Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

aniakal

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
03-07-2008 21:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-08-2008 18:18

Dziękuję bardzo za Wasze wszystkie wypowiedzi.
Jednak chyba jestem za słaba psychicznie, za mało obyta w temacie i za bardzo zdołowana, żeby wchodzić z Wami w dyskusje, pewnie na tym polega Wasze wsparcie i pomoc ale czuję się atakowana.
Ograniczę się do czytania i wyciągania cennych informacji.

Pozdrawiam ciepło
Mama Wiktorka(2000)-ADHD, Natalki i Błażejka(2005)-też z problemami;)

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 04-08-2008 18:37

Ania spokojnie. Nikt Cię nie atakuje, zapewniam,że każdy chce pomóc. Nie denerwuj się, prześpij z problemem i wróć do czytania. :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 04-08-2008 19:11

aniakal pisze:czuję się atakowana.
Aniu, przepraszam, chyba masz rację co do mnie. Dzisiaj może rzeczywiście trochę niecierpliwa jestem, postaram się spokojniej (wróciłam do domu to i humor wraca :) )

aniakal pisze:]Mam takie dziwne poczucie, że tylko coś się wydarzy od razu muszę myśleć o zasadach i konsekwencjach ich złamania i to mnie boli.
Poczucie słuszne i domyślam się, czemu Cię boli. Pewnie chciałabyś, żeby dziecko "wiedziało" samo z siebie i już.

Spróbuję użyć porównania, czemu z naszymi dziećmi jest inaczej,niż z pozostałymi i czemu u naszych bez wymyślania konsekwencji będzie się stało w miejscu i wciąż walczyło.

Weźmy na przykład nauka języków.
Adam jest Polakiem, nie zna angielskiego i zaczął się uczyć rozmawiając z ludźmi, a Mark pochodzi z Wielkiej Brytanii i język angielski jest dla niego językiem ojczystym.

Mark sam "z siebie" używa przynajmniej siedmiu czasów wiedząc, kiedy zastosować który.

Adam, choćby stanął na głowie, używa tylko trzech czasów (przeszły, teraźniejszy i przyszły) bo o pozostałych nawet nie słyszał. Jeśli na Adama się krzyknie, da mu karę to będzie on się bał ale nie zacznie używać 7 czasów... Adam zacznie stosować więcej czasów dopiero, kiedy ktoś mu je rozrysuje, wytłumaczy a potem kilka razy przypomni.

Dzieci z ADHD są jak Adam. Mają kłopoty z rozumieniem relacji społecznych, przewidywaniem konsekwencji swoich czynów, one po prostu te funkcje mają upośledzone i trzeba im pomóc ten świat zrozumieć. Pomóc zrozumieć, że zawsze określona przyczyna wywołuje określone skutki.

Jeśli poukładasz swojemu dziecku świat, ustalisz jasne granice i będziesz je konsekwentnie stosować, to wkrótce się zdziwisz, dziecko zacznie się stosować do zasad z pewną przesadą i wręcz będzie z tego dumne. Nie zależy to od tego, czy konsekwencje są ostre, czy łagodne (moim zdaniem należy zaczynać od łagodnych i ewentualnie zaostrzać po pewnym czasie, jeśli nie działają) ale od tego, czy są stosowane zawsze i czy Twoje postępowanie stanie się dla dziecka jasne i czytelne.

Aniu, rzecz w tym, że my to przetrenowałyśmy i dlatego tak się denerwujemy, gdy ktoś chciałby "zwyczajnie", czyli krzyknąć, tupnąć, przez godzinę dziecku tłumaczyć, potem zamknąć na 2 tygodnie - i już, wyciągnąć dziecko naprawione. Być może tak się da, ale na pewno nie z naszymi dziećmi.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 04-08-2008 21:18

Dosia pisze:...my to przetrenowałyśmy i dlatego tak się denerwujemy, gdy ktoś chciałby "zwyczajnie", czyli krzyknąć, tupnąć, przez godzinę dziecku tłumaczyć, potem zamknąć na 2 tygodnie - i już, wyciągnąć dziecko naprawione. Być może tak się da, ale na pewno nie z naszymi dziećmi.
Osobiście sądzę, że tak się nie da z żadnymi dziećmi.
Z naszymi jest o tyle łatwiej (tak, tak: łatwiej!), że nasz rodzicielski błąd pokazują od razu bardzo wyraźnie.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 04-08-2008 22:47

Aniu ,nie stresuj się.Cokolwiek zostało napisane na pewno nie było w złej wierze :D

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 05-08-2008 16:58

Dosiu całkiem ciekawy ten przykład z czasami, ale jak ktoś nie zna angielskiego to przykładu nie zrozumie :wink:

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 05-08-2008 17:03

Ja z góry przepraszam, jeśli się poczułaś zaatakowana. Nie wiem dlaczego, ale bardzo zirytował mnie Twój post, podobnie jak Dosię, tylko ja pewnie wywaliłam z grubej rury :oops: Sorry.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

aniakal

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
03-07-2008 21:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-08-2008 11:48

Witam ponownie i przepraszam za moje poprzednie zachowanie :?

Mam do Was kilka pytań.
Jesteśmy po kolejnych wizytach u psychologa i psychiatry.
Od września zaczynamy warsztaty dla rodziców na raszyńskiej a Wiktor zaczyna zajęcia edukacyjne.
W grupie do której jest zapisany nie ma dzieci z adhd, to są zajęcia dla dzieci uzdolnionych, pani zapisała go warunkowo, jeżeli zacznie być nie do ogarnięcia po prostu zostanie usunięty.
Do szkoły załatwiamy nauczyciela wspomagającego, prawdopodobnie od października.
Lekarz psychiatra zaleca nam leki, concertę lub stratterę, kolejną wizytę mamy na początku października i dostaniemy receptę.
I teraz moje pytania:

-czy Waszym zdaniem powinnam rozejrzeć się za jakąś terapią? czy te zajęcia tylko to nie za mało? jeżeli tak, to co polecacie?

-czy jest sens czekać na receptę i podanie leku do października? lekarz mówi, że możemy jeszcze poobserwować jak będzie w szkole, jak dostaniemy nauczyciela wspomagającego, jak młody będzie chodził na zajęcia a my na warsztaty.
Czy to ma sens, te czekanie?

-czy eya q - supement diety mogę sama podać, czy po konsultacji z lekarzem?

Bardzo proszę o rady.

Pozdrawiam ;)
Mama Wiktorka(2000)-ADHD, Natalki i Błażejka(2005)-też z problemami;)

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 25-08-2008 12:54

Witaj Aniu! Jestem w podobnej sytuacji do twojej. Też mamy pod koniec września wizytę kolejna u psychiatry i syn ma dostać concertę. Też zaczynamy warsztaty, lecz w innym miejscu w Warszawie. Ja bym jeszcze doradziła zajęcia z integracji sensorycznej, poczytaj w necie, jest sporo na ten temat.

Jeśli chodzi o concertę to ja się jeszcze postanowiłam wstrzymać, Jednak z chemią ostrożnie. Zobaczę jak syn będzie funkcjonował w nowym środowisku.

Karol idzie do szkoły integr., i powtarza zerówkę.

Jeśli chodzi o ten olej , to ja nie wierzę, podawałam Karolowi go przez pół roku prawie, i żadnych efektów, zwykłe naciąganie bo tani nie jest. Jeśli jednak chcesz podawać synkowi to możesz bez konsultacji z lekarzem to zrobić,
bez recepty to w aptece nabywasz. Pozdrawiam.
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)

Anna

Wsparcie

Posty: 1327


Rejestracja:
06-12-2007 11:59

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-08-2008 13:30

aniakal pisze:Od września zaczynamy warsztaty dla rodziców na raszyńskiej a Wiktor zaczyna zajęcia edukacyjne..

Świetnie, że zapisałaś się na te warsztaty.
Ja w zeszłym roku szkolnym zaliczyłam warsztaty na "Uniwersytecie dla rodziców" na Raszyńskiej.
Bardzo miło je wspominam.
W miłej atmosferze, w małej grupie, dokładnie były omawiane problemy poszczególnych rodzin.

aniakal pisze:W grupie do której jest zapisany nie ma dzieci z adhd, to są zajęcia dla dzieci uzdolnionych, pani zapisała go warunkowo, jeżeli zacznie być nie do ogarnięcia po prostu zostanie usunięty.


Na te zajęcia dla dzieci zdolnych w zeszłym roku chodził mój syn, który ma zdiagnozowane ADHD. I takich ADHDowców było więcej.
Zajęcia prowadzone są przez trzy osoby dorosłe i sądzę, że na pewno poradzą sobie z Wiktorem.

Być może i w tym roku, będziemy jeździli na te zajęcia, to może się spotkamy.

aniakal pisze:
-czy Waszym zdaniem powinnam rozejrzeć się za jakąś terapią? czy te zajęcia tylko to nie za mało? jeżeli tak, to co polecacie?


Nie wiem ile lat ma Twój syn, ale u młodszych dzieci warto zrobić badanie integracji sensorycznej. My takie badanie zrobiliśmy w poradni TOP która jest obok poradni "Uniwersytet dla rodziców". Z tym, że czekaliśmy kilka miesięcy. W poradni TOP można też dziecko zapisać na treningi eegbiofeedback.

aniakal pisze:-czy jest sens czekać na receptę i podanie leku do października? lekarz mówi, że możemy jeszcze poobserwować jak będzie w szkole, jak dostaniemy nauczyciela wspomagającego, jak młody będzie chodził na zajęcia a my na warsztaty.
Czy to ma sens, te czekanie?


Myślę, że podanie leku to ostateczność, jak już zawiodą wszystkie inne terapie.
Ja bym zrobiła tak jak radzi lekarz.

aniakal pisze:
-czy eya q - supement diety mogę sama podać, czy po konsultacji z lekarzem?

Preparat eye q można kupić bez recepty i rzadko daje jakieś skutki uboczne np. wysypki.
Jak mówiła mi pani doktor, prowadząca badania skuteczności tego preparatu w szpitalu przy Litewskiej, działa on głównie na poprawę koncentracji uwagi w mniejszym stopniu na impulsywność i nadruchliwość.

aniakal

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
03-07-2008 21:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 26-08-2008 12:55

Madzia J i Anna, dziękuję Wam za rady.

Anna, mój Wiktor skończył 8 lat, teraz idzie do drugiej klasy.
Co do zajęć edukacyjnych na raszynskiej, to tak mi akurat powiedziała p.Święcicka, że w tej grupie nie ma dzieci z adhd, prowadzić je będą dwie panie i dlatego jesteśmy zapisani warunkowo, no ale może się spotkamy;)

Dla mnie podanie leków to też ostateczność dlatego chcę spróbować jeszcze z tymi zajęciami z SI i szukam czegoś, gdzie będziemy mogli zacząć jak najszybciej.

pozdrawiam
Mama Wiktorka(2000)-ADHD, Natalki i Błażejka(2005)-też z problemami;)

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 26-08-2008 18:07

Aniu, my chodzimy do Acentrum na Leżajską 1. Gorąco polecam, są tam świetne terapeutki i wspaniale wyposażone sale do SI. My tam już osiem miesięcy uczęszczamy na zajęcia i Karol jest zachwycony.

Jest też tam wiele innych zajęć i terapii, między innymi zajęcia
korekcyjno-kompensacyjne, dogoterapia(dwa super pieski labradorki) i wiele innych.

Na prawdę ośrodek godny polecenia.
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)

aniakal

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
03-07-2008 21:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 28-08-2008 21:29

Dzięki Madzia;)

Jesteśmy już po pierwszym spotkaniu badania SI w gabinecie przyrowskiego na Rydla.
Już po samym wywiadzie pani dr.stwierdziła, że integracja sensoryczna będzie potrzebna, testy tylko to potwierdziły ale jeszcze mamy dwa spotkania zanim dostaniemy diagnozę, drugie spotkanie jutro.

Jestem przerażona, bo w między czasie zaliczamy kolejnych lekarzy na pilickiej z bliźniakami.
Natusia jest oki, za to Ejek idzie w kierunku adhd;( też niedługo zaczynamy SI, na szczęście w jego przypadku na razie państwowo.

Grafik pęka mi w szwach a portfel wręcz odwrotnie.
Mama Wiktorka(2000)-ADHD, Natalki i Błażejka(2005)-też z problemami;)

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 29-08-2008 07:22

Aniu, na pewno dasz radę bo musisz. Intregracja tak jak dla naszych dzieci to zbawienna rzecz.
My teraz po ośmiu miesiącach SI będziemy mieć testy, mówiące o tym czy Karol jeszcze wymaga terapii i czy może jeszcze
coś dodać.

Ale widzę kochana że ty masz wesoło, kochana trójeczka. Słyszałam że na Pilickiej bardzo długo się czeka.

A twój synek chodzi do szkoły integr.? A bliżniaki do przedszkola?
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)

aniakal

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 25


Rejestracja:
03-07-2008 21:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-08-2008 09:29

Madziu, na pilicką czekaliśmy prawie 5m i mam nadzieję, że było warto;)

Wiktor chodzi do normalnej, publicznej szkoły ale załatwiamy, żeby jego klasa była integracyjna i chyba się uda.

Bliźniaki jeszcze nie chodzą do przedszkola ze względów zdrowotnych, są wcześniakami i dość dużo mamy z tym problemów, jeździmy po specjalistach itd, szczególnie Ejek, jest już po operacjach, ma wady serduszka i inne takie a do tego, zdaniem psychologa nie jest jeszcze gotowy na przedszkola, chyba dopiero za rok.

Tak więc jestem z nimi w domku a może bardziej w rozjazdach i jest rzeczywiście wesoło;) i nie tylko;)

Madziu, ja też mam nadzieję, że efekty terapii będą widoczne i pomogą młodemu te zajęcia.

pozdrawiam
Mama Wiktorka(2000)-ADHD, Natalki i Błażejka(2005)-też z problemami;)

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 18-10-2008 14:17

Myślę, że znalazłam sposób Z

Paweł odkąd poszedł do szkoły zachowuje się jak młody ogier przed ujeżdżeniem. Jest buntowniczy, agresywny, okropnie nadpobudliwy. Czasami dostaję szału, ponieważ wiele razy zaczynam od nowa, ale jestem uparta za 10 osób, bo ciągle mam kłody pod nogami. A to z rodzicami konflikt, a to teściu się wtrąca, a to kredyt na mieszkanie, a to mąż traci kolejny raz pracę. Jednak wszystko to nic w porównaniu z poskromieniam Pawła, wysłuchiwaniem od nauczycielki, pedagoga, uprzejmych koleżanek etc. Wczoraj miałam załamkę, wszystko pewnie dlatego, że w piątek już jesteśmy przemęczeni. Poczytałam więc tutaj o karach, konsekwencjach, zasadach. Właśnie tutaj, super sprawa, nie umiem jeszcze wklejaś linków, ale jak się w wyszukiwarce wpisze kary to na pewno dużo tego wyjdzie.
Zastosowałam więc taką karę: siedzenie w koncie 7 minut, jeżeli się nie będzie przestrzegać podstawowych zasad unikania złego zachowania. Na tablicy korkowej wisi kartka
NIE WOLNO:
1 Krzyczeć;
2 Kopać i wymachiwać rękami (tak jak w karete);
3 Bić i obrażać członków rodziny (mamę, tatę, brata);
4 Pluć;
5 Dokuczać młodszemu bratu (podnosić go, szczypać, cmokać do ucha, ściskać mocno za głowę, całować przyciskając mocno brodę);
6 Rzucać przedmiotami;
7 Ruszać bez pozwolenia cudze rzeczy.

W razie nie przestrzegania powyższego regulaminu jest kara 7 minut w wyciszeniu. To aby udało się nam ją wyegzekwować zależy od tego, jakie następstwa nieprzestrzegania dziecko najbardziej dotkną. U mnie jest tak, że jak Paweł nie chce stać w kącie, to mówię, że cały dzień nie obejrzy telewizji, albo nie będzie grał na kompie. Na Wasze dzieci może działa co innego, na razie kara skutkuje, jest to dla dziecka katorga, polecam.
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 18-10-2008 15:03

Re: Myślę, że znalazłam sposób Z

ditrich31 pisze:Poczytałam więc tutaj o karach, konsekwencjach, zasadach. Właśnie tutaj, super sprawa, nie umiem jeszcze wklejaś linków, ale jak się w wyszukiwarce wpisze kary to na pewno dużo tego wyjdzie.

Zastosowałam więc taką karę: siedzenie w koncie 7 minut, jeżeli się nie będzie przestrzegać podstawowych zasad unikania złego zachowania. Na tablicy korkowej wisi kartka
NIE WOLNO:
1 Krzyczeć;
2 Kopać i wymachiwać rękami (tak jak w karete);
3 Bić i obrażać członków rodziny (mamę, tatę, brata);
4 Pluć;
5 Dokuczać młodszemu bratu (podnosić go, szczypać, cmokać do ucha, ściskać mocno za głowę, całować przyciskając mocno brodę);
6 Rzucać przedmiotami;
7 Ruszać bez pozwolenia cudze rzeczy.
W razie nie przestrzegania powyższego regulaminu jest kara 7 minut w wyciszeniu.
Marlena, gratuluję, sposób fajny i jeśli uda Ci się o nim pamiętać i dopilnować wykonania konsekwencji, to się uda. :D

Ponoć dziecku z ADHD trzeba mówić co ma robić zamiast tego, czego robić nie ma. Sprowadza się to do takiego mówienia, żeby unikać używania słowa "Nie" czy "Zabronione". Czasem to dziwacznie brzmi ale i tak lepiej działa.

W Twoim regulaminie mogłoby to wyglądać np. tak:

taką konsekwencję: siedzenie w kącie 7 minut, jeżeli się nie będzie przestrzegać podstawowych zasad dobrego zachowania. Na tablicy korkowej wisi kartka
W DOMU NALEŻY:
1 Mówić cicho;
2 Ruszać się tak, żeby nikomu nie stała się krzywda i aby nikogo nie wystraszyć;
3 Szanować członków rodziny (mamę, tatę, brata);
4 Pluć tylko do ubikacji;
5 Bardzo delikatnie się obchodzić z młodszym bratem;
6 Unikać rzucania przedmiotami;
7 Ruszać tylko rzeczy swoje lub domowe-wszystkich.
W razie nie przestrzegania powyższego regulaminu jest konsekwencja 7 minut w wyciszeniu.


Punkt 6 jest źle, ale nie mam pomysłu, jak go zmienić.


Acha, i to, co nazwałaś karą jest konsekwencją. Konsekwencja różni się od kary tym, że dziecko wie o niej z góry, zanim złamie regulamin. Kar należy unikać. Ale to drobiazg związany tylko z samą nazwą. Dzieciom "kara" się zwykle źle kojarzy. Konsekwencja ma się mu kojarzyć raczej z czymś bardzo nieuchronnym, niż bardzo przykrym.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 18-10-2008 15:09

Re: Myślę, że znalazłam sposób Z

Może dbać o przedmioty.....
Ten 7 jakiś dziwny,proponuje tak Cudze rzeczy ruszać za zgoda właściciela.
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 18-10-2008 19:35

Lepiej bym tego nie ujęła, ale niestety, chyba się za szybko pochwaliłam, bo w domu to owszem trzymam Pawełka w ryzach, a w sklepie wyzwał mnie dzisiaj od idiotki, męża od sk.....syna i w końcu pękłam i dałam mu parę klasów i ma wszystkie kary świata,
Jutro będzie lepiej, czyli zaczynamy od nowa.
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 18-10-2008 20:09

ditrich31 pisze:Lepiej bym tego nie ujęła, ale niestety, chyba się za szybko pochwaliłam, bo w domu to owszem trzymam Pawełka w ryzach, a w sklepie wyzwał mnie dzisiaj od idiotki, męża od sk.....syna i w końcu pękłam i dałam mu parę klasów i ma wszystkie kary świata,
Jutro będzie lepiej, czyli zaczynamy od nowa.
O kurczę, w takim razie chyba nie wystarczy to: "w domu należy", bo nasze dzieci często rozumieją zasady bardzo dosłownie :lol:
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 18-10-2008 21:28

Ostatnio biorę homeopatyczne leki na uspokojenie i dzisiaj wyzwiska dziecka nie wyprowadziły mnie z równowagi, ale mimo ludzi gapiących się na mnie zaczęłam się śmiać, gdy Paweł mnie wyzwał i uciekł, że niby coś mu odbiło. Nauczyłam się jednego, żeby nie robić przed ludźmi przedstawienia, że jakoś reaguję. Np. za wyzwiska klaps albo pogadanka przy innych, jakoś mnie nie zdołowała ta sytuacja, w filmie Glengary Greenrose Boldween powiedział:"Trzeba mieć jaja ze spiżu", my musimy mieć ze spiżu nerwy.
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 19-10-2008 08:39

Myślę, że Twój śmiech nie był na miejscu, tak samo klapsy, bo to jest najlepszy sposób na zwracanie uwagi na dziecko, wtedy staje się w centrum uwagi, i dlatego powtarzające się sytuacje wśród ludi, bo wtedy jest dym i robi się wesoło, jeśli byliście w sklepie obydwoje z mężem trzeba było po prostu wynieść delikwenta ze sklepu i pozbawić go ciekawych rzeczy, byłoby znacznie lepiej dla Was i dla niego.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 19-10-2008 09:23

Masz rację, ja przy nim nie zwracałam na to uwagi, dopiero jak wybiegł zaczęłam się śmiać, klapsa też nie dostał, jego zachowanie w sklepie było wynikiem braku zakupu czegoś co sobie zarzyczył, ale niestety wcześniej złośliwie dokucał bratu, więc Paweł miał zakaz kupowania serków, słodyczy etc. w sklepie, na co zareagował teattrem. Dzisiaj jest tak samo w domu, właśnie siedzi w koncie. Mam na prawdę dość, jeszcze lekcje przed nami. :evil:
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 19-10-2008 09:24

co oznacza skrót ADD?
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

Tomaszek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 4125


Rejestracja:
02-10-2007 20:57

Post 19-10-2008 09:38

Jeżeli mogę coś doradzić, to sugeruję dla własnego spokoju zrezygnować z zakupów z dzieckiem. Jest Was dwoje, jedno na spacer z dzieckiem, drugi zalicza zakupy.
Jest weekend. Wam też należy się trochę odpoczynku, nie ma sensu generować awantur, szczególnie jeżeli macie blokadę na reakcję wśród ludzi.

A pomijając wszystko inne przestańcie zwracać uwagę na ludzi. Jak wam dziecko robi cyrk w sklepie to i tak w oczach obserwatorów upadliście na samo dno. Możesz spokojnie reagować na szaleństwo dziecka tak jak należy. Przedstawienie będzie przynajmniej ciekawsze, ludzie będą mieli o czym gadać w czasie obiadu. :D

powodzenia
Tomaszek

Tomaszek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 4125


Rejestracja:
02-10-2007 20:57

Post 19-10-2008 09:41

ditrich31 pisze:co oznacza skrót ADD?


Attention Deficit Disorder

Jadźka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2098


Rejestracja:
16-08-2007 18:56

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 19-10-2008 09:57

ditrich31 pisze:co oznacza skrót ADD?


Można najprościej powiedzieć ADHD bez nadruchliwości.
Jeżeli się mylę proszę mądrych o korektę :D
Ja ADHD,Miś 13 lat- ADHD

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13282


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 19-10-2008 10:02

Ewelinko, słusznie prawisz.
Uściślę - impulsywność i zaburzenia uwagi, ale bez skakania.
Ale na przykład z kręceniem paluszkami, kiwaniem stopą.

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 19-10-2008 13:20

Mój Paweł jest agresywny, biega po domu, wymachuje rękami jak w karate, wierci się na krześle, macha nogami, zrzuca celowo przedmioty z biurka, rzuca rzeczami o ścianę ze wściekłości, targa kartki, np. karty pracy, ma zachowania oportunistyczno-buntownicze, ciągle płacze, rzuca się na ziemię robiąc tzw. foch, wyzywa rodziców, bije dzieci, ale tak na jeden cios, zrzuca w klasie rzeczy kolegów z ławki, nie szanuje cudzej własności, np. cukierek z urodzin kolegi został oblizany przez Pawła, nie reaguje na polecenia "nie wolno, nie ruszaj, przestań", za żadne skarby nie chce pisać literek, zagonienie go trwa czasem godzinę, a następną napisanie paru linijek, Paweł także złośliwie gryzmoli kreski, bochomazy, bazgroty na swoich kartach pracy bądź ćwiczenia. Dzisiaj jest dzień załamania, nawet nie pomogły mi tabletki na uspokojenie. Czekam jak na zmiłowanie co 10 grudnia, kiedy to będę miała wizytę u neurologa. Znowu go zbiłam i mam doła, dałam plamę, ale już mam na prawdę dość. Nie mówcie mi, że to nie metoda, bo wiem, tym gorzej się czuję, to paskudne, ale tylko groźba pasa sprawiła, że zaczął odrabiać lekcje. Był pomysł ze szturchaniem, czyli on się starał, a ja niby go szturchałam, był pomysł z prezentem za każdy rządek literki r, były zajęcia z kinezjologii. Wszystko to kicha, leniwe ósemki też nie dały rady. ?Chce mi się wyć!!!!
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 19-10-2008 14:56

Ditrich, a jak długo ćwiczyliście leniwe ósemki i inne? To znaczy po jakim czasie określiłaś, że nic nie dają? My ćwiczymy od roku (z przerwą wakacyjną), wydaje mi się, że coś jednak dają połączone oczywiście z odpowiednim postępowaniem wobec dziecka. Przez ten rok (od czasu, kiedy dowiedziałam się, że jest "coś nie tak") zmieniłam swoje postępowanie. Do tego dochodzi się małymi kroczkami, nie ma efektów od razu, nie ma czarodziejskiej różdżki. Są wzlot i upadki.

Konsekwencja przede wszystkim. Czy jesteś konsekwentna?
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

smoczydlo

Awatar użytkownika

Forumoholik

Posty: 2637


Rejestracja:
14-02-2007 18:02

Lokalizacja: Łuków, woj. lubelskie

Post 19-10-2008 15:57

ditrich31 pisze:Dzisiaj jest dzień załamania, nawet nie pomogły mi tabletki na uspokojenie.

Z tego co wiem, to leki na uspokojenie działają w odwrotny sposób na nasze dzieci jeszcze bardziej je pobudzając.

U nas w domu jest zasada, że lekcje odrabia się najpierw, za odrobione lekcja nagroda (telewizor, komputer) nieodrobienie lekcji - konsekwencja brak komputera i telewizji. Tylko taką zasadę trzeba wprowadzić wcześniej, a nie w trakcie odrabiania.
Człowiek jest wielki,
nie przez to, co ma, lecz przez to kim jest,
nie przez to co posiada, lecz przez to, czym dzieli się z innymi.

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 19-10-2008 16:04

Staram się być konsekwentna, ale często z mężem mamy odmienne zdanie, idę na spacer, potem napiszę więcej na ten temat, tzn. wieczorem. Dzięki za wszystkie dobre rady. 8)
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

maciej

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 2715


Rejestracja:
09-01-2008 17:16

Lokalizacja: Inowrocław

Post 19-10-2008 16:14

Musicie z mężem być jednomyślni, tworzyć jeden front. Inaczej się nie da i nic nie wyjdzie.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 19-10-2008 16:25

ditrich31 pisze:Mój Paweł jest agresywny
I taki będzie, dopóki swoim opanowaniem i uśmiechem nie nauczysz go prawidłowego reagowania na to, co mu się nie podoba.

ditrich31 pisze:zrzuca celowo przedmioty z biurka, rzuca rzeczami o ścianę ze wściekłości, targa kartki, np. karty pracy, ma zachowania oportunistyczno-buntownicze, ciągle płacze, rzuca się na ziemię robiąc tzw. foch, wyzywa rodziców, bije dzieci, ale tak na jeden cios, zrzuca w klasie rzeczy kolegów z ławki, nie szanuje cudzej własności, np. cukierek z urodzin kolegi został oblizany przez Pawła, nie reaguje na polecenia "nie wolno, nie ruszaj, przestań", za żadne skarby nie chce pisać literek, zagonienie go trwa czasem godzinę, a następną napisanie paru linijek, Paweł także złośliwie gryzmoli kreski, bochomazy, bazgroty na swoich kartach pracy bądź ćwiczenia.
Marlena, nie poradzisz sobie z takim chaosem, póki nie wmówisz sobie, że dziecko nigdy nie jest "złośliwe". Musisz przekonać sama siebie, że on takimi zachowaniami woła o pomoc i zainteresowanie, nie potrafi inaczej, taki sobie sposób znalazł. Dostaje w odpowiedzi Twoją złość - nie całkiem to, o co mu chodziło ale dzięki temu już nie jest samotny i znudzony - coś się dzieje, więc jakiś efekt uzyskał.

"nie wolno, nie ruszaj, przestań" - łatwiej zadziałają, gdy będą inaczej wypowiadanie (bez czasownika i jako polecenia aktywizujące, a nie stopujące), poczytaj tutaj.

ditrich31 pisze:Znowu go zbiłam i mam doła, dałam plamę, ale już mam na prawdę dość. Nie mówcie mi, że to nie metoda, bo wiem, tym gorzej się czuję, to paskudne, ale tylko groźba pasa sprawiła, że zaczął odrabiać lekcje.
Myślę, że jeśli wiesz, to chciałabyś w przyszłości tego uniknąć, jeśli tak, to poczytaj tutaj.

ditrich31 pisze: Czekam jak na zmiłowanie co 10 grudnia, kiedy to będę miała wizytę u neurologa.
Czytaj forum i staraj się powoli wprowadzać metody. Wizyta jest ważna ale Twoich problemów nie załatwi. Tak jak Mamaiwa mówi - potrzeba dużo czasu i cierpliwości, aby to wszystko zaczęło powoli działać i przynosić jakieś skutki. A to Ty jesteś dorosła, więc tylko Ty możesz ten czas dać dziecku i sobie.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 19-10-2008 16:39

do przedpiśców dodam tylko jeszcze jedną nasza mantrę - warsztaty dla rodziców. W waszym przypadku KONIECZNIE obydwoje rodzice muszą je przejść.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Malwinka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1526


Rejestracja:
25-09-2008 20:49

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 19-10-2008 21:08

Dosia pisze: Marlena, nie poradzisz sobie z takim chaosem, póki nie wmówisz sobie, że dziecko nigdy nie jest "złośliwe".

Pod tym stwierdzeniem podpisuję się z pełnym przekonaniem.

Marlenko bardzo Ci współczuję , bo wiem co przeżywasz.

W naszym domu bardzo wiele zmieniło się odkąd zrozumiałam , że moje dziecko jest "chore" ( nie wiem, czy to dobre określenie ) , a nie złośliwe.

Muszę powiedzieć , że to zrozumienie stanowiło przełom.
Zaczęłam stosować metody , o których wyczytałam na forum i ... jest znacznie lepiej.

Zrozumiałam, że "negatywna uwaga" to także uwaga , o którą dziecko walczy.

Nie chcę się wymądrzać , bo sama jestem na początku drogi.

Dojście do tego, że dziecko nie robi Ci na złość jest podstawą.
Pozdrawiam. Malwinka - mama trzynastolatka z ADHD.

aneczka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3889


Rejestracja:
25-03-2008 16:23

Lokalizacja: UK

Post 20-10-2008 05:08

Całkowicie zgadzam się z przedpiścami...zmiana nastawienia do dziecka bardzo dużo daje.

Zanim krzykniesz na syna,uderzysz go,weż głęboki oddech...wyproś z pokoju ,sama wyjdz,wybiegnij,cokolwiek...byle złapać dystans

To trudne do nauczenia ,ale możliwe

Poza tym zmiana myślenia w sensie nie tylko:
'on jest chory", a nie złośliwy,a jeszcze lepiej na zasadzie:"mój syn jest niezwykły,wyjątkowy,potrzebuje mojego wsparcia,mojej pomocy i mojej cierpliwości"

Trzymam kciuki za ciebie,bo widać,że zauważasz problem więc wierzę,że się uda :D

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 20-10-2008 06:58

Dziękuję Wam za tak szybką interwencję, wszystko mi się nałożyło przez nagonkę ze strony szkoły. Pani pedagog ostatnio wezwała mnie na rozmowę i dosłownie w godzinę mój świat się zawalił, opisała mi gro przypadków złych zachowań Pawła, zaczęła straszyć, że niby nie chce nas straszyć, ale jeśli to nie ADHD tylko błąd wychowawczy, to nawet sąd może nas zmusić do zmiany postępowania, bądź leczenia dziecka. Do tego negatywne nastawienie wychowawcy. Kochani jest drugi miesiąc chodzenia do szkoły (pierwsza klasa) a my z Pawłem boimy się każdego dnia lekcji, codziennie sprawdzam zeszyt z uwagami, dziwne, że do mojego męża te baby nic się nie skarżą, bo on by mi nawet połowy tego nie powtórzył, jak to chłop. Muszę przekonać Marcina do tych warsztatów, a to będzie niełatwe
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 20-10-2008 07:04

smoczydlo pisze:
ditrich31 pisze:Dzisiaj jest dzień załamania, nawet nie pomogły mi tabletki na uspokojenie.

Z tego co wiem, to leki na uspokojenie działają w odwrotny sposób na nasze dzieci jeszcze bardziej je pobudzając.


Ale to ja biorę chomeopatyczne tabletki na uspokojenie nie dziecko, wtedy jak mam na prawdę dość i nie chcę wybuchnąć. A dlaczego na dzieci tabletki działają pobudzająco? Wiem, że w ADHD chodzi o neuroprzekaźniki i te uspokajające metody typu melisopodobne otłumaniają, ale jak dziecko jest pobudzone, to mogą one to pobudzenie spotęgować?
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

blaire

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 781


Rejestracja:
21-06-2008 17:07

Lokalizacja: Gdańsk

Post 20-10-2008 07:20

smoczydlo pisze:
ditrich31 pisze:Dzisiaj jest dzień załamania, nawet nie pomogły mi tabletki na uspokojenie.

Z tego co wiem, to leki na uspokojenie działają w odwrotny sposób na nasze dzieci jeszcze bardziej je pobudzając.

U nas w domu jest zasada, że lekcje odrabia się najpierw, za odrobione lekcja nagroda (telewizor, komputer) nieodrobienie lekcji - konsekwencja brak komputera i telewizji. Tylko taką zasadę trzeba wprowadzić wcześniej, a nie w trakcie odrabiania.


Potwierdzam. u nas po miesiącu moje zrzędzenia :wink: "Ręce do umycia, odrabiamy lekcje" są już efekty. Kuba sam z siebie po powrocie do domu idzie myć ręce i siada do lekcji.
I nawet pisanie literek, które tak nienawidził :wink: sprawia mu frajdę. Ma dodatkowy zeszyt do kaligrafii, w wolnym czasie chętnie w nim ćwiczy pisanie.

Marleno, to co opisujesz to nasza codzienność sprzed roku. Nie jest idealnie, ale to co piszą dziewczyny- ustalenie zasad, konsekwentne ich przestrzeganie- to działa cuda. W naszym przypadku udaje się to w sprawach szkolnych i okołoszkolnych. Kuba nie zmienił się w aniołka, ma wybuchy agresji, ale już coraz rzadziej. Ja już nie krzyczę, staram się nawet nie podnosić głosu. Pomaga. Kuba obrywał. Nie jestem z tego dumna, ale nie zamierzam tego ukrywać. Nie uderzyłam go od czasu, gdy trafiłam na to forum i znalazłam mnóstwo mądrych pomysłów na pracę z Kubą.

Optymiści wierzą, ze świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedza, gdzie ma ten otwór.


Kuba 18.09.2001, - ZA- Korneliusz chcący we wszystkim naśladować starszego brata- 05.10.2005 i Ida - 24.10.2010

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 20-10-2008 07:20

ditrich31 pisze:Dziękuję Wam za tak szybką interwencję, wszystko mi się nałożyło przez nagonkę ze strony szkoły. Pani pedagog ostatnio wezwała mnie na rozmowę i dosłownie w godzinę mój świat się zawalił, opisała mi gro przypadków złych zachowań Pawła, zaczęła straszyć, że niby nie chce nas straszyć, ale jeśli to nie ADHD tylko błąd wychowawczy, to nawet sąd może nas zmusić do zmiany postępowania, bądź leczenia dziecka. Do tego negatywne nastawienie wychowawcy. Kochani jest drugi miesiąc chodzenia do szkoły (pierwsza klasa) a my z Pawłem boimy się każdego dnia lekcji, codziennie sprawdzam zeszyt z uwagami, dziwne, że do mojego męża te baby nic się nie skarżą, bo on by mi nawet połowy tego nie powtórzył, jak to chłop. Muszę przekonać Marcina do tych warsztatów, a to będzie niełatwe

Chyba każdy z nas to przeżywał. Ja nie mogłam nawet przejść obok szkoły bez ścisku w żołądku. Rozumiem co czujesz, ale wiele musisz zmienić w swoim myśleniu.
No i konsekwencja, o której ciągle piszemy. I warsztaty, jeśli masz taką możliwość. I wspólny front z mężem.

Trzymam kciuki!
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

blaire

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 781


Rejestracja:
21-06-2008 17:07

Lokalizacja: Gdańsk

Post 20-10-2008 07:23

Wiesz co Marlena? Naprawdę możemy sobie podać ręce. Zarówno w podejściu szkoły (poprzedniej, na szczęście zmieniliśmy na rejonową- moloch, ale mojemu dziecku jest tam zdecydowanie lepiej- i to nie tylko moje obserwacje, ale również jego słowa), "informowaniu" męża, podejściu wychowawcy...

Optymiści wierzą, ze świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedza, gdzie ma ten otwór.


Kuba 18.09.2001, - ZA- Korneliusz chcący we wszystkim naśladować starszego brata- 05.10.2005 i Ida - 24.10.2010

ditrich31

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 67


Rejestracja:
08-10-2008 23:10

Lokalizacja: Sosnowiec

Post 20-10-2008 09:12

Przez cały ten i poprzedni rok zmieniam swoje myślenie, od września mam pod górkę, mówię o wrześniu ubiegłego roku, nagle duuuuuuuuuuuuuże kłopoty finansowe, komornik za zadłużenie rodziców ze spółdzielni, bo się nie wymeldowałam a tylko ja miałam dochód, sprawa w sądzie z moją mamą oraz wyjaśnienia na Policji odnośnie wyniesienia swoich rzeczy z mieszkania rodziców przez cały przebieg ciąży, może ten stres miał wpływ na to wszystko, boję się co będzie z Maciusiem jak on się w takim stresie rozwijał. Ale co nas nie zabije, to nas wzmocni, tylko czy my musimy być jeszcze silniejsi niż jesteśmy?
Silna słaba kobieta, mama Pawełka w trakcie diagnozy w wieku 8 lat i Maciusia w wieku 9 m-cy

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 20-10-2008 09:23

ditrich31 pisze:... tylko czy my musimy być jeszcze silniejsi niż jesteśmy?
No pewnie, że musimy.
Miałaś jakieś wątpliwości w tej sprawie? :idea:
Ostatnio zmieniony 20-10-2008 09:42 przez Żona Dreptaka, łącznie zmieniany 1 raz

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 20-10-2008 09:27

Często tak jest, że nieszczęścia chodzą parami. A czasami i trójkami...

Jesteś jednak tu, a to znaczy, że szukasz. I to jest pierwszy krok. Nie zniechęcaj się, a będzie dobrze :D .
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

Magdalena Cieszyn

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 1695


Rejestracja:
13-06-2008 19:07

Post 20-10-2008 10:31

Myślę sobie, że Waszej rodzince przydała by się jakaś technika wspomagania własnej wartości.
Ostatnio, na wykładach, opisywaliśmy ciekawą technikę zwaną "Alfabet zalet" - temu, że częściej dostrzegamy wady innych i swoje, wcale nie jest taka prozaiczna, bo tu trzeba znaleźć swoje czy dziecka zalety:
- wypisz swoje imię/imię swojego dziecka po literce w kolumnie,
- przy każdej literce zapiszcie te zalety, które posiadacie lub te które chcielibyście posiadać, a które zaczynają się na daną literkę.

Inną odmianą może być "Rączka pełna zalet":
- obrysujcie dłoń synka ( można wyciąć = przy okazji ćwiczycie motorykę małą) i w paluszkach wpisujecie zalety dziecka. Pamiętaj, że piszecie TYLKO o dobrych cechach.

Wspólnie możecie pobawić się w "Filiżanki":
-powycinajcie tyle filiżanek, ile osób bierze udział w zabawie,
-na górze wpiszcie imię osoby i posyłacie filiżankę w ruch,
- każdy wpisuje (albo mama pomaga przy wpisywaniu) miłe cechy na rzecz właściciela filiżanki.
Takie prace można powiesić, żeby dziecko miało wizualizację swoich zalet, wartości.

A przy okazji można panią zapytać, czy potrafiłaby wymienić choćby 5 zalet Pawełka ( albo swoich, jako pedagoga?!)

mamaiwa

Awatar użytkownika

Huragan Porządku

Posty: 1899


Rejestracja:
11-10-2007 12:25

Lokalizacja: wielkopolska

Post 20-10-2008 10:39

Świetne te pomysły, Magda. Wyszukiwanie zalet przez zabawę, super po prostu.
Ja kiedyś próbowałam spisać z moim dzieckiem jego zalety, ale nie chciał :( . A tu w zabawie, wyjdzie tak samo z siebie :D .
mama wspaniałego 8-latka

"Kłopot z życiem polega na tym, że nie ma okazji go przećwiczyć i od razu robi się to na poważnie."
Terry Pratchett

Leo

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 28


Rejestracja:
17-10-2008 19:46

Post 20-10-2008 21:16

odnośnie dowartościowania

Dzisiaj moje dziecko uczyło sie pisac odpowiedzi na pytania pełnym zdaniem. Po dwukrotnym przećwiczeniu ustnym przyszedł czas na napisanie w zeszycie cwiczeń. Nie napisał całym zdaniem no bo .... Powiedziałam: kto robi byle jak robi dwa razy, szkoda czasu. I dałam mu do sprawdzenia poprawnośc tejze odpowiedzi: "Kto w naszym domu lepiej niż mama i tata i babcia i Zuza / siostra/ potrafi liczyć? Odp: W naszym domu lepiej niż mama i tata i babcia i Zuza potrafi liczyć Piotrek". Napisał. A jaki był zadowolony. :D

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 21-10-2008 00:50

ditrich31 pisze:Pani pedagog ostatnio wezwała mnie na rozmowę i dosłownie w godzinę mój świat się zawalił, opisała mi gro przypadków złych zachowań Pawła, zaczęła straszyć, że niby nie chce nas straszyć, ale jeśli to nie ADHD tylko błąd wychowawczy, to nawet sąd może nas zmusić do zmiany postępowania, bądź leczenia dziecka.
Współczuję Ci bardzo, podobne rozmowy przeżywałam i wiem, jak to boli.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 21-10-2008 14:13

mamaiwa pisze:Świetne te pomysły, Magda. Wyszukiwanie zalet przez zabawę, super po prostu.
Ja kiedyś próbowałam spisać z moim dzieckiem jego zalety, ale nie chciał :( . A tu w zabawie, wyjdzie tak samo z siebie :D .


Te pomysły na różnych kursach i warsztatch sie przewijają :) Są suuuuper!.
Ten z łapką zastosowaliśmy na zakończenie warsztaów - zamiast wypisywac sobie "na pamiątkę", każdy narysował swoją łapkę i puścił w obieg. Kiedy łapka wróciła do właściciela była pełna wpisów "co mi się w Tobie podobało [no, nie z wyglądu]", "w czym mi pomogłaś/pomogłeś" Szczerze powiedziawszy - sporo z nas się popłakało, kiedy zobaczyliśmy, że my niby szare myszki, też pomogliśmy swoim byciem i swoimi pomysłami... :)
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.