Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

nie chce brac leków!

Moderator: Moderatorzy

anka68

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
13-06-2005 07:41

Lokalizacja: Kraków

Post 14-09-2006 13:11

nie chce brac leków!

po ostatniej wizycie u psychiatry córka nie dostała leków. Powiedziała lekarce że nie chce ich brac i koniec, bo ona jest zdrowa. Nie chce ze mna tam chodzić, z tego co z nia rozmawiałam nie podobaja jej się dzieci czekające z nia na korytarzu. Zachowywała sie u niej okropnie.
lekarka stwierdziła że nie zapisze jej na próbę, córka ma zobaczyć jak sie bedzie czuła. Przeciez ona nigdy sie nie przyzna że ich nie potrzebuje. Następna wizyta dopiero pod koniec listopada, ja chyba z mężem zwarjuje. daje jej wieczorem chociaż melise żeby mogła lepiej spać, zauwazyłam ze ma kłopoty z uśnięciem a póżniej jest rano tragedia ze wstawaniem.
Jest w okresie dojzewania, więc wszystko jest nasilone, co sie jej niepodoba reaguje krzykiem i pyskowanie, najchętniej wtedy uciekłabym z domu. Jestem już tym zmęczona. Wiem że dziecko w tym wieku potrzebuje dyscypliny tylko jak ją w takim przypadku zastosować?
Jak jej wytłumaczyć że to dla jej dobra sa te leki? a może podawać jej jakieś suplementy tylko nie wiem jakie.
Mówiac szczerze też chciałabym aby sie mogła bez nich obejść, ale wiem że ona sama sie męczy tym swoim zachowaniem.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 14-09-2006 17:50

Mój Marcin podobnie zareagował. To znaczy u lekarza zamilkł, zaczął rozwalać zabawki, w drodze milczał a w domu urządził histerię jak chciałam podać mu pierwszą tabletkę.
Krzyczał że nie chce tabletek "na dziurę w głowie", że jest normalny i żebym mu dała spokój. Żadne wyjaśnienia do niego nie trafiały. Mówiąc szczerze, miałam wtedy żal do lekarki że mówiła o Marcinie przy nim, nigdy ani na moment go nie wyprosiła. Zadzwoniłam do pani doktor. Powiedziała, że jego reakcja jest normalna, że mam dać mu spokój i jutro zapytać, czy nie chce zdecydować się na leki, i tak codziennie. Zdecydował się o ile pamietam już na drugi dzień, poprosił o opowiedzenie o tej "chorobie" i w czym mu leki pomogą.
Potem jeszcze przez ok.miesiąc nazywał te leki "tabletkami na dziurę w głowie" ale brał bez problemów.
Teraz uważam, że w pełni zaakceptował ADHD. Nie jest mu przykro, że jest trochę inny ale i nie uważa, że ma przez to jakieś prawa.

Może Twoja córka potrzebuje informacji - co jej jest, po co te leki mają być?

Bez przesadnego namawiania, przekonywania, bez "a widzisz", "a zobaczysz" - tylko "zdecyduj sama". Ale jak już podejmiesz decyzję, to się jej trzymaj (a nie żeby przy każdej tabletce była "licytacja").

Z nastolatkiem też miałam okropne problemy i chyba całkiem uniwersalnych metod nie ma. Ale problemy dojrzewania nie są charakterystyczne tylko przy ADHD, to ogólny problem ;) . Myślę, że zdecyduje się na leki jeśli nie będzie zbyt usilnie namawiana, bo inaczej stanie "okoniem" i nie weźmie dla zasady, choćby czuła, że jednak potrzebuje.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

anka68

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
13-06-2005 07:41

Lokalizacja: Kraków

Post 15-09-2006 09:42

[dzięki za odpowiedz.
Oczywiście córka została poinformowana na co są te leki. Stwierdziła że nie są jej potrzebne. Widziałam ze bardzo złe wrażenie zrobiły na niej te mniej sprawne umysłowo dzieci ktore również tam chodzą. lekarka tłumaczyła jej że również leczą sie u niej dzieci tak inteligentne jak ona, ale mało to pomogło, poczuła sie przez to gorsza, głuosza.
Może uda mi się ja namówić, mam jeszcze troche czsu. Zauważyłam że zaczęły sie problemy ze spaniem, kiedyś padała o 22.00 teraz mogła by nie spać i o 24.00 mówi że nie jest zmęczona, a przeciez ledwo wstaje rano. Widze że z nauką zaczyna się to samo siedzi nad zeszytem i nie może sie skupić. Zobacze co bedzie dalej. pozdr.

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 15-09-2006 16:18

Ze starszym mam to samo :( . Ze spaniem i skupianiem się - zasypia jak tylko rozłoży zeszyty a w nocy wciąż mówi "już się kładę". Makabra. Tylko on nic nie ma stwierdzone i leków nie ma dostawać :( . Ma się wziąć za siebie :(
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

IZA

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 53


Rejestracja:
18-06-2005 14:29

Lokalizacja: Łódź

Post 16-09-2006 19:19

hej, wydaje mi sie, że nasze dzieci po prostu boją się być gorsze. Mój Mateusz też nie chce chodzić do lekarza, teraz mam problem bo muszę zrobić mu badania na dyslekcję, według zalecenia. Daję mu leki uspokające, magnez i galomegę. Tłumaczę mu, że to po to żeby wytrzymał na lekcjach i jakoś dał sie namówić. Psychotropy odłożyłam na półkę już przed wakacjami, po uzgodnieniu z paniami ze szkoły. Zresztą same zrozumiały, że to są leki, które dają straszne skutki uboczne. I przyznam się szczerze, że mam inne dziecko w domu. A był z Niego rozrabiaka :)
Iza, mama Eweliny (15 lat-adhd?)Matiego (13 lat-ADHD), Alexy (12 lat) :) Mąż ADHD

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13305


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 16-09-2006 20:05

IZA pisze:Zresztą same zrozumiały, że to są leki, które dają straszne skutki uboczne.

Ciekawe, skąd masz takie informacje o strasznych skutkach ubocznych? Bo ja jakoś nie słyszałem.

anka68

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 33


Rejestracja:
13-06-2005 07:41

Lokalizacja: Kraków

Post 18-09-2006 11:36

może żle zrobiłam ale wczoraj już była tak zmęczona tym że nie moze usnąć że wzięła tabletke. Czy znacie jakieś sposoby aby pomóc jej w wyciszeniu się wieczorem, zasypianiu. Może jest sposób aby to jakoś uregulować. Mysle że na problem ze snem mają związek też wakacje, chodziła spać jak chciała.
pozd

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 18-09-2006 23:38

Nie znam takiej metody ale też chętnie bym się dowiedziała o takiej - codzienne prośby o położenie się spać zaczynają mnie już doprowadzać do białej gorączki.
Tylko u mnie odrobinę inna sytuacja, bo syn wcale nie jest tym zmęczony brakiem snu, po prostu nie chce iść spać. Według niego szkoda życia na sen. Gorzej, że rano w szkole oczywiście jest nieprzytomny.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

MariaP

Posty: 5


Rejestracja:
13-09-2006 10:28

Post 19-09-2006 10:30

Witam,
Mój Marcin miał dawniej ogromne problemy z zasypianiem - biegał jak szalony i nie można go było położyć do łóżka. A udało się tak - mąż zaczął mu czytać przed snem. Ale warunek jest taki, że Marcin musi leżeć w łóżku i nie gadać. Jak wstawał i/lub gadał - mąż przestawał czytać. Jak się położył i był cicho - znów czytanie. Z początku było trudno ale po jakimś czasie weszło to w nawyk. Potem po czytaniu sobie gadają chwilę, włączają muzykę (taką dość spokojną, którą Marcin lubi) i dziecko idzie do swojego łóżka spać. Zrobił się z tego taki rytuał, że wogóle znikł problem zasypiania i zaganiania do łóżka - po prostu tak codziennie jest i tyle. Bardzo polecam taką metodę, bo:
1. wieczorne czytanie wycisza
2. uczy koncentracji
3. zacieśnia więź z rodzicem
4. nie mówiąc już o wzbogacaniu słownictwa itp.
Pozdrawiam,
Maria

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 19-09-2006 11:29

Dzięki za odpowiedź :)

To moje starsze dziecko ma 18 lat ;) .

Młodszemu też czytam przed snem i potwierdzam, metoda idealna. Zresztą Marcin wszystko zrobi dla tego wieczornego czytania ;) . W ten sposób bez protestów idzie o nawet bardzo wczesnej porze spać . Harrego Pottera każdą księgę mamy już "przerobionego" po kilka razy, teraz na tapecie Terry Pratchet.

Na starszego nie mam metody, nie na młodszego. Ania też ma taki problem jak pisała z nastolatką w okresie dojrzewania.
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

MariaP

Posty: 5


Rejestracja:
13-09-2006 10:28

Post 19-09-2006 12:25

Nowa tu jestem, więc nie zaskoczyłam, że to takie duże dzieci. :oops:
To w takim razie podam sposób, jaki ma mój mąż (też ADHD-owiec) na zasypianie. Faktycznie trudno mu to idzie, kładzie się dość późno ale w samym zasypianiu bardzo mu pomaga słuchanie muzyki - podłącza się do słuchawek i leży, leży, leży... Robi tak podobno od liceum i z niezłym skutkiem, bo nie siedzi po nocach do 4-tej jak jego mama tylko już w okolicach 12-tej śpi. Na mnie (niezdiagnozowane ADD) działa wybitnie nasennie książka - bez czytania nie mogę zasnąć.
Może coś z takich pomysłów? Jakiś kanał zapchać sobie trzeba - niektórzy preferują dotykowy (coś miękkiego do głaskania przed snem np. kot :wink: ), inni węchowy (stosowałam kiedyś taką mieszankę nasenną - skutek niezły), smakowy - kakao lub melisa (niezłe) o słuchowym już pisałam... Szukać trzeba, próbować, pytać dziecko czego mu trzeba albo co by mu pomogło - mój z racji wieku daje odpowiedzi bardzo abstrakcyjne i trzeba się nagłowić jak to przełożyć na rzeczywistość, ale Wasze - duże dzieciaki chyba bardziej wprost mogą się wypowiedzieć...
Pozdrawiam,
Maria

Dosia

Awatar użytkownika

Rodzic i nauczyciel

Posty: 11855


Rejestracja:
11-05-2006 02:24

Dzieci: Marcin 21 lat ADHD, Piotr 29 lat

Post 19-09-2006 12:58

Dziękuję bardzo - jak któryś zadziała to napiszę :)
Moi synowie są już dorośli, obaj po maturze i usamodzielnieni. :OK:

Przekonałam się, że ani ADHD ani ZA nie jest wyrokiem i staram się szerzyć wiedzę o tym, jak to robić, chociaż uważam, że największe, najpełniejsze i najbardziej wartościowe źródło tej wiedzy znajduje się właśnie tutaj, na tym forum.

dosia.eu - mój blog o wychowaniu, mój facebook.
Zapraszam do czytania, lajkowania, rozpowszechniania i dziękuję. :)

Hania

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 87


Rejestracja:
24-01-2007 09:41

Post 05-02-2007 14:18

Ja zrezygnowałam z leków (przed zdiagnozowaniem ADHD syn dostawał chlorprotiksen - żle trafiony lek, bo podejrzewano u niego jakieś psychozy, zaburzenia zachowania i inne takie). Teraz po pełnej diagnozie - ADHD wraz zaburzeniami opozycyjno-buntowniczymi oraz dysleksją mam propozycje na ritalin (terapia pół roku), ale przerażają mnie skutki uboczne.
Pozdrawiam

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.