Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Wieczne planowanie

Moderator: Moderatorzy

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-01-2006 18:39

Wieczne planowanie

Napiszczcie prosze czy wasze dzieciaki też wszystko muszą mieć zaplanowane?
Mój wszystko planuje co do minuty , kiedy wstaje ,je śniadanie wychodzi do szkoły o której mam go odebrać (I dym jak nie daj boże spóżnie się 5 min.)
Mamy robić badania i już zaplanował że trzeba je zrobić jutro to wtedy w czwartek je odbierzmy i w piątek po szkole będzie mógł pojechać do babci.
Ale w poniedziałek to już mam go odebrać itd...
Mnie to już potwornie męczy...
Planuje wszystko z wyprzedzeniem na kilka tygodni albo dłużej! Nawet mnie próbuje zaplanować czas...
A kiedy coś jest nie tak ,spożnię się albo coś nam wypadnie to jest katastrofa , histeria wżcieklizna i wogóle ....
Pozdrawiam Monika

Żaneta

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 179


Rejestracja:
26-08-2005 19:03

Lokalizacja: Katowice

Post 09-01-2006 19:21

U nas jest tak ,że to ja wszystko planuję .Odkąd mały się urodził działamy według harmonogramów.Nie zawsze da się wszystko zaplanować ale staram się trzymać rozkładu.Prawie nigdy nie znieniam mu godzin wstawania ,kąpieli i położenia go do łóżka.Jak mamy zaplanowane jakieś zajęcia to o wszystkim wcześniej mu mówię aby był na to przygotowany.Wadą planowania jest to że jak się obieca coś na co dziecko czeka to nie daje żyć i ciągle zamęcza pytaniami czy to już,tak teraz było przed wyjazdem w góry cały tydziń czekał z utęsknieniem,ale ja mu się nie dziwię bo my też.Zaleta natomiast jest taka że teraz nie ma problemów wieczorem bo jak przychodzi jego godzina to nawet nie wiem kiedy zasypia i rano nie ma problemu ze wstawaniem.A jak są jakieś niemiłe wizyty np u lekarzy to też staram się go wcześniej na wszystko przygotować.Zdaża się jednak tak ,że to inni ludzie rozwalają moje plany i to wtedy ja dostaję wścieklizny.
Żaneta mama i żona ADHD-owców

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 09-01-2006 20:01

Żanetko ja też planuje i o wszystkim mu mówie. Też wszysto od zawsze jest co do minuty spanie, jedzenie , kąpanie . Chodzi o to ,że on wszystko musi mieć po swojemu i bez przerwy mi o tych swoich planach przypomina (ZAMĘCZA) ,żebym nie zapomniała albo histerią próbuje wymusić namnie żeby jego było na wierzchu. Zresztą chyba wszystko próbuje wymuszać ciągłym jęczeniem...
Pozdrawiam Monika

karina

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 511


Rejestracja:
25-07-2005 13:49

Lokalizacja: Chorzów

Post 09-01-2006 20:19

wypisz --wymaluj mój młody :wink:
też musi mieć wszystko zaplanowane
martwi się na zapas
marudzi o to ,co ma być--katastrofa
nawet jak zjeżdża na sankach to musi mieć powiedziane,że np.zjedzie 15 razy na sankach,15 na dupie i do domku
KARINA
mama Martina-chłopca z"domowym,kanapowym"ADHD
(\--/)
(O.o)
(> <)To jest Króliczek. Skopiuj Króliczka do swojego podpisu i pomóż mu w jego misji zdobywania dominacji nad światem!

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 09-01-2006 22:56

Ja robię plan tylko wtedy, gdy mam jakieś niestandartowy dzień. W dzień powszedni nic nie planuję, bo zazwyczaj nie ma czego. Ale jeżeli w ciągu jednego dnia mam się z kimś spotkać, coś załatwić etc. i są w tym rzeczy wymagające zjawienia się o konkretnej godzinie, to tworzę sobie plan dnia, w którym na każdy etap szacuję ilość potrzebnego czasu z dokładnością do 15 min. (i nawet dobrze mi idzie to szacowanie czasu :roll: )
Może mam kiepską pamięć, ale nie przypominam sobie żebym robił takie codominutowe plany.
Obrazek
Obrazek

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 10-01-2006 15:00

Nasza rodzina jest bardzo dobrym antyprzykładem. :oops:
Już dawno wypisałam na kartce, co w jakich godzinach, tak mniej więcej.
Nie działa. Może jedynie pora wstawania,moje godziny pracy i przedszkola są te same. Nie udało mi się jeszcze kilka dni pod rząd położyć mojego skarba o tej samej porze. Jesteśmy andertalczykami w planowaniu, w ogóle czegokolwiek. A jak już coś jest zaplanowane, to z reguły plan się nie udaje. Myślę, że duży wpływ na to ma nieunormowany czas pracy mojego męża (po pracy na etacie wykonuje swoją dziłalność gospodarczą, często też w domu, gdzie ciągle ktoś obcy się kręci) i brak czasu na wymianę informacji. Wszystko dzieje się spontanicznie. Wiem, że w przypadku dziecka nadpobudliwego taki brak przewidywalności jest zły. Na miarę swoich możliwości próbowałam to zmienić, ale niektórych rzeczy nie da się ograniczyć. Przez to często nie mam czasu przygotować dziecka ani siebie do nowej sytuacji, a potem skutki są oczywiście opłakane.
Ale prawdę pisząc, Ala nie ma problemu ze zrozumieniem, że nastąpiła jakaś zmiana planów, np.wyjazdu. Może właśnie dlatego, że nie jest przyzwyczajona do sztywnego planu działania. Ona sama nic nie planuje, wszystko robi z marszu.
A ja sama już wiele razy plułam sobie w brodę, że czegoś wcześniej nie zaplanowałam. Jestem niezorganizowana, bo nic wcześniej nie planuję, nie przewiduję, nie myślę, co będzie i tak bardzo to widać, że znajomi dzwonią do mnie często coś, jakieś terminy, przypominając. Kochani.
I naprawdę to, że córce potrzebna jest planowość jest dużą mobilizacją, ale tak jakoś... Żaneto, muszę do Ciebie się zgłosić na nauki. :wink:
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 10-01-2006 19:58

Och jakbym czytała o sobie i swojej rodzince, pełny spontan, niczego nie da się zaplanować, bo i tak wszystkie plany biorą w łeb.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

mtmonika

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 1381


Rejestracja:
09-03-2005 11:42

Lokalizacja: Jaworzno/Górny Śląsk

Post 12-01-2006 12:19

U nas w domu panuje pewien ogólny plan:o tej godzinie pobudka, wyjście sniadanie, do szkoły, do tej godziny kolacja, o tej leżenie w łóżku. Staram się tego pilnować, aby choc na wieczór miec chwilę dla siebie.
Gorzej jest np. z planowaniem lekcji, ale ostatnio trochę odpuściłam, bo sama mam teraz kurs angielskiego, więc i nie mam tyle czasu, aby pilnowac Wiktora. nie jest tak nawet wcale tragicznie, na półrocze wyjdzie z samymi trójkami, oprócz informatyki i wf :lol: .
Lubię miec natomiast zaplanowane różne imprezy, wyjazdy, ale to juz chyba mój konik :wink: .
Monika
"Rodzice to skomplikowany system operacyjny" - wg Wiktora, czerwiec 2005

Jacek

Awatar użytkownika

Ojciec Dyrektor

Posty: 660


Rejestracja:
25-11-2005 12:20

Lokalizacja: Górny Śląsk/Rydułtowy

Post 31-01-2006 10:09

Wieczne planowanie

W naszej rodzince również wszystko musi być zaplanowane.Przyznaje, iż niekiedy jest to męczące.Czasami też bym chciał zrobić cokolwiek bez wcześniejszego planowania, ale Szymon momentalnie zaczyna marudzić do płaczu włącznie.Owszem zdaża się że popołudnia nie są zaplanowane, wtedy z ust mojego syna padają znane słowa- znowu mi się nudzi! :roll:
W życiu nie ma przypadków!
Życie jest jak zły dowcip . Kiedy zaczynasz go rozumieć , smakować wtedy ci go odbierają.
To prawda że młodość marnujesz za młodu , a gdy nauczysz się wreszcie żyć , wtedy jest już po wszystkim.....

darek4040

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 39


Rejestracja:
26-03-2006 18:04

Lokalizacja: Wielkopolska

Post 10-04-2006 12:45

Zazdroszczę tym wszyskim,którzy mają wszystko zaplanowane dlatego,że u nas panuje ogólny haos.Patryk nie potrafi sobie zaplanować nawet tego w jakiej kolejności poukładać książki w plecaku.Musiał by mieć sekretarkę,która bez przerwy by mu przypominała o wszystkim.Poza tym to jest jeden z moich ulubionych komentarzy,że jak nie będzie się uczył,to napewno nie będzie miał sekretarki.Ja osobiście jestem zorganizowany lubię zaplanować sobie dzień,choć nie koniecznie co do minuty.Moja żona niestety nie.Nawet jak coś zaplanuje dzień wcześniej to nie zawsze to realizuje.Lubi sobie odpuszczać i przesówać różne sprawy na później.Nie wiem co jest dobre.Olewanie i pełen luz,czy taka sztanca?Mam jednak takie wrażenie,że gdyby Patryk planował,to mieli byśmy o połowę mniej kłopotów :idea:
darek4040

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 11-04-2006 12:08

Jakie cudowne dzieciaki z tym planowaniem!
Cudowne!
Zawsze mi sie tak marzył zeby być swoim przeciwienstwem.
Moze jakby mi sie takie dziecko urodziło to by mnie zmobilizowało...
Wstyd by mi było a poza tym moze bym chciała mieć autorytet...
Tylko ze pewnie takie dzieci sie nie rodza ot tak.
Monis, piszesz ,ze tez wszytko planujesz , a więc synek po prostu jest twoja zaostrzoną wersją.
Moje dziecko by pewnie było moja ...
Kurcze , tylko czy tak sie dać być mniej zorganizowaną niz ja?
Chociaz własciwie to planować sobie planuje co do minuty. Gorzej, ze potem stwierdzam ,ze plan jest głupi ,wszystko odwracam i ostatecznie wychodzi mi zupełnie co innego w praktyce niz w planie...
Chyba powinnam być dla siebie okrutna i histerię robić w razie zmiany planu, jak Twój synek , Monis.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 11-04-2006 13:47

Wiesz co Marta , gdyby nie mój synuś to wszystko wyglądało by inaczej :cry:
Ja sama nigdy tak nie planowałam , wszystko wychodziło jakoś tak spontanicznie.
A z nim poprostu inaczej się nie da nawet nie wiesz jak to potwornie męczy...
Pozdrawiam Monika

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 12-04-2006 09:48

Pewnie męczy...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 02-05-2006 22:33

dla mojego synka byłoby cudownie gdybym wszystko planowała on lubi działac wg jskiegoś schematu, dla mnie oczywiście też lecz po kilku nieudanych realizacjach zaprzestałam planować i cóż znowu wszędzie się wiecznie spieszę, na nic nie mam czasu, spóźniam się, ale robię wszystko aby nie zawieść małego ale na szczęście on mi wybacza moje niedociągnięcia. chyba zacznę prosić mężą o to, żeby mi planował tydzień uwzględniając moje potrzeby również!!??

pozdrawiam :wink:
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 02-05-2006 22:37

To chyba też nic nie da. Nasze życie to jedna wielka improwizacja, wszelkie plany biorą w łeb, więc zostaje nam tylko pójście na żywioł, bo w żaden sposób nie da się nas zorganizować i okiełznać :D .

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 02-05-2006 23:04

masz rację lecz czy nie wpadnę w końcu w depresję lub jakąś nerwicę, gdy coraz częściej będzie mi się zdarzać spóźniać itp. wtedy będę zawodzić ludzi syna męża rodzinę i siebie, już teraz czasem sobie myślę jaka jestem niekonsekwentna, niezdyscyplinowana. mąż zauważa jakieś moje tiki nerwowe o, których nie miałam pojęcia. wszystko robię w pośpiechu i na dodatek zawsze mam coś jeszcze do zrobienia. dziś mąż ma wychodne więc dłużej posiedzę przed kompem zamiast np. prasować (opóźnienie trzy dni)he he co oczywiście wiem - niekorzyść dla mnie samej

pozdr

aaa oglądałam ostatnio twoje zdjęcia są bardzo dobre ale chyba trochę podkolorowane co?? czy nie??
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 02-05-2006 23:45

Prędzej wpadniesz w depresję starając się nie spóźniać i nie sprawiać zawodu rodzinie. Tak uważam, bo takie starania, by kogoś nie zawieść doprowadziły mnie do depresji i o mało co nabawiłbym się perfekcjonizmu. Od chwili w której nabyłem świadomości, że ADHD to ja, depresja pogłębiła się u mnie, ale przewartościowuję powoli swoje życie i teraz wiem, że jeżeli spóźnię się na spotkanie, to się po prostu spóźnię i nie muszę sobie z tego powodu włosów z głowy rwać (same wypadają :D ). Weź pod uwagę, że starając się dogodzić wszystkim, występujesz wbrew sobie. Z tego wynika frustracja, nerwica, starasz się zaspokoić wszystkich nie myśląc o sobie. Tylko, że nie da się tej frustracji ukryć i przenosi się ona na wszystkich członków rodziny. Starając się zrobić rodzinie dobrze, pogrążasz ich. Trzeba wyluzować trochę, tylko bez przesady. Nie możesz olać wszystkiego, porozdzielaj trochę zadań po rodzince. Dlaczego mąż wyszedł, zanim poprasował :?: . Nie pomaga, a wymaga :?: Zacznij troszkę myśleć o sobie. Rodzina, rodziną, ale Tobie też coś się należy. Wyskocz chociaż raz w tygodniu na zakupy z jakąś psiapsiułą, to Cię odpręży, a do robótek domowych zaangażuj resztę rodzinki.

A zdjęcia niektóre są z deczka obrobione, przeważnie jednym kliknięciem, nie mam ochoty na głębsze zabawy z ich wyglądem. Myślisz, że lepiej by było bez elektronicznego retuszu?

gosia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 56


Rejestracja:
02-10-2005 23:01

Lokalizacja: bydgoszcz

Post 03-05-2006 22:57

myślalam nad tym co mówiłeś, staranie sie o to, by nikogo nie zawieźć prowadzi do nikąd, a nawet powiedziałabym, że pogłębia coraz bardziej poczucie winy, gdy coś nie pójdzie tak jak trzeba. dziękuję Tobie serdecznie za wsparcie i doradztwo napewno mi pomoże. już dzisiaj dzień minął wspaniale, beztrosko z rodzinką na łonie natury w spokoju myślalam o sobie, synku, mężu ( choć nie taka jest hierarchia). może powoli uda mi się ich przyzwyczaić do jakby nie było wspólnych obowiązków :?: :!: synek ma zdiagnozowane adhd ja nie choć cech mam wiele boję się, że to byłby dobry pretekst do tłumaczenia się ze swoich czasem dziwnych poczynań i niedociągnięć a tego bym nie chciała, chyba bym się rozleniwiła hi hi hi :!: jeszcze raz dziękuję :!:

też mam picasa2 rzadko używam ale uważam, że w minimalnym stopniu się przydaje takie jedno małe kliknięcie np. wyostrz lub ociepl itp. to nie szkodzi naturze
synuś zdiagnozowane adhd, ja sama nie wiem, mąż nie
(\--/)
(O.o)
(> <)

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.