Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

BRAK MI CIERPLIWOŚCI, MAM JUŻ DOŚĆ!!!

Moderator: Moderatorzy

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 08-11-2006 13:49

acha, a za dobre oceny zbierane są punkty na wyjście ze mną na Hamburgery. Musi ich być w sumie 50, ale kto będzie miał więcej wybiera sobie co będzie jadł :) Reszta standard :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 08-11-2006 14:20

Mam mocne postanowienie pogadać dzisiaj z Olą po jej powrocie z zajęć i jeszcze raz ustalić priorytety, to znaczy na czym najbardziej nam zależy. Ona może wymieniać żetony na kaskę na jakieś drobiazgi, słodycze, bilet do kina, czyli coś co bardzo lubi. Faktem jest, że żetony zdobywa dopiero od dwóch tygodni, bo wtedy uznałam, że wyciąga za dużo pieniędzy i nie stara się. Tym samym dołączyła do brata, który pracował na żetony. Cóż w moich działaniach bardziej skoncentrowałam się na młodszym synu, bo i jego problemy były poważniejsze. Córka świetnie radzi sobie w szkole, mimo swojego roztrzepania, mały natomiast miał problemy i nadrabiał zaległości z pierwszej klasy. Teraz wychodzi na prostą, po roku pracy i muszę zacząć dzielić swój czas równo. Dla mnie to też jest jakaś lekcja.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 26-11-2006 16:52

Ja się podaje naprawdę nie mam już siły. Znowu zaliczyliśmy wizytę u chirurga, Wojtek skaleczył się no i 4 szwy na łapie. Aby było ciekawiej to na tej gdzie miał tydzień temu gips ściągany. Zamordować go za mało a udusić szkoda. Kocham te moje słonka, ale nie mam już siły do nich. Ratunku mam doła jak z stąd do Chin.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 26-11-2006 17:12

Podrzuć łopatę Irenko, to będziemy kopać razem, ale czy serio myślisz, że w Chinach będzie nam lepiej??? :twisted: A tak serio, to rzeczywiście masz siedem światów z Twoimi dziećmi. Co chwilę czytam o jakichś perturbacjach. Nie łam się, wystarczy, że oni to robią :) No ale ja sobie żartuję, a to poważna sprawa. Nie wiem co możnaby Ci poradzić. Może zamontuj im wysokościomierze? Z alarmem jeśli przekroczą 3m nad ziemią. W jakich okolicznościach powstają te wszystkie złamania, zwichnięcia i inne? Czy to z powodu nadruchliwości? Podejrzewam, że ciężko będzie Ci ich zatrzymać :?
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 26-11-2006 18:02

Nie jestem w stanie ich zatrzymać, na tyle udało nam się wypracować że Wojtek wspina się tylko w towarzystwie. Jeżeli złamie tą zasadę będzie musiał ponieść konsekwencje. Wiem że tego nie przeskoczę u nas głównym „problemem” jest nadruchliwość. Tylko ja naprawdę czasem nie wyrabiam nerwowo, niby powinnam się uodpornić na ich kontuzje ale chyba nie potrafię. Tyle że już tak nie panikuje tylko ładuje delikwenta do samochodu i jadę do szpitala, ale czasem po prostu nie wyrabiam.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 26-11-2006 18:30

No i wychodzisz pewnie na tą niedobrą, co dzieci nie pilnuje należycie.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 26-11-2006 20:22

Z tą nadruchliwością, to pewnie każdy ma problem i nikt nie jest w stanie żywych sreber dopilnować w 100%.

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 26-11-2006 21:10

A to już nie raz słyszałam co ze ,mnie za matka, że nie potrafię upilnować dziecka :evil: . Nawet od jednej pani doktor usłyszałam, że opieka powinna mi się przyjrzeć, bo tak często jestem na chirurgii [smilie=real mad.gif] [smilie=real mad.gif] . Ja tylko życzyłam jej powodzenia w upilnowaniu dziecka z ADHD [smilie=real mad.gif] [smilie=real mad.gif] .

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 28-11-2006 22:43

Wiecie co ja to się chyba urodziłam pod zezowatą gwiazdą :x . Z Wojtkiem w niedziele byłam na zszywanie ręki, a żeby dzisiaj mi nudno nie było. Właśnie wróciłam z Justyną od chirurga [smilie=real mad.gif] [smilie=real mad.gif] . Na wf wybiła małego palca, lekarz nastawił i na 10 dni usztywnił. Wiem powinnam się cieszyć, że w ogóle nie urwała sobie łapy i to tylko wybicie. Ale ja i tak mam dosyć jestem zła wściekła i w ogóle mam ochote podusić moje kochane słonka :twisted: :twisted: .

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 29-11-2006 01:54

Irenko, słonko tak myślę co Ci napisać:

Wiesz nie ma "zezowatych gwiazd" jest tzw "prawo serii"

Chyba Ewa Ziętek czy jakaś inna aktorka powiedziała kiedyś:

"Jest źle, żeby było dobrze"

Zobacz jak Wam będzie dobrze jak już się ta czarna seria skończy!!!!

A już w ostateczności możesz czekać na moment gdy sami się będą wozić na urazówkę (u Ciebie to już całkiem niedługo).

Może wtedy nabiorą dodatkowej odpowiedzialności, bo to już nie mamusia będzie wyjaśniać co się stało.

A kciuk to ja sobie wybiłam na wf-ie, mimo, że unikałam piłki jak ognia, ale wf-istka była przytomna, natychmiast nastawiła paluch na swoje miejsce i po krzyku.

Pozdrawiam baardzo cieplutko
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 29-11-2006 10:25

Irenko nic się nie martw,widocznie taka uroda twoich dzieci i już :lol: .
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4999


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 29-11-2006 11:46

Irenko!
Domyślam się jak bardzo jest Ci ciężko. Ciągły stres.
ale może
Spójrz na to inaczej.
Jak będziesz babcią, to nie bedziesz musiała bajek wymyślać, wystarczą prawdziwe historie Twoich dzieci. :D

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 07-12-2006 21:11

Dzięki za słowa pocieszenia, nie wiem co bym bez was zrobiła. Tyle walczyłam, żeby młoda z powrotem nie wróciła na nauczanie indywidualne no i d... blada. Chyba jednak wyląduje, od końca września była w szkole wszystkiego może z 2 tygodnie. Teraz po tygodniu pobytu w szkole, znowu jest chora, jestem przerażona. To jest 5 klasa już widzę, że ma zaległości nie jestem w stanie z nią wszystkiego przerobić. Co z tego, że niby przepisuje materiał, ale jak tylko się pojawia to musi zaliczać zaległe sprawdziany itp. Nie ma czasu na uczciwe przerobienie materiału. To i tak cud, że nie ma kolekcji jedynek, ale i ocen niezadużo. Szkoła delikatnie mnie naciska na NI wiem, że nie mogą mnie do niczego zmusić. Sama jednak wiem, że tak dalej być nie może. Mam niezłego zgryza bo chyba zaczyna wracać sytuacja z przed paru lat, gdzie młoda łapała dosłownie wszystko jak leci. W tej chwili od września to już 4 antybiotyk, to zaczyna się robić mało przyjemne.

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 07-12-2006 21:37

Nie wiem na co choruje twoja córka, ale jeśli często bierze antybiotyki, to pewno ma zniszczoną odporność. Może spróbować leczenia w poradni zaburzeń odporności. Mój syn kiedyś brał antybiotyki jeden po drugim, aż trafiłam do takiej poradni i po leczeniu obył się około 2,5 roku bez antybiotyków.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

edytka

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 14


Rejestracja:
04-12-2006 21:42

Lokalizacja: Kraków

Post 07-12-2006 21:46

Chyba zabrakło mi sił...

Mam wszystkiego dosyć. Syn z astmą, adhd i innymi. Zostałam sama kilka lat temu. Teraz niby jestem z kimś niby nie, bo on mysli tylko o sobie, ale syn traktuje go jak ojca. Alimentów nie mam, no bo pracuje. byłemu to zwisa. Walczenie z chorobami, nauka jak żyć z dzieckiem z adhd. Mam być cierpilwa na każdym kroku, ale chyba nie daje już rady sama ze sobą. Skąd brać siłę, kasę. Chciałabym, żeby mój syn żył jak inne dzieci. To chyba nie jest temat na to forum, ale muszę coś zrobić.

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 07-12-2006 22:15

Witaj Edytko na naszym forum!
Co do alimentów:obowiązek łożenia na dziecko mają i matka i ojciec.To,że pracujesz nie ma żadnego znaczenia.Sąd przyzna Ci alimenty z całą pewnością.
Jeśli masz jakieś pytania pisz (na forum, albo prywatną wiadomość)
Pozdrawiam
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

edytka

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 14


Rejestracja:
04-12-2006 21:42

Lokalizacja: Kraków

Post 07-12-2006 22:17

ela lech pisze:Co do alimentów:obowiązek łożenia na dziecko mają i matka i ojciec.To,że pracujesz nie ma żadnego znaczenia. Sąd przyzna Ci alimenty z całą pewnością.

Mam przyznane, ale to nic nie daje.Mozna robić tak, żeby nie płacić. Pracować na czarno i twierdzić, ze nic się nie ma.

edytka

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 14


Rejestracja:
04-12-2006 21:42

Lokalizacja: Kraków

Post 07-12-2006 22:19

a poza tym dzieki za miłe powitanie :)

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 07-12-2006 22:34

[smilie=hi ya!.gif]

Jeśli pobierasz zasiłek rodzinny, to przysługuje Ci zaliczka alimentacyjna(ale kryterium dochodowe...)
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 08-12-2006 08:51

Właśnie, tak jak ela lech napisała Ci, jeżeli pobierasz zasiłek rodzinny na dzieci, to należy sie w takim przypadku zaliczka alimenyacyjna. Pod warunkiem, że nie przekraczasz kryterium dochodowego na osobę w rodzinie.

biedroneczka33

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 130


Rejestracja:
30-03-2005 20:29

Post 08-12-2006 12:54

Re: Chyba zabrakło mi sił...

edytka pisze:Mam wszystkiego dosyć. Syn z astmą, adhd i innymi. Zostałam sama kilka lat temu. Teraz niby jestem z kimś niby nie, bo on mysli tylko o sobie, ale syn traktuje go jak ojca. Alimentów nie mam, no bo pracuje. byłemu to zwisa. Walczenie z chorobami, nauka jak żyć z dzieckiem z adhd. Mam być cierpilwa na każdym kroku, ale chyba nie daje już rady sama ze sobą. Skąd brać siłę, kasę. Chciałabym, żeby mój syn żył jak inne dzieci. To chyba nie jest temat na to forum, ale muszę coś zrobić.


Edytko ,jezeli pobierasz zasiłek rodzinny na dziecko - kryterium dochodowe -504 zł na osobe (jezeli syn ma orzeczona niepelnosprawnosc to kryterium 583 zł.) , mozesz starac sie o zaliczke alimentacyjna w wysokosci do 170 zł lub w przypadku orzeczenia o niepelnosprawnosci do 250 zl .W przypadku gdy dochód rodziny nie przekracza 50 % kwoty 583 zł (291,50 zł netto na osobę) kwotę zaliczki zwiększa się do: w przypadku gdy w rodzinie jest jedna lub dwie osoby uprawnione do zaliczki - 300,00 zł dla osoby uprawnionej albo 380,00 zł, jeżeli osoba ta legitymuje się orzeczeniem o niepełnosprawności.
Jezeli jednak nie mozesz skorzystac z tego swiadczenia mozesz zasadzic alimenty od dziadkow syna (tesciow ) Alimenty te sad moze zasadzic w wysokosci jakiej zobowiazany jest do placenia ojciec dziecka .
To nie jest tak ze jestes ze wszystkim sama ...musisz uzbroic sie cierpliwosc ...i walczyc o dobro Twojego synka :-)))

edytka

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 14


Rejestracja:
04-12-2006 21:42

Lokalizacja: Kraków

Post 08-12-2006 18:03

No cóż niestety nie pobieram.

edytka

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 14


Rejestracja:
04-12-2006 21:42

Lokalizacja: Kraków

Post 08-12-2006 18:06

Nie mam sumienia żądać alimentów od dziadków syna, bo tam też jest jeszcze dwójka uczących się dzieci. Do zaliczki podobno zarabiam za dużo, szkoda, że za mało na to, zeby starczyło. Ci co nie pracują czasem mają więcej z zasiłków, a do tego więcej czasu dla dzieci.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 09-12-2006 23:19

edytka pisze:Nie mam sumienia żądać alimentów od dziadków syna, bo tam też jest jeszcze dwójka uczących się dzieci. Do zaliczki podobno zarabiam za dużo, szkoda, że za mało na to, zeby starczyło. Ci co nie pracują czasem mają więcej z zasiłków, a do tego więcej czasu dla dzieci.


Niestety takie są realia... Faktycznie kobiety niepracujące, wychowujące samotnie dziecko, maja w sumie więcej pieniedzy. Bo mają dodatek do czynszu, zaliczkę alimentacyjną (u ile ojciec dziecka nie płaci), rodzinne, często równiez obiady w szkole.
Poza tym, nie wydają pieniedzy na przedszkole (o ile dziecko jest w takim wieku), pieniędzy na dojazdy do pracy, na czynsz. O ubraniu potrzebnym do pracy już nie wspomnę. Jak tak się wszystko doda, to recę opadają. Ale przy przyznawaniu wszystkich zasiłków, zasiłeczków itp. tego pod uwagę się nie bierze...
Wiem, że to Cię edytko nie pocieszy i lżej Ci nie będzie, ale kobiet w takiej sytuacji jak Ty, jest o wiele więcej. Pozdrawiam ciepło. :)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 25-12-2006 18:56

Ja z jednej strony nie wyrabiam zachowania mojego dziecka, a z drugiej martwi mnie ono, sama juz nie wiem, jest arogancki, prowokujacy, glośny, bezczelny, nie słucha - jakis taki mam wrażenie ogólnie rozjechany, reaguje histeria na każde zwrócenie mu uwagi, non stop sie rusza, natręctwa urosly ogromnie - kurcze a bylo tak dobrze na tym leku, nie wiem, czy okazuj sie, ze dawka za slaba, czy cos innego.Z kolei martwia mie skoki cisnienia i tetna i nie wiem, czy to tez nie od leku i czy to wszytsko do siebie razem wziete nie powoduje takiego a nie innego stanu rzeczy. Kompletnie nie mozemy sie z nim dogadac w zade sposob, bo bezczelnie sie odzywa, a zna zasady i z pelna premedytacja je lamie. Mi to podchodzi pod zachowania opozycyjno buntoicze, ale nie wiem na ule to wszystko ma zwiazek z lekami. Ratunku...
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 27-12-2006 00:24

U mnie też nie jest najlepiej..
Ale ja dostrzegam swoje błędy. Małego w grudniu pozwoliłam rozpuścić i tyle... :oops:
Zbyt wiele się działo i zbyt wiele dostał prezentów.
Pewnie doszedł do wniosku, ze może robić co chce i zachowywać się jak chce, bo i tak znów coś dostanie... :(

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 27-12-2006 23:30

Z moim młodszym jest dosyć dobrze, za to córka pokazuje różki. Ostatnio zachowuje się bezczelnie, agresywnie i mamy z nią problem. Musimy jej trochę obciąć przywileje, to może przemyśli swoje zachowanie.
Kilka dni temu wyżywała się z powodu słabszej oceny, tak, jakby to była nasza wina, że nie przyłożyła się i coś tam nie wyszło. Jest cholernie ambitna, ale jak ma się to do zachowania w stosunku do nas? żupełnie nie radzi sobie z emocjami ta nasza panienka.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 08-01-2007 20:05

Mam dosyc, ale nie mojego dziecka. mam dosyc tej huśtawki, tego rozjechania, mojej bezradności, nie umiem mu pomoc, juz sama nie wiem w którą stronę iśc, gdzie znaleźc pomoc. Ciagle coś nowego, Ile mozna??
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 08-01-2007 22:21

nieszki pisze:Ja z jednej strony nie wyrabiam zachowania mojego dziecka, a z drugiej martwi mnie ono, sama juz nie wiem, jest arogancki, prowokujacy, glośny, bezczelny, nie słucha - jakis taki mam wrażenie ogólnie rozjechany, reaguje histeria na każde zwrócenie mu uwagi, non stop sie rusza, natręctwa urosly ogromnie - kurcze a bylo tak dobrze na tym leku, nie wiem, czy okazuj sie, ze dawka za slaba, czy cos innego.Z kolei martwia mie skoki cisnienia i tetna i nie wiem, czy to tez nie od leku i czy to wszytsko do siebie razem wziete nie powoduje takiego a nie innego stanu rzeczy. Kompletnie nie mozemy sie z nim dogadac w zade sposob, bo bezczelnie sie odzywa, a zna zasady i z pelna premedytacja je lamie. Mi to podchodzi pod zachowania opozycyjno buntoicze, ale nie wiem na ule to wszystko ma zwiazek z lekami. Ratunku...

Umnie jest też podobnie :(
Ciagła hustawka nerwów, ale tez zdaje sobie sprawę, że pozwoliłam mu kiedyś sama na takie zachowanie, bo nie byłam konsekwentna. Teraz pomału naprawiam te szkody, a jeszcze tak wiele jest do zrobienia...

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 09-01-2007 00:56

O rany Nieszki, trzymaj się dziewczyno!
Coraz smutniejsze są te Twoje wypowiedzi. Myślałaś o jakimś łagodnym środku przeciwdepresyjnym? Ja spróbowałam wreszcie i kupiłam wyciąg z dziurawca w tabletkach, zobaczymy jak zadziała. I muszę coś zrobić żeby częściej być na dworze gdy jest jasno, okropnie się czuję zimą :( . Byle do wiosny, wtedy wreszcie będzie lepiej.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 09-01-2007 09:50

Dosia pisze:O rany Nieszki, trzymaj się dziewczyno!
Coraz smutniejsze są te Twoje wypowiedzi. Myślałaś o jakimś łagodnym środku przeciwdepresyjnym? Ja spróbowałam wreszcie i kupiłam wyciąg z dziurawca w tabletkach, zobaczymy jak zadziała. I muszę coś zrobić żeby częściej być na dworze gdy jest jasno, okropnie się czuję zimą :( . Byle do wiosny, wtedy wreszcie będzie lepiej.

1 lutego zrejestrowalam sie do psychiatry ze sobą, bo po prostu nie wyrabiam juz.Tylko, że chyba wtedy bde musiala przestac karmic jak mi cos zapisze
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

olkit

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 182


Rejestracja:
12-03-2005 22:10

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 09-01-2007 11:02

nieszki pisze:1 lutego zrejestrowalam sie do psychiatry ze sobą, bo po prostu nie wyrabiam juz.Tylko, że chyba wtedy bde musiala przestac karmic jak mi cos zapisze

I tak już Juleczka wyposażyłaś w odporność nieźle przez ten rok, może nawet lepsze dla niego będzie samo przytulanie, bez piersi, szczególnie że mama będzie dzięki lekom mniej zestresowana. No i w końcu będziesz mogła sobie zjeść/wypić coś co dla dziecka niezdrowe ;) Tylko uważaj na interakcje leków z używkami ;)
Olka 31 lat, ADD?
córka - Adrianna 11 lat ADHD + zaburzenia zachowania i nie wiem czy z nich wyrasta

Beata

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4999


Rejestracja:
08-06-2006 07:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-01-2007 11:09

Nieszki, dasz rade. Maleństwu odstawienie nie zaszkodzi. A Ty jak będziesz spokojniejsza to i dzieciaki będą lepiej funkcjonowały.
I może uda Ci się czasem gdziesz wyskoczyć na dłużej?

Trzymam za Ciebie kciuki. [smilie=kiss of love.gif]

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 09-01-2007 11:57

Nieszki, może są też leki dla mam karmiących, bo przecież są różne sytuacje...
Pozdrawiam i 3maj się!!!

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 09-01-2007 18:14

Nieszki, karmiłam moje dzieci przez ponad dwa lata każde i czasem zastanawiam się, czy teraz powtórzyłabym ten "wyczyn". Owszem było to zdrowe i przyjemne dla dzieci i dla mnie też, ale może nie tak do końca, bo ciągle byłam niedospana i w dzień przez to chyba mniej radosna. Z perspektywy czasu myślę, że za dużo robiłam wtedy dla dzieci, a za mało dla siebie. Psycholog, do której chodzę od niedawna uczy mnie "egoizmu", którego mi bardzo brakuje.
Moje dzieci bardzo przeżywały odstawienie, może z powodu nadpobudliwości. Znam jednak dzieci, które przechodziły nad tym do porządku dziennego. Mam nadzieję, że jeśli podejmiesz decyzję, to Twój synek przyjmie to spokojnie, a dzieci zyskają spokojniejszą i bardziej radosną mamę. Tego Ci życzę.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

edytka

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 14


Rejestracja:
04-12-2006 21:42

Lokalizacja: Kraków

Post 09-01-2007 19:19

Nieszki, głowa do góry. Rok dla dziecka to już bardzo dużo. Nauczy się jeść inne pokarmy, zdobędzie nowe doświadczenia. Jeśli chodzi o sam kontakt dziecka z Tobą, to przeciez zawsze mozesz je poprzytulać. Poza tym powinnaś zrobić coś dla siebie i moze Wam wszystkim będzie lżej.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 09-01-2007 20:21

O rany dziękuje Wam wszytskim za cieplutkie słowa, az mi sie humor poprawił mimo dzisiejszego znowu ciężkiego dnia.

Kuba dzisiaj na angielskim, na sprawdzianie bardzo zle zareagowal. Znam przyczyne, po pierwsze on o sprawdzianie zapomnial, ja nie wiedzialam i nie przygotowywalismy sie, a pani chciala na jego miejsce posadzic kolege w czasie jak Kuba byl w toalecie. I to byl poczatek. Potem on nie umial jakiegos wyrazu napisac, zaczal zagaldac do inncyh, pani mu zwrocila uwage, on sie zdenerwowal jeszcze bardziej, podszedl do pani, krzyczal i wyciagnal pięść, on nie uderzy, ale taki gest jest niedopuszczalny. Pani wspomagajaca go wyprowadzila z sali, uspokoil sie, ale jak wrocil nie chcial przeprosic i oddal nienapisany sprawdzian.Potem jak zwykle jak opadaj takie emocje przespal przerwe. A na angielskim dostal jeszcze piatke za prace domowa.
Poszlam rozmawiac z pania, ona naprawde rewelacyjnie podeszla do sprawy, powiedziala, ze mu nie chce stawiac jedynki, bo to nie bedzie ocena za wiedze, ale jezeli przyjdzie, przeprosi ja i poprosi o to, ze bedzie mogl poprawic, to ona sie zgodzi i sprawa bedzie zamknieta. Kuba sie na to zgodzil. On jeszcze w szkole dzisiaj wymiotowal, ale chyba nerwy zrobily swoje. Oby do przodu.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 09-01-2007 22:58

nieszki pisze:Tylko, że chyba wtedy bde musiala przestac karmic jak mi cos zapisze

Co do karmienia piersią to czytałam, że nie całkiem tak jest. Gdy urodził się Marcin to miał długie naświetlania lampą i miałam mnóstwo czasu a rodziłam w innym mieście. Lekarka wtedy dała mi swoje czasopisma specjalistyczne do poczytania. Zaciekawił mnie artykuł, w którym naukowcy analizowali wpływ leków i alkoholu podawanych matce na płód i na dziecko. Bardzo ciekawy był wniosek: o ile wypicie nawet małego kieliszka wina przez matkę w ciąży ma gigantyczny wpływ na zdrowie dziecka (uważają, że jest to niedopuszczalne) o tyle nawet upicie się karmiącej matki nie jest wskazaniem do przerwania karmienia. Tłumaczą to tym, że alkohol we krwi płodu osiąga identyczne stężenie jak we krwi noszącej go matki (ponieważ swobodnie przenika przez łożysko). Natomiast alkohol u karmiącej matki rozkłada się w miarę równo po całym jej organiźmie, a więc produkowane mleko ma go niewiele i to, co uda się przyswoić dziecku z mleka matki to śladowe ilości, można je wyliczyć matematycznie. Np jeśli wypijesz 300g czystego alkoholu a ważysz 60 kg (60000g), to w 200 g wyprodukowanego przez Ciebie mleka będzie: (200*300)/60000=1g czyli Ty wypiłaś 300 gram a Twoje dziecko 1 gram! A więc u malucha, które jest od Ciebie 6 razy lżejszy (10) kg stężenie alkoholu we krwi będzie aż 50 razy mniejsze, niż u Ciebie. Takie ilości nie mają żadnego znaczenia dla organizmu dziecka.

Zaciekawiło mnie to tak bardzo, ponieważ w ulotkach do leków nadal na równi traktowana jest matka ciężarna i matka karmiąca a przecież różnica jest podstawowa. Weszło nam to tak bardzo w podświadomość, że nie zauważamy, że przecież nielogiczne jest nierozróżnianie matki ciężarnej od karmiącej.

Co nie zmienia faktu, że faktycznie wystarczająco długo karmisz i chyba to może być jedna z przyczyn Twojego złego samopoczucia - jesteś niedospana i każesz swojemu organizmowi tak długo produkować mleko.

Jak posłuchasz rady Wioli i wreszcie trochę egoistycznie pomyślisz o sobie, to na pewno skorzystają na tym Twoje dzieci, będą miały radośniejszą i spokojną mamusię, a to dla nich najważniejsze :)
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

deprim

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 533


Rejestracja:
30-04-2006 17:19

Post 10-01-2007 11:02

nieszki pisze:
Dosia pisze:O rany Nieszki, trzymaj się dziewczyno!
Coraz smutniejsze są te Twoje wypowiedzi. Myślałaś o jakimś łagodnym środku przeciwdepresyjnym? Ja spróbowałam wreszcie i kupiłam wyciąg z dziurawca w tabletkach, zobaczymy jak zadziała. I muszę coś zrobić żeby częściej być na dworze gdy jest jasno, okropnie się czuję zimą :( . Byle do wiosny, wtedy wreszcie będzie lepiej.

1 lutego zrejestrowalam sie do psychiatry ze sobą, bo po prostu nie wyrabiam juz.Tylko, że chyba wtedy bde musiala przestac karmic jak mi cos zapisze


a ten środek z dziurawca to .... DEPRIM ? ;)

Jeśli tak to to jest "lek" dla ludzi zdrowych w celu poprawy humoru komuś kto humor ma dobry ;) ... a i tak pierwsze dziłanie podobno po pół roku zażywania i to 3 razy dziennie.
Obrazek

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 10-01-2007 11:22

Nie, to Hyperherba. Też 3 x dziennie ale piszą, że stosuje się przez kilka tygodni, więc nie sądzę, że efekt będzie widoczny po pół roku :)
Raczej to to samo co deprim, bo napisane, że zawiera niemal wyłącznie dziurawiec, reszta to substancje pomocnicze. Zobaczymy, może jak inne leki na jednych zadziała a na innych nie.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 13-01-2007 21:48

Jestem wykończona mam dosyć wszystkiego. Ten tydzień tak mi dał czadu, że tylko wziąć i się upić( niestety, a może na szczęście nie pije). Muszę się wyżalić, bo inaczej pomorduje wszystkich i wszystko po kolei. Wylądowaliśmy u hematologów z najmłodszą ma najprawdopodobniej nawrót swojej choroby. Domyślałam się tego ale co innego domyślać się co innego jak lekarz to jeszcze przypuszcza. Mamy robić badania, kładziemy się na parę dni do szpitala. Ale żeby ciekawiej było i tak leczenia nie ma. Nasza kochana polska nie podpisała umowy na produkcję leków z osocza krwi. A w Polsce nie ma takowej fabryki więc i leczenia nie ma. Nawet sprowadzenie leku na tzw. ratujące życie jest bardzo trudne. Jak tu nic nie wyjdzie to najprawdopodobniej wylądujemy w Warszawie. Tylko usiać i wyć ze szczęścia, mam dosyć. Jeszcze jestem po rozmowie z nauczycielką Pauli. Koszmarne nieporozumienie z matmą. Po poczytaniu na temat dyskalkuli, coraz bardziej jestem przekonana do tego, że i tym to moje dzieciątko zostało obdarowane. Ona kompletnie nie radzi sobie z matmą. Już nie wiem jak mam jej pomóc. A potrzebuje pomocy i to szybko, a ja nie wiem jak to ugryźć. Nie dobija mnie to, że mi się wali wszystko na łeb( mój biedny), tylko to, że nie wiem jak tym moim dzieciom pomóc. Inne „drobiazgi” to bajka, to wiem, że musimy przetrwać i tyle. W poniedziałek idę umawiać Paulę na zabieg usunięcia znamienia, które zaczęło jej rosnąć. Wywalimy to i spokój wiem ,że z tym będzie dobrze. Przeraża mnie to że czegoś nie mogę zrobić, a powinnam dla dzieci.

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 15-01-2007 12:24

Irenko, dobrze ze się wyżaliłas rozumię Cię doskonale, ale musisz być silna by podołać wszystkim problemom.
Ja też mam czasami dosyć wszystkiego, bo dojdę do pewnego punktu i od nowa muszę wszystko zaczynać. Brak mi cierpliwości i konsekwencji...
A Nowy Rok rozpoczoł się samymi problemami...

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 15-01-2007 19:41

Ej dziewczyny, dziewczyny... Czasami nawet trzy razy dziennie brak mi cierpliwości... Staram się jak mogę, zeby to ukryć. Ale któz nas zrozumie jeżeli nie my siebie nawzajem?

Jutro będzie lepiej :) Kochane wszakże te nasze dzieciaczki są.... [smilie=love sick.gif]

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 15-01-2007 20:59

Oj, tak, tak... kochane są... :) oraz sprytne :wink:

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 15-01-2007 21:04

mamaGumisia pisze:Oj, tak, tak... kochane są... :) oraz sprytne :wink:


Wielu rzeczy im nie brakuje... Sprytu zwłaszcza ;)

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 15-01-2007 21:13

U mnie standard nie wyrabiam zachowania Kuby, ale coraz bardziej mi sie rozjasniaja jego problemy, bardzo prawdopodobne, ze wrocimy po diagnoze do osrodka dla dzieci autystycznych - chyba jednak asperger z adhd. Dzisiaj mialam kryzys, on zachowywal sie koszmarnie i sprawial wrazenie, ze kompeltnie nie dociera do niego o co mi chodzi, czemu sie zloszczez, mimo ze staralm sie mu to wyjasnic. A do tego zapalenie pluc Julka, mam dosyc.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 15-01-2007 21:22

No mam nadzieję, że Juleczek wyzdrowieje :) Tego mu życzymy :wink:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 15-01-2007 21:27

Ja, też, życze duzo zdrowia Juleczkowi...
Słyszałam w wiadomosciach, że dużo dzieci chorych jest na zapalenie płuc.

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 15-01-2007 23:11

Ireno, trzymam mocno kciuki!

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 16-01-2007 15:31

nieszki pisze:U mnie standard nie wyrabiam zachowania Kuby, ale coraz bardziej mi sie rozjasniaja jego problemy, bardzo prawdopodobne, ze wrocimy po diagnoze do osrodka dla dzieci autystycznych - chyba jednak asperger z adhd.


Nieszki, trzymam kciuki,żeby wyszło, że jednak zwykłe ADHD bez komplikacji.

Znaliśmy chłopca z Zespołem Aspargera, mój starszy bardzo go lubił. Chłopak ma swoje pasje ale żyje jakby całkowicie w swoim świecie, ma dość słaby kontakt z otoczeniem (chodzi mi o mimikę, gesty, rozmowę - czasem nawet rozmawia ale nigdy nie patrzy w oczy). Nawet jak rozmawia, to w bardzo małym stopniu odbiera sygnały od rozmówcy, np z ożywieniem opowiada o swojej pasji ale nie bardzo interesują go odpowiedzi osoby, z którą rozmawia. Bardzo dziwnie mówi, tak trochę zacinając się, tak sztywno, bez odpowiedniej intonacji, z załamaniami tonu jakby nadal przechodził mutację i często mówi za głośno albo za cicho. Nadpudliwość u niego jest widoczna tylko w ruchach mimowolnych, i jest to cichy, spokojny a nawet bardzo uczynny chłopak (lubi gotować w domu obiady).

Piszę o tym, bo wydaje mi się, że ZA jest łatwo "widoczny" z zewnątrz az tego co dotąd opowiadałaś o Kubie to jest on po prostu "iskierką", chłopakiem z ADHD, który ma dużo większe kłopoty z kontrolowaniem emocji, niż większość dzieci.

Doskonale Cię rozumiem, że nie wyrabiasz i że starasz się znaleźć wreszcie wyjaśnienie, czemu jest aż tak trudno i przez chwilę jest lepiej po to, żeby przez 2 tygodnie były znów same problemy. Jednak trzymam kciuki aby to było tylko ADHD, bo z tym jest dużo łatwiej funkcjonować w dorosłym świecie niż z ZA, a w ciągu paru lat Kuba powinien się wreszcie stopniowo wyciszyć. Ja już w 4 klasie, u Marcina, widzę, że jest niebo a ziemia w porównaniu do 1 klasy, dużo mniej bójek - w szkole nacisk z problemów z zachowaniem (wybuchowością, mieszaniem się w bójki) przeszedł na problemy z koncentracją (które pośrednio nadal wpływają na zachowanie - przeszkadza na lekcji).

Musisz uwierzyć, że będzie coraz lepiej :D tylko że efekty Twoich działań będą przychodziły bardzo powoli :( .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.