Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

On znów nie poszedl do szkoly

Moderator: Moderatorzy

kicislaw

Posty: 7


Rejestracja:
21-02-2006 19:32

Lokalizacja: łódż

Post 27-02-2006 08:55

On znów nie poszedl do szkoly

On znow nie poszedl do szkoly. Ja już nie mam sily. Przeważnie raz w tygodniu robi sobie wolne. Przecież silą nie wypędzę go z domu, a może powinnam? Dziś pretekstem byl plecak siostry, którego mu nie dala- ale pretekst nie jest ważny. Wszystko może być pretekstem. Czy macie podobne doświadczenia? Pomóżcie co robić? Jeszcze jedno jak już pójdzie do szkoły cały na "nie" to na bank wraca z uwagą, że kogoś pobił albo wyzywał. Sama niewiem czy lepiej wysłać go na siłę i czekać na złe wieści czy zostawiać go w domu.

basic

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
27-02-2006 09:08

Lokalizacja: Tarnów

Post 27-02-2006 10:02

Mój synek też to znowu zrobił

Mój 11 letni syn często to robi pod byle pretekstem. Najczęściej powodem jest sennosc (on tak twierdzi). Walczyłam długo, wyganiałam na siłe do szkoły..dziś po lekturze artykułów z netu, myslę że jego problem to ADD-odmiana ADHD. To zaburzenie koncentracji uwagi i wszystkie wiążące się z tym dysfunkcje. Dopiero zaczynam walkę na dobre, czyli diagnozę lekarską..ale o to niełatwo. Trudno spotkać osobę kompetentną, która chce pomóc.SZUKAM POMOCY-PILNIE!!!. Pozdrawiam
P.S. Jestem z TARNOWA :) szukam osob z miojego(ale nie tylko) miasta i dobrej rady, gdzie się udać z naszym problemem.

kicislaw

Posty: 7


Rejestracja:
21-02-2006 19:32

Lokalizacja: łódż

Post 27-02-2006 10:11

Witaj Basiu. Mój syn ma 11 lat i zdiagnozowane ADHD. Ja swoją drogę zaczełam paradoksalnie od kuratorium bo mój aniołek był szturchany iciągnięty za uszy przez panią w II kiasie. Potem była poradnia psychologiczna, jakieś artykuły, rozmowy ze znajomymi,aż wreszcie lekarz psychiatra. Zrobiliśmy niewielkie postępy.Jesteśmy na lekach i jakoś prubujem codziennie dawać sobie radę.Głowa do góry! Moja babcoa zawsze mówiła, że skoro mamy takie dziecko to widocznie Dobry Pan Bóg uznał, że tylko my damy sobie z nim radę

basic

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
27-02-2006 09:08

Lokalizacja: Tarnów

Post 27-02-2006 10:25

ADD-odmiana ADHD

Dzieki za odpowiedź :) Mój syn także miał problemy od I klasy, był przeniesiony do innej klasy z powodu Pani i jej represji. Najgorzej było teraz w V klasie z Panią od matmy, która go szarpała za kark za nieodrobione zadanie (było to niedawno) a synek był zagrożony oceną niedostateczną, mimo że jest zdolny i miał z matmy 4 rok temu.Mediacje z Panią poprawiły ocenę ale nie chęci do nauki i do chodzenia do szkoły.U mnie nawet dochodzilo do rękoczynów z tych powodów, ale to się zmieniło bo głupia nie jestem:) Obecnie szukam dobrego lekarza, który mi powie, czy synek ma ADDD czy nie. Musze to wiedzieć. Pozdrawiam ciepło. Basia

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-02-2006 15:36

Re: On znów nie poszedl do szkoly

[quote="kicislaw"]On znow nie poszedl do szkoly. Ja już nie mam sily. Przeważnie raz w tygodniu robi sobie wolne. Przecież silą nie wypędzę go z domu, a może powinnam? Dziś pretekstem byl plecak siostry, którego mu nie dala- ale pretekst nie jest ważny. Wszystko może być pretekstem. Czy macie podobne doświadczenia? Pomóżcie co robić? Jeszcze jedno jak już pójdzie do szkoły cały na "nie" to na bank wraca z uwagą, że kogoś pobił albo wyzywał. Sama niewiem czy lepiej wysłać go na siłę i czekać na złe wieści czy zostawiać go w domu.[/quote]

Mój Filip (9 lat ) od jakiś 3 miesięcy robi wszystko żeby do szkoły nie chodzić. Najgorzej jest w poniedziałki , moje dziecko wtedy dostaje nagłego ataku bólu brzucha, gardła , uszu itp.
Na początku się nabierałam i zostawiałam go w domu ,ale kiedy doszło do tego że codziennie po mniej więcej 2 godzinach w szkole byłam wzywana bo go coś bolało i jak wracaliśmy do domu natychmiast przestawało to zdałam sobie sprawe iż moje dziecię poprostu świetnie mną manipuluje.
Mną i wszystkimi do okoła , dziś znów rano wszystko go bolało i wogóle umierał , ale wrzeszczącego , wyzywającego mnie , zaryczanego wsadziłam do samochodu i odwiozłam do szkoły.
Zaworze go do szkoły bez względu na to co robi i już powoli zaczyna łapać ,że mama przestała się nabierać na pewne rzeczy.
Wydaje mi się ,że nie można odpuszczać bo dajesz dłoń a on bierze całe ramie!
Zobaczymy jak długo ta walka jeszcze będzie trwała :cry:
Dodam tylko ,że w szkole wszystko jest ok, jemu jak to określił niechce się siedzieć w szkole :shock:
Pozdrawiam Monika

basic

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
27-02-2006 09:08

Lokalizacja: Tarnów

Post 27-02-2006 15:42

SZKOŁA...

:( łatwo sobie radzisz..mój syn zamyka się w łazience gdy go obudzę i nie ma na niego "mocnych". Jakim sposobem go sprowokować, by się umył i poszedł do szkoły??? Dzisiaj po miesiącu udawania chorób (i feriach łącznie) znowu się zamknął w łazience..musiałabym go zmusić i siłą zaprowadzić do szkoły. A to już V klasa..jak sobie z tym poradzić??? Liczę na pomoc, bo jestem bezradna.

kicislaw

Posty: 7


Rejestracja:
21-02-2006 19:32

Lokalizacja: łódż

Post 27-02-2006 16:34

Re: SZKOŁA...

Mój aniołek poprostu nie ubiera się, wrzeszczy,wyzywa.Z doświadczenia wiem, że po takiej akcji w domu w szkole jest rozróba, zwykle ktoś znajdzie się w zasięgu jego agrechy. Jeżeli tylko słownej to pół biedy. W pierwszej szkole był już przesłuchiewany na okoliczność pobicia kolegi ( przez policję- sprawą umożono z braku ustalenia sprawcy). Boję się, że może komuś zrobić krzywdę. Mimo wszystko w domu wyciszy się trochę i już po paru godzinach przeprasza( ale wy to przecież znacie). Caly czas zastanawiam się co zrobić, żeby jednak chodził.Mała iskierka potrafi spowodować całkiem dużogień.

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 27-02-2006 17:53

Wcale nie jest łatwo :cry: :cry:
Jest ciężko jak cholera, czasami jestem tak wykończona psychicznie i fizycznie że jak już go do szkoły odstawie to siedze w aucie i rycze jak małe dziecko .......
ale co mam zrobić musi chidzić do szkoły ,nie moge mu popuścić .
Jak twój zamyka się w łazience to zlikwiduj zamek może to pomoże.
A jak nie chce się ubierać to zaprowadż go w pidżamie , ja tak kiedyś prawie zrobiłam ubrał sie w 15 sekund. :wink: :wink:

Ach i podstawa TERAPIA!!!!!!!!!!!
Bez dobrego psychologa nie da rady :( :( :(
Pozdrawiam Monika

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 27-02-2006 17:57

Re: ADD-odmiana ADHD

basic pisze:Mój syn także miał problemy od I klasy, był przeniesiony do innej klasy z powodu Pani i jej represji. Najgorzej było teraz w V klasie z Panią od matmy, która go szarpała za kark za nieodrobione zadanie (było to niedawno) a synek był zagrożony oceną niedostateczną, mimo że jest zdolny i miał z matmy 4 rok temu.


Co za potworne sadystki w tej szkole!
Ja sie nie dziwię ,że synek nie chce chodzić do szkoły!
To zupełnie prawidłowy odruch.

Ja tez nie robiłam nagminnie zadań , miałam średnio 80 godzin nieusprawiedliwionych w semestrze( choć im bardziej rosłam ,tym mniej ich było. W czwartej klasie liceum doszłam do tylko 50 w roku:) ) Ale nic nie mówiłam mamusi. Wychodziłam z domu i udawałąm ,że ide na lekcje. Jako dobra grzeczna dziewczynka z ADD robiłam wystarczająco uspokajające wrażenie , by nie sprawiało mi specjalnego kłopotu, żeby nikogo nie było na zebraniu.
Jezeli stwierdzałam ,że tych godzin zaczyna być juz za duzo to zaczynałam chodzić. Dlatego własnie ,że nikt nie mówił mi ze to źródło jakiegoś straszliwego kłopotu ze mna. Po prostu czułam sie odpowiedzialna za siebie w tej kwestii...
No i tak jakoś przeszłam przez szkołe...

Nie wiem , jaki z tego wniosek...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 27-02-2006 21:03

Wydaje mi się, że dwie sprawy się w tym wątku łączą.

Pierwsza: jak sprawić, żeby całe to poranne wstawanie, ubieranie, mycie, śniadanie itp. aż do wyjścia do szkoły - przebiegło gładko, sprawnie, a w dodatku w miłej atmosferze.
To da się zrobić.
Trzeba napisać "procedurę poranną". Punkt po punkcie kolejne czynności.
Rano dziecko ma wykonać po kolei wszystkie punkty. I ma nie robić nic innego. Na początku trzeba będzie stać nad głową i popychać we właściwym kierunku. Z czasem dojdzie do wprawy (tylko trening czyni mistrza).
Ważne: rano nie można już robić żadnych przygotowań do szkoły. Plecak ma być zapakowany poprzedniego dnia (co najwyżej dorzucamy kanapkę).
Równie ważne: trzeba chwalić, nagradzać każdy sukces.

Cały ten "sposób" jest bardzo dobrze opisany w tej książce:
"Od chaosu do spokoju. Skuteczne wychowanie dzieci z ADHD lub innymi zaburzeniami zachowania"

Ale jest też druga sprawa: niechęć dziecka do szkoły. Na to nie ma mądrych (chyba, że Agatka :wink: ), to jest temat-rzeka.
Szkoła nie powinna być miejscem nieprzyjemnym, od którego się ucieka. Jeśli jest - to coś jest nie tak w szkole. Tym problemem trzeba się zająć współpracując ze szkołą, bo inaczej po prostu się nie da.

basic

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 23


Rejestracja:
27-02-2006 09:08

Lokalizacja: Tarnów

Post 28-02-2006 07:32

Masz rację. Wiele da sie ustalić, spisać..tak robiłam wspólnie z nim, ale co zrobić gdy dzieciak nie przestrzega ustaleń i brak nagrody traktuje, jak karę? On musi ponosić konsekwencje swoich czynów, lecz jesli to odbiera jako karę? Jest zbuntowany na wszystko i zawsze pierwszym słowem jest NIE. Co wtedy? Jak postępować, by teoria stała się praktyką?

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 28-02-2006 10:55

zonadreptaka pisze:Ważne: rano nie można już robić żadnych przygotowań do szkoły. Plecak ma być zapakowany poprzedniego dnia (co najwyżej dorzucamy kanapkę).
Równie ważne: trzeba chwalić, nagradzać każdy sukces.


Cudo!
Chyba bym tak chciała,bedąc dzieckiem...

Bedac dorosłą tez... ale mi cos srednio wychodzi...
Juz łatwiej by mi wyszło zorganizowanie dnia swojemu dzieciakowi niz sobie samej...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.