Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Nerwica natręctw co to jest?

Moderator: Moderatorzy

Wojtek

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 14


Rejestracja:
12-05-2005 21:27

Lokalizacja: Olsztyn

Post 15-05-2005 18:45

Nerwica natręctw co to jest?

Właśnie co to jest i w jaki sposób to się objawia?

jarek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 434


Rejestracja:
21-04-2005 18:32

Lokalizacja: WAW

Post 16-05-2005 00:10

Nerwica natręctw - zapewne chodzi zaburzenie z rodzaju obsesyjno kompulsyjnych. Wg klasyfikacji europejskiej ICD 10, umieszczono je w grupie nerwicowych. Obsesje to nawracające myśli, impulsy, wyobrażenia,
obsesyjne rytuały inaczej kompulsje, natręctwa ( stąd nerwica natręctw ).

Jeśli chodzi o dzieci to często są to "zachowania" - forma łagodna, obsesyjno kompulsyjne np. ciągłe sprawdzenie czegoś, mycie rąk, liczenie, ubieranie się w szczególny sposób ( towarzyszy temu lęk wg. klasyfikacji amerykanskiej to zaburzenie lękowe ).

Aby byla to choroba musi to uniemożliwiać normalne życie lub bardzo utrudniać.

Zarowno mysli i czyny sa sprzeczne z cechami osobowości tej osoby i jego wolą.
Przez rodziców często odbierane jako zachowanie niegrzeczne, np. wyłacznie i właczanie światła, bez sensu i wbrew zakazowi ( to formy łagodne tego zaburzenia ).
U dzieci leczy się psychoterapią behavioralną z małymi wyjątkami ( przy dużym stopniu nasilenia - leki ).

Wiele osób ma coś z nerwicy natręctw w dzieciństwie - to mija, ale cięzkie przypadki - rozwojowe ( narastające lęki i impulsy zachowań w wieku dorosłym), nieleczone w wieku dorosłym moga prowadzić do tragedii.

Napisałem takie podrecznikowe resume - dla zaspokojenia Twojej ciekawości, w praktyce jeżeli dotyczy to ciebie lub dziecka, a stan nerwicy jest niepokojący - lekarz wyjaśni dokladnie.

tymczasem pozdrawiam

olaoska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 58


Rejestracja:
28-04-2005 23:40

Post 16-05-2005 15:52

nerwica natręctw

mam pytanie czy obgryzanie paznokci można zaliczyc do tego typu zaburzeń?

filip222

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 247


Rejestracja:
08-04-2005 13:13

Post 16-05-2005 18:39

Zgodnie z tym, co napisał jarek, to jeśli obgryzanie paznokci uniemożliwia komuś życie, to rzeczywiście jest to takie zachowanie. Mam jednak nadzieję, że nie dojdzie do tragedii :)

jarek

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 434


Rejestracja:
21-04-2005 18:32

Lokalizacja: WAW

Post 17-05-2005 00:15

Filip dowcipnie odpowiedział, napisałem o tragedii ponieważ w zaburzeniach tych mieszczą się i takie objawy jak zadanie ( lub chęć zdania ) ciosu nożem na skutek lęku, obawy - niezależne od woli !

Dla nas ma jednak znaczenie w przypadku dzieci, gdy natręctwo przejawia się np. w niemożności spożywania jakiejś potrawy przez dziecko - wydaje się to dziwne rodzicom, bo jest to uważane za jadalne, a nawet smaczne, wiec zmuszają do jedzenia - tymczasem dziecko przeżywa cierpienie, bo zmusza się go do jedzenia czegoś co przyprawia go o wymioty.

Dorosłym łatwiej -mówią nie dziękuję i raczej nie nalegamy.

Dlatego warto zastanowić się czy zmuszać , obserwować, czy to kaprys tylko, czy jakieś głębsze podłoże psychiczne - natręctwo.
Dziecko ponadto nie umie wyjaśnić , dlaczego nie chce tego jeść.
Jaki uparty myslimy?

To się często zdarza i nie chodzi o kaprysy zwiazane z jedzeniem , typu, chcę cukierka, nie teraz chce ciasteczko, a cukierka nie, ... itd.
Nerwice natręctw chyba częściej występują u dzieci z ADHD , niż u innych.

nb. spotkałem już artykuły kpiące sobie z tej dolegliwości - typu, czego ci lekarze jeszcze nie wymyślą.

Często dotyczy to także zbyt częstego mycia rąk, konieczność jest bardzo silna, ogromny lęk przed brudem, którego nie widzimy. Nie dopuszczenie do umycia rąk jest wtedy dla dziecka gigantycznym przeżyciem.

czy ktoś z was sptkał się z zachowaniem ( forma łagodna ) obsesyjno - kompulsyjnym, nerwicą natręctw - jestem przkonany, że tak.

mycha

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
03-05-2005 22:13

Lokalizacja: Śląsk

Post 17-05-2005 07:23

Witam

To teraz już wiem dlaczego mój Piotrek klamki otwiera łokciem, nim go dotkniemy pyta,sprawdza czy mamy czyste ręce itd. Wszystko wydaje mu się tłuste, nie ma mowy żeby zjadł coś rękami. A my twierdzimy, że to następna jego fanaberia. Następna z tego powodu, że fascynuje się do przysłowiowego bólu niektórymi rzeczami. Przerabialiśmy już szczotki, kombajny, wentylatory, dinozaury teraz jest na etapie kominków. Nic go nie interesuje tylko dana rzecz, rozmawia o tym non stop, my o szkole on o kominkach, dzieci o podwórku on o kominkach. Każdy temat rozmowy jest zagłuszany przez jego kominki. Zbiera gazety z kominkami w internecie czyta informacje o tym. Staje się specjalistą w dziedzinie; zna rozmiary, typy wentylacji jak musi być itd. Na szczęście kominki nie wydają dżwięku i jest cicho bo jak były na tapecie dinozaury to chodził i ryczał tak jak one i to nieważne czy w domu, szkole czy w autobusie.
Dziwi mnie tylko to, że żaden z psychiatrów czy neurologów nie nazwał tego po imieniu, bo o takim sformułowaniu słyszę pierwszy raz.
Zawsze jest kiedy
Pozdrawiam. Basia

mycha

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
03-05-2005 22:13

Lokalizacja: Śląsk

Post 17-05-2005 07:33

Zawsze jest kiedyś pierwszy raz, więc lepiej późno niż wcale się niedowiedzieć o czymś.
Nacisnęłam nie to co trzeba i poleciało. Przepraszam :wink:
Pozdrawiam. Basia

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 17-05-2005 08:20

Mycho,
przesadna dbałość o czystość, lub nawet "super-czystość" - tak, to może nasuwać przypuszczenie tego rodzaju nerwicy. Tylko przypuszczenie.

Natomiast fascynacja niektórymi tematami, moim zdaniem, za taką nerwicą nie przemawia.
W opisie, który podał Jarek, czytamy: "Zarowno mysli i czyny sa sprzeczne z cechami osobowości tej osoby i jego wolą. "

Jeszcze dobitniej można to przeczytać tam: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenie ... ompulsywne

"Zaburzenie obsesyjno-kompulsywne (ZOK, nerwica natręctw) - zespół zachowań w których pojawiają się myśli obsesyjne i natrętne, przymusowe (kompulsywne) ruchy i zachowania, niemal zawsze bardzo przykre dla osoby przeżywającej je. Zaburzenie utrudnia lub uniemożliwia normalne funkcjonowanie.
Myśli natrętne to idee, wyobrażenia czy impulsy do działania, które pojawiają się w świadomości w sposób stereotypowy. Czynności przymusowe - rytuały to stereotypowe i wielokrotnie powtarzane zachowania. Mają one zapobiegać mało prawdopodobnym wydarzeniom, które, w mniemaniu osoby dotkniętej zaburzeniem, mogłyby nastąpić, w razie zaniechania wykonania rytuału. Często te domniemane wydarzenia związane są z wyrządzeniem krzywdy sobie lub komuś. Zaburzenie to nieomal zawsze łączy się z lękiem, który nasila się przy próbach zaniechania czynności przymusowej oraz nierzadko depresją i depersonalizacją.
"
Czy "coś nakazuje" Piotrkowi zajmowanie się kominkami?
Czy jest to dla niego przykre?
Czy ma on wrażenie, że jeśli nie dowie sie o kominkach wszystkiego, to nastąpi jakaś katastrofa?
Czy próba zaniechania rozmowy o kominkach łączy się z lękiem?

Mycho, uszy do góry!
Masz zdolne dziecko, o różnorodnych zainteresowaniach. W dodatku jak już się czymś zajmie, to poważnie, dogłębnie i szczegółowo, a nie po łebkach. To jest zaleta!

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 17-05-2005 14:11

My walczymy z nerwica natrectw u Kuby. u niego objawia sie to roznie i czesto zmienia, przerabialismy, mycie rak, dmuchanie na kurz niewidzialny, bieganie siusiu co chwila, wycieranie kurzu tego niewidzialnego rekoma doslownie ze wszytskiego, sprawdzanie czy drzwi sa zamkniete przez otwarcie ich i zamkniecie - tak co pare minut -, noszenie plecaka ze wszytskimi skarbami i sprawdzanie co chwila czy wszytsko jest na miejscu, zapisywanie na karteczkach wyrazow przeroznych - wraca nawet z podworka zeby cos dopisac, kartke musi miec przy sobie i jak tylko czuje sie zagrozony sprawdza co tam jest napisane - kompulsywne jedzenie. Duzo tego - nie ma wszytskiego naraz, ale zamiennie, teraz wyciera kurz, nosi karteczki i plecak i zadaje codziennie piec pytan przed snem - jak sprobowalam ominac jakies jest straszny placz, strach, lek. I tak od ok. 3 lat.
Dzisiaj bylismy u psychiatry nowej, przepisala mu zoloft i powiedzila, ze nie jest w stanie zapewnic, ze to wyleczymy, ale na pewno zlagodzimy bardzo objawy, bez leku u Kuby sie nie da. Jak troche objawy zlagodnieja mozna bedzie wlaczyc terapie, narazie nerwica jest za mocna. Mamy jeszcze czas przed wrzesniem i pojsciem do szkoly, wiec moze uda sie.
Kuba sam mowi, ze jemu przeszkadza to ze musi tak robic i nawet pani doktor dzisiaj powiedzial, ze chcialby przestac, ze nie chce tak robic, ale musi, nie moze sie opanowac.
Mam nadzieje, ze leczenie da efekty. Poki co nie rezygnujemy z Rispoleptu, bo jak mowi lekarz to bardzo dobry lek i minimalnych skutkach ubocznych, a dobrze na Kube dziala. duzo tego, ale probowalismy sama terapia - z marnym skutkiem.
Sluze pomoca w sprawach nerwicy, duzo juz przerobilismy.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

aleks

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 191


Rejestracja:
28-03-2005 15:47

Lokalizacja: Gdańsk

Post 18-05-2005 12:03

No właśnie nas zmarwiło chodzenie susiu po kilkanaście razy przed snem, naszczęście to sie okazało nie natrenctwem tylko urazem psychicznym, Łukasz kiedyś siusiał w nocy moja mama go troche za ostro poptraktowała to było kiedy spał u nich jak ja byłam w szpitalu. Został po tym straszny strach przed zsiusianiu sie w łóżko. Teraz staramy sie to przetrwać i nie tracić cierpliwości. :) ale będzie dobrze.
Aleks

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 18-05-2005 19:58

mycha, pewne cechy w zachowaniu twojego syna przypominaja zespól Aspergera. Czy twoj syn byl diagnozowany pod tym katem?
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

mycha

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
03-05-2005 22:13

Lokalizacja: Śląsk

Post 18-05-2005 20:46

Witam :)

Odpowiadając na Twoje pytanie Agato mój syn był przebadany i nie powiedziano mam dokładnie, że ma Zespoł Aspargera ale cechy austyczne. Poza tym, Piotrek ma tyle diagnoz postawionych przez lekarzy, ze ja juz nie wiem która to ta właściwa, czy postawowa.
Jak na jedenastolatka to trochę mu się tego nazbierało. :cry:
Pozdrawiam. Basia

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 19-05-2005 13:07

Zespól Aspergera jest wlasnie uwazany za najlagodniejsza forme autyzmu. Nie martw sie! W takim przypadku leczenie stosuje sie poprzez prace w grupie i nauke umiejetnosci spolecznych. Dzieci z tym zespolem sa bardzo zdolne i bystre i potem sobie radza w zyciu, jak znajda jakas nisze (np informatyka). Maja tez trudnosci w rozumieniu przenosni w jezyku, metafor, np "wygladasz jak zbity pies" - beda szukac psa, nie kojarza, ze to metafora. Rozumieja jezyk konkretnie. Czasem maja tez trudnosci w prawidlowym odczytywaniu emocji u innych osob - to tez wymaga treningu. Nie martw sie, ,idz do jakiegos dobrego psychiatry dzieciecego, niech ci poleci psychologa do pracy, jaks grupe doskonalaca umiejetnosci spoleczne. Pozdrawiam.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

joanka

Posty: 1


Rejestracja:
10-06-2005 11:21

Lokalizacja: Wawa

Post 10-06-2005 11:28

Mój syn ma 8 lat. Jest dzickiem nadruchliwym i nadpobudliwym, ale potrafi nieźle funkcjonować w szkole i czasami w domu. Pierwsze problemy mieliśmy w przedszkolu w wieku 5 lat. Bardzo się bał irracjonalnych rzeczy, zaczęliśmy szukać psychologa. Miał zajęcia z usprawnienia psychomotorycznego, ale nie takie które mogły mu pomóc. Nie naciskaliśmy na inny rodzaj zajęć bo lęki same ustąpiły i przez ponad rok było dobrze. W pierwszej klasie lęki powróciły z większym nasileniem. Mój syn bardzo jest ze mną związany i mnie kocha więc nieustannie mnie kontroluje, boi się o moje zdrowie i życie, miewa koszmarne sny. To potworne widzieć jak bardzo cierpi i się męczy. Zdaje sobie sprawę z bezzasadności swojego lęku, a jednak nie potrafi go pokonać. Od września będziemy chodzić do psychoterapeuty, teraz jesteśmy umówieni na konsultacje do psychiatry. Bardzo chcę mu pomóc, ale tez boję się leczenia farmakologicznego, czy leki nie zniszczą wyjątkowej i wspaniałej osobowości i natury mojego syna? Być może jego problemy to właśnie nerwica natręctw z natrętnymi myślami, może to lęki separacyjne, a może zupełnie coś innego?

jarek pisze:Nerwica natręctw - zapewne chodzi zaburzenie z rodzaju obsesyjno kompulsyjnych. Wg klasyfikacji europejskiej ICD 10, umieszczono je w grupie nerwicowych. Obsesje to nawracające myśli, impulsy, wyobrażenia,
obsesyjne rytuały inaczej kompulsje, natręctwa ( stąd nerwica natręctw ).

Jeśli chodzi o dzieci to często są to "zachowania" - forma łagodna, obsesyjno kompulsyjne np. ciągłe sprawdzenie czegoś, mycie rąk, liczenie, ubieranie się w szczególny sposób ( towarzyszy temu lęk wg. klasyfikacji amerykanskiej to zaburzenie lękowe ).

Aby byla to choroba musi to uniemożliwiać normalne życie lub bardzo utrudniać.

Zarowno mysli i czyny sa sprzeczne z cechami osobowości tej osoby i jego wolą.
Przez rodziców często odbierane jako zachowanie niegrzeczne, np. wyłacznie i właczanie światła, bez sensu i wbrew zakazowi ( to formy łagodne tego zaburzenia ).
U dzieci leczy się psychoterapią behavioralną z małymi wyjątkami ( przy dużym stopniu nasilenia - leki ).

Wiele osób ma coś z nerwicy natręctw w dzieciństwie - to mija, ale cięzkie przypadki - rozwojowe ( narastające lęki i impulsy zachowań w wieku dorosłym), nieleczone w wieku dorosłym moga prowadzić do tragedii.

Napisałem takie podrecznikowe resume - dla zaspokojenia Twojej ciekawości, w praktyce jeżeli dotyczy to ciebie lub dziecka, a stan nerwicy jest niepokojący - lekarz wyjaśni dokladnie.

tymczasem pozdrawiam

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 13-11-2005 13:06

U nas znowu nasiliła sie nerwica. Jak bede za dwa tygodsnie u psychoatry to z nia pogadam - on bierze leki, ale w tej chwili widze, ze wcale nie pomagaja, a nerwica sie nasila. mam w ziwazku z tym pytanie, moze ktos bedzie wiedzial - Kuba pyta mnie o rzeczy oczywiste - np trzyma cos w reku, wie co to jest ale zadaje mi pytanie czy to jest akurat to i ja nie wiem - odpowiadac mu i potwierdzac, ze tak to jest to co mówisz, czy nie? Ja próbuje odwracac pytanie: a jak sadziesz - on mówi, ze tak według niego to np. opaska na reke, ale czy Ty tez tak myslisz/ Jak nie uzyska odpowiedzi to histeria. Gdyby to na jednym razie sie skonczylo Ok, ale za chwile przychodzi i znowu to samo. A jak mu odpwoeim, to slysze: czy Ty powiedzialas ze tak, ze to jest opaska? I tak w kółko. Nie wiem czy jasno to przedstawiłam o co mi chodzi.
Biega tez non stop do ubikacji, wyciera znowu wszytsko co sie da. Sama juz nie wiem. Zastanwiam sie z czym to jest zwiazane - czy ze zblizajacym sie urodzeniem brata - czy moze co bardziej podejrzewam z klotnia z bilogicznym tata o opieke - mial z nim ostatnio scyjse, ze tata sie nim nie zjamuje, tylko swoja polroczna corka, powiedzial mu co o tym mysli, to uslyszal ponoc, ze Ty jestes duzy i mozesz sam sie bawic, a ona jest mala i wymaga opieki, a jak Kuba argumentowal, ze mama sie bedzie nim tez opiekowala jak sie maly urodzil, to tata mu powiedzial, ze pewnie nie, ze bedzie sie tylko dzidzia zajmowala. Kuba co prawda wydaje sie nie wzial tego do serca, ale mam wrazenie ze podswiadomie jednak martwi sie. Tym barzdiej, ze do taty nie jezdzi czesto, a teraz uslyszal, ze chyba musza od siebie odpoczac.
Mam nadzieje, ze ktos cokoliwek z tego zrozumie co napislaam, troche chaotycznie.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 13-11-2005 14:15

No to się tatuś nie popisał :( Kuba jest przerażony i na swój sposób sprawdza Cię na kazdym kroku, czy jeszcze ma w Tobie oparcie, sprawdza granice. Lekarstwo, to dużo ciepła, miłości, dużo poświęconego mu czasu, jasne zasady i konsekwencja w działaniu. Nie możesz go zbywać, musisz mu odpowiadać i tłumaczyć. Nasz Kuba też kiedyś zachowywał się w taki sposób. Nie mieliśmy tej świadomości, co teraz, ale udało nam się wykluczyć te zachowania. Czeka Cię dużo pracy po urodzeniu Kubie braciszka. Nie dość, że pojawią się nowe zadania, to nie możesz odpuścić z Kubą, nadal będziesz mu musiała poświęcać dużo czasu.
Wytrwałości w działaniu Ci życzę.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 13-11-2005 17:12

Dzięki golombku. tatuś nie po raz pierwszy w tym przypadku sie nie popisał, tylko za pierwszym razem w wakacje (mala urodzila sie w czerwcu) Kuba ni stad ni zowad zaczal mnie prosic, zebysmy jak maly sie urodzi oddali go, ale wyciagnelam z niego o co chodzi i wyszlo, ze tata tez mu obiecywal, ze jak mala sie urodzi to on nie przestanie byc wazny, a tata robi inaczej (to sa slowa Kuby). Ale udalo nam sie mu wytlumaczyc i pokazywac na kroku, ze tak nie bedzie u nas. Teraz niby jest lepiej, wydaje sie, ze Kuba nie boi sie bralu zaintersowania, ale podejrzewam, ze w srodku jest inaczej, ze ta obawa mimo wszystko istnieje. Gadac to my sobie mozemy, wiadomo tez wazne, ale prawdziwym sprawdzianem bedzie rzeczywistosc i zdajmey sobie z tego sprawe. Oczywiscie nie zapewniamy go, ze nic sie nie zmieni, wie, ze maly bedzie wymagal wiecej uwago, bo nie bedzie umial sobie radzic sam, ale wie tez, ze to nie znaczy, ze nim nie bedziemy sie zajmowac. Troche liczymy na to, ze Kuba jest bardzo opiekunczy w stosunku do malych dzieci i ze bedzie mozna go zaangazowac w pomoc przy bracie, na ile oczywiscie bedzie chcial. W koncu on jest jeszcze maly i wymaga milosci i uwagi.
I chyba dobrze mi sie wydaje, ze to nasilenie nerwicy wiaze sie ze zmiana sytuacji - juz stoi lozeczko, sa ubranka przygotowane, on widzi, ze to juz niedlugo i boi sie.Ja sobie zdaje sprawe, ze Kuba mnie sprawdza, ale wiem tez ze w zadnym stopniu nie moge odpuscic tych granic, ktore sa teraz, vchoc pewnie Kuba bedzie to probowal w jakis sposob wykorzystywac.
Oj bedzie ciezko.
Powiem szczerze, ze zastanawiam nad pogadaniem z psychiatra o odstawieniu lekow na nerwice - wiem ze ona tez juz za dlugo nie moze ich przepisywac - one i tak w tej chwili nic nie wnosza, tylko czy nie bedzie gorzej? cholera wie, co zrobic.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 29-11-2005 15:51

Byłam dziś z Kubą u psychiatry i póki zdecydowałyśmy odstawienie Zoloftu, gdyż po prostu nie działa. Nerwica jest i wcale nie ma zamiaru zmniejszyć się. Psychiatra przystała na moja propozycje zanim wstawimy kolejny lek - mianowicie zastosowanie placebo, kupie jakieś wzmacniające witaminy czy coś w tym stylu (teraz zima okres przeziębień, więc nie zaszkodzi) i spróbujemy z tym, oczywiście przy tym zasygnalizuje Kubie, że to powinno mu pomóc na te zachowania, które mu przeszkadzają, lekarka co prawda powiedziała, że nerwica natręctw nie jest zaburzeniem, które możnaby leczyć placebo, ale bardzo mozliwe, że się zdziwi i że chciałaby tego, oby zadziałało. Idę do niej pod koniec stycznia i wtedy sie okaże, chyba żeby sie okazało, że wcześniej coś się dzieje, bo nie jest powiedziane, że jak odstawimy lek to nie będzie gorzej. Ale jestem z pania doktor w kontakcie, wiec jakby co bedziemy dzialac. Oby sie nasiliło, bo wtedy gorzej.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 06-02-2006 17:27

Martwi nas jedna rzecz w związku z nerwicą. Pisalam już o tym, że Kuba sprawdza czy jego drzwi są zamknięte, ale zaczyna to uratsać do rangi dużego problemu, bo on jakby ciągle rozbudowuje to sprawdzanie, teraz trwa to juz dość długo, bo on oprócz zamknięcia i otwarcia ich sprawdza według jakiejś kreski czy są zamknięte, potem staje obok i dalej w nie patrzy, po czym oczy zakrywa i odchodzi w takie miejsce gdzie ich nie widac. Wczoraj rozmawiałam z koleżanka psychologiem i zastanawiałysmy sie o co może chodzic, on drzwi zamyka w ten sposób tylko kiedy go tam nie ma - w pokoju. uznałyśmy, ze on chyba zamyka tam jakieś lęki i sprawdza, czy sie dobrze schowały. Jakby ten świat poza jego pokojem jest dla niego bezpieczny, a u siebie zamyka jakiś problem. Jak dojść o co chodzi i czy w dobra strone idziemy? Bo w koncu ta nerwica jest skutkiem, a my chcemy znaleźć przyczyne i z nia pracować. Nie wiem czy jasno napisałam.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 06-02-2006 20:47

Jasno napisałaś, masz rację, on może zamykac jakieś smutki. Ale tu nie chodzi co zamyka i nie chodzi o to, żeby wam to powiedział, on to powinien odreagować, narysować, wykrzyczeć, potargać, namalować, wygryźć, no cokolwiek. Jeżeli możesz - wpisz go na terapię dla dzieci do jakiegoś dobrego psychologa dziecięcego, kogoś zupełnie z zewnątrz, przed kim będzie się mógł otworzyć i zaprezentowac wszystko to, co mu zalega w środku. Dobry psycholog powinien mu pomóc to z siebie wyrzucić, niezależnie od tego, co to będzie. Natomiast niewiele da dociekanie przyczyn i pytanie o te przyczyny dziecka - nie będzie potrafił powiedzieć... Z tego co piszesz, naprawdę ostatnio mały przeszedł wiele, i targi o opiekę, odrzucenie przez biologicznego ojca, narodziny siostry i braciszka - to strasznie duże stresy, konia z rzędem by powaliło, a co dopiero wrażliwe dziecko z ADHD. Pozdrawiam.
A to co opisujesz przy tym zamykaniu drzwi, to się zrobił już cały rytuał - im większy lęk - tym więcej trzeba wykonac gestów, żeby choć trochę lęk odpuścił.
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 06-02-2006 20:55

Dzięki Agatko. On jest na terapii w poradni i duzo tam rysuje. mam zamiar porozmawiac z pania psycholog na ten temat, moze jej sie uda - juz troche jej rzeczy jej narysowal, o czym my pojecia nie mielismy, wiec moze i tym razem jakos nas naprowadzi. Ja go nie wypytuje, chociaz dzisiaj jak rytuał sie powtórzyl zapytałam go co tam zamyka cennego - powiedzial ze gre, ktora sobie kupil. Nie chce z nim siadac i młócić tematu, ale może jakoś "przy okazji" coś się uda.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 06-02-2006 21:01

No to ci powiedział, gra jest tak cenna, że ją zamyka, Ty masz nowe dziecko, on ma nową grę.
Jasne, że powinnaś powiedzieć psychologowi, że się małemu pogorszyło, niech się postara :lol:
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

Marta Mocek-Owsińska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 294


Rejestracja:
12-06-2006 08:00

Lokalizacja: Łeba

Post 10-08-2006 18:41

nerwica natręctw

wróciłam właśnie dziś od pani doktor;jedno co mi powiedziała,to to,iż moje dziecko cierpi na nerwicę natręctw;
łapie niewidoczny kurz,szura nogami itp.przepisała leki,by obniżyć stany lękowe, po miesiącu do kontroli...uff;ciężko...
zobaczymy,czy pomoże?!
memo

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 10-08-2006 18:51

A jakieleki Ci zapisała, bo mój tez to ma i nawet po lekach poprawy dużej nie ma.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Marta Mocek-Owsińska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 294


Rejestracja:
12-06-2006 08:00

Lokalizacja: Łeba

Post 10-08-2006 18:59

nerwica natręctw

Asentra 50 mg
memo

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 11-08-2006 10:04

I u nas kolejny problem , NERWICA NATRENCTW!!!!!!
Pani Doktor stwierdziła ,że jak tak dalej pójdzie to będzie mogła kziążkę o moim dziecku napisać.
Przechodzimy przez wszystkie możliwe choroby od pełnoobiawowego ADHD przez tiki i teraz to ludzie dlaczego:(
Czy to w przypadku dzieci z ADHD jest normalne że te wszystkie się ich czepiaja.
Z natrenctwami zaczeło się jakoś zaraz po zakończeniu roku szkolnego i po odstawieniu leków.
Najpierw były to bez przerwy pytania o to samo, aż do bólu , ustawianie krzeseł w jadalni z odmierzeniem co do centymetra żeby każde stało równiótko, sprawdzanie czy obie skarpetki są napewno podciągnięte do tej samej wysokości , zapinanie co pół minuty butów bo rzepy krzywe ... do tego tiki jak były tak są i cała reszta też ....

Wracamy teraz do Asentry w dawce 50 mg na dobę podzielonych na rano i wieczór po 25 mg.

Już nie mam siły ,dlaczego to wszystko dotyka moje dziecko!!!!!!
Pozdrawiam Monika

Ilona Lelito

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 561


Rejestracja:
01-04-2005 14:49

Lokalizacja: Kraków

Post 11-08-2006 13:19

bardzo Wam współczuję... chcialoby się coś mądrego powiedzieć, ale wszystko wydaje się być banalne wobec bólu, jakiego doświatczają Wasze rodziny. Na pewno dacie sobie ze wszystkim radę, bo jesteście silnymi i bardzo troskliwymi matkami.
Pozdrawiam gorąco !
Ilona Lelito - Polskie Towarzystwo ADHD
www.ptadhd.pl, e-mail. ilelito@tlen.pl, tel. 0 693 357 434
Kampania Społeczna ADHD - ŚWIAT TO ZA MAŁO!

mamaarka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
26-04-2006 12:29

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post 29-08-2006 16:41

Jak myślicie, czy "wyłamywanie" palców, takie ze "strzelaniem" w kościach, też można zaliczyć do nerwicy natręctw? Przemkowi chyba nie utrudnia ono życia, ale ja, jak słyszę te trzaski, to wychodzę z siebie... I przy okazji boję się, że może uszkodzić sobie stawy albo coś w tym stylu... A on potrafi tak wyłamywać te paluchy godzinami - np. przed telewizorem, czytając książkę, przy jedzeniu, w samochodzie.
A może to objaw czegoś zupełnie innego? I czy szukać pomocy u lekarza?

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 29-08-2006 18:12

Nie wiem, czy to nerwica natręctw. W dzieciństwie też sobie wyłamywałem, dopóki nie zobaczyłem powykręcanych w nadmiernie zgrubiałych stawach palców ciotki, która robiła to przez całe życie.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 29-08-2006 19:07

Monis, u nas równiez mamy cały przekrój nerwicowy, natrectwa ewoluuja ile wlezie, wycieranie, mycie, zamykanie i inne cuda. Skąd to cholerstwo sie bierze?Dowiadywalam sie co z tym robic i mozna, próbowac przetrzymywac, np. dwie trzy minuty zanim zrobi cos co "musi", np. zanim pojdzie sprawdzic czy drzwi sa zamkniete. Nie probowalam jeszcze, ale moze zadziala.
My bierzemy zoloft na te natrectwa, ponoc to odpowiednik asentry, a raczej odwrotnie, ale po lekach natrectwa nie znikaja do zera. A jak jest u Was?
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 29-08-2006 19:37

Właśnie się od Kuby dowiedziałem, że modne jest wyłamywanie palców wśród młodzieży i prześcigają się, który głośniej strzeli.

wiola

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 237


Rejestracja:
30-11-2005 15:00

Lokalizacja: dolnośląskie

Post 30-08-2006 00:28

Mój syn też ma chyba nerwicę natręctw, bo bardzo często sika, szczególnie przed wyjściem z domu potrafi kilka razy iśc do toalety, poza tym po każdorazowym dłuższym skorzystaniu toalety musi wziąc prysznic i zmienić bieliznę. Kiedyś bywało tak, że nie mogłam nigdzie wyjść bez niego, bo bał się chyba, że nie wrócę. Córka też tak miała i potrafiła tarzać się wrzeszcząc aż do mojego powrotu. Dopiero niedawno powiedziała mi, że ona bała się, iż coś może mi się stać. A przed chwilą uświadomiłam sobie, że moje sprawdzanie, w dzieciństwie, czy mam równo zawiązane buty, równo podciągnietę rękawki, skarpetki pewno nie wynikało z pedanterii, jak twierdzi do tej pory mój tata, tylko miałam ten sam problem. O problemach Krzysia mam zamiar porozmawiać podczas następnej wizyty u psychiatry. Jednak najbardziej martwi mnie ostatnio u niego problem z podejmowaniem decyzji, nawet błahych, np. smak lodów, czy ma iść na podwórko czy zostać w domu, czy zjeść teraz wafelka, czy też zostawić go na póżniej. Nie mam pojęcia, co z tym zrobić.
Ja - ?, mąż - ADHD, do którego nie przyznaje się, córka (16 lat) - ADHD?, syn (12lat) - zdiagnozowane ADHD

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13299


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-08-2006 06:27

Oj nie przejmuj się. Etam robił to samo. Wyrósł.
Menu w restauracji oznaczało OLBRZYMIE klopoty. Zbyt dużo możliwości.

monis

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 126


Rejestracja:
30-11-2005 18:22

Lokalizacja: Warszawa

Post 30-08-2006 10:54

U nas po asentrze jest chyba ciut lepiej , ale stosujemy dopiero trzeci tydzień więc jeszsze za wcześnie żeby to stwierdzić w 100%.
Psycholog poradziła mi dokładnie to samo, jeżeli pyta pięć razy o to samo to odpowiadać tylko dwa razy a potem mówić ze już odpowiedziałam i więcej nie bendę . Chyba działa! Jeżeli chodzi o czynności natrentne to próbować odwracać uwagę od tej danej czynności np. prosząc żeby w czymś ci pomógł.
Stosuję się do tych zaleceń od paru dni i puki co jest ciut lepiej , tylko nie wiem czy to leki czy zmiana mojego zachowania...
Pozdrawiam Monika

mamaarka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
26-04-2006 12:29

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post 30-08-2006 16:09

golombek pisze:Właśnie się od Kuby dowiedziałem, że modne jest wyłamywanie palców wśród młodzieży i prześcigają się, który głośniej strzeli.


To jest możliwe, ale ja mam ich trójkę w podobnym wieku i tylko Przemek, ten najmłodszy, tak wyłamuje. Nie ma więc mowy o żadnych wyścigach, wśród kolegów podobno też, bo pytałam, chyba że on jest prekursorem i ta moda dopiero nadejdzie :)
Nie mam pojęcia, co z tym zrobić, żadne metody nie działają... no i chyba nie umiem mu wytłumaczyć, że faktycznie może sobie zaszkodzić...
A do ubikacji też lata co chwilę, właśnie mnie obie babcie namawiają, żeby zrobić mu badania i chyba to zrobię...

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 30-08-2006 17:15

He ubikacja to u nas podstawa, ciagle lata do niej, ale to jest akurat natrectwo w naszym przypadku.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 08-01-2007 20:02

Bylam dzisiaj u lekarza, bo mamy znowu dołek z Kubą. Natręctwa duże, pobudzenie duże. Pani doktor rozmawiała z Kubą, on zatyka uszy jak ktoś chce z nim rozmawiać, nie slucha. Na szczęście jak wyszłam z gabinetu pani troche udało sie z nim rozmawiać i poki co zaczal współracować, tzn głównie chodzi o bieganie do ubikacji, mam mu plusy zapisywac za każdym razem jak mu sie uda i pani powiedziala, ze bedzie nagroda. Ona robiła dość dokładny wywiad ze mną, pytała o różne sprawy, typu czy jst zmniejszona potrzeba snu, czy ma manie wielkości, czy jakies inne zachowania, powiedziala, ze podejrzewa jeszcze cos innego, ale poki co nie powiedziala co, a mi te pytania pod cos podchodza, ale nie wiem pod co. Za trzy tygodnie idziemy do ontroli, bo mamy leki zwiekszone. Mam juz dosyc.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

Justynka

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 5718


Rejestracja:
03-12-2006 14:04

Lokalizacja: znad Bałtyku

Post 08-01-2007 21:06

nieszki pisze:Bylam dzisiaj u lekarza, bo mamy znowu dołek z Kubą. Natręctwa duże, pobudzenie duże. Pani doktor rozmawiała z Kubą, on zatyka uszy jak ktoś chce z nim rozmawiać, nie slucha. Na szczęście jak wyszłam z gabinetu pani troche udało sie z nim rozmawiać i poki co zaczal współracować, tzn głównie chodzi o bieganie do ubikacji, mam mu plusy zapisywac za każdym razem jak mu sie uda i pani powiedziala, ze bedzie nagroda. Ona robiła dość dokładny wywiad ze mną, pytała o różne sprawy, typu czy jst zmniejszona potrzeba snu, czy ma manie wielkości, czy jakies inne zachowania, powiedziala, ze podejrzewa jeszcze cos innego, ale poki co nie powiedziala co, a mi te pytania pod cos podchodza, ale nie wiem pod co. Za trzy tygodnie idziemy do ontroli, bo mamy leki zwiekszone. Mam juz dosyc.


Skąd Ty bierzesz tyle siły??? Podziwiam Cię :)
Szcęściarze są Ci Twoi milusińscy :) Dasz radę, jak zwykle :) :OK:

Agnieszka_xyz

Posty: 7


Rejestracja:
15-12-2006 20:18

Post 13-01-2007 21:19

U mojego synka Kubusia (lat 4,5) też się zaczyna coś takiego objawiać.
Ciągle się pyta o róże rzeczy, choc doskonele zna przeznaczenie czy nazwy przedmiotów. Pyta po kilkanaście razy, coraz głośniej.
Wciąż mnie woła, zupełnie jak by chciał mi coś powedzieć, lub o coś zapytać, ale tylko słyszę MAMO!!!.
Jeszcze wydaje różne dzwięki z siebie, które nic nie znaczą. Robi to nawet wtedy gdy proszę go aby tego nie robił.

Aga
Agnieszka mama Kubusia i Julki

Nikita

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 89


Rejestracja:
09-08-2006 23:21

Lokalizacja: Jaworzno-koło Sosnowca,śLąSK

Dzieci: córka ADHD

Post 14-01-2007 21:29

Czym właściwie charakteryzuje się zespół Aspargera?
Tyle się o tym pisze-ale nikt nie wyjaśnił na czym to właściwie polega?
Czy jżeli moja córka ma pewne cechy autystyczne-to to może być to? :??: :??: :??: :??: :jestes_wielki: :?:
Zawsze kiedyś wstaje znów wstaje słońce!!!

Halina

Awatar użytkownika

Licencjonowana ADHD-owa Czarownica

Posty: 5819


Rejestracja:
08-03-2005 22:32

Lokalizacja: Górny Śląsk

Dzieci: Piotrek 24 CZR z cechami ADHD i Krzyś 15 gimnazjalista ZA z cechami ADHD

Ja: ADHD zdiagnozowane przez lekarzy moich dzieci

Post 14-01-2007 21:32

Tu masz całą kopalnię wiedzy o Zespole Aspergera
http://niegrzecznedzieci.prv.pl/
Sama ADHD, synowie ZA z cechami ADHD, a mąż podejrzany o ADD
Obrazek
Obrazek
tel. 799223703

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 14-01-2007 21:58

Ja wlasnie wałkuje ten sam temat. I ukladanka zaczyna sie ukladac
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

mamaGumisia

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 246


Rejestracja:
16-03-2006 11:54

Lokalizacja: Biała Podlaska

Post 15-01-2007 12:13

Ja też byłam na tej stronie jak szukałam czegoś o niegrzecznych dzieciach. Właśnie w taki sposób trafiłam na Wasze Forum Kampania na rzecz ADHD. Zarejestrowałam się i korzystam do dziś :)

Marta Mocek-Owsińska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 294


Rejestracja:
12-06-2006 08:00

Lokalizacja: Łeba

Post 16-03-2007 18:24

nerwica ...

a ja nic tam znaleźć nie mogę;
fakt są podstawowe informacje o zespole i nic poza tym... a może nie potrafię tam szukać?
jutro jadę na następne testy i ciekawe,czy od razu poda wynik,czy na następnej wizycie - ile w moim dziecku adhd a ile aspergera...
memo

nieszki

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 4132


Rejestracja:
09-03-2005 20:02

Lokalizacja: Gdańsk

Dzieci: Synowie: 16 lat - ZA z cechami ADHD, 9 lat

Post 16-03-2007 19:59

Jesli chodzi o Kubę, to pani psycholog po obserwacjigo w szkole juz nie ma watpliwosci, ze to asperger.
Obrazek
Agnieszka -starszy syn lat 16 - ZA, drugi - lat 9 - takie sobie zwykłe, niezwykłe dziecko.

mamaarka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
26-04-2006 12:29

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post 17-03-2007 09:49

Nam już też rozwiano wątpliwości... Muszę w takim razie zmienić sobie podpis :)

Nieszki, przecież damy radę! A Kuba i Przemek przede wszystkim!
Ja - ADHD, mąż chyba z niego wyrósł ( tak twierdzi ), syn Wojtek - lat 13 - nie ma wcale, Arek - 12 - pełnoobjawowe, Przemek - 10,5 - z zachowaniami opozycyjno-buntowniczymi... No i pies Ferduś. Też ma. :)

Marta Mocek-Owsińska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 294


Rejestracja:
12-06-2006 08:00

Lokalizacja: Łeba

Post 17-03-2007 20:48

nerwica natręctw...

a ja dziś dostałam do poczytania książkę o zespole Aspergera i wiecie co?!
to wszystko,co u naszych pociech diagnozowano jako nerwicę natręct wcale nią nie jest; jest to jedno z zaburzeń charakterystycznych dla zespołu Aspergera i nazywa się ogólnie tiki lub rytuały - tak po polsku - bo oczywiście fachowa nazwa wyleciała mi z głowy - ale lekturę polecam - Tony Atwood "Zespół Aspergera" - da się ją przetrawić ze zrozumieniem ;
wszelkie towarzyszące zaburzenia opisane jasno; wyszczególnione formy terapii - polecam.
memo

mamaarka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
26-04-2006 12:29

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post 18-03-2007 12:06

Marto, czy można tą książkę kupić w internecie?
Ja - ADHD, mąż chyba z niego wyrósł ( tak twierdzi ), syn Wojtek - lat 13 - nie ma wcale, Arek - 12 - pełnoobjawowe, Przemek - 10,5 - z zachowaniami opozycyjno-buntowniczymi... No i pies Ferduś. Też ma. :)

Maja

Awatar użytkownika

Pszczółka

Posty: 2619


Rejestracja:
01-02-2007 19:54

Post 18-03-2007 12:48

mamaarka

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 150


Rejestracja:
26-04-2006 12:29

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post 18-03-2007 12:59

Dzięki, właśnie kupiłam :)
Ja - ADHD, mąż chyba z niego wyrósł ( tak twierdzi ), syn Wojtek - lat 13 - nie ma wcale, Arek - 12 - pełnoobjawowe, Przemek - 10,5 - z zachowaniami opozycyjno-buntowniczymi... No i pies Ferduś. Też ma. :)

Wróć do Diagnoza, objawy osiowe i zaburzenia towarzyszące



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.