Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

obiad czy klęska żywieniowa?

Moderator: Moderatorzy

Marta Mocek-Owsińska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 294


Rejestracja:
12-06-2006 08:00

Lokalizacja: Łeba

Post 06-08-2006 14:50

obiad czy klęska żywieniowa?

poradźcie mi,co robić,by dziecko w miarę normalnie zjadło obiad...
nie mam już siły ciągle mu mówić,by nie podpierał rękami głowy;by siedział prosto zamiast leżeć na stole;by się nie wiercił;jadł sztućcami,a nie rękami;by wogóle jadł... obiady to koszmar,a przecież nie będę karmiła siedmiolatka łyżeczką...
robi dosłownie wszystko w czasie posiłku - tylko nie je...wierci się,gestykuluje,karmi psa,zagaduje,popisuje się...
siedzę z nim już godzinę i efekt jest taki,że większość posiłku jest na stole i pod nim(jak zwykle);a mi opadają ręce! :kermit:
memo

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 06-08-2006 15:54

Ja odpuściłam sobie już dawno.Mój synuś NIECIERPI jedzenia przy stole i koniec.W domu nie zwracam już na to uwagi,w szkole obiadów nie chciał jeść(z małymi przerwami),a jeśli jesteśmy w restauracji albo u kogoś w domu synuś zjada obiad błyskawicznie(wpojone mimo wszystko w dzieciństwie zasady zachowania przy stole zna i stosuje!) i ucieka od stołu.Moja mama,gdy jesteśm u Niej na niedzielnym obiadku też w końcu się poddała i nie zwraca uwagi gdzie Łukasz je obiad(byleby nie nabrudził).Więc nie ma problemu,wszyscy są szczęśliwi.
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

Agatka

Awatar użytkownika

Profesorowa

Posty: 1001


Rejestracja:
10-03-2005 21:16

Lokalizacja: Kraków

Post 06-08-2006 16:59

Myślę Ela, ze to najlepszy sposób, żeby tylko zjadł a reszta.... :wink:
jestem psychologiem:) i lubię to forum
Agata Orzeł-Żukowska
psycholog dziecięcy i terapeuta rodzinny
terapeuta biofeedback

ela lech

Wsparcie

Posty: 450


Rejestracja:
17-05-2005 11:58

Lokalizacja: Stalowa Wola

Post 06-08-2006 18:27

Dzięki Agatko.nie zawsze jestem przekonana,że postępuję słusznie,wiele rzeczy robię(a raczej robiłam) intuicyjnie...
Mama szesnastolatka z ADHD i prawie piętnastolatka z ADD

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 07-08-2006 08:52

Marto,
spróbuj mu ten obiad jak najbardziej skrócić.
Żeby nie trzeba było siedzieć przy stole w oczekiwaniu aż mama nałoży na talerze, albo siedzieć przy stole czekając aż wszyscy skończą jeść, itp.
Siadasz, zjadasz, dziękuję, koniec.

My podzieliliśmy tradycyjny "obiad" na dwa osobne posiłki: "zupę" i "drugie danie". Działało. Polecam.

Marta Mocek-Owsińska

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 294


Rejestracja:
12-06-2006 08:00

Lokalizacja: Łeba

Post 07-08-2006 10:10

obiad czy klęska żywieniowa?

ja również wołam dzieci na obiad,kiedy jest już na talerzach;
a obiady dwudaniowe podaję w odstępie godziny a nawet dwóch - nic nie skutkuje;
jeszcze jak jest to,co lubi (a jadbły najchętniej tylko mięso i to najlepiej drób) - to idzie wytrzymać,a dalej to wielki koszmar...
memo

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 07-08-2006 22:20

Cieszę się, że ktoś jeszcze wpada na podobne pomysły :D

Ale,
jeśli i to nie skutkuje, to pozostaje tylko jasne określenie, jak należy się zachowywać przy stole i stwierdzenie:
"albo będziesz jadł kulturalnie jak człowiek, albo wcale".
I konsekwentne przestrzeganie tegoż.

I żadnych "przegryzek" między regularnymi posiłkami.

DagmaraM

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 77


Rejestracja:
10-11-2008 11:58

Post 25-11-2008 08:17

"albo będziesz jadł kulturalnie jak człowiek, albo wcale".


Moje dziecko zazwyczaj wybiera ten drugi wariant. Jakiś czas temu też odstawiał cyrki przy jedzeniu (a bo ziemniaki, a bo surówka nie taka, a bo ...) powiedziałam:
"nie chcesz jeść to nie jedz, odejdź od stołu i idź do swojego pokoju"
Oczywiście zaznaczyłam, że do kolacji nie dostanie nic jeść.
W między czasie przyszła babcia Kuby. Syn chcąc wykorzystać sytuację wyciągnął słodycze z szafy. Zwróciłam mu uwagę, że nie taka była nasza umowa. Na co syn mi się odpłacił:
"Widzisz babciu ja tu głoduje"
:shock:
Mama 8letniego Małego Księcia z diagnozą ZA z cechami ADHD
i 4 miesięcznego Tosia, który uczynił z Księcia dumnego brata
"Jeśli ktoś jest odmienny, to jest skazany na samotność"

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13307


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 25-11-2008 08:55

DagmaraM pisze:"Widzisz babciu ja tu głoduje" :shock:
-Tatuś, czemu babcia ucieka zygzakiem?
-Milcz synu i podawaj naboje!
:D :D :D
Ostatnio zmieniony 25-11-2008 12:00 przez dreptak, łącznie zmieniany 1 raz

DagmaraM

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 77


Rejestracja:
10-11-2008 11:58

Post 25-11-2008 11:59

:smiech_na_calego:
Mama 8letniego Małego Księcia z diagnozą ZA z cechami ADHD
i 4 miesięcznego Tosia, który uczynił z Księcia dumnego brata
"Jeśli ktoś jest odmienny, to jest skazany na samotność"

adamino

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Brylantowego Orderu ADHD

Posty: 675


Rejestracja:
05-10-2007 22:20

Post 25-11-2008 18:04

DagmaraM pisze:
Moje dziecko zazwyczaj wybiera ten drugi wariant. Jakiś czas temu też odstawiał cyrki przy jedzeniu (a bo ziemniaki, a bo surówka nie taka, a bo ...) powiedziałam:
"nie chcesz jeść to nie jedz, odejdź od stołu i idź do swojego pokoju"
Oczywiście zaznaczyłam, że do kolacji nie dostanie nic jeść.


Ja stosuję podobną metodę, dawno już przestałam biegać za Adasiem i prosić aby coś zjadł. Obiad nałożony, wołam do stołu. W razie jakichkolwiek dyskusji najpierw ostrzeżenie, a następnie zabieram talerz sprzed nosa informując, że następny posiłek to kolacja. I oczywiście nie ma mowy o przekąskach a tym bardziej o słodyczach.
I to naprawdę działa.
Mama 9-letniego Adama z ADHD.

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 07-12-2008 14:00

Mój syn to niejadek od urodzenia, nigdy go ten temat nie interesował.
Co prawda miał refluks żołądkowo-jelitowy jak był malutki, ale coordinax w syropku skutecznie pomógł.

Póżniej było tylo gorzej z apetytem. Mógł nie przyjmować posiłków przez cały dzień. Lekarz mówił "nie dawać dopóki się upomni o żarełko.
I tak mogłam sobie czekać i czekać i nic, tylko pił.

Zawsze skórę i kości na sobie nosił i nosi, w siatce centylowej poniżej trzeciego centyla.

Po prostu szkoda gadać. Martwiłam się i zamartwiałam tym latami. Nie chce jeść mięsa, warzyw, owoców, możecie się uśmiać, ale dokarmiam go nutridrinkami lub owocami i warzywami ze słoiczków dla małych dzieci.

To koszmar. Niedawno wdrożyłam właśnie nową metodę o której tu piszecie. "Nie chcesz jeść to nie jedz obiadu, idż więc do swojego pokoju , jeśli obiadu nie zjadłeś to z kolacją też możesz się pożegnać chłopie".


I o dziwo jest poprawa. Karol tak jakby robi mi na przekór. Mówi: "No dobra mamo, to daj mi już ten obiad, zjem", po czym wstaje i mówi :"Wiesz mamuś ale było pyszne".

Wniosek z tego taki że należy sobie odpuścić, bo nasze dzieci są przekorne bardzo.
Jeśli chodzi o wysiedzenie przy stole, to w ogóle nie ma o tym mowy.
I tu wiem że żle robię, ale już tyle metod próbowałam i bezskutecznie.
Niestety można powiedzieć że idę na łatwiznę i włączam mu np."Mustanga z dzikiej doliny", i wtedy usiądzie i oglądając zje posiłek. Ale sama wiem że to jest do chol... nie podobne.
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)

dreptak

Awatar użytkownika

Terapeuta

Posty: 13307


Rejestracja:
20-02-2005 21:41

Lokalizacja: Warszawa

Post 07-12-2008 14:08

Madziu !!
Cieszę się, że pomogliśmy!
Bo nasze metody są sprawdzone w działaniu :)

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 07-12-2008 14:16

Tak to prawda, lecz ja nie do końca jestem z siebie zadowolona. Muszę coś wymyśleć, żeby pozbyć się tych bajek przy jedzeniu.
Brakuje mi już jednak pomysłów.
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)

anka-niko

Awatar użytkownika

Wsparcie i Łowca Talentów

Posty: 8543


Rejestracja:
27-04-2008 16:50

Lokalizacja: warszawa, Żoliborz

Dzieci: młody dorosły z ADHD (wbrew pozorom)

Ja: takie sobie coś ;)

Post 07-12-2008 19:59

A może zamiast oglądania - będzie słuchał audiobooków? Przy słuchaniu wyrabia się wyobraźnia. Teraz w księgarniach sporo tego - od bajek do literatury poważnej.
Obrazek
mama super syna - KĄT-owicza z ADHD, dysgrafią... i pasją

Jerzy Liebiert
Uczyniwszy na wieki wybór// w każdej chwili wybierać muszę... Jeździec

Uczę się ciebie człowieku.//Powoli się uczę, powoli.//Od tego uczenia trudnego//Raduje się serce i boli. *** (Uczę się ciebie, człowieku...)

Madzia J

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 159


Rejestracja:
21-04-2008 18:20

Lokalizacja: warszawa

Post 08-12-2008 07:55

Spróbować można, dzięki anka-niko.
Syn Karol 8 lat- zdiagnozowane ZA/ADHD , córka Gabrysia 2,8 r.(w trakcie diagnozy- ZA???)

sila

Awatar użytkownika

Dama/Kawaler Srebrnego Orderu ADHD

Posty: 78


Rejestracja:
05-12-2008 11:32

Lokalizacja: Ostrołęka (okolice)

Post 12-12-2008 11:15

Tak to bardzo dobry sposób!
Polecam jeszcze wprowadzenie budzika...
tzn. nastawiamy budzik np. na 10-15min. i sygnalizujecie dziecku ile ma czasu i że w momencie kiedy budzik zadzwoni zabieracie talerz.
Ważne są te też stałe pory posiłków.
Synuś- Ksawery -5lata - ADHD
Synuś-Mikołaj-18 miesięcy-nie do końca święty...:)))

iwonkap

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
29-01-2009 21:14

Lokalizacja: warszawa

Post 10-02-2009 11:01

Jak mój syn był małym chłopczykiem, nie było mowy o siedzeniu przy stole do końca posiłku. Podchodził do stołu ,,łapał kęsa" i odchodził z powrotem. Pani psycholog, która przychodziła na indywidualną terapię (syn miał zdiagnozowany autyzm) poradziła nam również metodę zabierania talerza z tekstem, ,,widzę, że już się najadłeś, dziękuję". I pod żadnym pozorem jakiegokolwiek podjadania do następnego posiłku. Po trzech dniach awantur o chrupki i przekąski synek pierwszy siadał do stołu widząc rozstawiane talerze, pięknie zjadał i dopiero odchodził. Również polecam tę metodę, bo sprawdziła się w przypadku naprawdę trudnego dziecka. Zresztą ta niezapomniana pani psycholog udzieliła nam w tamtym czasie mnóstwa bardzo skutecznych, choć trudnych sposobów radzenia sobie z naszym małym tyranem.

Żona Dreptaka

Wsparcie

Posty: 6424


Rejestracja:
14-03-2005 21:39

Post 10-02-2009 12:35

Iwonko, taka pani psycholog to skarb bezcenny.
Zdradzisz nam kto to taki?

iwonkap

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
29-01-2009 21:14

Lokalizacja: warszawa

Post 11-02-2009 22:55

No nie wiem czy wolno mi upubliczniać cudze nazwisko, a ona pracowała z synem jak miał 4 latka, od dawna już nie mamy ze sobą kontaktu.

iwonkap

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 10


Rejestracja:
29-01-2009 21:14

Lokalizacja: warszawa

Post 11-02-2009 22:58

Pomogła nam również zapanować nad bajkową fiksacją, bo syn całymi dniami okupował telewizor katując nas bajkami Disneya i z awanturami o słodycze i inne przekąski

Wróć do Diagnoza, objawy osiowe i zaburzenia towarzyszące



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.