Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 16-01-2007 16:02

irena pisze:Wylądowaliśmy u hematologów z najmłodszą ma najprawdopodobniej nawrót swojej choroby. Domyślałam się tego ale co innego domyślać się co innego jak lekarz to jeszcze przypuszcza. Mamy robić badania, kładziemy się na parę dni do szpitala. Ale żeby ciekawiej było i tak leczenia nie ma. Nasza kochana polska nie podpisała umowy na produkcję leków z osocza krwi. A w Polsce nie ma takowej fabryki więc i leczenia nie ma. Nawet sprowadzenie leku na tzw. ratujące życie jest bardzo trudne. Jak tu nic nie wyjdzie to najprawdopodobniej wylądujemy w Warszawie.


Irenko, trzymamy mocno kciuki za Twoją najmłodszą, może nie jest tak źle jak się obawiacie a jeśli tak, to na pewno uda Ci się zdobyć lekarstwo. Najważniejsze, to się nie poddawać i mieć nadzieję, że skończy się na strachu, chociaż wiem, że łatwo mówić :( .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 16-01-2007 18:18

Irenko, ja tez trzymam kciuki, w koncuzawsze nadchodzi dzien, ze jest lepiej, zobaczysz. Trzymaj sie dzielnie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 16-01-2007 21:56

Irenko my rownież trzymamy kciuki. Ucałuj małą.

olaoska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
28-04-2005 23:40

Post 06-02-2007 23:13

koniec drugiego semestru i znów K uba jest zagrożony z angielskiego i matematyki i historia na włosku jeszcze ....co robić by nie zwariować???

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 07-02-2007 15:05

Ola uzbroić się w cierpliwość.Wiem że to nie łatwe ale musisz byc cierpliwa i mu stale pomagać.Uwierz mi że kiedyś twoje staranie będą docenione przez innych :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 07-02-2007 15:07

Irenko ja też trzymam kciuki i życzę powodzenia z całego serca.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

brzóska

Posty: 9


Rejestracja:
05-02-2007 18:22

Post 10-02-2007 08:08

Hej, mam już dość byci rodzicem dziecka z ADHD!!!!!!! Chociaż ostatnio ADD> To nie zmienia postaci rzeczy , że dla mnie Bartek jest nieznośny. A ja robię się coraz bardziej obojętna, może nawet gdyby sobie po prostu zniknął byłoby dla mnie ok.
Jestem w pracy. Od rana myśli, czy w szkole nie będzie z kimś ściny, czy nauczycielom czegoś nie powie, czy pały z WF nie dostanie??? OK, telefon 16. "mamo już jestem w domu" uf! ale do godz. 16.30 telefonów kilka, dla mnie z byle czym, albo z pytaniami o moje pieniądze, albo z marudzeniem o nową grę. Mówię, synku nie mam czasu teraz , porozmawiamy w domu.
W domu....
Wchodzę do klatki i słyszę placz Wojtka. Aha ! Już się zaczęło. Od g 17.00 do wieczora jestem atakowana ich krzykami, płaczem i marudzeniem Wojtka ( bo Bartek się rządzi), jeść nie , nauka nie, pomoc nie, tylko fochy i pretensje. Około 19. zaczynam podnosiś głos, bo moje prośby o spokój, próby wypełnienia planu na dzień, odrabianki nie dają rezultatu. Prosze o ciszę, Bartek nie przestaje. Chodzi po mieszkaniu, rządzi się komentuje, szarpie Wojtka. a mnie ściska w dołku. Wieczorem najczęsciej jest kłótnia, wczoraj też była. Wychowuję sama Bartka lat 13 (ADD) i Wojtka l. 7 ( bez objawów). Ojciec mieszka 200km, od nas, pomaga jak może. Batrek wchodzi w rolę partnera i szefa! Ja nie mam charakteru osoby dominującej za wszelką ceną, ale jestem stanowcza i bardzo konkretna.
czy może ktoś mnie zwolnić z obowiązku. Mam dość rozmow z psychologami, z nauczycielami w szkole z Bartkiem. Nie wiem nawet czy chcę kochać go. Już nie mogę!!!
Idę spać o 23.00, Bartek wtedy zaczyna jeść, odrabiać lekcje, czyta do późnej nocy w łóżku. Nic nie dociera!!!!!!!

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 10-02-2007 09:52

Brzósko- głowa do góry- Bartek zawsze taki nie będzie. 13 lat to wiek buntu, burza hormonów i próba sił z dorosłymi. Nawet dzieciaki bez ADHD czy ADD tak mają.Jeśli nie ma taty w pobliżu to też całkiem normalne,że próbuje przejąć stery w waszym domu. Twoim zadaniem trzymać ster mocno a burza się skończy. Na kłótnie w moim przypadku pomaga nieodzywanie się przez jakiś czas.

brzóska

Posty: 9


Rejestracja:
05-02-2007 18:22

Post 10-02-2007 10:22

Był/jest cichy poranek, zobaczymy jak dzień. buźka.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 10-02-2007 12:06

Hej brzósko :)
Poczytaj sobie troszkę o konsekwencjach, tam jest sporo pomysłów.
Może przynajmniej uda Ci sie zmobilizowac Bartka do tego, aby o 23 już spał, a nie zabierał się za inne rzeczy?
Masz ciężką sytuacje, bo na codzień jesteś sama i sama musisz sobie dawać ze wszystkim radę. Każdy z nas ma chwile bezsilności i zwątpienia. Nic dziwnego, że i Ty takowe masz. Ale będzie lepiej. Zawsze jest :) Wystarczy tylko cieszyć się małymi rzeczami, choćby tym, że pociechy w spokoju zjadły śniadanie :) Trzymam kciuki, i wiem, że się nie poddasz, bo wbrew temu co chwilami odczuwasz - kochasz swoje pociechy ponad wszystko. Pozdrawiam ciepło :)

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 10-02-2007 14:02

Brzósko tak,tak musisz koniecznie poczytać wątek o zasadach ,nagrodach i karach.Myślę też że powinnaś może częściej chwalić dzieciaki jak coś dobrze zrobią.Dobrze by też było ich nagradzać.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

brzóska

Posty: 9


Rejestracja:
05-02-2007 18:22

Post 10-02-2007 14:23

Justynko, Maju, Rysiu dzięki za ciepłe słowa!

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 11-02-2007 11:32

Zgadzam się z Rysią, że trzeba zacząć od chwalenia. To jest klucz do wszystkiego. Sama zobaczysz, że jak zaczniesz szukać pozytywów, to okaże się, że jest ich całkiem sporo (nawet zamknięcie drzwi bez trzaśnięcia, co niby jest normalne, ale jednak warto pochwalić) i zaraz się okaże, że te pozytywy wywołują lawinę dobrych zachowań, za które można chwalić, chwalić i chwalić. Również Twoje nastawienie do syna ulegnie zmianie i poczujesz się lepiej (bo jak widzę bardzo Cię męczy niechęć do dziecka). Zobaczysz, że jest w nim coś dobrego. Rozumiem, że drugi syn nie ma zaburzeń. Pamiętaj, żeby i jego chwalić (ale nie porównywać chłopców ze sobą) i poświęcać mu czas. Może zacząć się zachowywać podobnie jeśli za wiele uwagi poświęcisz temu zaburzonemu dziecku.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 12-02-2007 23:19

Ja też :( Też mam już dość. Nie wyrabiam, cały czas walczę żeby być wystarczająco stanowcza równocześnie będąc matką wyrozumiałą. I oczywiście bezwiednie przegięłam :cry: .

Pierwszy dowód: Marcin nie wyczuwa różnicy pomiędzy rozproszeniem w czasie lekcji (odwracaniem się, gadaniem) a byciem bezczelnym :( . Dziś na wizycie u lekarki raczył jej (chwilami) odpowiadać na głośniej zadawane pytania siedząc (cały czas) tyłem i bawiąc się klockami :cry: . No to powiedzcie, jak nauczyciele mają z nim wytrzymać spokojnie na lekcji :x ?
I drugi: Marcin zrozumienie moje i nauczycieli jego problemów z dysgrafią (może pisać prace domowe na kompie) uznał za przyzwolenie na pisanie wyłącznie wtedy, gdy mu się chce. Przez ostatni tydzień przed lekcjami już prawie nic w zeszytach nie pisał :evil: co wyszło przy nadrabianiu lekcji z czasu dzisiejszych wizyt u lekarzy! Zupełnie tak, jak w poprzednich klasach - ale w tym roku już było przez jakiś czas tak dobrze.

Ja mam już dość. Mam wrażenie że on cały czas szuka luki w granicach. Wiem, że zwykłe dzieci też tak robią ale czemu on jest tak sprytny i dlaczego dla niego tych granic musi być aż tak dużo? Czuję się jak policjant a ja sobie nie życzę takiej roli, wogóle się do niej nie nadaję.

Rodzice dzieci z ADHD stanowczo powinni mieć "z definicji" jakieś natychmiastowe wsparcie psychoterapeuty albo kogoś takiego.

Słyszałam że osoby ciężko gnębione psychicznie przez wiele lat po nagłym ustaniu przyczyny tego gnębienia wpadają z deszczu pod rynnę, czyli zaczynają chorować na schizofrenię. Powiedzcie, czy mnie też to czeka jak Marcin skończy się uczyć?

A wogóle to ja sobie życzę spowrotem ferii i kropka.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 12-02-2007 23:45

A wogóle to ja sobie życzę spowrotem ferii i kropka.


Ha ha a my właśnie mamy ferie.Mam nadzieję nabrać siły na nowy semestr.Musze tylko jak ten kat posiedzieć z chłopakami nad lekcjami.Radek to pestka bo zerówka ale Dominik musi się nauczyć całej gramatyki masakra.Ale damy rade jak tylko do dentysty pójdziemy bo strasznie go ząb boli i dentysty się boi jak jasny gwint.Moi chłopaki wiedzą jakie w domu są zasady i staram się je ja respektować a jak już mąż je nagnie to głośno mówię swoją dezaprobate.Wiem że niekiedy płakać się chce ale cóż nasze to zadanie.Nie ma się co martwić głowy do góry i zacisnąć zęby i dalej wioo.....Pozdrowionka pa pa.
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-02-2007 07:24

Paniusiu, jeżeli mogę coś podpowiedzieć.
Nigdy nie krytykuj postanowień męża przy dzieciach. Na osobności rób co chcesz, przy dzieciach nie.
W ten sposób najłatwiej możesz zniszczyć jego autorytet.

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 13-02-2007 09:19

Dreptaku- a co zrobić jak już się przegieło i tata już nie ma autorytetu tylko sama mama? Jak odbudować autorytet ojca?

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-02-2007 10:22

Trzeba postępować dokładnie tak samo, tylko odwrotnie :)
Nie znam gotowej recepty.
Tak na chłopski rozum. Trzeba ojca wzmocnić w jego wartości własnej i nigdy nie krytykować przy dziecku. I wytłumaczyć, że jemu nie wolno krytykować matki przy dziecku.
Za jakiś czas się ułoży. Wierzę w to, że się uda.

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 13-02-2007 10:40

dreptak pisze:Trzeba postępować dokładnie tak samo, tylko odwrotnie :)

Niby proste a trudne. :wink:

brzóska

Posty: 9


Rejestracja:
05-02-2007 18:22

Post 13-02-2007 19:25

To bardzo trudne, posługiwać sie przy dzieciach filtrem , czasami (prawie zawsze) ugryźć w jęzor

ja mam nadal dość, wczoraj sama złamalam 4 na 5 zasad do których tak dązyłam:
krzyczałam
były słowa za 20 gr do skarbonki
był czas przekroczony na kompie
były słodycze
ale miałam wczoraj cięzki dzień i wieczór (wypadek samochodem), wróciłam po pracy o 20.45 a w domu bajzel, płacz od klatki schodowej, lekcje nie odrobione itd itp.
jak ktoś sam wychowuje dzieciaki i ma pracę wymagającą dyspozycyjności to mnie zrozumie :(

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 13-02-2007 19:35

dreptak pisze:Paniusiu, jeżeli mogę coś podpowiedzieć.
Nigdy nie krytykuj postanowień męża przy dzieciach. Na osobności rób co chcesz, przy dzieciach nie.
W ten sposób najłatwiej możesz zniszczyć jego autorytet.

Drogi dreptaczku ja wiem że nie powinno się upominać nikogo w czyjejś obecności ale z okazji tego że akurat postępowanie męża łamało jakieś zasady lub normy to nie mogłam pozwolić sobie na nie zwrócenie uwagi im trzem na raz..Może to nie wychowawcze ale niestety musimy przestrzegać wszyscy ustalone zasady bez względu na to kto kim w domu jest.Jeśli mama robi swoje a dzieci swoje i tato im na to pozwala wiecej nawet dopinguje to cosik tu nie jest dobrze zorganizowane i nie pasuje.Mam nadzieję że nikogo nie uraziłam ale na ogół swoje pretensje jeśli chodzi tylko o nas nie poruszamy przy chłopakach a na osobności.Jeśli jednak chodzi o dzieci to ja siedzie z nimi cały dzień i muszą wszyscy się stosować bez wyjątku.Pozdrawiam wszystkich pa pa.
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 13-02-2007 19:37

Brzósko- chyba za dużo na raz chcesz od siebie wymagać. Proponuję więcej akceptacji dla siebie samej- jesteś fajną babką i dasz sobie radę. Nawet jeśli dziś było źle jutro zaczynasz nowy dzień- będzie na pewno lżejszy.Zacznij może najpierw od jednej zasady-jak wszyscy się przyzwyczaicie-wprowadzić kolejną. Nie da się zmienić wszystkiego z dnia na dzień-ale w końcu się uda!

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13277


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 13-02-2007 20:34

PANIUSIA69 pisze:Jeśli mama robi swoje a dzieci swoje i tato im na to pozwala wiecej nawet dopinguje to cosik tu nie jest dobrze zorganizowane i nie pasuje.
Nadal twierdzę to samo. Przy dzieciach nie wolno podważać zdania drugiej połowy. Pod żadnym pozorem. Później możesz mu łeb urwać, ale nie przy dzieciach. Bo później dzieci nie będą was poważać i będą próbowały wygrywać wasze niezgody. To jest kręcenie bicza na własne d...

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 14-02-2007 08:18

Zgadzam się z Dreptakiem w 100%. Sama jestem przykładem jak można wszystko popsuć. Ja też uważałam,że ma być tak jak ustaliłam i wszyscy mają się do tego stosować. Nie raz upomniałam męża,że to nie tak, to nie teraz- efekt tego teraz mam taki,że młody wogóle nie słucha taty, nie ma z nim kontaktu, wszystko co tata mówi to jest nie tak i tylko mama ma rację. Jestem wyjątkowo nieszczęśliwa patrząc teraz na tą "swoją rację". Odkręcenie sytuacji jest zdecydowanie trudniejsze!

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 14-02-2007 09:22

Maja pisze:Dreptaku- a co zrobić jak już się przegieło i tata już nie ma autorytetu tylko sama mama? Jak odbudować autorytet ojca?

A może powinna istnieć taka sfera, w której tata będzie niekwestionowanym ekspertem.
Elektromechanika (to grzebanie śrubokrętem w sprzętach różnych), samochód (jak naprawić zepsuty migacz i jak działa sprzęgło),
wędkowanie, rozpalanie ogniska, ...
Żeby było wiadomo, że na tym mama się nie zna, o tym najlepiej wie tata.

Trzeba tylko ustanowić priorytety: tak, zobaczymy, co jest w środku w żelazku, ale po odrobieniu lekcji.

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 14-02-2007 10:08

Pracujemy nad tym :)

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 14-02-2007 11:26

Maja pisze:Pracujemy nad tym :)


Ja też ciężko pracuje żebym miała większe poszanowanie u dzieci bo mają mnie jak gestapo na straży porządku i ładu domowego.Tata owszem ma autorytet wielki ale nie zawsze na temat.I tu się pojawiają schody.On prawie cały dzień w pracy więc co on widzi w międzyczasie i jeszcze do czego się może spokojnie dołączyć nie niszcząc domowego rygoru.
Postaram sie zacząć kontrolować-----Obiecuję!!!!!
A teraz odpoczywam bo mały śpi a ci dwaj starsi szaleją na sali gimnastycznej ha ha niech troche się odstresują bynajmniej będą zmęczeni.Pozdrowionka pa pa.
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 14-02-2007 22:36

Maja pisze:Zgadzam się z Dreptakiem w 100%. Sama jestem przykładem jak można wszystko popsuć. Ja też uważałam,że ma być tak jak ustaliłam i wszyscy mają się do tego stosować. Nie raz upomniałam męża,że to nie tak, to nie teraz- efekt tego teraz mam taki,że młody wogóle nie słucha taty, nie ma z nim kontaktu, wszystko co tata mówi to jest nie tak i tylko mama ma rację. Jestem wyjątkowo nieszczęśliwa patrząc teraz na tą "swoją rację". Odkręcenie sytuacji jest zdecydowanie trudniejsze!


Brawo! jestem pełna uznania :)
Ilu ja znam ludzi, którzy by sobie z tego zdali sprawę, a potem jeszcze by się do tego przyznali???
Moim zdaniem to już połowa sukcesu, bo zdałas sobie sprawę ze swojego błędu i próbujesz jakoś to naprawić. Trzymam kciuki :)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 13-03-2007 11:19

Ja juz po prostu nie wiem jak reagować na Kuby histerie. Staram sie wszystko rozumiec - odstawianie leków, adhd i inne cudenka - ale to co on wyczynia przechodzi ludzkie pojęcie. I przyznaje, ze dzisiaj dałam w tyłek. Wstyd mi, ale jego bezczelnośc, awanatury przechodza wszytsko. Nie moge mu wydać żadnego polecenia, nawet w najdelikatniejszy sposób, a juz nie daj boze zeby kojarzylo sie ze szkola. Na moje pytanie:umyłeś ząbki? jest dziki krzyk, wrzask i wogóle, ze ja go denerwuje. Czym do diabła? O rana dziki wrzask - dzisiaj po raz pierwszy sąsiedzi pytali i mowili, ze nielze dał popalic rano i powiem szczezre, ze sasiadka ma dylemat, czy pozwolaac swoim synom w tym momencie spotykac sie z Kuba, bo oni , zwlaszcza mlodszy malpuja zachowania - i nawet jej sie dziwie. Wczoraj byl tez taki wrzask, bo za pozno sie obudzil, i nie ial czasu dla siebie, wpadl w taka histerie, ze nie mogl mowic, i o dziwo dal sie przytulic. Jak mam to okielznac? To sa tak silne wybuchy, ze zupelnie sobie nie radze, do tego leca epitety, brzydkie slowa, i w domu i w szkole. Postanowilam, ze od dzisiaj musze chociaz malego izolowac od takich akcji, bede go zanosic babci, ale kurcze to trzeba jakos przerwac, tylko jak? znowu leki podawac? a moze innego wyjscia nie ma. Juz zglupialam. Co z tego, ze ja nie daje sie sprowokowac do krzykow, wrzaskow, ale jak juz zaczyna wyzywac babcie, to w koncu zareagowalam mocno, wlasnie dzisiaj rano, wiem, ze to dobre nie bylo, ale co robic??????
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 13-03-2007 11:25

A może on tak robi bo chce na siebie zwrócić uwagę(co mu się z resztą udaje).Może jak przestaniesz reagować na jego krzyki,wyzwiska a będziesz reagować pochwałami tylko na dobre zachowanie to może on zmieni zachowanie.Tak mi się przypomniał film "dobra niania" czy coś takiego.Tam takie metody stosowano.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 13-03-2007 11:46

Ale to nie dziala, ja wrzeszczy siedzi w swoim pokoju, a i tak wrzeszczy, najpierw mowie, jak uspokoisz bedziemy rozmawiali i wychodze. I nic, nie uspokaja sie, a nawet jak na chwile i wchodze (rano musze go popedzic lekko do szkoly) to zaczyna sie od poczatku. wczoraj go zostawilam, to doprowadzil sie do takiego stanu, ze nie mogl mowic, tylko szlochal. On wrzeszczy, ja mowie swoje, czyli to czego od niego oczekuje w danej chwili , np. wychodzimy, albo ubierz kurtke czy inne takie, wiec mojej uwagi na wrzaski w sumie nie ma.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

lika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 40


Rejestracja:
15-04-2007 22:36

Lokalizacja: Wrocław

Post 15-04-2007 23:14

jestem beznadziejna:(

Nie mam grama cierpliwosci.
Dzis znów wybuchnęłam.
Podejrzewam,ze Bartek sie mnie zwyczajnie boi......
Tak strasznie ciężko mi sie pogodzić z faktem,ze mój jedyny syn ma tak strasznie gdzieś wszystko.
A może i nie ma,ale nie umie tego udowodnić.
Nie wiem sama.
Wiem tylko ,że nie mogę Go uczyć ,bo nerwy mi puszczaja po którymś tam powtarzaniu tego samego w kółko,ale zostawiony sam sobie nie uczy sie wcale.
Bedzie siedział nad ksiażką nawet i trzy godziny i nie zapamieta NIC!!!
To bez sensu jest,bo umie sie nauczyć bardzo dlugiego wiersza na pamieć- dobrze recytuje.
Nie wiem co mam robic.
Mąz sie nie nadaje jeszcze bardziej,bo jeżeli od kogoś Bartosz ma to ADHD,to właśnie od M.

Za kazdym razem czuje sie tak strasznie okropnie.
Że jestem nieudolna,że nawalam jako Matka,że w końcu to moje jedyne i ukochane dziecko ,więc skąd tyle agresji we mnie:(
To był zły dzień:(

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 16-04-2007 00:23

Lika, mam nadzeję że w najbliższym czasie przestudiujesz nasze ogromne forum i dzięki temu znajdziesz w sobie siłę do odrabiania z Bartkiem lekcji. Nie wiem, czy irytację da się całkowicie wyeliminować ale na pewno da się zmniejszyć częstość tych momentów, kiedy "wybuchasz", kiedy tylko zrozumiesz co się z dzieckiem dzieje.

Na pewno nie jesteś złym rodzicem (źli rodzice nie szukają rozwiązania problemu, a więc nie znajdują naszego forum) ale dzięki zdobytej tutaj wiedzy jesteś w stanie Bartkowi naprawdę baardzo dużo pomóc. Trzymam kciuki za Was i CZYTAJ :D
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 16-04-2007 17:28

Re: jestem beznadziejna:(

lika pisze:Tak strasznie ciężko mi sie pogodzić z faktem,ze mój jedyny syn ma tak strasznie gdzieś wszystko.
A może i nie ma,ale nie umie tego udowodnić.


On nie ma strasznie gdzieś i pora, żebyś to odkryła. Takie przekonanie budzi w Tobie poczucie winy, że to Ty zawiniłaś, bo go na takiego mającegowszystkogdzieś wychowałaś, a to nie jest prawda. To co się dzieje jest od niego niezależne. Zacznij go chwalić. To jest pierwszy krok do zmiany podejścia do dziecka. Jeśli nie wiesz jak, to albo tu znajdź i poczytaj, albo pytaj :wink:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 22-04-2007 11:53

witam ...jak juz pisalam chodze na watsztaty dda wow ostatnio jest bardzo bardzo ciezko...te powroty do zapomnianego dziecinstwa mnie wykoncza czuje zal zlosc i wogole taka mieszanke wybuchowa uczuc ze,,,na dodatek Adrian daje mi tak popalic ,,,w domu nieznosny w szkole jeszcze bardziej nie chce odrabiac lekcji bije i wyzywa dziewczynki...zaczynam wpadac w takie zlosci ze szok nawet teraz nie mam 5 min dla siebie,...chcialam stworzyc system zetonowy ale nie daje rady trudno mi sie skupic trudno mi ustalic odpowiednie proporcje,,,prosze pomorzcie,,,napiszcie gdzie mam szukac bo jest za duzo do czytania a ja mam ostatnio tak malo cierpliwosci i czasu...pozdrawiam justa
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 22-04-2007 13:26

justa12 pisze:,,,prosze pomorzcie,,,napiszcie gdzie mam szukac bo jest za duzo do czytania a ja mam ostatnio tak malo cierpliwosci i czasu...pozdrawiam justa
O rany Justa, jesteś z nami od dawna, nie wiemy co już wiesz a co nie? Myślę, że bardzo ważne tematy (gdy już znasz podstawy - odróżniasz objawy ADHD od złego zachowania) to nauczenie się chwalenia i punktowąż. Nic tak dobrze nie działa na dzieci jak umiejętne chwalenie, tylko że aby się do tego skłonić do tego musisz dojść do ładu ze sobą :( .

Kilka razy tu czytałam, że przy psychoterapii taki efekt jest na początku typowy i konieczny. Mam nadzieję, że wytrwasz jakoś w tych trudnych początkach a potem będzie "z górki". W każdym razie na pewno to dobrze, że zaczęłaś coś robić ze swoimi problemami. Trzymam kciuki!
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 22-04-2007 20:38

interesuje mnie system zetonowy..mam problem z ustaleniem punktacji...ile punktow za co...nie bardzo umiem to wywazyc...gdzies juz czytalam na forum ale nie moge tego odnalezsc....umiem odroznic objawy zwiazane z adhd i nie zwiazane znam terapie behawioralna ...jezdzilam na warsztaty dla rodzicow dzieci z adhd...nie moge zabrac sie za ten system zetonowy...zaczynam zalowac ze zdecydowalam sie na te warsztaty...bo to dzieki nim ..poprostu jak ktos moze niech napisze mi gdzie znajde cos o systemie zetonowym...nie mysle o punktowezu...apropo nie robilam tego na warsztatach bo nie bylam przekonana do tego ale teraz chcialabym sprobowac ..wielkie dziki i serdecznie pozdrawiam..justa
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 22-04-2007 20:54

znalazlam materialy z warsztatow wiec ...odkopie wiadomosci o systemie zetonowym...mimo wszystko chcialabym poczytac tez na forum jakie wy macie systemy zetonowe napewno wtedy bedzie mi prosciej stworzyc mi dla adriana ten system nagrod ...pzdr
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 23-04-2007 05:19

http://portal.adhd.org.pl/phpbb/viewtopic.php?t=840

justa tu jest wszystko o systemach żetonowych.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 23-04-2007 19:11

Ja właśnie miałam atak histerii mojego dziecka, chyba pierwszy do dawna az taki. Zaczęło się od mycia głowy, krzyk, płacz, woda na ciele go boli, a nie była bardzo ciepła. Potem czesanie włosów, też płacz (do tej pory było jęczeie, ale nie az takie). Ok, poszedł bajke oglądać. Potem kolacja, poszłam mu zrobić i histeria o porwany ser, że nie tak, że nie to, że to moja wina i wrzask na cały dom, zostawiłam go z ta kolacją, przyleciał za mną z wrzaskiem, wyzywaniem, że mam mu zrobić i tak dalej. Nie poszłam, machał mi pięściami przed nosem, otrzeźwiło go moje klepnięcie go, lekkie, ale zawsze. Wywaliłam z pokoju, poszedł zrobić sobie kolacje do końca i przyszedł do mnie, siedzi teraz i ma do mnie pretensje o całą sytuację, że on niedługo wogóle przestanie sie ruszać i odzywać. Staram się na spokojnie mu pokazać, że to on był agresywny i jego reakcja była nie na miejscu. Ufff, ale napięcie zeszło.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

justa12

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 239


Rejestracja:
29-03-2006 17:47

Lokalizacja: Śrem wlkp

Dzieci: Adrian 14 lat ADHD

Ja: PROFESIONALE WITCH

Post 24-04-2007 12:19

dzieki za info jestesmy juz na polmetku systemu zetonowego Adrianek bardzo sie ucieszyl ze bedzie zbieral punkty i dostawal nagrody...no powiedzmy szczerze ze najbardziej zachecily go nagrody ktore sam dobieral..mam nadzieje ze bedzie w miare swoich mozliwosci respektowal zasady ktore ustalilismy..no w duzej mierze ja ustalilam...sredecznie pozdrawiam justa.....................apropo Dosiu przypuszczam ze nie czytalas zbyt duzo moich postow tak bys wiedziala jaka ja mam wiedze na temat adhd..na przyszlosc dobra rada ..nie wypowiadaj sie w liczbie mnogiej.... a skoro poszlam na dda tzn ze pracuje nad soba..prawda?!!dzieki ze trzymasz za mnie kciuki ja za Ciebie tez trzymam kciuki.
syn Adrian 13 lat ADHD-owiec "wyjątkowe dziecko"

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 24-04-2007 15:51

justa12 pisze: mnie wykoncza czuje zal zlosc i wogole taka mieszanke wybuchowa uczuc ze,,,na dodatek Adrian daje mi tak popalic ,,,w domu nieznosny w szkole jeszcze bardziej nie chce odrabiac lekcji bije i wyzywa dziewczynki...zaczynam wpadac w takie zlosci ze szok nawet teraz nie mam 5 min dla siebie,...chcialam stworzyc system zetonowy ale nie daje rady trudno mi sie skupic trudno mi ustalic odpowiednie proporcje,,,prosze pomorzcie,,,napiszcie gdzie mam szukac bo jest za duzo do czytania a ja mam ostatnio tak malo cierpliwosci i czasu...
Justa odczytałam Twój post jako prośbę o pomoc w szukaniu na forum informacji, jak masz sobie w tej chwili poradzić, a nie zrozumiałam tego jako pytanie o link do systemu żetonowego :oops: , zrozumiałam z tej wypowiedzi, że się akurat do tego systemu zniechęciłaś. Stąd nie wiedziałam od czego powinnaś zacząć a chciałam Ci pomóc jak umiem. To nieprawda, że nie czytałam Twoich postów - czytam forum bardzo regularnie i od dawna, co nie zmienia faktu że nie jestem w stanie zapamiętać ich wszystkich. Masz rację co do wypowiadania się w liczbie mnogiej, nie powinnam tego robić i przepraszam wszystkich, którzy poczuli się tym urażeni.

Dosia pisze:Mam nadzieję, że wytrwasz jakoś w tych trudnych początkach a potem będzie "z górki". W każdym razie na pewno to dobrze, że zaczęłaś coś robić ze swoimi problemami.
Wybacz ale czy to zdanie świadczy o tym, że wątpię, że pracujesz nad sobą?
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 24-04-2007 16:48

Dosia pisze: Masz rację co do wypowiadania się w liczbie mnogiej, nie powinnam tego robić i przepraszam wszystkich, którzy poczuli się tym urażeni.


Dosiu- ja nie mam nic przeciwko wypowiedziom w liczbie mnogiej- nie widzę tu błedu . Dla mnie takie zwroty świadczą o tym,że jesteśmy w zgranej grupie i to daje poczucie bezpieczeństwa i przynależności. Tylko wspólnym działaniem możemy coś osiągnąć. Mi to nie przeszkadza a nawet to lubię, bo czuję wtedy,że gramy w jednej drużynie. :D

Justo12- prosilibyśmy, abyś korzystała ze znaków interpunkcyjnych w czasie pisania swoich postów (duża litera na początku , kropka na końcu).

westa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 51


Rejestracja:
01-12-2006 13:07

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 14-05-2007 11:32

Więc można sie wygadać i ponarzekać... Ehhhh chciałabym wyrzucić z siebie tą całą złość i żal, ale od czego zacząć? Jedno na pewno- chciałabym dać dziecku wszystko co najlepsze, a strasznie mi przykro, że najważniejszego jej nie dam- wzoru "dobrego" małżeństwa, wzoru partnerstwa. Staram się ale tylko ja, więc moja córka niestety wyniesie z domu wzór mężczyzny, który odpuszcza, myśli o sobie, nie angażuje się, milczy.....
Strasznie mnie przytłacza świadomość bagażu jaki przekazuję swojej córce.
Kiedyś przeczytałam, że nasze dzieci nie będą szczęsliwe, jeśli my nie jesteśmy... to prawda?

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4999


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 14-05-2007 12:02

Westa, wygadaj się i ponarzekaj, to pomaga.
Może warto spojrzeć na wszystko z dystansem? Mężczyźni czasem potrzebują trochę więcej czasu, by zaakceptować, zrozumieć.
Milczenie nie musi być oznaką braku zaangażowania, może to bezradność, może brak wiary w siebie?
Czasem potrzeba wielu rozmów, tłumaczeń, drobnych kroczków.
Ja wiem, że my oczekujemy wsparcia, zrozumienia, pomocy, ale czasem trzeba wziąć sprawy w swoje ręce.
To jak będziesz patrzyła na świat; czy będziesz optymistką, czy niezadowoloną z życia kobietą ma ogromny wpływ na to, jaka będzie Twoja córka. Jednak nie zadręczaj się na zapas. To co dzisiaj wydaje C się czarne, jutro może już byc kolorowe.
:D :D :D

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 14-05-2007 15:21

westa pisze:wzór mężczyzny, który odpuszcza, myśli o sobie, nie angażuje się, milczy.....
Westa, wiem że czasem warto ponarzekać ale ja zwykle wcześniej czy później staram się dostrzec też dobre strony sytuacji. Jeśli masz na to ochotę, to zwróć uwagę, że:
- wiele dzieci wogóle nie ma wzoru mężczyzny - co jest znacznie gorsze niż taki "nienajlepszy" wzór;
- wzór mężczyzny dla Twojej córki nie bije bliskich, nie pije i nie awanturuje się (jak sądzę z Twojego postu);
- wzór kobiety córka ma prawidłowy a to z tego wzoru będzie czerpała w życiu przede wszystkim!
- wbrew pozorom wady Twojego partnera mogą być dla córki przestrogą, aby unikała tego tupu cech u swojego przyszłego partnera :) . Uczymy się nie tylko na dobrych ale i na złych wzorach

westa pisze:Kiedyś przeczytałam, że nasze dzieci nie będą szczęsliwe, jeśli my nie jesteśmy... to prawda?
To na pewno nie jest prawda. Znam dobrze od wczesnego dzieciństwa córkę alkoholika i to takiego naprawdę ciężkiego kalibru, który latał za dziećmi z siekierą a ją próbował nawet zgwałcić. Dziewczyna ta wyrosła na mądrą, dobrą kobietę, ma wspaniałego męża i jeszcze wspanialsze dzieci :D . Jakby tego było mało jest zaradna, prowadzi dwa sklepy i zatrudnia prawie całą swoją rodzinę (siostry, braci), a zaczęła wszystko od zera. Zawsze ją podziwiałam za zaradność i pogodę ducha :) .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

westa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 51


Rejestracja:
01-12-2006 13:07

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 15-05-2007 06:42

No to fakt. Czasami jak ktoś mnie pyta: czemu ty z nim jesteś, to odpowiadam: "no wiesz, nie bije, nie pije, nie awanturuje się, właściwie wogóle się nie odzywa... więc czemu miałabym narzekać" Pewnie za dużo wymagam :?

A wzór kobiety dla mojej córci, to też nie ideał, tak wiele bym chciała zmienić w swoim życiu. Najtrudniejsze dla mnie, to skąd brać siłę i energię, kiedy wszystko po drodze nie wychodzi.
Kiedyś umiałam się cieszyć tym, że świeci słońce, że ptaki śpiewaja i szumią drzewa. Dziś czuję prawie cały czas, sam jad i złość która się we mnie gdzieś sączy. Cieżko stawiać czoła codzienności, z uśmiechem na twarzy i z wyprostowanymi plecami..[/quote]

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 15-05-2007 07:06

westa pisze:Czasami jak ktoś mnie pyta: czemu ty z nim jesteś, to odpowiadam: "no wiesz, nie bije, nie pije, nie awanturuje się, właściwie wogóle się nie odzywa... więc czemu miałabym narzekać" Pewnie za dużo wymagam :?
No przecież to nie Ty za dużo wymagasz ale ten ktoś, kto Cię pyta :lol: .
A tak na poważnie to myślę, że w takich sytuacjach warto pomyśleć o terapii małżeńskiej, bo samo "marudzenie" mu, że czegoś Ci brakuje, niczego nie zmieni. Innym wyjściem jest nauczyć się naprawdę cieszyć z tego, co masz.

Westa, wielu z nas ma nastroje depresyjne, to tutaj chyba jest reguła :lol: . Jednocześnie gdy zaczynasz odnosić sukcesy w walce o dobro swojego dziecka, gdy w szkole nauczyciele zaczynają współpracować to bardzo szybko humorek wraca do normy :D i tego Ci życzę.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 15-05-2007 12:18

Westa, kilka miesięcy temu myślałam identycznie. Też mam córkę i męża, który praktycznie nie ma z nią kontaktu. I byłam załamana. :cry:
I czytałam książkę, w której Samson stwierdził, że najgorsze dla dziecka to zfrustrowana matka. A ja, tak jak moja mama, ciągle się zadręczałam.

Ale w końcu trafiłam na super osóbkę, która mnie oświeciła. :lol:
Nie zmienię charakteru męża. Ty też nie !!!
Po każdej poważnej rozmowie mąż trochę się angażował, powoli jednak sytuacja zawsze wracała do normy. On to robił dla mnie, pod naciskiem, sam nie umie zająć się nami. No i odpuściłam. Na nic nie naciskam (ale nie przestałam mówić, co mnie wkurza), czasem wymyślam jakieś wspólne zajęcia, próbuję w coś go zaangażować, ale nie na siłę. Raz się udaje, raz nie. Doszukałam się ostatnio w nim tego, co mnie kiedyś fascynowało, czyli zupełny brak dwulicowości, cholernie silna osobowość (nie wiem, jak on daje radę z tak upierdliwymi zleceniodawcami),
temperamencik itd.
Psycholożka mojej córki zwróciła też uwagę na bardzo potrzebny element w każdej rodzinie - drobne żarciki, zaczepki, poklepywania, przepychanki.
Jak tak sobie klepniesz tu i ówdzie,puszczając przy tym oczko, zaraz życie staje się piękniejsze. :D :D :D
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 15-05-2007 12:40

missblack pisze:Psycholożka mojej córki zwróciła też uwagę na bardzo potrzebny element w każdej rodzinie - drobne żarciki, zaczepki, poklepywania, przepychanki.
Jak tak sobie klepniesz tu i ówdzie,puszczając przy tym oczko, zaraz życie staje się piękniejsze. :D :D :D
Podoba mi się ta psycholog Twojej córki ;) . Ja dodatkowo czasem bez powodu "rzucam się" nagle na któregoś z moich chłopaków i np całuję w oba poliki albo ściskam i mówię, że go kocham - natychmiast nastrój w domu się poprawia.
Przy niektórych naszych dzieciach jednak warto się zastanowić, czy drobne klepnięcia czy tym bardziej żartobliwe przepychanki nie spowodują kłopotów w szkole (bo np. mój młodszy powtarzał to z kolegami, zapominając że to ich może denerwować :lol: ). Tak że my musieliśmy z tego typu żartów szybko zrezygnować.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.