Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Wprowadziłam kartę zachowań

Moderator: Moderatorzy

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 05-02-2007 11:53

Wprowadziłam kartę zachowań

Witam.
Od 02.02.2007 wprowadziałm mojemu Michałowi (11,5 lat; zdiagnozowane ADHD) kartę zachowań. Wpisuję tam temat pracy nad jego zachowaniem - 1 zadanie na miesiąc; omawiamy razem to zadanie, ustalamy nagrodę i "jazda". Jest poprawa, na razie spora (dopiero 05.02) [jestem dobrych mysli :)], bo nagroda też jest fajna - wyjście do kina (repertuar do ustalenia przez Michała, oczywiście po ewentualnej korekcie rodziców :). Syn walczy o każdy "+", gdy nie od razy mu zaznaczę na karcie. A temat jest mniej więcej taki: "Wykonywanie poleceń, próśb, itp." Oceniam samo wykonanie zadanie, czy zostało wykonane, komentarz syna przed wykonaniem, w trakcie i czasem po (sami wiecie :)). Działa, ale trzeba być bardzo konsekwentym.
Pozdrawiam

niusia1

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
29-01-2007 20:21

Post 06-02-2007 19:51

Czesc Haniu.Ja tez prowadze karte plusow i minusow za dobre zachowanie i opanowanie zlosci oraz za wykonanie polecenia bez powtarzania.Sprawdza sie mimo ze Natalia czasami buntuje sie.To chyba dobry znak. :D

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 06-02-2007 20:59

witam i zazdroszcze- u nas nie działa albo działa na krótko. wszyskie tego typu systemy nudzą się Pawełkowi po max. trzech dniach :cry:
mama Sylwia

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 06-02-2007 21:16

Sylwio, to nie jest tak, one się nudzą naszym dzieciom tylko z tego powiodu, że nie jesteśmy konsekwentni i to my sobie odpuszczamy, a nasze dzieciaki to widza i nie podaruja nam tej niekonsekwencji.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

niusia1

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
29-01-2007 20:21

Post 06-02-2007 21:36

Święta racja Halinko! 8) 8) 8)

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 07-02-2007 10:48

Witaj Sylwio, u mnie też nie działało, jak Michał był młodszy. Byłam mało konsekwentna, po prostu odpuszczałam - brakowało wsparcia i konsekwencji od strony męża. Teraz jest lepiej, choć przyznaję, że czasami oboje (ja i mąż) mamy chęć odpocząć.
Pozdrawiam.

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 07-02-2007 11:06

Kochani. Nurtuje mnie właśnie sprawa wyrażania złości, co u naszych pociech jest bardzo wyolbrzymione :). Bywałam na różnych spotkaniach, akademii Rodzica itp. i wszędzie jest mowa, że należy, wręcz powinno się wyrażać swoje emocje i uczyć tego dzieci. Trzymanie emocji w sobie jest bardzo niezdrowe. Ja się z tym zgadzam, lecz jak konstruktywnie mają wyrażać złość dzieci z ADHD, gdzie u nich nie ma czasu na zastanowinie się, że może swoją złością kogoś urażą lub zranią. U nich jest przecież wybuch i już. Znam parę sposobów, typu np. podarcie gazet w swoim pokoju, gdy nikt nie widzi, wyrysowanie swojej złości itp. Nadmieniam, że przysłowiowe liczenie do 10 nie zdawało egzaminu - no może jak będzie starszy, choć u mojego męża to nie skutkuje (prp. też ADHD, tyle że nie zdiagnozowane :) ).
Pozdrawiam

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 07-02-2007 12:32

To nie takie proste Haniu :)
Poza tym, wydaje mi sie, że Twój synek jest już dośc duży, więc powinniście iść w kierunku opanowywania złości i wybuchów.
Świetny pomysł z tymi zadaniami :)
Może na kolejny miesiąc temat zadania powinien brzmieć "Opanowywanie wybuchów złości" ?
Poza tym zaproponuj mu jakiś sport, żeby mógł wyrzucić z siebie trochę energii, wtedy może nie będzie chodził taki "nabuzowany" i drobiazgi nie będą go wyprowadzały z równowagi. :)

Pozdrawiam ciepło :)

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 07-02-2007 14:40

Justynko: ja mojego Michała zapisałam do szkoły sportowej o profilu tenis, właśnie ze względu na jego nadpobudliwość. Już 5 rok "macha" rakietą i cieszę się że tam choć trochę zgubi tej swojej niespozytej energii. Poza tym został wybrany na bramkarza do reprezentacji szkoły na międzyszkolne rozgrywki. Także sportu to trochę ma.
Myślę, że to swietny pomysł, żeby kolejnym zadaniem było opanowywanie złości i jej konstruktywne wyrażanie (spróbuję, dzięki).
A propo złości (taka anegdota z "życia wziete")- to kiedyś byłam wezwana do szkoły, bo Michu jak się zdenerwował, że "walnął" rakietą w parkiet na sali i w konsekwencji została mu odebrana przez nauczyciela. Wymyślilismy z nauczycielem, że jak jeszcze raz to zrobi, to będzie grał starą i nie firmową. Na razie poskutkowało, bo dzieciakom zależy zeby grać nowymi i najlepiej firmowymi.
Pozdrawiam

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 07-02-2007 16:18

Czyli jednak Haneczko Twój milusiński porafi zapanowac nad nerwami (vide - rakieta do tenisa). :)

Ale powiem Ci, że temat na kolejny misiąc będzie duuuuużo trudniejszy niż ten, który obecnie "przerabiacie", bowiem - jak ja to bym nazwała - jest "niemierzalny" i nieprzewidywalny.

Powodzenia mimo wszystko zycze :)

,Sylwia,

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
21-01-2007 01:54

Lokalizacja: warszawa

Post 07-02-2007 18:50

Halina pisze:Sylwio, to nie jest tak, one się nudzą naszym dzieciom tylko z tego powiodu, że nie jesteśmy konsekwentni i to my sobie odpuszczamy, a nasze dzieciaki to widza i nie podaruja nam tej niekonsekwencji.


kiedy on się naprawdę nudzi :cry: i przestaje mu zależeć na punktach :cry:

a wiecie jeśli chodzi o złość to znaleźliśmy z synem dobry sposób :
kiedy rozmowa dochodzi do momentu niekontrolowanego wybuchu młody ( i ja też) zaczyna podskakiwać w miejscu, czasami nawet na jednej nodze co po chwili zamienia się w świetną zabawę. potem możemy spokojnie dokończyć temat :)
kiedyś mi pierwszej zaczeły puszczać nerwy I to ja pierwsza zaczełam skakać. :) Paweł zmarszczył brwi i mówi "o jej ty chyba dziś jakaś nerwowa mamo jesteś " :lol: i przeprosił od razu :lol:
mama Sylwia

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 08-02-2007 11:46

Dzięki, dzięki.
Podzielę się moimi emocjami pod koniec marca, jak podsumuje Michałowi kartę nt. złości :) :)
Pozdrawiam

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 08-02-2007 21:39

Sylwio, ten numer ze skakaniem bardzo mi się podoba :)

Zapamiętam go sobie :)

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 09-02-2007 08:25

,Sylwia, pisze:
Halina pisze:Sylwio, to nie jest tak, one się nudzą naszym dzieciom tylko z tego powiodu, że nie jesteśmy konsekwentni i to my sobie odpuszczamy, a nasze dzieciaki to widza i nie podaruja nam tej niekonsekwencji.


kiedy on się naprawdę nudzi :cry: i przestaje mu zależeć na punktach :cry:

To co Halinka pisze to jest wielka prawda.
Mojemu synowi też myślałam, że nie zależy na punktach, ale się myliłam. To moja wina bo za dużo zasad chciałam wprowadzić naraz.

takisobiegość

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 265


Rejestracja:
07-12-2006 23:26

Lokalizacja: Gdzieś na wschodzie

Post 09-02-2007 22:14

Halina pisze:że nie jesteśmy konsekwentni i to my sobie odpuszczamy, a nasze dzieciaki to widza i nie podaruja nam tej niekonsekwencji.


Święta racja Halino. :!:
"Nie słowa, a czyny się liczą" - gdzieś zasłyszane

ciocia

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 65


Rejestracja:
13-12-2006 22:49

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-02-2007 00:54

Podpisuję się pod tym, co napisała Halina! Konsekwencja jest najważniejsza.

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 11-02-2007 12:52

ja też się zgadzam. Konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja, ale też nie za dużo zasad od razu, bo moim zdaniem to nie jest to że się nudzą, tylko nie dają rady opanować od razu tyle zasad i się zniechęcają.
Pozdrawiam

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 11-02-2007 12:54

Przede wszystkim to nam się wszystko miesza i już nie potrafimy być konsekwentni. Nie pamiętamy co ustaliłyśmy z dziećmi, no i klops. Zróbmy to dla własnej wygody :)
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 11-02-2007 13:20

racja, ja też częso zapominałam jakie konsekwencje zaplanowałam za jakieś wykroczenie. To wspaniale wykorzystywał mój syn.
Jednak dobrą rzecz podpowiedziała mi p. psycholog. Nie za dużo od razu zadań. Najpierw niech do "bólu" opanuje jedno zadanie i nauczy nad nim pracować (nawet gdyby to miało trwać długi czas), a potem po mału wprowadzać następne. Gdy powiedziałam o tym, że zapominam co miało być konsekwencją za jakiś czyn - otrzymała mporadę, żeby zapisywać konsekwencje w jakimś notatniku.
Założyłam nawet zeszyt zachowań - jak dotąd :) konsekwentnie wpisuje codziennie zachowania Michała, jak też zapisuję tam pochwały i konsekwencje za zbrojenie czegoś. Ostatnio zaczęłam wpisywać anegdoty z zycia rodziny, w których głównym bohaterem jest Michu.
Pozdrawiam

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 11-02-2007 16:13

To prawda, że trzeba sobie zapisać to i owo, ale jak sobie wyobrażasz sytuację konfliktową, w której wyciągasz notes i zaczynasz kartkować w poszukiwaniu konsekwencji??? Kompletna porażka. Dlatego trzeba mieć niewiele tych ustaleń, albo mieć ustalenia w miarę uniwersalne. Na przykład podzielone na jakieś grupy (ja tak mam z nagrodami, bo pamiętanie ile kamyczków za co, zajęłoby mi całą pamięć podręczną :) )
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 12-02-2007 18:13

Ja konsekwencje staram się wyciągać adekwatnie do czynu (co przyznam w emocjach nie jest łatwe), np. za granie w domu piłką -konsekwencja w postaci zabrania piłki i automatycznie zakaz gry na podwórku tą piłką np. przez tydzień, bo rzeczywiście wg np. stosowania punktacji w postaci kamyczków nie spamiętałabym ile np. punktów jest za jakieś przewinienie. Dlatego zgadzam się z twoimi słowami, że trzeba mieć niewiele ustaleń, albo mieć ustalenia w miarę uniwersalne.
Pozdrawiam

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 12-02-2007 21:46

Kurczę aż na tydzień???? Strasznie długo!!!! Pewnie następnego dnia już nie pamięta za co ta kara :roll:
U mnie jest po prostu 3 lub 6 kamyczków. Uniwersalnie. 3 kamyczki to opłata zwykła, a 6 extra (np.przyniesienie drewna do kominka dodatkowo, poza swoją kolejką). Bardzo się cieszę, że im te kamyczki narazie podpasowały, bo mam spokój w miarę tanim kosztem :wink: I jeszcze mam tak, że te co im się bardziej podobają są więcej warte (dla nich) i wystarczy, że wśród tych trzech jest jeden, na którym bardzo im zależy i już czują się dowartościowani !!!!!
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 12-02-2007 21:54

Hmmm... matken ma rację, ten tydzień to chyba za długo...

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 14-02-2007 10:48

Pewnie, że nie pamięta, ale mniej niż tydzień by nie odczuł, a jak zapomina, to mu przypominam, że jest szlaban na piłkę. I tak w kółko, jak w metodzie "zdartej płyty", aż w koncu się nauczy, że w domu pewne rzeczy sa niedozwolone.
Ja rozumiem, że układ nerwowy mojego syna rozwija się i reaguje inaczej, ale wierzę, że z wiekiem można wypracować sobie system zachowań radzących sobie z problemami osiowymi ADHD, a zwłaszcza nauczyć się nie dopuszczać do zaburzeń opozycyjno-buntowniczych poprzez obserwację samego siebie w danych sytuacjach. Dlatego uważam, że przede wszystkim to moja rola (i męża oczywiście), aby syna w tym kierunku prowadzić.
Pewna mama dwóch synów z ADHD powiedziała: my rodzice jesteśmy adwokatami naszych dzieci, powinniśmy stać murem za nimi, ale też powinniśmy pamiętać, że obrona adwokacka ma być sprawiedliwa i konsekwentna. Prawdziwa twarda miłość.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 14-02-2007 14:48

Jednak uważam, że ten tydzień to stanowczo za dużo, a jeszcze ciągłe wypominanie starego przewinienia... Gdybym była na miejscu Twojego dziecka, to chyba bym się wkurzyła, no ale może się mylę.......
Z tego co wiem, to wymiar kary powinien być adekwatny do przewinienia. Czy zagranie w domu piłką, to aż taka zbrodnia??? Wystarczy zabrać piłkę na dany dzień i to wystarczy, bo zabierasz w momencie gdy on CHCE grać. Na ten tydzień znajdzie sobie coś innego do roboty. To tyle.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 14-02-2007 22:27

matken pisze:Jednak uważam, że ten tydzień to stanowczo za dużo, a jeszcze ciągłe wypominanie starego przewinienia... Gdybym była na miejscu Twojego dziecka, to chyba bym się wkurzyła, no ale może się mylę.......
Z tego co wiem, to wymiar kary powinien być adekwatny do przewinienia. Czy zagranie w domu piłką, to aż taka zbrodnia??? Wystarczy zabrać piłkę na dany dzień i to wystarczy, bo zabierasz w momencie gdy on CHCE grać. Na ten tydzień znajdzie sobie coś innego do roboty. To tyle.


matken dobrze prawisz - też tak myślę... :)

Hania pisze:obrona adwokacka ma być sprawiedliwa i konsekwentna. Prawdziwa twarda miłość.


Ty Haniu tutaj też dobrze prawisz :)

Ale czy aby ten szlaban tygodniowy na piłkę jest sprawiedliwy? :)

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 15-02-2007 00:04

Haniu,ja też uważam,że tygodniowy zakaz grania w piłkę(+zabranie jej,to już druga kara)nie jest adekwatna do przewinienia.Zakaz wykonywania ulubionych czynności przez długi czas powinien być zarezerwowany dla najciężych przewinień.Poza tym grając w piłkę syn ma szansę wyszaleć się,spożytkować nadmiar energii w bezpieczny sposób.
Zgadzam się z matken-zabranie piłki na dany dzień wystarczyłoby w zupełności,a metoda "zdartej płyty"miałaby większy sens,gdyby przypomnać synowi za każdym razem, gdy bierze piłkę do ręki"pamiętaj zakaz gry w domu".
Nie jestem pewna czy surowe konsekwencje zapobiegną zachowaniom opozycyjno-buntowniczym-a właściwie jest bardzo prawdopodobne,że przyczynią się do nich!
Obserwacja samego siebie(mam nadzieję,że dobrze rozumiem) u 11-to letniego chłopca ,w dodatu adehadeka?No tak szczerze mówiąc ja sama tego nie potrafię robić 8) .
Twarda miłość???Dla mnie te dwa słowa się wykluczają!
Haniu "wyluzuj" trochę
:lol:
Większość(no chyba wszyscy których znam)dorosłych adehadeków to cudowni ludzie,którzy w dalszym ciągu mają "objawy osiowe"(może dlatego są tacy fantastyczni) i zamienili to na zalety!Dzieciństwo to czas radości,beztroski! Konsekwence stosój,to bardzo ważne,ale też baw się razem z synem,ciesz się życiem, pozwól sobie na drobne szaleństwa,jakeś "wygłupy". Niech ma co wspominać na starość. Z Twoich wypowiedzi bije wielka powaga,mam nadzieję,że to dlatego,iż piszesz o tym co sprawia Ci największe trudności.
Powodzenia i uśmiechnij się!!! :lol: [/url]
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 15-02-2007 08:17

U mojego syna tygodniowy zakaz gry na komputerze się sprawdza. W praktyce wygląda to tak, że na drugi dzień stara się być grzeczny- sprząta, odrabia lekcje- potem podchodzi i licytuje ze mną ile dni za każdy dobry uczynek mu urwę z tej kary. zazwyczaj kara nie trwa dłużej niż dwa dni ale zawsze "obcięcie" kary musi łączyć się z wysiłkiem- np. czytanie, odrobienie lekcji zaraz po szkole, czy pomoc w ustawianiu talerzy do obiadu.Na razie działa. :twisted:

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 15-02-2007 17:31

Czy karta zachowań to cos co przeoczyłam ostatnio?.Może jakieś szczegoły albo odnośnik. [smilie=mylove.gif] Ja już nawet nie mam czasu na pisanie.Mlody w szkole poprawa w domu odreagowanie :twisted: Przydałby się powiew świezości.Mi też- tak na marginesie najchetniej zmiana męża ,ale to inny wątek
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

niusia1

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
29-01-2007 20:21

Post 15-02-2007 19:03

Czesc Aniu.Ja zrobilam karte z plusami i minusami za dobre zachowanie np.opanowanie zlosci ,zrobienie zadania domowego samodzielnie,poscielenie lozka rano(wstanie z niego bez krzyku)itp.ale nie tylko dziecku choremu na ADHD ale rowniez temu zdrowemu.Jest miedzy nimi rywalizacja.Jesli uzbieraja 10 plusow dostaja wieksza nagrode,którą ustalamy razem.Narazie dziala chociaż czasami jest bunt. :D A co do powiewu świezosci też czesto o tym myślę. 8)

Anka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 147


Rejestracja:
22-06-2005 08:47

Lokalizacja: warszawa

Post 15-02-2007 20:03

może to i niezłe takie skupienie.U nas do tej pory były zbiory kuleczek.Cały dom w kuleczkach różne kolory z trudem panuje nad tym.ale były też pozytywy.Kuleczka jest przedmiotem który czasami dawał rade zastapic nagrodę.Rywalizacja raczej niestety nie wchodzi w grę .Moja młodsza jest dzieckiem wzorowym /Janek twierdzi ,że na złość/madrym i uroczym i gdyby nie czarodziejskie znikanie kulek z jej pudełeczka to ...wole nie myśleć nawet.!!!!!
Niezdiagnozowana Mama 12 latka zdiagnozowanego i 5 latki

niusia1

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 37


Rejestracja:
29-01-2007 20:21

Post 15-02-2007 20:31

Aniu tak się sklada że moja młodsza córcia też ma na imię Ania i też jest prawie wzorowym dzieckiem.Czasami zastanawiam się czy to kara czy nagroda(gdybys wiedziała o zdarzeniu przed jej urodzeniem}ale to nieważne.Dla niej mam oczywiście inne zadania np.bardzo nie lubi odkurzać itp.Damy rade.Teraz jak znalazłam te forum jest mi łatwiej bo wiem że nietylko ja mam takie problemy.Zawsze myślalam że ona robi mi na zlość ciągle mówiąc zapomniałam.Musze powiedzieć szczerze że wstydzilam sie że mam takie nigrzeczne dziecko :oops: Teraz staram się ale gorzej jest z mężem dletego też chciałabym odpocząć chociaż jeden dzień.Trzymaj się pozdrawiam :) Ale się napisałam [smilie=heart fill with love.gif]

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 16-02-2007 03:38

Hania pisze:Ja konsekwencje staram się wyciągać adekwatnie do czynu (co przyznam w emocjach nie jest łatwe), np. za granie w domu piłką -konsekwencja w postaci zabrania piłki i automatycznie zakaz gry na podwórku tą piłką np. przez tydzień


Haniu, a czy ta konsekwencja była ustalona przed graniem w domu?

Jeśli nie, to nie jest to konsekwencja tylko zwykła kara, a kar powinniśmy unikać.

Jeśli tak, to ustaliłaś ją zanim zachowanie się pojawiło, a więc emocje nie mają wpływu na ich adekwatność do czynu.

Zgadzam się też z dziewczynami - że tydzień to stanowczo za dużo. Ja też tak robiłam, w końcu już nie miałam czego zabierać a skracanie kar za dobre zachowanie jest wyjątkowo niewychowawcze. Wpadałam we własną pułapkę i widziałam coraz bardziej zakompleksione i przytłamszone dziecko, które tym bardziej powielało złe zachowania bo już nie miało się o co starać.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 16-02-2007 08:40

No właśnie, właśnie, właśnie. Konsekwencja musi być z góry ustalona. Nie ma potem targów i przepychanek. Jak są dąsy, wyciągasz kartkę ze spisanymi konsekwencjami i jest czarno na białym.
U mnie kłopot jest zawsze ze wstaniem i wyjściem z psem (chodzi o to, że dzieje się to bardzo powoli, a pies czeka). Ustaliliśmy priorytety (najważniejszy pies, potem szkoła, nauka itd.). Wchodzę rano do pokoju, mówię, że pies czeka i nastawiam minutnik informując, że syn (jeden lub drugi) ma 10 minut na wyjście. Działa. Nagroda 3 kamyki. Jeśli muszę przypominać o tym wyjściu, to 2 kamyki, kolejne przypomnienie, kolejny kamyk itd.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 16-02-2007 09:36

Witam
Do Matken: piszesz (Jednak uważam, że ten tydzień to stanowczo za dużo, a jeszcze ciągłe wypominanie starego przewinienia... Gdybym była na miejscu Twojego dziecka, to chyba bym się wkurzyła, no ale może się mylę.......
Z tego co wiem, to wymiar kary powinien być adekwatny do przewinienia. Czy zagranie w domu piłką, to aż taka zbrodnia??? Wystarczy zabrać piłkę na dany dzień i to wystarczy, bo zabierasz w momencie gdy on CHCE grać. Na ten tydzień znajdzie sobie coś innego do roboty. To tyle.)
Odpowiadam:
1. Nie wypominam mu starego przewinienia, tylko uczę go że takie zachowanie w domu jest niedopuszcalne (gra w piłkę).
2. Może się i wkurza, ale rzeczowo mu tłumaczę dlaczego mu nie wolno tego robić.
3. Uważam, że kara jest adekwatna do winy w tym przypadku (gra w piłkę w domu jest niebezpieczna).
4. Gra w piłkę zbrodnią nie jest, ale w domu się nie gra. Ja się martwię o mojego syna i domowników. Tu chodzi o ich bezpieczenstwo. Rozbawiony 11 letni chłopad z ADHD grający w domu w piłkę to nie wygląda różowo. Jak wyobrażasz sobie latającą po pokojach piłkę, która może wpaść na szybę w szafie czy drzwiach i stłuc ją raniąc innych bedących w pobliżu. Nie mówię juz o szkodach materialnych.
5. W naszym domu są pewne zasady i jedna z nich to taka, że nie gra się w piłkę (ze względów bezpieczeństwa :)).
6. No i o to chodzi, żeby znalazł sobie inną zabawę na ten tydzień.
Pozdrawiam

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 16-02-2007 09:45

Jasne :evil:
Skoro mu ciągle tę piłkę zabierasz, to znaczy, że Twój system zupełnie nie działa.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 16-02-2007 10:03

Elu Lech piszesz, że nie jesteś pewna czy surowe konsekwencje zapobiegną zachowaniom opozycyjno-buntowniczym - a właściwie jest bardzo prawdopodobne,że przyczynią się do nich!
Ja z tego co pamiętam z moich spotkań na Akademii Rodzica, to tylko surowe konsekwencje są w stanie nauczyć dziecko, że pewne zachowania są niedopuszcalne w pewnych sytuacjach.

Piszesz również, że obserwacja samego siebie(cytuję twe słowa: "mam nadzieję,że dobrze rozumiem") u 11-to letniego chłopca ,w dodatu adehadeka?, że tak szczerze mówiąc sama tego nie potrafisz robić .
Widzisz, ja nie wymagam od syna, żeby od razu obserwował samego siebie i pamiętał, że tak a tak nie wolno się zachowywać. Ja chcę go tego nauczyć - obserwować samego siebie w danej sytuacji w danym momencie (tu i teraz). Takie coś jak obserwacja samego siebie tu i teraz jest trudna ale jest do zrobienia i można się tego nauczyć. A to baaaaaardzo pomaga w życiu osobistym i w relacjach z innymi.
Myślę, że z czasem, a to może nawet trwać latami, odkryje sam w sobie, kim jest, jaki jest, z czym ma największy problem i sam sobie ułoży plan działania, obserwując siebie, jak zapobiegać, aby pewne destruktywne zachowania się nie powtarzały, a jak się już wydarzą, to jak je załagodzić.
Na razie ja mu pomagam, zdając sobie sprawę również z tego że popełniam błędy, że wiele razy emocje biorą w górę niż zdrowy rozsądek, ale próbuję, bo go kocham i wiem że nie mogę odpuścić. Stąd moje rozumienie twardej miłości. To też trzeba zrozumieć - co to znaczy tak naprawdę kochać, czym jest miłość do drugiego człowieka. Jak my rodzice nie pomożemy naszym dzieciom zrozumieć kim są (nie pisze o rzeczach typu, "jestem Polakiem", "jestem lekarzem" itd) i dlaczego tak się znimi dzieje, to moga zabrnąć w ślepy zaułek życia.

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 16-02-2007 10:14

Elu Lech, masz rację, to co piszę, ta moja surowość, powaga, to dlatego że najbliższa mi osoba (dorosły z ADHD) zabrnęła w ślepy zaułek dorosłego życia. I bardzo nie chcę aby ten sam los spotkał mojego syna, stąd może to wszystko.
Pozdrawiam i dziękuję

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 16-02-2007 10:40

:evil: A cóż to - emocje? :)
Działa, działa ten mój system. Systematycznie i konsekwentnie, a nauczy się. Przecież u dzieci z ADHD to nie działa, że jak jest system to od razu zapamięta. Po to jest system, że by się nayuczył, nawet latami, ale żeby się nauczył. Nasze dzieciaki kieruja się emocjami, najpierw robią potem myślą.:)
Pozdrawiam

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 16-02-2007 10:54

Hania pisze:Działa, działa ten mój system. Systematycznie i konsekwentnie, a nauczy się.

:shock:
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 16-02-2007 11:02

Kiedy system działa, to widać, że działa. Konsekwencja w działaniu nie oznacza wymierzania surowych kar, tylko w stosowaniu umówionych konsekwencji ZA KAŻDYM RAZEM. Może lepsze byłoby zabranie piłki choćby codziennie, byle widział, że NIGDY nie wolno grać w domu. Bo tu o taką konsekwencję w działaniu chodzi.
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 16-02-2007 11:07

Dosiu, potwierdzam, że konsekwencja była ustalona wcześniej.
Nie bardzo jednak rozumiem twoje słowa: cytuję: "Jeśli tak, to ustaliłaś ją zanim zachowanie się pojawiło, a więc emocje nie mają wpływu na ich adekwatność do czynu.
Piszesz, że skracanie kar za dobre zachowanie jest wyjątkowo niewychowawcze i ja się z tym również zgadzam. Gra w piłkę to nie jedyna rozrywka mojego syna, ma z czego wybierać, aby zastąpić tą zabawę inną. Dlatego nie odpuszczam tego tygodnia.
Piszesz, ze wpadałaś we własną pułapkę i widziałaś coraz bardziej zakompleksione i przytłamszone dziecko, które tym bardziej powielało złe zachowania bo już nie miało się o co starać. Zgadzam się i z tym i staram sie unikać dłuższych :) konsekwencji, bo rzeczywiście może zabraknąć co mu zabrać (co mi się oczywiście zdarzało :)).
Ale ta gra w piłkę jak już pisałam w którymś z postów jest niebezpieczna w domu i dlatego taka konsekwencja.
Pozdrawiam

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 16-02-2007 11:08

Dosiu, to do matken było

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 16-02-2007 11:10

Daj się namówić na łagodniejszy wymiar kary :mrgreen:
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 16-02-2007 11:20

Do matken.
Zadzam się z tobą, że kiedy system działa, to widać, że działa. Ale sam wiesz, że u naszych dzieci to działa falowo, że nie od razu są sukcesy, że nasz dzieci wiedząc, że czegoś zrobić nie wolno i tak to zrobią, bo najpierw zadziałają a potem pomyślą: O kurcze, przecież mi nie wolno", ale czyn się już stał.
Szlaban na piłkę przez tydzień to surowa kara? Zwłaszcza, że ma wiele innych zabaw do wyboru - bez przesady :)
Przemyślę twoje zdanie: cytuję: "Może lepsze byłoby zabranie piłki choćby codziennie, byle widział, że NIGDY nie wolno grać w domu.", ale myslę, ze to syzyfowa praca będzie.
Pozdrawiam

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 16-02-2007 11:28

Do Matken:(Daj się namówić na łagodniejszy wymiar kary)
Przemyślę :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 16-02-2007 11:38

Hania pisze:Dosiu, potwierdzam, że konsekwencja była ustalona wcześniej.
Nie bardzo jednak rozumiem twoje słowa: cytuję: "Jeśli tak, to ustaliłaś ją zanim zachowanie się pojawiło, a więc emocje nie mają wpływu na ich adekwatność do czynu.


Te słowa napisałam w odniesieniu do Twojego zdania: "Ja konsekwencje staram się wyciągać adekwatnie do czynu (co przyznam w emocjach nie jest łatwe)"

Bo są dwa etapy:
1. Ustalenie zasady i konsekwencji jej złamania adekwatnej do czynu na etapie umowy z dzieckiem - ponieważ powinniśmy to zrobić wcześniej, zanim zachowanie się pojawi, to nie ma na tym etapie mowy o emocjach, prawda?
2. Wyciągnięcie ustalonych wcześniej konsekwencji - i tu emocje są silne ale my wiemy co mamy robić, bo konsekwencje adekwatne do czynu były ustalone już wcześniej :)

Czyli wniosek jest taki że emocje nie mają wpływu na to, czy konsekwencje są adekwatne do czynu.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 16-02-2007 11:47

Hania pisze:Przemyślę twoje zdanie: cytuję: "Może lepsze byłoby zabranie piłki choćby codziennie, byle widział, że NIGDY nie wolno grać w domu.", ale myslę, ze to syzyfowa praca będzie.

I tak jest to syzyfowa praca, radykalnymi posunięciami nic się z naszymi dziećmi nie zrobi, dużo gorzej działają.

Fajnie, że przemyślisz dawanie dzieciakowi krótkich kar. Naprawdę, gdy "pokutują" za coś długo, to najczęściej szybko zapominają o przewinieniu a skupiają się na cierpieniu i poczuciu niesprawiedliwości. Wtedy są głuche na przypominanie, za co to jest - traktują to jak wypominanie i uczą się nie słuchać, co do niego się mówi.

Niedawno Marcin mi powiedział, że spełnienie mojej prośby aby słuchał uwag nauczycieli jest niemożliwe, bo jeden z nauczycieli ciągle do niego mówił, więc Marcin się przyzwyczaił do tego, że go nie słyszy :( .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 16-02-2007 12:12

Dosiu piszesz bardzo cenne dla mnie rzeczy.
Lecz nasuwa mi się pytanie odnośnie: cytuję: 1. Ustalenie zasady i konsekwencji jej złamania adekwatnej do czynu na etapie umowy z dzieckiem - ponieważ powinniśmy to zrobić wcześniej, zanim zachowanie się pojawi, to nie ma na tym etapie mowy o emocjach, prawda?
A jak przewidzieć zachowanie dziecka z ADHD, tzn. zanim dany czyn się pojawi, żeby ustalić z konsekwencje?
Nasze dzieci mają tak dziwne zachowania i czasem tak irracjonalne, że to trudne ustalić konsekwencje na wszystko przed zachowaniem, tzn. zanim się pojawi.
Ale zgadzam się, że gdy konsekwencja jest ustalana przed zachowanie, to potem jest mozliwość uniknięcia wybuchu emocji po dwóch stronach (mojej i Michała), choć w praktyce to trudne dla wszystkich zachowań.
Dzięki.

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 16-02-2007 12:16

A tak z innej beczki :) to o pomoc proszę.
Jak się robi na tym forum (i na innych pewnie też) cytowanie czyjejś wypowiedzi, w takiej ładnej tabelce.?
Następna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.