panikować po uwagach nauczycieli. Jako czynny nauczyciel wiem, że to głównie ode mnie - a nie od rodziców- zależy jak poradzę sobie z uczniem na lekcji. Radzę Ci, abyś też postarała się bardziej rozdzielać to, na co masz wpływ jako mama od tego na co wpływasz tylko w niewielkim stopniu. Wiem że to trudne w naszej sytuacji, ale bardzo gorąco Cię wspieram i życzę powodzenia
nauczyciel terapeuta i...mama

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 15-04-2010 08:53

U Nika często są uwagi "wydaje dziwne dźwięki", "rzuca papierkami". Kiedy usiłuje się u nauczycieli dowiedzieć dokładnie - kiedy, w jakiej sytuacji, co to za dźwięki, czy konsekwentnie pozbieral te papierki.. cisza... Niko często nie jest świadomy, że wydaje jakieś dźwięki. Ale już doszłam, że to rodzaj rozładowania napięcia (po klasówce, "nudna część lekcji", zbyt długi monolog nauczyciela)

Uwagi cierpliwie podpisuję. A nauczycielom próbuję uświadomić, że to niestety część objawów dysfunkcji, ale że nad tym pracujemy i proszę ich (nauczycieli) też o krótkie sygnały, żeby Niko sobie uświadomił wydanie dźwięku i żeby mógł przestać. Oj trudne to... Zwykle nauczyciele reagują tak jakby chcieli go wypunktować w takich momentach za niewłaściwe zachowanie.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

adaspes6

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 367


Rejestracja:
19-12-2007 20:58

Lokalizacja: Środkowa Polska

Post 15-04-2010 14:33

Dziękuję za wsparcie, ale czuję się bezradna, miałam nadzieję że od września nie będzie NI, nie wiem co z gimnazjum, mam czarne myśli co do przyszłości jego, jest mądrym wrażliwym dzieckiem, a ja czuję się jak głupia i upośledzona, która nie umie wychować dziecka zaczynam się znowu winić że przezemnie ma problemy.
mama wspaniałego 11latka różnie diagnozowanego , ale dla mnie i nie tylko książkowy ZA.

Errare

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 26


Rejestracja:
18-10-2007 10:36

Lokalizacja: Bytom

Dzieci: Dagna 9 lat -autyzm, Michał 7 lat -NT

Post 16-04-2010 11:21

Adaspes6
Mariusz to super chłopak. Jego napady śmiechu to wynik choroby. Przypominam Ci co mówiła dr Skotnicka! To nie zależy od niego!!! Jeśli pamiętasz, byłam świadkiem takiego napadu na obozie. Ja początkowo myślałam, że Mariusz się śmieje, bo śmieszy go Dagny sposób wrzucania klocków do pojemnika i świetnie się przy tym bawią. Dopiero Ty zwróciłaś mi uwagę, na jego zachowanie i wyjaśniłaś, że to był napad. Dzieciaki w ogóle na to nie zwróciły uwagi. Ludzie na ogół mają niewielkie pojecie na temat padaczki, najczęściej kojarzą tylko typowe objawy napadu grandmal - drgawki, ślinotok, utrata przytomności. Może powinnaś poszukać materiały na temat padaczki i różnych nie typowych jej objawów - właśnie takich jak śmiech, krzyk, dziwne tiki, ruchy itp. i wręczyć je Pani w szkole? Może opowiedzieć o takim typie napadów, w których ludzie niezależnie od swej woli zaczynają paskudnie przeklinać...Wiesz jak Daga czasem okropnie krzyczy...., wywrzaskuje znienacka słowa. W naszym przedszkolu Panie przeprowadziły rozmowę z dziećmi na temat takich zachowań Dagny. Obecnie dzieci nie reagują na jej krzyk, albo wręcz tłumaczą dorosłym " bo wiesz ona tak ma, bo jest chora..., niepełnosprawna". Więc skoro da się nauczyć maluchy ignorowania tego typu zachowań, to myślę, że tym bardziej 11-nastolatki. Tylko trochę dobrej woli z obu stron..... i tu znów nasuwają mi się uwagi dr Skotnickiej i przykłady z zajęć- umiejętny przekaz z obu stron jest trudny - czasem opacznie rozumiemy się nawzajem, brak nam zdolności komunikacyjnych, trudno odłożyć na bok emocje...i dzieje się, jak się dzieje.

adaspes6 pisze:a ja czuję się jak głupia i upośledzona, która nie umie wychować dziecka zaczynam się znowu winić


Jesteś wspaniałą, pełną ciepła kobietą i super mamą. Mariusz jest bardzo dobrze wychowany, pomyśl ile zachowań udało i się już przełamać i zmienić. Sama w innym wątku pisałaś, że udało mu się przełamać lęk i awersje w stosunku do chorych dzieci! Czyja to zasługa jeśli nie Twoja?! Jak życzliwy był dla Dagny, jak wspaniale ignorował jej zachowanie przy stole na jadalni, jak pomagał nam opanować jej sięganie po wszystko przy stole.... mogłabym tu wymienić jeszcze wiele, wiele innych pozytywnych cech, sytuacji, zachowań. Tylko że post zrobiłby się już max przydługi.
Adaspes6 głowa do góry!
Dagna 9 lat autyzm, Michał 7 lat ponoć NT ale w kość też potrafi dać
Szkoła Dagusi http://www.edterek.bytom.pl -zajrzyjcie czasem do nas ;)

adaspes6

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 367


Rejestracja:
19-12-2007 20:58

Lokalizacja: Środkowa Polska

Post 16-04-2010 16:15

Dziękuję, wam jesteście cudownym balsamem.Muszę się skontaktować z neurologiem może wypisze zalecenia do szkoły, z nauczycielami rozmawiałam, niestety tylko dwie rozumieją problem, o dziwo u nich nie ma napadów. Najgorsza jest środa - angielski i dwa polskie i najwięcej napadow, Mariusz jest dobrze przygotowany do lekcji,stara sie ale na ostatniej jest napad. Może uda się rozdzielić te przedmioty przygotowuję sie do rozmowy. Errare dodałas mi sił.
mama wspaniałego 11latka różnie diagnozowanego , ale dla mnie i nie tylko książkowy ZA.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 17-04-2010 12:37

Posłuchaj jak czytałam twoje posty coś mi się nasunęło. Przede wszystkim nigdy przenigdy nie mów, ze jesteś złą matką. Żadne z rodziców tu na forum nie jest złe, cały czas się uczymy i robimy wszystko by naszym dzieciakom było choć troszeczkę lepiej.
Mój syn też ma padaczkę, ma napady psychoruchowe. Co za tym idzie naprawdę różnie może się zachowywać w czasie napadu. U nas przez moment było tak, ze bardzo śliny stres wywoływał u niego napady. Przyuważ kiedy one są i z jaką częstotliwością, może wtedy zauważysz jakąś zależność. Którą możesz sama skorygować.
Pamiętaj jesteś wspaniałą matką.

berlinka

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 59


Rejestracja:
09-06-2009 14:43

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-04-2010 14:40

dzieńdobry... dołączam się do tematu... czyli ... MAM DOŚĆ>.. wszystkiego mam juz dosc... a szczegoły w temacie "ściana płaczu".... :glawa w sciane: :glawa w sciane: :glawa w sciane:
Ja-chyba ADHD... albo nerwica ;-) (+DDA)
Terrorysta nr1- 8 lat - ADHD
Terrorysta nr2 - 3 lata - istne tornado....
Mój Mąż? - jak tak dalej pójdzie jemu też znajdziemy jakąś nerwice albo coś :-)

Babcia Ola

Awatar użytkownika

certyfikowany killer

Posty: 4138


Rejestracja:
21-08-2006 20:40

Lokalizacja: GLIWICE

Dzieci: Konrad 19 lat - ZA z cechami ADHD

Ja: Babcia - ADHD z cechami ZA

Post 26-04-2010 19:03

Życie wśród terrorystów - nie zazdroszczę :roll:

pajak

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 46


Rejestracja:
26-02-2010 22:23

Lokalizacja: Gdynia

Post 26-04-2010 19:46

Jakie szczęście, że jestem Aspie :) Wszystko pozostaje trochę z boku, pomamroczę sobie w kącie i wszystko idzie dalej :)
Wołasz do ludzi i kiedy nikt nie słyszy..

2razy_mama

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 111


Rejestracja:
07-04-2010 12:56

Lokalizacja: Łódź

Post 10-11-2010 21:20

A mnie się dziś wydaje, że dam radę ;) Ale to dziś...a zwykle też mam dość... I ciągle zadaję sobie pytanie - "dlaczego mój synek??"
Matka, jak Pan Bóg, może kochać wszystkie swe dzieci, każde z osobna i każde najwięcej...

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 10-11-2010 21:40

Możesz być pewna, że każdy z nas takie pytanie zadał sobie choć raz w życiu.
I znamy odpowiedz: bo mój syn jest wyjątkowy . :OK:
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

basisko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 805


Rejestracja:
07-01-2010 20:43

Lokalizacja: Bytom/Zgorzelec

Post 10-11-2010 22:11

nasze dzieci sa inne - bo sa lepsze!
"każdy ma prawo do szczęścia, ale nie każdy ma szczęście do prawa"
-----------------------------------------------------------------------------------------
mama 14 latka z ZA

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 10-11-2010 22:27

basisko pisze:nasze dzieci sa inne - bo sa lepsze!
Ja bym nie oceniała w ten sposób. Oznaczałoby to, że zdrowe dzieci są gorsze.

Trzeba przyznać, że nasze dzieci prowokują do szukania najlepszych sposobów wychowywania. Jestem pewna, że nie miałabym w domu tak kulturalnego, szczęśliwego, opanowanego, towarzyskiego, czułego, rozsądnego, odpowiedzialnego i pewnego siebie młodzieńca, gdyby nie traumy, które musiałam zaliczyć, żeby dojść do tego punktu.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

2razy_mama

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 111


Rejestracja:
07-04-2010 12:56

Lokalizacja: Łódź

Post 11-11-2010 11:10

A ja mam jednego prawie idealnego... bez większych kłopotów :D I jednego prawie idealnego z ogromnymi kłopotami ;) Kocham ich obu tak samo mocno :lol:
Matka, jak Pan Bóg, może kochać wszystkie swe dzieci, każde z osobna i każde najwięcej...

donka2009

Posty: 9


Rejestracja:
03-12-2010 10:50

Post 03-12-2010 11:36

Witam

Moja córka ma 10 lat. Pierwsze dwa lata szkoły były koszmarem nie tylko dla mnie ale najbardziej dla niej.
Zaczęłam z nią chodzić do psychologa robić testy wyszło nam niestety ADHD. Zaczęliśmy stosować się do pewnych reguł po czym i tak w szkole była "tą najgorszą".
Zmieniłam jej szkołę na z oddziałami integracyjnymi i trafiła do klasy integracyjnej. W trzeciej klasie było nawet znośnie po czym teraz nie wiem czy coś znów zrobiłam źle czy po prostu ma gorszy okres, ale jest wręcz tragicznie z jej zachowaniem.
Pani wychowawczyni wciąż mnie obarcza winą za jej zachowaniem, mimo że brzydko mówiąc, flaki z siebie wypruwam, wciąż jest i tak źle.

Wróciłam no wizyt u psychologa , siedzę przy niej jak odrabia lekcje ograniczam jej bodźce, daje kary za złe zachowanie i nic.
Ręce mi opadły po wczorajszym zebraniu gdzie znów usłyszałam, że jest fatalnie, że się nie słucha nie da prowadzić lekcji.

Po zebraniu nie krzyczałam na nią, nie wzięłam się za pas grzecznie z nią rozmawiałam, przedłużyłam karę na telewizor i kontakty z koleżanką z sąsiedztwa, ale sama ze sobą już sobie nie umiem poradzić.
Jak jej mogę jeszcze pomóc?
Czytam artykuły, interesuję się tematem ADHD i co ja jeszcze mogę zrobić, jak już mi sił brak:(

Jestem po prostu załamana.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 03-12-2010 14:14

Donka przede wszystkim witaj w naszym wesołym gronie.
Jest tu całkiem spora grupa rodziców dzieci z ADHD no i samych szczęśliwych posiadaczy ADHD :D .
Poczytaj dokładnie forum, jest tu całkiem sporo dobrych rad. Sprawdzonych przede wszystkim.
Napisz coś więcej jakie zasady stosujesz, nagrody za dobre zachowanie.
Kara na telewizor na dłuższą metodę nie działa.
Następna sprawa (najważniejsza ), rozejrzyj się dla siebie za jakąś formą pomocy (terapia, szkoła dla rodziców).
Czytaj, pisz i uwierz że masz wspaniałe dziecko, któremu troszkę trudniej jest pogodzić się z tym światem :D .

Kinga1212-71

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 134


Rejestracja:
28-10-2010 10:30

Lokalizacja: kujawsko - pomorskie, okolice Torunia

Post 03-12-2010 14:56

donka2009 pisze:W trzeciej klasie było nawet znośnie po czym teraz nie wiem czy coś znów zrobiłam źle czy po prostu ma gorszy okres, ale jest wręcz tragicznie z jej zachowaniem.
Pani wychowawczyni wciąż mnie obarcza winą za jej zachowaniem, mimo że brzydko mówiąc, flaki z siebie wypruwam, wciąż jest i tak źle.


Zaczęła się czwarta klasa i to duża zmiana dla dziecka. Nowi nauczyciele i każdy ma nieco inne wymagania.
Mój syn też jest w czwartej klasie i na początku roku szkolnego też było gorzej. Teraz jest u nas lepiej, choć nie idealnie.
Czytaj forum, bo to kopalnia wiedzy i pomysłów :) Na pewno znajdziesz coś, co zadziała na Twoją córkę. Ja wprowadziłam grę w oczko i w krótkim czasie widzę różnicę w zachowaniu młodego.
nauczyciel, mama 10 latka z ADHD, ODD i dysgrafią oraz bardzo żywej i rozgadanej 2,5 latki

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 03-12-2010 15:15

Witaj, Donka :)

donka2009 pisze:Pani wychowawczyni wciąż mnie obarcza winą za jej zachowaniem, mimo że brzydko mówiąc, flaki z siebie wypruwam, wciąż jest i tak źle.
Jeśli dziecko ma ADHD, to złe zachowanie nie jest Twoją winą. Dzieci z ADHD wychowywane tak samo, jak zdrowe - nie radzą sobie z tym światem i reagują złym zachowaniem. Natomiast jeśli nauczysz się wychowywać dziecko odpowiednią dla dzieci z ADHD metodą, to pomożesz jemu, a przy okazji paniom w szkole też.

Innymi słowy - nie jesteś "winna" zachowaniu swojego dziecka, ale możesz coś zrobić, żeby je zmienić.

Kary na dziecko z ADHD nie działają, o czym się już przekonałaś. Działają nagrody i konsekwencje. Kinga ma rację, gra w oczko najszybciej może pomóc w poprawieniu zachowania w szkole.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 03-12-2010 23:10

Jest w klasie integracyjnej.
Czy ma orzeczenie z PPP ( może nie doczytałam, ale nie widzę )?
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

donka2009

Posty: 9


Rejestracja:
03-12-2010 10:50

Post 04-12-2010 20:03

A właśnie wszystkich witam na forum zapomniałam się przywitać z tego wszystkiego, za co bardzo przepraszam.
Ewelina nie ma jeszcze orzeczenia jak na razie mamy tylko opinię w której jest stwierdzone, że ma ADHD z przewagą braku koncentracji. a nie bardzo mogę dojść z tą grą w oczko nie rozumiem o co chodzi może tylko blondynka ze mnie :lol:
Zasady mamy wydaje mi się, że dla niej jasne wchodzisz do domu ściągasz buty, po chwilowym odpoczynku przygotuje pokój do odrabiania lekcji, za dobre zachowanie w szkole kupuje jej jakiś słodycz, za złe zabraniam kontaktu z sąsiadki córką, zdarza się, że jak było fatalnie w szkole rano przez parę dni nie daje jej buziaka rano na do widzenia jak wychodzę do pracy wiem, że to ją najbardziej boli mnie zresztą też, ale pomaga bo stara się naprawić błędy i żebyśmy jak najszybciej wróciły do buziaków rannych. w domu niestety nie mogę liczyć na pomoc mąż niestety nie przejmuje się córką ani problemami z nią związanymi, babcia wręcz łamie moje zasady a dziadek to jest obojętny tylko podkreśla, że jestem zła matką itp. ale na szczęście mam mały kontakt z teściem, a moja mama jest niereformowalna więc już się przyzwyczaiłam do jej ukradkowych dawania wnusi pieniędzy mimo mojej prośby by tego nie robiła. Stąd też czasem moje załamanie i brak siły na radzenie sobie z problemami córki.

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 04-12-2010 21:12

Zrozumiałam, że głównym problemem w szkole jest "złe zachowanie".
Czy możesz napisać, co wychowawczyni przez takie określenie rozumie?
Czy w opinii z PPP masz napisane zalecenia dla szkoły?
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

donka2009

Posty: 9


Rejestracja:
03-12-2010 10:50

Post 05-12-2010 08:38

Tak zachowanie jest stawianie na piedestale i chyba tylko ono jest brane pod uwagę bo oprócz matematyki nie ma złych ocen. A co ma pani na myśl nie wiem sama, wiem, że co zebranie dostaję zawsze chyba te najgorsze informacje i zawsze zostawia mnie na koniec sam na sam. A w opinii są napisane zasady postępowania z dzieckiem, ale wydaje mi się, że oni do tego się nie stosują. Teraz w czwartek po zebraniu jak rozmawiałam z panią od matematyki i panem od w-fu to w piątek i pani Ewelinę poprosiła o wypowiedz i pan od w-fu z nią porozmawiał wróciła do domu bardzo zadowolona, że jednak pan chce się z nią dogadać i pani od matematyki daje jej szansę i chwali ją bo odpowiada poprawnie, radość jej była ogromna. Martwię się tylko, że to dzień po zebraniu, a co będzie dalej czy to się utrzyma tak bardzo bym chciała, bo już raz przeszła piekło z ciągłymi osądami, szarpaniem jej i ciągle telefony do mnie w poprzedniej szkole i boję się znów, żeby to nie wróciło :(

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 05-12-2010 15:28

donka2009 pisze:A co ma pani na myśl nie wiem sama, wiem, że co zebranie dostaję zawsze chyba te najgorsze informacje i zawsze zostawia mnie na koniec sam na sam.
No to trzeba by się dowiedzieć, co takiego strasznego Twoja córa wyczynia.
Może przydałby się częstszy kontakt z wychowawczynią? Raz na tydzien na przykład?
A może zeszyt, w którym byłoby zapisywane zachowanie dziecka w kolejnych dniach (a może i lekcjach), nie tylko tzw. "złe zachowanie", ale uwaga! dobre też.

donka2009

Posty: 9


Rejestracja:
03-12-2010 10:50

Post 05-12-2010 15:43

W poprzedniej szkole to stosowałam a tu proponowałam ale pani nie przyjęła tego nie wiem czemu a kontakt to mam z nią tylko na zebraniach bo ona wychodzi ok 13 ze szkoły a ja pracuje do 15/30 :(, pytałam czy mogę do niej dzwonić po szkole, też się nie zgodziła. A złe zachowanie to między innymi kręcenie się na lekcji, przeszkadzanie, pytania nie związane z tematem, bieganie na drugie piętro na przerwie (muszą być tylko na tym pietrze gdzie mają lekcje), brak posłuszeństwa (można do niej mówić kilka razy bez rezultatu), i jeszcze tego typu inne i w sumie ciągle się to powtarza, jak i to ,że źle wychowałam dziecko, że to ja się nie umiem dostosować do roli matki itp. Nie wiem już sama co dalej może to rzeczywiście ze mną jest coś nie tak :(

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 05-12-2010 15:49

Donka, z Tobą jest wszystko ok.

Jak dla mnie - większość z tego, co szkoła uznała za "złe zachowanie", to po prostu objawy dysfunkcji. Oczywiscie trzeba nad nimi pracować, ale po kolei i właściwmi metodami. Same uwagi i "kary" tylko pogłębią problem.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

donka2009

Posty: 9


Rejestracja:
03-12-2010 10:50

Post 05-12-2010 16:10

No tak kary nic nie dają już o tym wiem ciągle próbuje i nowe rzeczy wprowadzam i uczę się razem z nią.Ostatnio wprowadziłam jedna rzecz na dany moment i już od dwóch tygodni tak robi na spokojnie jak chce coś innego to powtarzam jej, że jedna rzecz i od razu bierze się za jedną rzecz i jak skończy to następna . Coś nam wychodzi :)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 05-12-2010 16:26

I super :) :OK:
Jednocześnie można pracować maksymalnie nad 2-3 zachowaniami.

A zamiast kar - bardziej skuteczne jest wzmacnianie pozytywne, praca na pozytywach.

Konsekwencja, pozytywy, terapie i morze cierpliwości - to podstawowa recepta :D

Czasami trzeba więcej czasu, ale efekty w końcu zaczną się pojawiać. :OK:
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

donka2009

Posty: 9


Rejestracja:
03-12-2010 10:50

Post 05-12-2010 16:35

Choć cierpliwość nie jest moją mocna stroną, ale się staram i jest warto choć by dla tych mały efektów a wierzę, że na razie małe a potem będą duże, jestem pełna optymizmu to mnie trzyma przy życiu :)

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 05-12-2010 16:38

I tak ma być, :OK: :OK: większość z nas ma spory problem z cieprliwością [smilie=happy.gif] .

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 05-12-2010 22:05

A czy rozmawialaś ze szkołą na temat konieczności stosowania zaleceń PPP ?
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

donka2009

Posty: 9


Rejestracja:
03-12-2010 10:50

Post 06-12-2010 10:53

Wspomniałam o tych zasadach które są napisane na opinii ale jak widać bez rezultatu :(

olaoska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
28-04-2005 23:40

Post 10-02-2011 00:58

opinia z poradni -to tylko papier

niestety przez nauczycieli nie jest respektowany, może tylko ja mam takie doświadczenia ,ale niestety je mam .Przez cały czas edukacji syna w szkole słyszałam tylko uwagi na temat rozrabiania i wiercenia się na lekcji .przez 9 lat nauki tylko jedna z nauczycielek potrafiła sobie doskonale z Kubą poradzić i rozładować jego energię w pozytywny sposób .Tylko jedna na kilkanaście , z którymi miał do czynienia :(

enchanted

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 463


Rejestracja:
29-05-2009 14:09

Lokalizacja: okolice Wawy

Post 11-02-2011 18:42

olaoska pisze:Tylko jedna na kilkanaście , (...) :(

No cóż, z morza wyławia się wiele muszli, ale tylko w niektórych są perły :-) Tym bardziej trzeba je docenić:-)
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot]

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.