Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Problemy podczas jedzenia - Koszmar

Moderator: Moderatorzy

mamaPrzemka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 80


Rejestracja:
24-04-2006 10:39

Lokalizacja: Toruń

Post 22-07-2006 22:58

Problemy podczas jedzenia - Koszmar

Hej
Przemek ma 4 lata, obecnie chyba to co jest najtrudniejsze dla niego to jedzenie. Posilek jest nudny, przy nim szybko sie rozkojarza. Podczas posilku cały czas nadaje, nawet z pełną buzią, potrafi trzymac kes i 10 miniut. Najlepiej od dziecinstwa to by jadl w biegu przy okazji zabawy. To juz jakos wyegzekwowalismy, ze prawie zawsze je w jednym miejscu, siedzac przy stole, jak nalezy. Ale jedzeniem sie bawi, wyglupia podczas posilku, a jak jest wieksza "widownia" to wtedy jest najlepsza zabawa. Staramy sie, wiec aby przy jedzeniu nie bylo za wiele osob, ale nie zawsze sie da. Jedynie kolacja, kiedy jedzac oglada bajke (wiem ze to nie najlepszy sposob), jest w miare spokojna, ale wtedy czesto trzeba przypominac mu zeby gryzl, żuł i łykał.
Niedawno bylismy w sanatorium, jadalismy oczywiscie w stoówce z innymi dziećmi i opiekunami, to wtedy był mały sajgon.

Jak to jest u Was? Jesli jest czy było podobnie to powiedzcie jak soebie z tym radzice. Mi brakuje rozsadnych pomyslów. Kazda dobra rada i skuteczna będzie przeze mnie mile widziana.

Pozdrawiam
Mama Przemka (2002r - ADHD czyli grzeczny i spokojny inaczej)

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 24-07-2006 13:38

Może i ja skorzystam...

A propos gadania przy jedzeniu, to zauważyłam, ze mój syn znacznei lepiej "przyswaja" jak siedzi sam przy stole... - bo nie ma do kogo gadać... Ale tak na dłuższą mete też nie można. W każdym razie jak chce, żeby zjadł szybko, to go zostawiam samego.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13307


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 24-07-2006 19:45

Dać zgłodnieć. Jak nie je to odgonić i poczekać do następnego posiłku. Pomiędzy posiłkami nie dać podjadać.
Naprawdę to działa. Sam przetrenowałem na własnych dzieciach. Trzeba być twardym przez jakiś czas a potem problem sam znika.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 09-08-2006 15:18

Problem jest i u nas od niedawna, nie chce jeść, wszytsko mu śmierdzi i nie smakuje, jednie ziemniaki ze smietana mielone i hamburgery, i pizza - domowe, reszta do bani. Juz nie wyrabiam, mam serdecznie dosyć.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 05-12-2006 17:19

Ja juz nie wyrabiam z jedzeniem Kuby, a raczej z niejedzeniem. Najchetniej caly dzien bez jedzenia, jak stawiam obiad nic mu ni pasuje, wszytsko jest obrzydliwe, jedynie ziemniaki ze smietana i pare oinnych rzeczy. Zapowiedzialm mu ostatnio, ze jak nie bedzie jadl obiadu to i kolacji nie ma, ale czuje sie jak wyrodna matka i nie wiem co z tym fantem zrobic, jak o zachecic. O co chodzi? Czytalam ulotke od lekow, ale tam raczej jest o nasilonym apetycie
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 05-12-2006 18:14

Re: Problemy podczas jedzenia - Koszmar

mamaPrzemka pisze:Hej
Przemek ma 4 lata, obecnie chyba to co jest najtrudniejsze dla niego to jedzenie. Posilek jest nudny, przy nim szybko sie rozkojarza. Podczas posilku cały czas nadaje, nawet z pełną buzią, potrafi trzymac kes i 10 miniut. Najlepiej od dziecinstwa to by jadl w biegu przy okazji zabawy. To juz jakos wyegzekwowalismy, ze prawie zawsze je w jednym miejscu, siedzac przy stole, jak nalezy. Ale jedzeniem sie bawi, wyglupia podczas posilku, a jak jest wieksza "widownia" to wtedy jest najlepsza zabawa. Staramy sie, wiec aby przy jedzeniu nie bylo za wiele osob, ale nie zawsze sie da. Jedynie kolacja, kiedy jedzac oglada bajke (wiem ze to nie najlepszy sposob), jest w miare spokojna, ale wtedy czesto trzeba przypominac mu zeby gryzl, żuł i łykał.
Niedawno bylismy w sanatorium, jadalismy oczywiscie w stoówce z innymi dziećmi i opiekunami, to wtedy był mały sajgon.

Jak to jest u Was? Jesli jest czy było podobnie to powiedzcie jak soebie z tym radzice. Mi brakuje rozsadnych pomyslów. Kazda dobra rada i skuteczna będzie przeze mnie mile widziana.

Pozdrawiam
MamoPrzemka i co,poradziłaś sobie jakoś z tym nie jedzeniem?
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 05-12-2006 18:47

nieszki pisze:Zapowiedzialm mu ostatnio, ze jak nie bedzie jadl obiadu to i kolacji nie ma, ale czuje sie jak wyrodna matka

Bo z tymi konsekwencjami to tak jest.
Jak przyjdzie do rzeczywistego zastosowania, to się człowiek czuje jak wyrodna matka - i ma problem ze sobą.
Chyba my-kobiety, "Matki-Polki" mamy jakiś taki kompleks Kopciuszka (albo jakiego innego), że czujemy się w obowiązku nakarmić, napoić, ubrać, uprać, nauczyć, dopilnować, pogłaskać, a nawet całkiem zagłaskać, niezależnie czy obiekt sobie tego życzy czy nie, i czy to jest to wychowawczo słuszne, czy nie bardzo.

Nieszki, tylko spokój może nas uratować.
Jak zapowiedziałaś tak i wykonaj.

A swoją drogą pomyśl, ile czego Kuba jada, tak w sumie, na przykład w ciągu tygodnia.
Jeśli Ci wyjdzie, że ma wszystkie potrzebne składniki (białko, tłuszcze, witaminy, itd.) we właściwych ilościach - nie przejmuj się.

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 05-12-2006 19:35

Jak naprawdę mocno zgłodnieje, to zechce :twisted:
Obrazek
Obrazek

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 05-12-2006 20:35

On potrafi od sniadania, na ktore ledwo pol kromki zje ( w szkole czasem uda mu sie dwie male kanapki zjesc), po obiad ktorego najczesciej nie chce do kolacji nie jesc. SLodyczy nie ma codzien. Czasem zje danonka i pije bardzo duzo, glownie mleko. To starczy osmiolatkowi??
Ja nigdy z jedzenia problemu nie robilam, on jadl bardzo ladnie, staralma sie w miare dostosowac, ze czegos nie lubi, wiadomo jak kazdy. jak czasami nie zjadl tez OK. Ale to co robi teraz przerasta mnie, ile mozna sluchac, ze obrzydliwy obiad stawiasz na stole, ze smierdzi itp.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13307


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 05-12-2006 20:40

Przegłodzić.
Jak będzie głodny, nie będzie mu śmierdziało.
Nie ma lepszego lekarstwa.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 05-12-2006 23:02

nieszki pisze:On potrafi od sniadania, na ktore ledwo pol kromki zje ( w szkole czasem uda mu sie dwie male kanapki zjesc), po obiad ktorego najczesciej nie chce do kolacji nie jesc. SLodyczy nie ma codzien. Czasem zje danonka i pije bardzo duzo, glownie mleko. To starczy osmiolatkowi??

Starczy.
Sama tyle jadałam do połowy podstawówki mniej więcej.
Wyluzuj.

Rysia

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2281


Rejestracja:
25-05-2005 15:32

Lokalizacja: BIALA PODLASKA

Post 06-12-2006 15:20

dreptak pisze:Przegłodzić.
Jak będzie głodny, nie będzie mu śmierdziało.
Nie ma lepszego lekarstwa.
Popieram w 100%.Mój syn(12lat)też je bardzo mało i przestałam się tym zamartwiać.Jest chudy jak patyk i jak nie ma ochoty jeść to nie.Ale jak zgłodnieje....ludzie- potrafi tyle zjeść że hej i jeszcze o dokładkę prosi.Je też obiady w szkole(mam nadzieję że je :D).Tak więc Nieszki -głowa do góry i tak jak pisze ŻonaDreptaka, jak ma wystarczająco potrzebnych składników to ok.
ADHD'OWCY WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!!!
"...I MĄDRY MYLIĆ SIĘ MOŻE, LECZ TRWA W BŁĘDZIE TYLKO GŁUPI".

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 08-12-2006 12:57

:) To się sprawdza. Nawet przy małych dzieciach. Moja koleżanka zrobiła tak ze swoją córką. Wszyscy za nią biegali, a ona robiła cyrk. Tak było do trzeciego roku życia, kiedy to moja kolezanka powiedzieła: Dość!
Przestała za nią chodzić i mówić cokolwiek o jedzeniu. Dbała tylko o to, żeby mała miała zawsze coś pod ręką do picia. Ile to trwało? He he 1,5 dnia. :D Kiedy mała przyszła do niej i poprosiła o jedzenie, to ta połozyła jej bochenek chleba na stole i powiedziała: Prosze bardzo!
Od tej pory nie ma żadnych problemów :)

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.