Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 14-01-2009 18:51

anka-niko pisze:A po co je obiera??
Większość jabłek jest obecnie pokryta sztucznym woskiem, ja też zaczęłam obierać, przynajmniej te, po których widać z daleka, że wosk jest zbyt gruby, aby był naturalny :( .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 14-01-2009 19:35

Mamaiczwórka pisze:Rozmawiałam na ten temat z psychiatrą ,ona stwierdziła ze tak to juz jest z tymi dziecmi z adhd
Krysiu, poczytaj trochę o wychowaniu i przede wszystkim zmień psychiatrę. Takich bredni, że dzieci z ADHD tak mają, że kradną czy kłamią, to ja jeszcze nie widziałam :evil: . Mam akurat 12-letniego syna z ADHD i absolutnie tego nie potwierdzam.

Wszystkie dzieci popełniają błędy. U dzieci z ADHD jest ważne, żeby na takie błędy właściwie reagować, wtedy nie będą się powtarzać. "Właściwie reagować", to najczęściej całkiem inaczej, niż nas uczyli rodzice. Koniecznie poczytaj tutaj.. Zacznij od ostatniego linku tam, czyli "Kary, nagrody konsekwencje"
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 14-01-2009 20:55

Mój Michał też jest 12-latkiem i do głowy nie przyjdzie mu wcale taki pomysł.
Radzę posłuchać Dosi, wie co mówi ( pisze).

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 14-01-2009 22:16

Mój Szymon skończył 12 lat, ale też jest inny.
Do d..y z takim psychiatrą.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 14-01-2009 22:37

Dosia pisze:
Mamaiczwórka pisze:Rozmawiałam na ten temat z psychiatrą ,ona stwierdziła ze tak to juz jest z tymi dziecmi z adhd
Krysiu, poczytaj trochę o wychowaniu i przede wszystkim zmień psychiatrę. Takich bredni, że dzieci z ADHD tak mają, że kradną czy kłamią, to ja jeszcze nie widziałam :evil: . Mam akurat 12-letniego syna z ADHD i absolutnie tego nie potwierdzam.


Popieram,koniecznie zmień lekarza!!

To już raczej zaburzenia zachowania a nie czyste ADHD,nie mi to jednak diagnozować.

Potrzebujecie wsparcia osób trzecich,koniecznie warsztaty dla rodziców.

Czeka Was sporo pracy,musicie się wziąć ostro i konsekwentnie do działania.

Dosia Cię pokierowała gdzie masz poczytać,warto.
Powodzenia
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 15-01-2009 06:42

Dziewczyny mają rację.

Zmień lekarza :!:

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-01-2009 08:46

Ludzie! Psychiatra jest od leków. Nie od psychoterapii!
Palnął głupotę, ale jest to głupota obiegowa, jego tego nie uczyli!

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 15-01-2009 09:00

dreptak pisze:Ludzie! Psychiatra jest od leków. Nie od psychoterapii!
Palnął głupotę, ale jest to głupota obiegowa, jego tego nie uczyli!


Dreptaku, niektórzy psychiatrzy prowadzą sesje terapeutyczne. Dostałam od naszej pani taką propozycję.. jesli nie wypali w Aslanie, to pewnie się zdecyduję.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Tomaszek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 4125


Rejestracja:
02-10-2007 20:57

Post 15-01-2009 09:15

dreptak pisze:Ludzie! Psychiatra jest od leków. Nie od psychoterapii!
Palnął głupotę, ale jest to głupota obiegowa, jego tego nie uczyli!


Zdaje się, że psychiatra jest lekarzem. Coś więc można od niego wymagać a już na pewno tego, żeby nie powtarzał bezmyślnie "obiegowych głupot".

Czy jak lekarz jest ginekologiem to ma już prawo pomylić grypę ze złamaniem nogi? Chyba nie, mimo, że raczej go tego nie uczyli.

Jakiś poziom lekarze muszą reprezentować. Szczególnie, że psychiatra, zanim zapisze leki, musi przeanalizować objawy i na tej podstawie zdiagnozować chorobę. W innym przypadku może się zdarzyć, że ADHD będzie leczył antybiotykami.
W końcu jest tylko od wypisywania leków, więc nieważne jakie zapisze. :lol:

Mamaiczwórka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 121


Rejestracja:
08-12-2008 15:37

Lokalizacja: Piekary Sląskie

Post 15-01-2009 17:03

Dziekuje za tak duze wsparcie i tyle naprawde dobrych rad:)
Jestesmy zdecydowani wiemu juz ze wybierzemy sie na konsultacje do dr.Skotnickiej a co dalej ..hmm napewno podejde do sprawy kradziezy tak jak mi to radzi halinka mam nadzieje ze tak jak i u innych dzieci zda to egzamin.Bartosz jest bardzo upartym dzieckiem a ja chyba za nerwowa,wiem jedno po 1 musze sama sie wyciszyc i nie podchodzic do tego tak emocjonalnie i nerwowo,choc jest to naprawde ciezkie przy 4 dzieci.Kazde z nich jest inne ,z córką Emilką (4 lata) posżłam do urologa i do psychologa z powodu moczenia sie tzn nawrotu moczenia takjakby Emilka wracała sie w rozwoju,oczywiscie poszłam do tego samego psychiatry co ze starszym synem i usłyszałam ze córka napewno jest dzieckiem z adhd z cechami autyzmu :(
Nie wiem,nie mam prawa negowac diagnozy p. psychiatry ale tez nie mam zamiaru na tym poprzestac poniewaz p doktor przepisała dziecku Anafranil po którym córka waliła głową na oślep w sciane i w podłoge nabijając sobie przy tym spore krwiaki ,a jak sie wczesniej moczyła tak nadal sie moczy ,a zachowanie hmm..czasem wierze w to ze to adhd...ale wole sie upewnic u jeszcze jednego lekarza ,aby miec pewnosc.Po wtóre chce nauczyc sie postepowac z takimi dziecmi,bo poprostu nie potrafie wiem ze trzeba miec ustalony porzadek dnia i tak mamy...ale jak widac to nie wszystko ...
syn 13 lat(ADHD),syn 7 lat(zdrowy),córka 5 lat (HFA),syn 2 latka(jednostronny rozczep wargi oraz /i podniebienia)

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 15-01-2009 18:32

Krysia ja też mam szaloną czwórkę. Tyle, że trochę starszych.
Po pierwsze co do kradzieży, zgadzam się z poprzednikami konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja.
Też różne rzeczy przerobiłam nawet moczenie, przede wszystkim bardzo dokładnie przebadałabym cały układ moczowy córki.
Aby mówić o podłożu psychicznym moczenia, muszą być zrobione dokładnie wszystkie badania jakie są możliwe. Jest całe mnóstwo schorzeń które powodują nawrót moczenia.
No i najważniejsze zmień lekarza psychiatrę lub chociaż skontaktuj się z jeszcze jednym.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 15-01-2009 22:59

Mamaiczwórka pisze:a zachowanie hmm..czasem wierze w to ze to adhd...ale wole sie upewnic u jeszcze jednego lekarza ,aby miec pewnosc.
O którym zachowaniu tutaj mówisz? Córki - uderzanie głową, czy syna - kradzież?

Mamaiczwórka pisze:Po wtóre chce nauczyc sie postepowac z takimi dziecmi,
Dobry pomysł :) . Najlepsze są warsztaty dla rodziców.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Mamaiczwórka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 121


Rejestracja:
08-12-2008 15:37

Lokalizacja: Piekary Sląskie

Post 16-01-2009 09:52

Miałam na myśli zachowanie córki...
Syna ukaraliśmy w sposób następujący, nigdy nie był obarczany pracami takimi jak, noszenie węgla do domu z piwnicy, teraz przez 3 dni ma przynosić. Oczywiście Bartosz się zbuntował, stwierdził "a co tata będzie robił? jak będę nosił węgiel, po co nam tata jak nic nie robi" (nawiasem mówiąc, mąż właśnie podjął pracę w kopalni jako górnik, jak zapewne wiecie, to ciężka fizyczna praca, sypia po 4 godziny na dobę).
Odpowiedziałam mu na to pytanie, iż tata ciężko pracuje na każdą złotówkę, także i on musi odpracować to, co ukradł.
Przynosił ten węgiel, wcale nie był z tego zadowolony.
Bartosz to rodzaj dziecka, które nie lubi sprzątać, pomagać... liczy się dla niego tylko on i to, co on chce jest ważne...

Jak chodzi o córkę Emilkę (4 l), leczymy ja jednocześnie u urologa i psychiatry... urolog, po zrobieniu badań, stwierdza że wszystko jest ok, chociaż pierwsze wyniki posiewu moczu wskazały iż nasza pociecha ma bakterie (Pseudomonas cepacia). Bakterią tą można się zarazić tylko i wyłącznie w szpitalu. Jest to bakteria typowo pooperacyjna.
Nawiasem mówiąc Emilka nigdy nie była w szpitalu i nie miała operacji. Była leczona antybiotykiem i nadal się moczyła. Po kontrolnym posiewie było już czysto a moczenie pozostało.
Zrobiono badania usg, wszystko wyszło w porządku.
Kolejnym badaniem było badanie krwi i się okazało iż córka ma podwyższona ilość mocznika we krwi. Urolog to zbagatelizował (mocznik dopuszczalny 7,9 a córka miała 31,2), po 2 tygodniach kazał powtórzyć badanie i faktycznie mocznik już był w normie.
Nie wiem co o tym sądzić. Córka ma przebadane nerki i cały moczowód... wszystko w normie, a psychiatra swoje...
ADHD z cechami autyzmu...
Od urologa córka dostała lek na powiększenie pęcherza tj. ditropan i okazało się, że zadziałało...
3 miesiące spokoju, chwaliliśmy ja na każdym kroku. Jak tylko wstała rano sucha, jak przyszła z przedszkola i była sucha.
Niestety od tygodnia jest znowu to samo, gdzie stoi, tam siusia... mimo że przypominamy już jej. że ma iść do ubikacji, a nawet mówię jej "chodź do ubikacji z mamą". Reaguje płaczem bo ona nie chce siusiu i kończy się krzykiem i wrzaskiem... po czym za 2 minutki Emilka jest cała mokra (potem jest kolejny kłopot ona nie chce się przebrać, jak mówi "ja lubię być mokra")

Powiem szczerze... nie wiem co o tym sądzić. Pediatra mi mówiła "pójdzie do przedszkola to powinno być lepiej".
Jak się okazało w praktyce... nic to nie zmieniło (Emilka uwielbia przedszkole i rówieśników).
Pisze to, bo braliśmy już pod uwagę, może to cos w przedszkolu powoduje u niej taką reakcje moczenia się.
Ale czy chodzi czy nie chodzi do przedszkola i tak jest ten problem.

Wczoraj, pierwszy raz od miesiąca nasza córka, bez awantury poszła spać... z tym też jest kłopot.
Ułożenie jej do łóżka, ze skutkiem zaśnięcia, mimo zmęczenia jej, jest porównywalne z trafieniem 6 w totolotka. Emilka chodzi, krzyczy, domaga się przytulania. Tak ok 30 razy w ciągu pół godziny, potem woła siusiu ,pić, jeść, buziak, poczytaj mi mamo, ukochaj mnie tato....
Powiem szczerze, czasem dla mnie wieczór i pora układania dzieci do snu to koszmar...
A wczoraj, jak nigdy, Emilka przyszła dała mi buziaka i powiedziała ''Idę spać, bo jestem zmęczona. Dobranoc mamusiu” i poszła do łóżka, sama, bez zaprowadzania i bez cudowania po 5 minutach aż chrapała... co wy o tym sądzicie???
A przed snem stały był rytuał.. godz. 18.30 mycie... 19.00 dobranocka i kolacja... po dobranocce wszyscy idą do łóżek... Tylko Emilka cuduje zazwyczaj, a wczoraj... jak nigdy
syn 13 lat(ADHD),syn 7 lat(zdrowy),córka 5 lat (HFA),syn 2 latka(jednostronny rozczep wargi oraz /i podniebienia)

Mamaiczwórka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 121


Rejestracja:
08-12-2008 15:37

Lokalizacja: Piekary Sląskie

Post 16-01-2009 10:09

Jednego jestem pewna w 100% ..ja sama juz sobie z tym nie radze mój mąż to bardzo dobry i spokojny człowiek w chwili obecnej odpadlismy juz oboje ...teraz to juz my potrzebujemy pomocy.czytałam własnie na temat warsztatów dla rodziców,i zapewne z nich skorzystam moze nie oboje odrazu bo nie byłoby z kim dzieci zostawic ale pojedynczo ,napewno nam sie to przyda baardzooo..
syn 13 lat(ADHD),syn 7 lat(zdrowy),córka 5 lat (HFA),syn 2 latka(jednostronny rozczep wargi oraz /i podniebienia)

Mamaiczwórka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 121


Rejestracja:
08-12-2008 15:37

Lokalizacja: Piekary Sląskie

Post 16-01-2009 10:14

usłyszałam ok roku temu od pewnej osoby "to po co rodziłas tyle dzieci jak nie umiesz sobie z nimi radzic i jestes bezsilna " hmm..
Jak to mówia dzieci są bo kocham meza i sie kochamy to chyba logiczne a ze az 4 ..no cóz ludzie maja wiecej dzieci ..tak do tego moge podejsc ,ale chce ich dobrze wychowac i wykształcic .Chcemy oboje z mezem by nasze dzieci wyszły z domu z dobrym wychowaniem.Przedewszystkim ,nie chcemy stracic zadnego z naszych pociech (mówie tu głównie w tej chwili o Bartoszu) bo on jest w tej chwili narazony na to ze jak tak pojdzie dalej to znajdzie w jakims zakładzie lub co gorsza w szpitalu a tego nie chcemy ...Ale sie rozpisałam ;) Pozdrawiam
syn 13 lat(ADHD),syn 7 lat(zdrowy),córka 5 lat (HFA),syn 2 latka(jednostronny rozczep wargi oraz /i podniebienia)

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 16-01-2009 18:49

Krysia ja też podobne rzeczy słyszałam, nawet że moje dzieci tylko bandytami zostaną bo jest ich 4.
Powiem dosadnie olej takich ludzi, oni nic Ci nie dają wręcz zabierają spokój i pewność siebie. Pożegnałam się z całkiem sporą grupą ludzi, po narodzinach Pauli, przeszłą ciężkie niedotlenienie mózgu. Ponieważ mam siostrę upośledzoną umysłowo, od razu słyszałam, że Paula jest też upośledzona, a wcale nie była. Musiała nadrobić to co, spowodowało niedotlenienie, w tej chwili jest w pełni rozwiniętą wspaniałą dziewczyną.
Co do badań, miała robiony scyntygrafię i badanie kontrastowe układu moczowego. Te badania powinny sporo wyjaśnić. Młoda też może mieć dość przypominania o siusiu, w ten sposób też może się buntować.
Spróbuj nie zwracać uwagi na jej problem, po prostu nie przypominaj jej. Zsiusia się trudno daj bez słowa majteczki, niech je zmieni i tyle.
Paula też miała nawrót moczenia ( mieliśmy bardzo trudną sytuację w domu), ale dopiero po wszystkich badaniach zaczęliśmy terapię.
Najmłodsza dopiero w wieku 7 lat przestała siusiać w nocy, mieliśmy dokładnie wszystkie badania i okazało się, że ma zaleganie moczu.
I stąd było moczenie, wyrosła bez żadnych leków.

Mamaiczwórka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 121


Rejestracja:
08-12-2008 15:37

Lokalizacja: Piekary Sląskie

Post 16-01-2009 20:07

Jezeli chodzi o dalsze badania u córki to urolog stwierdził iz sa one bezpodstawne ,nastepnu urolog jest w zabrzu byłam u niego na konsultacji ale jak zobaczył ksero dokumentacji i ze prowdzacym lekarzem Emilki jest dr.Bajor to stwierdził ze on ma racje bo jak sie okazało dr.Bajor jest ordynatorem oddziału chirurgiczno-urologicznego dla dzieci w Zabrzu i razem pracuja wiec jeden drugiemu nie wchodzi w parade.Dowiadywałam sie równiez o terminy do urologa na Ligocie niestety terminy sa bardzo odległe tj.pod koniec tego roku ,uwazam ze nie mozemy tak długo czekac,za długo słyszałam ze dzieci 4 letnie maja prawo sie moczyc ale ona nie moczy sie tylko regularnie siusia w majtki ,nie korzysta wogóle z ubikacji czy tez nocnika :(
Ja równiez wiekszosc znajomych z dobrymi radami odsunełam,wole poradzic sie na forum anizeli dostawac rady typu..szczel w dupe a zobaczysz poprawe...
syn 13 lat(ADHD),syn 7 lat(zdrowy),córka 5 lat (HFA),syn 2 latka(jednostronny rozczep wargi oraz /i podniebienia)

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 17-01-2009 13:58

Może bym spróbowała do nefrologa, oni powinni zrobić dokładniejsze badania, Paula mniej więcej w tym samym wieku przestała korzystać z ubikacji na 6 miesięcy. Ale zanim miała terapie miała dokładnie wszystkie badania nefrologiczne zrobione. U nas problemami z moczeniem zajmują się nefrolodzy, a nie urolodzy.
Młodszą też prowadził nefrolog dopóki n ie wyrosła z tego, cały czas kontrolowaliśmy wszystkie badanie by coś więcej się nie rozwinęło.

midianka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2385


Rejestracja:
19-11-2008 13:41

Post 17-01-2009 14:51

Mamaiczwórka pisze:usłyszałam ok roku temu od pewnej osoby "to po co rodziłas tyle dzieci jak nie umiesz sobie z nimi radzic i jestes bezsilna "


Nie musisz się tłumaczyć dlaczego masz czwórkę dzieci.
To osobista sprawa Waszej rodziny.

Zmień front i to Tobie niech się tłumaczą inni dlaczego mają tylko jedno dziecko :smiech_na_calego:

Masz poważne problemy, ale jesteś bardzo dzielna :!: , bo walczysz o swoją rodzinę. Nie chcesz niczego pominąć i zaniedbać.

Tylko tak wytrwałe osoby jak Ty wygrywają.
Czego Ci szczerze życzę. [smilie=kiss of love.gif]
mój syn marzył o lataniu, a tu tak trudno twardo stanąć na ziemi, a co dopiero odbić się .. (Tak było 5 lat temu)

"Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka"Bruno Ferrero

Tomek już to umie!!
Również dzięki Wam:))

Mamaiczwórka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 121


Rejestracja:
08-12-2008 15:37

Lokalizacja: Piekary Sląskie

Post 18-01-2009 22:18

Dziekuje za słowa otuchy,mam nadzieje ze te batalie wygramy oboje z mezem :)
Irenko hmm..nie wiem ,jak chodzi o nefrologa..moze i masz racje tylko pytanie dlaczego nas wysłano do urologa ????
Ja juz jestem dosłownie zakrecona przez to wszystko.
Teraz jeszcze najmłodszy syn jest chory od 3 miesiecy (2 antybiotyki,w koncu 2 serie zastrzyków) i nic nadal chory ...czasem sie zastanawiam ile jeszcze trzeba zniesc by zyc normalnie.
Mimo tego wszystkiego jestem usmiechnieta osobą i tylko usmiech i poczucie humoru nadje mi jeszcze nadzieje ..ze bedzie kiedys lepiej :) Pozdrawiam was wszystkich :)
syn 13 lat(ADHD),syn 7 lat(zdrowy),córka 5 lat (HFA),syn 2 latka(jednostronny rozczep wargi oraz /i podniebienia)

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 18-01-2009 22:26

Krysiu, dasz radę :D

Ja trzymam za Was kciuki :D

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 19-01-2009 08:27

My z Krzysiem najpierw byliśmy pod opieką nefrologa, który następnie skierował nas do urologa i chirurga dziecięcego z Poznania i później on już nas prowadził, i wykonał ostrzykiwanie (nic niestety nie dało) oraz dwie udane operacje przeszczepu moczowodu.
Syn miał obustronny reflux pęcherzowo - moczowodowy.

Skończyły się dla nas problemy zdrowotne (raz w miesiącu wykonujemy kontrolnie badanie moczu ogólne i posiew, jesteśmy pod opieką nefrologa), natomiast zdarza się niestety jeszcze moczenie nocne oraz popuszczanie w dzień (właściwie już od pewnego czasu się nie zdarza i mam nadzieję, że tak zostanie), ale jak pisałam wcześniej to u Krzysia raczej problem psychiczny niż fizyczny.

A, Krzyś ma skończone 8 lat, operacje miał - pierwszą jako 5-latek, drugą 6-latek.

Mamo czwórki, spróbuj może jeszcze skonsultować się z nefrologiem, jak radziła Irena.
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 19-01-2009 10:13

Krysiu ja dalej z uporem maniaka będę mówić o nefrologu, w pęcherzu może nie być przyczyny, ale za to w nerkach. Możesz zażądać od rodzinnej lekarki skierowania i konsultacji u nefrologa masz do tego pełne prawo!!
Wiesz wiem dokładnie co przeżywasz, u nas było podobnie, tylko jeszcze do tego co 2,3 tygodnie pobyty w szpitalu na transfuzjach ( młoda ma wadę układu odpornościowego) i musiała mieć podawane biało ludzkie w warunkach szpitalnych.
też całkiem sporo przykrych rzeczy usłyszałam zwłaszcza wtedy gdy nam ciężko chorowała.
Ale wiesz co zawsze sobie powtarzałam, że kocham je takie jakie są i inie wymienię na inne.
Teraz gdy wyrosły wiesz, jaka dumna jestem. Wiem żer warto było o nie walczyć.

Mamaiczwórka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 121


Rejestracja:
08-12-2008 15:37

Lokalizacja: Piekary Sląskie

Post 19-01-2009 14:05

Irenko :)
Ja tez uwazam ze jest warto ...zawsze ..inaczej bym tak nie walczyła.Moje zycie od kilku lat to jedna wielka walka ,ale co zrobic mam nadzieje ze wyrosna na duze ,piekne i zdrowe dzieci ;)
Adas juz daje powody do radosci ,jak ktos nie wie ze miał rozczep to ciezko mu sie domyslic tak ładnie ma zrobiona warge a podniebienie tez niczego sobie nawet laryngolog nie kapnał ze to dziecko po rozczepie,teraz zaczyna mówic ,sepleni ale po kilku latach pracy bedzie dobrze jeszcze tylko przeszczep i z Adasiem bedziemy mieli z górki.Jak chodzi o Emilke to nie bede miała kłopotu ze skierowanie pediatre mamy super.
syn 13 lat(ADHD),syn 7 lat(zdrowy),córka 5 lat (HFA),syn 2 latka(jednostronny rozczep wargi oraz /i podniebienia)

kaja

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
02-12-2008 14:15

Post 19-01-2009 23:55

Pokłóciłam się z mężem...mąż z moją mamą..a zaczęło się od tego ,że Krzyś za długo guzdrał się wieczorem z myciem zębów i pójściem spać.
Chciał pograć na komputerze wcześniej-ja postawiłam warunek,że musi najpierw odrobić lekcje i odkurzyć swój pokój z igliwia po choince.
Mój mąż uważa,że to przekupstwo.
A ja myślałam,że lepiej motywować pozytywnie niż straszyć karami.
Ostatnio Krzyś coraz częściej powtarza,że jest do niczego. Wkurza mnie to-nie mogę tego znieść . Albo bije się po głowie. Jak mam od niego czegokolwiek wymagać?
Woła z pokoju"nie kłóćcie się", kiedy my z mężem próbujemy rozmawiać(że mamy często odmienne zdania,to i pewnie trochę podnosimy głosy).
A potem mi mówi,że próbował się udusić....
Ja nie wiem,czy on tak mówi,żeby na nas jakoś wpłynąć,czy on poważnie.
Ja w niedzielę chciałam byśmy szli do kościoła na 11...jemu coś nie pasowało ( a to akurat dziecięca msza,a on do I Komunii w tym roku).
Więc nie chciałam ustąpić...a on na to,czy może wyskoczyć przez okno... :( :( :(

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 20-01-2009 00:07

kaja pisze:Ja nie wiem,czy on tak mówi,żeby na nas jakoś wpłynąć
Wydaje mi się że tak, że on:
kaja pisze:Woła ..."nie kłóćcie się"


kaja pisze:...my z mężem próbujemy rozmawiać(że mamy często odmienne zdania,to i pewnie trochę podnosimy głosy).
Macie na pokładzie babcię? Pójdźcie sobie do jakiejś knajpki na kolację, żebyście mogli swobodnie rozmawiać, nie obawiając się, że dziecko usłyszy. I gadajcie tak długo, aż ustalicie jednolity sposób postępowania z dzieckiem.

kaja

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
02-12-2008 14:15

Post 20-01-2009 00:34

Kolacja w knajpie? Marzenie...babcia ma chore kolano ze wskazaniem do endoprotezy,a mimo to zajmuje się codziennie moim młodszym 21 miesięcznym synem (a z niego to niezły wiercipołek teraz jest). Tak więc nie mogę jej już więcej dociążać.
A z mężem ile razy próbowaliśmy rozmawiać...
Sęk w tym,że i tak on w konkretnej chwili ma inne pomysły co ja...ja chcę syna przytulić na dobranoc (sama wchodziłam rodzicom długo do łóżka),on uważa,że powinien zasypiać sam.
On chciał mu zabronić tego komputera, a ja pozwoliłam...
My chyba jesteśmy z kompletnie innej bajki...z dwóch różnych rodzin..
on twierdzi,że dziecko ma wykonywać polecenia,gdy się powie raz i nie ma dyskusji...
Ja też bym chciała żeby tak było...
Ale nie jest...
Te mycie zębów to jakaś zmora chyba...

adamino

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 675


Rejestracja:
05-10-2007 22:20

Post 20-01-2009 00:53

Przede wszystkim musicie ustalić wspólny front działania. Bez tego ani rusz.
W końcu kogo ma syn słuchać ciebie, czy męża?

Jeżeli nawet mąż nie zgadza się z twoją decyzją, nie komentuje tego przy dziecku. Wyjaśniacie sobie wszelkie sprawy związane z wychowaniem na osobności.

Jedno za drugim musi stać murem.

Jak piszesz, twój syn sam ma dość tej sytuacji i wiecznych kłótni rodziców.
Mama 9-letniego Adama z ADHD.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 20-01-2009 02:32

Kaja, poradzisz sobie, widać po tym co piszesz, że jesteś myślącą osobą i nie pozwolisz, aby różnice w poglądach na wychowanie rozwaliły Ci związek :) .

Na pewno bardzo dużo przed Wami, ale da się, tyle że wsparcie zzewnątrz będzie konieczne, bo mąż teraz nie wierzy w "Twoje metody". Musi je poznać od siły "niezależnej" - psychologa, osoby prowadzącej szkołę rodziców.

Twoja intuicja Cię nie zawodzi, dobrze, że nie zgadzasz się na zimny reżim w domu. Dziecko ma stany depresyjne, więc podstawowym działaniem musi być motywowanie pozytywne. Wróć do wiedzy z warsztatów, o zasadach, nagrodach, konsekwencjach i wdrażaj je w domu. Na naszym forum też mnóstwo na ten temat znajdziesz.

kaja pisze:On chciał mu zabronić tego komputera, a ja pozwoliłam...
Nie musicie mieć identycznych poglądów na wychowanie (chociaż byłoby świetnie), ale musicie ustalić wspólnie założenia. Jednym z podstawowych jest to, że jeśli jeden rodzic się "bierze" za jakąś sytuację, to drugi się nie odzywa a w razie pytania dziecka mówi "tę sprawę teraz rozwiązujesz z mamą, prawda?". Zasada musi być jasna: "nie wtrącamy się w decyzje drugiego rodzica".

Oczywiście nie musisz się zgadzać z metodami wychowawczymi męża, ale rozmowy na ten temat muszą być prowadzone tak, aby dziecko ich nie słyszało. Na przykład w łóżku i szeptem ;) .

kaja pisze:My chyba jesteśmy z kompletnie innej bajki...z dwóch różnych rodzin...
Chyba każde małżeństwo przez to przechodzi, pomaga szkoła/warsztaty dla rodziców - którą przejdziecie razem. Niekiedy wystarczy jedna, ale przeważnie trzeba chodzić regularnie.

kaja pisze:Te mycie zębów to jakaś zmora chyba...
Próbowałaś dziecko motywować pozytywnie? Tak, żeby zaczęło mu się to kojarzyć przyjemnie?
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

lolinka2

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 198


Rejestracja:
21-07-2007 17:44

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-01-2009 03:52

kaja pisze:My chyba jesteśmy z kompletnie innej bajki...z dwóch różnych rodzin..


Cóż, gdybyście byli z tej samej (oryginalnie) to by się kazirodztwo nazywało i byłoby karalne, więc może lepiej, że jest jak jest :) tylko nad komunikacją i dykcją należy popracować...

A co do mycia zębów: u nas działa bardzo bezpośrednie komunikowanie "z paszczy ci śmierdzi, albo stoisz 3 metry ode mnie albo idziesz umyć zęby" (powtarzać do skutku, każdorazowo jak zbliża się przekraczając dystans 3m).

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-01-2009 09:13

kaja pisze:A ja myślałam,że lepiej motywować pozytywnie niż straszyć karami.
Ostatnio Krzyś coraz częściej powtarza,że jest do niczego. Wkurza mnie to-nie mogę tego znieść . Albo bije się po głowie. Jak mam od niego czegokolwiek wymagać?
Kłóćcie się dalej przy dziecku a będzie jeszcze lepiej. Kary też doskonale obniżają samoocenę dziecka.

kaja pisze:Więc nie chciałam ustąpić...a on na to,czy może wyskoczyć przez okno... :( :( :(
Zapytaj się, czy już wybrał okno. Jak pokażesz, że ulegasz szantażowi to za chwilę będziesz miała eskalację.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 20-01-2009 12:00

dreptak pisze:
kaja pisze:A ja myślałam,że lepiej motywować pozytywnie niż straszyć karami.
Ostatnio Krzyś coraz częściej powtarza,że jest do niczego. Wkurza mnie to-nie mogę tego znieść . Albo bije się po głowie. Jak mam od niego czegokolwiek wymagać?
Kłóćcie się dalej przy dziecku a będzie jeszcze lepiej. Kary też doskonale obniżają samoocenę dziecka.
Zgadzam się z Dreptakiem, chociaż bym to powiedziała innymi słowami.

To, co opisujesz świadczy o obniżonej samoocenie syna. Dodatkowo obniżają ją kłótnie rodziców i stosowanie kar (w odróżnieniu do konekwencji, które należy stosować).

kaja pisze:Jak mam od niego czegokolwiek wymagać?
Musisz wymagać, bo on tego właśnie potrzebuje - bez wymagań nie ma sukcesów. Tylko musisz to robić umiejętnie, doprowadzić do tego, żeby odniósł sukces i natychmiast to docenić i odpowiednio pochwalić. Przeczytaj wątek "kary, nagrody, konsekwencje".
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 20-01-2009 13:22

Dosia pisze:Zgadzam się z Dreptakiem, chociaż bym to powiedziała innymi słowami.
I to jest piękne!

mamaPrzemka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 80


Rejestracja:
24-04-2006 10:39

Lokalizacja: Toruń

Post 26-01-2009 23:06

Ja tez ostatnio miewam dość.

Mój syn zaczyna dorastać, to już prawie 7-latek, który wie czego chce, wiecznie dyskutuje, pyskuje itp. Czasami brak mi sil.
Znam teorie rozmawiania z dziećmi, szczególnie z tymi z ADHD ale z praktyka bywa rożnie. Staram się raczej wyciągać konsekwencje, zamiast karania ale nie zawsze się udaje. Ale widzę że karanie bywa bez sensu, bo Przemek dość szybko mówi, ze to co, co z tego, on tego nie chce czy nie musi... .

Czasami po prostu się rozpłaczę z niemocy. Widzę że to go trochę otrzeźwia.
Widzę że Przemek ma obniżoną samoocenę, staram się go często chwalić, ale to tez nie jest łatwe. Znalazłam na jeden ze stronę super komiks dla dzieci o tym co to jest ADHD, czytalismy to, pewnie bedziemy jeszcze czytac. Moze to tez troche mu pomoze.
Dodatkowo, w związku ze śmiercią taty często panikuje jak na chwilę traci mnie z widoku jak jesteśmy razem.

Staram sie dobrze go wychowywać, kocham i mówię mu o tym, ale czasami opadam z sił, a czasem sa dni cudowne, jakby wszystko było w porzadku, jakby ADHD nie było.
Mama Przemka (2002r - ADHD czyli grzeczny i spokojny inaczej)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-01-2009 23:50

mamaPrzemka pisze: Ale widzę że karanie bywa bez sensu, bo Przemek dość szybko mówi, ze to co, co z tego, on tego nie chce czy nie musi...
A na to NIGDY NIE ZWRACAJ UWAGI. To jest forma zmiękczania Ciebie. O w ten sposób Ciebie wychowuje.
To, że go zaboli schowa głęboko a na wierzchu pokazuje zuchowatą gębę.
Sam tak robiłem. Więc wiem.

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 27-01-2009 09:16

mamaPrzemka pisze:Czasami po prostu się rozpłaczę z niemocy. Widzę że to go trochę otrzeźwia.
Widzę że Przemek ma obniżoną samoocenę, staram się go często chwalić, ale to tez nie jest łatwe.

Wiem, że to trudne czasami, ale staraj się nie płakać przy Przemku, bo to go wpędza w poczucie winy, a co za tym idzie samoocena (i tak obniżona) idzie w dół.
Musisz być silna i konsekwentna, dla niego. Oczywiście jest to strasznie trudne, ale warto próbować zmienić swoje reakcje.
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 27-01-2009 11:18

mamaiwa pisze:
mamaPrzemka pisze:Czasami po prostu się rozpłaczę z niemocy. Widzę że to go trochę otrzeźwia.
Widzę że Przemek ma obniżoną samoocenę, staram się go często chwalić, ale to tez nie jest łatwe.

Wiem, że to trudne czasami, ale staraj się nie płakać przy Przemku, bo to go wpędza w poczucie winy, a co za tym idzie samoocena (i tak obniżona) idzie w dół.
Musisz być silna i konsekwentna, dla niego. Oczywiście jest to strasznie trudne, ale warto próbować zmienić swoje reakcje.


Zgadzam się,nasze dzieci i tak już czuja się wystarczająco winne, że często im coś nie wychodzi albo coś zbroją.


Ja pyskowanie wypleniłam w taki sposób:
z góry wiadomo było,że za pyskowanie, na 10 min wyłącza telewizor
i za każdą kontrę z jego strony,przedłużałam o 2,4,6... min aż do skutku,aż się uciszył(kiedyś zakaz doszedł chyba do ponad godziny).

Mało tego,włączał telewizor, a ja spokojnie wchodziłam do pokoju,oznajmiałam że dokładam kolejne np 2 min i tak za każdym razem.
Nałaziłam się nieźle, ale warto było :)

W końcu odpuścił, bo stwierdził że nie wygra.

Teraz jak próbuje pyskować to go ostrzegam i to skutkuje.
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

midianka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2385


Rejestracja:
19-11-2008 13:41

Post 27-01-2009 11:56

Jadźka pisze:
mamaiwa pisze:
mamaPrzemka pisze:Czasami po prostu się rozpłaczę z niemocy. Widzę że to go trochę otrzeźwia.
Widzę że Przemek ma obniżoną samoocenę, staram się go często chwalić, ale to tez nie jest łatwe.

Wiem, że to trudne czasami, ale staraj się nie płakać przy Przemku, bo to go wpędza w poczucie winy, a co za tym idzie samoocena (i tak obniżona) idzie w dół.
Musisz być silna i konsekwentna, dla niego. Oczywiście jest to strasznie trudne, ale warto próbować zmienić swoje reakcje.


Zgadzam się,nasze dzieci i tak już czuja się wystarczająco winne, że często im coś nie wychodzi albo coś zbroją.



Dziewczyny mają rację, choć Ciebie również rozumiem, bo jestem sama z synem i to od urodzenia bez żadnej pomocy babci lub dziadka.

Płacz mi sie zdarzał, bo jesteśmy tylko ludźmi, a nie robotami,ale późniejsze wyrzuty sumienia mojego syna bardziej mnie dołowały niż płacz mi przynosił ulgi.
Nawet po paru dniach zamartwiał się, ze jest taki "do niczego" i tylko jest powodem moich zmartwień.
Nasze dzieci nas kochają. O tym pamiętaj przede wszystkim :D
mój syn marzył o lataniu, a tu tak trudno twardo stanąć na ziemi, a co dopiero odbić się .. (Tak było 5 lat temu)

"Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka"Bruno Ferrero

Tomek już to umie!!
Również dzięki Wam:))

mamaPrzemka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 80


Rejestracja:
24-04-2006 10:39

Lokalizacja: Toruń

Post 27-01-2009 21:06

Jeszcze raz dzięki za wsparcie.

Staram się, ale to naprawdę bywa trudne, jak się właściwie cały czas samemu wychowuje syna. Mąż zmarł ponad rok temu. Teraz liczymy głównie na siebie, czasami tylko pomogą moi rodzice. Rodzeństwa nie mam, są tylko znajomi.

Zaczynam pracować nad sobą aby polepszyć nasz relacje. Chcę dla niego jak najlepiej. Mam nadzieję, że letni turnus rehabilitacyjny mi tez tym pomoże. Może ktoś z Was wybiera się do Bystrej w sierpniu??

Pozdrawiam i jeszcze raz dzięki.
Mama Przemka (2002r - ADHD czyli grzeczny i spokojny inaczej)

kaja

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
02-12-2008 14:15

Post 29-01-2009 14:36

Dziękuję wszystkim za dobre rady...na razie próbuje wprowadzić punktowęża..trochę się syn zapalił do zbierania punktów(by je wymieniać na grę na komputerze). Zobaczymy co dalej będzie... :)

mamaPrzemka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 80


Rejestracja:
24-04-2006 10:39

Lokalizacja: Toruń

Post 30-01-2009 21:39

Powodzenia Kaja, ja tez zaczynam widzieć pozytywne skutki zmiany swojego postępowania z Przemkiem.
Mama Przemka (2002r - ADHD czyli grzeczny i spokojny inaczej)

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 31-01-2009 09:17

Kaja, metoda małych kroczków! I nie zniechęcaj się, jeśli nie będzie idealnie.
Czytałaś temat o punktowężu? Jest tu:
http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=840
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

kaja

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
02-12-2008 14:15

Post 02-02-2009 10:06

dziękuję :) co prawda.,zdarzają się dyskusje typu"specjalnie mnie poganiasz,żebym nie dostał punktu" (bo założyłam,że punkt dostaje jak samodzielnie coś zrobi, czy sam bez przypominania ) Ale może to za wygórowana poprzeczka? I mi trudno czasem wytrzymać,żeby nie przypomnieć, np. o umyciu zębów. Więc czasami daję mu po pół punkta, za to że zrobił

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 02-02-2009 10:21

Ja z moim ustaliłam, że dostanie 2 pkt. np. za pościelenie łóżka + 3 pkt., jeśli zrobi to samodzielnie, bez przypominania. Efekty były.
Ma też dodatkowe punkty, jeżeli wyrobi się w czasie np. z kąpaniem (to zajmowało straaaasznie dużo czasu :shock: ), teraz rewelacja. Zwykle zanim minie wyznaczony czas jest już wytarty i ubrany.

Na początku musisz mu przypominać, nie licz na efekty od razu, ale z odpowiednią motywacją powinno się udać :) . I dobrze by było, żeby zdobywał te punkty jednak, bo się zniechęci.
Może napiszesz coś więcej o Waszym systemie?
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

kaja

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
02-12-2008 14:15

Post 02-02-2009 10:46

Krzyś (8,5 lat) dostaje punkt za:
-jedzenie bez wstawania od stołu (bo co usiadł to biegł do toalety-ale ma to ten minus,że nie chce wstać by coś podać do stołu,żeby nie stracić punktu)
-mycie zębów bez poganiania
-ścielenie łóżka
-samodzielną kąpiel (bo zazwyczaj chce,by ktoś siedział z nim w łazience i jeszcze mu czytał w trakcie)
-dobrą ocenę w szkolę (uśmiechniętą buźkę)
-samodzielne odrobienie lekcji
-spakowanie tornistra
-czasami przyznajemy też punkty za posprzątanie pokoju,jakąś pomoc rodzicom(np rozebranie choinki)

Może wymieniać te punkty na;
-6 pkt-batonik crunchy
-10 pkt-wspólną grę z rodzicami
-15 pkt-pół godziny gry na komputerze
-50 pkt-zabawkę do 30 zł

Oczywiście mój syn zbiera na grę na komputerze...czyli gra mniej więcej co 2 dzień te pół godziny. Batonik crunchy i tak dostaje od czasu do czasu,bo czekolady jeść nie może. Ostatnio jak jego młodszy brat spał chciałam z nim pograć w karty (lubimy czasami zagrać w tysiąca lub remika0ale nie chiał stracić tych 10 punktów (i mimo,że powiedziałam,że to poza punktami to jakoś nie miał ochoty). A dziś nasza młodsza pociecha-niespełna dwulatek zawołał"ty też punkt!!!"
Tylko za co takiemu wierciołkowi dać???
:)

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 02-02-2009 11:15

Kaja, mój też Krzyś i w tym samym wieku :D .

Z jedzeniem bez wstawania, u nas była podobna sytuacja! Jak go poprosiłam, żeby coś podał, mówił, ale ja wstawać nie mogę :lol: . Tak to jest jak coś nieprecyzyjnie ustalimy, zaraz nas dzieci wypunktują!
Ustaliliśmy, że wstawanie od stołu może być tylko pod warunkiem:
1/. nagłej potrzeby,
2/. prośby rodziców.
Teraz jest ok.

Samodzielna kąpiel. Też się działo ;) , mamo pogadaj ze mną, poczytaj mi, posiedź przy mnie. A później oczywiście mycia nie było, tylko pogaduchy. Ustaliliśmy więc, że myje się samodzielnie (sprawdzam efekty), ma na to 5 minut, więc musi się sprężać. Nastawiamy minutnik i 99 na 100% wyrabia się.

Z samodzielnym odrabianiem lekcji odpuściłam, bo kiedy odrabiał sam w pokoju, trwało to parę godzin, a większość czasu była na rozmyślanie i kreślenie znaczków i zygzaków na kartce. Wróciliśmy do siedzenia razem. Krzyś wyciąga książki i zeszyty na lawo, przegląda po kolei, odkłada na prawo po odrobieniu. Odrabia sam to, co potrafi (coraz więcej), to czego nie rozumie, tłumaczę mu i znów sam odrabia. Prawie cały czas jednak jestem przy nim.

Punkty u nas:
- za dobrą pracę w szkole i brak uwag - 20 pkt. (jeśli coś jest nie tak odpowiednio mniej, czyli punktujemy tylko to, co dobre),
- za odrobienie lekcji (bez piszczenia, wykręcania się ) - 5 pkt.,
- za przeczytanie czytanki i opowiedzenie treści 5-8 pkt.,
- za umycie się w określonym czasie - 3 pkt.,
- za pomoc rodzicom przy sprzątaniu itp. w zależności od zakresu od 5 - 10 pkt.,
- są też punkty za jakieś dodatkowe dobre zachowanie, bo nie sposób wszystkiego określić.

Dodatkowy bonus za dobre zachowanie w szkole i w domu - Bajka "Scooby doo" wieczorem.

Punkty może wymieniać na:
100 pkt. basen rekreacyjny,
20 pkt. 1,2 h komputera lub telewizji,
20 pkt. wymienne na 1 zł do wydania,
40 pkt. zabawa w bajkolandzie.

Tyle pamiętam.
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

mamaPrzemka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 80


Rejestracja:
24-04-2006 10:39

Lokalizacja: Toruń

Post 02-02-2009 22:47

Fajne to punktowanie. My na razie nie punktujemy, ale pewnie trzeba się w końcu na to zdecydować.
Mama Przemka (2002r - ADHD czyli grzeczny i spokojny inaczej)

smoczydlo

Awatar użytkownika

Forumoholik

Posty: 2637


Rejestracja:
14-02-2007 18:02

Lokalizacja: Łuków, woj. lubelskie

Post 02-02-2009 23:21

Dzieci lepiej pracują, chętniej jeśli widzą (mogą dotknąć) efekty swojej pracy :).
Człowiek jest wielki,
nie przez to, co ma, lecz przez to kim jest,
nie przez to co posiada, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

mamaPrzemka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 80


Rejestracja:
24-04-2006 10:39

Lokalizacja: Toruń

Post 04-02-2009 22:26

Wiem o tym, staram cos podobnego robic, ale bez tablicy.
Mama Przemka (2002r - ADHD czyli grzeczny i spokojny inaczej)

Małgośka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
30-01-2009 22:14

Post 07-02-2009 00:12

Rutunkuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!!!!!!!!! pomocy !!!!!!!!
Takiej awantury dawno nie było...
Wróciłam z pracy wieczorem, a mój syn w drzwiach już mnie informował o filmie, który musi obejrzeć, że to klasyka itd. małe ale - film zaczynał się o 21:50, a kończył przed północą, pomijam fakt, że treść też nie bardzo dla mojego 10-latka - Wehikuł czasu. Próbował na mnie wymusić zgodę - a w rozkładzie dnia mamy kładzenie się do łóżka najpóźniej o 22, gdy jest następny dzień wolny. Nawet pospieszył się z myciem i wskoczeniem w piżamę, aby tylko ten film obejrzeć, ale wcześniej już nagrabił sobie , szarpiąc się z dziadkiem, nie umył się dokładnie - już się poci intensywnie pod paszkami, i moje uwagi na ten temat zlekceważył, zaczął krzyczeć i pyskować, abym mu dała spokój, wymuszać- musi oglądać i koniec, bo on zawsze ogląda jak ma wolne itd. objawy jak u uzależnionego od tv!!!
chciała zaprowadzić go do pokoju do łóżka, ale tak się szarpał, że nie mogłam sobie poradzić, na to dziadek już nie wytrzymał, i zaczął straszyć karami, w końcu udało mi się go zanieść do łóżka, ale oberwało mi się - rzucił we mnie ze złością poduszką, wykrzyczał o mnie najgorsze rzeczy, jak matka, nienawidzę cie, po co się urodziłaś, chcesz mnie zamordować... gdyby ktoś to obcy słyszał mógłby donieść na policję, że w świetle nowej ustawy, należy mnie zamknąć, a dziecko oddać chyba tatusiowi :shock:
mamy punkty od poniedziałku, mamy zasady, w szkole zbieramy tylko uśmiechy, co z tego, Hubi dalej nie słucha, źle się zachowuje, na lekcji nie pracuje, a tylko ciągle pyta, ile dam mu pkt, a ja pytam za co je chce i podliczamy cały dzień, dziś nie podliczyłam, tylko wyszłam z pokoju i zostawiłam go ryczącego.
czuję się bezsilna w takich wybuchach agresji, jest źle, będzie gorzej.
mój syn za pozwoleniem tatusia już w wieku 5-6 lat oglądał wiele filmów, które nie były dla niego, od 12, a nawet 16 lat, bo tatuś stwierdził, że tam nie ma nic takiego.. a ja jestem histeryczką - to nic, że na każdym kadrze ktoś zabija, leje w dziób, kopie - to sztuka życia w dzisiejszych czasach, musi być twardy, itd. albo tatuś siedział na kompie w jednym pokoju, a synek w drugim, i tatuś miał 2-3 godz luzu.
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.