Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Obrazek ze spaceru niedzielnego.....

Moderator: Moderatorzy

Dominika

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 18


Rejestracja:
05-05-2005 10:13

Post 06-05-2005 11:19

Obrazek ze spaceru niedzielnego.....

To tak dla poprawy samopoczucia....
Spacer niedzielny nad stawem w parku, osoby biorące udział - Ja + Tż + trzylatek.... Spotkalismy od kilku lat niewidzaną znajomą Tż z synkiem i z rodziną, również 3 letnim... Moje Szczęście na widok siedzącego w wozku spacerowym kolegi od razu przystąpiło do ataku... A kto ty jesteś, a jak sie nazywasz, a dlaczego nie chcesz ze mną gadać....:> Tamten kolega niestety zbyt elokwentny nie był, więc został złapany za rękę i poprowadzony na spacer niekoniecznie zgodnie ze swoją wolą:D Ale że kolega mówić mowił mało, w temacie spaceru zaraz zrobił w tył zwrot i kazał się zaraz posadzić spowrotem do wózka, więc został zignorowany i Moje Szczęście przystąpiło do ataku na resztę dorosłych czyli rodzinę koleżanki:D Najpierw zrobiło wrzask"Gdzie jest moja wędka", czyli gdzie znajduje sie patyk metrowej dlugosci, ktory wczesniej zostal porzucony na trawie na rzecz spaceru z kolegą.., potem w przeciagu 5 minut zlowilo w stawie 2 rekiny, wrzucilo do niego ze 20 szyszek w zamian (3 osoby mu znajdowaly te szyszki) i z braku innej rozrywki, gdy stwierdzilismy ze wracamy, pognalo z wędka w dłoni za ojcem kolezanki z zapytaniem - a dlaczego jestes taki duzy??:>
Koleżanka na zakonczenie spaceru stwierdzila tylko jedno - "Jakie fajne dzikie dziecko:D" Oj tak......:D
Duecik ADHD

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 06-05-2005 11:40

Re: Obrazek ze spaceru niedzielnego.....

Dominika pisze:"Jakie fajne dzikie dziecko:D" Oj tak......:D


A pewnie, że fajne! Tylko czemu dzikie :shock: ?!
Przynajmniej coś robiło na tym spacerze, poznawało przyrodę, nowych znajomych, a nie siedziało bezczynnie w wózku :) !

Ja juz prawie zapomniałam w szczegółach, jak to było z moim Wiktorem, ale też zawsze wszędzie go było pełno! Nigdy nie siedział, nie stał w miejscu, nie słuchał tego co się mówi, zawsze po swojemu!

A na przystankach PKM podczas czekania na autobus uwielbiał dosiadać się na ławeczce do lekko podchmielonych panów i sobie z nimi dyskutować. Albo grzebał w koszach na smieci i wybierał pety :D !
Serio, mówię Wam, jak mi było wtedy wstyd!
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Dominika

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 18


Rejestracja:
05-05-2005 10:13

Post 06-05-2005 11:49

Hmmm moj tez uwielbia dyskusje na przystankach autobusowych i zameczanie ludzi pytaniami - A kto ty jestes? A czemu masz kapelusz? Ostatnim zabojczym pytaniem okazalo sie "A czy to prawda, ze ja jestem zbudowany z małych komóreczek?" - zadał je 60 letniej Pani na przystanku. Pani nie zareagowala, za to podemna nogi sie ugieły...:> To był efekt pozostawienia go na jeden dzien z babcią i wujkiem chemikiem:D
Duecik ADHD

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 06-05-2005 11:50

Kto pyta, nie błądzi :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

tomek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 830


Rejestracja:
20-02-2005 23:21

Lokalizacja: Warszawa

Post 06-05-2005 16:36

Bardzo dobrze sobie młody człowiek w życiu radzi...

Dla nas (zkręconej bandy Dreptaka) dziecko, które spokojnie siedzi, nie wybiega z wózka, siedzi na pikniku i czyta książeczkę, jest dopiero czymś dziwnym...
Polska to kraj odwrotny (...) jesteśmy gdzieś między antylopami a słoniami)

Ignacy Baumberg, koordynator medyczny psp.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 06-05-2005 17:01

Zawsze jak widzę czyściutkie dziecko, spokojnie siedzące w wózku, patrzące spokojnie jak mama rozmawia pół godziny z koleżanką, a ono spokojnie sie bawi jakąś grzechotka, mam takie dziwne uczucie, że to dziecko jakieś chore chyba, moich wszędzie było pełno jak robiło sie cicho to znaczyło, że zasnęli na kilka minut i za chwilę znowu bedzie ich pełno. Ale to było dla mnie normalne, sama byłam taka sama, mój brat był taki, to dlaczego moje dzieci mają być inne??, a tu okazuje się, że my jesteśmy inni, ale ja tam wolę być taka. I już.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

fn_ghost

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
09-03-2005 14:22

Post 06-05-2005 18:12

Halina pisze:Zawsze jak widzę czyściutkie dziecko, spokojnie siedzące w wózku, patrzące spokojnie jak mama rozmawia pół godziny z koleżanką, a ono spokojnie sie bawi jakąś grzechotka, mam takie dziwne uczucie, że to dziecko jakieś chore chyba [...]


a mi sie wydaje malo rozgarniete... serio... przeciez to przez ciekawosc i nabieranie doswiadczenia czlowiek sie uczy/rozwija...

a na nauke najlepsza jest metoda prob i bledow :D

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13299


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 06-05-2005 18:18

Domoniko!
Masz wspaniałego młodzieńca!
Sam taki byłem! Precz z ciepłymi kluchami!
Ja też się dziwnie czuję, jak dzieciak nie dokazuje.
To jest nienormalne, jak czyściutki dzieciak siedzi grzecznie w wózeczku. To jest wbrew naturze.

Dominika

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 18


Rejestracja:
05-05-2005 10:13

Post 09-05-2005 05:59

Hmmm... ktoś kiedyś powiedział......: " Dzieci dzielą się na czyste i szczęśliwe:D" hiehie
Duecik ADHD

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13299


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-05-2005 06:58

Dodałbym jeszcze teorię trzech milimetrów.
Brud do 3 mm grubości nie szkodzi, powyżej 3 mm sam odpada.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 05-10-2005 18:02

Ja często żonie powtarzałem: "ciesz się, od razu widać, że mamy zdrowe dzieci, jakby były grzeczne, to nie byłoby normalne".

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 05-10-2005 18:59

u mnie jest podobnie :lol:
jak jest cicho w pokoju to młody jest albo będzie chory :lol:
od małego nie usiedział na miejscu
jak jadł to albo poskakiwał na krześle,albo biegał po kuchni
nawet teraz jak gra na kompie to go słyszę jak coś tam komentuje(nie zawsze cenzuralnie)a nogi to ma prawie na monitorze
a jak miał około 3 lat i byliśmy na spacerze ,obok nas szedł pan z dużym garbem na plecach.Martin patrzy i myśli po czym wyrwał mi się z ręki i podbiegł do niego-po czym z poważną miną go zapytał czy jak śpi na plecach to się kołysze?? :shock:
podbiegłam ,przeprosiłam bardzo i odeszłam z młodym
facet się nawet nie obraził :lol:
a swoją drogą ciekawe,nie???
kołysze się czy nie??? :lol:
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 05-10-2005 19:25

Świetny mały, z tym garbem to nieźle skojarzył :OK:
Ale faktycznie to ciekawe, nie zastanawiałem się nigdy. Ja tak dużego garba jeszcze nie mam, mam natomiast pozapadane (przez harce dzieciaków) łóżko. Może to być odpowiedź na Twoje wątpliwości. Wystarczy wyjąć parę sprężyn z tapczanu w odpowiednim miejscu i... nie ma kołysania. :wink:

verowa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 230


Rejestracja:
10-03-2005 13:24

Post 05-10-2005 19:33

Karina pisze:a jak miał około 3 lat i byliśmy na spacerze ,obok nas szedł pan z dużym garbem na plecach.Martin patrzy i myśli po czym wyrwał mi się z ręki i podbiegł do niego-po czym z poważną miną go zapytał czy jak śpi na plecach to się kołysze??

-o kurde, a to trzeba miec super wyobraznie, zeby wgarbie zobaczyc hustawke. ale mi sie spodobalo!

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 08-10-2005 22:03

no cuż jak moje 14 letni dziecko szło na spacer a na jego drodze wyrosło beszczelne drzewo to nie obszedł do okoła tylko wszedł na nie i poi drugiej stronie zszedł a on nigdy nie siedział spokojnie no cvuż te typki tak mają ale za to jak by było nudno bez nich co :?: :?:

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 08-10-2005 22:14

irena pisze:moje 14 letni dziecko szło na spacer a na jego drodze wyrosło beszczelne drzewo to nie obszedł do okoła tylko wszedł na nie i poi drugiej stronie zszedł

Nie wiem jak reszta ADHDowców, ale dla mnie drzewa (dla mojego syna też) drzewa zawsze stanowiły wyzwanie. Mieszkałem jako dziecko blisko lasu i nie zaliczyłem chyba tylko tych młodych, które moglyby się złamać pod moim ciężarem. Mały toporek, finka, klamry kolejowe i zwój liny były moim podstawowym wyposażeniem, gdy wychodziłem na spacer do lasu. :D

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 08-10-2005 22:17

Ja natomiast wychowywałam się w sadzie i tam również nie było dla mnie drzewa nie do zdobycia, a dziś moi chłopcy, też uwielbiają się wspinać i po drzewach i po dachach, to chyba norma u ADHDowca wspinanie się i skakanie z drzew, dachów itp...
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 08-10-2005 22:40

tak apropo dachu to też go przerobiłam z moim szczęściem ostatnio chciał sprawdzić jak się z nich skacze no i pech złamał pięte ale dzika radość bo mógł się bujać na kulach jak małpka na drzewie ja tylko usłyszałam od chirurga co ze mnie za matka że nie potrafiłam go upilnować życzyłam mu powodzenia w pilnowaniu dziecka(uf obraził by się za to dziecko ale na szczęście śpi chyba) z ADHD czyli standart. Mam pytanie czy to już do końca życia zostanie to ryzykanctwo, bo on mi się kiedyś zabije.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 08-10-2005 22:56

irena pisze:Mam pytanie czy to już do końca życia zostanie to ryzykanctwo, bo on mi się kiedyś zabije.

To nie ciasto. Na to nie ma przepisu. Albo stonuje, albo zawsze będzie zdobywcą.Tylko że z wiekiem zdobyte doświadczenia pomogą mu unikac kontuzji.

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.