Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

adamino

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 675


Rejestracja:
05-10-2007 22:20

Post 29-11-2008 17:08

Re: Bekanie

ditrich31 pisze:A może ktoś ma pomysł, jak oduczyć Pawła bekania, wymusza bekanie w szkole i dostaje uwagi, w domu też ciągle beka. A tak w ogóle, to z dnia na dzień radzimy sobie coraz lepiej, bo już szkoła stała się rutyną, tylko poradźcie, czy na bekanie reagować, czy nie.


My przechodziliśmy już bekanie, plucie.
Zwracałam uwagę, że tak nie można, że to brzydko. Oczywiście moje prośby jeszcze bardziej potęgowały takie zachowanie.

Przed każdym wyjściem z domu np. na spacer ustalałam z Adasiem, że jeśli będzie pluł, to nie będę tolerowała takiego zachowania. Maksymalnie trzy ostrzeżenia i natychmiastowy powrót do domu.

I jak na razie się uspokoiło.
Mama 9-letniego Adama z ADHD.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 29-11-2008 17:20

befadka pisze:Uśmiecha się do mnie swoimi słodkimi oczkami i nic nie odpowiada !Czasem mam wrażenie że jego to bardzo bawi! Robi dalej to samo albo na momencik przestaje!!!Czasem mi odpuszcza ale atakuje ojca!!! Normalnie wie kiedy mam dość żartów w których przesadził ale zachowuje się tak tylko w momentach naprawdę ważnych i szczęśliwych dla niego!!!! Od czerwca zdarza się to coraz częściej bo pracujemy nad sobą i staramy się robić wszystko żeby było jemu i nam dobrze!!były nagrody za nie dokuczanie nam ,lekceważenie tego,ucieczki ale tak nie chcę !!
Proponuję coś takiego: ustalasz zasadę, że dotykać domowników można tylko, gdy oni wyrażają na to zgodę, natomiast gdy powiedzą "nie", to trzeba się oddalić na 1metr. Za złamanie zasady - konsekwencja polegająca na wysłaniu do swojego pokoju na 5 minut. Czyli, gdy złamie zasadę, to spokojnie, bez złości przypominasz jej treść i prowadzisz go do pokoju, po 5 minutach "winy odpuszczone" :D .

U mnie to działa, nadal bardzo często rzuca się w radości na mnie i cieszymy się skacząc razem :lol: , ale gdy mówię "mam dość!", to odskakuje i cieszy się na środku pokoju sam. Ważne, żebyś zawsze stosowała wymyśloną konsekwencję, wtedy po kilku - kilkunastu powtórzeniach będzie prawidłowo reagował na "dość" :).

Ponieważ mojemu mężowi często przeszkadzają dzikie wrzaski przy tej radości, to proszę go, żeby cieszył się cicho albo wyszedł się cieszyć do pokoju, i najczęściej wybiera to drugie :) .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 29-11-2008 17:26

Re: Bekanie

ditrich31 pisze:A może ktoś ma pomysł, jak oduczyć Pawła bekania, wymusza bekanie w szkole i dostaje uwagi, w domu też ciągle beka. A tak w ogóle, to z dnia na dzień radzimy sobie coraz lepiej, bo już szkoła stała się rutyną, tylko poradźcie, czy na bekanie reagować, czy nie.
Ktoś mu to pokazał i przeszło w nawyk :( .

W szkole muszą sobie poradzić sami, ale najpierw wypleń takie zachowanie w domu (jeśli w domu będzie umiał się powstrzymać, to w szkole też się uda).

W domu - standardowo, zasada + konsekwencja lub zasada + nagroda. A to już znasz ;) .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Agnieszka-strzyga

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
14-01-2008 16:32

Lokalizacja: Brzeg

Post 30-11-2008 16:11

Dawno mnie nie było na forum.Brak czasu....pewnie też przy moich chłopcach doba ma za mało godzin.Czytam tu o konsekwencji stanowczości karach nagrodach i jestem coraz bardziej załamana.Tu pewnie nikt mnie już nie pamięta.Jestem mamą obecnie prawie 13 i 11 latka z adhd.Ostatnio przechodzę totalne załamanie ,mam dość wszystkiego.Do tej pory chłopcy chociaż w szkole byli kochani,a w tym roku szkolnym zeszyty roją się od uwag na temat ich zachowania,opuścili się w nauce i w ogóle.Pewnie to moja wina,bo od sierpnia otwarłam sklep i ciężko pracuję po tym jak moje starania o stałą opiekę nad chłopcami niestety nie powiodły się.Poświęcam chłopakom tyle czasu ile mogę,pomagam w lekcjach słucham i tłumaczę,proszę,karam ,nagradzam chyba nawet jestem konsekwentna i nic.Ostatnio usłyszałam od syna "mam to w d... i ciebie też"
Chyba nie mam siły dalej tego słuchać... :( :(

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 30-11-2008 16:31

Agnieszka-strzyga pisze:tłumaczę,proszę,karam ,nagradzam chyba nawet jestem konsekwentna i nic.
Karzesz dzieci, czy wykonujesz ustalone wcześniej konsekwencje? Bo jeśli to pierwsze, to szybko poczytaj Kary, nagrody konsekwencje. ;)
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 30-11-2008 19:39

Spróbuję Dorotko!!! Napisze Ci czy sprawdziło się!!
Zasady ustaliliśmy już jakiś czas temu ale akurat nie do tej sytuacji!!
Napiszę Ci czy się udało!

Agnieszka-strzyga

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 15


Rejestracja:
14-01-2008 16:32

Lokalizacja: Brzeg

Post 30-11-2008 19:40

Cóż zdarza się,że karam bez ustalenia wcześniejszych reguł ale jest to sporadyczne .Za brak nauki i oszukiwanie( nie zapisywanie zadań domowych) jest ustalony brak komputera i z tym się godzą ,za bicie się i przezywanie brak TV.No i jest niby ok tylko jak sobie radzić kiedy nagle dostaje się telefon od dyrektorki szkoły ,że brat pobił brata?? Jak konsekwentnie postąpić i jak ukarać skoro wcześniej w szkole nie było problemów??Zresztą ostatnio odnoszę wrażenie ,że jakiekolwiek kary czy zasady już po nich poprostu spływają.Czym są starsi tym gorzej.Szczególnie starszy Kamil daje się bardziej we znaki,często jest agresywny dla brata i nawet dla siebie :(

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 30-11-2008 19:44

Bekanie i plucie też u mnie było!! Poskutkowały metody SUPER NIANI
po każdym bekaniu musiał bekać przy nas dość długo!! Pomogło bo znudziło mu się!! Więcej prób przeszliśmy przy pluciu!! Musiał myć po sobie całą klatkę schodową !!! Teraz pilnuje żeby inni nie pluli !!!!

mama Pawła

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
18-01-2008 14:19

Lokalizacja: WARSZAWA

Post 02-12-2008 20:13

Witam wszystkich po baaaaaaardzo długiej przerwie :)
Piszę, bo jakoś tak nie mam z kim pogadać a mam nerwy na wierzchu :x
Dziś młodego po raz kolejny wykluczono z wycieczki szkolnej a dlaczego ??? Wersja Pani :
"Paweł na lekcji w-f nie chciał przestać grać w piłkę nożną a Pani kazała przestać i zacząć grać w piłkę ręczną, nie reagował na upomnienia Pani a potem powiedział "że nie chce grać w tą grę". Pani za karę kazała iść mu się przebrać i przynieść dzienniczek żeby wpisać uwagę, co też uczynił. Dał Pani dzienniczek a potem usiadł na ławce i zaczął słuchać muzyki z MP3 w telefonie, po zwróceniu przez nauczyciela uwagi przestał słuchać, ale zaczął w jakąś grę na telefonie. Nauczyciel uznał, że dziecko było w wobec niego aroganckie, nieposłuszne i nie okazywało należnego mu szacunku w związku z tym zostaje wykluczone z piątkowego wyjścia do kina"
Teraz wersja Pawła:
"Graliśmy w nogę potem Pani kazała nam zacząć grać w piłkę ręczną - Ja nie chciałem w to grać i grzecznie powiedziałem Pani " nie lubię tej gry, czy mogę usiąść na ławce i poczekać do końca lekcji na ławce. Zapytałem, bo kiedyś Bartek też nie chciał grać i też zapytał grzecznie a Pani mu pozwoliła." Potem była szatnia i dzienniczek a na moje pytanie, co Mu przyszło do głowy żeby wyjąc telefon odpowiedział "Pani pozwala słuchać muzyki dzieciom, które nie ćwiczą"
Więc ja się zapytuje, za co moje dziecko do jasnej bitej zostało ukarane??
Czy to jest tak, że są równi i równiejsi? Czy to jak dziecko zostanie potraktowane zależy od widzimisie nauczyciela? Kino jest w piątek, ja mam szkolenia w pracy, więc nie mogę się urwać :( co ja mam z tym zrobić?
Dodam jeszcze, że w szkole z tego jest niesamowita afera a szlaban na wycieczkę Pani ogłosiła przy całej klasie, więc marne szanse że to odwoła(przerabiałam to już i podobno nie mogą tego zrobić, bo to "nie wychowawcze). Paweł od początku roku stara się tak, że mało nie pęknie, nie ma żadnego zagrożenia a ostatnio same 4 i 5, a teraz jest załamany :cry:
Szkoła zniszczyła po raz kolejny całą wiarę dziecka w to, że może sobie poradzić :evil:
Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale nie mogłam tego dusić w sobie

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 02-12-2008 21:58

Może moje pytanie jest głupie, ale czy system kar w szkole zależy tylko i wyłącznie od widzimisie nauczyciela?
I jak to właściwie jest z tymi wycieczkami? Czy nauczyciel może odmówić zabrania ucznia na wycieczkę, która odbywa się w ramach godzin lekcyjnych?

I co jeśli uczeń stawi się do szkoły ( czy też na wycieczkę ). Czy szkoła nie ma obowiązku zapewnić mu opieki?

Mamo Pawła bardzo Ci współczuję.
Chyba w takiej sytuacji zdecydowałabym się na rozmowę z Panią.
Poprosiłabym kategorycznie, by nigdy nie stosowała tego rodzaju kar.
Pomijam już argumenty wychowawcze ( bo to , co zastosowała pani, to była zwykła zemsta )
Po prostu, nie może tak być, że szkoła, która ma obowiązek zająć się moim dzieckiem w godzinach lekcji, stawia mnie nagle pod murem.
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

blaire

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 781


Rejestracja:
21-06-2008 17:07

Lokalizacja: Gdańsk

Post 02-12-2008 22:41

Malwinko, odpowiem Ci w ten sposób: w naszej szkole dzieci, które nie wychodzą z pozostałą częścią klasy są w zależności od wieku w świetlicy (klasy 0-3) lub na zajęciach w innej klasie (klasy starsze).
Nauczyciel ma prawo odmówić zabrania ucznia na takie wyjście, ale szkoła wówczas MUSI zapewnić opiekę dziecku. Niestety nie wiem w jakich sytuacjach jest to możliwe.

Mamo Pawła, poważna rozmowa z panią Cię czeka chyba. Ja sama noszę się z zamiarem rozmowy z panią od angielskiego, która poniekąd skrzywdziła Kubę (to JEGO słowa) stawiając mu ocenę o połowę niższą niż koledze, który zdobył IDENTYCZNĄ ilość punktów na sprawdzianie.

Optymiści wierzą, ze świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedza, gdzie ma ten otwór.


Kuba 18.09.2001, - ZA- Korneliusz chcący we wszystkim naśladować starszego brata- 05.10.2005 i Ida - 24.10.2010

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 02-12-2008 22:46

mama Pawła pisze:
Dodam jeszcze, że w szkole z tego jest niesamowita afera a szlaban na wycieczkę Pani ogłosiła przy całej klasie, więc marne szanse że to odwoła(przerabiałam to już i podobno nie mogą tego zrobić, bo to "nie wychowawcze). Paweł od początku roku stara się tak, że mało nie pęknie, nie ma żadnego zagrożenia a ostatnio same 4 i 5, a teraz jest załamany :cry:


Jasne,wychowawcze jest zabronienie pójścia na wycieczkę :evil:

Nie powinnaś się na to zgodzić.
Niestety nie jesteś odosobniona,nauczycielka syna,w zeszłym roku,tez go szantażowała w taki sposób.
Jaka była dumna z siebie jak mi powiedziała jaka metodę wymyśliła żeby go jak to określiła "przywrócić di pionu".

Szybko wyprowadziłam ja z błędu,powiedziałam krótko,ze nie życzę sobie takich szantaży emocjonalnych i ze są to metody niegodne tak wykształconej i mądrej osoby.

Jeżeli jednak nie wie jak powinna postępować,to ja służę swoja wiedza i doświadczeniem :twisted:

Nie pozwól na takie coś,pójdź do pedagoga,dyrektora.
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 02-12-2008 22:56

Popieram Malwinkę i od siebie dodam, że skoro napisałaś: "po raz kolejny" to zaczynam podejrzewać, że jest to działanie celowe żeby pozbyć się kłopotu na wycieczce.
Wyjaśnij to koniecznie, bo twój syn ciężko pracuje, stara się a tu taka "nagroda". Spadnie mu samoocena, a twoje tłumaczenie, że "warto bo będa efekty itd" pójdzie na marne.
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

mama Pawła

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
18-01-2008 14:19

Lokalizacja: WARSZAWA

Post 03-12-2008 01:07

Najbardziej denerwuje mnie fakt, że skoro Pani pozwala usiąść jednym dzieciom to Młody słusznie mógł sądzić, że wszystkim można - to samo z MP3. I przez jej nie konsekwencje teraz cierpi dziecko które najbardziej ze wszystkiego chce być grzeczne

blaire

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 781


Rejestracja:
21-06-2008 17:07

Lokalizacja: Gdańsk

Post 03-12-2008 10:27

mama Pawła pisze:Najbardziej denerwuje mnie fakt, że skoro Pani pozwala usiąść jednym dzieciom to Młody słusznie mógł sądzić, że wszystkim można - to samo z MP3.

Nie tylko mógł, ale powinien. Zasady powinny obowiązywać wszystkich jednakowe, prawda? I na Twoim miejscu nie zostawiłabym tego tak.

Optymiści wierzą, ze świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedza, gdzie ma ten otwór.


Kuba 18.09.2001, - ZA- Korneliusz chcący we wszystkim naśladować starszego brata- 05.10.2005 i Ida - 24.10.2010

mama Pawła

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
18-01-2008 14:19

Lokalizacja: WARSZAWA

Post 03-12-2008 17:01

Nie zostawłam - byłam dziś na rozmowie z Panią Dyrektor więc zobaczymy co to da, była bardzo oszczędna w słowach więc nie do końca wiem jaka jest jej opinia w tej sprawie :( Jak zwykle -żeby nic nie powiedzieć na nauczyciela i jak zwykle ONI dokładają wszelkich starań ale Młody wszystko IM niszczy :x

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 03-12-2008 17:10

Mamo Pawła nie pozostało Ci jednak nic innego tylko wystosować pismo do Pani wychowawczyni na temat równego traktowania wszystkich dzieci z powiadomieniem dyrekcji.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

mama Pawła

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 20


Rejestracja:
18-01-2008 14:19

Lokalizacja: WARSZAWA

Post 03-12-2008 17:32

I tak zrobię :roll:
Zobaczymy, co to da. Dziś młody biegał cały dzień od Wychowawczyni do Pani od w-f i przepraszał, w końcu wychowawczyni powiedziała mu, że jeszcze się nad Swoją decyzją zastanowi. Ciekawa jestem tylko czemu on nie mogą się zastanowić na spokojnie tylko pod wpływem chwili karzą dziecko a potem to jakoś głupio się z tego wycofać :twisted:
Zaznaczę to w piśmie, że nie życzę sobie, aby decyzje o konsekwencjach były podejmowane poza moją wiedzą, bo to nie pierwszy raz, kiedy Młody jest pochopnie karany nie współmiernie do winy a potem Oni nie potrafią z tego wybrnąć.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 12-12-2008 20:32

Pomału wyluzowuje, ale pomalutku. Odrabianie matmy mnie wykończy, prawie się poryczałam dzisiaj. Ja widze, że koncentracja leży jak w końcu zagroziłam, że wyjdę i zostanie z tym sam to zrobił, umiał sie skupic na tyle, żeby odrobić sensownie. Ale normalnie jestem na granicy cierpliwości, już krzycze nawet na niego przy tej matmie, bo nie umiem zapanować nad sobą.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 12-12-2008 23:14

nieszki pisze:Pomału wyluzowuje, ale pomalutku. Odrabianie matmy mnie wykończy, prawie się poryczałam dzisiaj. Ja widze, że koncentracja leży jak w końcu zagroziłam, że wyjdę i zostanie z tym sam to zrobił, umiał sie skupic na tyle, żeby odrobić sensownie. Ale normalnie jestem na granicy cierpliwości, już krzycze nawet na niego przy tej matmie, bo nie umiem zapanować nad sobą.
Nieszki,
a on tę matmę rozumie, czy to dla niego czarna magia?

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 12-12-2008 23:31

Cały czas myślę nad tym problemem.. Nieszki, czy udałoby Ci się tak siebie wyluzować, żeby nie okazywać emocji? Tylko metodą beznamiętnej, acz zdecydowanej zdartej płyty kierować mysli na właściwe tory. "Teraz piszesz", "teraz liczysz", "liczysz" "Stop". Zero tłumazcenia, zero rozmowy, zero wchodzenia w dyskusje.

Jeślli musi Ci "koniecznie" coś opowiedzieć - "zapisz sobie, porozmawiamy o tym po skończeniu mateamatyki". Pod żadnym pozorem nie podejmuj rozmowy na tematy nie związane z aktualnie odrabianą lekcją. Raczej zauważaj każdy malutki kroczek do przodu (ale tylko krótkim "dobrze").

A sama w myślach powtarzaj mantrę "nic mnie nie zdenerwuje, szkoda nerwów, zdenerwowana wszystko popsuję" itp...
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 13-12-2008 20:19

Jak przysiądzie i sie skupi, to idzie do przodu, ma problem ze zrozumieniem, zresztą z nim rozmawiałam na ten temat, to sam mówił, że najgorzej jest z matmą. Widzę że problem jest ze skoncentrowaniem się, i czasem nawet jak nie rozumie, to zamiast usiąść i posłuchać robi jazdę.

Staram sie byc spokojna, powtarzać sobie, że luzik, dam radę. Nie wdaję się z nim w dyskusje, uparcie powtarzam, przykład 5. I wtedy wrzask, bo Ty mnie ignorujesz, wogóle mnie nie słuchasz. i się nakręca. Jak próbuję wyjść mówiąc, że nie mam ochoty tego słuchać to wisi mi na nodze i obiecuje poprawę. I zazwyczaj wtedy siada i robi.

Ja wiem, że:
- ma olbrzymi problem z koncentracją
- matematyka jest dla niego najgorszym przedmiotem.
- nie może wysiedzieć przy lekcjach.

Wiem też, że:
- nie mogę sobie pozwolić na bezczelne odzywki i machanie mi łapami przed nosem (mimo późniejszych zapewnień, ja bym Cie nigdy nie uderzył) i nie wiem co z tym zrobić więcej, oprócz stanowczości a w razie machania łapami unieruchomienia.

Wprowadziłam punktacje za 5 dni bez awantur przy lekcjach możliwość dodtakowej kąpieli z laniem wody na maksa. Mam nadzieje, że zadziała.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 13-12-2008 22:51

Nieszki,
pomyśl nad korkami.
Musiałabyś dobrze poszukać korepetytora (zaczynam sobie wyobrażać profil psychologiczny),
ale może byłoby lepiej, gdyby trochę douczył do matmy ktoś spoza rodziny?

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 14-12-2008 20:49

On ma indywidualna matmę w szkole, jedną godzinę, dzięki temu jest poprawa widoczna jak dla mnie. Dzisiaj poszło jakoś w miarę spokojnie, bo za dużo cyrków nie robił. Myślę nad wolontariuszem.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 14-12-2008 20:57

nieszki pisze:On ma indywidualna matmę w szkole, jedną godzinę, dzięki temu jest poprawa widoczna jak dla mnie. Dzisiaj poszło jakoś w miarę spokojnie, bo za dużo cyrków nie robił. Myślę nad wolontariuszem.

Nieszki, myślę, że ten wolontariat to niezły pomysł. Tylko - jakie są szanse na dobrze przeszkolone osoby?
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 14-12-2008 21:43

anka-niko pisze:Aneta, Nieszki jest doświadczonym rodzicem. Ma za sobą różne warszaty i znajomość własnych dzieci. Takim osobom mogą dawać rady tylko doswiadczeni ludzie, z podobnymi problemami, którzy "przerobili" je w swoim życiu. Może za 15 lat będziesz mogła radzić. Na razie - zajmij sie swoją nauką i rozwiązywaniem swoich problemów.


Dziękuję dziękuję za uznanie. Miło mi. I dzięki za wsparcie, bo wrrrr.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 14-12-2008 21:46

nieszki pisze:
anka-niko pisze:Aneta, Nieszki jest doświadczonym rodzicem. Ma za sobą różne warszaty i znajomość własnych dzieci. Takim osobom mogą dawać rady tylko doswiadczeni ludzie, z podobnymi problemami, którzy "przerobili" je w swoim życiu. Może za 15 lat będziesz mogła radzić. Na razie - zajmij sie swoją nauką i rozwiązywaniem swoich problemów.


Dziękuję dziękuję za uznanie. Miło mi. I dzięki za wsparcie, bo wrrrr.

Ja tylko prawdę napisałam :newblush:
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 13-01-2009 19:48

Wiecie co, ja wiem, że są granice kontroli, wiem, że jestem mamą nadkontrolującą i bardzo się staram to ograniczyć. I jak daje mu działki, których nie ma mojej kontroli to momentalnie to zawala. Kąpanie się - pilnuje się jakis czas i bach, zalana łazienka, głowa umyta półlitrowym płynem. Owszem posprzątał i zapowiedziałam, że z najbliższej kasy jaką dostanie oddaje mi 15 złotych za płyn. Nie pilnuje przy kolacji - znowu zajada, bo sam sie przyznaje, że je jak jest zdenerwowany. I nawet jak przypilnuje przy kolacji i zje 3,4 kromki chleba, i pójdziemy do pokojów, to za chwile idzie niby się napić, parę razy uwierzyłam, ale jak za długo siedział w kuchni okazało się że znowu zajadał. Szuka słodyczy po szafkach.

Jak ja mam nie kontrolować? Wściekła jestem na niego jak.... I jak tłumacze to on wie, przeprasza, jest cały potulny i za chwilę to samo.
Jak można być tak bezmyślnym? Bo ja już nie wiem jak to nazwać inaczej. Sejf na kosmetyki mam założyć? Kłódkę na kuchnię?

To są dwa przykłady najbardziej widoczne. ALe w momencie jak daje mu działke samodzielności to jakiś czas jest OK, a potem takie numery. Nie wyrabiam. Nie chcę być jak strażnik, ale czasami mam wrażenie, że nie moge inaczej.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

midianka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2385


Rejestracja:
19-11-2008 13:41

Post 13-01-2009 20:03

Nieszki na ilości zużytych płynów i szamponów jeszcze z rok, dwa nie będziesz miała wpływu.

To nasze nerwy puszczają.
Później sam to wyreguluje.

Ale na czym polega problem z tym zajadaniem?

Przez jakiś czas u mnie "szły" danonki .
Straszne ilości.
To było podjadanie, obiad nieskonczony, a później stałe szukanie czegoś na ząb.
Dopiero teraz dał sobie przetłumaczyć i pewnie sam dojrzał, ze tracił przez to figurę.
Wcześniej wolał jeść, jeść..
mój syn marzył o lataniu, a tu tak trudno twardo stanąć na ziemi, a co dopiero odbić się .. (Tak było 5 lat temu)

"Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka"Bruno Ferrero

Tomek już to umie!!
Również dzięki Wam:))

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 13-01-2009 20:08

midianka pisze:Ale na czym polega problem z tym zajadaniem?


jak sam mówi, jak czuje zdenerwowanie idzie jeść, bo wydaje mu się, że jest głodny. Próbowałam dać mu inne metody do ręki, ale ciężko to idzie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

midianka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2385


Rejestracja:
19-11-2008 13:41

Post 13-01-2009 20:20

Nieszki, kazdy ma inne zwyczaje i niczego nie narzucam,ale dzielę się spostrzeżeniami.
Ja lubię gotować i od jesieni do późnej wiosny robie kolacje na ciepło.
To są zazwyczaj jakieś jednogarkowe potrawy, ryże z dodatkami, warzywa z patelni itp.
Wydaje mi się, ze tym sie Tomek szybciej najada, choć nie zjada bardzo dużo.

Je mniej i nie szuka później po szafkach i lodówkach.

Później po ( to ważne!!: po !) jedzeniu może daj mu pić jakies herbatki owocowe, mięta z b. małą ilością cukru.
To na mojego działa.
mój syn marzył o lataniu, a tu tak trudno twardo stanąć na ziemi, a co dopiero odbić się .. (Tak było 5 lat temu)

"Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka"Bruno Ferrero

Tomek już to umie!!
Również dzięki Wam:))

mrówa

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3400


Rejestracja:
17-10-2005 11:44

Post 13-01-2009 20:24

nieszki pisze:Jak ja mam nie kontrolować? Wściekła jestem na niego jak.... I jak tłumacze to on wie, przeprasza, jest cały potulny i za chwilę to samo.
Jak można być tak bezmyślnym? Bo ja już nie wiem jak to nazwać inaczej. Sejf na kosmetyki mam założyć? Kłódkę na kuchnię?
obawiam się Nieszki, że to przypadek beznadziejny... Coś o tym wiem...
Codziennie walczę z niemężem o kota. Z uporem maniaka zamyka tego nieszczęśnika w pokoju. choć ma 100% gwarancję, ze kot za nim do pokoju wlazł, to nie pamięta o tym, żeby go wywalić. Kot obgryza draceny, wysypuje ziemię z innych kwiatków, dopóki się nie znudzi i nie zacznie skakać na drzwi, żeby go wypuścić.
I proszę, żeby zwracał uwagę, czy przypadkiem wychodząc z pokoju nie zostawia tam kota.
To samo z ubieraniem się. On, biedaczek, po prostu zapomina się ubrać. Kurtkę to jeszcze założy, jak wychodzi z domu. Zaraz ją zdejmuje w samochodzie no i potem, jak wysiada, zapomina na grzbiet nałożyć. O takich drobiazgach jak szalik i czapka to ja sobie mogę pomarzyć. A potem nie wiadomo skąd gorączka...
Buty w przedpokoju... bo przecież nie ma szafki na buty :?

Ja tak mogę długo.
Przyjęłam postawę strażnika i jak wychodzi z domu, to trzymam w łapie wszystkie jego klucze, dokumenty (o! te wielokrotnie odwoziłam mu do pracy, bo wychodził z domu, a prawa jazdy ze sobą niet!), szaliczki, czapeczki, sprzątam po nim buty, skarpetki podnoszę sprzed kosza na brudy i wrzucam do.
i tak dalej i tak dalej...

Ty chyba jesteś w tej lepszej sytuacji, bo to Twój syn i prędzej czy później problemu się pozbędziesz... Ja mam już niestety dożywocie :D

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 13-01-2009 21:02

nieszki pisze:Wiecie co, ja wiem, że są granice kontroli, wiem, że jestem mamą nadkontrolującą i bardzo się staram to ograniczyć. I jak daje mu działki, których nie ma mojej kontroli to momentalnie to zawala. Kąpanie się - pilnuje się jakis czas i bach, zalana łazienka, głowa umyta półlitrowym płynem. Owszem posprzątał i zapowiedziałam, że z najbliższej kasy jaką dostanie oddaje mi 15 złotych za płyn.

Nie ty jedyna to masz,mój wczoraj zerwał wieszak w łazience w trakcie kąpieli,jak i kiedy,nie wiem.
Co do ponoszenia połowy kosztów za takie wybryki to już mam ustaloną zasadę.
Takie są te nasze dzieci"zwalają",ja staram się jak najmniej zauważać tych "upadków",a jak niczego nie wywinie to oczywiście pochwała.
nieszki pisze: Nie pilnuje przy kolacji - znowu zajada, bo sam się przyznaje, że je jak jest zdenerwowany. I nawet jak przypilnuje przy kolacji i zje 3,4 kromki chleba, i pójdziemy do pokojów, to za chwile idzie niby się napić, parę razy uwierzyłam, ale jak za długo siedział w kuchni okazało się że znowu zajadał. Szuka słodyczy po szafkach.

Ja Michałowi po 20 już nie daje jedzenia,nauczyłam go pic wodę i soki warzywne.
Słodyczy nie mam w domu,a jeżeli tak to on nie wie o tym i nawet przez myśl mu nie przechodzi że mogą być,a jak już kupie to zjadamy je od razu,np sobota niedziela,cy tam w dniu w którym je dostanie.
nieszki pisze:Jak ja mam nie kontrolować? Wściekła jestem na niego jak.... I jak tłumacze to on wie, przeprasza, jest cały potulny i za chwilę to samo.
Jak można być tak bezmyślnym? Bo ja już nie wiem jak to nazwać inaczej. Sejf na kosmetyki mam założyć? Kłódkę na kuchnię?


Ustal jeden dzień ,czy dwa na słodycze i np.za to ze po kolacji nie podjadał,zdobywa 5 pkt a 15 pkt to malutki batonik.
Nie trzymaj słodyczy w domu!!!to najlepszy sposób,ja tak zrobiłam.
Marchewka jest słodka,to fajna przekąska.
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

Nulka

Awatar użytkownika

Pieniacz urzędowy

Posty: 832


Rejestracja:
04-11-2008 00:25

Lokalizacja: Gdansk

Post 13-01-2009 21:13

Mrówa, faceci tak mają :lol:

Mój też ciągle zapomina się ubrać w kurtkę, dzisiaj mnie szlag trafił, zadzwonił jak robiłam zakupy w hipermarkecie i mówi że mi pomoże, no i faktycznie jest już w sklepie tylko w sweterku :evil: a samochód kilkaset metrów od wejścia.

Co do butów to dałam sobie spokój, jak się nie potykam o nie, to nie warczę, no chyba że pętają się ze 3 pary tej samej osoby :D

Jak mnie najdzie to potrafię postawić duży kosz na tarasie i wrzucać tam wszystko co nie jest odłożone na swoje miejsce, po tygodniu domownicy orientują się, że coś nie tak, potem miesiąc - dwa spokoju :lol:
Mama 16-letniego Aspi i 10-letniej naśladowniczki :)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 13-01-2009 21:13

Słodyczy nie mam w domu, te co znalazł to jakieś stare upchnięte kiedyś, o których sama nie miałam pojęcia. Juz sama szukam po szafkach czy czegoś nie ma.

Co do jedzenia, ja nie mogę zrobić takiego jednogarnkowego jedzenia, bo on średnio je wymieszane rzeczy - ot asperger.
Potrafi zjeść obiad w szkole, w domu drugi a i tak potem zajada. On sam nie umie sobie z tym poradzić, dlatego jak słyszę że kolejny raz idzie do kuchni ide za nim. To jest na tle nerwowym, wiem o tym, kiedyś też tak było, ale minęło, ale w przedszkolu był pilnowany przez panią, bo potrafił zjeść cały talerz kanapek przeznaczonych dla kilku dzieci. Na obozie mamy na takich sprawach pracować, więc może dostane bardziej skuteczne narzędzia w łapę. A i on też przy okazji.

Te płyny to wrrrr, nic nie poradzę, że mnie trafia.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Nulka

Awatar użytkownika

Pieniacz urzędowy

Posty: 832


Rejestracja:
04-11-2008 00:25

Lokalizacja: Gdansk

Post 13-01-2009 21:24

Nieszki, a może do podjadania podtykać suszone warzywa i owoce.

Widziałam też gdzieś w sklepie suszone mięso wędzone, twarde jak podeszwa, bardziej do żucia niż do jedzenia.
Mama 16-letniego Aspi i 10-letniej naśladowniczki :)

Żunia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3564


Rejestracja:
05-01-2008 16:37

Post 13-01-2009 21:52

Szymon potrafi poczekać aż sie położę i po cichutku iść się najeść- długo szlagierem był sam chleb, bez masła, wędliny, sera czy innych dodatków.
Warzywa przemycam mu w domowych hoy-dogach, a słodycze to by bez ograniczeń jadł. Wszystkie szafki, barek, szuflady są codziennie przekopywane- a tam pustka.... i ból.
mój kochany czternastolatek ma zdiagnozowane ZA i ADHD

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 13-01-2009 22:00

Kochane :D mój syn ma od pewnego czasu trzy żołądki :lol:

Nie nadążam...

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 14-01-2009 08:00

aneczka pisze:Kochane :D mój syn ma od pewnego czasu trzy żołądki :lol:


Ja tą przypadłość określam jako"chodzący przewód pokarmowy" :lol:

Ja to mam jeszcze taka obsesje,żeby Misiek nie był taki gruby jak ja,przeraża mnie to,ja nie potrafię tego u siebie zaakceptować i nie chce mu zniszczyć życia.
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

smoczydlo

Awatar użytkownika

Forumoholik

Posty: 2637


Rejestracja:
14-02-2007 18:02

Lokalizacja: Łuków, woj. lubelskie

Post 14-01-2009 09:33

Nieszki dziewczyny dobrze radzą. Ja bym spisała zasadę, że ostatni posiłek spożywany jest o godz ..., a potem tylko woda mineralna nie gazowana lub przegotowana. Nagroda za przestrzeganie - konsekwencja za jego brak :).
Człowiek jest wielki,
nie przez to, co ma, lecz przez to kim jest,
nie przez to co posiada, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

viki

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 238


Rejestracja:
18-01-2007 13:14

Post 14-01-2009 11:29

nieszki pisze:Potrafi zjeść obiad w szkole, w domu drugi a i tak potem zajada. On sam nie umie sobie z tym poradzić, dlatego jak słyszę że kolejny raz idzie do kuchni ide za nim. To jest na tle nerwowym, wiem o tym, kiedyś też tak było, ale minęło, ale w przedszkolu był pilnowany przez panią, bo potrafił zjeść cały talerz kanapek przeznaczonych dla kilku dzieci. Na obozie mamy na takich sprawach pracować, więc może dostane bardziej skuteczne narzędzia w łapę. A i on też przy okazji.

Te płyny to wrrrr, nic nie poradzę, że mnie trafia.


Mam podobnie.

Jak tylko skończy działanie Ritalin, Łukasz zaczyna myszkować w lodówce i po szafkach.

W weekend to już cały dzień.

Najedzony jest(bo 10 min wcześniej zjadł cały obiad) a i tak szuka.

Jak go pytam to mówi, że nie pamięta by coś jadł (musze przypomnieć co dostał).
Kiedyś było nawet tak, że krzyczał, że go głodzę.

Teraz wie, że jak "wietrzy" lodówkę to rachunek za prąd się zwiększy i będzie miał obniżone kieszonkowe.

Kosmeryki zaczął szanować od kiedy sam musiał sobie kupić żel (bo ogromny zużył przy 2 kapielach).

Mamcia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 314


Rejestracja:
21-01-2008 18:38

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-01-2009 12:33

Aneta tak miała od zawsze (jakieś 8 posiłów dziennie plus przekąski ze słodyczy, jogurtów, owoców) i nadal próbuje. W zeszłym roku jednak przytyła w ciągu miesiąca 10 kg, no i wzięła się za siebie. Teraz niestety schudła 10 kg w 2 mieisące, bo wcale nie jadła (też nerwy).
W okresie objadania się i przytycia wyeliminowałam z domu większość słodyczy ( ku mojej rozpaczy, bo lubię je bardzo), zaś Aneta dostała komunikat, że po 20 można zjeść tylko owoce. Nauczyła się więc zjadać jabłko, które musi samam obrać. Zajmuje jej to tyle czasu :lol: , że na inne jedzenie nie starcza wieczora. Jak zechce jabłoko po 21 to już szlaban i koniec, bo 22 to spanie. Trochę trwało, ale udało się to wprowadzić.

Nieszki, co do płynów, to może dawaj mu do kąpieli wydzieloną ilośc w małym kubeczku, słoiczku, pojemniczku, a resztę chowaj. Może się przyzwyczai. Poza tym może odmowa kupienia czegoś, co bardzo chce i lubi i zazwyczaj dostaje z informacją, że "za te pieniądze musimy kupić płyn który zmarnowałeś" będzie skuteczna.

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 14-01-2009 12:49

Mamcia pisze:Nauczyła się więc zjadać jabłko, które musi sama obrać. Zajmuje jej to tyle czasu , że na inne jedzenie nie starcza wieczora.

Żartujesz. Prawda?
Ile czasu może zabrać obranie jabłka 16-17 letniej dziewczynie?
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 14-01-2009 13:28

Malwinka pisze:
Mamcia pisze:Nauczyła się więc zjadać jabłko, które musi sama obrać. Zajmuje jej to tyle czasu , że na inne jedzenie nie starcza wieczora.

Żartujesz. Prawda?
Ile czasu może zabrać obranie jabłka 16-17 letniej dziewczynie?


A po co je obiera??
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Mamaiczwórka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 121


Rejestracja:
08-12-2008 15:37

Lokalizacja: Piekary Sląskie

Post 14-01-2009 15:05

Witam
was wszystkich,uwazam ze poległam niemalże na całej linii....
Rozmawiałam na ten temat z psychiatrą ,ona stwierdziła ze tak to juz jest z tymi dziecmi z adhd,a mianowice chodzi o to iz mój syn (12 lat) regularnie mnie okrada,teraz wyciagnał mi ostatnie pieniadze ...5 zł na chleb odłozone.
Moze wy mi doradzicie co mam zrobic jak go karac ,przeciez samo bycie dzieckiem chorym na ADHD nie moze byc usprawiedliwieniem do tego nałogowo kłamie.objada sie bez pamięci non stop cos je nawet w nocy gdy my śpimy mój syn chodzi po kuchni wyjada co sie da słodyczy w domu musiałabym wogóle nie miec bo zje wszystko nawet nie dzieląc sie z rodzenstwem do tego doszło ze któregos dnia az spuchł bo zjadł cały duzy słoik nutelli,zreszta po co mama ma kupowac jak ukradnie mi pieniadze i sam sobie je kupi :( Doradzcie proszę co z tym zrobic jak wpłynac na jego postepowanie a on ..ani jednej kropli łzy nie uronił ..z usmiechem na twarzy powiedział ..Kupiłem sobie chrupki
Co robic ..????
Rozmawialismy juz nawet z dzielnicowym,ten pogadał sobie z naszym Bartkiem ale jak do sciany :( jestem załamana...
Jak go ukarzemy np. zakazem wchodzenia na internet i dochodzenia do komputera to msci sie na młodszym rodzenstwie,jest agresywny zaczynam sie bac ,ze kiedys cos zrobi któremus z młodszych dzieci (synowi teraz 6-cio letniemu jak miał 2 latka wybił juz zeby drzwiami-bo go denerwował)....to jakis koszmar ,niech ktos pomoze mi sie obudzic!!!!
Ja juz mam poprostu dość,wysiadam psychicznie piszac to jestem zaryczana i bezsilna :(
syn 13 lat(ADHD),syn 7 lat(zdrowy),córka 5 lat (HFA),syn 2 latka(jednostronny rozczep wargi oraz /i podniebienia)

midianka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2385


Rejestracja:
19-11-2008 13:41

Post 14-01-2009 15:25

Krysiu, nie ma racji psychiatra mówiąc, ze tak to jest dziećmi z ADHD.
Moze się zdarzyć, ze kradną jak inni, ale to nie reguła i nie usprawiedliwienie :evil: .

Ja mam zbyt mały staż i doświadczenie w postepowaniu z ADHD-owcem, aby Ci dawać rady, ale zapewniam Cię, ze pomoc na tym forum uzyskasz.

Głowa do góry :console:
mój syn marzył o lataniu, a tu tak trudno twardo stanąć na ziemi, a co dopiero odbić się .. (Tak było 5 lat temu)

"Wszys­cy jes­teśmy aniołami z jed­nym skrzydłem: mo­żemy la­tać tyl­ko wte­dy, gdy obej­miemy dru­giego człowieka"Bruno Ferrero

Tomek już to umie!!
Również dzięki Wam:))

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 14-01-2009 15:28

Kradzież trzeba ciężko odpracować, to najważniejsze. I gadanie tu nie pomoże, ani żadne kary, konsekwencją powinno być odpracowanie, na rzecz rodziny, ze stawką np 2 zł za godzinę, czyli aby odpracować 5 zł trzeba pracować 2 i pół godziny.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 14-01-2009 17:57

midianka pisze:Ile czasu może zabrać obranie jabłka 16-17 letniej dziewczynie?


Wiem, że powinnam już szybko obierać ale od niedawna nauczyłam się obierać jabłka , a po drugie mam takie sztywne palce, że coś strasznego.
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Aneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 3702


Rejestracja:
11-08-2008 10:32

Lokalizacja: Warszawa

Dzieci: 5 miesięcy :)

Ja: zdiagnozowane ADHD

Post 14-01-2009 17:59

anka-niko pisze:A po co je obiera??


Bo lubię obierać to po pierwsze a po drugie dlatego, że smaczniejsze. :D
Nie ma potrzeby złościć się ani na siebie, ani na sytuację. Często zdarza się nam mówić: "Złości mnie ta sytuacja". Musimy jednak mieć świadomość, że sytuacje tworzą ludzie, za każdą sytuacją ktoś stoi i nic złego się nie stanie, jeśli poczujemy do niego złość. :)

Mamcia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 314


Rejestracja:
21-01-2008 18:38

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-01-2009 18:05

Ano dużo czasu może to zabrać, zwłaszcza jeżeli w międzyczasie trzeba coś opowiedzieć, zrobić przerwę na np. pisanie na formum, zatańczyć kilka kawałków, obrazić się na Mamę, że pogania z tym jedzeniem. Poza tym jabłko je się po kawałeczku krojąc je na 2-centymetrowe drobinki - ot szkoła Babci z dzieciństwa. A jak fajnie jest potem pogryzać obraną skórkę. :wink:
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.