Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Czy ADHD to coś zakazanego? Przemyślenia Paniusi69

Moderator: Moderatorzy

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 05-11-2007 15:33

Ludzie trzymajcie mnie bo oszaleję!!!!

Dostałam opinię od Pani z polskiego.
Koszmar.Cudowna pani twierdzi,że dziecko nie ma problemu z niczym.Oto jej opinia.
1Informacje wstępne.Dominik uczęszcza do klasy4c.Zakwalifikowano go również na zajęcia dodatkowe(na prośbę dziecka)oraz raz w tygodniu,zgodnie z orzeczeniem PPP w Bytomiu,na lekcję rewalidacyjną.W związku z powyższym nauczyciel polskiego spotyka się z uczniem 7 godzin tygodniowo.
Na bieżąco nauczyciel konsultuje się z pedagogiem szkolnym mgr Magdaleną Kujawińską oraz wychowawcą chłopca,panią Beatą Michalską.
2.Obserwacje dokonane przez nauczyciela.
a)mówienie
Chłopiec wypowiada się chętnie.Zgłasza się na zajęciach,bierze aktywny udział w lekcji.Mówi na temat.Posługuje się pełnymi zdaniami.
b)czytanie
Dominik czyta w średnim tempie,sylabizuje dłuższe wyrazy,stara się być dokładny,raczej nie przekręca czytanego tekstu.Nie zwraca uwagi na znaki interpunkcyjne.Poprawę techniki czytania przyniosłaby z pewnością systematyczna praca w domu.
Uczeń dość dobrze rozumie tekst.Potrafi odpowiedzieć na pytania dotyczące tekstu,np.wymienia bohaterów,potrafi krótko opowiedzieć o najważniejszych wydarzeniach.
c)pisanie
*Czytelność zapisu oraz estetyka uzależniona jest od starań ucznia.Przy szybkim tempie pracy litery są "zamaszyste",lecz czytelne.
*Ortografia opanowana jest na poziomie przeciętnym.Chłopiec pamięta zasady7 ortograficzne utrwalane na lekcjach,stara sie stosować je w praktyce.Z dyktand ortograficznych otrzymuje pozytywne oceny.Poprawę umiejętności ucznia w zakresie pisania z pewnością przyniosłaby rzetelna praca w domu.
*Samodzielne wypowiedzi pisemne-Dominik konstruuje samodzielne wypowiedzi pisemne zgodnie z instrukcjami nauczyciela.Na początku klasy 4 są to teksty kilkuzdaniowe,krótkie dialogi.Dzieli wypowiedz na zdania.Teksty są spójne,pisane na temat.
d)zachowanie,inne uwagi

Uczeń jest koleżeński,miły,kulturalny,pogodny.Łatwo nawiązuje kontakt z rówieśnikami i nauczycielami.Nie zaobserwowano zaburzeń koncentracji i nadpobudliwości psychoruchowej na zajęciach języka polskiego.Uczeń nadąża za tokiem lekcji,wykonuje wszystkie zadania.
Dynamiczna natura chłopca,jego energiczność,częściej widoczne są na przerwach.Z rozmów z chłopcem wynika,że ma niedostateczną ilość ruchu.Bardzo często jest to tylko spacer z psem.
Zdarza się,że chłopiec pracuje słabiej,wolniej,jest zniechęcony.
Najczęściej przyczyną "smutków"są konflikty szkolne i sprawy domowe:kary nałożone przez rodziców(np.przepisywanie kilkakrotnie tego samego zadania domowego,zakaz wyjścia na zajęcia sportowe ).Dominik w rozmowach wyraża bunt i niezadowolenie.






Z tego wynika ze ja na głowe upadłam lecząc dzieciaka na ADHD a psychiatra to idiota bo je stwierdził i wszyscy dali mi inne opinie i przywileje na piękne oczy.Pordżcie co mam dalej robić!!!!!
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 05-11-2007 15:52

Boże Basieńko, ja marzę o takiej opinii!

Napisz proszę, po co poprosiłaś o opinię bo jestem teraz trochę nie na czasie no i jaki masz teraz problem z Dominikiem. Wygląda na to, że szkoła jest nim zachwycona :D też bym tak chciała, najwyraźniej Twoje starania przynoszą wreszcie skutek.

Zastanowiłabym się chyba nad zdaniem
Bardzo często jest to tylko spacer z psem.
Zdarza się,że chłopiec pracuje słabiej,wolniej,jest zniechęcony.
Najczęściej przyczyną "smutków"są konflikty szkolne i sprawy domowe:kary nałożone przez rodziców(np.przepisywanie kilkakrotnie tego samego zadania domowego,zakaz wyjścia na zajęcia sportowe )
Na ile fakty w tym zdaniu (a nie ich ocena przez panią) są prawdziwe?
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 05-11-2007 15:52

Zaprzestać kilkakrotnego przepisywania zadań domowych
(jak są "zamaszyste ale czytelne" - to ok, wystarczy, epoka kultu kaligrafii się skończyła),
i wypuszczać na zajęcia sportowe.
Jeśli "zakaz wyjścia na zajęcia sportowe" jest konsekwencją za coś_tam - poszukać innych konsekwencji.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 05-11-2007 16:46

Rany, przeczytałam poprzednią stronę :shock: .

Basiu, poprosiłaś mnie na priva o odpowiedź, więc napiszę co myślę,mam nadzieję że nie obrazisz się, tylko potraktujesz to jako odczucia osoby, która być może przesadza w drugą stronę. Ale weż pod uwagę, że uwagi osoby "przegiętej" w drugą stronę mogą pomóc Ci się wyprostować.

Zrozumiałam, że Dominik jest karany przepisywaniem zeszytów za to, że zeszyty nie są w miarę oki? Dla mnie zeszyt "oki" to taki, który ma komplet notatek w miarę czytelnych. Kropka.

Basiu, trochę luzu i zrozumienia, bo chyba jesteś naprawdę przepracowana i zaczęłaś przesadzać z wymaganiami. To Twój synek, ma być szczęśliwy, a nie maszyna przeznaczona wyłącznie do pracy.

Zastanów się nad pozostałymi karami, coś mi się wydaje, że masz w pani od polskiego kobietę z dużą intuicją i miłością dla dzieci.

Przytul go i pochwal za taką wspaniałą opinię od Pani. A na pewno uściskaj ode mnie ;) , Twoje dziecko jest wspaniałym zuchem i robi duuuże postępy.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 05-11-2007 17:00

Dosieńko!!
Opinia była mi potrzebna bo robi błędy ortograficzne i wg ostatniej opinii miałam zgłosić się z nim na takie badania.W dyktandach i w ogólnej pisowni robi masę błędów ortograficznych,dlatego zastanawiałam się czy aby jego błędy nie są od czegoś innego niż tylko brak koncentracji,(pani stwierdza że on wcale nie ma nadpobudliwości i braku koncentracji)są pewne braki dlatego tak mi na wszystkim zależy i staram sie aby wiedział że to jest jego ciężka praca.
Zadania domowe zawsze muszę mu poprawiać,stylistycznie jak i ortograficznie i gramatycznie.Miał kare bo miał przepisać tekst juz wcześniej napisany na brudno z panią zrobił a on sobie wenę twórczą rozwinął i zrobił byle jak.Dlatego miał przepisać tekst a że się zbuntował że nie będzie pisać to przepisywał kilka razy.Teraz wie ze nie ma zartów i musi starać się bo inaczej będzie miał konsekwentne przepisywanie raz jeszcze żle napisanego tekstu.

Na zajęcia sportowe miał chodzić pod warunkiem że odrobi lekcje i będzie mógł iść,niestety jakoś nie złożyło sie bo nie chodził.Jak odrabia sie lekcje na bieżąco codziennie,nawet 4-6h bo ja nie odrobię za niego nic.To kiedy ma iść skoro jego obowiązkiem jest zrobienie lekcji??Jak poszedł to znowu pan stwierdził ze dziś mają dzieci co na zawody jadą więc z płaczem wrócił do domu.

Już wstępne badania psychologiczne wykazały niewielkie odchyły a dopiero jesteśmy na początku diagnozy-dlatego potrzebuje opinię nauczyciela.Z tą opinią to ja nawet nie mam po co iść do PPP bo wariatkę robię z siebie.Raz ma zaburzenia raz nie ma ja już sama nie wiem czy aby ja mam zaufać lekarzom bo chyba to oni są idioci a ja z nimi że podaję mu leki od 2 lat i mam ustabilizowany tryb życia.I że tak walczę o wszystko dla niego?????Co mam dalej robić?????Odpuścić??????
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 05-11-2007 17:31

Basiu, jak jesteś przekonana, że Dominik ma deficyty, to po prostu idź do PPP bez opinii i złóż podanie o zbadanie w kierunku na dysleksję. Na badania przychodź z Dominikiem bez podania mu leków. U nas trzeba było przedstawić udokumentowaną pracę nad tymi deficytami.

Jeśli masz rację, to na pewno to wyjdzie a jeśli nie, to będziesz miała czyste sumienie, że sprawdziłaś.


Ale tak szczerze, to żal mi Twojego dziecka. Aż mi się łzy zakręciły w oczach jak przeczytałam o tym tak ciężko "wypracowana" zgoda na zajęcia sportowe poszła w powietrze przez przyczyny obiektywne.

On nie ma walczyć o zgodę na każdy trening, on musi wiedzieć, że jeśli się będzie starał nie narozrabiać, to go ta przyjemność nie minie.

4-6 godzin odrabiania lekcji? Jesteś na najlepszej drodze, żeby znienawidził naukę na całe życie. Do tego dąży nasz system szkolnictwa ale rodzice powinni to dostrzegać. Twój syn ma pokochać naukę a nie znienawidzić na trwałe.

Mój w 5 klasie jeszcze chyba nigdy nie odrabiał lekcji dłużej niż godzinę. Staram się aby czas po lekcjach był czasem na rozrywkę, sport, podwórko, rozmowy z nami.

Rzeczy, które się musi nauczyć czytamy wspólnie, uwielbia takie czytanie przerywane dyskusjami na ten temat - często mnie prosi o to. Nie dla piątki, tylko żeby wiedzieć więcej i dla tych chwil spędzonych razem, dla pochwały za pilność. Sam musi tylko odrobić pisemne prace i spakować tornister.

Uważam, że taka jest rola rodziców. W życiu dorosłym też po pracy musi potrafić wypoczywać i cieszyć się z życia a nie traktować je jako wieczną, nie kończącą się harówkę.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 05-11-2007 17:39

PANIUSIA69 pisze:Co mam dalej robić?????Odpuścić??????

Paniusiu droga,
Wydaje mi się, że w Twoim wyobrażeniu można tylko "trzymać wszystko twardą ręką" albo "odpuścić zupełnie".
A tymczasem trzeba zrobić coś pośrodku.

Pomyśleć, co jest NAPRAWDĘ WAŻNE - i to trzymać,
ale inne rzeczy odpuścić nieco.
Szkoda nerwów Twoich i dziecka.

PANIUSIA69 pisze:Zadania domowe zawsze muszę mu poprawiać,stylistycznie jak i ortograficznie i gramatycznie.

:hmmm: Mogłabyś opisać, w jaki sposób to robisz?

PANIUSIA69 pisze:Miał kare bo miał przepisać tekst juz wcześniej napisany na brudno z panią zrobił a on sobie wenę twórczą rozwinął i zrobił byle jak.Dlatego miał przepisać tekst ...

Co to znaczy "wenę twórczą rozwinął"? Co konkretnie zrobił?

Jeśli chodzi o zajęcia sportowe:
Chłopcu w tym wieku, zwłaszcza ruchliwemu z natury, takie zajęcia są po prostu potrzebne.
Moja rada: najlepsze byłyby takie, na które chłopak może pójść zaraz po szkole, nawet nie wstępując do domu. Wpisz je na stałe w plan lekcji i traktuj (Ty sama!) jak obowiązkowe.

Co do opinii nauczycielki - jest świetna. Naprawdę.
Choć wydaje się też, ża pani chciałaby przestać pracować z nim indywidualnie, i więcej zadań przerzucić na Ciebie.

Najwyraźniej macie różne opinie na temat znajomości i stosowania przez Dominika zasad ortografii. Nauczycielka pisze, że w jest normie, Ty - że robi dużo błędów.
Myślę, że możesz spokojnie pójść do PPP z tą opinią nauczycielki.
Weź tam także zeszyty Dominika, albo jakieś prace pisemne - im więcej tym lepiej. Tylko nie te ślicznie przepisane, ale te, które były pisane pierwszy raz, przed jakimikolwiek poprawkami - na poparcie swojej tezy o dużej ilości błędów.
I zastanówcie się w PPP razem z psychologiem, czy Dominik nie ma przypadkiem dysleksji czy dysgrafii.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 05-11-2007 17:47

PANIUSIA69 pisze:Z tą opinią to ja nawet nie mam po co iść do PPP bo wariatkę robię z siebie.
Dlaczego? To, że terapia lekowa i konsekwencja przynoszą efekty to powód do wstydu :shock: ?

PANIUSIA69 pisze:Raz ma zaburzenia raz nie ma ja już sama nie wiem czy aby ja mam zaufać lekarzom bo chyba to oni są idioci a ja z nimi że podaję mu leki od 2 lat i mam ustabilizowany tryb życia.I że tak walczę o wszystko dla niego?????
Pani nieatakuje Ciebie ani psychiatrów, tylko napisała jak jej się pracuje z dzieckiem. Weź poprawkę że pracuje z dzieckiem biorącym leki, więc poprawa powinna być widoczna.

PANIUSIA69 pisze:Co mam dalej robić?????Odpuścić??????
Rób swoje i ciesz się z takiego ogromnego sukcesu. Możesz pokazać opinię psychiatrze i być może zdecydujecie się wspólnie na próbę odstawienia leków, bo może nie będą już potrzebne :D .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 05-11-2007 17:58

zonadreptaka pisze:Choć wydaje się też, ża pani chciałaby przestać pracować z nim indywidualnie, i więcej zadań przerzucić na Ciebie.
Zono, ale ta indywidualna godzina tygodniowo jest płatna dla pani. Gdyby chciała z niej zrezygnować, wystarczy by poprosiła dyrektora o zmianę nauczyciela. U nas nauczyciele uważają takie godziny za komfort i się o nie prawie biją :lol: .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 05-11-2007 18:06

On tylko taki ma z polskiego!!Nie mam większych satysfakcji by sie cieszyc z jego postępowania.Wie że i tak chodzę do pań,pytam sie i staram i jak na rozrabia to musi przyjsc z poprawą nawet po 2mc od zadania.Staram się staję na głowie ale sama nie dam radę aby ogarnąć to wszystko.Dlatego ma te zajęcia rewalidacyjne i na nich panie mają mu także tłumaczyć sedno sprawy.
Nie wykonuje poleceń z prac technicznych,nie stara sie o pakowanie-zawsze coś zapomni ,wyciągnie z plecaka.A i diagnoza z polskiego była na 1.To dlaczego mając taką diagnozę ma takie świetne opinie.Owszem tłumaczę mu aby w szkole był grzeczny,dla tego z dumą mogę powiedzieć to nasza ciężka wspólna praca.Tego własnie nikt nie wziął pod uwagę że on leki bierze,i że na ostatnich lekcjach już nie strzyma ale co tam.

Te zajęcia dodatkowe ma niestety o 15,30.Jesteśmy wtedy w trakcie odrabiania lekcji.Nie siedzi ciągle przez 4h.Czas trwania tej czynności tyle wynosi.Zanim się zmobilizuje,zastanowi czy chce,poszuka pióra,podrapie to czas leci....A lekcje muszą być odrobione.Ja nie mogę sobie Dosiu pozwolić na ciągłe czytanie i ślęczenie nad nim bo mam jeszcze 2 w domu a mały ciągle chory.Radek w szkole też muszę mu pomóc i nie starcza czasu by z nim siedzieć i dyskutować,pisać itp.Staram się jak mogę,nagradzam za postępy,duzo wychodzimy razem-do babci i wujków w ich wieku,bawią sie razem,i nie zawsze to oznacza pójście na boisko.U nas nie ma nic dla dzieci a i patologia i ciągłe wyzwiska tylko więc dmucham na zimne.

Dzięki za wsparcie.
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 05-11-2007 19:08

Dosia pisze:
zonadreptaka pisze:Choć wydaje się też, ża pani chciałaby przestać pracować z nim indywidualnie, i więcej zadań przerzucić na Ciebie.
Zono, ale ta indywidualna godzina tygodniowo jest płatna dla pani. Gdyby chciała z niej zrezygnować, wystarczy by poprosiła dyrektora o zmianę nauczyciela. U nas nauczyciele uważają takie godziny za komfort i się o nie prawie biją :lol: .

Ogólne przesłanie tej opinii jest takie, że problemów w zasadnie nie ma (no, może drobne braki), ale za to dwukrotnie jest napisane, że "poprawę w zakresie ... przyniosłaby z pewnością praca w domu".
Stąd taka moja interpretacja :?

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 05-11-2007 19:21

PANIUSIA69 pisze:On tylko taki ma z polskiego!!
Skoro pani z polskiego sobie z Dominikiem świetnie radzi, to znaczy, że inne panie też mogą.
Idź do innych nauczycieli i pokaż im opinię.
Wierz mi, o takiej opinii marzy większość mam z tego forum :( .

PANIUSIA69 pisze:Nie mam większych satysfakcji by sie cieszyc z jego postępowania.
:shock: a ... co by Cię usatysfakcjonowało? Dla mnie taka opinia byłaby powodem do święta na parę miesięcy :D .

PANIUSIA69 pisze:pytam sie i staram i jak na rozrabia to musi przyjsc z poprawą nawet po 2mc od zadania
Basiu, chyba źle rozumiesz słowo "konsekwencja". To nie jest to samo co "tyrania" :evil: .

Nikt Twojej pracy i starań nie podważa. Ani pani, która pisała opinię ani my tu na forum. Przecież na pewno taka opinia to wynik ciężkiej pracy Twojej i Dominika.

Jeśli mówię, że moim zdaniem warto byłoby trochę złagodzić postępowanie wobec dzieciaka (obniżyć mu poprzeczkę), to nie znaczy, że krytykuję całe Twoje poświęcenie dla dzieci.

Wiem, że masz trójkę. Wiem, że marudzi przy odrabianiu lekcji. Gdybym jednak musiała odrabiać lekcje przez 4-5 godzin dziennie, to też bym próbowała w międzyczasie robić wszystko inne. Spróbuj odpuścić mu to przepisywanie zeszytów. I nie załatwiaj w domu całej jego szkolnej edukacji, bo on z lekcji ma wynosić większość wiadomości, w domu ma je tylko utrwalić.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 05-11-2007 19:25

zonadreptaka pisze:"poprawę w zakresie ... przyniosłaby z pewnością praca w domu".
Faktycznie, jest coś takiego. Dla mnie dziwne zdanie jeśli Dominik pracuje 4-5 godzin dziennie :?
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 05-11-2007 19:26

PANIUSIA69 pisze:On tylko taki ma z polskiego!!
Chodzi o przepisywany zeszyt? cały zeszyt jest przepisywany?
No i, jeśli można, powtórzę pytanie:

PANIUSIA69 pisze:Zadania domowe zawsze muszę mu poprawiać,stylistycznie jak i ortograficznie i gramatycznie.
hmmm Mogłabyś opisać, w jaki sposób to robisz?

PANIUSIA69 pisze:Nie mam większych satysfakcji by sie cieszyc z jego postępowania.
???

PANIUSIA69 pisze:...Dlatego ma te zajęcia rewalidacyjne i na nich panie mają mu także tłumaczyć sedno sprawy.
Co to jest "sedno sprawy"?

PANIUSIA69 pisze:...A i diagnoza z polskiego była na 1.
Paniusiu droga, o jakiej "diagnozie z polskiego" piszesz? Bardzo przepraszam, ale przestaję powoli rozumieć :?

PANIUSIA69 pisze:Te zajęcia dodatkowe ma niestety o 15,30.Jesteśmy wtedy w trakcie odrabiania lekcji.
A o której kończy zajęcia w szkole? Może jednak dałoby się w ten jeden dzień inaczej ustawić plan dnia?

PANIUSIA69 pisze:U nas nie ma nic dla dzieci a i patologia i ciągłe wyzwiska tylko więc dmucham na zimne.
Dlatego właśnie lepiej będzie, jeśli będzie chodził na zorganizowane zajęcia.
Druga możliwość to regularnie odbywane zabawy ruchowe - uwaga, uwaga!: Z TATĄ! Niech grają w piłkę, jeżdżą na rowerach, puszczają latawce - dowolnie. Ale naprawdę regularnie co tydzień, po dwie-trzy godziny.
Stań na głowie, postaraj się - na pewno potrafisz to zorganizować.

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 05-11-2007 21:36

Kochani nawet nie wiecie jaka jestem podbudowana.Dziękuje [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif]


Zeszyt przepisywał tylko z religii bo nie zapisywał wszystkich katechez i tematów,ksiądz dał mu już jedną jedynkę więc nie miał wyboru.Z polskiego na bieżąco przepisuje zadania jak go nie ma,uzupełnia wszystko ale mam zastrzeżenia bo pod koniec dnia pisze już zamiast piórem to ołówkiem.Pismo nie czytelne z błędami.Jeśli marudzi,okazuje wrogie nastawienie do wszystkiego i buntowniczo mówi nie to niestety siedzi tak długo aż zrobi.Ja nie robię za niego.Zadania tekstowe typu dialog itp pisze na brudno--ja sprawdzam formę,gramatykę i konstrukcję zdania,poprawiam przepisując na czysto sama i w ten sposób bez skreśleń na kartce powinien przepisać do zeszytu wspólnie zredagowany tekst,I efekt widać super i pismo i zadanie----nie ma żadnej pochwały za to od nauczyciela.Nie da się niestety dopasować lekcji do zajęć popołudniowych i musiałby czekać na świetlicy nawet 4 godziny.I tak jak Radek ma dłużej to czeka na niego a ja ich odbieram razem i na odwrót.Tak cały tydzień.
No cóż,mąż--pracuje nawet 300h w mc jak tylko mamy czas to wychodzimy na spacery wspólne zakupy,wypady ale sami wiecie jak to na ogół wychodzi.Ja sie cieszę że mój syn ma ewidentne postepy---
:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: to jest nasza ciężka praca i jego postępy.Ale właśnie dzięki takiej pani w zeszłym roku miałam odmowę tego kształcenia,ma ogromne braki z edukacji wstępnej a ja to wszystko mam nadrabiać sama w domu,nie wiem co porabia na rewalidacji z polskiego bo w zasadzie skoro pisze ładnie to jaki sens miało zadanie mu całej strony pisania po linijce wyrazów,nawet nie chodziło o żadne błędy??Mam totalny mętlik w głowie chce pomóc dziecku a nie mogę dogadać się ze szkołą.Jutro idę wyjaśniać wszystko ciekawe co sie dowiem.No i skoro ma braki w czytaniu i gramatyce to znaczy że w domu nic nie robi a na pewno się nie uczy,to dlaczego ta niechęć do nauki i bunt????--Słuszne spostrzeżenie.Pozdrawiam pa.
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

amelkaaaaa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 285


Rejestracja:
24-10-2007 18:34

Post 05-11-2007 21:55

jenyyy, jak miło mi było tego czytac, jednak z niecierpliwosci przeleciałam troszke :))

prawda, ja też bym chciała taka opinie o moim synku, a własciwie o mnie:))
bo w mojej opinii dostałam same ze jestem beee mamusia

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 05-11-2007 23:22

amelkaaaaa pisze:jenyyy, jak miło mi było tego czytac, jednak z niecierpliwosci przeleciałam troszke :))

prawda, ja też bym chciała taka opinie o moim synku, a własciwie o mnie:))
bo w mojej opinii dostałam same ze jestem beee mamusia


Kochani jesteście wszyscy!!!!Dzięki!!!! [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif]
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

amelkaaaaa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 285


Rejestracja:
24-10-2007 18:34

Post 06-11-2007 07:38

paniusiu, dla pocieszenia zacytuje kawałek mojej opinii
"..sadzę, że jednym z czynników istotnie wpływających na zniechęcenie sie chłopca do wysiłku, jest skupianie sie na osiąganiu dobrych ocen, a nie na uzyskaniu nowych umiejetności. Jesli rodzice dziecka obiecują nagrodę za oceny zamiast nagradzać je za widoczne postępy wiedzy i umiejętności, jesli analizują jego porażki zamiast zachwycać sie jego osiągnięciami, dziecko, nastawione na otrzymywanie bardzo dobrych ocen, jest pozbawione przez nich!!! możliwości odczuwania radości z osiagnięć, co w konsekwencji powoduje niechęć do podejmowania wysiłku. Jeśli rodzic dziecka nie pyta nauczyciela o postepy w nauce, tylko czy syn będzie miał czwórke z przedmiotu, to co jest dla niego ważne?? jesli rodzic jest zaniepokojony tym, że dziecko odpytywane z tabliczki mnożenia bedzie miało gorszą ocenę z mat., to co jest dla niego ważne??"
-no, wiec masz z czego się cieszyć, bo wprawdzie w mojej opinii nie ma prawdy, ale baaardzo boli

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 06-11-2007 08:27

amelkaaaaa pisze:-no, wiec masz z czego się cieszyć, bo wprawdzie w mojej opinii nie ma prawdy, ale baaardzo boli


amelkaaaaa tak mi żal,nauczyciele wielokrotnie starają się nas nie rozumieć.Ja na przykład nie jestem za tym aby otrzymywał same 5-6.Zła jestem bo 2i3 nie są szczytem marzeń żadnej mamy.....ALE wiem że on na te stopnie musi sam ciężko zapracować i to sie tylko liczy.Dumna jetem jak przyniesie dobry stopień lub pochwałę,ale to rzadkość.Mnie zdenerwowała opinia od pani z polskiego.napisała w niej że mały nie ma problemu a ja gołym okiem widzę ze robi straszne błędy nawet na tych godzinach rewalidacyjnych siedząc tylko z panią,ona też nie zauważa ze popełnia także błędy.....Nie wiem co mam zrobić bo mam masę innych opinii i wszystkie są miarodajne a ta pokazuje ze w 3mc mój syn fenomenalnie pojął zasady gramatyki ortografii i w ogóle całokształtu polskiego.

Dla mnie nie są ważne stopnie--może mieć dopuszczająca ocenę na semestr ale niech to będzie sprawiedliwa i obiektywna ocena wypracowana przez niego.
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

amelkaaaaa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 285


Rejestracja:
24-10-2007 18:34

Post 06-11-2007 08:48

Paniusiu, dla mnie najważniejszy jest stan psychiczny dziecka, by nauczył sie funkcjonowania w szkole, w zyciu, by dawał se radę w społeczeństwie, nikogo nie skrzywdził, i nie dal siebie skrzywdzić.
A przede wszystkim by był szczęsliwy.
Oceny nie sa miarodajne, gdy dziecko ma dostosowanie materiału do mozliwości, sa tylko miernikiem osiagniieć na miarę jego mozliwości.

Najważniejsze, że ta pani od polskiego nie czuje złości na dziecko, że przeszkadza jej w pracy, ze musi sie troszke wysilic. W opinii widać sympatie do dziecka, wiec jest dla niego wsparciem. A co masz na papierze, to ważne? wazne że widzi wysiłek dziecka, i go docenia, i nie szykanuje go. Mój syn jest u kresu wytrzymałosci psychicznej, teraz wie, że pisza na niego petycje o usuniecie z klasy, i wie, ze nikt nie stanie w jego obronie.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 06-11-2007 09:05

amelkaaaaa pisze: Mój syn jest u kresu wytrzymałosci psychicznej, teraz wie, że pisza na niego petycje o usuniecie z klasy, i wie, ze nikt nie stanie w jego obronie.


A powinien wiedzieć, że Wy rodzice stajecie w jego obronie i będziecie o niego walczyć.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

amelkaaaaa

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 285


Rejestracja:
24-10-2007 18:34

Post 06-11-2007 09:09

ma w nas wsparcie, ale co jak go rozczarujemy? bo nam sie nie uda?

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 06-11-2007 09:11

Co to znaczy nie uda się?, nie możecie brać tego pod uwagę, tu trzeba działać bardzo konstruktywnie, czyli zaplanowanie i na pismie, bo działania bez planu zazwyczaj się nie udają.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 06-11-2007 09:16

PANIUSIA69 pisze:Zeszyt przepisywał tylko z religii
Znaczy: nie tylko z polskiego :twisted:

PANIUSIA69 pisze:Z polskiego na bieżąco przepisuje zadania jak go nie ma,uzupełnia wszystko
Zrozumiałam, że przepisuje (z zeszytów kolegów?) tylko wtedy, kiedy go na lekcji nie było i musi uzupełnić. Zgadza się?

PANIUSIA69 pisze:... ale mam zastrzeżenia bo pod koniec dnia pisze już zamiast piórem to ołówkiem.Pismo nie czytelne z błędami.
Chodzi o pióro, takie na atrament, czy o długopis?
Dlaczego pisanie ołówkiem jest Twoim zdaniem niewłaściwe?
Co mówi Dominik - dlaczego pod koniec dnia pisze ołówkiem?

PANIUSIA69 pisze:Ja nie robię za niego.
Zasadniczo słusznie.

PANIUSIA69 pisze:Zadania tekstowe typu dialog itp pisze na brudno--ja sprawdzam formę,gramatykę i konstrukcję zdania,poprawiam przepisując na czysto sama i w ten sposób bez skreśleń na kartce powinien przepisać do zeszytu wspólnie zredagowany tekst
Wspólnie?
PANIUSIA69 pisze:Dla mnie nie są ważne stopnie--może mieć dopuszczająca ocenę na semestr ale niech to będzie sprawiedliwa i obiektywna ocena wypracowana przez niego.

PANIUSIA69 pisze:...I efekt widać super i pismo i zadanie----nie ma żadnej pochwały za to od nauczyciela.
Paniusiu, nauczycielka świetnie zna możliwości Twojego dziecka. Widzi jego pracę na lekcjach i na indywidualnych zajęciach.
Myślisz, że nie rozpoznaje Twoich ingerencji w pracach domowych? Rozpoznaje na pewno.
Stara się oceniać jego pracę, a nie Twoją
Czyż nie o to Ci właśnie chodzi?

PANIUSIA69 pisze:Nie da się niestety dopasować lekcji do zajęć popołudniowych i musiałby czekać na świetlicy nawet 4 godziny.
OK. Nie znajdę szczegółowego rozwiązania za Ciebie.
Nadal jednak uważam, że jakaś forma zajęć sportowych jest Twoim synom potrzebna i dobrze zrobisz, jeśli całkiem na poważnie umieścisz je w planie zajęć.

PANIUSIA69 pisze:No cóż,mąż--pracuje nawet 300h w mc jak tylko mamy czas to wychodzimy na spacery wspólne zakupy,wypady ale sami wiecie jak to na ogół wychodzi.
No... wiemy, jak to na ogół wychodzi. A w czyjej mocy leży, żeby wychodziło inaczej?
Pytanie jest całkiem poważne: czy jest taki czas, który synowie spędzają tylko i wyłącznie z tatą? Bez Ciebie, i bez zakupów ani innych domowych obowiązków na głowie?

PANIUSIA69 pisze:Mam totalny mętlik w głowie chce pomóc dziecku a nie mogę dogadać się ze szkołą.Jutro idę wyjaśniać wszystko ciekawe co sie dowiem.
Jakie konkretnie pytania chcesz zadać?

PANIUSIA69 pisze:No i skoro ma braki w czytaniu i gramatyce...
To Twoja opinia czy nauczycielki?

PANIUSIA69 pisze:No i skoro ma braki w czytaniu i gramatyce to znaczy że w domu nic nie robi a na pewno się nie uczy,to dlaczego ta niechęć do nauki i bunt????
Znowu nie rozumiem :?

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 06-11-2007 14:55

zonadreptaka pisze:Znaczy: nie tylko z polskiego :twisted:

Zrozumiałam, że przepisuje (z zeszytów kolegów?) tylko wtedy, kiedy go na lekcji nie było i musi uzupełnić. Zgadza się?


Chodzi o pióro, takie na atrament, czy o długopis?
Dlaczego pisanie ołówkiem jest Twoim zdaniem niewłaściwe?
Co mówi Dominik - dlaczego pod koniec dnia pisze ołówkiem?

Zasadniczo słusznie.

Wspólnie?
Paniusiu, nauczycielka świetnie zna możliwości Twojego dziecka. Widzi jego pracę na lekcjach i na indywidualnych zajęciach.
Myślisz, że nie rozpoznaje Twoich ingerencji w pracach domowych? Rozpoznaje na pewno.
Stara się oceniać jego pracę, a nie Twoją
Czyż nie o to Ci właśnie chodzi?

[OK. Nie znajdę szczegółowego rozwiązania za Ciebie.
Nadal jednak uważam, że jakaś forma zajęć sportowych jest Twoim synom potrzebna i dobrze zrobisz, jeśli całkiem na poważnie umieścisz je w planie zajęć.

No... wiemy, jak to na ogół wychodzi. A w czyjej mocy leży, żeby wychodziło inaczej?
Pytanie jest całkiem poważne: czy jest taki czas, który synowie spędzają tylko i wyłącznie z tatą? Bez Ciebie, i bez zakupów ani innych domowych obowiązków na głowie?

Jakie konkretnie pytania chcesz zadać?

To Twoja opinia czy nauczycielki?

Znowu nie rozumiem :?


Zeszyty uzupełnia jak go nie ma w szkole!!

Pisanie przez niego w zeszycie ołówkiem,powoduje obniżenie mu stopnia jak pani sprawdza je od czasu do czasu,wprowadza nieład i psuje jego ciężką pracę jaką jest dbanie o zeszyty

Tak wspólnie redagujemy--tłumaczę mu przy ty jakie błędy zrobił!

Wiem ze widać że te zadania robił ze mną ale skoro pani to też zauważa to dlaczego pisze że za mała praca w domu??

Co do sportu--mm dziś jak i wcześniej robi w czasie lekcji w-fu,na przerwach przysiady za niegrzeczność dziś tylko 100 razy więc chyba ruchu mu nie brak.

Nie ,maż wcale nie zabiera chłopaków sam no chyba że go zmuszę jak gdzieś jedzie ale to i tak tylko z jednym .

Chciałam się zapytać tą panią co według niej ja robię z nim w domu??
Jak ona chce rozwiązać problem jego gramatyki i ortografii?
I co mam zrobić aby więcej ruchu mu zapewnić?Jak ona sobie to wyobraża?

Te braki to uwaga od nauczycielki!!

Nie wiem już jak to wszystko pogodzić!!!!

SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 06-11-2007 16:22

PANIUSIA69 pisze:Zeszyty uzupełnia jak go nie ma w szkole!!
OK :)

PANIUSIA69 pisze:Pisanie przez niego w zeszycie ołówkiem,powoduje obniżenie mu stopnia jak pani sprawdza je od czasu do czasu
Czyli nie podoba się to nauczycielce. Chodzi o polski, czy o inne przedmioty też?
No i, jeszcze raz, co mówi Dominik? Dlaczego on pod konec dnia pisze ołówkiem?

PANIUSIA69 pisze:Wiem ze widać że te zadania robił ze mną ale skoro pani to też zauważa to dlaczego pisze że za mała praca w domu??
To znowu tylko moja interpretacja: wydaje mi się, że pani czuje się zbyt obciążona pracą z Dominikiem.

PANIUSIA69 pisze:Chciałam się zapytać tą panią co według niej ja robię z nim w domu??
Jak ona chce rozwiązać problem jego gramatyki i ortografii?
I co mam zrobić aby więcej ruchu mu zapewnić?Jak ona sobie to wyobraża?
Moja rada: nie pytaj jej o to. A przynajmniej nie w ten sposób.
1. Problem gramatyki i ortografii widzisz Ty. Ona tego problemu (z tego, co napisała w swojej opinii) nie widzi. Więc go nie rozwiąże. Może się za to wziąć, jak dostanie z PPP opinię o dysleksji lub dysgrafii. Dlatego: nie dyskutuj teraz z nauczycielką, tylko spokojnie idź do PPP.
2. O zapewnieniu ruchu - pisałyśmy tu trochę. Więcej porad w tej sprawie z pewnością udzieli Ci psycholog w PPP - jeśli tylko go o to poprosisz (poproś!). Nauczycielka raczej nie jest powołana do doradzania Ci, jak organizować życie rodzinne - nieprawdaż?
3. Co według niej Ty robisz z dzieckiem w domu? Paniusiu, wydaje mi się, że wyczytałaś w tej opinii zarzut skierowany do Ciebie, jako do matki, że jakoby robisz coś nie tak, albo za mało - i bardzo Cię ten zarzyt dotknął. Czy dobrze mi się wydaje?
Jeśli zadasz takie pytanie, ona może się sprytnie wywinąć od odpowiedzi, aby uniknąć z tobą kłótni. Wtedy nie uzyskasz odpowiedzi i będziesz jeszcze bardziej niezadowolona.
Może także zacząć wypowiadać swoje domysły, którym Ty zaczniesz zaprzeczać, i kłótnia gotowa.
Po co?

4. Ta opinia została napisana na prośbę PPP i jest przeznaczona dla PPP. Ty jesteś tylko "listonoszem". Oczywiście, zapoznałaś się z nią i wszyscy o tym wiedzą, ale to jeszcze nie znaczy, że musisz polemizować z zawartymi tam stwierdzeniami. Nauczycielka napisała, co myśli. Ma do tego prawo.
Chciałabyś namówić ją, aby zmieniła zdanie?

Spokojnie pójdź do PPP, przedstaw opinię nauczycielki, ale przedstaw też swoje stanowisko.
I tam zapytaj:
- jak masz pracować z dzieckiem w domu?
- jak rozwiązać problem gramatyki i ortografii?
- jak zapewnić dziecku więcej ruchu?
- jakie zalecenia psycholog w swojej opinii skieruje do nauczycieli.

Paniusiu, tylko spokój może nas uratować!

PANIUSIA69 pisze:Co do sportu--mm dziś jak i wcześniej robi w czasie lekcji w-fu,na przerwach przysiady za niegrzeczność dziś tylko 100 razy więc chyba ruchu mu nie brak.
Sorry, obie wiemy, że nie o to chodzi. Nie ściemniaj, proszę.

PANIUSIA69 pisze:Nie ,mąż wcale nie zabiera chłopaków sam no chyba że go zmuszę jak gdzieś jedzie ale to i tak tylko z jednym.
To może spróbuj się w tej sprawie z mężem jakoś porozumieć. Chłopcom swobodny kontakt z ojcem jest naprawdę bardzo potrzebny.
Tylko, chodzi o to, żeby małżonek zrozumiał i sam zechciał, a nie "został zmuszony".

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 06-11-2007 18:46

zonadreptaka pisze: Nie ściemniaj, proszę.



Bez bicia się przyznaję!!!!
Wiem ,że ich nosi ale widzisz dziś znowu nie było sks-u.To powiedz co te dzieci mają robić i gdzie skoro do wszystkich klubów trzeba dojeżdżać a ja nie mogę sobie na to pozwolić.

A z mężem postaram sie porozmawiać!!Obiecuję!!!Ale najpierw muszę wyjaśnić nieporozumienia między nami-a to nie jest już takie łatwe.


A co do ołówka-dla niego to żadna różnica bo jemu się nie chce pisać a ołówkiem nie trzeba się tak wysilać jak piórem :( :( :(
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 06-11-2007 19:13

PANIUSIA69 pisze:Wiem ,że ich nosi ale widzisz dziś znowu nie było sks-u.To powiedz co te dzieci mają robić i gdzie skoro do wszystkich klubów trzeba dojeżdżać a ja nie mogę sobie na to pozwolić.
1. Uruchomić Tatę.
2. Dominik jest w 4-tej klasie. Czyli ma 10 lat. Daleko by było tego dojeżdżania? Nie mógłby sam?

PANIUSIA69 pisze:A z mężem postaram sie porozmawiać!!Obiecuję!!!Ale najpierw muszę wyjaśnić nieporozumienia między nami-a to nie jest już takie łatwe.
No to doszłyśmy chyba do sprawy bardzo ważnej.
Paniusiu,
połowę tej energii, którą teraz wkładasz w zajmowanie się dziećmi,
włóż raczej w porozumienie się z małżonkiem.
Nawet (zwłaszcza!) jeśli będzie to wymagało starań długich i stresujących.
Piszę to naprawdę bardzo serio i jak najbardziej odpowiedzialnie.

PANIUSIA69 pisze:A co do ołówka-dla niego to żadna różnica bo jemu się nie chce pisać a ołówkiem nie trzeba się tak wysilać jak piórem :( :( :(
Dominik Ci to powiedział, czy Ty to wiesz po prostu?

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 06-11-2007 22:00

Jakby ci to powiedzieć.Mam spory kawałek a on tak na prawdę nawet jak z psem idzie pod blokiem to lubi się zgubić!Nie zawsze pies ma coś do powiedzenia bo on akurat chce nauczyć go np zjeżdżać z górki lub nauczyć skakać w wysokiego na 2m murka.Jak poszedł na chwile na dwór to od razu dostał od koleżanki w buzię,nie wiem do końca o co poszło ale jednak nie była to do końca ich wina.Postaram się jakoś to wszystko poukładać.Obiecuję

A co do męża,nie gniewajcie się są sprawy o których w tym poscie nie chce poruszać bo są zbyt intymne.Wybaczcie. :oops:

Nie on sam mówi że jemy sie nie chciało pisać dlatego ołówkiem zakreślał sobie zdania w zeszycie aby pokazać że chociaż coś pisze.


Dzięki za wszystko żonodreptaka [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif]
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 07-11-2007 08:02

Czy Dominik nie może pisać długopisem?
Dobry długopis nie wymaga wydatkowania dużej ilości energii podczas pisania :)

Jamniczek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 609


Rejestracja:
18-01-2007 09:16

Lokalizacja: Koszalin

Post 07-11-2007 08:04

Ale pisaniu ołówkiem towarzyszy miła świadomość, że zawsze można zmazać, jak coś nie wyjdzie. Przynajmniej Kornik tak ma. Też unika długopisu. Dokładnie jak Dominik. Zaczyna długopisem, a potem przechodzi na "bezpieczniejszy" przybór.
Ja - "książkowe" (i rzeczywiste) DDA, Syn Kornel, 15 lat - ChAD i ADHD jako impreza towarzysząca ;)

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 07-11-2007 08:24

Szczerze mówiąc wcale o takiej możliwości nie pomyślałam, a oczywista przecież jest ... :oops:

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 07-11-2007 08:53

PANIUSIA69 pisze:... a on tak na prawdę nawet jak z psem idzie pod blokiem to lubi się zgubić!Nie zawsze pies ma coś do powiedzenia bo on akurat chce nauczyć go np zjeżdżać z górki lub nauczyć skakać w wysokiego na 2m murka.Jak poszedł na chwile na dwór to od razu dostał od koleżanki w buzię,nie wiem do końca o co poszło ale jednak nie była to do końca ich wina.
Dominik ma już 10 lat. Myślę, że nie trzeba już mu dyktować, czy może czy nie może uczyć psa zjeżdżania z górki.
Raczej ustal po prostu czas spaceru z psem - i niech się młody uczy korzystać z zegarka.
Musi także umieć trafiać do domu z dowolnego punktu w okolicy.

PANIUSIA69 pisze:A co do męża,nie gniewajcie się są sprawy o których w tym poscie nie chce poruszać bo są zbyt intymne.Wybaczcie. :oops:
Jasne :)
Chciałam tylko generalnie zaznaczyć, że wyjaśnienie różnych spraw i dobra współpraca między rodzicami - jest potrzebna nie tylko im-rodzicom,
ale także DZIECIOM. Bo dzieci wyniosą z domu wzorzec rodziny - czyli tego, jaka jest rola mamy i taty.

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 07-11-2007 19:21

zonadreptaka pisze:Dominik ma już 10 lat. Myślę, że nie trzeba już mu dyktować, czy może czy nie może uczyć psa zjeżdżania z górki.
Raczej ustal po prostu czas spaceru z psem - i niech się młody uczy korzystać z zegarka.
Musi także umieć trafiać do domu z dowolnego punktu w okolicy.
Jasne :)
Chciałam tylko generalnie zaznaczyć, że wyjaśnienie różnych spraw i dobra współpraca między rodzicami - jest potrzebna nie tylko im-rodzicom,
ale także DZIECIOM. Bo dzieci wyniosą z domu wzorzec rodziny - czyli tego, jaka jest rola mamy i taty.


Tu nie chodzi o to ze się boję że się zgubi!!
On zna okolicę i na pewno sam by też dał radę dojechać do babci autobusem,chodziło mi raczej że zamiast wyjść z psem po prostu stoi obok klatki i gada z chłopakami,przegadują sie a tamci śmieją się z naszego kundelka a tego furia bierze.Ostatnio nawet chciał się pobić z innym chłopcem o podobną pierdołę.Tłumaczę mu że pies się denerwuje jak inni chłopcy mu dokuczają a i on ugryzie jak mu krzywdę zrobią i będzie problem!!
Na zegarku się już obaj znają,bez obaw nie sa tumanami.

Co do relacji moich z mężem to powiedzmy szczerze mamy kryzysa i nic na razie do przodu.



Dziś rozmawiałam z panią z polskiego-miła łagodna rozmowa,i szok :shock: :shock: :shock: Dominik na tle klasy nawet wychodzi całkiem ładnie!!Ma takie stopnie:1,2,4,+3,-3,+4,3.Więc mam z czegfo być zadowolona.Ponadto doszłyśmy z panią do porozumienia ze ona opracuje jakieś tam dodatkowe zagadnienia ,żeby mnie wesprzeć a ja ze swojej strony będę w domu kontrolowała czy on sie tego uczy i stara zrozumieć!!Chyba zatem jakieś pierwsze pozytywne wieści.Inne przedmioty też w miare sa no tylko przyroda ma 1,2 a i technikę widzę że stara się poprawić bo ma 2/4,1/4,2/4,3.Powoli pędzimy do przodu.

Ale żeby dziś było znowu fajnie to oprócz rozerwanego plecaka koleżanki-chyba będę musiała odkupić(ok 100zł) to jeszcze sam przyszedł z rozerwanym swetrem-Mamo nie wiem jak to się stało. Nie mam słów,ręce mi opadają.
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 07-11-2007 20:16

PANIUSIA69 pisze:Tu nie chodzi o to ze się boję że się zgubi!!
On zna okolicę i na pewno sam by też dał radę dojechać do babci autobusem,chodziło mi raczej że zamiast wyjść z psem po prostu stoi obok klatki i gada z chłopakami,przegadują sie a tamci śmieją się z naszego kundelka a tego furia bierze.Ostatnio nawet chciał się pobić z innym chłopcem o podobną pierdołę.Tłumaczę mu że pies się denerwuje jak inni chłopcy mu dokuczają a i on ugryzie jak mu krzywdę zrobią i będzie problem!!
Kochana, to, co opisujesz, to NIE JEST PROBLEM! To jest normalne zachowanie 10-latka.

PANIUSIA69 pisze:Dziś rozmawiałam z panią z polskiego-miła łagodna rozmowa,i szok :shock: :shock: :shock: Dominik na tle klasy nawet wychodzi całkiem ładnie!!Ma takie stopnie:1,2,4,+3,-3,+4,3.Więc mam z czegfo być zadowolona.Ponadto doszłyśmy z panią do porozumienia ze ona opracuje jakieś tam dodatkowe zagadnienia ,żeby mnie wesprzeć a ja ze swojej strony będę w domu kontrolowała czy on sie tego uczy i stara zrozumieć!!Chyba zatem jakieś pierwsze pozytywne wieści.Inne przedmioty też w miare sa no tylko przyroda ma 1,2 a i technikę widzę że stara się poprawić bo ma 2/4,1/4,2/4,3.
Super! Tak trzymaj! Pielęgnuj dobre stosunki z panią od polskiego.
(A do PPP przejdź sie swoją drogą)

PANIUSIA69 pisze:Powoli pędzimy do przodu.
Powoli pędzimy :hmmm: ciekawe :hmmm:

PANIUSIA69 pisze:Ale żeby dziś było znowu fajnie to oprócz rozerwanego plecaka koleżanki-chyba będę musiała odkupić(ok 100zł) to jeszcze sam przyszedł z rozerwanym swetrem-Mamo nie wiem jak to się stało. Nie mam słów,ręce mi opadają.
To też nie jest problem, tylko rzecz całkiem normalna.

Paniusiu, czy Tobie naprawdę koniecznie potrzebne są do życia PROBLEMY???

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 07-11-2007 22:16

zonadreptaka pisze:
Paniusiu, czy Tobie naprawdę koniecznie potrzebne są do życia PROBLEMY???


Ja chyba już zapomniałam jak to jest nie mieć zmartwień!!
A swoja drogą to ja na prawdę nie szukam jakoś wymówek aby sie zamartwiać ale jakoś tak samo się wszystko układa.

Dzięki za pociechę.Buziaczki dla was,i gorące usciski dla zonydreptaka.Pa [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif] [smilie=heart fill with love.gif]
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 07-11-2007 23:01

PANIUSIA69 pisze:Ja chyba już zapomniałam jak to jest nie mieć zmartwień!!
A swoja drogą to ja na prawdę nie szukam jakoś wymówek aby sie zamartwiać ale jakoś tak samo się wszystko układa.
Pewnie, że nie szukasz. Po prostu każde zdarzenie postrzegasz jako problem. Nieprawdaż :?: :wink:

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 08-11-2007 21:23

zonadreptaka pisze:Pewnie, że nie szukasz. Po prostu każde zdarzenie postrzegasz jako problem. Nieprawdaż :?: :wink:


Nie szukam!!!! :? :? :? :? :?

Byłam dziś na tych badaniach w PPP,pani psycholog powiedziała,że bardzo duże postępy zrobiło moje dziecko,poziom intelektualny jest wysoki i iloraz inteligencji wynosi 115 a górna granica jest 116 na cacy.Chyba powinnam być dumna.Na dodatek jego umiejętności znacznie się podwyższyły i jest wspaniale.Zaczyna się brać za siebie i korzysta ze swojej inności.Jednakże,chyba w przyszłym roku mogę mieć problem z tym kształceniem specjalnym jeśli będą brane pod uwagę te wyniki z badań.Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona.

To nasza ciężka praca i widać efekty. :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 08-11-2007 23:23

PANIUSIA69 pisze:Byłam dziś na tych badaniach w PPP,pani psycholog powiedziała,że bardzo duże postępy zrobiło moje dziecko,poziom intelektualny jest wysoki i iloraz inteligencji wynosi 115 a górna granica jest 116 na cacy.Chyba powinnam być dumna.Na dodatek jego umiejętności znacznie się podwyższyły i jest wspaniale.Zaczyna się brać za siebie i korzysta ze swojej inności.
Po co to "chyba"? Oczywiście, że powinnaś być dumna! Masz wspaniałego syna!!!

PANIUSIA69 pisze:Jednakże,chyba w przyszłym roku mogę mieć problem z tym kształceniem specjalnym jeśli będą brane pod uwagę te wyniki z badań.
No i widzisz, nie możesz się cieszyć tak po prostu. Od razu wyskakuje, jak diabeł z pudełka, problem jakiś. Choćby nie wiem, jak świetnie było (patrz wyżej) - jakaś zadra tkwić w tym musi.
Po co Ci ona?

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 08-11-2007 23:50

zonadreptaka pisze:- jakaś zadra tkwić w tym musi.
Po co Ci ona?


Cieszę sie pewnie :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Kurcze tylko te dodatkowe godziny dają efekt a jak nie uda sie w przyszłym roku to znowu wszystko spadnie na mnie.Nie dam się będę walczyć.
Pozdrawiam pa pa.
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 09-11-2007 09:44

PANIUSIA69 pisze:Nie dam się będę walczyć.

No pewnie,
Jest świetnie - więc trzeba walczyć!
Dziecko ma dobre wyniki - dlatego tym bardziej: więcej wysiłku, więcej walki!
Nauczycielka się stara i ma efekty - o! nie można się poddać tym przeciwnościom, trzeba stawić im czoła, i walczyć, ciągle walczyć!

Najważniejsze, to ciągle być w biegu (nawet, jeśli ma to być "bieg powoli"), ciągle w niedoczasie, ciągle zapracowana, ciągle w walce!
Walka! Walka jest najważniejsza!

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 09-11-2007 10:39

:lol: Jak widzę żonko, Ty, to masz anielską cierpliwość :D

PANIUSIA69

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 387


Rejestracja:
15-11-2006 19:15

Lokalizacja: BYTOM

Post 09-11-2007 11:42

Justynka pisze::lol: Jak widzę żonko, Ty, to masz anielską cierpliwość :D


Składam i ja swój podziw dla zonydreptaka :jestes_wielki: :jestes_wielki: :jestes_wielki: :jestes_wielki: :jestes_wielki: :jestes_wielki: :jestes_wielki: :jestes_wielki: :jestes_wielki: :jestes_wielki:

Mnie pewnie znowu dopadnie zwątpienie więc na pewno Ona mnie pocieszy i da kopniaka do walki!!!
SZCZĘŚLIWA MAMA TRZECH WSPANIAŁYCH SYNÓW.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 09-11-2007 12:07

PANIUSIA69 pisze:Ona mnie pocieszy i da kopniaka do walki!!!


No ja przepraszam ale nie mooogę..

[smilie=to funny.gif] [smilie=to funny.gif] [smilie=to funny.gif]

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 09-11-2007 12:41

Justynka pisze::lol: Jak widzę żonko, Ty, to masz anielską cierpliwość :D

Jak myślisz, przy kim się nauczyłam? :lol:

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 09-11-2007 13:36

Justynka pisze:
PANIUSIA69 pisze:Ona mnie pocieszy i da kopniaka do walki!!!


No ja przepraszam ale nie mooogę..

[smilie=to funny.gif] [smilie=to funny.gif] [smilie=to funny.gif]

Dołączam Justynko ;)
Żonodreptaka kochana. Twoja aluzja nie została zrozumiana. Może trzeba wprost?
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 09-11-2007 13:52

żonko - podziwiam Cię :)

matken - a po co? ;)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 09-11-2007 23:44

matken pisze:Żonodreptaka kochana. Twoja aluzja nie została zrozumiana. Może trzeba wprost?
Asperger jaki kolejny? Czy co?

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 10-11-2007 00:01

zonadreptaka pisze:Najważniejsze, to ciągle być w biegu (nawet, jeśli ma to być "bieg powoli"), ciągle w niedoczasie, ciągle zapracowana, ciągle w walce!
Walka! Walka jest najważniejsza!
A co zrobić, jak nauczycielka będzie już zagryziona, dyrekcja szkoły będzie skomleć ze strachu na samą myśl o wizycie Paniusi, a z PPP zostaną jeno zgliszcza? Z kim walczyć, gdzie znaleźć kolejnego wroga?

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 10-11-2007 01:09

Justynka pisze:matken - a po co? ;)
Paniusia ma trójkę dzieci, przypuszczam, że dlatego ŻonaDreptaka jest taka wytrwała. :bow:

Niestety niektórych rzeczy przez forum nie da się nauczyć. Przekonanie, że w życiu koniecznie trzeba być "Matką Polką" i wciąż trzeba walczyć wynosi się zwykle z domu i jest to bardzo trudne do zmiany, może jakaś terapia by pomogła :( .
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)
PoprzedniaNastępna

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.