Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Przerost ambicji nad możliwości

Moderator: Moderatorzy

irena

Awatar użytkownika

Żelazna baba/super rodzic

Posty: 3423


Rejestracja:
07-10-2005 21:20

Lokalizacja: Szczecin

Dzieci: syn 27 lata, syn 26 lat-ADHD, córka 23 lata- ZA, córka 22lata

Ja: Tylko zakręcona, mąż ZA

Post 05-01-2006 20:36

Przerost ambicji nad możliwości

Słuchajcie Paula mi dzisiaj wróciła ze szkoły z ciężkim płaczem. Dzisiaj chodzili w szkole i wyczytywali najlepszych uczniów. No i pech mojej córci nie wyczytali. Pomimo wielkiej pracowitości a jeszcze zawziętości jest raczej średnia. Zawsze wspieramy ją i podkreślamy że jesteśmy dumni nawet z trójki z angielskiego. Ma kompletny antytalent do języków, a zwłaszcza do pisowni. Miała wielki żal że wszystkie dzieci wyczytane akurat u niej w klasie są dobrymi uczniami ale nie osiągają tego pracą tylko zdolnościami. I tu też mnie zaskoczyła bo nie tylko płakała że jej nikt nie docenił, ale też za drugą dziewczynką. Z niedosłuchem (zaparatowaną), z dysleksja i podobnie ambitną i pracowitą jak ona. Tłumaczyła mamuś przecież Agata pięknie rysuje i dlaczego jej też nie docenili i nie pochwalili. Kompletnie nie wiem już co z nią robić nawet wychowawczyni z nią sobie nie radzi. Jest bardzo ambitna wręcz to chwilami wygląda na jakiś obsesyjny pęd do bycia najlepszą chociaż bardzo dobrą. Przy jej warunkach głębokiej dysleksji i niedosłuchu po prostu niektórych rzeczy nie przeskoczy. Ona jednak nie dopuszcza takiej możliwości do siebie. Ma być bardzo dobra i tyle. W pierwszej klasie tak długo uczyła się pisać kształtne litery, że w tej chwili pomimo stwierdzonej dysgrafii pisze kształtnie. Bo ze względu na ogromną ilość błędów jest nie czytelne. W tej chwili jej doprowadziło ją to do bóli endogennych. Kompletnie nie wiem co mam z nią począć jeszcze trochę a wpadnie w jakąś poważną chorobę podpowiedzcie coś. W domu chwalimy ją jak najwięcej i bardzo staramy się wspierać. Cały czas podkreślamy że jesteśmy dumni z jej pracowitości i jej osiągnięć. Kompletnie nie wiem co z nią zrobić. Podpowiedzcie coś proszę. Czy wy macie też takich upartych pracusiów.

Cyntia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 676


Rejestracja:
04-10-2005 11:20

Lokalizacja: Łomianki

Post 05-01-2006 23:44

Moje córy (obie) pracowite tak bardzo nie są (o dziwo starsza chyba bardziej zacięta i pracowita niż młodsza), ale ja też odkąd poszły do szkoły mam problem, że jeśli nie była pierwsza w klasie, to była najgorsza (obie dosłownie tak mówią).

Myślę, że to jest częściowo wina tego zbytniego chwalenia w domu, bo w domu śliczne, najlepsze, a w klasie 25 dzieci i nie jest najlepsza, tylko 5, 10 albo 20. Ale to nie jest argument przeciw chwaleniu dzieci, bo jak się nie chwali, to w siebie nie wierzą. I bądź tu mądry :wink:

Ja po prostu zawsze cierpliwie tłumaczyłam, że jak jest 20 dzieci w klasie, to tylko jedno jest najlepsze, a pozostałe 19 co, ma siedzieć i płakać, że są najgorsze?
Trochę to pomogło zrozumiały "matematycznie", że to niemożliwe, ale problemy nadal są.

Ja mam u starszej nauczycielkę, która pięknie ze mną współpracuje i wie jak dzieciakom jest potrzebny sukces, więc chwali każdego za to co robi dobrze. Natalii dała tytuł "mistrza liczydełko". Jeśli możesz Pani zasugerować, żeby każdego za coś chwaliła, powinno Ci być łatwiej przekonać ją, że nie można być mistrzem we wszystkim, a w czymś konkretnym jest naprawdę dobra!

Nie wiem czy to ma sens, ale....
"Lubiłabym poranki, gdyby zaczynały się później"
Przepraszam za błędy ortograficzne - dysleksja w galopie
Mam ADHD, starszą córę z ADHD a mężusia oraz młodszą córę bez ADHD.

Wróć do Wychowanie, czyli jak być rodzicem



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.