Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Objawy ADHD?

Moderator: Moderatorzy

jaga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 31


Rejestracja:
30-12-2005 00:15

Lokalizacja: legnica

Post 11-01-2006 22:08

Halina! co to jest trening zachowań społecznych?

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 11-01-2006 22:47

Są takie miejsca, gdzie pracuja sensowni terapeuci i ucza nasze dzieciaki współpracy ze sobą, żeby umiały panowac w grupie nad swoimi zachowaniami impulsywnymi, żeby nauczyły sie milczeć wtedy, gdy ktoś inny mówi i własnie ucza zachowań społecznych. Dzieciakom bardzo pomagają takie spotkania.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 11-01-2006 22:50

Podstawą diagnozy o nadpobudliwości jest występowanie objawów w dwóch środowiskach (dom i np. zerówka). Są na naszym forum bardzo aktywne osoby, których dzieci ADHD nie mają, ale z różnych powodów ich zachowania w domu odbiegają od przyjetej normy. Najważniejsze w terapi jest zrozumienie siebie a dopiero później dziecka, wtedy można zacząć efektywną terapię, przynoszącą oczekiwane rezultaty. Brak zrozumienia i problem w wyrażaniu uczuć nie gwarantuje pozytywnych efektów naszych działań. Nie zrozumiesz nigdy siebie, a tym bardziej dziecka, jeśli będziesz odrzucała swoje emocje. Bardzo ważne jest mówienie o uczuciach i umiejętne ich wyrażanie. Tego można się nauczyć m.in. na terapii, którą odrzuciłaś jako niepotrzebną. Podstawą zachowań Twojego dziecka mogą być również inne schorzenia, nie związane w żaden sposób z nadpobudliwością psychoruchową. Najważniejsze w Twojej pracy nad wyeliminowaniem niepożądanych zachowań będzie konsekwencja i jasno określone zasady. Bliższe szczegóły znajdziesz w innych wątkach. Zapraszam do lektury.

jaga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 31


Rejestracja:
30-12-2005 00:15

Lokalizacja: legnica

Post 13-01-2006 19:26

Już sama nie wiem...dziękuję za wszystkie uwagi, bo jak człowiek jest juz bardzo sfrustrowany to ważne jest każde chłodne spojrzenie na sprawę...obawiam sie tylko, że w legnicy nie znajdę takich terapeutów prowadzących takie zajęcia, ale znalazłam Was :D a to jest już bardzo duzo...tak czuję

iwpal

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
27-05-2005 07:13

Lokalizacja: Poznań

Post 13-01-2006 19:34

Halina pisze:Jaga jak opisujesz swojego krzysia, to jakbym widziała swojego, psycholog tak naprawdę powinien pomóc Tobie, żebys pogodziła się z innoscią Krzysia, bo Krzysiowi nie pomoże, Krzysiowi potrzebny jest trening zachowań społecznych, jego skakania nie powstrzymasz, możesz mu tylko pomóc zauważając wszystkie jego dobre strony, ale nie porównuj go z ułożoną córką, bo to może tylko zaszkodzić. Zachęcaj go do krótkich momentów skupienia, kończenia tego co zaczął, i chwal, chwal, chwal!!!!, natomiast na nadruchliwość nie zwracaj uwagi, chyba, żeby groziła śmiercią, lub powaznym uszczerbkiem na zdrowiu.

SI, SI, SI + trenig zachować społecznych.
Ja wiem, ze jestem juz nudna, ale na własne oczy widze poprawe u dzieci nadpobudliwych, które chodza na SI. On sie na zajeciach naskacze, ale z sensem. :lol:
Pozdrawiam
IwonaP.
nie mam ADHD, ale za to jestem psychologiem

Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz.

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 13-01-2006 19:45

Zdecydowanie zgadzam się z Tobą Iwonko, po półtorarocznym chodzeniu na SI zauważam poprawę sprawności manualnej Krzyśka, ale jego nadruchliwości nic nie może powstrzymać, a impulsywność wzrasta.
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

iwpal

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
27-05-2005 07:13

Lokalizacja: Poznań

Post 13-01-2006 19:54

A dieta, Halinko?
Przestrzegasz bezcukrowej??
Często mózg jest zatruty też przez kazeinę. Moze niedługo coś na ten temat skrobne w wątku o konferencjach.
Pozdrawiam
IwonaP.
nie mam ADHD, ale za to jestem psychologiem

Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz.

jaga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 31


Rejestracja:
30-12-2005 00:15

Lokalizacja: legnica

Post 13-01-2006 20:14

cukier??? czy o na prawde ma wpływ? nie wiem czy ma to jakies znaczenie, że krzys ma cukrzyce?

iwpal

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
27-05-2005 07:13

Lokalizacja: Poznań

Post 13-01-2006 20:20

Nie wiem jak u dzieci z cukrzycą, to by trzeba skonsultować z lekarzem-dietetykiem, ale u innych ma OGROMNY wpływ, działa pobudzająco, to dla niedojrzałego lub uszkodzonego mózgu po prostu toksyna.
Ostatnio zmieniony 13-01-2006 20:22 przez iwpal, łącznie zmieniany 1 raz
Pozdrawiam
IwonaP.
nie mam ADHD, ale za to jestem psychologiem

Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz.

jaga

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 31


Rejestracja:
30-12-2005 00:15

Lokalizacja: legnica

Post 13-01-2006 20:21

oj cos mi sie wydaje ze dzis bede dlugo siedziec i czytac......

iwpal

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
27-05-2005 07:13

Lokalizacja: Poznań

Post 13-01-2006 20:24

Szukaj również informacji o wpływie diety na ADHD; nie jestem specjalistą od diet, ale u dzieci, które obok innych terapii miały wyeliminowany cukier, bylo o niebo lub nawet dwa nieba lepiej.
Pozdrawiam
IwonaP.
nie mam ADHD, ale za to jestem psychologiem

Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz.

stworzonko

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 722


Rejestracja:
29-04-2005 22:45

Lokalizacja: Z mrocznego zakątka Niebytu

Post 13-01-2006 21:21

Z cukrem to święta prawda, wiem na sobie. Prawdziwy narkotyk. Ale z drugiej strony, mała ilość czekolady jest doskonała...
Czytając uważniej (tjaaa...uwaga...uwaga...) na pewno nie dla dzieci z cukrzycą.
Co do kazeiny, nie wierzę. Na mnie mleko wpływa uspokajająco, a nawet czasem lecząco. Myślę, że to musi zależeć od człowieka i że ta cała awantura z kazeiną powinna być poparta dokładniejszymi badaniami, bo to co widziałam dotychczas jest mało przekonujące.
No, ale takie mam w końcu skrzywienie zawodowe :]

P.S. - nie, nie jestem mleczarzem, tylko biologiem i mam hopla na tle metodologii badań...
"Gdybym był rybą z Ukajali, to oczywiście wciąż bym śpiewał.
Rodacy by mnie się słuchali i podziwiali jak Szopena. Uma uma um."

iwpal

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 64


Rejestracja:
27-05-2005 07:13

Lokalizacja: Poznań

Post 14-01-2006 23:57

Awantura z kazeiną podzieliła nawetl ekarzy-alergologów, ale to, co mówiął dr Dawidiuk na KOnf.we Wrocławiu było bardzo przekonujące. Napiszę to w najbliższym czasie w odpowiednim wątku i rzucę linkę. Znam osobicie kilkoro dzieci, u których właśnie kazeina skutkowała zaburzeniami zachowania i/lub nadpobudliwością, chociaz badania bezpośredniego wpływu wypadały ujemnie; był to po prostu skutek odrocony, co sie przy alergiach zdarza. :roll:
Dobrze Stworzonko, że nie jesteś mleczarzem, bo tak cała akcja "pij mleko" jest tylko po to, by ratować rolników i krowy mleczne, bo od dawna wiadomo, zę wapń z mleka krowiego akurat nie jest przez ludzi specjalnie rewelacyjnie przyswajany. Nie podam wyników badań, bo nie jestem biologiem; a na temat metodologii przestałam mieć hopla gdy sie jej uczyłam i dowiedziałam, że wszystko zależy od tego, jaki sie przyjmie przedział ufności :wink:
Pozdrawiam
IwonaP.
nie mam ADHD, ale za to jestem psychologiem

Jeżeli nie możesz mieć tego, co najlepsze,
zrób najlepszy użytek z tego, co masz.

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 20-01-2006 22:07

O objawach u mojego Krzyśka pisałam przy okazji innego tematu, ale wydaje mi się, że jest po prostu co raz gorzej. Właśnie mu powiedziałam, że nie może jeść nic z cukrem. Nie był zachwycony :) Szkoła na początku mi się podobała (dodam tylko, że to jest trzecia podstawówka, a po półroczu ma zmienić klasę, bo wsadzili go do sportowej, ale to porażka), teraz sama już nie wiem. Nauczyciele w większości rozkładają ręce i mówią, że nie mogą nic zrobić, bo on nie słucha.
Jest w tym dużo racji, że trzeba zacząć od siebie i ja bardzo bym chciała z kimś porozmawiać i otrzymać jakąś pomoc, najchętniej konkretne wskazówki. No ale nie mam nawet diagnozy z PPP z zaleceniami dla szkoły. O mnie nikt nie wspomina :cry: Ja się chyba nie liczę za bardzo, każą mi się synem zajmować, konsekwencja, itd. Ja sama mam kłopoty z organizacją pracy, pracuję studiuję, zawożę syna na terapię i biegam do szkoły od czasu do czasu (obowiązkowo raz w tygodniu, a nadobowiązkowo czasami) Chyba ostatnio mam tego wszystkiego trochę dosyć. Poza tym mąż jest chyba neurotykiem (teść na pewno, a podobno to dziedziczne, ale nie wiem, czy to nie plotka). Co ja zbuduję, to on zniszczy przez swoją złość i krzyki. Czasami wpada w złość z byle powodu np. łóżko już wiekowe i marne materiały, w czasie rozkładania coś tam spada i trzeba włożyć na miejsce (nie będę dokładnie pisać, bo nie o to chodzi). W każdym razie mnie prawie nigdy nie spada, jemu prawie zawsze i to jest powód do głośnego przeklinania, rzucania czymś ... a potem już z górki, czyli że do wszystkiego można się przyczepić. Jak to wytrzymać? Gdzie iść, o co pytać?
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

matken

Awatar użytkownika

Wiedźma dyplomowana

Posty: 6996


Rejestracja:
22-11-2005 09:50

Lokalizacja: Zabrze

Dzieci: Krzysztof ZA (21,5), Jędrzej nie do końca NT (20), Kacper klon najst. (5 i 3/4)

Ja: tego nie wiadomo

Post 20-01-2006 22:10

Dodam tylko, że ADHD ma zdiagnozowane, tylko nie bardzo wiem jaki rodzaj, bo nikt mnie nie informuje. Ja nie wiedziałam, że mam zapytać i tak to leci... :(
Stowarzyszenie Akceptacja Gliwice
Klub Rodziców Autyzm HELP Fundacji JiM

Wiolka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
24-05-2005 08:54

Lokalizacja: Stargard Szczec.

Post 21-01-2006 21:23

Witajcie. Nareszcie dotarłam do końca. Jak tak pomyśleć to mój młodszy ma większość objawów jakie tu wypisaliście. A co śmieszne w tym jest, że zmiany zauważyłam już..... będąc w ciąży. Z natury byłam raczej śpiochem. Natomiast w ciąży z małym zaczęłam wstawać bez pomocy budzika o 5.30-6.00 (dziś mały wstaje 4-5 rano). (Hihi-ledwo co zdążyłam na porodówkę, tak mu było spieszno). Nigdy nie przespał całej nocki, a nawet do roku czasu spał po 5 min. czujny jak mysz pod miotłą. Zasypiał i przespał 0.5 godz. przy piersi i w naszym łózku. Sorki - autobus był miejscem idealnym do spania, zawsze gdy nie dawałam już rady wsiadałam do autobusu i jechałam przez pół miasta. Zawsze rozkopany (po dziś dzień nie znosi przykrywania, nawet przy takich ujemnych temperaturach). Nowe potrawy - koszmar. Każda zabawka rozwalona po chwili zabawy. Mając 5 lat przemógł obawy i zjechał ze ślizgawki, lecz do tej pory nigdy nie bał się wchodzenia na segment (w większości było-mamo!!!!!! spadam!!!!!). Usiadł w wieku 5miesięcy, poszedł jak burza-9 miesięcy (bez prób typu od szafki do szafki), zaczął mówić-pełnymi zdaniami 1,5 roku i gada do dziś jak nakręcony. Pierwsza jazda 4-kołowym rowerkiem w wieku 6.5 roku (a przez ponad rok prowadzał go). W tej chwili kończy 9 lat, ma 147cm wzrostu i 38 kg. I jak pamiętam zawsze(!!!!!!!) był duży i pierwszy. Zawsze go pełno, wszystko robi w ciągłym ruchu. Jest wytypowany do kółka matematycznego, które prowadzi do udziału w konkursach matematycznych. Lecz zaczynają się schody z j. polskiego. Pogorszyło się pismo (jest leworęczny). Widoczny brak koncentracji przy odrabianiu lekcji (szczególnie j.p.), czy choćby na innej rzeczy jeśli nie jest to dla niego w danej chwili ciekawe. Nawet zaczął czytać 'Ogniem i mieczem). Koledzy raczej starsi (bo z małolatami nie ma o czym rozmawiać). Najlepiej, gdy jest 2-3. Zna zasady dobrego wychowania, a gdy ktoś ich nie stosuje potrafi być okropny, wręcz nie do wytrzymania. Choć sam zachowuje się besczelnie. W większości krzyczy niż mówi. Zabawki raczej woli typu militariów (na szczęście nie kupuję takich zabawek), gry komputerowe też s/f, potwory, walki, broń, misje. Komputer w większości jak na wiek już opanowany. Ostatnim hitem są klocki Lego. Jestem już zmęczona tłumaczeniem, że jest to dość droga zabawka. Ale buduje, buduje, buduje z tego co ma. I coraz to nowe budowle, coraz to wymyślniejsze. Zachowanie jego jest na ogół podobne w szkole jak i w domu. Z tą różnicą, że ja nie pozwalam na niektóre sytuacje. Ruchliwy do tego stopnia, że jedno kolano jest doszczętnie pokiereszowane, w bliznach. Boję sie o niego, dlatego, że gdy idziemy gdziekolwiek np. po mieście on idzie zazwyczaj 2-3 kroki przed nami. Z czasem były sytuacje, że cofałam go. I gdyby nie moja wyobraźnia/intuicja dawno bym straciła dziecko. Żadne uwagi, prośby, zakazy nie pomagają. Rozmowa z nim, szczególnie gdy chcę sie czegoś dowiedzieć to niejednokrotnie wielka przeprawa. Jak wspomniałam deficyt koncentracji i tym sposobem nieumiejętna odpowiedź na zadane pytanie, może raczej skoncentrowanie się na 'rozpraszaczach' niż na odpowiedzi.
Na moją prośbę dostałam skierowanie do PPP. I co się okazało, że jeśli sytuacja nie poprawi się potrzebna będzie kontrola u neurologa. Dostałam to skierowanie z innej przyczyny. Tylko teraz zastanawiam się, chyba należałoby wspomnieć o tych wszystkich objawach temu specjaliście. Co o tym sądzicie?
Wybaczcie wszyscy, że aż tyle tego napisałam. Pozdrawiam.

asia_26

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 19


Rejestracja:
28-02-2006 19:36

Lokalizacja: dolnośląskie/ Ścinawa

Post 07-03-2006 11:31

Witam jestem tu nowa i chcę podzielic się historią mojego 7letniego Pawełka.
Ciąża przebiegała nie najlepiej ponieważ była zagrożona, poród odbył się szybko i sprawnie. Paweł od chwili narodzin był bardzo silny i wszystko go ciekawiło. Noce to wstawanie nasze do niego po 7,8 razy, wymagał ciągłego zainteresowania. W wieky 6 miesięcy chodził w chodziku a 9 jak poszedł sam tzn. pobiegł sam. Rozwija się wspaniale, jak był młodszy to uwielbiał puzzle i wszystkie układanki. Obecnie najlepszą zabawą są klocki Lego. Osobiście jestem z tego zadowolona bo dzięki nim Paweł może się nauczyc skupic i rozwijac swoją wyobraźnię. Polecam wszystkim klocki Lego! Co do zachowania Pawła to z tym gorzej. Podczas zabaw jest bardzo hałaśliwy co jest uciążliwe. Zna zasady bezpieczeństwa tylko się do nich nie stosuje, wiele razy wyciągaliśmy go dosłownie z przed maski samochodów, późniejsze t łumaczenia prośby i nakazy nic nie dają. niedawno rozmawialiśmy co sie stanie jak wejdzie na ulicę pod saochów, oczywiście Paweł powiedział że może mu sie krzywda stac i że ja i tata będziemy smutni, pomyślałam że zrozumiał ale sie myliłam ba za dwa dni to samo!!. Ręce opadają mi, nie śpie po nocach ba zastanawiam co będzie dalej co tym razem wymysli. Horrorem są wyjścia na spacer, Pawliko włazi na wszystko co się da nie da. Wlazi to złe określenie on wbiega na wszystko. Jedna z jego ulubionych zabaw jest naśladowanie A. Małysza, tylko że on to robi z segmentów, łóżka i innych mebli. Nie wiem jak mam tłumaczyc i co robic by go troche wyciszyc. Obecnie jesteśmy na etapie badań tzn. czekamy na wizytą w poradni ppp. Odbyliśmy wizytę u pani psychiatry która trwała z 20 minut w tym 3 minuty to obserwacja pani doktor Pawła, i stwierdziła nadpobydliwośc i nadruchliwośc. Ciekawe co będzie dalej. :)

Dom_i_nika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 26


Rejestracja:
22-02-2006 22:28

Post 08-07-2006 21:40

Czy te objawy można uznać za część ADHD?

Przechodzimy z Nikodemem przez ogien diagnostyczny. Nie chodzi już do przedszkola :(. Uzyskaliśmy orzeczenie do kształcenia specjalnego! (Deficytów intelektualnych nie ma ale społecznie ... katastrofa!). Oczywiście na większość pytań typu: ciągle się rozprasza, jest gadatliwy, nie potrafi czekać na swoją kolej itd odpowiadam TAK. Ale... Martwi mnie zachowanie Nikodema ponieważ się pogarsza!!!!! Wcześniej był problem w przedszkolu i w miejscach publicznych ale ostatnio, nawet kiedy jesteśmy sami, w domu, zaczyna robić AWANTURY z prawdziwego zdarzenia o całkiem absurdalne rzeczy: np jeśli strofuję Go, że musi sprzątnąć grę i nie dostanie obiadu dopóki tego nie zrobi zaczyna się nakręcać, krzyczeć, opowiadać kompletne bzdury np, że nie kocham go bo mnie nie obchodzi, że jest głodny i inne okropności (przeciaż miał tylko zanieść grę). Potrafi mi w takich chwilach wmawiać, że czarne jest białe. Ostatnio mi wypomniał (czy raczej WYAWANTUROWAŁ), że zepsułam Mu dzień dziecka, ponieważ nie pozwoliłam zjeść slodyczy w autobusie (miał poczekać z tym 10 minut az wrócimy do domu). Po takim ataku, jesli ponosi jego konsekwencje (np widzi, że jest mi przykro lub nie może np ogladać dobranocki) zaczyna się nakręcać w drugą stronę : Kocham Cię, jesteś najwspanialszą mamą na świecie, wybaczysz mi? itd. Zdarzaja się chwile, kiedy zupełnie nie panuje nad swoimi emocjami i kompletnie irracjonalnie ocenia rzeczywistość np. mówi mi, że to przeze mnie nie może złapać powietrza bo ja jestem zdenerwowana podczas gdy siedzę spokojnie naprzeciwko niego a on krzyczy i zalewa mnie potokiem przykrych slów. Obwinia wszystkich dookoła za wszystko. Jest fajnie dopoki wszystko jest po jego mysli. Jesli nie, zaczyna się "jazda". Poza tym czysty adhd - owiec. W poniedziałek idziemy na eeg. Chciałabym tylko wiedzieć czy takie zachowania zdarzają się u innych dzieci ze zdjagnozowanym adhd. Opadają mi już ręce....

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 08-07-2006 22:21

Może nie standard, ale często spotykane objawy. Ja mogę w tej chwili tylko polecić :arrow: ten wątek. Chcesz pomocy w szczegółach to pytaj o nie, opisując konkretne problemy. W miarę możliwości pomożemy je rozwiązać. Jednocześnie nie da się pracować, przy silnym ADHD i zaburzeniach zachowania z więcej niż jedną zasadą. To praca rozłożona na lata, pełna poświęceń, ale wyniki są naprawdę niesamowite. Jeszcze kilka lat temu nie wyobrażałem sobie, że gdy o coś poproszę Kubę zrobi to bez szemrania i ociągania.

Dom_i_nika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 26


Rejestracja:
22-02-2006 22:28

Post 08-07-2006 22:45

Rozumiem i stosujemy praktycznie od pierwszego roku życia różne zasady. Mycie zębów chodzenie za rękę i paciez przyjęły po dwóch latach. Pogodziłam się z tym, że tak będzie wyglądał nasz proces wychowawczy. Nie wiem tylko czy intensywność jego wybuchów i zupełnie kosmiczne i niewiarygodne zarzuty lub argumenty nie są objawem czygoś jeszcze poważniejszego... Tym bardziej, że jest coraz trudniej nad Nim panować a właściwie Jemu coraz trudniej panować nad sobą. Może dlatego, że wymagania wobec niego rosną ponieważ nie jest już maluchem, zaczyna rozumiec także, ze jest inny, "zly". Może nadszedł czas na leki?? Nikodem ma 5 lat i we wrzesniu idzie (wybiera się) do zerówki. Dziś babcia nas odwiedziła i Nikuś puścił mi wiązankę na temat tego jak znow wszystko zepsułam, babcia była obużona i kompletnie nie wierzy, że syn mnie kocha i szanuje tylko emocje + bodźce = awantura.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 08-07-2006 22:58

Dom_i_nika pisze:zaczyna rozumiec także, ze jest inny, "zly"
Dzieci nie są złe, rodzą się czyste, to my zapisujemy kartę ich pamięci. Skąd w tak młodym wielu przypuszczenia, że jest zły, inny, kto mu to wpaja :?: . Jaką dziecko ma diagnozę na dzień dzisiejszy, czy jest to diagnoza o ADHD? Skoro stosujesz odpowiednie do wieku zasady i konsekwencje, a stan się pogarsza, może warto to skonsultować z lekarzem, zdarza się, że ADHD to tylko dodatek do czegoś poważniejszego. Jeśli opinia specjalista nie odpowiada Twoim obserwacjom sugeruję konsultację u innego (nikt nie jest nieomylny, lekarze również). Z moich obserwacji mogę tylko powiedzieć, że pacież, to ostatnia zasada, której ADHD-owe dziecko będzie chciało przestrzegać, jeśli to robi, to tylko dla świętego spokoju, bo "starzy" trują. To tylko moja opinia, nie reguła, wnioski wyciągam po obserwacji swojego syna i na własnych doświadczeniach z dzieciństwa.

Dom_i_nika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 26


Rejestracja:
22-02-2006 22:28

Post 08-07-2006 23:22

Nikodem chetnie mówi paciez i on pomaga nam przeskoczyc z czuwania w sen, podobnie jak inne rytualy dnia codziennego. Mozna powiedzieć, że traz to nawet przyjemność - tak jak czytanie, wierszyki, spiewanie itd bo odmawiamy go razem.
Inny i zły? przedszkole!!!!
Zdiadnozowane ma zaburzenia zachowania o podlozu organicznym ale... bez potwierdzenia badaniami. Chodzilo o to, żeby miał papier zanim zacznie się rok szkolny a samo adhd nie jest w tym wieku wystarczającym powodem do uzyskania ksztalcenia specjalnego. W PPP stwierdzono, że Nikodem nie poradzi sobie w klasie z normalnym trybem (i ja się z tym zgadzam) a szkoda bo jest pod wieloma względami zdolnym chłopcem. Psychiatra twierdzi, że nic nie może poradzić i że jest najmniej istotnym elementem układanki (kieruje na badania). W każdym razie uznal, że na leki za wcześnie. Ale może jesli Nikodemowi będzie latwiej funkcjonowac to warto zacząc zanim całkiem się rozbije emocjonalnie?
Jak nam się uda dokonać EEG w poniedziałek będę wiedziała coś więcej.
Natomiast etykieta ADHD dość dlugo już za nami wędruje. W ostatnim czasie zaczynam się zastanawiać czy słusznie, stąd moje pytanie na forum. W literaturze na temat adhd nie spotkałam się z opisem takich zachowań

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 09-07-2006 00:26

Dla mnie pacież był koszmarem odkąd pamiętam, stąd moja wypowiedź. Jak można siedzieć bez ruchu parę minut i mamrotać coś, co dla dziecka jest zupełnie bez sensu. Powtarzam, to moja opinia i wrażenia z dzieciństwa. Nie pisałaś chyba wcześniej o przedszkolu, może ono jest źródłem tego przekonania o inności Nikodema. Spotykałaś się z opiekunkami, próbowałaś wyjaśnić co może być przyczyną takiego zachowania? To ważne :!: . Jeśli nie miałaś z nimi kontaktu, nawiąż go teraz. Spróbuj przeanalizować te problemy wspólnie z nimi. Napisz więcej, jak wyglądają Twoje relacje z przedszkolem. Może tu jest właśnie "pies pogrzebany". Psychiatra faktycznie nie może nic orzec, jest on jednym z ogniw, pomocnych przy diagnozie o ADHD. Jedno z ogniw to także badanie EEG, które może wykryć, lub wykluczyć inne schorzenia. Na czym te zaburzenia "o podłożu organicznym" mają polegać? Powinnaś mieć to w diagnozie. A z drugiej strony, diagnoza nie poparta badaniami jest tylko i wyłącznie wymysłem lekarza :roll: . W literaturze na temat ADHD możesz nie znaleźć takich objawów, bo nie są to w żadnym wypadku objawy tej dysfunkcji. Mogą to być natomiast bardzo charakterystyczne objawy tzw. powikłań ADHD, czyli efekty nieprawidłowego podejścia do dziecka z ADHD np. w przedszkolu. Są to wyraźne zaburzenia zachowania, które przy prawidłowym postepowaniu z dzieckiem się nie ujawnią, ale mogą się pojawić u dziecka bez ADHD przy właśnie nieprawidłowym postepowaniu, często np. zaniedbaniu rodziców. Tu katalizatorem akurat może być przedszkole, stąd moje pytanie o Twój z nim kontakt. W domu wszystko cacy, ale coś psuje nam dziecko i nie wiemy co. Zaburzenia zachowania mogą mieć oczywiście zupełnie inne podłoże, ale ja nie jestem specjalistą i nie mi to orzekać. Próbuję Ci coś podpowiedzieć i wyjaśnić, co może być podłożem takich zachowań Nikodema.
Przeczytałem jeszcze raz Twój pierwszy w tym wątku post, faktycznie pisałaś w nim o przedszkolu :oops: . Odpowiedz, proszę na moje pytania i napisz, co wyszło na badaniu EEG. Tylko nie przepisuj nam fachowego opisu, a raczej poinformuj nas, co z tego wyczytał lekarz i jaką na podstawie badania postawił diagnozę.

Dom_i_nika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 26


Rejestracja:
22-02-2006 22:28

Post 09-07-2006 10:29

Oczywiscie skontaktuję siepo wykonaniu EEG. Jeszcze dodam, że sama jestem terapeutą zajęciowym, mam slużbowo wiele do czynienia z psychiatrią, psychologią i neurologią(dorosłych ale), nie jestem w zwiazku z tym laikiem i skończyłam szkołę medyczna więc światek medycyny nie jest mi równiez obcy(wiedza rownież). Piszę o tym ponieważ wydaje mi się, że moje oddziaływania nie moga być dla dziecka szkodliwe. Znam się na wzmacnianiu, wzspieraniu, znajdowaniu mocnych stron, konstruktywnej krytyce, umiem reagować na sytuacje trudne itd. Zachowania (opisane wyżej i inne antyspołeczne) Nikodema zaczęły narastać , stopniowo, w przedszkolu. Poszedł tam jako 3 - latek i było w porządku tzn był żywiołowy (nadruchliwy) ale nie bywał agresywny Jako male dziecko również żywe srebro ale to moje jedyne dziecko więc wydawalo mi się, że tak ma być i nie robuiłam z tego problemu ( już wtredy miewał ataki zlości w związku z nieuzyskaniem tego, czego chciał ale w wieku 3 lat udało się Nam Z tego wyjść). W przedszkolu były dwie Panie jedna radziła sobie z Nikodemmem (chociaz bylo trudno) a druga zamykała Go w łazience i szarpała (dowiedziałam się o tym przenosząc Go do innej grupy). Sam Nikodem nadal twierdzi, że obie panie były fajne i żadna nie robila mu krzywdy. W kazdym razie jeszcze wtedy uczestniczył w przedstawieniach i wykonywał prace razem z innymi dziecmi. Kiedy się przeniósl do innej grupy (ZAPYTANY NADAL ODPOWIADA, ŻE ZOSTAŁ Z poprzedniej WYRZUCONY) praca z nim stała sie prawie niemozliwa, Zapewne stracił motywację, ponieważ czegokolwiek by nie zrobił było zawsze źle. Podczas prób siedzi z boku i jest wściekly, że dzieci się z nim nie bawią tylko zajmują się czymś innym. W zabawach z dziecmi także nie toleruje własnego zdania, czy nawet z góry narzuconych i oczywistych zasad (np w grach). kidy pani próbuje Go uspokoić zaczyna ją wyzywać od głupich bab, nawet grozić) Problem sie zaostrzył w ciagu ostatnich miesięcy ponieważ zostałam poproszona o to, żeby skrócic czas przebywania dziecka w przedszkolu. No i zupełna katastrofa bo poczuł, że jest na tam innych zasadach (4 godziny dziennie w grupie 20 osób). Poza tym wydaje mi się, że czuje sie odrzucony. Mój kontakt z jedną z pań był bardzo dobry! Świetna jest i wydaje mi się, że do pewnego momentu umiała sobie z nim radzić, nie robiła też problemu z każdego pzrewinienia Nikodema. Zawsze potrafiła znależć dobre i złe strony. Niestety metoda z nagradzaniem na różne sposoby nie przyniosła rezultatu ze względu na to, że nikodem zle znosił brak nagrody (chcial ją otrzymywać cały czas). Drugiej pani Nikodem nie lubi do dzis (zreszta ja również) i podobnie jak Nikodem uwazam, że jest glupia jak but (oczywiście on o tym nie wie). chaotyczny ten opis i o wielu rzeczach nie napisałm w ogole. W każdym razie w przedszkolu zawsze twierdzono, że jestem dla Nikodema autorytetem i nie chce mi robić przykrosci swoim zachowaniem. Jest tez jedna rzecz: wychowuję Nikodema sama i musze sie nieźle natyrać zeby nas utrzymac i utrzymac caly dom z ryzach. Poza tym jeszcze studiuje zaocznie (może w tej sytuacji nie powinnam?).
A jeśli to organika .... a jeśli to coś powżnego? Jeśli to konsekwencje ADHD poradzę sobie z tym ale u Nikodema widzę coś o wiele bardziej niepokojącego i wiele osób zauważa, że się pogorszył.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 09-07-2006 19:09

Nie martw się na zapas, rozstrzygające będzie badanie EEG i neurolog, tak mi się przynajmniej wydaje. Zachowanie Twojego synka niekoniecznie jest charakterystyczne dla ADHD, ja tu czytam dużo o trudnościach emocjonalnych, nadmiernej labilności, impulsywności i przechodzeniu z jednej skrajności w drugą. Uważam, ze podstawą będzie tu dokładna diagnoza i wykluczenie innych schorzeń.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

Dom_i_nika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 26


Rejestracja:
22-02-2006 22:28

Post 09-07-2006 19:31

Oby to było tylko wykluczenie... i oby udało się wykonać to EEG, Nikodem zakłada, że to będzie zabawne - naopowiadałam mu o śmiesznej czapeczce - ale czy On wytrwa w bezruchu ??? Cóż bedziemy próbowali do skutku...

Dziekuję


pozdrawiam

Dom_i_nika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 26


Rejestracja:
22-02-2006 22:28

Post 12-07-2006 18:58

Hej. EEG się udało, mały był dzielny, chociaz strasznie trudno mu było zamknąć i rozluźnic powieki. Dało się cosik z niego odczytać i wniosek jeden: norma wiekowa. Zachowania Nikodema rzeczywiście nie są takie niepopularne przy ADHD. Zobaczymy co będzie dalej.

Dzieki

Pozdrawiam

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 12-07-2006 19:37

EEG jest badaniem pomocniczym mającym na celu wykluczenie innych schorzeń podczas diagnozy o ADHD. Prawidłowy przebieg fal mózgowych nie wyklucza nadpobudliwości.

missblack

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 496


Rejestracja:
04-10-2005 20:41

Lokalizacja: Mazury

Post 13-07-2006 10:24

Re: Czy te objawy można uznać za część ADHD?

Dom_i_nika pisze:Deficytów intelektualnych nie ma ale społecznie ... katastrofa!). Oczywiście na większość pytań typu: ciągle się rozprasza, jest gadatliwy, nie potrafi czekać na swoją kolej itd odpowiadam TAK. Ale... Martwi mnie zachowanie Nikodema ponieważ się pogarsza!!!!! Wcześniej był problem w przedszkolu i w miejscach publicznych ale ostatnio, nawet kiedy jesteśmy sami, w domu, zaczyna robić AWANTURY z prawdziwego zdarzenia o całkiem absurdalne rzeczy: np jeśli strofuję Go, że musi sprzątnąć grę i nie dostanie obiadu dopóki tego nie zrobi zaczyna się nakręcać, krzyczeć, opowiadać kompletne bzdury np, że nie kocham go bo mnie nie obchodzi, że jest głodny i inne okropności (przeciaż miał tylko zanieść grę). Potrafi mi w takich chwilach wmawiać, że czarne jest białe. ....
itd.

Dom-i-niko, wszystko o czym piszesz jest mi bardzo dobrze znane. Od trzeciego roku życia mojej córki jeździłam z nią po psychologach. Dwa lata temu w PPP stwierdzono, że to adhd. A w tym roku w Ośrodku Wczesnej Interwencji, że to zaburzenia integracji sensorycznej (i podkreślono, że to nie adhd). Więc takie zachowania widocznie nie koniecznie muszą świadczyć o adhd.
Jestem na tym forum, bo mam z Alą identyczne problemy, jak rodzice nadpobudliwców. Z resztą, jak czytam, wiele dzieci z adhd ma właśnie problemy z IS i odwrotnie.
Pozdrawiam.
Mama wyjątkowej nastolatki.
(\--/) "Najgorsze wykorzystanie czasu
(O.o) to robienie bardzo dobrze tego,
(> <) czego wcale nie trzeba robić" B.Tregoe

Dom_i_nika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 26


Rejestracja:
22-02-2006 22:28

Post 13-07-2006 14:05

golombek pisze:EEG jest badaniem pomocniczym mającym na celu wykluczenie innych schorzeń podczas diagnozy o ADHD. Prawidłowy przebieg fal mózgowych nie wyklucza nadpobudliwości.

O tym wiem. Napisałam, że te objawy NIE są tak bardzo NIEPOPULARNE jak myslałam czyli,że mogą być kosekwencją adhd. Absolutnie nie wykluczono adhd. Wykluczono "grubsze" rzeczy organiczne.
Na tym forum mozna się wiele Ciekawego o dzieciach dowiedzieć i skonfrontować swoje doświadczenia z obserwacjami innych.


Dziekuje bardzo

pozdrawiam

mariaandrusiuk

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 11


Rejestracja:
22-09-2007 16:18

Lokalizacja: poznan

Post 23-09-2007 17:25

agresja

witam wszystkich Mam 34lata ,jestem mamą 7letniego Mikołaja, mieszkamy w Poznaniu.
Od dwóch lat obserwuje u niego ''dziwne zachowania'' .
Problemy zaczeły się już w przedszkolu.
Najpierw że nie słucha, non stop biega, przeszkadza w zajęciach.
Gdy zaczeła się szkoła to dopiero się zaczeło!!!
Problemy z czytaniem odrabianiem lekcji a przede wszystkim z AGRESJA.
Zaczynam tracić panowanie nad tym !
ZaczeLam szukać pomocy ,ale mam wrażenie że wale głową w mur. Pozdrawiam
maria

corrina

Posty: 3


Rejestracja:
06-12-2007 21:28

Lokalizacja: Wrocław

Post 06-12-2007 21:36

Witam, problem, który dotyczy mojej prawie 8-letniej córki to
pojawiająca się okresowo agresja wobec innych dzieci. W przedszkolu
nie stanowiło to problemu, bo Panie radziły sobie z małą. Natomiast
na chwilę obecną wychowawczyni córki zasugerowała poradnię rodzinną.
Z zasypianiem zawsze jest problem, bo nic beze mnie. Ani kapiel, ani bajka na dobranoc.Córka jest "żywym" dzieckiem, ciekawym otoczenia lubi ogladac filmy przyrodnicze, jest wrażliwa, czasami aż za, cecuje ją odwaga wobec obcych i umiejątność wtrącania sie tam gdzie nie powinna. W czasie rozmów bębni palcami, nie stoi w miejcu, mówię, ae mam wrażenie, ze do ściany. Często strofuje dorosłych,przerywa im w pół zdania, mimo, że wie że nie postępuje się w taki sposób. W czasie przerw lekcyjnych potrafi podejśc do dziecka i go uderzyć, bez powodu, przechylić inne dziecko za barierkę, kiedy pod nią są 2 pięta schodów. I nie widzi w tym nic złego! Jest głośna, krzylkiwa i ruchliwa. Wszędzie jej pełno. Obsorbuje otoczenie swoją osobą. W domu nie chce odrabiać zadań domowych, często o nich zapomina, a na moje pytania odnośnie pracy domowej odpowiada, że nic nie było.
Czasami odnosi się do mnie lekceważąco, zamyka mi drzwi przed nosem,
obraża się i często płacze. Na pytanie dlaczego odpowiada, że nie
wie. Natomiast często ma "złe dni" i "że wstała lewą nogą".
Dlaczego? odpowiada mi, że tak. I już. Dzisiaj przyznała, że w
głowie siedzi głos, który mówi jej, że ma byc zła, że ma uderzyć
koleżankę, że ma napisać coś niestarannie, że ma brzydko komuś
odpowiedzieć...itp Bardzo mnie to zaniepokoiło! Boi się zostawac
sama, często w nocy przychodzi do mojego łóżka (ze swoja poduszką).
Często się przytula i pragnie tego. Ma zmienne nastroje. Zmiękcza
swój głos i mam wrażenie, że rozmawiam z 5-latką. Jest bystra, w
szkole oprócz zachowania nie ma problemów. Wychowuję ją w sumie
samotnie. Mam partnera, z którym mieszkamy 4 lata. Nie mają dobrego
kontaktu (chociaz na poczatku tak nie było-nie jest to wspólna
córka) i ze strony partnera nie widzę chęci do zagłębienia sie w ten
temat tzn. pomocy córce. Uważa, że najlepszym środkiem wychowawczym
jest klaps... Tutaj nie znajdujemy porozumienia. Martwię się bardzo
tą sytuacją. Kocham ja bardzo i bardzo chciałabym jej pomóc.Moja
postawa jest pełna napięcia i wiem, że to błąd bo wiem, że i ona to
napięcie odczuwa. Jak wydobyc te złe emocje, które w niej są? Nie
umiem sobie poradzić, dlatego proszę o pomoc.Będę wdzięczna za każdą
sugestię.
(matka po rozwodzie, długo pracująca, przeprowadzająca się 2x w
ciągu 2 m-cy - kłopoty w związku).
POzdrawiam

Krzysionek

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 3086


Rejestracja:
21-09-2007 21:22

Lokalizacja: Ipswich (Anglia)

Dzieci: Piotrek 14 lat ADHD z cechami Aspi i zaburzenia zachowania

Post 07-12-2007 06:15

corrina pisze:Witam, problem, który dotyczy mojej prawie 8-letniej córki to
pojawiająca się okresowo agresja wobec innych dzieci.


Ten problem dotyczy bardziej Ciebie i kłopotów w twoim związku,
częste przeprowadzki,kłótnie,brak zrozumienia i agresja ze strony ojczyma
przekłada się na stan psychiczny dziecka.

Inną sprawą jest zachowanie związane z nadpobudliwością- to jest sprawa dla psychologa i neurologa, ja jestem rodzicem i diagnozy nie postawie.

corrina pisze: Natomiast
na chwilę obecną wychowawczyni córki zasugerowała poradnię rodzinną.

Zdiagnozuj córkę,a i Tobie i twojemu partnerowi terapia jest potrzebna!
corrina pisze:Z zasypianiem zawsze jest problem, bo nic beze mnie. Ani kąpiel, ani bajka na dobranoc. Boi się zostawać
sama, często w nocy przychodzi do mojego łóżka (ze swoja poduszką).
Często się przytula i pragnie tego. (matka po rozwodzie, długo pracująca, przeprowadzająca się 2x w
ciągu 2 m-cy - kłopoty w związku).

...i się dziwisz wiecznie Cię nie ma,długo pracujesz(z kim w tym czasie jest córka),że jak wrócisz wieczorem to pragnie matczynego ciepła.
Za dużo wymagasz od 8 letniego dziecka.Zacznij wymagać więcej od siebie.
Ogry mają warstwy... jak cebula.
Shrek

Ogr bagienny.

Filifionka

Awatar użytkownika

Waleczny rodzic

Posty: 105


Rejestracja:
10-10-2007 09:16

Post 07-12-2007 09:42

corrina pisze:Witam, problem, który dotyczy mojej prawie 8-letniej córki to pojawiająca się okresowo agresja wobec innych dzieci.


Problemem jest nie agresja, tylko to, że dziecko nie radzi sobie z sytuacją. Dlatego jest agresywne. Moja juz prawie 8-latka też tak się zachowuje, gdy czuje się odrzucona i nie wytrzymuje napięcia. (Często też reaguje krzykiem.)

corrina pisze: Boi się zostawac sama, często w nocy przychodzi do mojego łóżka (ze swoja poduszką). Często się przytula i pragnie tego. Ma zmienne nastroje. Zmiękcza swój głos i mam wrażenie, że rozmawiam z 5-latką.


Czyli szuka tego, co jest jej potrzebne. Bliskości, ciepła, poczucia bezpieczeństwa. Wiesz, ja mam jeszcze 4-latka, który - mimo że jeszcze mały - nie potrzebuje mnie aż tak bardzo jak dwa razy starszy nadpobudliwiec.

Udawanie malucha ma sporo sensu, w końcu mniejszemu dziecku więcej wolno i więcej się należy. My też często się "dzidziujemy", tylko że córeczka idzie na całość i udaje niemowlaka.

Jeśli chodzi o "głos" w głowie - najprawdopodobniej to fantazja albo próba wytłumczenia się z nieakceptowanych zachowań, zwłaszcza jeśli zauważyła, że robi to na tobie wrażenie.
Jest jednak również opcja, że to rzeczywiście przejaw poważniejszego zaburzenia i sama tego nie wykluczysz. Tak czy inaczej, na pewno pomoże wam wizyta u specjlisty.
Poprzednia

Wróć do Diagnoza, objawy osiowe i zaburzenia towarzyszące



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.