Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Depresja u 4-o latka?

Moderator: Moderatorzy

Anna1

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 13


Rejestracja:
10-08-2005 10:09

Lokalizacja: Bydgoszcz

Post 22-08-2005 07:23

Depresja u 4-o latka?

Wczoraj, mój niegdyś szczęśliwy 4-o latek zadał mi pytanie: "mamusiu czemu nikt mnie nie lubi? Dlaczego nikt nie chce się ze mna bawić?"
Pytania te podsumowane zostały stwierdzeniem "Nie chcę żyć". Nie zdawałam sobie sprawy, że tak małe dziecko potrafi tak dosadnie przedstawić swój stan. Powaliło mnie to i nie mogę sie otrząsnąć. Porozmawiałam z nim poważnie. Opowiedział mi o tym jak jest źle traktowany przez rówieśników w przedszkolu. O tym, że jest odpychany, wyśmiewany, kopany, wyzywany. Oto stan dziecka, któremu szanowne panie przedszkolanki nie starały się nawet pomóc. Moje dziecko przypuszczam ma depresję, a ja razem z nim. Już sama nie wiem gdzie szukać pomocy. Może to tylko trudny okres, który samoistnie ustąpi? Chyba się łudzę... :cry:
Andzia

kaszka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 301


Rejestracja:
09-03-2005 08:19

Lokalizacja: Lublin

Post 22-08-2005 07:55

Aniu! Lubisz, na pewno, bawić się i rozmawiać ze swoim synkiem i są sytuacje kiedy jesteście bardzo szczęśliwi i na pewno umiesz tak zorganizować czas, żebyście czuli się szczęśliwi. Skoro tak smutne nastroje Was ogarnęły, to musisz "wyjechać na takie wakacje". Popatrzeć na świat, na jego urodę.
Jeżeli dzieci nie chcą się bawić z synkiem, to niech się nie bawią. Widocznie nie umieją i pochodzą z jakichś nieżyczliwych rodzin. Kończą się wakacje, jeszcze jest pora na poszukanie innego przedszkola. Czasem wystarczy tylko zmiana grupy.
Aniu, sądzę, że każdemu smutek jest potrzebny, aby go pokonać, aby zacząć szukać miejsca dla siebie.
Aniu, pamiętam z mojego dzieciństwa przedszkolnego, że w grupie dzieci śmiały się ze mnie, była jedna dziewczyna, która nieustannie mnie szczypała. Zupełnie nie wiem dlaczego. Przezywały mnie dzieci notorycznie. Ale moja mama i mój tato byli dla mnie najważniejsi. Zabierali mnie w różne ciekawe miejsca, wygłupiali się ze mną, jeździłam z nimi w teren i to stanowiło rekompensatę nieprzyjemności, które spotykały mnie w przedszkolu, a potem w szkole. Mama wmawiała mi, że jestem lepsza, mądrzejsza, że tamte dzieciaki są prymitywne. To chyba nie był najlepszy sposób, z mojego punktu widzenia, ale miał jeden skutek pozytywny - wiedziałam, że mama mnie bardzo kocha i może świat cały nie istnieć, bo ja mam najlepszą rodzinę na tym świecie. Nie uratowało mnie to przed ogromnymi kompleksami, ale ostatecznie jestem szczęśliwa. Uszy do góry Aniu. Nie każdy musi być lubiany. Przyjdzie czas na prawdziwych przyjaciół.
Kaśka
Chodzi właściwie tylko o to, żeby mieć trochę troski, trochę względów o innych

Wróć do Diagnoza, objawy osiowe i zaburzenia towarzyszące



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.