Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

zakaz wychowawczyni

Moderator: Moderatorzy

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 15-02-2007 11:01

zakaz wychowawczyni

Pawełek od września chodzi do nowej szkoły, kiedy za pierwszym razem narozrabiał w szkole wychowawczyni zabroniła mu przyjścia na dyskotekę klasową ( taka kara :cry: ) , przead następną tez podpadł i znowu zakaz przyjścia na impreze. pominę fakt że po pierwszym razie zainterweniowałam u pedagoga szkolnego. nie można w ten sposób alienować nowego ucznia który ma problemy z zintegrowaniem się z nowa klasą :x .
w piątek jest dyskoteka w klasie druga z kolei na którą młody moze iść ale on nie chce, na tej poprzedniej też nie był choć już mógł. :cry:
ciekawe czy pani jest z siebie zadowolona ? czy o to jej chodziło ?
jestem strasznie ale to strasznie na nią zła :evil: za to że tak odsuneła go od klasy potęgując poczucie osamotnienia i braku akceptacji . co ja mam teraz zrobić przeciez na siłę go tam nie zaciągne :(
mama Sylwia

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 15-02-2007 13:25

Z doświadczenia wiem,że rozmowy z nauczycielami do łatwych i przyjemnych nie należą, ale chyba nie da się rozwiązać problemu bez takiej rozmowy. Być może pani nie zdaje sobie sprawy,że ukarała dziecko kilkakrotnie za jedną podpadkę. Raz-zwracając mu uwagę, dwa-nie pozwalając na udział w imprezie, trzy- danie sygnału innym dzieciom,że z nim nie warto trzymać i cztery- zniechęcając go do zabaw, nauki i do szkoły wogóle. Na pewno nie można tego zostawić, bo konflikt się pogłębi. Trzeba na spokojnie bez emocji przemyśleć swoje argumenty i przedstawić je wychowawczyni z pytaniem co zamierza z tym zrobić? Byc może to właśnie wychowawczyni uda się teraz zachęcić młodego do udziału w imprezach? Dobrze,że syn ma oparcie w mamie.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 15-02-2007 14:43

Re: zakaz wychowawczyni

,Sylwia, pisze:Pawełek od września chodzi do nowej szkoły, kiedy za pierwszym razem narozrabiał w szkole wychowawczyni zabroniła mu przyjścia na dyskotekę klasową ( taka kara :cry: ) , przead następną tez podpadł i znowu zakaz przyjścia na impreze. pominę fakt że po pierwszym razie zainterweniowałam u pedagoga szkolnego. nie można w ten sposób alienować nowego ucznia który ma problemy z zintegrowaniem się z nowa klasą

Każda matka broni swojego dziecka. I dobrze.
Jest jednak ale..... Zanim się powie, że nauczyciel be i poleci do pedagoga, który być może nawet nie wie o sprawie, a ucznia nie zna, wyjaśnia się sprawę z wychowawcą.
Dziecko narozrabiało, dostało za to karę. Czy poszłaś do wychowawcy wyjaśnić jaki to rodzaj przewinienia, czy był wcześniej upominany, informowany czym to grozi, czy rozmawiałas z synem?
Trzeba się dowiedzieć jake są ustalone w klasie zasady postępowania oraz kary i za jakie przewinienie. Jest dokumentacja i tam czarne na białym jest napisane, Rodzic powinien się z tym zapoznać na pierwszym zebraniu.

Na niewiele się zdała kara, skoro dziecko znowu narozrabiało przed następna dyskoteką i też zostało odsuniete.
Nic nie piszesz jakie to było przewinienie. Przeciez od rodzaju przewinienia uzależnione są konsekwencje.
Co do rozwiązania konfliktu, to nie pytaj, co wychowawczyni z tym zrobi, tylko co Wy wspólnie zrobicie. To Twoje dziecko i Ty też powinnaś brać udział w poprawie zachowania dziecka i aklimatyzacji w nowej szkole.

Medal ma zawsze 2 strony. Jedna nauczka chłopakowi nie wystarczyła? Już raz doświadczył kary, to powinien trochę przystopować, ale skoro wie, że mama pójdzie do szkoły, to być moze pozwoli sobie "narozrabiac" znowu.
I jeszcze jedno, integracja z klasa to nie tylko jedna czy dwie dyskoteki, to codzienne przebywanie z klasą, wiec okazji do integracji ma sporo.

Teraz słówko do Maji. Z nauczycielami da się rozmawiać. To nie sa istoty pozaziemskie. Sylwia wyraźnie napisała, że przed drugą dyskoteką dziecko znowu podpadło i za to spotkała go taka sama kara, a nie dwie kary za jedna podpadke. Samo upomnienie to upomnienie, a nie kara. Dużo mu to upomnienie pomogło? Tak oto potem z nauczycieli robi się pamiętliwe potwory. Chodzą i każą przez kikla lat za jedna wpadkę :wink:

Jesli z negatywnych zachowań uczeń nie będzie rozliczany to tym samym będzie utwierdzony w przekonaniu, że jemu wolno, więc będzie powtarzał te zachowania. I tak potem nauczyciel ma zakładany kosz na głowę, na lekcji ktoś komuś przeszkadza lub szerzy się agresja w szkole (to są przykłady na wyrost, ale tak to się zaczyna).

Nasuwają mi się pytania. Czy kara była adekwatna do przewinienia i czy dziecko wyciągnęło z tego jakieś wnioski na przyszłosć? Oraz czy rodzic porozmawiał z dzieckiem na temat właściwego postępowania?

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 16-02-2007 02:24

oj Ciekawska czy naprawdę myślisz że jestem takim rodzicem? z wychowawcą kontaktuję zawsze kiedy tego wymaga sytuacja-z pedagogiem w tedy kiedy mam wątpliwości odnośnie zachowania i syna i wychowawcy. ,,mamusia,, za synkiem nie biega - kiedy podpada to podpada i nie robie z niego świętego. :roll: a gdybyś dokładnie przeczytała to co napisałam dowiedziała byś się że to ja się zastanawiam co mam zrobic w tej sytuacji a nie co wychowawca z tym zrobi. nie lubie słowa "nauczka" bo nijak się ono ma do słowa "konsekwencja" i "metody wychowawcze" a maja miała racje odnośnie sygnału jaki dostała klasa. bo konsekwencje ciągna sie do dziś. dyskoteki są okazją spotkania się i dzieci i nauczycieli w odrobine luźniejszej atmoswerze co zdecydowanie wpływa na poprawę relacji w klasie.
mama Sylwia

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 16-02-2007 03:58

Sylwia, nie obrażaj się od razu na Ciekawską tylko odpowiedz na pytanie, za co były te kary, bo to naprawdę ma spore znaczenie. Bo jeśli za objawy ADHD, to powinnaś postawić wychowawczyni veto już przy pierwszej karze.

Teraz jest bardzo trudna sytuacja, bo być może Twoje dziecko obawia się czegoś, np nieprzyjemnych uwag kolegów. Warto byłoby porozmawiać z panią wychowawczynią albo panią pedagog, żeby któraś zrobiła z dziećmi pogadankę na temat tolerancji, przyjaźni, zasad współżycia. W klasie mojego małego zdziałała cuda, ale też pani pedagog ma wyjątkowy dar przekonywania dzieci :D . Były takie momenty, że nie chciał już znać nikogo na całym świecie (nie tylko w klasie), był odrzucany a po odpowiedniej pogadance dzieci zaczynały go nagle traktować normalnie i wszystko wracało do normy. Spróbuj znaleźć taką osobę z darem przekonywania dzieci i namów ją na pogadankę w klasie małego. Tylko nie może mówić o konkretnych osobach, powinna się powoływać na podobne przykłady ale jednak wymyślone.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 16-02-2007 08:10

Kiedy mój syn narozrabiał na początku pierwszej klasy (zainicjował bójkę, znaczy), pani wychowawczyni kazała samym dzieciom zadecydować, czy chcą dalej z nim być w jednej klasie, czy nie.

Wiem o tym od niej. Pochwaliła mi się, jaki to genialny sposób wymyśliła. Nie wiem, czy "podprowadziła" pierwszoklasistów, jak mają zadecydować. Pewnie nie, biorąc pod uwagę jej późniejsze słowa, że mój syn jest złym człowiekiem, z którego już nic nie będzie.

Klasa w tym specyficznym referendum uchwaliła, żeby dać mojemu synowi szansę.

Prawie całe to wydarzenie szczęśliwie udało mi się wyrzucić z pamięci. Z wyjątkiem motywu dziewczynki, która wtedy ofiarowała synowi woreczek, zawierający muszelkę, cukierek czekoladowy i 21 groszy, "żeby tylko stał się lepszy". :oops:

Pozdrawiam. :D

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 16-02-2007 09:07

kochane moje sprawa wyglądała przez wrzesien i pażdziernik tak że dzieci jak to dzieci momentalnie wyłapały że młody jest impulsywny i bardzo ochoczo z tego korzystały. a potem donosiły stadnie na niego co "on" zrobił powiedział i tp. kara była za odzywki Pawła do innych dzieci często w odpowiedzi na teksty "wieśniak" "debil" itd. o czym pani wiedziała ale to Paweł był ten zły i to klasa wymierzyła te kary. po mojej interwencji pedagog wpadła na "świetny" pomysł żeby zapytać klasy przy Młodym CZY GO LUBIĄ . dobrze że dzieciaki wykazały się większym wyczuciem od niej i powiedziały że tak :lol: ale co by było gdyby powiedziały że nie - co i tak robiły ale za plecami nauczycielki po tej całej akcji :cry: zastanawiam się czy ma sens rozmowa z jedna czy z drugą panią bo co jeśli któraś z nich wpadnie na podobne pomysły? mama dziewczynki która dusiła inne dzieci -łapała je za szyje i normalnie dusiła !!!! jeszcze poszła na skargę do dyrekcji i to ją musiano przepraszać ! i to zdrowe dziecko :D może to nie jest głupie podejście ? ja od pierwszej klasy i jeszcze w pszedszkolu nigdy nie zachowywałam się tak tylko potulnie wysłuchiwałam się i starałam i młody też- kiedyś mi to nawet wytkną - że inne mamy zawsze w szkole bronią swoich dzieci tylko jego nikt nie broni :cry: teraz jesteśmy w czwartej klesie i jak tak dalej będzie naprawde zacznę się ograniczać do podpisywania ew. uwag i chodzenia na wywiadówki- bo jeszcze nigdy w życiu żadnej nie opuściłam
mama Sylwia

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 16-02-2007 09:14

A ja się nawet domyślam, dlaczego żadnej nie opuściłaś. ;-)

Przed feriami sama miałam gigantyczny kryzys wywiadówkowy. Wiedziałam, że oprócz polecenia, bym została po ogólnym zebraniu na dywaniku u pani wychowawczyni, który z reguły trwa ok. godziny, dostanę jeszcze pisemną naganę na syna. Słowo daję, na parę godzin przed wywiadówką powzięłam silne postanowienie, żeby nie iść.

Ale poszłam, bo bałam się, że pod moją nieobecność zebranie się przekształci w sąd nad moim dzieckiem. Po ogólnym zebraniu po prostu podwinęłam ogon i tyle mnie widzieli. Naganę wysłali do domu pocztą już podczas ferii.

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 16-02-2007 11:03

:lol: tak a po za tym zawsze miałam obawy że ktoś moze mi zarzucić że się nie interesuje dzieckiem albo jeszcze inne takie :D
na samą myśl o wywiadówce robi mi się niedobrze- może to alergia :lol:
mama Sylwia

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 16-02-2007 13:24

Sylwia, starałam się czytać uważnie i ze zrozumieniem. I nie ważne jak to zwał, czy nauczka, czy konsekwencja, sens jest dosć podobny, wiec nie czepiajmy sie słówek.
Moja wypowiedź była raczej ogólna i przedstawiłam ją może bardziej z belferskiego punktu widzenia.
Jeśli dziecko zainicjowało i brało udział w bójce, no to konsekwencje powinno ponieść. Czyż nie? Tylko pani powinna wczesniej zapoznac dzieciaki ze zwyczajami panującymi w szkole, kodeksem ucznia, obowiązkami (jeśli to nowa klasa, albo przypomnieć), przeciez pozytywne i negatywne zachowania przekładaja sie też na oceny z zachowania.
Co do wyzwisk, to u dzieci to jest dość powszechne i nie jest to aż tak, fizycznie szkodliwe, ale jednak nikt nie lubi być przezywany.
Napisz jeszcze raz, za co drugi raz chłopak został ukarany, bo sorry, napisałaś chaotycznie i nie chciałabym znowu być posadzona, ze nie czytam dokładnie. Nie rozumiem, czy jego przezywano i odpowiadał na przezwiska innymi przezwiskami, czy on zaczynał przezywać....

Myslę, że powinnaś rozmawiać i z wychowawczynią, i z pedagog. Jeśli cos jest zrobione niesprawiedliwie i źle wobec Twojego dziecka, to muszą o tym wiedzieć i działać, a Ty musisz wspomagać syna, bo w końcu w Tobie ma największe oparcie.
Poza tym, jeśli chłopiec w szkole będzie sie źle czuł, to sama pomyśl, ile jeszcze sie będzie męczył chodzac tam.
Ale jest iskierka nadziei w tym, ze dzieci go lubią (bez tej całej integracji). Tylko dziwne, ze skoro lubią, to prowokują a potem wymierzaja kary (niektóre dzieci sa fałszywe zatem). Nie podoba mi się to, ze nauczyciel posługuje sie w wyciąganiu konsekwencji uczniami, bo tu oni mogą odgrywać sie na koledze. To dopiero IV klasa i pani pozwala dzieciom decydować o ukaraniu kolegi. To mi sie nie podoba. Przeciez dzieci przyzwyczaja sie, ze jak coś on złego zrobi, to wymierzą same karę i juz. Troche za dużo tej demokracji.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 16-02-2007 13:45

,Sylwia, pisze:kochane moje sprawa wyglądała przez wrzesien i pażdziernik tak że dzieci jak to dzieci momentalnie wyłapały że młody jest impulsywny i bardzo ochoczo z tego korzystały. a potem donosiły stadnie na niego co "on" zrobił powiedział i tp. kara była za odzywki Pawła do innych dzieci często w odpowiedzi na teksty "wieśniak" "debil" itd.....
Ciekawska przecież tego nie można nie zrozumieć.Czy w odpowiedzi syna Sylwii na teksty"wieśniak,"debil"do dzieci też tekstami uważasz że to on zaczynał?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 16-02-2007 20:35

byliśmy na disco :lol: razem oczywiście pani cały czas marudziła jaki problem ma z Pawłem i nawet zaproponowała wspaniałomyślnie że ona chętnie się zgodzi na przeniesienie go do innej klasy bo ona ma "takich " czterech i nie wyrabia. ale widze że mlody ma juz swoje grono przyjaciół i na razie nie poddaje się - ani ja ani on :wink: będzie dobrze :ithr: mam nadzieje
mama Sylwia

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 16-02-2007 22:29

,Sylwia, pisze:że ona chętnie się zgodzi na przeniesienie go do innej klasy bo ona ma "takich " czterech i nie wyrabia.


hehe dobre :) Chyba pani trochę z tą ochotą przesadziła :D
Swoją drogą jak ma czterech, to pewnie całą czwórkę by chętnie gdzieś "sprzedała" i nie ma co jej się dziwić.
Proponuje pani podac linka na forum i niech się dokształca. Ciekawska i Małgosia ją poprowadzą, prawda? :)

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 16-02-2007 22:32

:lol: tym bardziej że chyb jej najmłodsza pociecha podzieli los naszych-z tego co dzis mówiła. i na pewno przyda się jej pomoc :)
mama Sylwia

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 16-02-2007 22:44

To wciśnij jej linka i poradź, że im predzej się w tym zakresie dokształci - tym lepiej dla niej i dla jej dziecka.
To powinno zadziałać :D

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 17-02-2007 11:35

Sorry, jakiś zaćmienie umysłowe dopadło mnie wczoraj wieczorem. To chyba piątkowe zmęczenie i niski biomet oraz myslenie naraz o 1500 sprawach. :wink:
Sylwio, ja bym na Twoim miejscu powiedziała pani, że skoro dzieci z klasy zaczepiają chłopaka, prowokują, przezywają, to też powinny ponosić tego konsekwencje. Czy jak Pawełek nazwie kogoś "wieśniakiem czy debilem", to zostanie ukarana osoba przezywana? Przecież to wberw logice. :roll:

I w tej chwili jest nieważne, czy ma ADHD czy nie, został przezwany, to jakoś na to zareagował. Chyba żadne z tych dzieci z klasy nie chciałoby być tak nazywane i nie chodziłoby zadowolone z tego powodu. Albo by odpowiedziało w tym stylu, albo szturchnęło albo naskarżyło.
Poza tym, dlaczego pani chce go "sprzedać"? Czy tamtych czterech też?
Jeśli ma problemy, to niech szuka pomocy u pedagoga, psychologa i tu na tym forum.

Sama widzisz, że chłopak już zintegrował się z klasą, skoro go lubią i ma grupkę kolegów. Klasa IV jest taka klasa przełomową w życiu dziecka, bo panuja w niej inne zwyczaje, podział na przedmioty, kilku nauczycieli, inny system oceniania i dziecko przeżywa duży stres w związku z tymi zmianami. U Twojego doszła jeszcze zmiana srodowiska. To dużo, jak na jeden raz.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 17-02-2007 16:33

Ciekawska nie przejmuj się,mnie zaćmienie dopada raz dziennie :wink: :lol:
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.