Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 21-10-2008 17:47

Aaaa... Aniu, że niby Ty szara myszka?!
Noooo teraz to przesadziłaś :!:

:lol:

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 21-10-2008 19:04

Pozycja Kuka (nie wiem jak się pisze)

Aby lepiej wykorzystać dzień, kiedy jesteśmy zmęczeni proponuję pewną pozycję, o której uczyłam się na kursie z pedagogiki opiekuńczej. Siedzi się z wyciągniętymi nogami jedna na drugą, a ręce skrzyrzowane w ten sposób, aby kciuki wystawały spod pach, reszta pod pachami, ręce na krzyż, czyli pozyzja na totalnego luzaka, język przywiera do podniebienia. Taka pozycja spędzona przez 15 minut zastępuje 1,5 godzinny sen, drzemkę, wypoczynek etc.
Przyda mi się to dzisiaj po wywiadówce, na której było lepiej niż się spodziewałam, pani widzi w Pawle jego starania i twierdzi, że sobie radzi, więc może będzie lepiej.
Pani też twierdzi, że to ine żadno adhd, tylko brak konsekwencji wychowawczej. Nie wiem, co lepsze.
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 21-10-2008 19:18

Re: Pozycja Kuka (nie wiem jak się pisze)

ditrich31 pisze:Pani też twierdzi, że to ine żadno adhd, tylko brak konsekwencji wychowawczej. Nie wiem, co lepsze.
Pewnie masz bardzo wykształconą panią, skoro postawiła diagnozę dziecku :shock: .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 21-10-2008 19:57

Magdalena Cieszyn pisze:Aaaa... Aniu, że niby Ty szara myszka?!
Noooo teraz to przesadziłaś :!:

:lol:

no tak - ja czerwona :lol:

Ale to nie tylko o mnie chodziło. Jak każdy już poczytał sobie o sobie, to kilka osób powiedziało właśnie w ten sposób, że nie myślało, iż ich myśli, słowa, przykłady mogą być dla kogoś ważne i przydatne. Ot takie ludzkie niewiarki w siebie :)
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 21-10-2008 20:02

No, bo ta wiara w siebie, swoje umiejętności, to się asertywność nazywa.

Tak najlepiej to pośrodku być = nie za szary i nie za pewny siebie.

Tzn. wtedy najmniej się obrywa, bo się nie wychylasz.

Ale z drugiej strony taki oryginał, to może ciekawsze życie ma...

:hmmm:

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 21-10-2008 21:01

Re: Pozycja Kuka (nie wiem jak się pisze)

Dosia pisze:
ditrich31 pisze:Pani też twierdzi, że to ine żadno adhd, tylko brak konsekwencji wychowawczej. Nie wiem, co lepsze.
Pewnie masz bardzo wykształconą panią, skoro postawiła diagnozę dziecku :shock: .


Taaa z takim talentem to ona się w tej szkole marnuje.
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 22-10-2008 19:21

Pani jest wykształcona i przeszkoloma na pracę z dziećmi z adhd, ale
Paweł to jej pierwszy przypadek. Ja mimo jej wiedzy i starań i metod jakoś jej nie umiem polubić, ale w tym tygodniu Paweł przynosi do domu wypełnione karty pracy, więc się nie czepiam.

Mam do Was prośbę, czy wiecie, gdzie tutaj na forum mogę znależć przykładowe zasady współżycia w rodzinie, czyli za co kary, za co nagrody, np. w punktach
1. Szanujemy członków rodziny,
2. Buty chowamy po wejściu do domu do szafy,
3. Poruszmy się po domu chodząc,
etc,

może macie jakieś swoje ulubione zasady i konsekwencje?

Ja tam wcześniej wymyśliłam 7zasad, chcę jeszcze inne wprowadzić, ale liczy się też sposób sformułowania.
Za pomysły z góry dziękuję
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 22-10-2008 20:23

Ło matko, a kto te wszystkie zasady spamięta? Wybierz najważniejsze i nad nimi pracuj. Nie rób za wiele na raz, bo nic z tego nie wyjdzie :!:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Tomaszek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 4125


Rejestracja:
02-10-2007 20:57

Post 22-10-2008 20:31

ditrich31 pisze:1. Szanujemy członków rodziny,
2. Buty chowamy po wejściu do domu do szafy,
3. Poruszamy się po domu chodząc,


Wystarczą Ci punkty 1 i 2. Pracuj nad nimi. Jak Ci się uda - dokładaj następne. Powolutku.

Punkt 3 uznałbym za nierealny więc zostaw sobie na sam koniec. Szkoda Twoich nerwów - do pewnych rzeczy lepiej się przyzwyczaić. :D

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 24-10-2008 09:10

Z tym chodzeniem po domu to jest tak, że przez dwa lata otrzymałam już wszystkie możliwe skargi od sąsiadów z dołu, wszystko im przeszkadza, bieganie dziecka, impreza raz do roku, głośne śmiechy, piski, trzaskanie drzwiami, a jak mamy gości z dziećmi i te dzieci biegną ze swojego pokoju do dużego, żeby się nas coś zapytać, to sąsiedzi walą miotłą w sufit. Ja znalazłam na to sposób, wezwałam dzielnicowego, bo doszło do tego, że jak byłam w ciąży, to denerwowałam się, że mi nóż spadł na podłogę, ale tyle się zmieniło, że nie dostajemy kartek umoralniających jak chować dziecko, o której cisza nocna, etc.
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 24-10-2008 09:33

Ditrich nie przejmuj się ,wprawdzie moim sąsiadom z dołu i z boku nic nie przeszkadza (do tej pory nikt nie przyszedł się żalić),ale mam takiego co mieszka nade mną i jemu przeszkadza wszystko :evil:

Podobno nawet o 5 rano stukam mu,żeby przypadkiem się nie wyspał(nie wiem tylko jak to robię???może nogą z łóżka na śpiąco sięgam do sufitu,żeby mu dokuczyć???

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 24-10-2008 09:46

aneczka pisze:Ditrich nie przejmuj się ,wprawdzie moim sąsiadom z dołu i z boku nic nie przeszkadza (do tej pory nikt nie przyszedł się żalić),ale mam takiego co mieszka nade mną i jemu przeszkadza wszystko :evil:

Podobno nawet o 5 rano stukam mu,żeby przypadkiem się nie wyspał(nie wiem tylko jak to robię???może nogą z łóżka na śpiąco sięgam do sufitu,żeby mu dokuczyć???


aneczko, to nie Ty - to Twoje myśli i sny :lol: A może we śnie chodzisz po suficie???
a może świnki sobie w nocy po suficie drepczą??? :lol:
a na pewno stukanie w klawiaturę kompa słychać!!!
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 25-10-2008 17:25

Największym absurdem moich wszystkich sąsiadów jest przesadna kultura, kwiaty na korytarzu (mam w klatce 8 lokatorów), zawsze czysto, zawsze "Dzień dobry", ale nikt doprawdy nie wykazuje empatii, tylko musi innemu dokuczyć, moje dziecko podobno jak zchodzi po schodach to dom się chce zawalić, także wiecie... kochaj sąsiada swego jak siebie samego. Jeżeli jest ktoś zainteresowany tym wątkiem to na www.forum.gazeta.pl jeśli w wyszukiwarce wpisze słowo SĄSIEDZI to znajdzie wiele refleksji na temat niewyrozumiałości ludzkiej, że niby ludzie specjalnie zakładają małym dzieciom papucie ze sztywną podeszwą, a nie cichobiegi, żeby sąsiadom uprzykrzyć życie i że po 22 wiedzą o ciszy nocnej i dzieci już nie biegają w tych kapciach. Miłej lektury.
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 27-10-2008 20:00

wysiadam przy jednej rzeczy mojego dziecka, wkurzam się i....jestem bezsilna. Chodzi o rozdrapywanie nosa. Ma wielką ranę, z małą obozową przerwą trwającą od czerwca. I non stop to rozdrapuje, mimo, że łzy lecą mu z oczu. Podejrzewam, że w jakiś sposób rozładowuje napięcie skubiąc to, ale to już robi sie niebezpieczne dla zdrowia. Dla mnie to już podchodzi pod okaleczanie się. Zalepiałam plastrem, odpada jak tylko trochę się spoci, dzisiaj psiknęłam plastrem w sprayu, ale już kawałek odskubał, próbuje na rozsądek, że krzywdę sobie robi, że bakterie. Nic. Zostaje mi wizyta u chirurga, ale nie wiem jaki będzie efekt, boję się wielkiej awantury.
Dzisiaj poprosiłam go, żeby sam zastanowił się czym moglibyśmy zastąpić to skubanie, narazie cisza.
Czy ktoś ma jakiś pomysł? Naprawdę boję się jakiejś infekcji większej.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 27-10-2008 20:12

Dzisiaj w pracy rozmawialyśmy o takich niekontrolowanych ruchach (bo to i obgryzanie paznokci, rozdrapywanie ranek/krostek, skubanie skórek)spowodowanych różnymi sytuacjami czy emocjami. Akurat pracujemy nad hasłami do słownika pedagogicznego prof. Kupisiewicza i wzbudziło dyskusję hasło "obgryzanie paznokci". Jak więc widać - tematyka ważna, skoro Pan Profesor wymusił umieszczenie tego hasła w słowniku.

Metody jednolitej nie znam, ale najczęściej pomaga zajęcie czymś dłoni (piłeczka, długopis do pstrykania, gumka do pstrykania na przegubie) albo zabezpieczenie "naparstkami" palców..Czasami trafia do przekonania pokazanie pod mikroskopem tych różnych zarazków, które są pod paznokciami..
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Ida

Awatar użytkownika

Lady Chaos

Posty: 4734


Rejestracja:
08-07-2008 14:38

Post 27-10-2008 22:47

Kup mu np. breloczek z kulką, piłką czy czymkolwiek (może nich sam wybierze) i niech to nosi przy szlufce tak żeby miał zawsze pod ręką. Ważne tylko jest to aby było to "ciche" nie hałasujące to będzie mógł używać tego również w czasie lekcji. I zgłoś problem nauczycielom, żeby nie było uwag za zabawę na lekcji. Są tez takie "stworki" z masy plastycznej, które można gnieść i kształtować dowolnie, zmieści się taki w kieszeni, takie ugniatanie go może spróbować zastąpić skubanie.
Tak jak napisała Ania- niko musi czymś innym "zająć" ręce. :)
"Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię na swój poziom, a potem zabije doświadczeniem."

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 28-10-2008 09:22

Mój też uwielbia "dziubać" w nosie.
Tydzień temu tak intensywnie to robił, że rozdrapał sobie ten nosek wewnątrz i zaczęło bardzo brzydko wyglądać, no i boleć. Smarowałam paskudną (acz skuteczną) maścią i zagoiło się.

Tak go jednak wtedy bolało, że teraz dłubie jakby mniej.

A może wprowadź przysiady za dłubanie (jak pisała chyba Beata), może to go zmobilizuje do zaprzestania? A swoją drogą wprowadźcie np. te piłeczki, o których pisały dziewczyny.
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

Ilenka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 294


Rejestracja:
05-09-2008 09:52

Lokalizacja: Poznań

Dzieci: Syn, 14, ZA ; syn 12 lat, też inny.

Post 28-10-2008 10:24

Najpierw było czoło. I tak od 3 roku zycia. O ile w ciągu dnia byłam w stanie choć trochę dopilnować, tak w nocy niestety nie. Potem nos. Teraz mamy rany na rękach. A ponieważ jest starszy, rozdrapanie zajmuje sekundę.
Pomogło na krótko pokazanie zdjęć bakterii. Pomógł film z serii "Było sobie życie".
Ale podoba mi się pomysł z breloczkami. Gniotkę też ma. Ohydną. Jak ją dobrze przydusi, wychodzą obrzydliwe bąble. :twisted: Ale najważniejsze, że mu się podoba...

I pomogło kiedyś, jak się skończyły plasterki. Zostały w domu tylko takie dziecięce, z postaciami z bajek. Bardzo się starał, żeby ich nie dostać...

Filifionka

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 105


Rejestracja:
10-10-2007 09:16

Post 28-10-2008 10:27

No właśnie, jak sobie poradzić z takimi sposobami na rozładowanie napięcia? Pewnie obniżając napięcie, ale do wakacji jeszcze daleko...

Moja po ostatnich szkolnych stresach zaczęła znowu obsesyjnie myć ręce. Potem z reguły ich nie wyciera, bo ręcznik jest "brudny". Przy okazji ochlapuje się cała, ścierając "brudne" ślady z ubrania. Już ma ręce trochę spierzchnięte, za chwilę porobią się ranki.

Skubanie nosa też mamy, tyle że poblem jest ograniczony do katarów. Wtedy co chwila jest krwotok, bo jedno naczynko w nosie jest na wierzchu i trzeba zamknąć je laserem. Tylko że na samo wspomnienie takiej operacji młoda wpada w histerię.

Poza tym sprawdzanie po kilka razy, czy drzwi zamknięte i jeszcze parę innych rytuałów. Ciągle nie mam jasności, na ile mam "nie zauważać", a na ile z tym wszystkim walczyć.

Nieszki, łączę się w bólu. I również liczę na mądre rady od forumowiczów.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 28-10-2008 12:12

Filifonka, to mi wygląda u Was na natręctwa.
A kulkę wypróbuję, dzisiaj nawet z panią o tym gadałam, poza tym mam wywiadówkę i jeszcze uzgodnimy co i jak.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 28-10-2008 12:21

dla rozładowania konieczności jakiegoś ruchu Niko stosuje też taką plątaninę drucików w kształcie kuli (ale złożone "do końca" jest płaskie) z których się układa rózne półkola, lotos, koronę, kwaituszek...Można to kupić na starganach (na pewno jest pod Wawelem przy parkingu, bo tam
kupujemy, kiedy jesteśmy w Krakowie). Niestety, nie jest "wieczne", ale stosunkowo tanie.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Mariola

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 127


Rejestracja:
28-10-2008 00:11

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-10-2008 15:11

Miewa to czasami pan Katryniarz na W-wskiej starówce, chociaż jakoś ostatnio nie mogę na niego trafić , za późno wypełzamy z domu :?

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 28-10-2008 19:42

Kulka będzie kupiona, tylko jeszcze nie wiem gdzie. Dzięki dziewczyny
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

adamino

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 675


Rejestracja:
05-10-2007 22:20

Post 28-10-2008 21:40

nieszki pisze:Kulka będzie kupiona, tylko jeszcze nie wiem gdzie. Dzięki dziewczyny


Nieraz można dostać w sklepach typu "4 zł"
Mama 9-letniego Adama z ADHD.

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 28-10-2008 21:41

Albo mu te rączki posmarować taką maścią KOTEK, nie wiem, czy pamiętasz, były w takim małym pudełeczku czerwonym okrągłym metalowym. Ona jest bardzo silnie kamforowa, to wszystko co się drapie wokół oczu, a więc nos, czoło, etc. bardzo szczypie, można też moczyć w cytrynie lub pieprzu albo papryczce chili w proszku.
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 28-10-2008 21:44

ditrich!!! błagam!!! "tygrysek", pieprz,cytryna na rany!! :opada:
a jak sobie oko zatrze?? to co?? pogotowie przed posmarowaniem wzywaj!!! nie tędy droga!!
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

adamino

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 675


Rejestracja:
05-10-2007 22:20

Post 28-10-2008 21:53

ditrich31 pisze:Albo mu te rączki posmarować taką maścią KOTEK, nie wiem, czy pamiętasz, były w takim małym pudełeczku czerwonym okrągłym metalowym. Ona jest bardzo silnie kamforowa, to wszystko co się drapie wokół oczu, a więc nos, czoło, etc. bardzo szczypie, można też moczyć w cytrynie lub pieprzu albo papryczce chili w proszku.


Mój syn namiętnie obgryzał paznokcie. Jak już nie było co zjeść u rąk to się za nogi brał (chociaż z jednej strony podziwiałam, jak się potrafi powyginać aby te kulosy do buzi wsadzić :lol: ).

Sposoby były różne: smarowanie ostrą papryką, pieprzem. Kupiłam nawet taki specjalny bardzo gorzki płyn przeciw obgryzaniu. Smarowałam tym płynem paznokcie jak spał. A on jakby nic wszystko zjadł razem z tym specyfikiem.

Sama spróbowałam, smak okropny, powodujący wymioty. Ale na mojego synusia nie podziałało.
Mama 9-letniego Adama z ADHD.

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 28-10-2008 22:01

adamino pisze:
Mój syn namiętnie obgryzał paznokcie. Jak już nie było co zjeść u rąk to się za nogi brał (chociaż z jednej strony podziwiałam, jak się potrafi powyginać aby te kulosy do buzi wsadzić :lol: ).

Sposoby były różne: smarowanie ostrą papryką, pieprzem. Kupiłam nawet taki specjalny bardzo gorzki płyn przeciw obgryzaniu. Smarowałam tym płynem paznokcie jak spał. A on jakby nic wszystko zjadł razem z tym specyfikiem.


Moze to nie powód do śmiechu ale mnie to rozbawiło [smilie=to funny.gif]

Jak Michał miał na brodzie takie paskudztwo i skubał,to jak już zasnął to Tormentiolem mu smarowałam,szybko się wygoiło.
I w sumie w ciągu dnia też ciągle za nim biegałam z ta maścią :D
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 5000


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-10-2008 07:37

ditrich31 pisze:Albo mu te rączki posmarować taką maścią KOTEK, nie wiem, czy pamiętasz, były w takim małym pudełeczku czerwonym okrągłym metalowym. Ona jest bardzo silnie kamforowa, to wszystko co się drapie wokół oczu, a więc nos, czoło, etc. bardzo szczypie, można też moczyć w cytrynie lub pieprzu albo papryczce chili w proszku.

Ditrich, a Ty myślisz, że go te rozdrapane rany nie bolą ? :shock: .
Przecież to nie o to chodzi, żeby jeszcze bardziej cierpiał.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 29-10-2008 10:14

Niestety rany bolą, ale to go nie powstrzymuje, zdrapuje nawet plaster w sprayu. W życiu by mi nie przyszło do głowy postąpić tak drastycznie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 29-10-2008 11:22

Ditrich, chyba nie przeczytałaś dokładnie, prawda? Nie podejrzewam Cię o jakieś okrutne zamiary.

Nieszki, nie mam pojęcia co mogłoby zadziałać jeszcze. Koniecznie musisz go "przerzucić" na coś innego.
Te gniotki, kulki to chyba najlepszy pomysł, gdyby taka kulka była w formie breloku lub czegoś innego do zawieszenia, byłaby zawsze pod ręką.
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 29-10-2008 11:30

Dodam jeszcze tylko, że Krzysiowi rany (w nosie) ładnie goiły się po maści Tribiotic, po czterech dniach mogłam zaprzestać stosowania.

Możesz zerknąć tu:
http://www.cefarm24.pl/tribiotic-masc-1 ... p1049.html

Ale Krzyś już nie drapał wtedy, bo go bolało...
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 29-10-2008 11:32

Znam tribiotic, ale to musiałby nie drapać żeby się zagoiło. Goi mu się też po bepantenie, ale co z tego, jak za moment znowu jest rana.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 30-10-2008 20:25

Kulkę zakupiłam i póki co lipa, nos wygrywa :(
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 30-10-2008 20:49

nieszki pisze:Kulkę zakupiłam i póki co lipa, nos wygrywa :(


biedny nosek :( :przytul:

A może takie coś, czym sie manewruje i wzorki powstają. Różne takie są:
- płaskie, z dwóch stron obrazek i na jakichś żyłkach sie przekręca,
- przesuwane w ramce (z jednej strony cyferki, z drugiej obrazek ) - takie co to "brakuje" jednego kwadracika
- "węże" z członów, które sie łaczy, skręca, rozczepia....
- cytowany juz przeze mnie "druciak"
- kostka Rubika
- a moze sam nawlecze na żyłkę jakieś koraliki?
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 05-11-2008 18:50

No to znalazłam sposób na nos. Obiecałam grę o której marzy: naruto. I jakoś szło raczej z nienajlepszym skutkiem do dzisiaj. Gra przyszła do domu :twisted: . I moje dziecię niecierpliwe: smaruje nos co chwila, nie grzebie w nim, mówi; wiesz mamo, ten nos juz jakby jest wygojony, dasz mi? kiedy się zagoi? Widzę, że już mu zaczęło zależeć, więc jest duża szansa, że zagoimy nochala. Chciałabym, żeby do zlotu to się wydarzyło, dostanie grę na drogę i będzie spokój.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 05-11-2008 21:32

Każdy sposób dobry, byleby skutkowała i w dodatku o zdrowie dziecka idzie, więc co tam cena :super:
:brawo:

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 05-11-2008 22:16

No nareszcie znalazłaś na nosek sposób :D

Zastrzegłaś,ze jak znowu będzie drapał,to gra do szuflady?
Tak dla pewności :)
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 05-11-2008 22:18

Jasne, że zastrzegłam, za każde drapnięcie zabieram na 24 godziny.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 05-11-2008 22:20

nieszki pisze:Jasne, że zastrzegłam, za każde drapnięcie zabieram na 24 godziny.


:lol: a jak go po prostu zaswędzi ;)
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 05-11-2008 22:22

To poprosi mamusię o podrapanie = wilk syty i owca cała :D

adamino

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 675


Rejestracja:
05-10-2007 22:20

Post 05-11-2008 22:22

I na pewno się postara.
Mama 9-letniego Adama z ADHD.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 05-11-2008 22:24

Heheheh, już on wie o jakie drapnięcie chodzi. Podobny system mieliśmy na obozie, nos się zagoił, ale nagroda obozowa po obozie straciła na wartości. I system padł.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

smoczydlo

Awatar użytkownika

Forumoholik

Posty: 2637


Rejestracja:
14-02-2007 18:02

Lokalizacja: Łuków, woj. lubelskie

Post 05-11-2008 23:02

nieszki pisze: Chciałabym, żeby do zlotu to się wydarzyło, dostanie grę na drogę i będzie spokój.

No proszę jaka sprytna mamusia. Gratulacje pomysłu.
Człowiek jest wielki,
nie przez to, co ma, lecz przez to kim jest,
nie przez to co posiada, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 29-11-2008 15:36

Mój Szymcio ciągle ma rany,otarcia itp i najlepszy mało znany bo w miarę nowy wypróbowany lek to OCTENISEPT ,to lek w aerozolu stosowany na wszelkiego rodzaju rany,bez recepty.Stosowaliśmy go po operacji repozycji nosa! W ekspresowym tempie znikało wszystko!!Blizn nie ma !!
Warto wypróbować

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 29-11-2008 15:48

Szymon ma 12 lat to struś pędziwiatr,nie przeszkadza mi to w ogóle ale jak jest zadowolony lub bardzo się cieszy jest nie do zniesienia!!! Potrafi cały dzień mi dokuczać bez przerwy!!!
Przykład??
Robi tgz śledzie czyli rączkami odgina moje ucho,oj uszka potem bolą i tak trwa to do następnego dziwnego pomysłu,potrafi uczepić się mojej nogi i stoję w miejscu bo już jest za ciężki żeby go odsunąć,nie jestem wtedy w stanie zrobić nic,próbowałam wszystkiego!!! Nic nie działa na dłuższą metę!!!

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 29-11-2008 16:07

befadka pisze:Robi tgz śledzie czyli rączkami odgina moje ucho,oj uszka potem bolą i tak trwa to do następnego dziwnego pomysłu,potrafi uczepić się mojej nogi i stoję w miejscu bo już jest za ciężki żeby go odsunąć,nie jestem wtedy w stanie zrobić nic,próbowałam wszystkiego!!! Nic nie działa na dłuższą metę!!!
A co robi, jak stanowczo powiesz, że ma się cieszyć w odległości minimum 1 metr od ludzi ;) ?
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

befadka

Wsparcie

Posty: 556


Rejestracja:
28-11-2008 17:02

Post 29-11-2008 16:29

Uśmiecha się do mnie swoimi słodkimi oczkami i nic nie odpowiada !Czasem mam wrażenie że jego to bardzo bawi! Robi dalej to samo albo na momencik przestaje!!!Czasem mi odpuszcza ale atakuje ojca!!! Normalnie wie kiedy mam dość żartów w których przesadził ale zachowuje się tak tylko w momentach naprawdę ważnych i szczęśliwych dla niego!!!! Od czerwca zdarza się to coraz częściej bo pracujemy nad sobą i staramy się robić wszystko żeby było jemu i nam dobrze!!były nagrody za nie dokuczanie nam ,lekceważenie tego,ucieczki ale tak nie chcę !!

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 29-11-2008 16:35

Bekanie

A może ktoś ma pomysł, jak oduczyć Pawła bekania, wymusza bekanie w szkole i dostaje uwagi, w domu też ciągle beka. A tak w ogóle, to z dnia na dzień radzimy sobie coraz lepiej, bo już szkoła stała się rutyną, tylko poradźcie, czy na bekanie reagować, czy nie.
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 29-11-2008 16:40

befadka pisze:Uśmiecha się do mnie swoimi słodkimi oczkami i nic nie odpowiada !Czasem mam wrażenie że jego to bardzo bawi! Robi dalej to samo albo na momencik przestaje!!!Czasem mi odpuszcza ale atakuje ojca!!! Normalnie wie kiedy mam dość żartów w których przesadził ale zachowuje się tak tylko w momentach naprawdę ważnych i szczęśliwych dla niego!!!! Od czerwca zdarza się to coraz częściej bo pracujemy nad sobą i staramy się robić wszystko żeby było jemu i nam dobrze!!były nagrody za nie dokuczanie nam ,lekceważenie tego,ucieczki ale tak nie chcę !!


Doskonale Cię rozumiemBefadko, Pawełek jest pogodnym dzieckiem, ale robi tzw. zmęczenie materiału, czyli np. głośno śpiewa lululululu jak indor, albo straszy bardzo wysokim i głośnym tonem małego Maciusia. To dosyć absorbujące, jak go upominam parę razy to grożę konsekwencją stania w koncie i mam stoper nastawiony na 7 minut i wtedy jest spokój na jakiś czas.
Nie rozumiem ostatniego Twojego zdania, kończącego się "ale tak nie chcę"
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.