Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

największy problem dzieci z ADHD

Moderator: Moderatorzy

olaoska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
28-04-2005 23:40

Post 06-05-2005 12:53

największy problem dzieci z ADHD

napiszcie proszę z czym wasze dzieci mają największy problem i jak sobie z tym radzicie.mój synek największe opory ma przy nauce.oprócz ADHD ma tez dysleksję- zeszyty ze szkoły przynosił puste,nidgy nie wiedział co było na lekcji ,o sprawdzianach zapominał notorycznie ,trzeba mu było donosić kapcie ,zeszyty itp
na początku braliśmy się ostro do pracy ,uzupełnialiśmy ,godziny schodziły nam na przepisywaniu -bzdurnym zeszytów itp
teraz stosujemy metodę pamięciową ja czytam -=on pamięta ,troche logiki ,kojarzenia
ale do tej pory nie bardzo potrafię poradzić sobie z póżnymi powrotami do domu/ Kuba po lekcjach nie wraca do domu ,tylko wedruje po mieście lub po kolegach a my się denerwujemy.../

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 06-05-2005 13:25

My wszyscy (prawie wszyscy!) mamy takie problemy. Dla mnie teraz już za późno, żeby sensownie odpowiedzieć, bo kończę pracę. Czyżby nie było tego widać na forum, że to nasze bolączki? Czy nie byłaś w stanie czytać wszystkiego?
Pozdrawiam.
Kaśka
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 06-05-2005 13:35

Tak, olaoska, szkołę to my wszyscy przerabiamy w podobny sposób. Wielka udreka!!
Jest już kilka rozpoczętych wątków na forum "Dzieci" - poczytaj proszę, a napewno znajdziesz potwierdzenia, że problem nie dotyczy tylko Twojego syna.
Mnie osobiście to cieszy, ze nie jestem sama z tym problemem.
Zobaczysz, Ty też odczujesz ulgę, że są inni, co mają tak samo :wink: !
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

truskawka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 72


Rejestracja:
16-03-2005 18:49

Lokalizacja: Lublin

Post 06-05-2005 21:44

Wczoraj rozmawiałam z psycholożką na temat mojej Oli i na takie pytanie odpowiedziałam krótko... zabranie się do jakiegoś narzuconego odgórnie zadania

Są też inne problemowe sprawy ale najgorsze jest wykonywanie poleceń czyichś( no chyba ,ze ma komuś w czymś pomóc to nie odmawia nigdy :)

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 06-05-2005 21:48

Bo to zależy od sformułowania danego polecenia, jeśli poprosisz o pomoc, to da się, a jeśli rozkażesz to nie da się.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

truskawka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 72


Rejestracja:
16-03-2005 18:49

Lokalizacja: Lublin

Post 06-05-2005 21:54

Halina ale np. jak ma dziecko iść odrabiać lekcje to niestety nie da się tego sformuować w prosząco-pomagający sposób :)

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 06-05-2005 21:58

Natomiast można to wykombinować inaczej, znaleźć wśród kolegów dziecka kogoś kto nie najlepiej sie uczy, a chciałby lepiej i żeby to dziecko temu komuś pomagało odrabiać lekcje, żeby odrabiali je razem. Bo wtedy to bardzo motywuje. Muszę sama mieć dobrze to zrobione, żeby móc pomóc koledze.
Ja w ten sposób przez 4 lata podstawówki odrabiałam zadania z matematyki, a przez 2 z chemii, bo pomagałam koleżance. :) :) :)
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 02-09-2005 19:16

Witam.Gorzej Halinko jak w klasie nie ma takiego ucznia,bo moj syn jest z tych slabszych.I co wtedy?Pozdrowionka.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 27-02-2006 14:44

Zapytałam się wczoraj mojej Ali, co chciałaby na zbliżające się urodziny.

A ona zrobiła baardzo poważną minę, duuuże oczy, które zrobiły się mokre przez chwilę i drżącym głosem powiada: "Wiesz mamusiu, moim największym marzeniem jest, żeby umieć powstrzymać się przed marudzeniem i piskami. Nic więcej nie chcę".

:shock: Zamurowało mnie. Poryczałam się. Nie spodziewałam się takich poważnych słów z ust prawie siedmioletniego dziecka...

Czasem nawet nie zastanawiamy się, jak bardzo ciężko jest z tym adhd naszym kochanym dzieciaczkom.
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 01-03-2006 12:55

Witajcie. Dawno się nie odzywałam, bo i sądziłam, że poradzę sobie z sytuacjami. A jednak.... . Obecny problem jest taki - od jakichś 2-3 tyg. mój mały chce tylko zabawek, bawić się, lekcji oczywiście nie ma do odrobienia. A dziś doszło do tego, że poprosiłam go o ubieranie się już do szkoły, gdzie miał na to 10 min. , a okazało się, że <mamusiu, ja cie przepraszam, ale było trzeba zrobić jeszcze te 2 str. w domu, a ja nie zrobiłem>. No i oczywiście płacz. A ja stanęłam jak wryta :shock: [smilie=real mad.gif] . Chciałam sie rozryczeć. Wybuchłam. Zaczęłam krzyczeć z tej niemocy, dlatego, że wczoraj intuicja podpowiadała mi, że te 2 str. też są do zrobienia w domu. Jednak on zaprzeczał. I co ja mam z tym fantem zrobić? Ręce opadają. Ma w dzienniczku zapisane np. co mają przynieść do szkoły. Oczywiście on nic nie ma do przyniesienia. Buja w obłokach (2kl.). Ostatnio jest jakby nieobecny. Niedawno miał urodziny. Dostał chominka. Fakt, cieszył się bardzo, bo sam wybierał. Ale jego zachowanie zaczyna mnie zastanawiać. Inne dzieci mają dość dużo zadane do odrobienia, a on nie ma nic. Ani czytać, ani pisać, ani z języka nauczyć się. Znalazłam pracę. Niedługo zaczynam. Boję sie, że nie pociągnę w niej długo. Napewno będziecie mówić, że czas najwyższy 'rzucić na głęboką wodę'. Z jednej str. racja. A z drugiej? Poradźcie coś na to. Może ktoś z was zna jakieś choćby małe rozwiązanie? Żal i niemoc dopada mnie w takich chwilach.

olaoska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
28-04-2005 23:40

Post 01-03-2006 15:47

przez dwa lata pożyczałam zeszyty prawie codziennie ,aby kontrolować co jest zadane i kiedy są sprawdziany -nauka wychodziła wtedy jako tako .Obecnie VI klasa juz tego nie robię ,bo Kuba robil wieczne awantury ....No i teraz z czwórkowicza zjechał na trójki ,bo za zadania domowe dostaje jedynki -nigdy nic nie jest zadane ,a jak sobie coś przypomni to jest to pięć minut przed pójściem do szkoły.Teraz uczy się na własnej skórze , nie można ciągle dziecko prowadzić za rękę ...Wierzę ,że kiedyś Kubuś się obudzi z tego letargu i zacznie mu zależeć na nauce!Oby nie za póżno!

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 01-03-2006 21:07

W tym wszystkim zapominamy o tym, że to nauczyciela obowiązkiem jest przypilnowanie, tego, żeby dziecko zapisało co jest zadane, i nauczyciel powinien tak samo odpowiadać za nieodrobione zadania domowe, jesli nie przypilnował , żeby dziecko zapisało co jest zadane. Każdy przypadek, że dziecko dostało jedynke za nieodrobione lekcje powinien być opisany do dyrekcji szkoły, jeśli w zeszycie nie było zapisane co jest zadane. Myślę, że nauczyciele bardziej staraliby się wypełniac swoje obowiązki.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 02-03-2006 10:26

Witajcie. Odnośnie tej sytuacji co opisałam po trosze. Męczyło mnie sumienie, że poszedł z płaczem do szkoły, ale.... . Trochę poskutkowało to moje zachowanie. Zaraz po powrocie ze szkoły stwierdził < mamo zabieram się za lekcje, bo mam za dużo do odrobienia>. Wiecie jaka byłam szczęśliwa?!?!?!?!?! :P Może nie było zbyt dużo czasu na odrobianie wczorajszego popołudnia, ale co mógł to odrobił i nie było kaprysów. Pogoniłam także starszego. I o dziwo nie usłyszałam sprzeciwów. Nie było grymasów. Nie usłyszałam <zaaaraaaz>. Wierzę jednak w to, że taka dyscyplinka zadziała na dłużej. Nie mogłam pozwolać dłużej na takie 'olewanie' swoich spraw. Tak dłużej nie mogło być. A teraz ..... lekcje odrobili, i pokój posprzątali, i wiedzieli co mają zrobić, a szczególnie, że wyrobili się (prawie) w czasie. Hmm. Dobrze tak jest. I oby tak dalej. :D

twardaa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
02-10-2005 08:12

Lokalizacja: Katowice

Post 19-09-2006 20:22

A ja mam pytanie czy macie jakis fajny pomysł zeby nauczyć ADHD- owca liczyc? Jakies niekonwencjonalne sposoby???
Bo na takiego jednego malucha to nic nie dziala ma 9 lat a l nie wie ile to 1+ 0.
Troszke lepiej wychodza inne działania. Może być tak, że on po prostu nie potrafi wyobrazić sobie że zero nic nie oznacza??:) Jak ja mam to sobie tłumaczyć? ( i jemu )
Juz myślałam o zakupie takiej fajnej gierki z lampkami które wskazują dobrą odpowiedz jak sie umieści długopis w odpowiednim miejscu, ale oczywiście rodzinka stwierdzila ze on to zaraz zepsuje.

Jak macie jakies fajne pomysły to prosze napiszcie...
Nauczono nas żyć
By drugiemu nie dawać nic
Może zdarzy się cud
W naszych sercach stopnieje lód
(Szymon Wydra )

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 19-09-2006 20:41

U nas liczyliśmy pieniądze.W tym wypadku:jeśli masz 1 zł i nic więcej nie dostałeś ,to ile masz pieniędzy?Liczby ujemne:pożyczyłeś od brata(albo kogoś innego) 2 zł,od babci dostałeś 3 zł,to po oddaniu ile Ci zostało?Skuteczność 100 %.
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 20-09-2006 07:33

Zgadza się, ten system z liczeniem pieniędzy sprawdza się. Nawet u młodszych dzieci, które dopiero pójdą do szkoły to najszybciej nauczą się właśnie liczyć na pieniądzach. A wtedy mama/tata trzymaj się za kieszeń :lol: . Na odejmowanie też dobre jest jedzenie. Zjadam to co mam odjąć.

twardaa

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 76


Rejestracja:
02-10-2005 08:12

Lokalizacja: Katowice

Post 20-09-2006 08:19

dziekuje wam to z jedzeniem mi sie podoba :) przetestuje
Nauczono nas żyć
By drugiemu nie dawać nic
Może zdarzy się cud
W naszych sercach stopnieje lód
(Szymon Wydra )

ijuhm

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 114


Rejestracja:
29-06-2006 16:49

Lokalizacja: Elblag

Post 20-09-2006 17:07

My też uczylismy się liczyć na pysznym jedzeniu. Pamietam moment, kiedy syn uswiadomił sobie, ze nie ma pysznych słodkich winogron i jeszcze do tego musi oddać. Ryk był dobre pół godziny ale podziałało. Nigdy nie miał problemu z liczbami ujemnymi. Grę z lampkami też mielismy, ale mój ADHD-ek rozpracował ja w ciagu 5 minut. Lampki sie swiecą tylko w konkretnym układzie i niekoniecznie trzeba umieć liczyć.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 20-09-2006 19:06

Zero w matematyce to "nic" to zbiór pusty. Otocz pętlą, 3 klocki i każ przeliczyć dziecku. Drugą pętlę zostaw pustą. Możesz też ułożyć np. 5 klocków i dodać "zero" czyli złapać ręką powietrze i pokazać dziecku, że w dłoni nic nie ma. Najpierw dziecko powinno nauczyć się na konkretach: liczmanach (patyczkach), liczydle, kasztanach przeliczać do 10, porównywać 2 zbiory. Potem można przejść do dodawania w zakresie 5, następnie rozszerzać zakres. Cały czas niech liczy na konkretach. Niech pomaga sobie ilustracją albo samo rysuje.

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 21-09-2006 20:58

Ciekawska pisze:Zero w matematyce to "nic" to zbiór pusty.
Nieprawda! Zero, zbiór pusty, zbiór zawierający zbiór pusty, zbiór zawierający zero i zbiór pusty i inne taki kombinacje to zupełnie różne rzeczy.

Przepraszam, jestem specyficzny w tej materii. :roll:

Ps.: To była dygresja. Jeśli ktoś nie rozumie to niech zignoruje powyższą treść.
Obrazek
Obrazek

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 22-09-2006 08:17

etam, ty od razu o wyższej matematyce. A tu chodzi tylko o podstawę zrozumienia dla dziecka w szkole podstawowej. Jak tego nie zrozumie w odpowiednim czasie to nie zrozumie następnych zadań. :) :wink: Wiadomo, że zero to zero. :roll: :wink: Pozdrowienia dla głów matematycznych :D i nie tylko, tych humanistycznych także. :D :D :D :P

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.