Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Czy to Waszym zdaniem wiarygodna diagnoza?

Moderator: Moderatorzy

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 02-10-2006 11:18

Czy to Waszym zdaniem wiarygodna diagnoza?

Witajcie,
Parę miesięcy temu napisałam tu, że wybieram się z dzieckiem do poradni, żeby się utwierdzić w przekonaniu, że nie ma ono ADHD.
Pierwsza wizyta tak jak się spodziewałam nie potwierdziła nadpobudliwości psychoruchowej i dziecko otrzymało na karcie wpis "obserwacja".
Na drugą wizytę przyniosłam opinię nauczycielki, która w oparciu o znane kryteria zaznaczyła te punkty, które zauważyła u dziecka.
Po przeanalizowaniu obserwacji naszych rodziców + pani nauczycielki + pani psychiatry w gabinecie, ta ostatnia postawiła diagnozę: ADHD.
Jestem tak zaskoczona, że choć minęło parę dni, to nadal nie potrafię w to uwierzyć.
Owszem moje dziecko ma bardzo zaburzoną uwagę ale właśnie dlatego spodziewałam się ADD ale nie ADHD.
Zastanawiam się tylko, czy już po dwóch wizytach można postawić taką diagnozę?
Poza tym moje dziecko dopiero od miesiąca chodzi do szkoły (wiadomo, że jest to czas adaptacji i może się różnie zachowywać) i myślałam, że pani psychiatra zaproponuje, żeby za jakiś czas powtórzyć obserwację w szkole. A tu od razu diagnoza?
Co o tym sądzicie?
mama 7-latka, przyszłego wirusologa ;-)

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 02-10-2006 14:42

Już minął miesiac nauki szkolnej i nauczyciel miał wiele okazji aby zaobserwować zachowanie dzieca na zajeciach i w czasie przerwy. Do tego naprawdę nie potrzeba wiele czasu dla doświadczonego nauczyciela. Proces adaptacyjny nie musi trwać w nieskończoność.
Napewno Twoje dziecko chodziło do przedszkola lub oddziału przedszkolnego i być może już się zaaklimatyzowało w klasie szkolnej. Moze są tam też znajome dzieci, to w takim wypadku wszystko przebiega znacznie krócej.
Poza tym czasem dziecko zupełnie inaczej zachowuje sie w domu, inaczej w szkole. Porozmawiaj o tym z wychowawczynią. Mój uczeń z ADHD zanim trafił do mojej klasy to juz wiedziałam, ze jest nadpobudliwy psychoruchowo gdy obserwowałam zachowanie dzieci podczas moich wizyt w zerówce oraz po rozmowach z nauczycielką. Poradnia diagnozując dziecko tylko potwierdziła moje przypuszczenia (już po drugiej wizycie).

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 02-10-2006 17:17

Prawidłowa diagnoza wymaga m.in. występowania objawów poniżej 7 roku życia, w dwóch środowiskach (najczęściej szkoła i dom) oraz trwania tych objawów przez minimum 6 miesięcy. Tak stanowią kryteria, niekoniecznie przez wszystkich przestrzegane. Dziecko nie mogło dostać diagnozy ADHD, bo jako taka ta jednostka chorobowa w Polsce nie istnieje. Diagnoza może obejmować nadpobudliwość psychoruchową z deficytem uwagi lub zaburzenia hiperaktywne. Nie wyróżnia się przeważnie ADD jako innego rodzaju dysfunkcji, zawiera się ona w ADHD. W trakcie powstawania terminologii pojawiały się w różnych krajach różne nazwy i jedną z nich była właśnie nie ADHD, tylko ADD i o ile się nie mylę to nadal gdzieś ta jednostka chorobowa jest podstawową.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 02-10-2006 20:48

golombek pisze:... tylko ADD i o ile się nie mylę to nadal gdzieś ta jednostka chorobowa jest podstawową.

ADD jako jednostka podstawowa występuje w Ameryce.
Czyli tam mają tak: ADD niejednokrotnie dodatkowo miewa H.
A w Europie jest odwrotnie: ADHD czasami występuje bez H.

A po polsku, jak słusznie Gołąbek zauważył, nazywa się to "nadpobudliwość psychoruchowa".

Zresztą, słowa słowami.
Ważne, czy dostałaś zalecenia/porady dotyczące postępowania z dzieckiem,
i czy na Twój-matczyny rozum, one są sensowne.

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 02-10-2006 22:08

Ciekawska, to nie chodzi tylko o aklimatyzację mojego dziecka. Myślę, że nauczycielka, która ma trzydziestkę nowych dzieci i jeszcze ich za dobrze nie rozróżnia może mieć problem z wiarygodną oceną konkretnego dziecka.

Golombku, tak dosłownie wyraziła się pani psychiatra, że moje dziecko ma ADHD. Dopiero na żywą reakcję mojego synka, że on nie ma ADHD (w szkole jest chłopiec z ADHD, który jest szykanowany z tego powodu przez inne dzieci), pani zaczęła używać sformułowania "nadpobudliwość psychoruchowa".

Zonadreptaka, dostałam zalecenia powszechnie znane (puste biurko, spokój w domu, itp.) a także listę do realizacji dla pani w szkole, ale... Z jednej strony wiem jaka będzie reakcja pani ("ja mam trzydziestkę uczniów i nie mogę się skupiać na jednym") a z drugiej - poważnie się zastanawiam, czy warto o tej diagnozie mówić. Moje dziecko nie jest agresywne a jedyna nadruchliwość to podskoki w miejscu z wymachami ramion i przyruchy np. typu "odkręcanie żarówek" rączkami ;-). Może powiem o zdiagnozowaniu zaburzonej koncentracji ale w sumie po co? Przecież pani i tak nie znajdzie czasu, żeby pomóc mojemu dziecku.
mama 7-latka, przyszłego wirusologa ;-)

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 02-10-2006 22:40

Aska pisze:Moje dziecko nie jest agresywne a jedyna nadruchliwość to podskoki w miejscu z wymachami ramion i przyruchy np. typu "odkręcanie żarówek" rączkami ;-).

A to wypisz-wymaluj jak mój ADDowiec, kiedy był w tym wieku.
Witaj w klubie :D

Aska pisze:...dostałam ... listę do realizacji dla pani w szkole, ale... Z jednej strony wiem jaka będzie reakcja pani ("ja mam trzydziestkę uczniów i nie mogę się skupiać na jednym") a z drugiej - poważnie się zastanawiam, czy warto o tej diagnozie mówić. ... Może powiem o zdiagnozowaniu zaburzonej koncentracji ale w sumie po co? Przecież pani i tak nie znajdzie czasu, żeby pomóc mojemu dziecku.

Cóż, rozumiem. Wszyscy mieliśmy/mamy taki dylemat.

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 03-10-2006 10:09

Aska pisze:...dostałam ... listę do realizacji dla pani w szkole, ale... Z jednej strony wiem jaka będzie reakcja pani ("ja mam trzydziestkę uczniów i nie mogę się skupiać na jednym") a z drugiej - poważnie się zastanawiam, czy warto o tej diagnozie mówić. ... Może powiem o zdiagnozowaniu zaburzonej koncentracji ale w sumie po co? Przecież pani i tak nie znajdzie czasu, żeby pomóc mojemu dziecku.

zonadreptaka pisze:Cóż, rozumiem. Wszyscy mieliśmy/mamy taki dylemat

Hi hi hi a ja - okazuje się mam dziury w pamięci. Mama mi otatnio powiedziala ze jak byłam w 4 czy 5 klasie nauczycielka wysłała mnie do szkolnej pani pedagog w związku z tym ze zwykle nie odpowiadałam na jej pytania ( bo nie bardzo wiedziałam o co mnie pytała i co się dzieje) Pani nauczycielka wychodziła z załozenia ze to nie jej sprawa zajmować się problemami ucznia - ze do niej mamy przychodzic zwarci, gotowi i skoncentrowani.Jakimis naszymi dziwactwami niech się zajmują specjalisci. A my też tylko po lekcjach mozemy je ujawniać.
A pani pedagog zapytała mojej mamy czy myslę sobie ze jestem królewną i nie mam obowiązku gadać z ludzmi ( moze z nią tez nie gadałam?)
Jaki to ma związek z tym co pisze Aśka? Taki zeby jak najszybciej wyedukowała synka bo im dalej od szkoły tym zwykle lepiej.
No chyba ze na uczelni się spotka tę samą nauczycielke co w podstawówce ... znowu w tej samej roli. Nie wiem jak ja się wywinę od zajęć z nią...
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 03-10-2006 16:00

zonadreptaka pisze:ADD jako jednostka podstawowa występuje w Ameryce.

Często nie wiem w którym kościele dzwonią, myli mi się gdzie, czego używają i tak pewnie już zostanie.

Aska pisze:Golombku, tak dosłownie wyraziła się pani psychiatra, że moje dziecko ma ADHD
No tak, ja znowu się czepiam nie wiadomo o co :oops: . Sam mówię o diagnozie ADHD a nie innej i tego zwrotu sie potocznie używa, bo krótszy pewnie. Nie wiem dlaczego czytając o diagnozie myślałem o opinii w której zwrot ADHD użyty być nie może.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 03-10-2006 19:58

Aska pisze:Ciekawska, to nie chodzi tylko o aklimatyzację mojego dziecka. Myślę, że nauczycielka, która ma trzydziestkę nowych dzieci i jeszcze ich za dobrze nie rozróżnia może mieć problem z wiarygodną oceną konkretnego dziecka.

Wiesz Aśka, jesteś przerwazliwiona i przejęta, jak każdy rodzic pierwszaka.
Myślisz, że pani w szkole to dzieci jeszcze nie potrafi po miesiacu odróżnić? Przeciez codziennie przez kilka godzin patrzy na te dzieci, jest z nimi, rozmawia, podchodzi, pochyla się nad zeszytem. Idź na lekcję to zobaczysz jak to przebiega.
Koleżanka ma 30 pierwszakow i odrożniała po kilku dniach. Po miesiacu juz potrafi scharakteryzować wszystkich uczniów pod wdgl, zachowania i umiejetności. I tak się dzieje w kazdej szkole. Ja mam problem z pamięcią wzrokowa i też odróżniam. Tak, miałam obawy, że będę myić dzieci ale porobiłam sobie identyfikatory z imieniem dziecka i po problemie. A pierwszaki były bardzo dumne, ze maja identyfikatory.
Asiu o dziagnozie powiedz wychowawczyni, przecież to nie wyrok na dziecko, ale pomoc i jemu i nauczycielowi, który będzie wiedzieć że dziecko ma problem z koncentracja uwagi, poskłada dziecku rzeczy na stoliku, powtórzy polecenie, pokaże palcem obrazek.
Mam pytanie, powiedziałaś swojemu dziecku, ze ma ADHD?

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 03-10-2006 21:07

Zonadreptaka, czy to znaczy, że Twojemu dziecku te przyruchy zanikły z wiekiem?

Marto, myślę, że nie będzie tak źle. Teraz mimo wszystko jest większa świadomość wśród nauczycieli o tego typu zaburzeniach.

Golombku, najważniejsze, że my tutaj wiemy o czym mówimy :wink:

Ciekawska, nie oceniaj mnie proszę zbyt pochopnie. Swoje obawy opieram na konkretnych zdarzeniach. Pani już parokrotnie pomyliła mojego syna z innym chłopcem. Nawet gdy parę dni temu oddawała mi ankietę z zaznaczonymi kryteriami ADHD (z wydrukowanym imieniem i nazwiskiem mojego dziecka!), chciała mi też wręczyć dowód wpłaty wystawiony na innego chłopca.
Nie mówię mojemu dziecku o diagnozie, bo jak widać sama nie jestem przekonana o jej wiarygodności. Z tego też m.in. względu nie powiem o niej w szkole.
mama 7-latka, przyszłego wirusologa ;-)

etam

Awatar użytkownika

Linuxiarz młodszy

Posty: 811


Rejestracja:
10-03-2005 20:37

Lokalizacja: W-wa

Post 03-10-2006 21:45

Aska pisze:Zonadreptaka, czy to znaczy, że Twojemu dziecku te przyruchy zanikły z wiekiem?
Jako podmiot tego pytania odpowiadam, że conajwyżej się trochę ograniczyły.
Obrazek
Obrazek

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13293


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 03-10-2006 21:46

Aska pisze:Zonadreptaka, czy to znaczy, że Twojemu dziecku te przyruchy zanikły z wiekiem?

Ani dzieciom ani mnie nie przeszło tak do końca. Trochę się zmniejszyło, ale nie przeszło.
Aska pisze: Nawet gdy parę dni temu oddawała mi ankietę z zaznaczonymi kryteriami ADHD (z wydrukowanym imieniem i nazwiskiem mojego dziecka!), chciała mi też wręczyć dowód wpłaty wystawiony na innego chłopca.
to znaczy, że nauczycielka ma problemy z koncentracją uwagi :) hi hi hi

tuptus

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
18-09-2006 15:23

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-10-2006 09:14

sorki że nie w temacie.
mam straszne problemy z skrzynką i nie wiem czy do Ciekawskiej dotarł mój mail.
Ciekawska czy masz może dla mnie jakieś informacje?
Nawet jeśli nie prosze o odpowiedz.

z pozdrowieniami
ela :(((

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13293


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 04-10-2006 10:08

proponuję wykorzystać prywtne wiadomości. Jest też możliwość wysyłania maili przez forum

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 04-10-2006 21:25

Etam, dzięki, że się odezwałeś :) Wiesz co mi powiedziała jedna pani rehabilitantka? Że moje dziecko oduczy się tych przyruchów, bo... będzie się kontrolować w obecności rówieśników. I co Ty na to? :)

Dreptaku, nie pomyślałam o tym ale rzeczywiście wśród nauczycieli też przecież mogą być ludzie z zaburzoną koncentracją :D
mama 7-latka, przyszłego wirusologa ;-)

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 04-10-2006 22:09

Aśka, a w jakich sytuacjach dziecko ma te przyruchy? Może gdy się denerwuje albo nie moze skupić?
Pytam, bo mój jeden uczeń ma. Ale nie zawsze. Czasem ładnie pracuje, a nieraz ma taki dzień, ze ręce "same mu sie wiercą" i dzieje sie to jakby wbrew jego woli. Wtedy nie moze się skupić, nie mogę go do niczego zachęcić, siedzi nic nie robi i moim zdaniem bardzo sie męczy tą sytuacją.

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 04-10-2006 23:18

Hmmm... właściwie najczęściej mój syn podskakuje i macha łapkami jak się z czegoś cieszy :D Albo jak o czymś z przejęciem opowiada. Czyli jak jest pozytywnie nakręcony :wink:
Nie wiem jak się zachowuje w szkole ale podczas odrabiania lekcji w domu wykonuje sporo dodatkowych i zbędnych ruchów, które niesamowicie wydłużają nam czas pracy. Właściwie po napisaniu każdej litery mój syn się rozprasza: coś powie, zajrzy na następną stronę zeszytu, zacznie temperować ołówek, albo upuści coś na podłogę... A i ciągle muszę go przysuwać jak najbliżej biurka, bo inaczej buja się na krześle.
Lubi jak mu podczas pisania kładę rękę na drugiej rączce. Chyba mu to pomaga się skupić.
mama 7-latka, przyszłego wirusologa ;-)

Marta

Awatar użytkownika

Wsparcie

Posty: 2037


Rejestracja:
15-06-2005 13:56

Lokalizacja: Kraków

Post 05-10-2006 12:48

Aska pisze:Marto, myślę, że nie będzie tak źle. Teraz mimo wszystko jest większa świadomość wśród nauczycieli o tego typu zaburzeniach.

[smilie=happy.gif] Miałam taki poranek przeznaczony na narzekania wtedy. Wybacz.
Jutro to dziś,
tylko że jest jutro.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 05-10-2006 12:53

Oj to fajnie się cieszy. Każdy się cieszy, jak mu sie coś uda. A dla pierwszaczka samodzielne napisanie wyrazu to wielkie przeżycie. Sporo dzieci tak reaguje. Połowę tych czynności wykonuje własnie z radości, jest w takiej euforii. Nie przejmuj się. Może jest kinestetykiem? Wiele dzieci tak ma i te drobne ruchy pomagają w pracy mózgu (np. bazgrolenie, manipulowanie drobnymi przedmiotami).
Moj syn jak opowiadał że dostal dobrą ocenę lub, że pani go za coś pochwaliła, to też skakał, biegał i nigdy nie nadążyłam za nim, czy skakanie chce zademonstrować czy zrelacjonować wydarzenie.
Za raczkę potrzymaj skoro tak lubi. Moze czuje sie bezpieczniej? Też czasem tak robię moim uczniom, jak nie wiedzą co zrobią z lewą ręką przy pisaniu.
Lubię czytać Twoje posty, bo taką fajną, przejmujacą się mamą jesteś.

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 05-10-2006 13:00

Aśka, wiesz co? Może jak synek napisze linijkę lub dwie rób mu króciutkie przerwy. Jakąś zabawę ze śpiewem, niech może szkolną piosenkę zaśpiewa, pokaże jak szumią drzewa, skaczą wrobelki, ruchy naprzemienne itp.
Tez nie lubię bujania na krześle, bo to niebezpieczne, szczególnie w szkole. Ja zawsze dzieciom lekko odsuwam krzesło, tak, żeby potem bez hałasu wstawały (może coś postaw za krzesełkiem, żeby nie mógl się odchylać do tyłu).
No i nie przejmuj sie tym jego ruszaniem sie. Każde dziecko musi się poruszać, to nie gipsowe posągi.

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 05-10-2006 23:41

Marto, ja też czasami lubię sobie ponarzekać. Tak dla równowagi :wink:

Ciekawska, taka radość wygląda słodko, gdy dziecko jest małe ale już np. u piętnastolatka... hmm... :wink:

Przerwy staram się robić, ale wiesz jak to wydłuża czas: moje dziecko robi sobie przerywnik po każdej literce, ja po każdej linijce i tak odrabianie lekcji ciągnie się w nieskończoność :roll: Robię więc konkursy typu: napisz linijkę bez wypowiedzenia ani jednego słowa.

Wiem, wiem, już słyszałam o sobie, że patrzę na swoje dziecko przez lupę :wink: Ale tak już chyba mają mamy jedynaków...
mama 7-latka, przyszłego wirusologa ;-)

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 06-10-2006 18:04

Masz napisane "MAMA 7 latka". Myślałam, że chodzi o pierwszaczka. Pomyliłam Aśki, wątki na forum, czy jakie licho? Jakaś rozkojarzona jestem. Siedząc przy komputerze zawsze robię kilka rożnych rzeczy. Może dlatego? No piętnastolatek już nie powinien tyle skakać i wciaż gadać. Moze daj mu gumę do żucia? :wink:

golombek

Wsparcie

Posty: 1953


Rejestracja:
19-09-2005 09:32

Post 08-10-2006 16:42

Ciekawska pisze:Pomyliłam Aśki, wątki na forum, czy jakie licho?

No qrna zaraz wyjdzie na to, że ADHD masz galopujące :lol:

Ciekawska

Wsparcie

Posty: 439


Rejestracja:
26-05-2006 18:51

Post 08-10-2006 20:39

Nie mam pojęcia, czy to zaraźliwe, czy w myśl porzekadła "z kim przestajesz, taim się stajesz"? :wink:
Nie mam czasu czytać dokładnie jednej rzeczy, wiec mam naotwieranych kilka stron, do tego pogaduszki z koleżankami, jeszcze jestem na grach i kilka innych czynności wykonuję aż mi się w oczach mieni.

Aska

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 83


Rejestracja:
07-08-2005 21:07

Post 08-10-2006 20:48

Ciekawska, chodziło mi o to, że mojemu dziecku to machanie łapkami nie przechodzi i dopóki jest kilkulatkiem to może to i urocze ale jak będzie nastolatkiem to już mniej :wink:
mama 7-latka, przyszłego wirusologa ;-)

Wróć do Diagnoza, objawy osiowe i zaburzenia towarzyszące



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.