Forum     Forum - powrót na pocztek forum Portal - powrót na ADHD.org.pl Office Bogdan Mizerski

Ucieczka/lęk przed emocjiami

Moderator: Moderatorzy

ullak

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 12


Rejestracja:
12-06-2014 08:21

Lokalizacja: Wielkopolska

Dzieci: Laura 10 lat ADHD, Luiza 20lat prawdopodobnie ADD

Post 16-06-2014 11:50

Ucieczka/lęk przed emocjiami

Witam,
Od kilku lat nurtują mnie pewne reakcje u córki (adhd). Z biegiem czasu nie mijają, więc się zaczynam martwić i upatrywać też powiązań z pewnymi zachowaniami w szkole.
Od kiedy pamiętam, czyli od czasu gdy miała jakiś 2 latka, może i wcześniej, ale zbyt często nie włączałam jej tv, więc dokładnie nie wiem, reagowała z lękiem na pewne sytuacje na bajkach. Gdy jedno zwierzątko goniło inne, Laura uciekała z pokoju lub wyłączała telewizor. Podobnie było, gdy muzyka w bajce zmieniała się na taką, która budziła w niej lęk. (W ogóle męczą ją głośnie dźwięki i tłumy. 1,5godz. baliku w szkole to dla niej aż nadto). Nie oglądała strasznych bajek, wszystko było bardzo łagodne, a mała i tak znalazła w nich coś czego się bała. Chyba jedyną z której nie uciekała były teletubisie. W sumie byłam zadowolona, bo nie spędzała za wiele czasu przed telewizorem. Z biegiem czasu jej reakcje na sceny w bajkach/filmach nie zmieniły się. Właściwie można powiedzieć, że wszystko się nasiliło, bo zwiększył się wachlarz emocji, na które reaguje ucieczką. Reaguje na sceny związane z miłością, gdy ktoś kogoś lub siebie ośmiesza oraz na gdy komuś dzieje się krzywda. W bajkach scen miłosnych jest najwięcej, więc przy nich często można zaobserwować ja to się u Laury odbywa. Przy takich scenach momentalnie jest pisk/krzyk, zatyka uszy, zamyka oczy, głośno liczy, śpiewa, powtarza "głupie, głupie, głupie", a zwykle jednocześnie ucieka na górę do pokoju i przeczekuje scenę. Potem ostrożnie schodzi i podgląda, czy scena minęła. Teraz ma 9,5 lat, a np. Shreka żadnej części nie obejrzała nawet w 2/3 - ciągle uciekała na górę do pokoju i przeczekiwała pewne sceny - głównie miłosne. Przy tym taką sceną jest dla Laury spojrzenie w oczy dwóch postaci płci przeciwnej. Acha i nie idzie siłą oderwać jej rąk od uszu, tak boi się usłyszeć dźwięki lub słowa związane z daną sceną. Nie da się też przetłumaczyć, że miłość jest pięknym uczuciem i że przecież nic się nie wydarzyło, tylko na siebie spojrzeli, no i że to tylko bajka, fantazja. Podobnie reaguje na sytuacje gdy ktoś się ośmiesza, nie może ich znieść. Gdy ktoś ośmiesza inną osobę, jest podobnie ale dodatkowo wybucha gniewem - "jak tak można", czasem płacze i ucieka. Nie chciała obejrzeć, całkiem niedawno odcinka Kubusia Puchatka, w którym bała się, że Królik się ośmieszy, zostanie wyśmiany przez przyjaciół. Gdy ktoś kogoś krzywdzi również płacze, aż się trzęsie, strasznie się oburza i ucieka, czasem wyłącza telewizor. Leciał, chyba z pół roku temu piękny film, baśń "Dzikie łabędzie". Kiedy myślała, że matka króla skrzywdzi dziecko bohaterki, wpadła w histerię, trzęsła się, były płaczliwe pytania zaczynające się od "czy ona nie rozumie, że...", nie wytrzymała, wolała nie wiedzieć jak się bajka skończy, to było ponad jej siły, schroniła się w swoim pokoju.
Na Biofeetbacku, ponieważ ma problem ze skupieniem się na planszach, ogląda bajki i filmy. Przy opisanych scenach obraz całkowicie zamazany. Zatyka uszy, zamyka oczy, śpiewa, mruczy pod nosem, żeby zagłuszyć myśli. Rąk nie idzie jej oderwać od uszu. Nie da sobie przetłumaczyć, że to tylko bajka. Przy "Gnomeo i Julia", który już kiedyś w domu z tatusiem oglądała (zwykle ogląda z kimś, sama włącza sobie tylko popularno-naukowe lub jakieś bzdurki bez większego ładunku emocjonalnego) tylko tym razem na Biofeetbacku trzeba było zmienić bajkę, gdyż tak się zerwała do ucieczki, że pozrywała czujniczki(nie wiem jak to się nazywa:)). Mam nadzieję, że z tego opisu nie wynika, że Laura jest zmuszana do oglądania i w ogóle nic innego tylko telewizja:) Ona bardzo chce obejrzeć, ale po prostu nie wszystko daje radę, poza tym staram się ograniczać telewizję.
Teraz o moim podejrzeniu powiązania tych reakcji z tym co się dzieje, a właściwie działo bardzo często w szkole jeszcze parę miesięcy temu. Laura często dostawała uwagi, ze bez powodu wyzywała kolegów, że kogoś uderzyła, a najczęściej, że płakała/wyła ileś tam czasu na lekcji. Wiem, że całkowicie rzetelnej relacji takich zdarzeń od Laury nie otrzymam ("przedstawię ci mamusiu jak to wyglądało z mojej perspektywy"). Jednak dosyć często było tak, że ktoś powiedział Laurze coś w jej mniemaniu dokuczliwego, wyśmiewającego, że się zaśmiał, że na gorszy stopień lub jakąś uwagę pani w stronę Laury zrobił "buuuu", wpadała w szał, histerię. Sądzę, że te sygnały ze strony rówieśników dla innej osoby niewiele znaczące, w oczach Laury były czymś ośmieszającym, krzywdzącym, a przede wszystkim przerysowanym. Nie umiem tego wytłumaczyć, ale jakoś mam wrażenie, że przesadne reakcje w sytuacjach szkolnych i tych filmowych biorą się z tego samego źródła. I że gdyby było wiadomo, skąd to się bierze i dało się to jakoś przetrenować, nie popadałaby tak w kłopoty w szkole i nie zrażała do siebie rówieśników, którzy bywa, że się pukają po głowach. Od paru miesięcy rzadko mam sygnały ze szkoły, że coś tam się wydarzyło. Jednak Laura twierdzi, że nadal jej dokuczają, ale ona włącza w sobie muzyczkę, żeby nie słyszeć i tak się nie denerwować. Od paru miesięcy nie siedzi też z koleżanką, która była prowodyrką konfliktów i scen powodujących, że Laura nie była w stanie pracować na lekcjach. Ostatnio jak usiadły razem tylko jednego dnia, od razu Laura złapała uwagę.
Może ktoś widział u swoich dzieci takie reakcje na emocje jak u Laury? Może da się to jakoś przepracować? Do tej pory nikt nie brał tego poważnie. Zwykle słyszałam że powinna z tego wyrosnąć, czasem nawet, że próbuje zwrócić na siebie uwagę. Na prawdę nie próbuje, to jest dla niej męczące, jest jej nawet głupio, ona nie może tych ucieczek powstrzymać. Gdy zaciska oczy, kurczowo trzyma ręce przy zatykaniu uszu, żeby tylko nikt ich nie oderwał, wygląda to tak jakby te uczucia ją bolały. Gdy była z klasą w kinie przykrywała się kurtką, żeby nikt nie widział, no i film nie był na szczęście tak bardzo emocjonujący.
Dodam jeszcze, że na EEG-Biofeetback wyszedł zawyżony poziom lęku.
Acha, jak czyta książki, lub ja jej czytam, też zdarzają się sceny przy których tak reaguje jak na filmach, jednak przebiega to znacznie łagodniej. Chyba dlatego, że nie ma gotowego obrazu i dźwięku.
uff, ale się rozpisałam, mam nadzieję, że za mocno nie namąciłam:) pozdrawiam

Agagrafka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
04-04-2011 10:37

Dzieci: Mateusz - 12 lat - ZA; Emilka - 11 lat - chyba NT (wątpliwości są...)

Post 17-06-2014 07:16

Tak jakbym czytała o moim Mateuszu... Ma 11 lat, chłop jak dąb, ale reakcje na sytuacje stresowe, napięcie - jak u Was. Też jest zatykanie uszu, chowanie się za fotel, uciekanie do drugiego pokoju, mruczenie, śpiewanie "pod nosem". Nawet w przypadkach, gdy zna film / bajkę - właściwie to wtedy najbardziej. Niby rozumie, że to fikcja, wie, że w sumie nic się złego nie dzieje, ale to chyba to napięcie powoduje u niego takie reakcje. Nasza psycholog twierdzi, że to po prostu jeden z objawów spektrum autyzmu (Mati ma zdiagnozowany zespół Aspergera) - ma związek z trudnością w zdefiniowaniu, nazwaniu i zrozumieniu emocji. Próbują wspólnie "przerabiać" ten temat. Ale na razie skutki są mierne. A te wszystkie "działania zagłuszające" to po prostu sposób radzenia (a może raczej nieradzenia) sobie z ze swoimi emocjami - może lepiej, że są takie (ale przekonana nie jestem;). Zauważyłam, że jak u Mateusza uspokajają się te "ucieczki" to nasilają się tiki - coś za coś.Chyba trzeba uzbroić się w cierpliwość, próbować "oswajać" trudne sytuacje, może w końcu się uda przezwyciężyć ten lęk.

Co do "wyrastania" z problemu to mam mieszane uczucia - już nie raz słyszałam na temat zachowań Mateusza, żeby się nie przejmować, bo "wyrośnie".
Z niczego nie wyrósł - co najwyżej zostało to na tyle przepracowane, że z problemem sobie radzi. Owszem - układ nerwowy dojrzewa, ale zarówno Twoja Laura, jak i mój Mateusz są już w takim wieku, że pewne "dziecięce" objawy powinny ustąpić. Myślę, że nie warto czekać - trzeba działać.

Ostatnio czytałam, że w temacie lęków skuteczna jest terapia poznawczo-behawioralna - ale to (moim zdaniem) trzeba naprawdę dobrego terapeuty, który poprowadziłby taką terapię, pokazał i wytłumaczył co i jak.
Znalazłam taką książkę http://www.gwp.pl/12469,terapia-poznawc ... -kot-.html
To co prawda podręcznik dla terapeuty, ale mam zamiar się z nim zapoznać (dzisiaj odbieram z biblioteki). Może jak będę więcej wiedzieć, to chociaż doraźnie uda mi się jakoś pomóc mojemu dziecku.

ullak

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 12


Rejestracja:
12-06-2014 08:21

Lokalizacja: Wielkopolska

Dzieci: Laura 10 lat ADHD, Luiza 20lat prawdopodobnie ADD

Post 17-06-2014 11:49

Agagrafka, bardzo dziękuję Ci za odpowiedź. Teraz widzę, że to nie tylko Laury problem.
U nas też nie ma znaczenia, czy zna bajkę. Jak zna, to wtedy jest zawczasu w gotowości. Za to filmy np. o szpitalach, operacjach nie robią na niej wrażenia, bo wie, że to jest prawdziwe. Laura uwielbia serial kryminalny "Kości". Widok zwłok z robakami co najwyżej ją obrzydza, ale panikę wywołuje pocałunek bohaterów.
Za to horror obejrzany u koleżanki w listopadzie do tej pory zdarza jej się przeżywać. Tak samo, gdy ostatnio koleżanki z klasy opowiedziały na przerwie horror o laleczce Chucky - wystarczyła opowieść, a Laura trzy noce ze mną spała i bała się być sama.
Też miałam takie myśli, że to może omieć jakiś związek z autyzmem. Nie pasuje mi tylko to, że Laura bardzo dobrze radzi sobie z rozpoznawaniem i nazywaniem emocji, a tak w każdym razie mi się wydaje, tak też kiedyś mówiła pani psycholog. A może ich mimo wszystko nie rozumie? Nie wiem czy to się nie wyklucza rozpoznawanie i nierozumienie? Czekam teraz na telefon z PPP w sprawie ustalenia wizyty - u nas czas oczekiwania to ostatnio po kilka miesięcy :( Chcę ją jeszcze raz przebadać przez pedagoga i psychologa. Nacisnę na zwrócenie uwagi na ten problem i poproszę o terapię.
Przypomniało mi się, że parę miesięcy temu na badaniu biofeetback, jakieś fale związane z emocjami wyszły tak, że wskazywać możnaby na ZA. Może za mało znam ten temat, pobieżnie poczytałam tylko o cechach typowych dla ZA, jednak większość Laury zachowań ani mnie ani pani prowadzącej badanie nie pasowała. Musiałabym zgłębić temat. Czy można mieć ADHD plus tylko jakieś cechy ZA lub autyzmu?
Dzięki za linka, będę zamawiać, bo trzeba coś robić.

Agagrafka

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 17


Rejestracja:
04-04-2011 10:37

Dzieci: Mateusz - 12 lat - ZA; Emilka - 11 lat - chyba NT (wątpliwości są...)

Post 17-06-2014 13:43

Z tego co wiem, to często zdarza się że dziecko z Zespołem Aspergera ma objawy typowe dla ADHD - nadruchliwość, problemy z koncentracją.
Co do objawów autyzmu - to w końcu spektrum autyzmu - czyli mówiąc prosto: "każdy ma inaczej". I może się zdarzyć, że nie ma problemów z nazywaniem emocji, a są inne - np. z funkcjonowaniem w grupie, z nadwrażliwością sensoryczną, z rytuałami i stereotypiami itp. itd. Zresztą Mateusz ma na przykład tak, że emocje "na obrazku" rozpoznaje bezbłędnie, ale już na twarzy innych osób niekoniecznie, a swoich bardzo często nie potrafi zidentyfikować i nazwać.
Jak by nie było - czy Laura ma ADHD czy też zaburzenia autystyczne - ważne jest działanie - diagnoza i owszem może pomóc, bo dobrze przeprowadzona oprócz konkretnej nazwy daje też pogląd na problemy dziecka. Ale jak macie dobrego, konkretnego psychologa lub innego terapeutę, który pokieruje Wami to najważniejsze.

ullak

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 12


Rejestracja:
12-06-2014 08:21

Lokalizacja: Wielkopolska

Dzieci: Laura 10 lat ADHD, Luiza 20lat prawdopodobnie ADD

Post 17-06-2014 13:55

No właśnie, nie mamy takiej osoby. Mam mieszane uczucia co do szkolnej pani psychopedagog do której Laura chodzi raz w tygodniu. Dlatego będę jeszcze szukać pomocy Poradni, ale to potrwa zanim się dostanę. Na razie zapoznaję się literaturą. Dziękuję jeszcze raz za odpowiedź:)

JoaGall24

Posty: 2


Rejestracja:
19-09-2014 14:08

Post 23-09-2014 17:27

ullak nie poddawaj się, jesteś bardzo dzielna. Pozdrawiam

sahara

Dama/Kawaler Brązowego Orderu ADHD

Posty: 41


Rejestracja:
09-03-2013 19:58

Lokalizacja: trójmiasto

Dzieci: Syn 11 lat ZA i inne dodatki, Córka tylko twórczo nadpobudliwa lat 8

Post 24-03-2018 13:48

Ciekawe jak się sytuacja rozwinęła u ciebie. Podam przykład syna. Wracam ostatnio z pracy syn (11 lat) z babcią-i już przez drzwi słyszę wycie. Ostatnio jest bardzo dobrze, już był spokój od "dziwnych zachowań" to trochę się zmartwiłam. W głowię mam- znowuuuuu!. Wchodzę, a tam syn siedzi na podłodze, moja mama przy nim. On tak głośno płakał, w totalnej histerii. Ja się pytam co się stało. Moje dziecko z płaczem: bo mama umierała na raka a syn jej nie chciał podać ręki. Moja mama powiedziała,że w tv leciał film. Bardzo długo syn nie mógł dojść do siebie. W domu jeszcze mówił, że nie chce żebym umarła itd... To było straszne. Ale on też tak na wszystko reaguje. Nie tylko w filmach, w reportażach, wiadomościach tv czy w realu jak zobaczy,że komuś się krzywda dzieje to masakra. Dlatego też w szkole sporo problemów, których nikt nie widział. Z tego się chyba jednak nie wyrasta- można to tylko oswoić.
Jak ja byłam dzieckiem, to trochę też reagowałam na filmy-nie aż tak ale to się nie da wytłumaczyć,że to tylko film. Działa tu wyobraźnia. Teraz jestem dorosła i nie oglądam horrorów, o chorych dzieciach, jakiś dramatów strasznych itd...:) Na filmach niektórych niby pod pretekstem też wychodzę:) Mam to w mniejszym stopniu ale trochę rozumiem. Jak byłam dzieckiem obejrzałam rój to mi całą noc poduszka dosłownie brzęczała, serio;)

tama

Dama/Kawaler Złotego Orderu ADHD

Posty: 190


Rejestracja:
19-01-2008 18:23

Lokalizacja: Kraków

Post 26-03-2018 23:26

Mój syn zasze doskonale odróżniał bajki i to co nie naprawdę od realnych rzeczy. Mimo róznych zaburzeń,ADHD i ja widziałam pewne autystyczne elementy nigdy nie miał z tym problemu. Natomiast zupełnie neurotypowa córka koleżanki miała coś takiego. Ojciec (lekarz) bardzo długo zabraniał jej różnych rzeczy. Np Harrego Potera przeczytała dopiero w wieku lat 15. Mój syn czytał Stracharza (taka ksiązka) w wieku 12 lat, aojciec kolezanki nie pozwolił jej pzeczytać. I nie miało to zwiazku z religijnym wychowaniem tylko z delikatna wrażliwościa dziewczynki.
Nie wiem od czego to zależy. Ale to po prostu fizjologia danego osobnika. Nigdy nie płakałam czytajac ksiązki (no moze jeden wyjatek) ale jak zaszłam w ciąże to łzy zbierały ni sie nawet przy dzienniku telewizujnym, o harlekinach nie wspominając. Moje kosmiczne zdziwienie ginekolog skwitował To normalne-hormony. A mnie opadła szczęka i cały światopogląd. No bo jak głupie hormony moga zmieniać to kim jestem i zawsze byłam.
syn już studiuje rocznik 95; dysgrafia, dyslekcja stwierdzone, ADHD niestwierdzono, ale ma wszelkie objawy

Wróć do Diagnoza, objawy osiowe i zaburzenia towarzyszące



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika

cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by Vjacheslav Trushkin for Free Forums/DivisionCore.